Czy ziedrzec to przyklad........

IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 10:22
........nowej, polskiej "entelegencji", warstwy "uprzywilejowanej",
zachwyconej swym dziedzicznym wodoglowiem, co "z tych Panie dziejku
leprzejszych" pochodzi i naszym krajem rzadzic bedzie? To ja wysiadam;-).
Ja na szczescie mam gdzie, a wielu z was tylko marzy zeby sie z tego grajdola
wyrwac. Wyrazy wspolczucia. Gdyby nie moja przyszla zona i rodzina, to moja
noga by w tym pierdolniku nie postala. Teraz dopiero rozumiem rozpacz
niektorych forumowiczow na polskich "forach".....uciec, uciec, byle gdzie i
byle dalej. Ja na razie w planach mam Targi Poznanskie, ale po nich chyba
wybiore "kopanie dolow" i "samotnosc" w US (czym jak starzy forumowicze
wiedza zajmowalem sie przez ostatnie lata;-))), niz obcowanie z takimi
wypierdkami umyslowymi jak niejaki ziedrzec. Uszanowanie.
Paul
    • pepperoni78 Re: Czy ziedrzec to przyklad........ 09.10.02, 10:38
      Tutaj urodziłem się, tutaj mieszkam i tutaj zostanę. Poza tym, nawet jeśli nie
      nie masz do kogoś szacunku, wypadałoby jednak napisać jego imię (nick) wielką
      literą.
      ---
      God bles Polsza.
      • pepperoni78 Re: Czy ziedrzec to przyklad........ 09.10.02, 10:52
        pepperoni78 napisał:

        > Tutaj urodziłem się, tutaj mieszkam i tutaj zostanę. Poza tym, nawet jeśli
        nie
        > nie masz do kogoś szacunku, wypadałoby jednak napisać jego imię (nick) wielką
        > literą.
        > ---
        > God bles Polsza.

        Zapomniałem dodać: Pozdrawiam zaściankowo.
      • Gość: Paul Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 10:53
        pepperoni78 napisał:

        > Tutaj urodziłem się, tutaj mieszkam i tutaj zostanę. Poza tym, nawet jeśli
        nie
        > nie masz do kogoś szacunku, wypadałoby jednak napisać jego imię (nick) wielką
        > literą.
        > ---
        > God bles Polsza.
        I to Ci sie chwali, bardzo ladnie. Chyba nie wydaje Ci sie ze w wieku 13 lat,
        za komuny, wyrobilem sobie paszport, wyprosilem go na komendzie i postanowilem
        gdzis sobie pojechac;-). Ja tez tu zostane (o ile nie stanie sie inaczej ze
        wzglegu na dobro mojej zony czy dzieci), bo zawsze Polakiem bylem i jestem.
        Polakiem jestem zawsze "najpierw";-), ale "pare lat" za granica zrobilo swoje i
        mam prawo czuc sie dumny z mojego 2 kraju, to wszystko. Jesli zacny ziedrzec
        podpisywal by sie "Ziedrzec", to tak bym go "tytulowal". Tak jak eor, ktory
        eor'em byl, jest i bedzie, bez wzgledu na duza, czy mala litere w nick'u darze
        go "blizej niesprecyzowana" sympatia i szacunkiem;-). Z szanownym eor'em, nota
        bene, rowniez roznimy sie pogladami. Uszanowanie.
        Paul
        • pepperoni78 Re: Czy ziedrzec to przyklad........ 09.10.02, 12:50
          Gość portalu: Paul napisał(a):

          I to Ci sie chwali, bardzo ladnie. Chyba nie wydaje Ci sie ze w wieku 13 lat,
          > za komuny, wyrobilem sobie paszport, wyprosilem go na komendzie i
          postanowilem
          > gdzis sobie pojechac;-). Ja tez tu zostane (o ile nie stanie sie inaczej ze
          > wzglegu na dobro mojej zony czy dzieci), bo zawsze Polakiem bylem i jestem.
          > Polakiem jestem zawsze "najpierw";-), ale "pare lat" za granica zrobilo swoje
          i
          >
          > mam prawo czuc sie dumny z mojego 2 kraju, to wszystko.

          Bardzo cieszę się z tego, że nie wstydzisz się tego, że jesteś Polakiem (nie
          powiedziałeś tego, ale wywnioskowałem to z Twojej wypowiedzi) i przykro mi, że
          musiałeś w tak pięknym, bezgrzesznym wieku opuścić swój kraj. Ale nie obwiniaj
          za to biednych, Bogu ducha winnych mieszkańców tego kraju. Nie powiesz chyba:
          ziedrzec (pepperoni, kasia itd.), to przez Was" Gwarantuję, że gdybyśmy mieli
          na to jakikolwiek wpływ, nie dopuścilibyśmy do tego.
          A tak na marginesie: tu wcale nie jest tak źle jak może się wydawać. dla
          przykładu, Czesi nazywają Nas potęgą bloku pokomunistycznego.
          • Gość: Paul Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 13:49
            pepperoni78 napisał:

            > Gość portalu: Paul napisał(a):
            >
            > I to Ci sie chwali, bardzo ladnie. Chyba nie wydaje Ci sie ze w wieku 13
            lat,
            >
            > > za komuny, wyrobilem sobie paszport, wyprosilem go na komendzie i
            > postanowilem
            > > gdzis sobie pojechac;-). Ja tez tu zostane (o ile nie stanie sie inaczej
            > ze
            > > wzglegu na dobro mojej zony czy dzieci), bo zawsze Polakiem bylem i jestem
            > .
            > > Polakiem jestem zawsze "najpierw";-), ale "pare lat" za granica zrobilo sw
            > oje
            > i
            > >
            > > mam prawo czuc sie dumny z mojego 2 kraju, to wszystko.
            >
            > Bardzo cieszę się z tego, że nie wstydzisz się tego, że jesteś Polakiem (nie
            > powiedziałeś tego, ale wywnioskowałem to z Twojej wypowiedzi) i przykro mi,
            że
            > musiałeś w tak pięknym, bezgrzesznym wieku opuścić swój kraj. Ale nie
            obwiniaj
            > za to biednych, Bogu ducha winnych mieszkańców tego kraju. Nie powiesz chyba:
            > ziedrzec (pepperoni, kasia itd.), to przez Was" Gwarantuję, że gdybyśmy mieli
            > na to jakikolwiek wpływ, nie dopuścilibyśmy do tego.
            > A tak na marginesie: tu wcale nie jest tak źle jak może się wydawać. dla
            > przykładu, Czesi nazywają Nas potęgą bloku pokomunistycznego.
            I tera wszystko jasne.....hmmmm. Nigdy nie chodzilo o jakies "puszenie sie"
            i "wysmiewanie". Mam nadzieje ze starsi bywalcy o tym wiedza, a teraz "nagle"
            piszac znowu na forum, jeno z Polski zaczalem sie juz dziwic, ze....."inni sie
            dziwia;-). Mimo czesto "ochydnych" i "kalajacych gniazdo" postow na tym forum
            zawsze wychodzilem z zalozenia "zatroskanego Polaka", bezsilnego wobec tego
            co.....jest. Uszanowanie,
            Paul
    • Gość: Kaska Paul... IP: 62.233.135.* 09.10.02, 10:40
      lubiłam Cię za Twoje nieszablonowe podejście do życia.. ale ostatnio raczysz
      przeginać...... i to nawet bardzo.....

      uprzedzając Twoje dywagacje na mój temat - nie za bardzo mam ostatnio czas, w
      związku z tym nie poobrzucamy się błotem... bardzo mi z tego powodu przykro...
      może w przyszłym tygodniu...
      • Gość: Paul Kasiu......;-) IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 11:01
        Gość portalu: Kaska napisał(a):

        > lubiłam Cię za Twoje nieszablonowe podejście do życia.. ale ostatnio raczysz
        > przeginać...... i to nawet bardzo.....
        >
        > uprzedzając Twoje dywagacje na mój temat - nie za bardzo mam ostatnio czas, w
        > związku z tym nie poobrzucamy się błotem... bardzo mi z tego powodu
        przykro...
        > może w przyszłym tygodniu...
        Kasiu droga, slonce moje jedyne;-)! Myslalem ze piszac zza
        oceanu "przeginalem" bardziej. Racz zauwazyc, ze za wyjatkiem ostatnich postow
        do zdzierca nikogo "blotem nie obrzucam", "brzydkich wyrazow" sie wystrzegam,
        przeprowadzam staruszki przez jezdnie i czola przed Toba chyle;-). Suma
        sumarum......moze zdzierca znasz osobiscie i stad Twe rozdraznienie,
        ale "swojej" normy jeszcze nie przekroczylem, co kazdy moze sprawdzic w
        archiwach forum, a "stac" mnie na wiecej;->. Uszanowanie,
        Paul
        • usmiechnietakaska Paul Słoneczko... 09.10.02, 12:37
          Gość portalu: Paul napisał(a):


          > > może w przyszłym tygodniu...
          > Kasiu droga, slonce moje jedyne;-)! Myslalem ze piszac zza
          > oceanu "przeginalem" bardziej. Racz zauwazyc, ze za wyjatkiem ostatnich
          postow
          >
          > do zdzierca nikogo "blotem nie obrzucam", "brzydkich wyrazow" sie wystrzegam,
          > przeprowadzam staruszki przez jezdnie i czola przed Toba chyle;-). Suma
          > sumarum......moze zdzierca znasz osobiscie i stad Twe rozdraznienie,
          > ale "swojej" normy jeszcze nie przekroczylem, co kazdy moze sprawdzic w
          > archiwach forum, a "stac" mnie na wiecej;->. Uszanowanie,
          > Paul
          ... odrywasz mnie od mojej fascynującej pracy... przeginałes bardziej Paul, ale
          odległość czasem niwelowała te twoje dywagacje... a teraz, siedząc tuż, za
          miedzą, zachowujesz się trochę jak ptak, co, za przeproszeniem, kał wydala
          (fe....) w swoje gniazdko...
          acha... i jeszcze jedno... czy to "stać mnie na więcej" mógłbyś schować do
          bieliźniarki? a klucz oddać Gosi? dziękuję;o)
          • Gość: Paul Kasiuniu...... IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 13:42
            usmiechnietakaska napisała:

            > Gość portalu: Paul napisał(a):
            >
            >
            > > > może w przyszłym tygodniu...
            > > Kasiu droga, slonce moje jedyne;-)! Myslalem ze piszac zza
            > > oceanu "przeginalem" bardziej. Racz zauwazyc, ze za wyjatkiem ostatnich
            > postow
            > >
            > > do zdzierca nikogo "blotem nie obrzucam", "brzydkich wyrazow" sie wystrzeg
            > am,
            > > przeprowadzam staruszki przez jezdnie i czola przed Toba chyle;-). Suma
            > > sumarum......moze zdzierca znasz osobiscie i stad Twe rozdraznienie,
            > > ale "swojej" normy jeszcze nie przekroczylem, co kazdy moze sprawdzic w
            > > archiwach forum, a "stac" mnie na wiecej;->. Uszanowanie,
            > > Paul
            > ... odrywasz mnie od mojej fascynującej pracy... przeginałes bardziej Paul,
            ale
            >
            > odległość czasem niwelowała te twoje dywagacje... a teraz, siedząc tuż, za
            > miedzą, zachowujesz się trochę jak ptak, co, za przeproszeniem, kał wydala
            > (fe....) w swoje gniazdko...
            > acha... i jeszcze jedno... czy to "stać mnie na więcej" mógłbyś schować do
            > bieliźniarki? a klucz oddać Gosi? dziękuję;o)
            Przeprzaszam, Gosia zostanie poinformowana i juz mi uszu "natrze";-).
            Uszanowanie,
            Paul
            • usmiechnietakaska Pawełku.... 10.10.02, 09:36
              chyba nie mnie powinieneś przepraszać.... tak sobie tylko gdybam....
    • Gość: anna Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: *.umcs.lublin.pl 09.10.02, 13:00
      powodzenia, ale uważaj żebyś nie dostał szufli zamiast łopaty
      • Gość: Paul Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 13:51
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > powodzenia, ale uważaj żebyś nie dostał szufli zamiast łopaty
        Widze ze znasz roznice...... Wiedza czysto encyklopedyczna, czy z autopsji;-)?
        Uszanowanie.
        Paul
        • Gość: anna Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: *.umcs.lublin.pl 10.10.02, 08:40
          praktyczna
          słyszałam, że pewnemu Polakowi na robotach w US trafiła się szufla niestety nie
          mógł jej wymienić na nic innego, bo nic innego nie było- pracował właśnie przy
          kopaniu dołów
          zmienił pracę
          pracowali z nim Polacy i Polakiem był kierownik budowy
          • Gość: Paul Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 13:08
            Gość portalu: anna napisał(a):

            > praktyczna
            > słyszałam, że pewnemu Polakowi na robotach w US trafiła się szufla niestety
            nie
            >
            > mógł jej wymienić na nic innego, bo nic innego nie było- pracował właśnie
            przy
            > kopaniu dołów
            > zmienił pracę
            > pracowali z nim Polacy i Polakiem był kierownik budowy
            No coz......i takie pouczajace przypadki sie zdarzaja;-). A ja "slyszalem"
            o "pewnym" pracowniku naukowym i nauczycielu w Polsce ktory ma "limit" 500
            fotokopi na rok, a spinacze musi kupowac sam ze swojej nedznej pensji!!! To
            ja "biere" ta szufle;-). Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: anna Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: *.umcs.lublin.pl 10.10.02, 13:29
              to super śmieszna historia
              to świadczy o jego poświęceniu, o nieprzepartej chęci wpływu na rożwój pokoleń
              itp
              zmieniłabym pracę
              • Gość: Paul Re: Czy ziedrzec to przyklad........ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 15:09
                Gość portalu: anna napisał(a):

                > to super śmieszna historia
                > to świadczy o jego poświęceniu, o nieprzepartej chęci wpływu na rożwój
                pokoleń
                > itp
                > zmieniłabym pracę
                "Historia" jest jak najbardziej prawdziwa a "faceta" znam osobiscie.
                Specjalista jakich wielu, dobry i abmitny fachowiec, ktory chce zwyczajnie
                godnie zyc (a raczej przezyc na pensyjce uczejnianej) i nie "odp...." roboty
                jak to rodacy maja w zwyczaju. Tym bardziej nie jest smieszne ze "ciecia" moga
                w nastepnym roku budzetowym objac i.....jego. Uszanowanie,
                Paul
    • Gość: Paul Nieudolna analiza.... IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 09.10.02, 13:40
      W spoleczenstwie wspolczesnym az tloczno od intelektualistow typu
      ziedrzca. "Zwykli ludzie", ktorych "intelektualisci" uwazaja za ignorantow i
      durniow, maja w rzeczywistosci intelekt wystarczajacy do rozwiazania wszystkich
      problemow wspolczesnego zycia. W rozumieniu tych problemow "intelektualisci"
      nie przewyzszaja ich ani na jote. Raczej przeciwnie. Gdyby "intelektualisci"
      zajeli miejsce przywodcow spoleczenstwa bylo by o wiele gorzej, bowiem nie maja
      poczucia rzeczywistosci, ani zdrowego rozsadku. Slowka sa dla nich wazniejsze
      od rzeczywistych praw i tendencji procesow spolecznych. Psychologiczna
      zasada "intelektualistow" wyglada tak: oni mogli by zorganizowac zycie jak
      najlepiej jedynie w warunkach, ktore praktycznie sa nie do zorganizowania i
      dlatego nie sa zdolni do dzialania nawet na poziomie skorumpowanych i
      znienawidzonych przez nich liderow spoleczenstwa. Przywodcy faktyczni
      podporzadkowuja sie strumieniowi zycia i jednak cos robia. "Intelektualisci"
      natomiast, sa niezadowoleni z tego ze strumien zycia nie poddaje sie ich
      utopijnym, przewrotnym, niby machinacjom i wladzy. Uwazaja ow strumien zycia
      za nieprawidlowy. Sa niebezpieczni w swej anarchizujacej glupocie, bowiem
      wygladaja na madrych, bedac w rzeczywistosci zawodowo wyrafinowanymi glupcami.
      Moje mysli biegna dzisiaj ku piorunujacej reprymendzie ze
      strony "intelektualisty" ziedrzca. Czuje ze "nasz itelektualista"w zaden
      sposob nie moze sobie wyrobic o mnie opini, mimo gromow ktore zeslal byl na ma
      biedna, pusta glowe z piedestalu GW. Prawde mowiac jestem zagadka nie tylko
      dla niego, ale dla samego siebie. Zadadka w danej chwili nierozwiazywalna,
      bowiem rozwiazanie tkwi w splocie wydarzen, ktore nastapia dopiero wraz z
      uplywem czasu. Jestem jedynie mozliwoscia, ale o szerokim zakresie. Zapraszam
      do "wspolzawodnictwa", to kim jestem zalezy przede wszystkim od was samych.
      Uszanowanie,
      Paul
      • lucy_z Re: Wstyd mi.. 09.10.02, 18:46
        Paul, wstyd mi i tak jakoś przykro, mimo wszystko nie spodziewałam się po Tobie
        tego wszystkiego:(((((
        Dobrze Kasia napisała......
      • Gość: paveua Re: Nieudolna analiza.... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.10.02, 20:15
        Witam Forumowiczów

        Być może rzadko zabieram głos na forum, ale teraz jestem zmuszony sytuacją.

        Chciałbym podziękować Światu (Opatrzności, Przypadkowi - niepotrzebne
        skreślić), że dał nam Paula.

        Co byśmy wszyscy zrobili bez jego szerokiej i obfitej wiedzy na praktycznie
        każdy temat. Jego zawsze celne, niezwykle dowcipne i subtelne riposty naprawdę
        powinny skłonić nas do zastanowienia się nad własnymi marnymi poczynaniami.
        Prawdziwy obieżyświat, co to z niejednego pieca chleb jadał, ale również
        niezłomny patriota, służący zbłakanym rodakom zawsze dobrą radą, tak cenną w
        trudnych podobno czasach.
        O jego wyczuciu możnaby napisać podręcznik, a stylem konwersacji i doborem
        argumentów prześcignąłby niejednego parlamentarzystę.

        Naprawdę czuję się lepiej i mogę spać spokojnie z myślą, że Paul czuwa i nie
        pozwoli na szerzenie się herezji na łamach tego forum.

        pozdrawiam serdezcnie, albo raczej "Uszanowanie..."

        paveua
        • Gość: Paul Re: Nieudolna analiza.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 13:01
          Gość portalu: paveua napisał(a):

          > Witam Forumowiczów
          >
          > Być może rzadko zabieram głos na forum, ale teraz jestem zmuszony sytuacją.
          >
          > Chciałbym podziękować Światu (Opatrzności, Przypadkowi - niepotrzebne
          > skreślić), że dał nam Paula.
          >
          > Co byśmy wszyscy zrobili bez jego szerokiej i obfitej wiedzy na praktycznie
          > każdy temat. Jego zawsze celne, niezwykle dowcipne i subtelne riposty
          naprawdę
          > powinny skłonić nas do zastanowienia się nad własnymi marnymi poczynaniami.
          > Prawdziwy obieżyświat, co to z niejednego pieca chleb jadał, ale również
          > niezłomny patriota, służący zbłakanym rodakom zawsze dobrą radą, tak cenną w
          > trudnych podobno czasach.
          > O jego wyczuciu możnaby napisać podręcznik, a stylem konwersacji i doborem
          > argumentów prześcignąłby niejednego parlamentarzystę.
          >
          > Naprawdę czuję się lepiej i mogę spać spokojnie z myślą, że Paul czuwa i nie
          > pozwoli na szerzenie się herezji na łamach tego forum.
          >
          > pozdrawiam serdezcnie, albo raczej "Uszanowanie..."
          >
          > paveua
          No!!!!!!! Nareszcie! I tak trzymac, doskonala riposta, za jak najbardziej
          zasluzone pochwaly dziekuje i zadam nastepnych, ale to juz;-)))). Najbardziej
          bawi mnie jak wlasnie ktos dyskutuje z cytatami czy blizkimi parafrazami
          ksiazek ludzi, z ktorymi nikt nie dyskutuje, czy nie poddaje w watpliwosc
          ich "rozlicznych talentow", ten, tego, hihihihi. A ow "plagiat" popelniam
          nader czesto, bo na nic innego mnie "nie stac";-)))). Uszanowanko,
          Paul
Inne wątki na temat:
Pełna wersja