Dodaj do ulubionych

Wypadek busa

09.12.02, 10:49
czekalem kiedy cos takiego nastapi. jadac na trasie warszawa
lublin juz mialem nie raz okazje poznac chamstwo i brawure
kolesi z busow osobowych. w normalnym kraju nie do pomyslenia,
ale w naszym zascianku normalka.
Obserwuj wątek
    • kubama Re: Wypadek busa 09.12.02, 14:05
      tytus.de.zoo napisał:
      > czekalem kiedy cos takiego nastapi. jadac na trasie warszawa
      > lublin juz mialem nie raz okazje poznac chamstwo i brawure
      > kolesi z busow osobowych. w normalnym kraju nie do pomyslenia,
      > ale w naszym zascianku normalka.

      To zalezy od kierowcy ale generalnie to gonia jak wariaci.
      Potrafia zrobic trase w 2godz 15 min. Cena jest atrakcyjna ale
      ja wlasnie zdecydowalem się na alternatywe w postaci PKP
      (przynajmniej w jedna stronę).
      Nie mam qwa 9 zyc ... jak kot.
      ;-)))
      Qb
    • adam-kaplon Re: Wypadek busa 09.12.02, 19:23
      Tylko raz jechałem busem z Lublina do Warszawy i więcej nie
      skorzystam z usług tej firmy,chcę jeszcze troszkę pożyć.Może
      policja wzróci uwagę na bezpieczęstwo pasażerów?
      • Gość: kk Re: Wypadek busa IP: 206.172.42.* 10.12.02, 21:14
        zgadzam sie z kazda zamieszczona tu wypowiedzia. Tylko raz jechalam busem i
        podziekowalam..........Potem zawsze jezdzilam pociagiem lub Polskim Expresem,
        nawet jesli podroz miala byc drozsza i dluzsza!!!!!! Pozdrawiam. KK.
        • Gość: Ronja Re: Wypadek busa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.02, 10:12
          Hm, przez dwa lata jeździłam busami trasa Ww-a-L-n każdego weekendu... i mogę
          powiedzieć, że jedno co im na pewno pomaga w tej szalonej jeździe, o którą
          czasem i mi chodziło (gdy w piatek konczyłam pracę w Wwie, prosto z pracy wśród
          korków przejeżdżając na przystanek odjazdowy busa, to w domu, a nie mieszkam w
          Lublinie, chciałam być jak najszybciej...), to jednak staż kierowcy. Często
          gadałam z tymi kierowcami, oni doświadczenie zdobywali prowadząc dziesiątkami
          lat autokary wycieczkowe po całej Europie, jeżdżąc z ludżmi jadącymi do pracy
          na zachód. Śmiali się że nie ma takiego wiaduktu w Europie którego wysokości by
          nie znali:)
          To mnie do nich przekonywało, to doświadczenie (które przyznaję może być
          zgubne)... I to, że jeżdżą na tyle pewnie (tzn. nie gaz-hamulec-gaz-hamulec i
          pasażreów rzuca po busie, tylko w zasadzie gaz i mało hamowania - to chyba
          zależy od dobrej oceny sytuacji na szosie, gdyby ją źle ocenili, to by musieli
          dużo hamować), że ja jak zasypiałam w WWie, to budziłam się dopiero na
          Sławinku, a gdy zasypiałam w Lublinie, to budziłam się na rondzie Wiatraczna...
          Reasumując: jazda z nimi ma swoje plusy i minusy (ja wiem jeszcze o jednym
          wypadku jednego z busów - wyjechał mu na czołowe TIR jadący z Lublina, na
          szczęście nic się nikomu nie stało... A pusta droga była, tylko 2 samochody na
          niej i głucha noc...). Ja też się trochu bałam, ale chciałam być szybko w
          Lublinie i na odwrót w WWie, to ryzykowałam. Na szczęście już nie muszę tak
          często.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka