tajemnica.poliszynela 30.09.05, 15:27 Co sądzicie o tym pomyśle? Czy jeśli władze miasta na to pójdą wybaczycie im wydanie kasy na to? Czy pomysł wam się podoba, będę wdzięczny za opinie:-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: H Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 16:12 Nie podoba mi sie. Śródmieście - a zwłaszcza ciąg Krakowskiego Przedmieścia wygląda bardzo dobrze, albo przynajmniej dobrze (jeśli pamięta sie o opróznianiu koszy na śmieci - z czym ostatnio jest aż zbyt widoczny problem...), a w bliskiej okolicy jest bardzo dużo części miasta, które wymagają natychmiastowej pracy - i zupełnie niepotrzebne byłoby wydawanie pieniędzy na deptak w tym miejscu, tym bardziej, ze jest tam przecież Plac Litewski, który też jest przeznaczony dla pieszych, a na dodatek Pl. Litewski łączy się szerokim chodnikiem przy Europie z deptakiem. Moim zdaniem zły pomysł - i niepotrzebny. W ogóle z przekształceniami Placu Litewskiego swobodnie można poczekać - wystarczy podciąc drzewa, zeby więcej było widać, a w pierwszej kolejności odnawiane powinny być te części miasta, które naprawdę tego potrzebują: okolice Dworca PKS i "przełomu" alei Solidarnosci przez Lubartowską a następnie Zamojska, Rusałka i dalej w kierunku dworca PKP. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 CO Z TYMI DRZEWAMI? 30.09.05, 22:02 W ogóle - zgoda, tylko o co chodzi w zdaniu: "wystarczy podciąc drzewa, zeby więcej było widać". Czego nie można zobaczyć? Jak czegoś nie widać, to zrobić kilka kroków i już widać, nie? Drzewa dowiodły jak są przydatne w czasie upałów, a zapowiada się dalsze ocieplenie w kolejnych latach. Dajmy spokój drzewom... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: CO Z TYMI DRZEWAMI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 22:25 Już tłumaczę. Jestem zdania, że drzewa w dużych ilościach są dobre w parkach, ogrodach, w lesie, ale nie na głównym placu miasta. Bardzo dobrze, ze jest on ślicznie zadrzewiony - ale jak na mój gust (oczywiście to akurat moja opinia) za bardzo. Za bardzo - bo z jednej strony placu nie widać jego drugiej strony, bo drzewa ją zasłaniają:-) Nie chodzi mi o wycięcie drzew z placu - w żadnym wypadku! Ale chciałbym, żeby było widać, że jest to plac, jak jest duży i żeby między drzewami były "okna" pozwalające widzieć pałace po jego północnej stronie. Uwazam za jedną z największych zalet Lublina, ze jest to bardzo zielone miasto - chyba jedno z najzieleńszych w Polsce, choć parków ma mało - bo zieleń w Lublinie jest nie tylko w parkach, jak to bywa w wielu innych miastach. Ale z drugiej strony bardzo do mnie trafiło stwierdzenie prof. Lileyki, znakomitego historyka sztuki, który kiedyś na seminarium powiedział, że w Lublinie w zieleni jest chaos - bo to, co piękne jest zasłonięte i niewyeksponowane, a to, co należałoby zasłonić, bo zbyt pięknhe nie jest, jest najczęściej dobrze widoczne - i rzeczywiście - gdy potem poszedłem na przechadzkę po Lublinie, stwierdziłem, że prof. Lileyko ma rację. A bardzo dobrym przykładem tego jest drzewo przy klasztorze kapucynów, którego wielkie konary zasłaniają bardzo ładną bramę, stanowiąca przecież element kompozycji całgo zespołu klasztornego. A wystarczyłoby podciąc kilka gałęzi - i brama stałaby się widoczna nie tylko zimą, gdy nie ma liści. I o to właśnie mi chodziło. Na zakończenie, skoro już przy Lileyce jesteśmy, na tym samym seminarium określił Lublin takimi słowami (zapisałem sobie:-): "Jedno z najpiękniejszych miast w Europie, z niespotykaną nigdzie indziej architekturą, jedno z nielicznych miast w Polsce, gdzie jest prawdziwa urbanistyka". Oczywiście mówiąc o urbanistyce prof. Lileyko miał na mysli przeszłosć, nie czasy współczesne, ale uściślił też, że wielkie wrazenie wywarła na nim kompozycja urbanistyczna placu zamkowego - gdy pierwszy raz przyjechał do Lublina w 1954 roku. Myślę, ze zdanie prof. Lileyki jest tym cenniejsze, że jest on w gruncie rzeczy mało związany z Lublinem - pochodzi gdzieś z Rusi, całe życie naukowe zajmował się sztuką Warszawy i takimi rzeczami jak regalia polskie - więc w przypadku Lublina można uznać, że jest obiektywny. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Nie ma zgody. 01.10.05, 00:18 To piękne, że na głównym placu miasta jest i część łysa, i spora część zadrzewiona. To urasta do wymiaru znaku tego, że Lublinowi bliska jest Ziemia i Przyroda. A samotne drzewo przy przystanku MPK - najlepsze (powinna być ławka wokół). Nie jest też tak, że od strony np. przystanku nie widać pałaców. Ale może drobne a umiejętne przycinki by były korzystne - trudno ocenić, chociaż gdy się zabiorą do tego osoby wycinające drzewa w Lublinie, to można mieć obawy, czy zachowają umiar i wyczucie. Bardzo dziękuję za przytoczone wypowiedzi prof. Lileyki i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Nie ma zgody. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:43 robertw18 napisał: > A samotne drzewo przy przystanku MPK - najlepsze (powinna być ławka wokół). Owszem - bo i samo piękne i gałęzei ma wysoko i dobre wyeksponowane - ono ubogaca plac a nie zasłania architektury. > Nie jest też tak, że od strony np. przystanku nie widać pałaców. Ale może > drobne a umiejętne przycinki by były korzystne - trudno ocenić, chociaż gdy się > > zabiorą do tego osoby wycinające drzewa w Lublinie, to można mieć obawy, czy > zachowają umiar i wyczucie. Ano właśnie o to chodzi - bo kiedy tylko coś się powie o cięciu drzew, to już wszyscy myślą, ze komuś chodzi o ich wycięcie - a CIĘCIE (PODCIĘCIE) I WYCIĘCIE to trochę różne pojęcia:-) Przyznaj, ze sam zareagowaeś podobnie czytając mój post o podcięciu drzew:-))) No i niestety - umiar i wyczucie - tak, to jak słusznie zauważyłes - jest poważny problem... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 Re: Nie ma zgody (częściowo). 01.10.05, 13:33 Nie, nie było nieporozumienia w rodzaju "podcięcie = wycięcie", bo w zasadzie jeśli ktoś chce widzieć więcej szczegółów pałaców może pójść za drzewa lub mieć widok z bocznych prostopadłych ulic. Raczej chodziło o to, że po przycinkach też by mogło być nieźle, chociaż inaczej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: CO Z TYMI DRZEWAMI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:50 Szanowni przedmówcy ,obaj macie rację! Po prostu zieleń w mieście wymaga najpierw dobrego zakomponowania a potem starannej i stałej fachowej opieki. W Lublinie mamy zdziczałe pozostałości madrego i planowego komponowania zieleni i opieki a nawet ofensywę głupoty i urzedowego wandalizmu w odniesieniu do każdej formy zieleni. Mamy zdziczałe pozostałości madrego i planowego komponowania zieleni i kompletny brak kompozycji współczesnych!!! Miasto jako dom i ogród mieszkańców Lublina powinno wyglądać tak jak dom i ogród porządnego i mądrego właściciela prywatnej posesji dbającego o swoje otoczenie.. Właściciel który dba o swoje miejsce zamieszkańia i jego otoczenie,bo tego wymaga od niego zwykła kultura,kosi trawniki,zamiata i sprzata liście i śnieg, sadzi i przesadza drzewa i krzewy , podcina konary......pielęgnuje swój dom i ogród. Co stoi na przeszkodzie żeby to samo robić w Domu i Ogrodzie jakim jest Miasto Lublin? Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 WIĘC JEST NAS TRZECH! (Na pewno więcej...) 01.10.05, 13:22 To ładny zwrot, ten o "Domu i Ogrodzie jakim jest Miasto > Lublin". Może w szczegółach byłyby różnice, bo jedni wolą drzewa (nawet niekiedy za cenę przysłaniania przez nie domów), a drudzy chcą większego poskramiania przyrody, ale na razie pozostajemy na poziomie dość ogólnym. :) Pozdr. PS. Niekiedy łąki niekoszone są ciekawsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: WIĘC JEST NAS TRZECH! (Na pewno więcej...) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:18 Łaki czyli błonia koszone lub nie to całkiem inna historia niż zarośniete dwumetrowymi chwastami miejskie trawniki i parki! O lubelskich błoniach już mi sie nie chce gadać. Pozdrawiam z nadzieją graniczącą z pewnościa że jest nas więcej niż trech! Odpowiedz Link Zgłoś
rilian Brześć, a nie "jakaś Ruś" 01.10.05, 21:00 Hubciu drogi, prof. Lileyko nie pochodzi "gdzieś z Rusi", jeno z Brześcia n/Bugiem!... A swoją drogą i ja jestem wyznawcą poglądów "docenta siekierki" (jak go nazwała kiedyś GW) na zieleń w mieście... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Brześć, a nie "jakaś Ruś" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:54 A Brześć to nie Ruś? Dzisiaj Białoruś:-) Ja wiem, że w czasch przedrozbiorowych to była Litwa, ale przecież Litwa w większości skladała się w Rusi. Tuż obok - Wołkowysk i Słonim, to np. Ruś Czarna:-) Tak napisałem, bo ie lubię określeń "Kresy" itp. - są tak niejednoznaczne, ze bez sensu ich używać. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
austriak2 Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! 28.01.06, 23:48 Mówisz o okolicach dworca PKS, a zapomniałeś o remoncie ul. Grodzkiej! I całej Starówki... Odpowiedz Link Zgłoś
nomeans Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! 30.09.05, 16:21 pomysł beznadziejny widac ze nie jezdzisz samochodem po Lublinie - tyle Odpowiedz Link Zgłoś
szczery80 Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! 30.09.05, 17:19 Jak by był większy deptak, to wtedy pojawiło by się dużo korków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 18:50 Deptak trzeba pokryć asfaltem to byłoby w stylu obecnie panujacej ekipy!!! Wmurowałoby się tablicę i ogłosiło powstanie Nowego, Właściwego i Słusznego Deptaka z inicjatywy i według autorskiego pomysłu prezydenta Pruszkowskiego!!!! A Bryłowski jak by się wkurzył!!! Same zalety! Ratuszowi do dzieła! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublin Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:59 Gość portalu: pola napisał(a): > Deptak trzeba pokryć asfaltem to byłoby w stylu obecnie panujacej ekipy!!! > Wmurowałoby się tablicę i ogłosiło powstanie Nowego, Właściwego i Słusznego > Deptaka z inicjatywy i według autorskiego pomysłu prezydenta Pruszkowskiego!!!! Mnie to wcale nie śmieszy bo tak naprawdę myśli i działa lubelski Ratusz pod rządami Pruszkowskiego. I ten pomysł z przedłużeniem deptaka wygląda na taka właśnie próbe zawłaszczenia najtrudniejszej do wymazania z pamięci mieszkańców Lublina zasługi prezydenta Bryłowskiego. Co z tego że Bryłowski doprowadził do realizacji deptaka - my zrobimy jeszcze lepszy,dłuższy który przyćmi jego zasługi! Żałosne są te próby odwrócenia uwagi od braku pomysłów i działań obecnej władzy samorządowej a zwłaszcza prezydenta na rzecz rozwoju Lublina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :))) Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:59 Proponuję od razu przedłużyć deptak do Warszawy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:57 Wcześniej czy później, deptak musi być wzduż całego Krakowskiego, może nawet po miasteczko akademickie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BR Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:39 Ktoś napisał, że z jednego końca placu Litewskiego nie widać drugiego końca. I bardzo dobrze, że nie widać, a powinno być widać? W ogrodzie saskim też ma być widoczność od końca, do końca? A może w lesie podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sołtys Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:02 Gość portalu: BR napisał(a): Ktoś napisał, że z jednego końca placu Litewskiego nie widać drugiego końca. I bardzo dobrze, że nie widać, a powinno być widać? Powinno, bo wiadomo kiedy można zacząć zbiór buraków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:47 Widzisz, właśnie o to między innymi chodzi, że plac to nie park czy las. Zresztą park i las to tez diametralnie różne sprawy - w parkach przez stulecia komponowano odpowiednie osie kompozycyjne, okna widokowe itp. A las rośnie jak chce - i w tym jego urok. A urok parku czy placu miejskiego polega na czym innym. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
robertw18 UROK PARKU A LA ANGLAISE 05.10.05, 20:16 Nie każdy park ma osie. Park w Puławach swój urok zawdzięcza w wielkiej mierze tym że jest jak "ienasadzany" las. A są też lasy z równymi rzędami sosen - wiele tracą na uroku. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Powtarzam komunikat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 20:37 Napisałem: "Widzisz, właśnie o to między innymi chodzi, że plac to nie park czy las. Zresztą park i las to tez diametralnie różne sprawy - w parkach przez stulecia komponowano odpowiednie osie kompozycyjne, okna widokowe itp. A las rośnie jak chce - i w tym jego urok. A urok parku czy placu miejskiego polega na czym innym. Pozdrawiam!" Tak to brzmiało, o czym mozesz się przekonaqć klikając na mój wcześniejszy post. Na wszelki wypadek powtórzę fragment: "(...)w parkach przez stulecia komponowano odpowiednie osie kompozycyjne, okna widokowe itp." Do parków angielskich, o tórych piszesz odnoszą się m.in. te właśnie okna widokowe - np. przestrzeń pomiędzy zielenią skierowana na pałac, bramę czy jakiś pawilon ogrodowy - albo na jezioro, kępę drzew, czy co tam kto wolał. Zawsze park to jest zieleń komponowana - nie wystarczy ogrodzić lasu i powiedzieć, że to park angielski - to tylko ogrodzony las:-) Zresztą generalnie park to trochę niewłaściwe określenie - właściwsze byłoby "ogród", bo "park", to tak naprawdę zwierzyniec. Czytaj dokładniej Robercie, nim zaczniesz sie czepiać słówek, bo często nie ma czego:-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosman Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.lublin.mm.pl 01.10.05, 19:44 i pruszon mu pozazdrościł. Koniec , kropka. A że np. miasto od lat nie wydaje kasy na rzeczywiste potrzeby? no to co! można im skoczyć. Wiecie iloe kosztowała fontanna - koszmarek na pl. Wolności? Tyle ile podwyżka cen wody. Tylko nie piszczie że to nie ma związku. MPWiK to MIEJSKA spółka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:54 Pruszon nie tylko pozazdrościł ale cały czas stara się zetrzeć ten ślad!!! Wcale bym się nie zdziwiła gdyby jutro ogłosił że deptak trzeba przebudować bo już sie zużył albo coś w tym stylu! Już dyżurni dziennikarze coś wymyślą,już zaczęli pisać: a to że drzewa usychaja a to płyty pekają! Projektanci skateparku i fontanny na placu wolności(to ta sama firma,koleżanki pani dyr.Mącik z urzędu)już czekają na zlecenie projektu nowego deptaka. A propos, przecież wg. projektu na deptaku miała byc fontanna z koziołkiem ze starego herbu Lublina i dwa pomniki,jeden króla Łokietka przed Ratuszem a drugi pomnik szarego człowieka czy coś w tym rodzaju na początku deptaka koło hotelu Europa, minęło już chyba z osiem lat i zamiast tego buduje się kolejne szkaradne pomniki potworki dla MPWiK-u sławiące wyjatkowy gust Pruszkowskiego. A zamiast pomnika Króla Łokietka założyciela Lublina przy ulicy Królewskiej stawia się wsiową szopę im. Pruszkowskiego. To jego ślad na ziemi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deptalski Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 00:07 Zamiast zaplanowanej przez architektów za czasów Bryłowskiego luzackiej rzeźby "pieszego przechodnia" obok hotelu Europa która miała sygnalizować że tu zaczyna się deptak i już sie nie jeździ,najpierw postawili paskudną szmacianą "brame do Unii Europejskiej" którą można było pociągać za dzwona a potem wlepili tablicę ni przypiął ni przyłatał! I już na rzeźbę nie ma miejsca! Zamiast fontanny z koziołkiem postawili to niewiadomoco koło parkingu jako reklame empewiku a zamiast pomnika króla na koniu przy ratuszu,szopke. A za to na koniu - Piłsudskiego, zamiast! Potem zmarnowali pieknie rozwijające sie drzewka i posadzili jakieś kikuty które nie chcą rosnąć!I już po deptaku! Panie prezydencie Bryłowski,wróóóóć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 19:03 Jak patrzę na piękne, okazowe akcje przy Wróblewskiego czy w Staszica to krew mnie zalewa na tych bezdusznych tępaków którzy doprowadzili do ich uschniecia na deptaku i do zamiany na te niedorostki które już trzeci rok nie mogą urosnąć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orinoko Akacje na deptaku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:29 Gość portalu: mały napisał(a): > Jak patrzę na piękne, okazowe akcje przy Wróblewskiego czy w Staszica to krew > mnie zalewa na tych bezdusznych tępaków którzy doprowadzili do ich uschniecia > na deptaku i do zamiany na te niedorostki które już trzeci rok nie mogą > urosnąć! Fakt było pięknie ale nie do utrzymania w mieście zarządzanym przez prezydenta Pruszkowskiego jako gospodarza!!!! Tu nawet wymiecienie śniegu urasta do niebotycznego i niewykonalnego problemu a o drzewa i zieleń miejską nikt się nie troszczy,zwłaszczaw starym zabytkowym śródmieściu z którego jesteśmy tak dumni! Nawet te cudem ocalone akacje które projektanci deptaka zaproponowali przesadzić do bocznych ulic, rosną ale wyglądaja jak miotły trafione piorunem! Nikt nie dba o ich wygląd a powinno się je formować do kształtu kulistego przynajmniej przez pierwsze lata wzrostu, powie to każdy porządny ogrodnik! Mogło być tak pięknie jak w wieli innych miastach. www.mdk2.lublin.pl/4pory_Lublin/index_a.phtml?id=18&num=1&pre=0&all=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 12:57 Łokietek nie byl założycielem Lublina. Jak się książę Władysław rodził gdzieś na Kujawach, to w Lublinie już byly 4 koscioly. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
rilian Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... 02.10.05, 13:23 hehehe, niezły ten "założyciel Lublina"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 13:37 Dobra,macie rację Łokietek nie był założycielem Lublina,ok? Myślałam że na tym forum nie ma uszczypliwości i łapania za słówka.Łokietek nadał Lublinowi prawa miejskie, teraz wam lepiej? Mój post nie był o polskich królach tylko o tym że w królewskim mieście Lublinie ktoś mądrzejszy ode mnie zaproponował królewski pomnik w godnym miejscu naprzeciw Bramu Krakowskiej na Placu Łokietka przed miejskim ratuszem a zamiast tego nmamy tam szopkę wziętą żywcem ze skansenu. No dokopcie mi jeszcze,proszę bardzo!Ale potem dodajcie coś na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
rilian Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... 02.10.05, 20:53 więc najpierw rzeczowo: pomnik Łokietka był jedynie jednym z proponowanych przez Cieplińskich rozwiązań rzexbiarsko - architektonicznych. Pojawiały się też inne pomysły, co postawić na cokole: stadko kóz, Singera (ale w mieście za dużo filosemitów z LPR, więc upadło), grupę rzeźbiarską z kilkoma postaciami charakterystycznymi w dziejach Lublina etc, etc... Może jednak lepiej, że Pruszon nie bierze się za takie upiększanie miasta, bo boję się, że skończyłoby się znów czymś na kształt tandetnego Piłsudskiego na Litewskim. A teraz "dokopiemy": Łokietek rzeczywiście nadał prawa miejskie Lublinowi, ale prawdopodobnie nie on pierwszy, i nie jako król niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... 02.10.05, 21:07 No właśnie! Poczekajmy na zmianę warty w naszym ratuszu, bo ja mam już dość pijanych koziołków! BTW - myslę że obok Łokietka powinni zostac uhonorowani Jagiellonowie, bo to im Lublin bardzo duzo zawdzięcza: Jagielle - Kaplice Zamkową, K. Jagiellończykowi - województwo. Oczywiscie Batory - za Trybunał Koronny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Jagiełło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 23:33 Pomnik Jagiełły na Placu Łokietka? Chyba raczej na placu Zamkowym albo na Zamku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 04.10.05, 21:04 Nie chciałbym aby moja wpowiedx potraktowana została, jako łapanie za słówka, a raczej jako pewnego rodzaju pomoc. Gdyby próbować rozważać to kto był założycielem Lublina, to oczywiście nie książe Władysław zwany Łokietkiem. Kiedy książe i późniejszy król związał swój los z Lublinem ten już istniał zapewne od kilkuset lat. Zatem kim mógł być ów założyciel. Nazwa miasta, nazwa nie patronimiczna a dzierżawcza. Według J. Burszty nazwy o charakterze dzierżawczym urobione od imion osobowych wskazują na osadnictwo zazwyczaj indywidualne. „Założycielem więc Lublina lub jego właścicielem w zamierzchłej przeszłości był człowiek o imieniu męskim, w jego skróconej hipokorystycznej postaci xLubla. Nazwę Lublin należy przeto uważać jako zespolenie słowotwórcze staropolskiej hipokorystycznej postaci imienia xLubla z dodaniem do tego przedrostka dzierżawczego – in. Skrócona postać imienia xLubla powstała ze znanych i zachowanych w źródłach staropolskich imion dwuczłonowych, jak np. Lubomił, Lubosław, Lubogost lub też Lubodrog, Lubomysł czy Lubowid. Gorąco polecam interesującą pozycję bibliograficzna autorstwa Przemysława Tyszki "Obraz przestrzeni miejskiej Krakowa XIV-XV wieku w świadomosci jego mieszkańców" Wydawnictwo UMCS, Lublin 2001, w której autor sporo miejsca poświęca zasiegom terytorialnym nazw. Ciekawe to też i dla Lublina. A co do księcia Władysława. Jakkolwiek w wielu opracowaniach dawniejszych i nowszych dotyczących średniowiecznych dziejów Lublina znależć moźna informacje o tym, iz książe nadał Lublinowi prawo miejskie (sic!), a nie prawa miejskie, to trzeba też zauwazyć, że coraz częściej od czasu publikacji historyka lubelskiego z KUL Wiesława Mullera brana jest pod uwagę hipoteza, że nasze miasto prawo miejskie oparte o prawo niemieckie uzyskało przed aktem księcia Władysława z sierpnia 1317 r. Nie można przyjąć bez watpliwości twierdzenia, że Lublin stał się miastem dopiero z chwilą uzyskania prawa magdeburskiego w roku 1317, ani nawet, że stał się z chwila ewentualnej wczesniejszej lokacji z 2 połowy XIII wieku. Lublin był ośrodkiem miejskim najprawdopodobniej juz wcześniej.Jako ośrodek miejski (urbs) jest wymieniany w kronice Wincentego Kadłubka a zatem w wieku XII. W tym też czasie na czwartku funkcjonowała osada zwiazana, jak wskazuje nazwa, z cotygodniowym targiem. Istnienie takiego targu w osrodku osadniczym jest własnie jedną z cech wskazującą na jego miejski charakter. Miejski oczywiscie ale w rozumieniu wczesnośredniowiecznego osrodka osadniczego. zatem Władysław Łokietek nie był nie tylko załozycielem Lublina, ale równiez nie był załozycielem miasta Lublina. Być może tę rolę należałoby przypisać Henrykowi Sandomierskiemu albo jego następcy Kazimierzowi Sprawiedliwemu. Cóż zatem za zasługi dla Lublina miał książe Władysław? Może nie miał ich żadnych? No cóż, według mojej skromnej opinii książe był inicjatorem rozbudowy już istniejącego i tzw. lokowanego miasta Lublina, które na początku stulecia XIV zyskało miano Lublin Novum. Miasto na prawie niemieckim załozył czyli lokował najprawdopodobniej Bolesław Wstydliwy, który włączył wten sposób Lublin w program naprawy i odbudowy po najeżdzie Tatarskim. Nie było to jedyne miasto, które w ten sposób książe Bolesław dźwigał z zapaści (ówczesna rewitalizacja oparta o wspaniałe mechanizmy prawa niemieckiego, w tym przypadku może średzkiego?). W roku 1317 książe Władysław postanowił najprawdopodobniej rozbudować Lublin. Działania te nie przyniosły spodziewanego rezultatu. Być może ówczesny zasadźca i wójt lubelskie Maciej z Opatowca nie dysponował odpowiednimi funduszami i środkami, a może przyczyny były całkiem inne. W każdym bądź razie w roku 1342 w proces kształtowania miasta włączył się król Kazimierz Wielki sprzedał wójtostwo lubelkie, jak byśmy powiedzieli nowemu inwestorowi, o imieniu Franczko, człowiekowi który pochodził z Moguncji, a ten jak się wydaje doprowadził proces rozbudowy miasta do końca. W 2 połowie wieku XIV miasto otoczono murami i tak powstało nasze Stare Miasto. Zatem tych, którzy sie przyczynili do powstania i rozwoju naszego Lublina w pierwiastkowych, jak pisał ks. A. Wadowski czasach, było wielu ale założycielem chyba ten, który na zawsze zapisał się w naszej pamięci w nazwie naszego miasta. Czy pomnik powinien stanąć naprzeciw Bramy Krakowskiej. Według mnie nie. Bo perspektywa Krakowskiego Przedmieścia z zachodu ku wschodowi i tak posiada swoje architektoniczne zamknięcia, podobnie jak i perspektywa ul. Królewskiej w widoku od wschodu ku zachodowi (kierunki świata w pewnym przybliżeniu). Ulica Królewska ma swoje zamknięcia w postaci gmachu koscioła katedralnego i z drugiej strony ratusza, a niegdyś koscioła karmelickiego. Zamkniecie widoku z bramy Bramy Krakowskiej pomnikiem, tez wydaje mi się ci najmniej dyskusyjne. A z historycznego punktu widzenia był to najpierw teren przedbramia słabo zabudowany, przede wszystkim ze względów obronnych, stanowiący przedpole wejscia do miasta. Od strony Świata głównego i jedynego być może poprzedzonego rodzajem murowanego budynku z szyją w kierunku wieży bramnej, jednakowoż bez obecnego przedbramia. W nieco póxniejszym okresie był to plac targowy, albo może bardziej jedna z publicznych przestrzeni w zespole Krakowskie Przedmiescie (czyli deptak), tenże plac i plac na Korcach (ob. ul. Królewska). Miejsce proponowane pod pomnik jest w moim przekonaniu nazbyt małe i obawiam się, że trudno byłoby tu uzyskac dobrą ekspozycje dla pomnika bez wrażenia, że jest on cokolwiek wciśnięty w to wnętrze architektoniczno-urbanistyczne. Mogę się jednak mylić? Nie jestem specjalistą od tych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Bryłowski zostawił swój ślad na ziemi..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.05, 22:53 Jak widać pan Nikt ma również dużą wiedzę z zakresu toponomastyki, nie tylko samego zabytkoznawstwa - tym większe gratulacje i tradycyjne już podziękowania za przybliżenie nam kolejnego ciekawego problemu! Co do miejsca na Placu Łokietka: moim zdaniem nic tam nie trzeba, ale zauważyłem już nie raz, ze większość ludzi nie jest w takim stopniu ukontentowana widokiem samych zabytków jak ja i że raczej coś tam by się przydało - wlasnie ze względu na to, ze takie drobne elementy bardzo przyciągają wzrok większosci zwiedzających i wbijają im się w pamięć (piszę o zwiedzających, bo mieszkańcom dość szybko powszednieją - jak i całe otoczenie - dlatego jak zauważyłem łatwiej o pochwały pod adresem większosci miast od przyjezdnych niż od ich mieszkańców). Są dla większosći ludzi łatwiej zauważalne i przyswajalne niż np. detale architektoniczne czy architektura w ogóle. Tu można po raz kolejny zacytować prof. Lileykę, który dla sprawdzenia "świadomosci architektonicznej" Polaków proonował, aby zadać proste zadanie: opisz kościół do którego chodzisz przez całe swoje życie? Przytłaczająca większosć tego nie zrobi - i nie z powodu braku podstaw czy znajomosci terminologii - bo można to przecież zrobić opisowo, nie znając konkretnych terminów architektponicznych - chodzi o to, ze Polak nie zwraca uwagi na architekturę w swoim otoczeniu. Ale wracając do sedna - chyba coś powinno tam stanąc - z powodów które wyzej opisalem, ale również z tych samych powodów - bo jest to bardzo zauważalne i co za tym idzie wazne w krajobrazie miasta - powinno być to coś na odpowiednim poziomie i przede wszystkim na tyle z umiarem, by nie stanowiło kosztem bramy krakowskiej zwłaszcza (bo to przeciez symbol miasta, czy ktoś chce czy nie) nowej dominanty placu, by nie zdegradować estetycznie otoczenia, jak to sie niestety udało ostatnio na rogu Narutowicza i Okopowej... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
halevi toute proportion gardee 03.10.05, 11:51 prezydent Pruszkowski wraz z ekipą nie należy z pewnością do kategorii dobrych menedżerów. Oczywiście można zarzucić mu wiele, ale twierdzenie, że nic całkiem dla miasta nie zrobił, mija się z prawdą. Nie zamierzam go bronić, a tylko przypominam gwoli sprawiedliwości. Wspomnieć należy remonty infrastruktury drogowej i podziemnej w zabytkowym centrum miasta (Stare miasto, ul. Narutowicza), co może nie jest tak spektakularne jak utworzenie deptaka, ale coś jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka Re: toute proportion gardee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 16:46 Remonty ulic starego Miasta i Narutowicza to kontynuacja działań zapoczątkowanych przez prezydenta Bryłowskiego. Przecież zanim wykonano te nowe nawierzchnie i remonty ulic musiała powstać dokumentacja projektowa a to trwa co najmniej dwa lata, przettargi, uzgodnienia, konserwator zabytków itp. Pruszkowski przyszedł na gotowe stąd w pierwszej kadencji mógł przecinać wstęgi na Starym Miescie na Narutowicza , na Królewskiej na Placu po Farze. A potem jakoś ucichło i poza alejami Spółdzielczości Pracy nie widać nowych wstęg do przecinania?! Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnica.poliszynela Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! 03.10.05, 18:05 Bardzo dziękuję za wypowiedzi, widzę, że przestaliście się na mnie wściekać:-) Oj, to dobrze, cieszę się:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 23:40 JAKOŚ NIC NIE SŁYCHAC O SZOPCE? Odpowiedz Link Zgłoś
tajemnica.poliszynela Re: LUBELSKI DEPTAK DO UL. 3-GO MAJA!!! 22.10.05, 12:05 Spokojnie, będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
austriak2 A może by tak do Al. Kraśnickiej???? A co szkodzi! 28.01.06, 23:47 Uważam że ten co jest to za dużo. Spowodował złamanie kręgosłupa trakcji trolejbusowej w całym mieście! A jak sobie wyobrażasz dojechanie do placu Wolności??? Już teraz nie ma jak dojechać do ul. Królewskiej. Jeśli już to nie uważasz że lepiej byłoby na Starym Mieście ul. Bramową-Rynek-Grodzką całkowicie wyłączyć z ruchu - jako coś w rodzaju przedłużenia osi deptaka??? Na razie nie DA SIE TAM SPOKOJNIE SPACEROWAĆ, JEDEN PARKING, A PRZECIEŻ TO JEST BYŁO NIE BYŁO STARE MIASTO! Jaką ulicę wzdłuż placu Litewskiego planujesz, którą byś puścił ruch? Peowiaków może? A może "arteria" Zielona-Staszica-Radziwiłłowska??? Którędy puścisz autobus 13 i 7 ??? (przypominam, że tylko 2 linie jeżdżą przez Litewski, przez 3 Maja natomiast około 15! Popatrz tylko na plan Śródmieścia, nie ma żadnej dużej ulicy wzdłuż Krakowskiego! Zanim się coś czyni to trzeba pomyśleć a nie na huzia. A plac Litewski powinien wreszcie zostać wyremontowany, fontanna, ogrodzone trawniki no i przykręcone do podłoża solidne ławy, tak aby nikt ich nie ukradł... Jak chce się mieć reprezentacyjny deptak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lublinianka Drzewka na Deptaku chyba wiosny nie doczekają! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:46 Drzewka na Deptaku obsypane kopcami ze śniegu do połowy wysokości!!!!! Zaraz przyjdzie odwilż i znowu mróz a potem odwilż i mróz......i tak do całkowitego wyparowania tego śniegu bo nikt go nie usunie do Wielkanocy!!!! Korony w słońcu odbirają wiosenne sygnały do rozwoju a korzenie i pnie bez tlenu w piramidach z lodu!!! Gospodarz z balkonu Ratusza jakoś tego nie widzi! Tylko w Lublinie!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś