Dodaj do ulubionych

Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lubelsku

11.12.05, 07:44
Zatrudnili tam "fachowców" od marketingu, którzy uznali, że skoro zarówno opinia jak i jakość MPK Lublin jest fatalna, to warto nieść tysiące złotych nakładów na PR realizując bzdurne konkursy (za wasze - pasażerowie - pieniądze), zamiast zacząć od podstaw, tj. naprawy jakości usług! Widać, że studenci marketingu nie uważali kiedyś na zajęciach, teraz magistrzy w spółce wpadają na "genialne" pomysły, a Prezes godzi się na takie wydatki (wow jaka zdolność przekonywania). Drodzy pracownicy MPK! Wiem, że jest was na forum kilku (bo zawsze gorliwie bronicie swojej firmy, atakując przewoźników prywatnych), zamiast dawać nam bzdurne gierki, sami zróbcie grę dla swoich kierowców, bo innych chcecie uczyć jazdy, a sami nie potraficie!
Obserwuj wątek
    • mali_bu Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 11.12.05, 11:48
      A jak Aron broni dokonań Pruszkowskiego to jest on napewno jego szwagrem.
      A skoro bronisz prywaciarzy a grzmisz na MPK to pewnie jeździsz na jakimś
      autobusie z napisem Miejska Komunikacja Prywatna.
      • Gość: aron Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 11.12.05, 17:12
        a ty skoro chcesz nocnych autobusów to pewnie jesteś właścicielem knajpy.
        • pep-per Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 11.12.05, 17:28
          Pracuję w systemie zmianowym i często kończe pracę o północy. na szczęscie
          mieszkam niedaleko miejsca pracy. Nie mam samochodu więc musiałbym pewnie
          korzystać z usług taxi itd. Może kolega Aron jest taksówkarzem bądź
          właścicielem którejś z korporacji taksówkarskich?? ;)
          • Gość: aron Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 11.12.05, 20:01
            pep-per napisał:

            > Pracuję w systemie zmianowym i często kończe pracę o północy. na szczęscie
            > mieszkam niedaleko miejsca pracy. Nie mam samochodu więc musiałbym pewnie
            > korzystać z usług taxi itd.

            a ja mam wędrowną pracę i czasami muszę wrócić np. z Białej o 21-22 jak już
            żaden bus nie jeździ. Czy mi nie należy się nocny bus z Białej do Lublina?
            • Gość: lutzek Nocne do Białej?Oczywiście,jeżeli Ci sołtys dotuje IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.12.05, 13:55
              Oczywiście, że się należy. Upomnij się o dotację we właściwym urzędzie gminy. Niech Ci Urząd Miasta Biała Podlaska dofinansuje busy, to z pewnością jakiś Twój kolega prywaciarz w te pędy uruchomi nocną komunikacją na linii Lublin-Biała.

              Rozumiesz już, w którym momencie popełniasz błąd myślowy, który przynajmniej 10 osób, próbuje Ci wskazać, a Ty z uporem chłopskiego filozofa trzymasz się jakiejś własnej nonkonformistycznej teoryjki?

              lutzek
              • aron2004 Re: Nocne do Białej?Oczywiście,jeżeli Ci sołtys d 12.12.05, 15:21
                Gość portalu: lutzek napisał(a):

                > Oczywiście, że się należy. Upomnij się o dotację we właściwym urzędzie gminy.

                No to się upominam. Panie Pruszkowski, jestem mieszkańcem miasta Lublin więc
                chcę żeby pan dotował mi busa do Białej, bo ja jeżdżę do Białej służbowo,
                zarabiam tam pieniądze które wydaję potem w Lublinie.

                N
                > iech Ci Urząd Miasta Biała Podlaska dofinansuje busy, to z pewnością jakiś
                Twój
                > kolega prywaciarz w te pędy uruchomi nocną komunikacją na linii Lublin-Biała.


                dlaczego Urząd Miasta Biała Podlaska ma mi dofinansowywać busy? Ja mieszkam w
                Lublinie i tu płacę podaatki.



                > Rozumiesz już, w którym momencie popełniasz błąd myślowy, który przynajmniej
                10 osób, próbuje Ci wskazać, a Ty z uporem chłopskiego filozofa trzymasz się
                jakiejś własnej nonkonformistycznej teoryjki?

                hrabio wspaniały z miasta płonących tramwajów

                ludzie mają różne potrzeby. Pan A ma potrzebę napić się piwa w nocy na
                Krakowskim, to żąda nocnego autobusu. Ja również mieszkam w Lublinie , mi nocne
                autobusy są niepotrzebne, za to potrzebny mi jest bus do Białej.

                czy ja jestem mieszkańcem drugiej kategorii? płacę podatki w Lublinie i chcę
                dofinansowania busa do Białej. Dlaczego Pruszkowski ma dbać o interesy
                knajpiarzy a nie chce zadbać o mój interes?
                • Gość: lutzek Ostatni raz, przysięgam, bo szkoda mi czasu IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.12.05, 16:00
                  Na tym właśnie Heniu vel Aronie polega demokracja: podatnicy Lublina wybierają sobie w wyborach parlamentarnych i samorządowych władze, które winny realizować potrzeby większości mieszkańców danego państwa, miasta.

                  Zbierz grupę 100 osób, które jeżdżą nocą do Białej i sobie to dotujcie. Jeśli rzeczywiście jest taka potrzeba, by dotować komunikację nocną na trasie Lublin-Biała, to lobbujcie w UM Biała Podlaska (albo nawet w UM Lublina) by taka komunikację Wam uruchomiono. Przestawcie jakie miasto będzie osiągało z tego zyski niewymierne i sobie miejcie tę komunikację.

                  Ale gó.. będziecie mieli (o tym jestem przekonany), bo...
                  1. Nie rozumiesz zasad dzielnia finansów samorządowych.
                  2. Nie zbierzesz setki chętnych na podróżowanie na takiej trasie.
                  3. Dogadać muszą się dwa samorządy lokalne, przy czym samorządy pozalubelskie nie są w większości zaintersowane dotacjami do komunikacji publicznej, bo są prywatni przewoźnicy, którzy realizują społeczne zapotrzebowanie na transport pomiędzy Lublinem a miastami sąsiedzkimi.

                  Jaśniej nie potrafię Ci wyłożyć. I nie gniewaj się: albo to rozumiesz i udajesz matoła, albo naprawdę nim jesteś. Rozumiem, że gdybym był odosobniony w swych poglądach, to moglibyśmy spierać się kto ma rację: Ty czy ja. Ale ja wątpliwości nie mam. Bo po pierwsze: nie jestem osamotniony nawet na Forum w swych poglądach (w przeciwieństwie do Ciebie!!!), a po drugie: znam podstawowe mechanizmy współfinansowania transportu publicznego ze środków samorządowych, co po Twoich wpisach w tym temacie świadczy, iż jest to dla Ciebie obszar dość obcy.

                  I tu nie chodzi o Twoje "chciejstwo", że Tobie chce się podróżować w nocy pomiędzy Białą a Lublinem. Bo gdyby realizować "chciejstwo" wszystkich obywateli, zawsze żylibyśmy w kraju o braku praworządności.

                  Na komunikację nocną w Lublinie jest zapotrzebowanie, bo funkcjonowanie takowej wynika z prostej zależności: Lublin-Ilość mieszkańców-powierzchnia Lublina-rozwój Lublina. Takich zależności nie ma w przypadku komunikacji nocnej kursującej tylko i wyłącznie dla Ciebie do Białej, ani nawet gdybyś nie był sam, tylko nawet z 20 kolegami. To wciąż za mało.

                  Koniec, więcej w tym temacie nie spłodzę. Wybierz więc sobie sam: udajesz głupca czy nim w rzeczywistości jesteś. (zainteresuj się jak się lobbuje w przedsiębiorstwach komunikacyjnych na rzecz uruchomienia nowej linii do nowopowstałego osiedla, to przestaniesz pleść bzdury o potrzebie komunikacji nocnej do Białej, tylko w dodatku dla Ciebie).

                  lutzek
                  • Gość: aron Re: Ostatni raz, przysięgam, bo szkoda mi czasu IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.12.05, 16:38
                    Gość portalu: lutzek napisał(a):

                    > Na tym właśnie Heniu vel Aronie polega demokracja: podatnicy Lublina
                    >wybierają sobie w wyborach parlamentarnych i samorządowych władze, które
                    >winny realizować potrzeby większości mieszkańców danego państwa, miasta.

                    czyli widocznie wyborcy Pruszkowskiego nie mieli takiej potrzeby jak
                    komunikacja nocna.

                    > Zbierz grupę 100 osób, które jeżdżą nocą do Białej i sobie to dotujcie

                    niech ci co mają interes w jeżdżeniu nocą po Lublinie zbiorą sobie 100 osób i
                    niech wynajmą sobie autobus. Koszt wynajmu autobusu średniej klasy to 2,50-3 zł
                    za kilometr.

                    > Przestawcie jakie miasto będzie osiągało z tego zyski ni
                    > ewymierne i sobie miejcie tę komunikację.

                    no i wreszcie się dogadaliśmy. Bo do tej pory myślałem, że ty mnie traktujesz
                    jako obywatela drugiej kategorii, któremu dotacje do busa do Białej się nie
                    należą.

                    > 1. Nie rozumiesz zasad dzielnia finansów samorządowych.

                    rozumiem. duża część idzie do Warszawy na metro

                    > 2. Nie zbierzesz setki chętnych na podróżowanie na takiej trasie.

                    a ty zbierzesz setkę chętnych na podróżowanie nocą po Lublinie? Jeżeli
                    zbierzesz to dlaczego się nie opłaca komunikacja nocna, skoro opłaca się np.
                    bus do Oleśnik który zabiera 20 osób?



                    > 3. Dogadać muszą się dwa samorządy lokalne, przy czym samorządy pozalubelskie
                    >ne są w większości zaintersowane dotacjami do komunikacji publicznej, bo są
                    >pry watni przewoźnicy, którzy realizują społeczne zapotrzebowanie na transport
                    >pomiędzy Lublinem a miastami sąsiedzkimi.

                    ale to miasto Lublin powinno być zainteresowane dotowaniem busów ponieważ

                    1. wiele osób z Lublina jeździ busami do Białej/Warszawy/Zamościa/itp. służbowo
                    żeby zarabiać tam pieniądze a potem te pieniądze są wydawane w Lublinie
                    2. wiele osób ze wsi przyjeżdża do Lublina robić tutaj zakupy, idą do kina, do
                    teatru, do filharmonii i gdzieś tam jeszcze. Na tym zyskuje Lublin. Jeżeli tego
                    nie rozumiesz to mi przykro.
                    3. nie muszą się dogadywać samorządy lokalne. Wystarczy że miasto Lublin będzie
                    te busy dotować. Biała wcale nie musi. Ani Lubartów.

                    > Na komunikację nocną w Lublinie jest zapotrzebowanie, bo funkcjonowanie
                    >takowej wynika z prostej zależności: Lublin-Ilość mieszkańców-powierzchnia
                    >Lublina-roz wój Lublina. Takich zależności nie ma w przypadku komunikacji
                    >nocnej kursującej tylko i wyłącznie dla Ciebie do Białej, ani nawet gdybyś nie
                    >był sam, tylko na
                    > wet z 20 kolegami. To wciąż za mało.

                    HRABIO BZDURY OPOWIADASZ!!!

                    znowu chcesz mnie dyskryminować, a już myślałem że myślisz mądrze

                    strasznie martwisz się o los knajpiarza, który ma mało klientów z powodu braku
                    dotacji do autobusów nocnych. A nie obchodzi Cię mój los i innych osób
                    pracujących czasami w innych miastach i przywożących z tamtych miast pieniądze
                    i wydających je w Lublinie. Po prostu dyskryminujesz mnie, mimo że też jestem
                    obywatelem Lublina.
                    Ja też płacę podatki, ja też zarabiam, ja też wydaję tu pieniądze. A ty masz
                    niestety nadal w głowie jakąś chorą ideę, że knajpiarz jest obywatelem
                    pierwszej kategorii a więc miasto powinno go wspierać poprzez fundowanie jego
                    klientom nocnych autobusów, a Henio i inne osoby jeżdżące służbowo busami są
                    obywatelami drugiej kategorii, a więc należy dać im kopa w d... i żadnych
                    dotacji do busów nie przyznawać. Czyli dla Ciebie knajpiarz jest OK, a Henio
                    mimo że też pracuje jest obywatelem drugiej kategorii.

                    To nie jest w ogóle żadna logika. Równie dobrze ja mógłbym otworzyć sklep w
                    szczerym polu np. gdzieś na granicy Lublina i Jakubowic i domagać się od
                    miasta, żeby dotowało autobus dowożący klientów z Lublina do mojego sklepu.
                    Poparłbyś mnie wtedy? Na pewno nie. A autobusy dowożące ludzi do knajp
                    popierasz.


                    przy okazji : wczoraj w Warszawie w tramwaju przy Hożej nożownik dźgnął
                    pasażera, na szczęście bez skutku śmiertelnego.


                    • Gość: lutzek No to jednak jesteś matołem z krwi i kości... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 12.12.05, 19:33
                      ... nie gniewaj się. Widać, że jesteś takim chłopskim filozofem, który stworzył sobie nonkonformistyczną, własną filozofię i próbuje teraz dorabiać do niej ideologię, która zmniejszyłaby dysonans, pomiędzy jej ewidentną bzdurnością a próbą ratowania przez Ciebie twarzy, przy jej obronie.

                      Wybacz, że ten świat nie jest skonstruowany wedle Twojego "widzi mi się" (i dobrze, bo mielibyśmy takie potworki jak dotowane busy nocne z Lublina do Białej, które nikomu poza Tobą nie są potrzebne. I tylko Twoją głupotą wydaje mi się takie zapieranie się rękami i nogami przed komunikacją nocną w największym po prawej stronie Wisły mieście w Polsce, które zamieszkuje niekiedy nawet 400 tys. ludzi (w akademickim sezonie) i które powinno postawić na bardziej dynamiczny rozwój. Ale co się dziwić, jeśli dla Ciebie najlepszą formą komunikacji jest komunikacja prywatna wzorowana na Lublinie, buehehehehe.

                      Skończyłem tę czczą polemikę i dziwię się, że dorosły facet może myśleć w tak infantylny sposób.

                      lutzek

                      PS. I nie gniewaj się z te inwektywy. One tylko wykazują brak szacunku względem Twoich idiotycznych poglądów (z których zresztą śmieje się pół Forum Lublin), a nie względem Ciebie jako osoby.
                      • Gość: aron a ty jesteś hrabią wspaniałym warszawskim IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.12.05, 20:07
                        hrabio - mi takie dotowane busy do Białej są potrzebne, natomiast nie są mi
                        potrzebne autobusy nocne w samym Lublinie. Mimo swojego arystokratycznego
                        pochodzenia nie nazywaj kogoś matołem tylko dlatego że ma inne potrzeby od
                        ciebie. Ale widocznie arystokracja już tak ma.

                        hrabio wielki wspaniały warszawski!!!

                        ja się nie zapieram przeciwko komunikacji nocnej w Lublinie. ja się zapieram
                        przeciwko komunikacji nocnej FINANSOWANEJ Z MOICH PODATKÓW!!!

                        mówisz że miasto powinno postawić na bardziej dynamiczny rozwój. Czy gdyby
                        Pruszon zaczął dotować busy miedzymiastowe to miasto przestałoby się rozwijać?
                        A może byłaby straszna recesja? a może przyjechałoby do Lublina więcej
                        wieśniaków którzy wydaliby tu swoje pieniądze zamiast w swojej wsi? zastanów
                        się arystokrato.
                        I może dzięki przyciągnięciu wieśniaków Lublin więcej by zyskał niż na tych
                        kilkuset pijakach których chcesz wozić za swoje pieniądze.

                        Właściciel knajpy to dla hrabiego nadczłowiek - hrabia chce dotować autobusy
                        nocne które dowoziłyby mu klientów.

                        A ja to dla hrabiego jestem ubermenschem - mi nie należą sie dotacje mimo że
                        pracuję w tym mieście, płacę podatki i jeszcze zarabiam w innych miastach a
                        kasę wydaję w Lublinie.

                        Ale cóż. Hrabia wielki i wspaniały jest. Gość z Felina nie może się napić piwa
                        pod blokiem na ławce, tylko musi jechać nocnym dotowanym autobusem na
                        Krakowskie, bo będzie recesja.
                        • Gość: aron hrabia wielki wspaniały arystokrata warszawski IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 12.12.05, 20:13
                          weż mi hrabio wytłumacz

                          1. dlaczego knajpiarzowi trzeba dowozić klientów nocnymi autobusami
                          finansowanymi z moich podatków
                          2. dlaczego z podatków knajpiarza nie powinno się dotować busa do Białej którym
                          ja jeżdżę w sprawach zawodowych. Czy ja jestem ubermenschem?
                          3. dlaczego mieszkańcy Lublina i Parczewa dotują metro w Warszawie
                          4. dlaczego mieszkańcy Warszawy nie dotują busów z Lublina do Parczewa.
                          5. dlaczego mieszkaniec osiedla Paderewskiego na Czechowie musi mieć dotowaną
                          komunikację miejską .
                          6. dlaczego mieszkaniec Jakubowic leżących kilometr od Czechowa nie może mieć
                          dotowanego busa do Lublina.


                          ale widać, że hrabia mimo swojej wielkiej ogłady, błękitnej krwi,
                          doświadczenia, ukończenia 10 fakultetów w tym na Oxfordzie i Harvardzie nie ma
                          argumentów tylko wyzwiska. Może po prostu arystokracja się degeneruje.

                          • Gość: lutzek Spróbujmy Cię ucywilizować IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.12.05, 14:17
                            Tłumaczę Ci tak łopatologicznie, mając nadzieję że zrozumiesz w końcu:

                            >1. dlaczego knajpiarzowi trzeba dowozić klientów nocnymi autobusami
                            >finansowanymi z moich podatków

                            To proste. W "knajpie" spożywasz alkohol i dotarcie do domu może się zazwyczaj odbyć na trzy sposoby: 1. taksówka, 2. autobus nocny, 3. piechotą. Pierwszy sposób jest raczej dla zamożnej części mieszkańców (a jak wiemy, Lublin nie należy do najbotatszy regionów Polski, wprost przeciwnie), drugi sposób (autobus nocny) nie drenuje kieszeni w sposób wyraźny i bezpośredni, a koszty nocnego transportu publicznego są niewielkim procentem całości kosztów komunikacji miejskiej, a o trzecim sposobie nawet nie warto pisać, bo mógłbym Ci polecić pieszy spacer z Centrum na Tatary i straciłbyś pewnie już w okolicach Parku Bronowickiego wszystkie zęby.

                            I tak to już jest w ustroju demokratycznym, że to większość decyduje (poprzez demokratyczne wybory parlamentarne czy też samorządowe) kto w ich imieniu będzie wydawał publiczne pieniądze i na co będzie to czynił (a nie od Twojego "widzi mi się").

                            >2. dlaczego z podatków knajpiarza nie powinno się dotować busa do Białej >którym ja jeżdżę w sprawach zawodowych. Czy ja jestem ubermenschem?

                            Ty jednak masz komplesy (i chyba poniękąd słusznie), że sam nazywasz siebie podczłowiekiem. Jeśli tak chcesz, to mogę Cię tak tytułować, nie ma problemu. Ale Ty pozostań przy hrabim, bardzo mi to odpowiada.

                            A teraz merytorycznie: a kto napisał i gdzie, że nie powinno się dotować busa do Białej? Niech będzie dotowany. Jeśli widzisz taką potrzebę, to zgłoś się do Urzędu Miasta w Białej niech wystąpi z dotacją i będziesz sobie jeździł nocnym do Białej. Obawiam się jednak, że samorząd Białej nie będzie chciał tego współfinansować, bo nie będzie w tym widział żadnego wymiernego pożytku z takiej dotacji.

                            >3. dlaczego mieszkańcy Lublina i Parczewa dotują metro w Warszawie

                            Po pierwsze: z tego co się orientuję, nie będzie dotacji na Metro z budżetu państwa. Przynajmniej w 2006 roku. A po drugie: na tym właśnie polega demokracja: parlament, który i Ty także wybierałeś zadecydował, że priorytetową sprawą dla rozwoju transportu w Polsce jest dokończenie ciągnącej się od roku 1983 budowy I linii metra i dlatego były wyasyngowane z budżetu państwa na ten cel środki. Tak wybrałeś, tak głosowałeś, Ty i Twoja rodzina, tak macie. A jak nie podoba Ci się życie w tym kraju, zawsze możesz wyemigrować do takiego państwa, gdzie w ogóle nie ma metra i problem będziesz miał z głowy.

                            >4. dlaczego mieszkańcy Warszawy nie dotują busów z Lublina do Parczewa.

                            Tłumaczyłem CI już coś, czego wciąż nie rozumiesz: dotuje się to, co wymaga dotacji, co jest samo z siebie nierentowne (albo trwale albo czasowo) a jest na to społeczne (a nie tylko "heńkowe) zapotrzebowanie. Już zrozumiałeś? Dotuje się więc obiady dla dzieci w szkołach, dotuje się przewozy niepełnosprawnych, dotuje się także PKP, które jest niezorganizowanym molochem i nie potrafi zarabiać na siebie mimo że mogłoby, dotuje się w końcu komunikację nocną, która finansowych pożytków nie przynosi nawet w dużych miastach (może za wyjątkiem Warszawy - choć wątpię, bo większośc młodzieży jeździ pewnie na gapę - i Krakowa). Na tym właśnie polegają dotację: przesuwasz finanse tam, gdzie ich brakuje a są potrzebne.

                            >5. dlaczego mieszkaniec osiedla Paderewskiego na Czechowie musi mieć dotowaną
                            >komunikację miejską.

                            Mieszkaniec osiedla Paderewskiego nie musi mieć dotowanej komunikacji, jeśli ta jest w stanie zarobić sama na siebie. Ale jeśli nie jest w stanie, a mimo wszystko jest potrzebna mieszkańcom tego osiedla, to się ją dotuje: albo dotuje je sam przewoźnik, akceptując straty wynikające z obsługiwania linii niskorentownej, albo dotuje ją miasto (które jest właścicielem zbiorowej komunikacji miejskiej) przeznaczając w sposób specjalny na ten cel środki i ujmując to w preliminarzu budżetowym. Proste?

                            >6. dlaczego mieszkaniec Jakubowic leżących kilometr od Czechowa nie może mieć
                            >dotowanego busa do Lublina.

                            Oczywiście, że może mieć. Niech wystąpi do swojego sołectwa, gminy czy czegoś tam co jest w Niemcach (bo chyba pod Niemce podpadają Jakubowice), niech owo sołectwo czy gmina dotuje przejazdy swoim mieszkańcom do Lublina. Ja nie widzę przeszkód. Tak jak umieli to zrobić swojego czasu mieszkańcy Piotrowic (podmiejska linia M), mieszkańcy Tomaszowić (podmiejska linia T), czy Dąbrowicy (linia 3) czy nawet Dębówki (linia 20). To samorząd lokalny danego miasta czy wsi, do której ma dotrzeć komunikacja z innego miasta (które to miasto jest własnością owej komunikacji) musi zadbać o dotację, a nie Lublin. To nie jest w interesie Lublina, by współfinansowało przejazdy mieszkańcom spoza Lublina, o ile miasto Lublin nie widzi w tym własnego, wymiernego zysku. A pewnie nie widzi, skoro przerzuca obowiązek współfinansowania zbiorowej komunikacji publicznej podmiejskiej, na samorządy miast i wsi, do których taka komunikacja mogłaby dotrzeć.

                            >ale widać, że hrabia mimo swojej wielkiej ogłady, błękitnej krwi,
                            >doświadczenia, ukończenia 10 fakultetów w tym na Oxfordzie i Harvardzie nie ma
                            >argumentów tylko wyzwiska. Może po prostu arystokracja się degeneruje.

                            Hrabia ma cały czas argumenty, które Ci przedstawia, ale Ty chyba czytać nie umiesz, albo umiesz czytać tylko nie rozumiesz treści pisanej i w kółko piszesz swoje androny, swoje nonkonformistyczne myśli i próbujesz je w nielogiczny sposób argumentować. Oprzytomniej, oberzyj się za siebie, bo ten świat w którym żyjesz jest inny od Twoich wyobrażeń.

                            Już wiem skąd wziął Ci się ten nick Aron, chyba z Twojego charakteru: co nie jest potrzebne mnie samemu, nie jest potrzebne innym i nie mam ochoty na to łożyć. To takie... Arońskie. Może wyprowadzisz się z Polski, skoro nie podoba Ci się podział finansów publicznych?, he?

                            lutzek
                            • rilian Re: Spróbujmy Cię ucywilizować 13.12.05, 15:20
                              Aż sam sobie poczytałem skręcając się ze śmiechu raz i drugi. Ty to masz
                              cierpliwość!...
                              • Gość: lutzek Staram się jak mogę, by zrozumiał pewne prawidła.. IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.12.05, 15:31
                                ... które rządzą tym światem. Aż dziwię się, że z takim niepokornym wobec rzeczywistości człowiekiem ktoś może wytrzymać. To po prostu musi być trudne na wielu polach.

                                pozdrawiam
                                lutzek
                            • Gość: aron Re: Spróbujmy Cię ucywilizować IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.12.05, 15:43
                              Gość portalu: lutzek napisał(a):


                              > To proste. W "knajpie" spożywasz alkohol i dotarcie do domu może się
                              zazwyczaj odbyć na trzy sposoby: 1. taksówka, 2. autobus nocny, 3. piechotą.

                              4. można pojechać w kilka osób samochodem i niech jedna osoba nie pije

                              >Pierwszy spo
                              > sób jest raczej dla zamożnej części mieszkańców (a jak wiemy, Lublin nie
                              >należy do najbotatszy regionów Polski, wprost przeciwnie)


                              no to może zamiast pić w knajpie trzeba oszczędzać żeby się wzbogacić? A jak
                              już będzie się bogatym to wtedy można sobie pozwolić na nocny rajd taksówką.

                              > drugi sposób (autobus nocn
                              > y) nie drenuje kieszeni w sposób wyraźny i bezpośredni,a koszty nocnego transp
                              > ortu publicznego są niewielkim procentem całości kosztów komunikacji
                              miejskiej,

                              nie takim niewielkim. Ja liczyłem że wyszłoby ok. 200 tys. zł rocznie. Za to
                              można kupić kilka niezłych używanych autobusów.

                              > a o trzecim sposobie nawet nie warto pisać, bo mógłbym Ci polecić pieszy space
                              > r z Centrum na Tatary i straciłbyś pewnie już w okolicach Parku Bronowickiego
                              w szystkie zęby.

                              no to jak już ktoś musi się włóczyć po nocy to niech kupi sobie pistolet za
                              własne pieniądze. Poza tym kto powiedział, że bandziory nie mogą czekać na
                              ofiary w krzakach koło przystanku autobusu nocnego.

                              cdn. bo jadę do Reala.
                              • Gość: lutzek Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo piszesz... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 13.12.05, 17:03
                                ...głupoty. Jak tu z Tobą polemizować, skoro uważasz że dzień ludzie powinni kończyć tak samo jak Ty niegdyś na swojej wsi o godzinie 20?

                                Wybacz, ale mnie komunikacja nocna służy nie tylko do powrotu z pubu, knajpy czy dyskoteki. Służymi także do:

                                - powrotu od znajomych i nie stać mnie kilka razy w tygodniu wydawać po 60-70 PLN na taksówkę (skromne wyliczenie na trasie Radość-Ochota),
                                - powrotu z kina
                                - powrotu z teatru, filharmonii, opery
                                - niegdyś powrotu z pracy
                                etc.

                                Nie pisz już więc więcej tych swoich ludowych mądrości. Wiem, że byłeś przyzwyczajony do chodzenia spać z kurami, ale w mieście ludzie żyją trochę w innym reżimie niż na wsi.

                                A ponieważ w Lublinie mieszka 400 tys. ludzi mniemam, że osób podobnych do mnie jest tyle, by komunikacja nocna była standardem. Choćby nawet w pierwszym okresie jej funkcjonowania była mocno niewykorzystana. Na tym bowiem polega rozwój poprzez transport, że stwarza się perspektywy do tego rozwoju budując drogi, mosty, uruchamiając połączenia drogowe, kolejowe, lotnicze etc., w tym także usprawniając komunikację nocną, tak by ludzie nie byli ograniczeni czasem w realizowaniu swoich potrzeb.

                                Amen, nie napiszę już ani słowa.
                                lutzek
                                • Gość: aron Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 13.12.05, 18:03
                                  Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                  > ...głupoty. Jak tu z Tobą polemizować, skoro uważasz że dzień ludzie powinni
                                  ko ńczyć tak samo jak Ty niegdyś na swojej wsi o godzinie 20?

                                  OK jak ktoś chce włóczyć się po mieście dłużej niech SAM SOBIE ZA TO PŁACI!!!
                                  Tak jak ja sam płacę za busa do Białej.
                                  a nie ja będę mu dopłacał do nocnego autobusu, tak jak hrabia nie chce mi
                                  dopłacać do busa do Białej.


                                  > Wybacz, ale mnie komunikacja nocna służy nie tylko do powrotu z pubu, knajpy
                                  czy dyskoteki. Służymi także do:
                                  >
                                  > - powrotu od znajomych i nie stać mnie kilka razy w tygodniu wydawać po 60-70
                                  >PLN na taksówkę (skromne wyliczenie na trasie Radość-Ochota),


                                  ja też czasami jeżdżę po nocy do znajomych czy rodziny i mnie stać na powrót.
                                  Wracam samochodem. Taki jesteś bogaty warszawski hrabia i nie stać cię na
                                  samochód?

                                  > - powrotu z kina

                                  czy w kinie pijesz że nie możesz pojechać samochodem? ja do kina wprawdzie nie
                                  chodzę ( małe dziecko) ale jak nie miałem jeszcze dziecka to jeździłem z
                                  dziewczyną a potem żoną do kina samochodem

                                  > - powrotu z teatru, filharmonii, opery

                                  czy w teatrze,filharmonii, operze pijesz że nie możesz pojechać samochodem?

                                  > - niegdyś powrotu z pracy


                                  no widzisz. A ja w ramach pracy muszę jeździć czasami do Białej i nikt mi do
                                  powrotu z pracy w Białej nie dopłaca. Jeżdżę albo samochodem albo busem za
                                  własne pieniądze. Tak że jak taki biedak ze wsi lubelskiej bez dopłat da sobie
                                  radę to i opływający w dostatek hrabia warszaawski powinien sobie poradzić

                                  > Nie pisz już więc więcej tych swoich ludowych mądrości.

                                  prawda w oczy kole, co?

                                  ?>e byłeś przyzwyc
                                  > zajony do chodzenia spać z kurami, ale w mieście ludzie żyją trochę w innym
                                  >reżimie niż na wsi.

                                  OK - i jak chcą sobie żyć w innym reżimie to niech sobie za to sami płacą.
                                  A nie że ja który chodzę spać z kurami mam komuś finansować komunikację nocną,
                                  bo ten ktoś nie może się napić w knajpie u siebie na osiedlu, tylko koniecznie
                                  musi jechać do centrum. Ja mam kaprys pracować czasami w Białej - i sam sobie
                                  za to płacę.

                                  > A ponieważ w Lublinie mieszka 400 tys. ludzi mniemam, że osób podobnych do
                                  >mnie jest tyle, by komunikacja nocna była standardem.

                                  Ja nie dam głowy, że ponad 50% mieszkańców Lublina chce komunikacji nocnej
                                  dotowanej z budżetu miasta. Choćby dlatego , że 90% mieszkańców Lublina w nocy
                                  śpi a nie włóczy się po mieście.

                                  > Choćby nawet w pierwszym okresie jej funkcjonowania była mocno
                                  >niewykorzystana.

                                  czyli co - dopłacać setki tysięcy złotych do komunikacji nocnej bo może kiedyś
                                  będzie się opłacać? Ciekawe

                                  > Na tym bowiem polega rozwój
                                  > poprzez transport, że stwarza się perspektywy do tego rozwoju budując drogi,
                                  >mosty,

                                  gdzie ja napisałem hrabio że jestem przeciwko budowie dróg i mostów???

                                  >uruchamiając połączenia drogowe, kolejowe, lotnicze etc., w tym także
                                  <usprawniając komunikację nocną, tak by ludzie nie byli ograniczeni czasem w
                                  <realizowaniu swoich potrzeb.

                                  no widzisz, ale nadal chcesz, żeby Henio był ograniczany w swoich potrzebach
                                  podróżowania do Białej.
                                  Czyli traktujesz mnie jako obywatela drugiej kategorii, któremu dopłaty się nie
                                  należą.
                                  Bo facet z Felina który koniecznie musi się napić na Krakowskim generuje wysoki
                                  PKB i trzeba do niego dopłacać, a Henio który jeździ pracować do Białej to
                                  pewnie naraża państwo na straty i dopłaty mu się nie należą, a jeszcze trzeba
                                  tego Henia obciążyć kosztami komunikacji nocnej z której nie korzysta.


                                  podsumowanie : dla hrabiego największą potrzebą człowieka jest potrzeba napicia
                                  się w nocy w knajpie poza swoją dzielnicą.
                                  • Gość: YANE Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 15:25
                                    O w mordę... Biedny Aronie skąd Ty żeś się chłopie urwał? Ja pewnie też jestem zdegenerowaną arystokratką, bo w Warszawie od kilku lat mieszkam. I choć mam samochód to często korzystam z ZTM, również nocą. Bynajmniej nie odbywam w tym czasie eskapad po pubach, knajpach etc. tylko np. wracam od znajomych, z którymi chciałam napić się wina :P Wracam sobie z kina albo ze spaceru.
                                    I zdaje się, że Lublin to nie trzy ulice i 10 domów, więc i tu jest zapotrzebowanie na tego typu komunikacje. Tym bardziej, że z miejscami parkingowymi w centrum cienutko, oj baaardzo cieniutko (rodzice mieszkają w samym centrum, więc wiem jak się muszę nagimnastykować, żeby gdzieś postawić samochód).

                                    > no widzisz, ale nadal chcesz, żeby Henio był ograniczany w swoich potrzebach
                                    > podróżowania do Białej.
                                    > Czyli traktujesz mnie jako obywatela drugiej kategorii, któremu dopłaty się
                                    > nie należą.

                                    Ale przecież Henio może sobie do Białej pojechać samochodem, skoro tenże Henio jeźdi/ł nim do kina czy innych miejsc :) I nie widzę powodu dla którego tylko dla Ciebie miałby ktoś dopłacać do tego transportu. A podejrzewam, że na ten nocne autobusy w Lublinie znalazłaby się nieco więcej niż jedna chętna osoba.

                                    Lutzek szacunek i podziw za polemikę ze ścianą :D
                                    • aron2004 Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze 14.12.05, 15:54
                                      Gość portalu: YANE napisał(a):

                                      > O w mordę... Biedny Aronie skąd Ty żeś się chłopie urwał? Ja pewnie też
                                      >jestem zdegenerowaną arystokratką, bo w Warszawie od kilku lat mieszkam. I
                                      >choć mam samochód to często korzystam z ZTM, również nocą. Bynajmniej nie
                                      >odbywam w tym czasie eskapad po pubach, knajpach etc. tylko np. wracam od
                                      >znajomych, z którymi chciałam napić się wina :P

                                      a ja zamiast wina piję colę i wracam samochodem.

                                      > Wracam sobie z kina albo ze spaceru.
                                      > I zdaje się, że Lublin to nie trzy ulice i 10 domów, więc i tu jest
                                      >zapotrzebowanie na tego typu komunikacje.

                                      jest albo nie ma. Nikt na razie nie robił badań i sondaży w tym temacie.


                                      > Tym bardziej, że z miejscami parkingowymi w cent
                                      > rum cienutko, oj baaardzo cieniutko (rodzice mieszkają w samym centrum, więc
                                      wiem jak się muszę nagimnastykować, żeby gdzieś postawić samochód).

                                      w nocy???
                                      • aron2004 Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze 14.12.05, 15:56
                                        A>le przecież Henio może sobie do Białej pojechać samochodem, skoro tenże Henio
                                        >jeźdi/ł nim do kina czy innych miejsc :)

                                        oczywiście że tak zwykle jeżdżę samochodem ale czasami jest tak że muszę
                                        pojechać busem

                                        > I nie
                                        >widzę powodu dla którego tylko dla Ciebie miałby ktoś dopłacać do tego
                                        >transportu.

                                        nie tylko ja jeżdżę z Lublina do Białej. Jest wbrew pozorom wiele takich osób.

                                        >A podejrzewam, że na ten nocne autobusy w
                                        >Lublinie znalazłaby się nieco więcej niż jedna chętna osoba.

                                        na busy do Białej też jest więcej niż jedna chętna osoba.
                                      • Gość: YANE Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 18:46
                                        > a ja zamiast wina piję colę i wracam samochodem.

                                        Nie piję tego świństwa i Tobie też nie radzę. Chyba, że nie chcesz zardzewieć w drodze do Białej :>

                                        > jest albo nie ma. Nikt na razie nie robił badań i sondaży w tym temacie.

                                        Z rozmów ze znanymi mi ludźmi wiem, że jest. I wierz lub nie nie są to dwie czy trzy osoby.

                                        > w nocy???

                                        W nocy wyobraź sobie. Spróbuj znaleźć wolne miejsce pod Unią w weekend. Luz się robi ok. 2, a wtedy to ja już nie mam siły na jazdę samochodem.

                                        I myślę, że czasem warto by było spojrzeć nieco dalej niż koniec własnego nosa. Ale to trzeba mieć przynajmniej odrobinę empatii, a z tego co widzę z tym u Ciebie kiepsko :/
                                        • aron2004 Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze 14.12.05, 19:59
                                          Gość portalu: YANE napisał(a):


                                          > Nie piję tego świństwa i Tobie też nie radzę. Chyba, że nie chcesz zardzewieć
                                          w drodze do Białej :>

                                          no to możesz pić np. sok z malin bez alkoholu. Też dobry.


                                          > Z rozmów ze znanymi mi ludźmi wiem, że jest.

                                          Z iloma mieszkańcami Lublina rozmawiałaś na ten temat?



                                          > W nocy wyobraź sobie. Spróbuj znaleźć wolne miejsce pod Unią w weekend. Luz
                                          >się robi ok. 2, a wtedy to ja już nie mam siły na jazdę samochodem.

                                          aż muszę się wybrać bo nie chce mi się wierzyć zeby nie było tam wolnych miejsc.



                                          > Ale to trzeba mieć przynajmniej odrobinę empatii, a z tego co widzę z tym u Ci
                                          > ebie kiepsko :/

                                          a jak u ciebie z empatią? Co sądzisz o tym, żeby dopłacić biednemu Heniowi do
                                          busa do Białej?
                                          • tajemnica.poliszynela Re: Nie kończ nie trudź się nie odpowiem bo pisze 26.01.06, 00:39
                                            Wzywam do trzymania się tematu.
                                • Gość: bosman eh lutzek, ty to masz zdrowie i cierpliwość IP: *.lublin.mm.pl 13.12.05, 22:35
                                  aaaaaaron nigdy nie z rozumie. Chłop ze wsi wyjdzie a wieś z chłopa nigdy.pozdr.
                                  • Gość: aron Re: eh lutzek, ty to masz zdrowie i cierpliwość IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 14.12.05, 11:45
                                    a ty bosman uważasz że to sprawiedliwe że mieszkańcy Parczewa dopłacają do
                                    warszawskiego metra podczas gdy mieszkańcy Warszawy nie dopłacają do
                                    parczewskich busów?
                                    • Gość: lutzek Kufajka, walonki, Henio i ogrzewane przystanki IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 14.12.05, 12:30
                                      Aż boję się, co byś zrobił w Warszawie, gdzie publiczne pieniądze są przeznaczane np. na... ogrzewane przystanki (widziałeś coś takiego?, hehehehe, jak nie, to zapraszam postoimy sobie razem na ogrzewanym przystanku - taka to kiepska jest ta komunikacja w Warszawie).

                                      Pewnie Henio vel Aron vel SDH nie chcąc dopłacać z własnych podatków do ogrzewanych przystanków kazałby mieszkańcom kupić sobie - swoim starym zwyczajem - kufajkę i walonki :) Bo skoro on nie marznie i chodzi w kufajce i walonkach, to i cała reszta mogłaby :) :) :)

                                      Twoja miłość
                                      lutzek
                                      • aron2004 Re: Kufajka, walonki, Henio i ogrzewane przystank 14.12.05, 15:34
                                        Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                        > Aż boję się, co byś zrobił w Warszawie, gdzie publiczne pieniądze są
                                        >przeznaczane np. na... ogrzewane przystanki (widziałeś coś takiego?, hehehehe,
                                        >jak nie, to zapraszam postoimy sobie razem na ogrzewanym przystanku - taka to
                                        >kiepska jest ta komunikacja w Warszawie).

                                        no dobra jest komunikacja w Warszawie to fakt - wczoraj zderzyły się w centrum
                                        2 tramwaje przerwa w ruchu trwała 30 minut ludzie musieli czekać to faktycznie
                                        ogrzewanie się przydaje. U nas ja nawet nie zdążę zmarznąć zaraz podjeżdża mi
                                        prywatny autobus na przykład na 3 Maja.

                                        >
                                        > Pewnie Henio vel Aron vel SDH nie chcąc dopłacać z własnych podatków do
                                        >ogrzewanych przystanków kazałby mieszkańcom kupić sobie - swoim starym
                                        >zwyczajem - kufajkę i walonki :) Bo skoro on nie marznie i chodzi w kufajce i
                                        >walonkach, to i
                                        > cała reszta mogłaby :) :) :)

                                        ja nie marznę bo jakimś dziwnym trafem mam dobrą częstotliwość z centrum na
                                        Czechów tak że nawet nie zdążę zmarznąć i zaraz mi autobus podjeżdża.
                                        na przykład z 3 Maja mam następujące połączenia prywatne na Czechów po 15

                                        74 : 15.06 15.35
                                        18 : 15.21 15.57
                                        26 : 15.02 15.41

                                        tak że jak widzisz nie zdążę nawet zmarznąć na przystanku.
                                        • Gość: lutzek Heniek hipokryta IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 14.12.05, 16:02
                                          Heniu, a ja nie mam ochoty dopłacać nawet do dziennych autobusów w Lublinie, bo mimo że płacę tu podatki nie korzystam z lubelskiej komunikacji zbiorowej. I co? Mają zlikwidować autobusy i trolejbusy w Lublinie, bo Hrabia nimi nie jeździ? Przesiądź się do swojej furmanki, bo ja nie mam ochoty dopłacać Ci do miejskiego autobusu - do prywaciarza też Ci nie chcę dopłacać, a dopłacam, bo korzystają i z miejskich rozkładów jazdy i zatok przystankowych, które utrzymywane są nie z czego innego jak właśnie między innymi z moich podatków.

                                          Aha, za żłobek i przedszkole Twojego dziecka też nie mam ochoty płacić, bo sam nie mam dzieci. Rozumiesz już hipokryto, że z publicznych pieniędzy korzystasz na każdym kroku i znalazłoby się pare tuzinów ludzi, którym nie podobałby się żłobek, przedszkole czy nawet zasiłek wychowawczy dla Twojej żony, tak jak Tobie nie podoba się dotowanie komunikacji nocnej? Rozumiesz, że nie wszystko co Tobie jest niepotrzebne nie jest niepotrzebne innym? Na tym polega życie w społeczeństwie, że jest się otwartym na potrzeby innych nie patrząc tylko przez pryzmat swoich zachcianek.

                                          Mam jednak cichą nadzieję, że uzywilizujesz się kiedyś, bo ani się obejrzysz, latka upłyną i będziesz korzystać z publicznych finansów w sposób bardziej zdecydowany niż teraz (będziesz nie daj boże niepełnosprawny i będziesz musiał korzystać z publicznego transportu dla niepełnosprawnych - akurat w Lublinie w dodatku jest to tak znienawidzone przez Ciebie MPK). Mówiąc więc jezykiem współczesnej młodzieży: "kminisz o co biega?"

                                          lutzek
                                          • aron2004 Re: Heniek hipokryta 14.12.05, 19:51
                                            Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                            > Heniu, a ja nie mam ochoty dopłacać nawet do dziennych autobusów w Lublinie,
                                            >bo mimo że płacę tu podatki nie korzystam z lubelskiej komunikacji zbiorowej.

                                            I ja też nie. Tu się zgadzamy. Nareszcie.

                                            > I c
                                            > o? Mają zlikwidować autobusy i trolejbusy w Lublinie, bo Hrabia nimi nie
                                            jeździ

                                            mają zlikwidować MPK i wpuścić na do miasta każdą firmę prywatną która będzie
                                            chciała wozić ludzi. Postawić warunek : autobus niskopodłogowy i niekopcący.

                                            > ? Przesiądź się do swojej furmanki, bo ja nie mam ochoty dopłacać Ci do
                                            >miejski ego autobusu - do prywaciarza też Ci nie chcę dopłacać, a dopłacam, bo
                                            >korzysta
                                            > ją i z miejskich rozkładów jazdy i zatok przystankowych, które utrzymywane są
                                            >nie z czego innego jak właśnie między innymi z moich podatków.

                                            prywaciarze w Lublinie płacą za korzystanie z przystanków miejskich. Tu jest
                                            zresztą bałagan prawny i niektórzy prawnicy twierdzą, że prywaciarze nie
                                            powinni płacić za korzystanie z przystanków. W każdym razie obecnie płacą.

                                            >
                                            > Aha, za żłobek i przedszkole Twojego dziecka też nie mam ochoty płacić, bo
                                            sam nie mam dzieci.

                                            moje dziecko nie chodzi ani do żłobka ani do przedszkola.

                                            > Rozumiesz już hipokryto, że z publicznych pieniędzy korzystasz
                                            > na każdym kroku i znalazłoby się pare tuzinów ludzi, którym nie podobałby się
                                            żłobek, przedszkole czy nawet zasiłek wychowawczy dla Twojej żony,

                                            moja żona nie bierze zasiłku wychowawczego ani w ogóle żadnego zasiłku. Na
                                            becikowe też się nie załapaliśmy.

                                            > tak jak Tobie
                                            > nie podoba się dotowanie komunikacji nocnej? Rozumiesz, że nie wszystko co Tob
                                            > ie jest niepotrzebne nie jest niepotrzebne innym? Na tym polega życie w
                                            >społecz
                                            > eństwie, że jest się otwartym na potrzeby innych nie patrząc tylko przez
                                            pryzmat swoich zachcianek.

                                            no właśnie - a ty jesteś otwarty na moją potrzebę busa do Białej? czy Henio nie
                                            jest członkiem społeczeństwa? czy potrzeby Henia się nie liczą?



                                            >
                                            > Mam jednak cichą nadzieję, że uzywilizujesz się kiedyś, bo ani się obejrzysz,
                                            l
                                            > atka upłyną i będziesz korzystać z publicznych finansów w sposób bardziej
                                            >zdecydowany niż teraz (będziesz nie daj boże niepełnosprawny i będziesz musiał
                                            >korzystać z publicznego transportu dla niepełnosprawnych - akurat w Lublinie w
                                            >dodatku jest to tak znienawidzone przez Ciebie MPK). Mówiąc więc jezykiem
                                            >współczesnej młodzieży: "kminisz o co biega?"

                                            chodzi ci o to że ja powinienem dopłacać do komunikacji nocnej? Ja jestem temu
                                            przeciwny. Ewentualnie jak ty mi dopłacisz do busa do Białej.



                                            • Gość: lutzek Jak będziesz inwalidą (oby nie)... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 14.12.05, 20:12
                                              ... to ja Ci powiem tak: w dupie mam dopłaty do busów dla niepełnosprawnych. Jak chcesz sobie gdzieś pójść, to niech Cię ktoś zawiezie prywatnym samochodem. Zobaczysz wtedy, na czym polegają zasady współżycia społecznego.

                                              Naprawdę szczerze Ci współczuję, jeśli nie "ściemniasz" a masz takie rzeczywiste poglądy. Dobrego nicka sobie wybrałeś... "Aron", to takie wymowne, hehehehehe.

                                              buziaczki najsłodsze Henryczku
                                              lutzek
                                              • aron2004 Re: Jak będziesz inwalidą (oby nie)... 14.12.05, 20:21
                                                Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                                > ... to ja Ci powiem tak: w dupie mam dopłaty do busów dla niepełnosprawnych.
                                                >Jak chcesz sobie gdzieś pójść, to niech Cię ktoś zawiezie prywatnym
                                                >samochodem. Zobaczysz wtedy, na czym polegają zasady współżycia społecznego.

                                                o patrzcie patrzcie hrabia współczuje niepełnosprawnym. Szkoda hrabio że nie
                                                współczujesz starszym ludziom ze wsi, którzy nie bardzo mogą chodzić, i jeżdżą
                                                na przykład wyśmiewanymi przez ciebie busami do Białej. Tych busów to nie
                                                chcesz dotować.


                                                > Naprawdę szczerze Ci współczuję, jeśli nie "ściemniasz" a masz takie
                                                >rzeczywiste poglądy.

                                                ja mam takie rzeczywiste poglądy. Nie chcę dopłacać do metra warszawskiego i do
                                                komunikacji nocnej w Lublinie.

                                                >Dobrego nicka sobie wybrałeś... "Aron", to takie wymowne, hehehehehe

                                                dlaczego wymowne?
                                                • aron2004 Współczujący hrabia 14.12.05, 20:25
                                                  Nasz hrabia jest bardzo współczujący. Współczuje ludziom z Lublina których nie
                                                  stać na taksówkę i chce fundować im nocne autobusy.

                                                  a chamy ze wsi co jadą np. z Parczewa do Lublina do lekarza busem? Co tam -
                                                  niech sobie sami płacą. Choćby mieli po 70 lat i niską rentę i musieli jechać
                                                  do lekarza do Lublina to hrabia ma ich gdzieś. Niech sobie chamy same płacą za
                                                  busa do Lublina.
                                                  • tajemnica.poliszynela Re: Współczujący hrabia 15.12.05, 08:15

                                                    Hej aron nie tak ostro:-)
                                                  • aron2004 Re: Współczujący hrabia 15.12.05, 08:43
                                                    bo dla hrabiego to godni dotacji są tylko mieszkańcy miast, w tym Lublina,
                                                    który osiąga ponad 120% średniej płacy krajowej. Reszta to chamy i hrabia nie
                                                    da im ani złotówki. Za to jak chamy płacą na metro w Warszawie to hrabia się
                                                    cieszy.

                                                  • tajemnica.poliszynela Re: Współczujący hrabia 08.01.06, 22:55

                                                    już my tu płac nawet nie porównujmy
                                      • zwierz.alpuhary że się wtrącę... 18.01.06, 16:45
                                        > Aż boję się, co byś zrobił w Warszawie, gdzie publiczne pieniądze są przeznacza
                                        > ne np. na... ogrzewane przystanki (widziałeś coś takiego?, hehehehe, jak nie, t
                                        > o zapraszam postoimy sobie razem na ogrzewanym przystanku - taka to kiepska jes
                                        > t ta komunikacja w Warszawie).
                                        >
                                        > Pewnie Henio vel Aron vel SDH nie chcąc dopłacać z własnych podatków do ogrzewa
                                        > nych przystanków kazałby mieszkańcom kupić sobie - swoim starym zwyczajem - ku
                                        > fajkę i walonki :) Bo skoro on nie marznie i chodzi w kufajce i walonkach, to i
                                        > cała reszta mogłaby :) :) :)

                                        tak gwoli szczerości - ogrzewane przystanki w Warszawie nie są finansowane przez
                                        miasto, tylko przez firmę Vattenfall, która się w ten sposób promuje. Na kilka
                                        tysięcy przystanków w całej W-wie Vattenfall ogrzewa (i oświetla, bo to jest też
                                        oświetlenie) chyba kilkanaście albo kilkadziesiąt przystanków w wybranych
                                        punktach miasta.
                                        Za to w Katowicach na przystankach wystawiane są koksiaki ale to już inna para
                                        kaloszy:-)
                                        • Gość: aron Re: że się wtrącę... IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 25.01.06, 19:46
                                          oj hrabio w Warszawie to w ogóle strach na przystankach stać przy
                                          umiejętnościach waszych kierowców
      • tajemnica.poliszynela Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 12.12.05, 12:21
        mali_bu napisał:

        > A jak Aron broni dokonań Pruszkowskiego to jest on napewno jego szwagrem.
        > A skoro bronisz prywaciarzy a grzmisz na MPK to pewnie jeździsz na jakimś
        > autobusie z napisem Miejska Komunikacja Prywatna.

        Znowu mnie wnerwiasz! Mam głęboko gdzieś zarówno lubelskie MPK jak i prywatne gruchoty w tej stolicy wschodu!
        • mali_bu Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 12.12.05, 15:05
          Ciiiiiiiiicho Prezu. Cicho być. Spokojnie trzeba żyć.:)
          • tajemnica.poliszynela Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 24.12.05, 15:57
            Ja do CICHYCH nie należę.
        • tajemnicza.petronela Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 09.01.06, 09:03
          Kochaneczku, ty wszystko i wszystkich masz gdzies. Ci wszyscy juz to wiedza, Ty
          tez.
    • Gość: Karol Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.Zensol / *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 15:08
      Co z tą grą?
      Znajomy bardzo dobrze wypadł w 1 etapie i już planował jak wydać wygraną.
      • Gość: ssokla Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.devs.futuro.pl 09.01.06, 00:19
        A wy znowu klepiecie jeden temat. W każdym watku o MPK jest to samo. To juz sie
        robi nudne. Aron, ja nie wiem z jakiej Ty planety przyleciałes. A pomyslałeś,
        ze np. wiele osób nie ma samochodu i nie może sobie w nocy wracać do domu
        samochodem? Ani nawet taksówka? Pomyślałeś ilu jest w Lublinie studentów którzy
        się uczą i nie zarabiają? I wcale po nocach do knajp nie biegają tylko czasem
        chcą pójść do kina, teatru czy filharmonii...?

        A nikt nie podjał tematu marketingu i głupich konkursów....ehh...
        • aron2004 Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 09.01.06, 09:07
          Gość portalu: ssokla napisał(a):

          > A wy znowu klepiecie jeden temat. W każdym watku o MPK jest to samo. To juz
          sie
          >
          > robi nudne. Aron, ja nie wiem z jakiej Ty planety przyleciałes. A pomyslałeś,
          > ze np. wiele osób nie ma samochodu i nie może sobie w nocy wracać do domu
          > samochodem? Ani nawet taksówka?

          Niech rzucą palenie to będzie ich stać na samochód. Jak ktoś pali paczkę
          Męskich dziennie to miesięcznie wychodzi ok. 100 zł. Czyli wystarczy rzucić
          palenie na 10 miesięcy i można sobie kupić starego Malucha.

          Ja jeżdżę czasami w sprawach zawodowych do Białej Podlaskiej, siedzę do późnej
          nocy i nikt nie zapewnia mi nocnej komunikacji do Lublina.


          > Pomyślałeś ilu jest w Lublinie studentów którzy
          > się uczą i nie zarabiają? I wcale po nocach do knajp nie biegają tylko
          >czasem chcą pójść do kina, teatru czy filharmonii...?

          No to niech rzucą palenie. Będą mieć na taksówkę.
          • zo_h Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 09.01.06, 09:11
            A jak ktoś nie pali? :>
            • tajemnica.poliszynela Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube 24.01.06, 22:49
              Ja np. nie pale, a ty zo_h?
          • Gość: ssokla Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.devs.futuro.pl 09.01.06, 22:56
            Wielu studentów nie pali bo nikotyna zżera szare komórki i mniej wiedzy wchodzi
            do głowy.

            Ja nie pale...i nie zamierzam. Więc jaką masz dla mnie propozycję w takim razie?
    • Gość: jacco Re: Odkrywczy pomysł MPK, czyli marketing po lube IP: *.it-net.pl 25.01.06, 18:46
      nie pierwszy raz mpk sie kompromituje...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka