Gość: mn
IP: 10.20.65.*
12.10.01, 08:17
Co robia straznicy miejscy to kazdy widzi. Ale co mowia slysza tylko ci, ktorzy do nich dzwonia.....czyli
np. ja. Dzwonilem w takiej oto sprawie.....taksowkarze dzien w dzien blokuja przejazd przy budynku
UMCS na Pl. Litewskim, chociaz postoj jest wyraznie oznaczony. Malo tego ,sa na tyle bezczelni, ze
nawet nie probuja ulatwic tego przejazdu.......3 razy dzwonilem.....oczywiscie, jak najbardziej, zaraz sie
zajmiemy.......i normalnie olewali sprawe. Ale ktoregos pieknego........widze ze wsrod tego calego
bajzlu stoi sobie polonez strazy miejskiej, w srodku gosc rozparty i zadowolony....dzwonie, czestuje nr
rej wozu i pytam jak to jest, straznik siedzi i nic nie robi......pada odpowiedz......siedzi i nic nie robi,
bo...on tam zawiozl KOMENDANTA wiec czeka!!!!!!!!!!!!! Ludzie komendant wysiada w srodku
WIELKIEGO BALAGANU i nic! To po co nam ta formacja? Jezeli to czyta ktos z szanownej S.M. , na
ulicy Walecznych/Truskawkowa dziki parking ciezarowek, oleje, smary itd..........