Dodaj do ulubionych

Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL

    • Gość: Kamil Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 14:30
      ja jestem bylym studentem ochrony srodowiska kul, zostalem skreslony po pierwszym semestrze podobnie jak 40 tak 40 osob z mojego roku. czy to przypadek ze nas wszystkich skreslono bezposrednio z powodu prof.Zaporowskiej? uwierzcie mi zachowanie owej prof. nie zmieni sie z powodu zadnych skarg i protestow... nie jeden z nas probowal cos wskorac...
    • Gość: "Kolejne To" Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.pronet.lublin.pl 23.11.05, 15:02
      Jestem studentem OŚ KUL-u..ale nie weim jak długo jeszcze bede bo Pani dr Z.
      moze zadziała i w mojej sprawie..?? Wypowiedz Ksiedza dziekana odzwierciedla
      bardzo dobrze jego podejscie do studenta..Zgadzam sie ze jest dobrym
      administratorem Wydziału...no i moze własnie przez to ze licza sie dla niedo
      tylko pieniądza i to aby jego budynek najlepiej wyglądał(przynosił mu
      "chwałę"),przysłania mu jeszcze taki mały szczegół ze są tu jeszcze studeci (a
      raczej "TO")i ze będac Dziekanem Wydziału powinien pomagac i byc oparciem dla
      Studentów a nie żeby student bał sie przyjsc po pomoc bo bo sie tylko osłucha i
      dowie ze jest niukiem...a problem i tak pozostanie...

      Mysle że takim problemem juz od lat jest Pani dr Zaporowska. Nie neguje jej
      wiedzy, ani prowadzenia wykładów bo to prawda ze ma wiedze i potrawi ja
      podyktowac na wykładzie... Ale strasznie mnie razi jej podejscie do studentów
      (lub "tego" jak woli Ksiądz Dziekan..). Wprowadza taka atmosfere w swojej
      katedrze, że wszystkie tam pracujace osoby Podporządkowały sie jej sposobom
      "nauczania" (bo w przeciwnym razie...).Przez to przed kazdymi zajeciami
      wystepuje taki stres..który bynajmniej nie odbija sie na Pani "profesor" (jak
      twierdzi) tylko własnie na studentach. Nauczyciej akademicki powinien
      prezentowac swoja postawa wysoka kulture osobista i zdrowe podejscie do studenta
      jako do człowieka a nie do maszyny która powinna uczyc sie wszystkiego na pamiec
      słowo w słowo..chyba nie na tym polega nauka tylko na rzozumieniu...Prof.
      Zaporowska myslie ze przez b. dobre "kontakty" z Dziekanem jest "Bogiem" i ze
      wszystko jej wolno...niewiem jak skomentowac fakt, że na biuru w jej gabinecie
      stoi drewniany pniaczek z wbita siekiera z napisem "masz prerąbane" zwróconym w
      strone przychodzących studentów---nie wiem czy to takie poczucie humoru ma Pani
      prowesor czy...ale niestety tak jest w rzeczywistosci---wielka szkoda...
    • linkaa2 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 23.11.05, 15:34
      nasz"kochany dziekan"pokazał dzisiaj klase najlepszego mistrza, szczerosć
      godna kuby wojewódzkiego!,z ta roznica ze bohater idola nie nazwał
      nikogo "to"!.Fakt ze dziakan nosi po szyja koloretke bardziej bulwersuje,bo w
      koncu ksiadz to poslannik Boga a nie Szatana i szcunek dla drugiego człowieka
      jest oczywisty, a moze myle sie? Można by rzec ze głupota (dziekana) jest tez
      pewnym sposobem używania umysłu! wiec gratuluje drogi jaką ksiadz dziakan
      podążą ;)A co do postępowania prof.Z ...to tylko jedno mi sie nasuwa ,że jest
      znacznie łatwiej burzyć niż budować, szkodzić niż pomagać, nienawidzić niż
      kochać.
      • Gość: absolwent KUL Dziekan do dymisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 18:20
        Widzialem juz wiele rzeczy w zyciu. Mysle, ze w interesie wszystkich studentow
        i absolwentow tego Wydzialu ks. Dziekan powinien przeprosic i odejsc sam, zanim
        studenci (licze na starostow, ktorzy "wszystko podpisza") zloza wniosek o jego
        odwolanie. Dziekan poza budynkami, powinien sie troszczyc o renome wydzialu i
        kierunkow na tym wydziale. Jego wypowiedz dowodzi, ze nie rozumie na czym
        polega jego rola. Smieszne, ale oskarzyl sam siebie...
        • Gość: lawa Re: Dziekan do dymisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 23:13
          Jestem jak najbardziej za jego dymisją!! tylko że starostowie sami wybrali go
          dziekanem w czerwcu (po raz kolejny) mimo że wiedzieli o tym, że sytuacja na
          wydziale (także ta dotycząca pani prof. Z.) nie zmieni się, bo ks Zięba z
          nią "trzyma". Ja studiuję na 5 roku i wiem, że tak właśnie było. No to teraz
          mamy to co chcieliśmy (a raczej to o czym zadecydowali za nas inni). Pozdrawiam
          wszystkich ochroniarzy, trzymajcie się!
          • Gość: studentakaOŚ Re: Dziekan do dymisji IP: 80.244.128.* 24.11.05, 20:36
            Dziekana nie wybierali starosci, ale Rada Wydziału!!!
            • Gość: lawa Re: Dziekan do dymisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 20:41
              ale każdy ze starostów miał prawo głosu w imieniu swojego rocznika. Możesz o tym nie wiedzieć bo to były I takie wybory, w których udział brali także studenci. Zresztą zapytaj swojego starostę (jeśli jesteś z ochrony kul, bo jeśli nie to się nie dziwię, że nie wiesz co sie wyrabia na naszym wydziale)
    • Gość: MS Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 16:53
      A ja myślę i jestem tego pewna, że młodzież (również studenci) jest bezczelna i
      nie uczy się. Ma wysokie aspiracje o sobie. Chce mieć bardzo dobre oceny bez
      nauki i o wszystko obwiniają nauczycieli (profesorów,wykładowców itp.).
      Jeszcze nigdy nie usłyszałam od młodzieży przyznania się do swojej winy (moja
      wina-nie nauczyłam/em się) tylko - "wymyśla pytania kosmiczne, uwzięła/ął się".
      Tak panowie i panie profesorowie - nasza młodzież ma prawa ale nie ma
      obowiązków. Uważam, że należy ich mocno sprowadzić do parteru, a może wtedy
      będą mieli trochę pokory, szacunku dla ludzi (wszystkich bez względu na posadę,
      wykształcenie, wiek itp.). Takich profesorów jak szkalowana Pani Profesor z
      KUL powinno być o wiele więcej.
      • Gość: również "to" Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 212.182.32.* 23.11.05, 17:17
        Sorry ale treść tego listu mnie osłabiła. Tak jakbym słyszał samą Zaporowską.
        Mam nadzieję, że dzięki temu artykułowi, ktoś "z góry" wreszcie ruszy dupę i
        zrobi z nią porządek. Cytuję "Takich profesorów jak szkalowana Pani Profesor z
        KUL powinno być o wiele więcej". Kto to napisał - pewnie ktoś z teamu zapory.
        Albo ktoś nie ma pojęcia o czym mowa, albo też tkwi w tym układzie. To nie jest
        szkalowanie, ludzie po prostu piszą, co przeżyli a nikt z władz uczelni przez
        wiele lat nie reaguje. Dzięki "gazecie" za to forum. Może ktoś dostrzeże, że na
        tym wydziale coś jest nie tak.
      • Gość: Baksik Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 212.182.32.* 23.11.05, 17:22
        Jestem niesamowicie zdumiony bezmyslnością Pani komentarza. Przeświadczenie, że
        studenci nie mają żadnych obowiązków tylko same prawa wynika z tego że nigdy
        nie była pani studentką, albo studiowała dialektykę marksstowską i to w trybie
        zaocznym. A jeżeli się myle i ma pani kontakt z młodziezą to znaczy ze pani
        psychika jest tak samo wypatrzona jak Pani Zaporowskiej. Sprowadzanie studentów
        do parteru przynajmniej do czasów Pani profesor nie było środkiem dydaktycznym
        na KUL-u. Mysle, że takie zachowanie jest tylko przejawem słabości wykładowcy i
        emanacją jego wewnętrznej frustracji. Tak czy inaczej bardzo współczuję
      • Gość: ZNOWU "TO" Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL do MS IP: *.pronet.lublin.pl 23.11.05, 17:38
        JAK NI9E ZNASZ PANI PROFESOR OSOBISCIE TO NIEWYPOWIADAJ SIE !!!
      • slavkovski Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 23.11.05, 18:28
        hmmm, czyzby solidarnosc korporacyjna? o sorki, to ja sie z niej wylamuje.

        faktem jest ze, co roku trafia sie wsrod studentow coraz wiecej "oborniakow",
        dla ktorych podstawowe slownictwo to ch., k., pier., i tego typu kwiatki,
        bandyci, zlodzieje, ale nie uogolniajmy na calosc mlodziezy!!! trzymanie
        wysokiego poziomu nauczania to nie "wykoszenie" dziesiatek osob, bo wedlug
        naszych kryteriow nie spelniaja stawianych im wymagan.

        gdy sie chce wysokiego poziomu to trzeba publikowac w czasopismach z listy ISI,
        a nie wyzywac na zasadzie "bo moj przedmiot to...". jest tylko jednym z wielu,
        lecz egocentryzm nie pozwala tego dojrzec.

        jak postapic ze studentem 3-4 roku, ktory w jednym wyrazie robi mi 3 bledy
        ortograficzne!!! (dopelniacz: wólkanuf). gdzie byl system selekcji na poziomie
        liceum, matury, egzaminu wstepnego? na uczelniach jest sie pracownikiem
        DYDAKTYCZNO-naukowym i obrabiajmy "material" jaki mamy. pracujemy z doroslymi
        ludzmi i powinnismy pamietac, ze tez maja godnosc. a jesli niektorzy studenci
        nie pamietaja, ze doroslosc do czegos zobowiazuje... nalezy reagowac, ale w
        ramach pewnych norm.

        nie naleze do ludzi silnych i postawnych, ale chamstwu nigdy nie przepuszcze. i
        palcem wskazuje osobe, ktorej zachowanie mi nie odpowiada, patrzac jej prosto w
        oczy. "tylko glupiec sie nie boi". ja sie boje, mimo to reaguje. jednak nigdy
        nie ponizam kogos, kto innych nie poniza.

        ustalmy zasady i nie odstepujmy od nich, nie zmieniajmy ich, badzmy uczciwi i
        konsekwentni, uzasadnijmy dlaczego taka ocena, a nie inna (pozostal mi ogromny
        szacunek dla p. dr Dziurzynskiej z chemii organicznej - dostalem ndst i prof.
        Baszynskiego - nawet niezle).

        kazdy moj student wie: pierwsza dwoja do indeksu jest wpisywana, chocby sie bylo
        krewnym Sw. Piotra, nie ma ulgi. Ale potem do oporu, zaliczamy minimum na
        dostateczny. rekordzisci podchodzili po 7 razy. zegnamy sie z usmiechem do
        nastepnej wizyty. marnuje swoj czas, w tym semestrze mam ponad 250 studentow na
        5 kierunkach. niektorzy chca poprawiac kolokwia na wyzsza ocene. co robic skoro
        komus zalezy, ale ma braki organiczne? nie dac szansy osobie, ktora sie stara?

        cha, problemem wolnego czasu dla studentow moga byc rozmnozone "afiliacje".
        widocznie jestem nieudacznikiem, ale i tak ledwie wyrabiam sie na jednym etacie.

        to raczej ja dostosowuje material do mozliwosci studentow, majac na pamieci jak
        bedac na "botanice" czytywalem 600 stronicowa "Fizjologie czlowieka"
        Mietkiewskiego dla medykow, na jednosemestralny przedmiot "Fizjologia zwierzat"
        (30 godz. wyk., 30 godz. cw.)
        pomine problem wyzszosci Kawiaka nad Jaskiewiczem, czy Kotelkowej nad ...,

        nie bede pani Z. ani dowalal, ani bronil. sama tworzy swoja przyszlosc.

        nie bede usprawiedliwial tez studentow. czesto perly bywaja rzucone miedzy wieprze.
        • slavkovski nie pracuje na KUL-u 23.11.05, 18:39
          z tresci postu nie wynika moze, ze nie jestem pracownikiem KUL-u. ot takie
          wspominki poUMCS-owskie mi sie zrobily.
      • Gość: jamci Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.enterpol.pl 23.11.05, 20:07
        Albo jest to nedzna prowokacja albo twoje mozgojady wyjadly juz wszystko co bylo
        w glowce i teraz gloduja
      • stachenka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 24.11.05, 01:26
        Przepraszam, co młodzież ma wysokie o sobie???

        Chyba mierzy Pani studentów własną miarką.
    • Gość: student 100640 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 213.199.204.* 23.11.05, 17:00
      Sam przezyłem egzamin u Zaporowskiej i wiem jakie rzeczy sie dzialy. Ona caly
      czas podkresla ze przychodzimy na studia z brakami ze szkoly średniej, nawet
      podstawowej :) tylko ubiera to w bardziej drastyczne slowa!! W jej przypadku to
      nie nerwica czy nadpobudliwosc, tylko zwyczajny sadyzm, szczególnie w stosunku
      do dziewczyn. "Nie zna pani odpowiedzi na to pytanie?!! Miala sie pani czas
      pomalowac a nie miala czasu nauczyc?!! Dwója"
      Ta kobieta ma swoj układ z dziekanem i bed sie bronili nawzajem...
      PS. "Na OS przychodzi kto chce"... fakt-w duzej wiekszosci ludzie ktorzy nie
      dostali sie na medyczną w pierwszym podejsciu. Po roku wiekszosc juz studiuje
      na Akademii wiec poziom inteligencji jest raczej wysoki.
    • Gość: yyy... Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 23.11.05, 17:03
      no tak , skoro nawet w wywiadzie dla gazety ksiadz dziekan nie wysilil sie aby
      uzyc formy oficjalnej i uzyl "to" w odniesieniu do swoich studentow, to reszta
      komentarza jest chyba zbedna...
    • Gość: życzliwy student nieznane fakty IP: *.lublin.mm.pl 23.11.05, 17:25
      Uważam, że w tej dyskusji powinniśmy zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt.
      KUL jest uniwersytetem katolickim i w związku z tym powinien odnosić się
      do pewnych wartości i stać na straży ich przestrzegania. To wyobrażenie
      jest jednak najwyraźniej błędne, co potwierdzają ostatnie doniesienia,
      zarówno niektórzy z profesorów jak i władze naruszają godność studentów
      a tym samym łamią prawa człowieka. Obecna sytuacja jest wynikiem przymykania
      oczu przez odpowiednie organy przez wiele lat.
      O poruszanej sprawie wiedzą zarówno władze uczelni jak również
      Rzecznik Praw Studenta PS KUL oraz Rzecznik Praw Studenta PSRP już
      od dłuższego czasu.
      W artykule zostały pominięte pewne aspekty sprawy dotyczącej
      prof. Zaporowskiej :
      1.Wątpliwości dotyczące kompetencji Pani profesor, która z
      wykształcenia jest biochemikiem, na KUL-u zaś jest szefem katedry biologii
      komórki, kuratorem katedry zoologii. Prowadzi jednocześnie zajęcia z genetyki,
      fizjologii roślin oraz biologii komórki. Oznacza to, ze jej wykształcenie
      raczej nie pokrywa się z tematyka prowadzonych zajęć.
      2. Pojawia się również pytanie, dlaczego kariera naukowa pani profesor na
      UMCS-ie zakończyła się polubownym odejściem?
      3.Współpraca z innymi pracownikami kierunku Ochrony Środowiska KUL tez nie
      przebiega najlepiej - ze względu na jej osobę odszedł jeden
      pracowników katedry, którą Pani profesor kieruje, zaś inni nie maja z nią
      dobrych kontaktów.
      4.Wiekszosc studentów słyszało o pozwach sadowych ze strony studentów i
      pracowników na Panią profesor.
      5. Jeśli chodzi o autorytet naukowy i podnoszenie poziomu to wydział MP
      może się pochwalić innymi profesorami o ogólnopolskiej renomie, z
      którymi współpraca studentów układa się wzorowo.
      6. Oprócz oczerniania i negatywnego stosunku do studentów w sytuacji gdy
      wpływały skargi na jej osobę, pani profesor Zaporowska wymusiła od
      studentów (podczas wpisywania ocen do indeksów) podpisania
      oświadczenia w którym stwierdzali, ze nie popierają oskarżeń
      kierowanych w Jej stronę.




    • Gość: także byłe "TO" Łamanie praw człowieka na KUL IP: *.devs.futuro.pl 23.11.05, 17:36
      Z przeczytanych postów wynika jednoznacznie ze na Wydziale MP KUL dzieje się żle od dawna, przy aprobacie (?) władz uczelni. Dotyczy to głównie wspomnianej Pani ale, jak widać z wypowiedzi Dziekana, poziom moralny nauczycieli akademickich jest zastanawiający. Widać wyraźnie, że panuje tu jakaś zmowa milczenia, która wynika zapewne z zastraszenia , a także ze specyfiki uczelni kościelnej. Może warto tym ludziom pomóc? Może warto, żeby przerwano zmowę milczenia? Może warto zmusić Dziekana, który bezczelnie i publicznie obraża studentów i absolwentów do publicznych przeprosin? Czy żyjemy na Białorusi czy w demokratycznym kraju?
      • Gość: milo Re: Łamanie praw człowieka na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 20:10
        Mam nadzieję,iż wkrótce ktoś zajmie się sprawą lamania praw czowieka na KUL-u.
        Pracownicy mogliby coś na ten temat powiedzieć, ale przecież nikt w takim
        regionie, jak Lubelskie, nie zaryzykuje utraty pracy.
        Abp Życiński gośno walczy z supermarketami, a nie widzi,że pod bokiem ma
        Biedronkę do kwadratu!tylko "kruk krukowi oka nie wydziobie", prawda?
        Ludzie! gdyby ktoś to wszystko,co tu się dzieje opisal,to media mialyby o czym
        mówić przez następne 10 lat.

        • Gość: anonim, a jakże Re: Łamanie praw człowieka na KUL IP: *.devs.futuro.pl 24.11.05, 20:34
          Zgadzam się z przedmówcą! Tylko jak, w tej zmowie milczenia i panującym
          strachu, zainteresować sprawą np. Wielkiego Kanclerza ???
          • Gość: milo Re: Łamanie praw człowieka na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 21:48
            A czy myślisz, że Go to interesuje?co Wielkiego Kanclerza obchodzi zwykly, kul-
            owski śmiertelnik?i to jeszcze przychodzący ze sprawą, która Arcybiskupowi
            chwaly nie przyniesie.Co innego Biedronka, tu można glośno bronić spraw
            uciśnionych!
            A tymczasem będziemy mieli kolejny, lzawy list na Boże Narodzenie, mówiący o
            wartościach, których gdzie, jak gdzie, ale na tej Uczelni się nie przestrzega.
            Chcialabym znaleźć jakiś kościól w Polsce, gdzie tych bredni się nie czyta, bo
            moją spowiedź świąteczną szlag trafia, jak tego slucham!
    • Gość: jurist Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.test.plusgsm.pl 23.11.05, 17:51
      ...a Ksiądz Profesor wydawać by sie mogło taki mądry powinien być a takie bzdury
      wygaduje. Toć studenci nie podważają dorobku naukowego Pani Profesor, to dopiero
      mogło by sie wydawać śmieszne i niedorzeczne. Zarzuty dotyczą jej zachowania
      wogóle a w szczególności wobec studentów i jej metod dydaktycznych. "idź się
      powiesić..."-to dopiero rada z "katolickiej" uczelni... A tak na
      marginesie-ładną ma ksiądz opinie o swoich studentach (w dodatku o
      starostach-niejako elicie tychże): bezmózgie tępaki, które podpiszą wszystko co
      im się podsunie, prawda... ??
      • Gość: ochroniarz PRZEPROSINY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:40
        Szanowny Ksieze Dziekanie
        Szczeze dziekuje za przemila ocene nas = studentow OS KUL Czuje sie nad wyraz
        doceniona !!! Szczegolnie sie ciesze faktem ze moja przyszlosc w tej chwili
        zawisla na jeszcze cienszym wlosku niz wisiala do tej pory! Nie dosc ze i tak
        mam dola bo wiem ze nigdy nikt mi nie uwiezy ile musialam sie nacharowac zeby
        sie utrzymac na tych studiach ( bo na uczelniach typu UMCS - nie chce nikogo
        urazic ale nauki jest o wiele mniej ), ze na prawde sporo wiem ( itd. ) to
        jeszcze fakt ze cala renoma Uczelni zostala podwazona ! I kto mnie teraz
        przyjmie do pracy!!!??? Zrobil nam Ksiadz Dziekan naprawde wielka krzywde !!!
        Nie tylko nam ale calej Uczelni i Profesorom !!! Ja osobiscie czuje sie bardzo
        zaszczycona ze moge studiowac na Katolickim Uniwersytecie i pod okiem naprawde
        wspanialych naukowcow i dydaktykow To prawda ze zdazaja sie wyjatki i kazdy
        moze miec zly dzien To jednak nie powinno podwazac rangi Uniwarsytetu Zreszta
        kazdy jest tylko ( i az ) czlowiekiem i ma prawo do bledow Dlatego bylo by mi
        bardzo milo gdybym mogla uznac wypowiedz Ksiedza za takowy blad, tzw. wypadek
        przy pracy i odczytac na pierwszej stronie GAZETY uprzejme przeprosiny
        Co do sprawy pani profesor Zaporowskiej to moim zdaniem jest ona faktycznie
        dobrym dydaktykiem To wlasnie z jej wykladow wychodzc pamieta sie najwiecej i
        naprawde sie to rozumie Ale jest tez niestety bolesny fakt: pani prof.
        Zaporowska nie ocenia za wiedze lecz np.: za wyglad lub za to ze odpowiada sie
        zbyt pewntm tonem, itd. Dlatego mam propozycje - nie wiem na ile jest ona
        mozliwa do realizacji ale by ograniczyc zakres obowiazkow pani prof. ( bo
        przeciez nie trodno byc tak nerwowym jak ma sie tyle na glowie ) i pozwolic
        jej wykladac a egzaminowanie oddac w rece innej kompetentnej osoby Gdyby tak
        sie stalo wielu osobom kamien spadl by z serca Mnie rowniez, czeka mnie jeszcze
        Genetyka Fizjologia Roslin brr !
        PS: Bardzo sie ciesze ze moge sie wypowiedziec na tej stronie bo na zywo bym
        sie nie odwazyla Mam szczera nadzieje ze Ksiadz Dziekan moja wypowiedz
        przeczyta i pozytywnie rozpatrzy :)
        Pozdrawiam
        • Gość: popraw ortofgrafie Re: PRZEPROSINY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 14:46
          rozumiem Twoje oburzenie, ale popracuj nad ortografia
    • Gość: studentka KUL Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 23.11.05, 18:34
      Wypowiedż dziekana-księdza jest bulwersująca.Nic dla nigo nie znaczą jego
      studenci!Nie czytamy książek-BZDURA,bo przecież nie każdy się intaresuje jego
      filozofią techniki!-ale to nie znaczy,żę nie zasłużyliśmy na studia!Ja nie
      jestem żadnym"to" ani "szarzyzną" mam indeks od czterech lat!Chyba
      wystarczająco udowodniłam,że nie jestem głupia!
    • Gość: Ochroniarz Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 23.11.05, 18:43
      błagam niech ktoś nam pomoże w walce z Zaporowską!Dlaczego osoba o tak niskim
      poziomie KULtury uczy na KUL.My wiemy,że to nie jest "szkółka niedzielna".Do
      kidy mamy słuchać wyzwisk?
    • Gość: nauczycielka Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 212.106.27.* 23.11.05, 18:45
      Co wymagać od pracownika, jeżeli dziekan mówi"na ochronę srodowiska przychodzi
      wszystko to, co nie dostało się gdzie indziej". Widać poziom księdzaprofesora.
      Ja bym podała do sądu, za obrazę, gdybym była studentką tego wydziału.
      • Gość: Ochroniarz Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 23.11.05, 19:03
        "Biedna"nasza pani profesor:(Zaczyna panować nad swoimi nerwami dopiero teraz?A
        jaka była przez tyle lat pracy?Skrzywdziliśmy ją klepsydrami?A jak ona nas
        krzywdzi!?Jesteśmy sami!Władze uczelni od kilku lat bagatelizują problem
        udając,że go nie ma!Otóż drogi nasz dziekanie: TEN PROBLEM JEST!Drogi KUL-u ten
        PROBLEM JEST!Czy abyście to zrozumieli ktoś musi wyskoczyć z okna(?) żebyście
        to zrozumieli!My nie jesteśmy"to"!Jest to naganne żeby osoba duchowna w ten
        sposób się wypowiadała!Maturzyści omijajcie OŚ na KUL-u z daleka.Ta uczelnia
        ma "katolicki"wpisany tylko w nazwę!Pozdrawiam tych,o których mówi się od
        dzisiaj publicznie "szarzyzna":)
        • Gość: błagam zróbmy coś błagam zróbmy coś IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 26.11.05, 20:00
          błagam zróbmy coś jest nas tyle...:-(
          • Gość: fpo Re: błagam zróbmy coś IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 29.11.05, 13:59
            rzeczywiście macie szczęście, że jest was tak dużo, jestem z Filozofi Przyrody
            Ożywionej i też mamy "przyjemność" uczestniczyć w zajęcich Prof.Z i jej świty,
            my też dowiadujemy się, że cały materiał na zajeciach powinien nam być znany
            już z podstawówki, tylko, że w stosunkunku do nas pojawia się jeszcze jeden
            zarzut, że jesteśmy "filozofami". Was tzn studentów OŚ jest przynajmniej dużo
            na FPO jest ok 9-18 osób na roku, ładnie prezentuje się jedynie wykaz
            procentowy obecnie na 4 roku genetyke bedzie powtarzalo ok 8 osób czyli więcej
            niż 50%.Prosimy studentów OŚ O kontakt z nami.
            • Gość: aqq do filozofów IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 29.11.05, 14:08
              no własnie nie rozumiem! macie innego dziekana! czy zgłaszaliście coś mu
              wcześniej? z resztą jesli batalia bedzie wygrana to nie będzie Pani HZ uczyć i
              na ochronie i na ożywionej.
      • Gość: Got7 Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:47
        Jestem matką studenta KUL-u. Mój syn wybrał ochronę środowiska na tej właśnie
        uczelni, ze względu na jej katolicki charakter. Niestety, kalolicka jest ona
        tylko z nazwy. Nie zgadzam się na to, żeby naukowiec z tytułem profesora
        określał mojego syna jako "to, co nie dostało się gdzie indziej", ponieważ są
        to słowa szalenie obraźliwe, a poza tym nieprawdziwe i ... Resztę słów, które
        bym tu chciała umieścić z racji wymienionego wyżej katolickiego charakteru
        uczelni przemilczę. Ciekawa jestem bardzo, jakby ksiądz profesor poczuł się,
        gdyby to dziekan uczelni, na której był studentem użył tego typu słów?
        • Gość: mmx Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:38
          Nie ulega wątpliwości, że młodzi ludzie w większości przypadków są coraz gorzej
          przygotowani do samodzielnego studiowania i tak naprawdę traktują studia jako
          grę, w której stosując nawet nieuczciwe metody można wygrać przydatne w życiu
          zaświadczenia. Szkoda, że swej "godności" potrafią bronić wtedy gdy ktoś urazi
          ich próżność.
          Powszechność oświaty oznacza, że jest ona dostępna również dla tych, którzy nie
          mogą tego dobrodziejstwa wykorzystać.
          Na innej z lubelskich uczelni studenci zaoczni poradzili sobie ze zbyt
          wymagającym wykładowcą, w ten sposób, że pobili go w windzie.
          Jak widać to nie przedszkole tylko studia WYŻSZE.
          • Gość: veniveni Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: 82.139.11.* 23.11.05, 23:26
            Tak, to straszne,to bandytyzm. Czuli się tak poniżeni i oburzeni faktem, ze nie
            otrzymalli zaliczenia, ze dokonali czynnej napaści na bezbronnego wykłądowcę.
            No i co,wezwano policję? Bo ja bym to uczyniła.Po raz kolejny potwierdza sie
            przekonanie,że nie tylko u mnie zaoczni zachowują się skandalicznie!
            • Gość: xxxx Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.lublin.mm.pl 23.11.05, 23:41
              Zapiszcie się na ochrone środowiska to dopiero pogadmy.Przecież tam może przyść
              kto chce, przyjmują wszystkich!!!
      • sonnenkinder Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL 23.11.05, 21:12
        A moze dziekan mial na mysli...wykladowcow:) Wlasnie zpora o tym swiadczy.
        odchodzi z UMCS. bo tam sie naukowo wychowala, przychodzi na kul gdzie staje
        sie profesorem (tej uczelni) i dostaje sporo wladzy. Problem generalnie polega
        na tym, ze ochrona srod ma problem z utrzymaniem odpowiedniej ilosci profesorow
        mianowanych. To wplywa na mozliwosci nadawania tytulow magistra, ale co
        wazniejsze i doktora. Wiec lapie sie kogo sie da. W ostatnim czasie odeszlo z
        racji chorob dwoje profesrow (moze wiecej tego nie jestem pewien), Dlatego na
        tym kierunku zatrudni sie kazdego, kto podniesie statystyke:)
    • Gość: student oś Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.kul.lublin.pl / 212.182.32.* 23.11.05, 19:10
      Uważam że dziekan nas obraził!Wg. niego jesteśmy nie zdolną zbieraniną zupelnie
      przypadkowych osób, odpadów! Nie mieści mi sie w glowie jak dziekan moze tak
      mówic o swoim wydziale, oswoich studentach?!Gratuluje!Świetna reklama! Tylko że
      sznowny ks dziekan nie wziął pod uwage faktu, że może niektórzy przyszli tu z
      wlasnego, świadomego wyboru... To skandal, należa nam sie publiczne przeprosiny!
      • Gość: HumorKorekta Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:15
        To powinno być, mniej więcej, napisane tak:

        Uważam, że dziekan nas obraził! Wg niego jesteśmy niezdolną zbieraniną zupełnie
        przypadkowych osób, odpadów! Nie mieści mi sie w głowie jak dziekan może tak
        mówić o swoim wydziale, o swoich studentach?! Gratuluje! Świetna reklama! Tylko
        że
        szanowny ks. dziekan nie wziął pod uwage faktu, że może niektórzy przyszli tu z
        wlasnego, świadomego wyboru... To skandal, należą nam się publiczne
        przeprosiny! I KONDOLENCJE! ;-)
      • Gość: gosc Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:28
        widocznie ksiadz dziekan jest AZ TAK OGRANICZONY ze nie rozumie jak ktos moze chciec to studiowac z powodu jakichs glebszych zainteresowan. A skoro tak to jego pobyt przy korycie dziekana nie powinien byc tolerowany na tej uczelni. TO w koloratce kazdemu kogo spotka udowadnia ze w porownaniu z nim jest NIKIM. gratuluje kosciolowi takiego pyszalka.
    • Gość: ochroniarz Gratuluje KUL-owi takiego dziekana. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:36
      Poza OGROOOMNA i KOLOSALNA wrecz pycha jaka prezentuje TO w koloratce, ktore kazdemu kogo spotka chce udowodnic jego glupote (zauwazmy jakze chrzescijanskie to podejscie) to mowienie takich rzeczy o swoich studentach jest ......brak mi slow widocznie jestem za glupi i dlatego studiuje ochrone srodowiska.
      Ograniczone w swoim mysleniu TO w koloratce nie dopuszcza do siebie widac mysli ze ktos moze studuiowac ten kierunek specjalnie z powodu swoich zainteresowan lub pewenj wizji swojej drogi zycia.

      Solidaryzuje sie ze studentami OŚ KUL oraz naprawde gleboko im wspolczuje dziekana bo akurat z nim mialem NIEprzyjemnosc sie spotkac.
    • Gość: gosc Brednie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 19:47
      Ja dostalem sie na WSZYSTKIE KIERUNKI na jakie skladalem papiery. I wybralem swiadomie ochrone srodowiska UMCS. W miedzyczasie poodpadalo troche ludzi nawet po liceach biol-chem wiec niech sie nie osmiesza ten czlowiek w koloratce bo wydal o sobie najlepsza opinie tym wywiadem.
      To ze wiekszosc ludzi ma tka opinie o tym kierunku to trudno. Nic nie poradzimy. Widocznie tylko cos nie tak jest z procesem akredytowania skoro akredytowane kierunki przyjmuja matolow i matolki tam sie ucza. To juz nie ja na to mam wplyw.
    • Gość: studentka ochrony Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.speed / *.in.lublin.pl 23.11.05, 19:55
      to co przed chwila przeczytalam przechodzi ludzkie pojecie!!!sama studiuje
      ochrone i wcale nie dlatego,ze nigdzie mnie nie chcieli,wrecz przeciwnie
      zdawalam TYLKO na ten kierunek bo mnie to naprawde interesuje.ten czlowiek
      swoja wypowiedzia obrazil wszystkich studentow ochrony srodowiska ze wszystkich
      uczelni!!!nie wiem jak taki czlowiek moze byc dziekanem!!!wspolczuje wszystkim
      studentom KULu i ciesz sie,ze tam nie studiuje!!!
    • Gość: Nikt Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.dot / *.dot-com.net.pl 23.11.05, 20:04
      "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich
      najmniejszych Mnieście uczynili" - i dalej
      "Zaprawdę powiadam wam:Wszystko czego nie uczyniliście jednemu z tych
      najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili". I pójdą ci na mękę wieczną,
      sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. Ewangelia wg św. Mateusza, 25,40,45-46.
      Niech to pozostanie za mój, absolwenta KUL, komentarz do wydarzeń opisywanych w
      artykule.
      • Gość: rosp Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 12:30
        Ja nie staję w obronie pani prof, czy x dziekana, ale z drugiej strony ta sama ewangelia mówi: kochajcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych co was nienawidzą.
        No ale mi też łatwiej jest oskarżyć i skazać kogoś na "mękę wieczną". Pozdro
    • Gość: student Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 20:27
      wiecie co ja na tym obecnie studjuje , trzeba przyznac ze ta kobieta dala
      popalic nie tylko mi wyzywajac mnie na egzaminie jak i moje kolezanki od ......
      prosto w oczy.To trzeba przezyc zobaczyc i przekonac sie ze to prawda.Co o
      dziekana to szkoda pisac...Ja powiem jedno obecnie wszyscy sie boja i nikt nie
      bierze specjalizacji zwiazanej z zaporowska.Od kad pamietam ta cudowna pani
      profesor robi co chce i jak chce a dziekan....I taka prawda to ciezkie
      studia.Sami wpadnijcie a zobaczycie.łatwo pisac jak sie z nia nie spotkało
      prosto w oczy i nie uslyszało co mówi i nie zostalo sie potraktowanym
      jako "to".Zreszta mówiac szczeze obecny poziom nauczania w liceum to pestka np
      polski tak okroili liste lektur ze smiac mi sie chce.Wiec niech nie plecie
      glupot.Sami wpadnijcie i spytajcie sie kogokolwiek a zobaczycie ze to prawda.
    • Gość: zxpe Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.lublin.mm.pl 23.11.05, 20:36
      ludzie co wy robice czego idziecie na KUL jest tyle innych uczelni w Looblynie a
      w kraju jeszcze wiecej. Meczyc sie z mafia ubranych na czarno cwaniaków którzy
      mieszaja sie w nie swoje sprawy. Do dupy z nimi i ich rządami maja parafie a nie
      bede jesczcze uczyc
    • Gość: student Ksieze dziekanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:07
      Zycze ksiedzu aby nie stracil ksiadz PERSPEKTYWY WIECZNOSCI w gaszczu ziemskich zaszczytow oraz aby to ooogrooomne samouwielbienie jakie ksiadz na kazdym kroku prezentuje nie zostalo kiedys ksiedzu wypomniane. Sadze ze ksiadz powinien wiedziec najlepiej o tym ze tak moze sie stac.
      Im wiecej wiemy tym wiecej obszarow niewiedzy sie przed nami otwiera. Sadzilem ze ta mysl powinna byc znana ksiedzu skoro sie zajmuje naukami przyrodniczymi. A moze ksiadz uwaza ze juz WSZYSTKO wie. Oby sie ksiadz nie zawiodl na takim mysleniu srodze. Widze jednak ze ksiadz malo pokornie podchodzi do uprawiania nauki... to niedobrze bardzo. Nie najlepiej swiadczy o ksiedzu jako wlasnie o kims kto chcialby byc naukowcem. A moze sie myle moze ksiadz tylko przypadkiem sie znalazl tam gdzie jest. To by wiele wyjasnialo. Bo wyrazanie sie tak o studentach swiadczy o jakiejs wielkiej PYSZE i przekonaiu o swojej wszechwiedzy.
      A moze jakas mala parafia gdzie nie bedzie ksiadz na swieczniku by pomogla ksiedzu patrzec na ludzi troche bardziej poo chrzescijansku.
      I te ostatnia sugestie polecam uwadze ksiedza przelozonych ( bo mam nadzieje ze takich ma).

      Z wyrazami szacunku
      student ochrony srodowiska UMCS
    • Gość: student KUL Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:11
      Hahaha, mnie to nie dziwi. Na KULu jest wielu wykładowców, co myślą bardo
      podobnie. Baaa i nawet o tym mówią. Więc dla mnie to normalka. Nie ma sensu
      robić afery.
    • Gość: rodzic Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 23.11.05, 21:17
      Ksiadz Dziekan powinine sobie zadac troche trudu i powinien zapoznac sie ze
      swiadectwami maturalnymi swoich studentow z OS.Fakt-sa to przewaznie mlodzi
      ludzie, ktorym zabraklo punktow na AM. A wiec?!!!- zdolni,ale jak widac nie
      kazdy moze byc lekarzem.Z artykułu wynika,ze
      1 nie kazdy pownien byc ksiedzem a co dopiero dziekanem
      2 Dziekan nie przygotowal sie do lekcji(wywiadu)
      3 stoi po niewlasciwej stronie
      4 publicznie zniewazyl swoich studnetow a przy okazji rodzicow
      WNIOSEK: dajmy zarobic prawnikom, dziennikarzom i lekarzom
      a moze program UWAGA w TVN.
      Ciekawe jakie zdanie o swoich studentach OS maja zwierzchnicy innych lubelskich
      uczelni.
    • Gość: ka. Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 21:25
      "Natomiast na ochronę środowiska przychodzi wszystko to, co nie dostało się
      gdzie indziej"
      ...no tak."to".bez komentarza
      pani prof.chyba czuje się bogiem.jej stosunek do studentów jest godny
      pożałowania.konsekwentnie dąży do tego,alby niszczyć ludzi!!i wyrzucić z
      uczelni (takie osoby też niestety były).jest nerwowa?cóż,kto z nas nie jest?ale
      to nie usprawiedliwia terroru który sieje!
      • tajemniczy_don_pedro Przeanalizujmy: 23.11.05, 21:48
        > konsekwentnie dąży do tego,alby niszczyć ludzi!!i wyrzucić z
        > uczelni (takie osoby też niestety były).

        Jejku! Rozumiem, że prawidłowo to jest wtedy, jak nikt nie wylatuje? Dyplom
        należy się każdemu, jak psu zupa? (tylko co taki dyplom znaczy?)

        > jest nerwowa?cóż,kto z nas nie jest?ale
        > to nie usprawiedliwia terroru który sieje!

        Nerwowość nie usprawiedliwia terroru. Usprawiedliwia go kompetencja. Jeśli
        profesor zna się na swoim przedmiocie i należycie go wykłada, to odpowiedź
        terrorem na olewactwo (bądź po prostu nieprzystosowanie) studentów jest nie
        tylko usprawiedliwiona, ale potrzebna. Bo pozwala się pozbyć tych, którzy do
        studiowania się nie nadają i zmotywować tych, do których "po dobroci" nie dociera.
        • Gość: mtsh Re: Przeanalizujmy: IP: *.lublin.ws 23.11.05, 22:37
          pan tajemniczy don pedro nie ma pojecia o czym pisze. Bo jak mozna usprawiedliwiac terror w stosunku do dobrze przygotowanych studentow - czlowieku, zrozum - u Pani Z. ocena NIE ZALEZY OD STANU WIEDZY!!! zalezy od stanu jej nerwow, humoru, konstelacji gwiazd itp. pozdrawiam.
          • Gość: T. don Pedro Re: Przeanalizujmy: IP: *.hsd1.ut.comcast.net 24.11.05, 00:37
            W tej dyskusji zauważyłem co najmniej dwa głosy osób, które twierdzą, że im pani
            Z. krzywdy nie zrobiła, a nauczyła dużo. Opierając się na własnym doświadczeniu
            studenta i wykładowcy kuszę się o opinię, że to były dwie z osób, którym chciało
            się uczyć i które były wystarczająco inteligentne, żeby tym chęci podeprzeć. Z
            wykładowcą - neurotycznym beztalenciem na studiach też mi się zdarzyło zetknąć i
            wiem, jakie cechy takie coś wykazuje. U pani Z., opierając się na artykule i
            opiniach na forum, tych objawów nie dostrzegam. Dostrzegam za to podobieństwa do
            jednego z moich dawnych profesorów, znanego choleryka ("o kant dupy to
            potłuc!!!"), ale prowadzącego cudowne wykłady i cytowanego w fundamentalnych
            podręcznikach z dziedziny.
            • Gość: kwik Re: Przeanalizujmy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 11:28
              > W tej dyskusji zauważyłem co najmniej dwa głosy osób, które twierdzą, że im pan i Z.krzywdy nie zrobiła, a nauczyła dużo.<

              Zgadzam się z przedmówcą
            • Gość: pracownik KUL Re: Przeanalizujmy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 12:01
              znam studentow KUL. Samemu zdarzylo mi sie oblac czasem spora czesc roku. Nawet
              V-ego. Nie slyszalem o akcjach protestacyjnych. List protestacyjny starostow
              pieciu lat studiow to nie jest zwykla reakcja na dzialania "bezkompromisowego
              wykladowcy". Sprawa jest b. powazna. Zainteresowanie mediow moze tylko
              przyspieszyc zalatwienie sprawy. Mysle, ze sprawe musi zbadac Rektor (Ks.
              Dziekan juz sie opowiedzial po jednej ze stron), chyba ze chce aby sprawa
              ciagnela sie w mediach i sadach...
            • Gość: SuperGluś Re: Przeanalizujmy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 15:57
              Trafna uwaga. Problem glownie polega na tym, ze wieksza czesc studentow ma w
              wielkim powazaniu nauke. Slizga sie tylko, byle jakos to pozaliczac i miec z
              glowy. A pozostaly czas poswieca sie na imprezki, zakupki itego typu rozrywki.
              Pozniej niestety owi sympatyczni czasami nawet ludzie maja pretensje do
              wszystkich wokol poza soba rzecz jasna. Oczywiscie postawa wspominanej tu osoby
              jeswt naganna, ale wiedzac, jaka slawa sie ona cieszy warto wziasc na to
              poprawke i pokuc...burka mijam zas z daleka, bo nie lubie, gdy kto szczeka:)
        • Gość: kul Re: Przeanalizujmy: IP: 212.182.32.* 24.11.05, 19:12
          bez jaj, postaraj się zapoznać z pewnymi faktami nim się wypowiesz Pani
          Zaporowska z tego co wiem nie ma kwalifikacji do wykładanych przedmiotów
    • Gość: ik Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.speed / *.in.lublin.pl 23.11.05, 22:02
      za te wypowiedz ks. dziekan powinien zostac zwolniony, tak wyraza swoja opinie
      osoba bedaca u wladz wydzialu?, co gorsza swego wydzialu. Po co w takim razie
      KUL-owi taki kierunek skoro tam chodzi tylko "to" - tylko dla pieniedzy??, czy
      dlatego ze taka moda?:)
    • Gość: Lukasz Re: Konflikt w sprawie wykładowcy na KUL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.05, 22:47
      Impertynencki ksiądz dziekan, który myśli tylko o robieniu pieniędzy i włazi w
      d..e bez mydła pani Zaporowskiej. Jestem studentem tego wydzialu i znam sytuacje
      od wewnątrz. Az sie krew burzy.Raz była taka sytuacja: była asystent pani
      Zaporowskiej pani T. została nawyzywana od złodziejek, dziwek itp. w momencie
      opuszczania stanowiska pracy. Ludzie czy tak zachowuje sie człowiek mający
      profesurę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka