Dodaj do ulubionych

Nie idź do lekarza po zwolnienie

10.04.06, 10:37
A to ciekawe..umowę z ZUSem podpisuje każdy lekarz indywidualnie i dostaje
własny nr ID uprawniający do wystawiania zwolnień ZUS-ZLA. Zatem jeżeli
lekarz wypowie/zerwie umowę z ZUS, to również w gabinecie prywatnym nie
bedzie mógł wystawić zwolnienia... Czy aby OIL nie kręci bicza na samych
lekarzy?
Obserwuj wątek
    • Gość: pacjent Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: 87.246.214.* 10.04.06, 12:04
      Izba lekarska będzie karać tych, co leczą pacjentów ??? Proponuję lekarzom
      zaostrzenie strajku i nie przyjmowanie również pacjentów w gabinetach
      prywatnych. I ostentacyjne nie przyjmowanie kopert.
      • Gość: lechu Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: 62.233.195.* 10.04.06, 13:44
        spadaj buraku...do babek zielarek
        • Gość: burak Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 16:02
          Buraki, to pielęgniarki i lekarze! Wszyscy doskonale wiedzą ile zarabiacie
          na "lewo" za wizyte w szpitalach, przychodniach finansowanych z NFZ, czyli z
          naszych, podatników pieniędzy! Może byś buraku jeden z drugim spróbował
          uczciwie pracować i pobierać tylko wynagrodzenie legalne, albo załóż sobie
          prywatną praktykę, opłacaj podatki,ZUS, opłaty za utrzymanie lokalu, personelu
          itp.wtedy "pogadamy"!
        • Gość: Burak 2 Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: 87.246.214.* 11.04.06, 16:13
          Panie Doktorze ! Prosimy się tak nie unosić, to nie oddział szpitalny
    • Gość: wiejska baba kiedy bedzie prywatyzacja służby zdrowia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 12:21
      firma ubezpieczeniowa bedzie pertraktowac z e sluzba zdrowia i pokrywac
      koszty , nic nowego , zero łapówek
      • Gość: asik a prospos Luxmedu IP: *.chello.pl 10.04.06, 15:42
        Moze ktos z was sie orientuje czy mozna zapisac sie do Luxmedu do lekarza
        rodzinnego na takich samych zasadach jak do panstwowej przychodni? Nie chodzi
        mi o badania specjalistyczne, tylko zwyklego interniste. Akurat zdrowko mi
        siada i nie chce pomykac od przychodni do przychodni w poszukiwaniu milej
        recepcjonistki i milego lekarza, ktorzy byliby laskawi mnie przyjac... Nie
        jestem zapisana na razie do zadnego lekarza i rozwazam rozne mozliwosci. A
        • Gość: wiejska baba ? nie wiem czy w Luxmedzie , ale w Sanitasie na H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 19:14
          na Hempla , tam są inni specjalisci , nie ma zbyt długich kolejek , mówie o
          wizytach w ramach ubezpieczenia ZUSowskiego
          • Gość: asik Re: ? nie wiem czy w Luxmedzie , ale w Sanitasie IP: *.chello.pl 10.04.06, 21:35
            Dziekuje za odpowiedz. Jest mi wlasciwie wszystko jedno czy Luxmed czy Sanitas.
            Chodzilo mi o cos w centrum i w ramach ubezpieczenia. Jutro ide sprobowac.
            • Gość: ktoś Re: ? nie wiem czy w Luxmedzie , ale w Sanitasie IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.06, 23:17
              Witam! W lublinie nie ma juz (poza szpitalami i miasteczkiem akademickim -
              chyba) państwowych zozów z podstawową opieką zdrowotną. Wszystko to NZOZ-y.
              Strajkuja tylko SPZOZ-y.
        • Gość: Pacjent Re: a prospos Luxmedu IP: 87.246.214.* 11.04.06, 16:11
          Zapiałam się do Tehandu na na Kiepury. Wprawdzie jeżdzę na drugi koniec miasta,
          ale miło, lekarze dbają, co za miła odmiana. polecam...
      • Gość: p APEL do polityków IP: *.resetnet.pl 10.04.06, 18:07
        Jako obywatelka RP domagam się ukarania winnych lekarzy,którzy podjęli akcje
        protestacyjne na terenie całego kraju. Apeluję o nie wprowadzaniu w przyszłym
        roku żadnych powyżek dla lekarzy, ponieważ charakter akcji protestacyjnych
        jakie obecnie występują nie ma nic wspólnego z humanitarnym zachowaniem, a jest
        jedynie próbą nielegalnego i kryminalnego wymuszenia od władz RP zmian w
        dochodach środowiska medycznego. Uważam, że winni wystąpienia akcji
        portestacyjnych powinni byc surowo ukarani, natomiast dyrektorzy szpitali
        popierających strajki powinni ponieść odpowiednie konsekwencje zawodowe.
        • Gość: aron do wojska ich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 18:48
          do wojska
        • Gość: lekarz Re: APEL do polityków IP: *.satbit.pl / 81.219.208.* 10.04.06, 20:26
          Popieram
        • Gość: Gość22 Precz z preczem! IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.06, 23:23
          Będę bardziej radykalny od "p":
          1. Zakazać chorowania - ustawą, a co!
          2. Bezrobotnych lekarzy, już niepotrzebnych przecież, na zasiłek lub niech
          robią co chcą. Mogą sobie nawet postrajkować!
          3. Zaoszczędzone kwoty przeznaczyć na nagrody dla parlamentarzystów,
          pracowników NFZ oraz dla "p". Lub na wypłatę minimum socjalnego "dla tych, co
          bez własnej winy nie moga znaleźć pracy", np. lekarzy i pielęgniarek.
          4. Budynki szpitali i przychodni przekształcić na (tanie) mieszkania (zgodnie z
          programem PiS-u).
          I problem z głowy. Logiczne, nie?
    • landy Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie 10.04.06, 19:46
      jakos niekonsekwentnie panstwo pisza
      najpierw ze lekarze maja w dupie chorych
      a potem ze maja sie nimi przejmowac
      cos tu nie gra albo rybka albo akwarium
      wypisywanie zwolnien nie jest leczeniem
      tylko aktem administracyjnym
      moze to robic rowniez orzecznik zusu
      zobaczycie panstwo wtedy ilosc lewych zwolnien
      spadnie do zera
      • aron2004 Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie 10.04.06, 20:29
        landy napisała:

        > jakos niekonsekwentnie panstwo pisza
        > najpierw ze lekarze maja w dupie chorych
        > a potem ze maja sie nimi przejmowac
        > cos tu nie gra albo rybka albo akwarium
        > wypisywanie zwolnien nie jest leczeniem
        > tylko aktem administracyjnym
        > moze to robic rowniez orzecznik zusu
        > zobaczycie panstwo wtedy ilosc lewych zwolnien
        > spadnie do zera

        tylko jest jeden problem. Czy orzecznik ZUSu wykona robotę za kilka tysięcy
        lekarzy?
        • Gość: dorota Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: *.n.net.pl 10.04.06, 21:39
          A ja tam proponuję panią/pana (?) "p" na ministra zdrowia.

          Wzięła sobie poważnie do serca wszystkie problemy służby zdrowia.
          Aktualnie uzdrawia sytuację i robi porządki na kardiologii na Jaczewskiego,na
          chirurgii dziecięcej na Chodźki,teraz mocno przeżywa
          strajki.
          Niech sie wykaze,a co !!
          Nawet jak sie jej/jemu nie uda to zaoszczedzi kupe kasy,ktorą Religa obiecuje
          na 2007 rok.

          *:-)*(-:*
          • Gość: Nero Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.04.06, 22:08
            tak jest!!!pani "P" na prezydenta. Od jutra, od zaraz.
            • Gość: p Apel do polityków IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 09:34
              W związku z zaistniałą sytuacja w służbie zdrowia jeszcze raz apeluję o
              pociągniecie do odpowiedzialności wszystkich sprawców zajścia obecnych
              strajków, które stanowią realne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów. Cele
              jakie chcą osiągnąć lekarze w żaden sposób nie mogą być osiągane obecnymi
              nielegalnymi i kryminalnymi metodami. Liczę na rozwagę i podjęcie stosownych
              działań w najbliższym czasie. Jestem przekonana, że za sprawę która ma miejsce
              na terenie całego kraju odpowiedzialnych jest tylko kilka osoób, które wywołało
              zamieszanie. Jeszcze raz apeluję o nie zwiększanie funduszy na podwyżki dla
              lekarzy i pielęgniarek.
              • lola292 Re: Apel do polityków 11.04.06, 10:41
                Twoje przekonanie o sprawcach"zamieszania'jak to określiłaś skierowane jest pod
                niewłaściwy adres.To niestety politycy są sprawcami protestów lekarzy i nie
                sądze aby sami pociągneli sie do odpowiedzialności, a strajk lekarzy bynajmniej
                nie jest nielegalny.
                • Gość: p Re: Apel do polityków IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 11:02
                  Sprawcami protestów jesteście wy - lekarze i wy poniesiecie konsekwencje swoich
                  absurdalnych i nierzeczowych posunięć i poczyniań. Jesteście jedyną grupą
                  zawodową która stajkuje co pół roku.
                  • Gość: lekarka Re: Apel do polityków IP: *.cm.umk.pl 16.04.06, 19:03
                    Nie martw się tym razem nam sie uda więc nie będzoemy już więcej strajkować.
          • Gość: ja Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: *.it-net.pl 11.04.06, 09:37
            Dobrze, że "P" znowu nadaje, bo już nudno bylo. Ale jakoś nie pisze, jak
            rozwiązała problem czterech niekompetentnych pielęgniarzy w karetce.
    • bruner4 Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie 10.04.06, 22:48
      Prezes LIL mówi że protest aby był skuteczny musi być uciażliwy...jak na razie
      to głównie dla pacjentów, a moze lekarze wymyśliliby protest który byłby
      uciążliwy dla decydentów a nie dla chorych?
      • aron2004 Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie 10.04.06, 22:53
        bruner4 napisał:

        > Prezes LIL mówi że protest aby był skuteczny musi być uciażliwy...jak na
        razie
        > to głównie dla pacjentów, a moze lekarze wymyśliliby protest który byłby
        > uciążliwy dla decydentów a nie dla chorych?


        To proste. Strajk generalny.
      • Gość: pet Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 05:43
        Wszystkie strajki są zawsze uciążliwe dla ludzi- czy to strajk kolejarzy, czy
        kontrolerów ruchu itp. Na tym to polega. W Szwecji i Niemczech strajki lekarzy
        są dużo bardziej dotkliwe dla pacjentów.To od społeczeństwa zależy wybór
        odpowiednich parlamentarzystów a w konsekwencji decydentów.Zarządzenia,
        przepisy o ochronie zdrowia, budżet itp ustalają ludzie, których SAMI(!!!!!!)
        wybraliśmy. Nikt nam ich nie narzucił! To tak do refleksji!!!
        • bruner4 prostest dokuczliwy, ale w miarę bezpieczny... 12.04.06, 22:44
        • bruner4 protest dokuczliwy ale w miare bezpieczny.. 12.04.06, 22:48
          Tylko że tu nie ma mowy o strajku a jedynie o akcji protestacyjnej której formy
          wymyślają sobie lekarze. A wymyślaja w taki sposób żeby było dokuczliwie dla
          Bogu ducha winnego pacjenta i w miare bezpiecznie dla lekarzy. Wiadomo,
          najłatwiej dołożyć słabym i chorym.
        • bruner4 wybór odpowiednich parlamenarzystów... 12.04.06, 22:58
          Piszesz że to od społeczeństwa zależy wybór odpowiednich
          parlamentarzystów.Zgadza się. Tylko że z tym odpowiednim wyborem to jest mniej
          więcej tak jak z mianowaniem lekarza na ministra zdrowia. Przecież to wasz
          człowiek kieruje tym resortem.
    • bruner4 protest uciażliwy dla decydentów.. 10.04.06, 22:53
      Moja propozycja protestu dla lekarzy: odmowa leczenia członków rzadu ( w tym i
      ministra zdrowia) i ich rodzin, jak równiez przywódców partii rzadzących.
      Znając lekarska solidarność taki protest będzie 100% skuteczny i nie ucierpią
      na nim niewinni pacjenci.
      • Gość: ja Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.dot-com.net.pl 11.04.06, 06:13
        Już niedługo zacznie obowiązywać unijna dyrektywa dotycząca czasu pracy lekarzy.
        Wg. tejze lekarz może pracować 40 godzim w miesiącu, dyżury są wliczane do czasu
        pracy. Kto będzie was leczył, jeśli polski lekarz pracuje średnio na 2,5 etatu?
        Kto "obsłuży" brakujace półtora etatu? Krasnoludki? Ci którzy nie wyjadą nie
        dadzą rady. Ukraińcy i Białorusini nie przyjadą - pensje u nich są sukcesywnie
        podnoszone, już teraz praca w Polsce jest nieopłacalna.
        • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 09:37
          Pragnę poinformować że na łamach tego forum wypowiadają się lekarze ze szpitala
          na jaczewskiego ze "słynnego" oddziału intensywnej opieki kardiologicznej.
          Dlatego też, proszę niektórych wypowiedzi nietraktować poważnie.
          • Gość: ja Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.it-net.pl 11.04.06, 09:40
            :)
            a z opieki w szpitalu im. mieczysława Kaczyńskiego jest pani zadowolona ?
        • Gość: !!!! Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.lublin.mm.pl 11.04.06, 09:54
          "kto was będzie leczył"
          ----------------------------------
          Oby jak najprędzej wprowadzono tę dytektywę. Bałabym się
          takiemu "zapracowanemu" lekarzowi powierzyć wykonywanie jakichkolwiek
          czynności , nawet przy założeniu, że jest trzeźwy i wyspał się na dyżurze.
          • precz_z_lekarzami Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 11.04.06, 10:02
            domagam sie wyrzucenia na bruk lekarzy ktorzy strajkuja. na ich miejsce prosze
            zatrudnic mlodych , ambitnych i nieskorumpowanych. dla lekarzy lapowkarzy nie
            ma podwyzek i nie bedzie. nie robcie z siebie rumonów!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 10:07
              miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,3274137.html
              skandal za skandalem. pijany lekarz na dyżurze, nożyczki chirurgiczne w brzuchu
              pacjenta podczas operacji, uśmiercanie w karetkach, nieudzielnie pomocy,
              karetka nie dojechała, bomboniereki i koperty za mozliwość normalnego leczenia,
              pielęgniarki z noworodkiem w kieszeni, studenci UJ znęcający się nad
              psychicznie chorymi w domu opieki na praktykach studenckich, usuwanie dzieci ,
              nielegalne aborcje, TO WSZYSTKO WINA NFZ!!! OCZYWISCIE! LEKARZE SA NIEWINNI!
              lekarze są ta grupa społeczną która krzycy najgłosniej a najmniej mleka daje.
              • Gość: batumi Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 10:11
                P :D
                Wkurzają Cię lekarze - niec chodzić, prosta sprawa. W końcu od czego jest
                Serwinka, hę? Mnie wkurza baba ode mnie z warzywniaka i tam nie chodzę. Prościej
                nie umiem.
                • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 10:19
                  Tyle że "babie od warzywniaka" skarb państwa nie wypłaca po 1500zl wiec do niej
                  nie muszę chodzić. Natomiast jeśli chodzi o lekarzy to jak im się nie podoba to
                  niech złożą wymównienie z pracy.
                  • Gość: batumi Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 10:24
                    No to przecież składają, o co chodzi - nie doczytaliśmy o proteście??.
                    Śmieszniej, że młodzi też nie chcą pracować tylko się szykują do wyjazdu, a
                    ostatnio wypowiadał się lekarz z Białorusi (w Radio Zet), że go tutaj ściągnęli,
                    a jest gorzej niż u nich i wyjeżdża do Niemiec :))
                    Inną sprawą jest, iz ja nie do końca chciałabym, aby taki szczylek po studiach
                    mnie leczył. Ah, no i było w Panoramie Lubelskiej jakiś czas temu, że np.
                    operacje dzieci są odwlekane na bardzo długi okres, bo od anestezjolodzy
                    wyjechali i nikt nowy nie chce pracować, w związku z tym na operacje czeka się
                    długi czas. Macie co chcecie.
                    Ale reasumując - składają wypowiedzenia. Więc o co chodzi?
                    • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 11:07
                      Składanie wymówienia z pracy przez lekarzy jest aktem nie często spotykanym.
                      Być może na całe województwo lubelskie były takie 2 lub 3 przypadki. Wiadomo ,
                      jednak że lekarze muszą czymś "zastraszyć" rząd i zwykłych obywateli i jest to
                      bardzo złe posunięcie. Pan minister Religa wie dokładnie jak rozdysponowane
                      zostają coroczne pieniądze z budżetu na lecznictwo. Dlatego też, ufam że
                      wynagordzeń dla lekarzy nie będzie także w przyszłym roku.
                      • niktwazny126 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 11.04.06, 11:14
                        A pani zdaniem lekarze powinni pracować za darmo? Wyrzucić z pracy wszystkich
                        mających więcej niż 40 lat? bo wszyscy biorą łapówki i olewają pacjentów? W
                        każdej grupie zawodowej znajdą się czarne owce, ale dlaczego uogólniać i
                        wrzucać wszystkich do jednego worka? Chce pani leczyć się za darmo, u
                        wypoczętego, kompetentnego lekarza, w dobrych warunkach , bez kolejek - tego
                        się nie da za darmo. Każdy zawód jest ważny, ale lekarzom mają dbac o nasze
                        zdrowie i żucie, więc jezeli to zdrowie i życie jest dla nas ważne- szanujmy
                        ich pracę i godność.
                        Rozumiem, że gazety opisują przypadki niekompetencji i łapownictwa wśród
                        lekarz, bo dziennikarze z sensacji żyją. Ale oddajmy sprawiedliwośc tym, którzy
                        pracują ciężko i solidnie.
                        • Gość: sekułła Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.lublin.mm.pl 11.04.06, 11:32
                          " lekarze mają dbać o nasze zdrowie i żucie"
                          -----------------------------------
                          Jeśli chodzi o "żucie", to dbają o własne.Wyłącznie. Tzn.wyłącznie o żucie.
                        • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 11:38
                          A co ma piernik do wiatraka? Uważa pan, że jeśli rząd podniesie wynagrodzenia
                          lekarzom o 50% to wtedy nie będzie kolejek w szpitalach? Pan jest chyba dziś
                          mało wypoczęty skoro wypisuje Pan takie insynuacje. Jeżeli mają być jakieś
                          zwiększone dotacje dla służby zdrowia to tylko na nowe miejsca pracy , aby było
                          więcej lekarzy oraz na nowy lepszy sprzęt medyczny a nie na podwyżki. Na to
                          pieniędzy w budżecie nie ma.
                        • stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 11.04.06, 13:54
                          Może nie za darmo tylko za składki, które jej (podobnie jak wszystkim innym)
                          potrącane są od zarobków?
                    • stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 11.04.06, 13:51
                      Składają, czy tylko gadają, że bedą składać?
                      Drobna różnica?
            • Gość: zibi Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: 81.219.25.* 12.04.06, 23:46
              mieszkam koło akademików AM i nie sądzę aby młodzi lekarze byli ambitni i
              nieskorumpowani. Chleją i ćpają, a rodzice płacą za studia. Za parę lat chyba
              do lekarza nie pójdę, lepiej do znachora
              • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 09:10
                Zibi napisał : "mieszkam koło akademików AM i nie sądzę aby młodzi lekarze byli
                ambitni i
                nieskorumpowani. Chleją i ćpają, a rodzice płacą za studia. Za parę lat chyba
                do lekarza nie pójdę, lepiej do znachora"

                Być może ma Pan rację. Myslę, że zachowanie jakie pan obserwuje u obecnych
                studentow AM może brać się z wychowania przez rodziców. Uwazam , że nalezaloby
                zbadać system edukacji tzn czy nie występuja nieprawidlowosci przy dostawaniu
                sie na studia. Do tej pory w Lublinie udowodniono kilkanascie takich
                przypadkow. Nalezy wykluczyc mozliwosc korupcji juz na samym poczatku kariery
                mlodych lekarzy.
        • stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 11.04.06, 13:47
          Polski lekarz pracuje średnio 20 godzin na dobę?
          Ciekawe, kto Ci w to uwierzy. Buahahaha!
          • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 11.04.06, 18:41
            Ja slyszalam ze lekarz pracuje 24 h na dobe i jeszcze w czasie pracy się doucza
            z książek , które nosi w torbie z pracy i do pracy. Takie wypowiedzi
            wypowiadają lekarze i pielęgniarki na tym forum.
            • Gość: Gość22 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.06, 21:42
              A ja uważam, że poza ubezpieczeniem należy wprowadzić odpłatność za każdą
              wizytę u lekarza. 5 zł wystarczy. Mniej niż paczka petów. Dla pani "p" i
              socjalistów 50 zł. Za głupotę.
              • Gość: gość Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.int.pl 11.04.06, 23:12
                Rozumiem, ze to opłata tylko dla palaczy.
                • Gość: Gość22 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 20:45
                  Nie, od pacjenta. Pety tylko dla pokazania proporcji.
              • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 12.04.06, 08:35
                To co pan uważa szczerze mówiąc jest dla mnie podrzędne. Jest pan lekarzem to
                niech pan wie , że budżet nie jest workiem z którego mogą brać garściami ludzie
                majętni. Tym razem pieniądze zostaną tak rozdysponowane , aby wspierać
                najbiedniejszych tj. mlodych ludzi bez pracy, mlode malżeństwa, emerytów i
                rencistów, policjantów. Nie ma natomiast przewidzianych pieniedzy dla lekarzy ,
                ponieważ ich żądania są bezpodstawne. Przeciętnie lekarz w naszym kraju zarabia
                2500zl brutto po doliczeniu premii, ulg i innych pieniędzy , które ma
                zagwarantowane od lat.
                • Gość: niutek13 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: 83.238.166.* 12.04.06, 10:44
                  I niech jeszcze do dochodu lekarzy doliczone będą pieniądze wpadające im co
                  miesiąc do kieszeni bez podatku i innych należnych opłat z prywatnych praktyk
                  między innymi na terenie państwowych placówek zdrowia (średnio ok 2 - 3tys.
                  zł.)! Przecież notorycznie nie wykazują ilu pacjentów faktycznie zostało
                  przyjętych dzięki czemu np. 10 nie wykazanych pacjentów x min. 50zł. za wizytę
                  = 500zł dziennie. 500zł x 4dni w tygodniu = 2000zł! O tym jakoś żaden nie mówi,
                  a razem z tą głodową pensją, na którą tak narzekają wychodzi miesięcznie
                  całkiem niezła sumka.
                  • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 12.04.06, 16:42
                    Oczywiscie , prywatne dochody lekarzy , które często nie są opodatkowane to
                    poważny problem dla skarbu państwa. Uważam , że ta sprawa powinna zostać
                    prześwietlona aby można było okreslić ile przeciętnie zarabia lekarz poza
                    zwykłymi poborami. Można przypuszczać , że przeciętnie te dodatkowe dochody
                    napewno są w granicach 2 tysięcy zł miesięcznie.
                • Gość: stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.int.pl 12.04.06, 23:17
                  Od kiedy to policjanci należą do najbiedniejszych???
                  • bruner4 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 12.04.06, 23:22
                    Pensje policjantów nie sa zbyt duze, a ich praca jest ryzykowna i też ratuje
                    ludzkie życie.
                  • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 09:12
                    Policjanci nie należą do najbiedniejszych , jednak o wiele bardziej przykladaja
                    się do pracy niz pozostale niektore grupy zawodowe. Warto takze zauwazyc ze
                    policjanci jako sluzby mundurowe oraz strazacy nie domagaja sie podwyzej juz od
                    dawna a zarabiaja mniej niz lekarze.
                    • Gość: stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.int.pl 13.04.06, 10:54
                      Jedni się przykładają, inni nie - jak w każdym zawodzie.
                      (Np. mój dzielnicowy jest kompletnym łosiem, którego lepiej do domu nie
                      wpuszczać, bo dyskretny jak stara baba na jarmarku.)

                      Policjanci mają jednak pewne niebagatelne przywileje jak choćby wysoka i
                      b.wczesna emerytura.
                      • Gość: p Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 11:47
                        Pani stachenko z przykryoscią dla pani muszę pani udostepnic kolejny artykul
                        kompromitujacy srodowisko medyczne w naszym kraju|:

                        PRZEGLĄD PRASY. Zarodki ponad sześćdziesięciu par leczących się na niepłodność
                        wielokrotnie podróżowały pocztą kurierską pomiędzy Szczecinem a Warszawą. Bez
                        zgody pragnących dzieci pacjentek, podkreśla "Życie Warszawy"


                        Prywatna klinika Art Medica ze Szczecina odpowiedzialna za przechowywanie
                        materiału biologicznego zwinęła interes i sprzedała pojemniki z ciekłym azotem
                        wraz z zawartością, czyli zarodkami swoich pacjentek. Warszawska firma
                        handlująca sprzętem medycznym, która pojemniki kupiła, po odkryciu zawartości z
                        powrotem wysłała je do Szczecina.

                        Ale kliniki już nie było, więc zarodki znów trafiły do Warszawy, tym razem do
                        Europejskiego Centrum Macierzyństwa Invi-Med w Warszawie, gdzie nadal są
                        przechowywane bez zgody leczących się na niepłodność par.

                        - Jest to niezgodne ze standardami leczenia niepłodności, komentuje docent
                        Rafał Kurzawa z zarządu Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa
                        Ginekologicznego. - Zamrożone zarodki są własnością pacjentki i bez jej zgody
                        nie można ich nigdzie transportować. Klinika ponosi za nie prawną
                        odpowiedzialność.


                        • stachenka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. 13.04.06, 23:00
                          Pani/Panie "P" nie wiem dlaczego adresuje pan(i) powyższy cytat do mnie.

                          Pozwoli pan(i), że nie będę kierować się pana/pani sugestiami co do tego, kiedy
                          mam odczuwać przykrość, a kiedy nie.
                • Gość: lekarka Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.cm.umk.pl 16.04.06, 19:12
                  Chybaś pan zapomniał wziąć tabletek.
                • Gość: Gość22 Re: protest uciażliwy dla decydentów.. IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.06, 20:55
                  Nie jestem lekarzem. A do budżetu ludzie majętni wkładają. Z Pani wypowiedzi
                  wnioskuję, że "majętni" czyli osoby zarabiające te 2500 brutto (jakieś 1400 "na
                  rękę"?) to już przedmiot nienawiści klasowej, zwłaszcza jeśli są lekarzami? Ten
                  horyzont zarobków wskazuje, że:
                  a. Pani nigdy nie pracowała;
                  b. nie ma Pani nikogo na utrzymaniu (rodziny), a wprost przeciwnie - jest Pani
                  na utrzymaniu swoich rodziców;
                  c. ma Pani niewielkie doświadczenie zyciowe, a także mierne pojęcie o
                  kosztach "zyciowych", które ponosi rodzina.
                  W związku z powyższym może Pani sobie pozwolić na luksus bycia dogmatycznym
                  socjalistą. I populistą.

                  Utwierdzam się w przekonaniu, że należy wprowadzić odpłatność za wizyty - 5 zł,
                  a dla socjalistów 50.
    • Gość: Pacjent Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie IP: 87.246.214.* 13.04.06, 09:39
      Czy to prawda, że medycy kształcą się na studiach zaocznych, gdzie wystarczy
      mieć 40 punktów na egzaminach wstępnych i sporo pieniędzy, by opłacić rok
      akademicki ? To już lepiej do babek zielarek niż do takich nieuków.
      • blyskawica_22 Re: Nie idź do lekarza po zwolnienie 13.04.06, 11:57
        z tego co mi wiadomo studia na akademi medycznej sa stosunkowo proste w
        stosunku do kul lub umcs. problem jednak jest z dostaniem sie tam. czesto
        slyszy sie ze dostaja sie tam dzieci lekarzy i ludzie po znajomosci oraz za
        pieniadze. nie wiem czy to prawda ale tak slyszalem
        • poradnia.dz z tego co ci wiadomo... 13.04.06, 14:06
          a widać, ze niewiele ci wiadomo o studiowaniu a w szczególności w akademiach
          medycznych, zatem nie pisz GUPOT! wg ciebie studia medyczne to bajka dla dzieci
          a na UMCSie to dopiero krwawica.. ha ha ha.. pusty smiech nad indolencją tego
          pacjenta..
          • blyskawica_22 Re: z tego co ci wiadomo... 13.04.06, 14:26
            mam kolezanke na kierunku : pielegniarstwo na AM i ona mi powiedziala , że tam
            panuje taka sytuacja. zreszta chyba kazdy lubelak wie ze na AM ida tylko
            synowie i corcie lekarzy i do w dodatku bogatych.
          • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 14:32
            poardnia napisała : "a widać, ze niewiele ci wiadomo o studiowaniu a w
            szczególności w akademiach
            medycznych, zatem nie pisz GUPOT! wg ciebie studia medyczne to bajka dla dzieci
            a na UMCSie to dopiero krwawica.. ha ha ha.. pusty smiech nad indolencją tego
            pacjenta.."

            Odnosząc się do pani wypowiedzi osmielam sie sądzić iż reprezentuje pani poziom
            szkoly sredniej. Jezeli takei studentki wychowuje AM w lublinie to bardzo
            wspolczuje wszystkcih pacjentom.
            • poradnia.dz Re: z tego co ci wiadomo... 13.04.06, 14:51
              1. słówko "GUPOT" użyłam celowo
              2. studia medyczne to naprawdę ciężka praca, kto ciekawy niech sam spróbuje
              3. zdać egzamin wstępny to nie koniec tego procesu i mogę swoim przykładem
              zaświaczyć, że to początek długiego żmudnego kształcenia, nieporównywalnego z
              żadnym uniwersytetem nie uwłaczając tymże, gdziekolwiek by się one nie
              znajdowały.
              4. przedmowcy zwrócę uwagę, że studia pielęgniarskie odbiegają "odrobinkę" od
              medycznych, zatem opinie wyrażane przez studentki mogą niekoniecznie być
              zbieżne z rzeczywistością.
              5. faktem jest, że studia medyczne kończą dzieci lekarzy, tak jak prawnicze -
              prawników, aktorskie- aktorów i td. Ale regulamin nie mówi, że do egzaminu
              wstępnego wymagane jest zaświadczenie z pracy rodziców, można to sprawdzić w
              rektoracie albo na stronie www. każdej uczelni medycznej.
              • Gość: ja Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.it-net.pl 13.04.06, 15:06
                ale jak pani "P" dorwie się do władzy, to na pewno wprowadzi zapis zakazujący
                przyjmowania na AM dzieci lekarzy. Przecież one już nie potrzebują pracy na
                przyszłośc, bo rodzice dzięki łapówkom o ich przyszłość zadbali. No i wszystkim
                przecież wiadomo, ze w genach dziedziczy się złe traktowanie pacjentów.
                Pani "P" znowu w swoim żywiole. Zamiast przykladnie piec pasztety i mazurki,
                siedzi przed komp i wyszukuje kompromitujące lekarzy kawałki. Gdyby sznowna
                pani podała nam swój zawód, pewnie też moglibyśmy znaleźć coś niezbyt
                przyjemnego, bo w każdym zawodzie są białe i czarne charaktery.

                Podczas studiów na każdym kierunku są osoby, które dokonały złego wyboru.
                Często rezygnują w trakcie studiów, ale czasem niestety nie. Nie ma na to
                złotego rozwiązania, aby już przy przyjmowaniu na studia wykluczać "złe
                charaktery".
                Studia medyczne nie są łatwe choćby ze względu na dużą ilość materiału
                pamięciowego do wkucia, wiele miesięcy praktyk. Już na etapie studiów łatwo o
                stresy. Nie ma im (tym studentom) czego zazdrościć.
                • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 15:39
                  Pani porado. Nie jest prawdą ,że studia na AM są najtrudniejsze. Znam opinie
                  studentów z tej uczelni a także z pozostałych - KUL , UMCS i Politechnika. Nie
                  spotkałam się z opinią studentów, że na AM jest ciężko się utrzymać. Faktem
                  jest natomiast , że trudno się tam dostać. Zgadzam się z panią w jednej
                  kwestii - na studia AM dostaja się dzieci lekarzy , na prawnicze - dzieci
                  prawników. Oczywiscie występują odstepstwa od tej zasady. Uwazam jednak że w
                  celu klarownego oceniania wiedzy , należałoby wprowadzić, aby na wszystkie
                  uczelnie zostały wprowadzone egzaminy pisemne , które po sprawdzeniu przez
                  wladze danej uczelni , byłyby sprawdzane przez zespół niezależnych ekspertów z
                  różnych dziedzin. Zespół ekspertów oczywiście musiałby byc niezależny tzn nie
                  mieć żadnego związku z daną uczelnią, najlpeiej pochodzić z innego miasta.
                  Wydłużyłby się czas poinformowania studentów o ocenie , jednak myśle że dla
                  sprawiedliwej oceny i wyeliminowania korupcji warto.
                  Jeżeli chodzi o KUL, UMCS i Politechnike to studia te nie róznia się znacząco w
                  stopniu trudności. Jednie Akademie Rolniczą można zakwalifikować do tych
                  uczelni , które są mniej trudne w przejsciu. Jak by pani się troche zastanowiła
                  to by wiedziala , że np pani prawdopodobnie nie miała by szans utrzymac się na
                  keirunku mechanicznym na Politechnice lub na prawie na KUl. To jest zwiazane z
                  tym w jakiej dziedzinie nauki dana osoba czuję sie najlepiej.
                  • poradnia.dz Re: z tego co ci wiadomo... 13.04.06, 15:50
                    No tak, skoro testy gimnazjalne sprawdzane są na drugim końcu Polski, to niech
                    też akademie medyczne wymienią się testami i spawdzają sobie losowo wybrane,
                    pomysł proszę zgłosić do miłosciwie panujacych.
                    A co do mojej percepcji naukowej - zgadzam się że mogłabym nie ukończyć
                    technologii budowy okrętów podwodnych, ale to raczej nie ze względu na wkład
                    pracy konieczny do opanowania materiału (po zaliczeniu choćby anatomii nic nie
                    jest straszne).. mój bardzo bliski znajomy ukończywszy humanistyczny kierunek
                    na UMK w Toruniu - studia dzienne, obecnie studiuje na Politechnice Lubelskiej
                    i to z sukcesami.. zatem nie sądzmy innych byśmy... itd
                    • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 16:02
                      Tutaj nie chodzi o wymienianie się testami pomiedzy danym uczelniami z różnych
                      częsci Polski , ale o powołanie niezależnego zespołu ekspertów naukowych do
                      spraw studenckich. Eksperci ci , nie mogliby miec jakiegokolwiek zwiazku z
                      wladzami uczelni wyzszych oraz nie mieliby wglądu do oceny jaka została
                      wystawiona studentom przez osoby odpowiedzialne za rekrutacje na uczelniach.
                      Egzamin pisemny byłby kserowany i wlasnie to ksero dostarczane by było
                      ekspertom. Natomiast rownoczesnie oryginal sprawdzany bylby przez uczelnie.
                      Tylko oceną pisemnych egzaminów z jasna punktacja jest oceną niepodwazalną.
                  • Gość: zdziwiony Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.n.net.pl 13.04.06, 18:36
                    Cyt: "Zespół ekspertów oczywiście musiałby byc niezależny tzn nie
                    mieć żadnego związku z daną uczelnią, najlpeiej pochodzić z innego miasta."

                    Najlepiej byloby,zeby eksperci pochodzili a Gwatemali ,Gornej Volty albo z
                    Pernambuko !!
                    • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: 81.219.25.* 13.04.06, 18:49
                      Panie "zdziwiony" analizowalam wszystkie pana wypowiedzi na forum i z
                      przykrościa stwierdzam , iż żadna z nich nie jest poważna. Pozwala mi to wysnuć
                      przypuszczenie , że jest pan człowiekiem niepoważnym w dodatku pozbawionym
                      możliwości logicznego myślenia, kojarzenia i głoszącym na tym forum oczywiste
                      nieprawdy. Pewni ludzie wychowani w luksusie i nieprawdzie nabywają pewne cechy
                      charakteru , które są w nich mocno zakorzenione i nie ma możliwości ich zmiany.
                      Do takich ludzi pan należy.
                      • stachenka Re: z tego co ci wiadomo... 13.04.06, 23:06
                        Pani(e) "P", pan zdziwiony akurat wykazał się zdolnością logicznego myślenia.
                  • Gość: zdziwiony Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.n.net.pl 13.04.06, 19:23
                    PE zacznij pisac wniosek o dymisje dla ministra zdrowia.
                    Wiem jak ci podpadł przed chwilą,a to jeszcze nie koniec....

                    Zwolni sie jego miejsce,moze ciebie wybiora?
                    MNie to juz bryga,ja bede w Pernambuko.

                    Zmieniam zdanie,nie wezma cie chocby za takie zdanie cyt:

                    "Jedynie Akademie Rolnicza mozna zakwalifikowac do tych uczelni,
                    ktore sa mniej trudne w przejsciu...."

                    To jak sie przechodzi AR ? miedza ,na przełaj czy za pługiem?
                • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 15:48
                  Panie "ja". Pana wypowiedzi poznalam już troche wczesniej wiec poziom złosci ,
                  wrogosci i nienawisci nie zaskoczyl mnie i tym razem. Rozumiem pana
                  zdenerwowanie. Jest pan pracownikiem szpitala w centrum i nie dostanie pan
                  podwyżek. To jednak nie powód, aby przekrecac fakty na tym forum. Jesli jest
                  pan lekarzem to niech pan powie uczciwie tutaj uczestnikom tego forum ile
                  lekarze dostaja dodatkowego wynagrodzenia za pracę w soboty , niedziele i w
                  nocy, ilu lekarzy otworzylo swoje gabinety prywatne w domach lub wynajetych
                  lokalach, ilu lekarzy pracuje w dwóch miejscach i ile naprawde zarabiaja
                  lekarze. Dla pana informacji powiem panu ze stanowisko na którym pracuje jest
                  wyższe i bardziej prawe niz pana.
                • Gość: zdziwiony Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.n.net.pl 13.04.06, 18:29
                  Cyt :"Gdyby sznowna
                  pani podała nam swój zawód, "

                  PE nie poda zawodu bo go nie posiada.
                  Jest bezrobotnym czlowiekiem
                  ktory stale siedzi przed komputerem
                  i sie wyglupia.
                  Moze nawet kiedys zdawala pare razy na medycyne
                  i jej po prostu nie chcieli .Stad taka
                  zlosc w stosunku do lekarzy.
                  Oceniając monotonny sens tego co pisze,
                  ilosc błedów w kazdej linijce i sposob
                  budowy zdan -wnioskuje ze nie ma nawet sredniego
                  wykształcenia
                  • Gość: p Re: z tego co ci wiadomo... IP: 81.219.25.* 13.04.06, 18:43
                    Panie "zdziwiony" nie musi pan zmieniac nickow , ponieważ rozpoznam pana w
                    ciemnosci panie "ja". Jakbym była złosliwa to bym panu powiedziala, że pana
                    szpital w którym pan pracuje jest już pod obserwacją. Są już nawet pierwsze
                    ustalenia : niezgodne z przepisami przyjmowanie interesantów w godzianch pracy
                    w swoim gabinecie podczas kiedy pacjenci poważnie chorzy oczekują na leczenie,
                    przyjmowanie prezentów światecznych w czasie pracy od pacjentów i co lepsze -
                    fałszowanie dokumentów - wszystko udokumentowane. Jednak akcja bedzie trwała
                    nadal w celu zebrania wiekszej ilosci materiałow na niekrozysc pana szpitala.
                    • Gość: zdziwiony Re: z tego co ci wiadomo... IP: *.n.net.pl 13.04.06, 18:56
                      Ło matko zostalem namierzony.Nie mam wyjscia,zabieram zabawki tzn prezenty
                      swiateczne,koperty z lapowkami oraz sfalszowane dokumenty i schodze do
                      podziemia,albo nie,wyjezdzam do Pernambuko zaraz po tym jak Religa ustali %
                      podwyzki dla lekarzy ( o czym doniose PE osobnym postem z wielka radoscia).
                      • Gość: zdziwiony beda podwyzki IP: *.n.net.pl 13.04.06, 19:02
                        BEDA PODWYZKI DLA LEKARZY OD 1.10.TEGO ROKU !!
                        pe - ogladaj Fakty !!
                        LYso ci no nie?
                        • Gość: p Re: beda podwyzki IP: 81.219.25.* 13.04.06, 19:21
                          Pan Religa chciał jedynie pokazać że nawet po spełnieniu waszych rządań tj
                          daniu wam 30% wiecej zarobków nie potraficie nic docenić i chcecie 300%
                          podwyżki. Widziałam minę pana ministra - była smutna. Prawda jest taka , że
                          podwyżek nie będzie i ufam , że tak będzie. Ta ustawa nie przjedzie w sejmie,
                          ponieważ wiekszośc ludzi zasiadających w ławach jest uczciwa.
                          • Gość: p Re: beda podwyzki IP: 81.219.25.* 13.04.06, 19:26
                            Mam jeszcze pytanie do lekarzy na tym forum. Bardzo proste mam nadzieje. Skoro
                            twierdzicie , że mało zarabiacie i jest am bardzo ciężko to dlaczego na
                            medycynę idą dzieci lekarzy? Chyba aspekt humanitarny nie wchodzi w grę sądząc
                            po licznych skandalach z waszym udziałem.
                          • Gość: zdziwiony Re: beda podwyzki IP: *.n.net.pl 13.04.06, 19:26
                            A moja mina jest tez smutna jak widze jak piszesz.
                            ŻĄdania pisać przez "RZ" .............WSTYD i HAŃBA !!
                            • Gość: p Re: beda podwyzki IP: 81.219.25.* 13.04.06, 19:35
                              Mam jeszcze pytanie do lekarzy na tym forum. Bardzo proste mam nadzieje. Skoro
                              twierdzicie , że mało zarabiacie i jest am bardzo ciężko to dlaczego na
                              medycynę idą dzieci lekarzy? Chyba aspekt humanitarny nie wchodzi w grę sądząc
                              po licznych skandalach z waszym udziałem.
                              • Gość: p plakac_sie_chce IP: 81.219.25.* 13.04.06, 19:40
                                Dlaczego jak zawsze otwieram strone www.onet.pl lub www.interia.pl lub
                                www.gazeta.pl lub jakąkolwiek inną stronę o każdej porze dnia i nocy to zawsze
                                musi być artykuł , który przedstawia delikatnie mówiąc prymitywizm lekarzy lub
                                pielęgniarek? Naprawde to jest żałosne. Płakać się chce. Dla szanownych Panstwa
                                mam kolejny artykuł - dzisiejszy.

                                Zadośćuczynienie za błąd
                                13.04.2006 12:29
                                200 tys. zł zadośćuczynienia i tysiąc złotych miesięcznej renty otrzyma 8-
                                letnia dziewczynka, która wskutek założenia przez lekarzy zbyt ciasnego gipsu
                                ma niesprawną rękę - orzekł dziś Sąd Apelacyjny w Gdańsku, podtrzymując wyrok
                                sądu niższej instancji.


                                Pod koniec 2002 r. 4,5-letnia wówczas dziewczynka złamała rękę i trafiła na
                                oddział chirurgii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Tam poddano ją operacji, a
                                kończynę usztywniono opatrunkiem gipsowym.

                                Następnego dnia matka zauważyła, że dłoń dziecka jest zimna i sina. Na jej
                                interwencję lekarze zareagowali dopiero po kilkudziesięciu godzinach.
                                Komplikacje wywołane niedokrwieniem sprawiły, że dziewczynka spędziła w
                                szpitalu trzy miesiące. Dziś jej ręka jest zniekształcona i nie może
                                wyprostować palców.

                                ze strony:

                                fakty.interia.pl/news?inf=738446
                                • Gość: p Re: plakac_sie_chce IP: 81.219.25.* 13.04.06, 19:48
                                  Rz": Lekarze zarabiają lepiej niż nauczyciele
                                  "Rzeczpospolita": Ministerstwo Zdrowia ocenia, że lekarze, którzy dzisiaj będą
                                  protestować w sprawie podwyżek, już teraz zarabiają więcej niż nauczyciele i
                                  niektórzy urzędnicy. By osiągać takie dochody, lekarze muszą jednak pracować
                                  więcej niż inni.
                                  Dziennik dotarł do zestawienia resortu o lekarskich zarobkach. Jest ono oparte
                                  na danych GUS. Wynika z niego, że średnia lekarska pensja to prawie 3 i pół
                                  tysiąca złotych brutto.

                                  "Rzeczpospolita" pisze, że problem z tym zestawieniem polega jednak na tym, iż
                                  obejmuje ono nie tylko pracę na etacie, ale też dodatki do pensji i dyżury.
                                  Lekarze nie zarabiają bardzo źle, ale żeby osiągnąć taką pensję, muszą pracować
                                  znacznie więcej niż inni.

                                  ze strony :

                                  wiadomosci.onet.pl/1302800,11,1,1,item.html
                            • Gość: zdziwiony Re: beda podwyzki IP: *.n.net.pl 13.04.06, 19:37
                              A moja mina jest tez smutna jak widze jak piszesz.
                              ŻĄdania pisać przez "RZ" .............WSTYD i HAŃBA !!

                              • Gość: p prawdziwe_zarobki_lekarzy IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 19:52
                                Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
                                Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
                                zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
                                dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
                                grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
                                Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia
                                pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego
                                miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w
                                pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu
                                klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na
                                dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma
                                rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy,
                                Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest
                                nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka
                                grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy
                                bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z
                                dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi
                                lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
                                Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami
                                zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista
                                zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17
                                tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
                                W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę
                                w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na
                                zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli
                                weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa
                                współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł
                                miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

                                ze strony :

                                www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169/1.html
                                • Gość: p Re: prawdziwe_zarobki_lekarzy IP: *.resetnet.pl 13.04.06, 19:56
                                  "Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest ogromna
                                  konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku. Nie jest
                                  dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do dobrych zarobków.
                                  Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka pediatra brała udział w akcji
                                  organizowanej przez firmę farmaceutyczną. Gdy poproszono ją o udzielenie
                                  wywiadu dla telewizji, była przerażona, odmówiła stanowczo, argumentując tym,
                                  że nikt w szpitalu nie może się dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo
                                  zostałaby napiętnowana. rodowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię
                                  dziobania" - uważa Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja
                                  Consulting.
                                  Na szczęście, jak zawsze, są wyjątki od reguły. "Nie mam niczego do ukrycia.
                                  Wszystkie pieniądze, które zarabiam, są jawne. Płacę od nich podatki i nie mam
                                  powodu się ich wstydzić. Jestem zwolennikiem ujawniania zarobków lekarskich, bo
                                  społeczeństwo powinno mieć świadomość, że lekarze jeżdżący dobrymi samochodami
                                  tych pieniędzy nie ukradli, lecz ciężko na nie zapracowali. Chyba że są to
                                  dochody niejawne. Zdaję sobie sprawę z tego, że część kolegów z różnych powodów
                                  nie praktykuje prywatnie, tylko na czarno w swoim podstawowym miejscu pracy.
                                  Dzięki temu mają sytuację korzystniejszą czasowo" - mówi znany profesor o
                                  specjalności zabiegowej, który dzieli swój czas pomiędzy pracę w klinice i w
                                  swoim niepublicznym ZOZ-ie, gdzie również operuje i konsultuje.
                                  Nasz rozmówca ujawnił nie tylko swoje dochody, ale też, jak udaje mu się
                                  pogodzić swoje różne zawodowe role. "Jako profesor zwyczajny zarabiam nieco
                                  ponad 6 tys. zł brutto miesięcznie. Moje dochody pochodzą przede wszystkim z
                                  działalności prywatnej, której poświęcam trzy popołudnia i wieczory w tygodniu:
                                  jeden dzień jest przeznaczony na konsultacje, drugi - na zabiegi, a trzeciego
                                  dnia załatwiam sprawy administracyjne. 8-10 razy w roku biorę udział w
                                  imprezach typu zjazd, sympozjum czy kongres. 3-4 z nich to imprezy zagraniczne,
                                  więc zabierają sporo czasu. Z tego powodu konsultuję w roku nie częściej niż
                                  przez 40 dni. Dzień konsultacyjny przynosi mi około 1500 zł dochodu" - wylicza
                                  nasz rozmówca. Profesor wykonuje ok. 200 zabiegów rocznie. "To, ile zarobię na
                                  zabiegu, zależy od liczby operacji, które są wykonywane danego dnia. Im więcej
                                  operuję, tym mniejsze koszty. rednio zarabiam na jednym zabiegu ok. 800 zł. To
                                  daje rocznie ok. 150 tys. zł. Do tego można doliczyć jakieś 10 tys. zł za
                                  honoraria autorskie i recenzje. Od poborów płacę podatek według skali 40 proc.
                                  W niepublicznym zakładzie w 2004 roku mogłem rozliczyć się według 19 proc.
                                  skali podatkowej. To w istotny sposób poprawiło moją sytuację finansową. Z
                                  kwoty brutto ok. 300 tys. zł rocznie, zostało mi na rękę 235 tys. zł. Do tego
                                  dochodzą kwiaty od pacjentów, które bardzo lubię i alkohol, którego nie lubię" -
                                  mówi znany specjalista.
                                  "To są obiektywne fakty. Mówimy, że jesteśmy w Europie i porównujemy się z
                                  Europą. Nie widzę powodu, by profesor nie mógł zarabiać w Polsce tyle, co jego
                                  kolega z Unii Europejskiej. Mnie do tych europejskich zarobków brakuje jeszcze
                                  50 procent" - dodaje profesor.


                                  • Gość: ja do Zdziwiony IP: *.it-net.pl 13.04.06, 21:38
                                    Hej, ja to ty czy ty to ja? Bo już nie wiem, tak mnie otumaniła moja ulubiona
                                    forumowiczka. Jak się pojawia na forum, wraca mi humor. Ona znowu chce pobić
                                    rekord formu. Na wątku o jaczewskiego było coś 500 postów.Zauważ, że
                                    pani "p", jak nie ma do kogo, mówi do siebie, śmieszna jest z tym swoim
                                    zacietrzewieniem i nie rozumie, co się do niej mówi. A jak się z nią nie
                                    zgadzasz, to na pewno jesteś "tym lekarzem z jaczewskiego", i ona już wie,
                                    ktorym. Argumenty na nią nie dzialają.
                                    • Gość: zdziwiony Re: do ja :-) IP: *.n.net.pl 13.04.06, 22:47
                                      Ja juz tez glupieje,jedno jest pewne,ze jestesmy po tej samej stronie
                                      barykady.I faktycznie,spotykamy sie juz w niejednym watku,stad mozna nas brac
                                      za jedność.Mnie to nie przeszkadza,Tobie chyba też nie :-D.
                                      Gorzej,ze PE traci wech i orientację.
                                      Ona dokladnie wie kim jestem,bo nawet napisala,ze mnie obserwuje i wszystkie
                                      moje machlojki sa udokumentowane.
                                      Ja nie mam zamiaru jej niczego roztłumaczac,bo ona jest przeciez
                                      niereformowalna. Zupelnie.
                                      Jej zycie to sledzenie wpadek w sł, zdr.zrobiła sobie z tego jakas misje.
                                      Kij jej w cos tam.Pijanemu wierszy sie nie pisze,a takim ludziom jak ona
                                      nie warto tlumaczyc niczego.Ona wie swoje i juz.I żada tez po swojemu,czyli
                                      przez RZ.
                                      Pozdrawiam Cie "ja" i zapewniam,ze nie jest to pozdrowienie do mnie.
                                      Ja to TY a ja to niezmiennie zdziwiony głupota PE.
                                      • Gość: ja Re: do ja :-) IP: *.it-net.pl 14.04.06, 07:43
                                        To miła wiadomośc z samego rana, że jednak jest nas dwoje :). Mogę spokojnie
                                        odetchnąć i zabrać się za świąteczne wypieki.Lekarze to mają dobrze, oni
                                        ciasta/szynki/pasztety dostają w prezencie/ łapówce od nie-wdzięcznych
                                        pacjentów, a ja muszę sama...Również pozdrawiam, jeszcze nie świątecznie, na to
                                        przyjdzie pora.
                                  • Gość: p Re: prawdziwe_zarobki_lekarzy cd IP: *.resetnet.pl 14.04.06, 09:35
                                    "Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest ogromna
                                    konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku. Nie jest
                                    dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do dobrych zarobków.
                                    Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka pediatra brała udział w akcji
                                    organizowanej przez firmę farmaceutyczną. Gdy poproszono ją o udzielenie
                                    wywiadu dla telewizji, była przerażona, odmówiła stanowczo, argumentując tym,
                                    że nikt w szpitalu nie może się dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo
                                    zostałaby napiętnowana. rodowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię
                                    dziobania" - uważa Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja
                                    Consulting.
                                    Na szczęście, jak zawsze, są wyjątki od reguły. "Nie mam niczego do ukrycia.
                                    Wszystkie pieniądze, które zarabiam, są jawne. Płacę od nich podatki i nie mam
                                    powodu się ich wstydzić. Jestem zwolennikiem ujawniania zarobków lekarskich, bo
                                    społeczeństwo powinno mieć świadomość, że lekarze jeżdżący dobrymi samochodami
                                    tych pieniędzy nie ukradli, lecz ciężko na nie zapracowali. Chyba że są to
                                    dochody niejawne. Zdaję sobie sprawę z tego, że część kolegów z różnych powodów
                                    nie praktykuje prywatnie, tylko na czarno w swoim podstawowym miejscu pracy.
                                    Dzięki temu mają sytuację korzystniejszą czasowo" - mówi znany profesor o
                                    specjalności zabiegowej, który dzieli swój czas pomiędzy pracę w klinice i w
                                    swoim niepublicznym ZOZ-ie, gdzie również operuje i konsultuje.
                                    Nasz rozmówca ujawnił nie tylko swoje dochody, ale też, jak udaje mu się
                                    pogodzić swoje różne zawodowe role. "Jako profesor zwyczajny zarabiam nieco
                                    ponad 6 tys. zł brutto miesięcznie. Moje dochody pochodzą przede wszystkim z
                                    działalności prywatnej, której poświęcam trzy popołudnia i wieczory w tygodniu:
                                    jeden dzień jest przeznaczony na konsultacje, drugi - na zabiegi, a trzeciego
                                    dnia załatwiam sprawy administracyjne. 8-10 razy w roku biorę udział w
                                    imprezach typu zjazd, sympozjum czy kongres. 3-4 z nich to imprezy zagraniczne,
                                    więc zabierają sporo czasu. Z tego powodu konsultuję w roku nie częściej niż
                                    przez 40 dni. Dzień konsultacyjny przynosi mi około 1500 zł dochodu" - wylicza
                                    nasz rozmówca. Profesor wykonuje ok. 200 zabiegów rocznie. "To, ile zarobię na
                                    zabiegu, zależy od liczby operacji, które są wykonywane danego dnia. Im więcej
                                    operuję, tym mniejsze koszty. rednio zarabiam na jednym zabiegu ok. 800 zł. To
                                    daje rocznie ok. 150 tys. zł. Do tego można doliczyć jakieś 10 tys. zł za
                                    honoraria autorskie i recenzje. Od poborów płacę podatek według skali 40 proc.
                                    W niepublicznym zakładzie w 2004 roku mogłem rozliczyć się według 19 proc.
                                    skali podatkowej. To w istotny sposób poprawiło moją sytuację finansową. Z
                                    kwoty brutto ok. 300 tys. zł rocznie, zostało mi na rękę 235 tys. zł. Do tego
                                    dochodzą kwiaty od pacjentów, które bardzo lubię i alkohol, którego nie lubię" -
                                    mówi znany specjalista.
                                    "To są obiektywne fakty. Mówimy, że jesteśmy w Europie i porównujemy się z
                                    Europą. Nie widzę powodu, by profesor nie mógł zarabiać w Polsce tyle, co jego
                                    kolega z Unii Europejskiej. Mnie do tych europejskich zarobków brakuje jeszcze
                                    50 procent" - dodaje profesor.



                          • Gość: zdziwiony Re: beda podwyzki IP: *.n.net.pl 13.04.06, 23:45
                            I jeszcze taka perełka na dobranoc :-D

                            cyt: "Prawda jest taka , że
                            podwyżek nie będzie i ufam , że tak będzie"

                            Kto tak pieknie buduje zdania? Oczywiscie PE!wscibskie babsko,buszujace w
                            cudzych kieszeniach.
                            • Gość: p nie bedzie podwyzek IP: *.resetnet.pl 14.04.06, 09:33
                              Mam jeszcze pytanie do lekarzy na tym forum. Bardzo proste mam nadzieje. Skoro
                              twierdzicie , że mało zarabiacie i jest am bardzo ciężko to dlaczego na
                              medycynę idą dzieci lekarzy? Chyba aspekt humanitarny nie wchodzi w grę sądząc
                              po licznych skandalach z waszym udziałem.

                              • Gość: p pytam dlaczego IP: *.resetnet.pl 14.04.06, 09:34
                                Dlaczego jak zawsze otwieram strone www.onet.pl lub www.interia.pl lub
                                www.gazeta.pl lub jakąkolwiek inną stronę o każdej porze dnia i nocy to zawsze
                                musi być artykuł , który przedstawia delikatnie mówiąc prymitywizm lekarzy lub
                                pielęgniarek? Naprawde to jest żałosne. Płakać się chce. Dla szanownych Panstwa
                                mam kolejny artykuł - dzisiejszy.

                                Zadośćuczynienie za błąd
                                13.04.2006 12:29
                                200 tys. zł zadośćuczynienia i tysiąc złotych miesięcznej renty otrzyma 8-
                                letnia dziewczynka, która wskutek założenia przez lekarzy zbyt ciasnego gipsu
                                ma niesprawną rękę - orzekł dziś Sąd Apelacyjny w Gdańsku, podtrzymując wyrok
                                sądu niższej instancji.


                                Pod koniec 2002 r. 4,5-letnia wówczas dziewczynka złamała rękę i trafiła na
                                oddział chirurgii Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku. Tam poddano ją operacji, a
                                kończynę usztywniono opatrunkiem gipsowym.

                                Następnego dnia matka zauważyła, że dłoń dziecka jest zimna i sina. Na jej
                                interwencję lekarze zareagowali dopiero po kilkudziesięciu godzinach.
                                Komplikacje wywołane niedokrwieniem sprawiły, że dziewczynka spędziła w
                                szpitalu trzy miesiące. Dziś jej ręka jest zniekształcona i nie może
                                wyprostować palców.

                                ze strony:

                                fakty.interia.pl/news?inf=738446


                                • Gość: p prawdziwe zarobki lekarzy IP: *.resetnet.pl 14.04.06, 09:35
                                  Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
                                  Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
                                  zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
                                  dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
                                  grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł.
                                  Taki poziom wynagrodzenia osiąga się kosztem co najmniej 10-12-godzinnego dnia
                                  pracy. "Moje zarobki (ok. 6 tys. zł) to wynik około 300 nadgodzin każdego
                                  miesiąca" - twierdzi lekarz z 16-letnim doświadczeniem w zawodzie. "Jestem w
                                  pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w szpitalu
                                  klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12 godzin na
                                  dobę, również w weekendy. Łatwiej zarabia się w dużym mieście, które ma
                                  rozwinięty prywatny sektor usług medycznych. Potencjał lekarzy z Warszawy,
                                  Szczecina czy Wrocławia oraz ich kolegów z mniejszych ośrodków jest
                                  nieporównywalny. "W Częstochowie dostęp do prywatnych przychodni ma niewielka
                                  grupa anestezjologów. Dosłownie cztery, pięć osób. W publicznym szpitalu, przy
                                  bardzo małych pensjach podstawowych, większe zarobki pochodzą jedynie z
                                  dyżurów, nawet dziesięciu miesięcznie, co jest ogromnie wyczerpujące" - mówi
                                  lekarz ze Związku Zawodowego Anestezjologów.
                                  Wszędzie większe możliwości otwierają się przed lekarzami ze specjalizacjami
                                  zabiegowymi. Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista
                                  zabiegowy z II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17
                                  tys. zł. Jego niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł.
                                  W nieco innej sytuacji są lekarze rodzinni, którzy pracują na swoim. "Na pracę
                                  w innych miejscach nie mam czasu ani siły. Koledzy ze szpitala narzekają na
                                  zarobki, ale ja - w przeciwieństwie do nich - muszę zapłacić rachunki. Jeśli
                                  weźmie się to pod uwagę, myślę, że nasze zarobki są podobne" - uważa
                                  współwłaściciel NZOZ-u w średniej wielkości mieście, który zarabia 4 tys. zł
                                  miesięcznie po odliczeniu kosztów stałych działalności gospodarczej.

                                  ze strony :

                                  www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169/1.html
                                  • Gość: p podziekowanie dla GW IP: *.resetnet.pl 14.04.06, 09:37
                                    Dziekuje GW za zajęcie się od strony merytorycznej i obiektywnej sprawami
                                    strajków lekarzy.
                                    • pacjent000 zmiany w prawie 14.04.06, 11:07
                                      eśli protestujący lekarze będą upierać się przy swoich żądaniach większych
                                      podwyżek, to "zmuszą mnie do działań, których chciałbym uniknąć" - powiedział w
                                      piątek minister zdrowia Zbigniew Religa. Zaznaczył, że chodziłoby o konieczność
                                      wprowadzenia stosownych zmian w prawie.

                                      Minister, który był gościem "Salonu Politycznego Trójki", nie określił, na czym
                                      te działania miałyby polegać, zapewnił jednak, że nie chodzi o wzięcie lekarzy
                                      do wojska.

                                      "W pewnym momencie jednak priorytetem będzie bezpieczeństwo chorych. Wtedy, no
                                      cóż, trzeba będzie nawet myśleć o błyskawicznych zmianach w prawie, które
                                      pozwolą na to, by wymagać od lekarzy udzielenia pomocy chorym" - wyjaśnił.


                                      Brawo panie ministrze! Rozsadna decyzja.
                                      • Gość: brawo Re: zmiany w prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 11:10
                                        brawo!
                                        • Gość: brawissimo Re: zmiany w prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 11:10
                                          brawissimo!
                                          • Gość: bravo Re: zmiany w prawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.06, 11:11
                                            bravo!
                                            • pacjent000 Re: zmiany w prawie 14.04.06, 12:14
                                              tak jest brawo brawo brawo dla pana ministra za ta wypowiedz!!!
                                              • Gość: lekarka Re: zmiany w prawie IP: *.cm.umk.pl 16.04.06, 19:20
                                                Przecież właśnie o to mu chodziło, że bijecie brawa. Populistyczne wypowiedzi
                                                to nic nowego w tym kraju. Zmiany w prawie owszem będą ale związane ze zmianą
                                                finansowania opieki ( nie służby) zdrowotnej. To jest ostatni dzwonek dla
                                                decydentów, a jak nie to leczyć was będą lekarze z Korei a i tak nie wiadomo
                                                czy im sie opłaci. Pozdrowienia dla całego "białego" personelu.
                                                • Gość: p Re: zmiany w prawie IP: *.resetnet.pl 17.04.06, 08:33
                                                  Zmiany w prawie o których mówił pan minister mają dotyczyć uniemożliwienia
                                                  lekarzom odejścia od łożek pacjentów. Należy je wprowadzić jak najszybciej.
                                                  • Gość: aron Re: zmiany w prawie IP: *.pl / *.enterpol.pl 17.04.06, 08:51
                                                    Gość portalu: p napisał(a):

                                                    > Zmiany w prawie o których mówił pan minister mają dotyczyć uniemożliwienia
                                                    > lekarzom odejścia od łożek pacjentów. Należy je wprowadzić jak najszybciej.

                                                    Trzeba też zrobić lustrację majątkową lekarzy czy mają wille samochody itp.
                                                  • Gość: ja Re: zmiany w prawie IP: *.it-net.pl 17.04.06, 11:50
                                                    chcesz, żenu cię leczył lekarz przywiązany wbrew sobie do łózka pacjenya? Bo
                                                    ja - nie !
                                                  • Gość: p Re: zmiany w prawie IP: *.resetnet.pl 18.04.06, 13:14
                                                    Nikogo nie stać na to , abyście strajkowali i mieli za to płacone. Nie podoba
                                                    sie was to poszukajcie lepszej pracy. Jednakz tym będzie cięzko.
                                                  • Gość: Gość22 Re: zmiany w prawie IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.06, 22:06
                                                    Ale tego chcą lekarze - takich zmian w prawie, które sprawią, że nie będa
                                                    musieli odchodzić od łóżek pacjentów, m.in. podniesienia pensji. Tyle, że
                                                    minister ma na myśli nowoczesną (???) pańszczyznę...
                                                  • Gość: p przejrzyjmy w koncu na oczy IP: *.resetnet.pl 23.04.06, 19:57
                                                    www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6169.html
                                                    Wybrane cytaty z artykułu w linku:

                                                    "Puls Medycyny sprawdził, ile naprawdę zarabiają lekarze. W zamian za gwarancję
                                                    anonimowości, udało nam się uzyskać informacje, których dotąd nikt nie
                                                    opublikował. Z ich zestawienia wynika, że aktywni lekarze mogą osiągać dochody
                                                    w wysokości kilku lub kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie."

                                                    "Z Listy Płac pracowników ochrony zdrowia, przygotowanej przez redakcję Pulsu
                                                    Medycyny wynika, iż na konto młodego lekarza w trakcie specjalizacji,
                                                    zatrudnionego w szpitalu klinicznym wpływa miesięcznie tylko 1200 zł. Jednak
                                                    dochody deklarowane przez najliczniejszą grupę naszych rozmówców plasują się
                                                    grubo powyżej średniej krajowej: oscylują wokół kilku tysięcy zł. "

                                                    ""Jestem w pracy praktycznie bez przerwy" - mówi ortopeda zatrudniony w
                                                    szpitalu klinicznym, który żeby zarobić ok. 10 tys. zł miesięcznie, pracuje 12
                                                    godzin na dobę, również w weekendy."

                                                    "Na przykład w prywatnym warszawskim centrum medycznym specjalista zabiegowy z
                                                    II stopniem specjalizacji w pełnym wymiarze godzin zarabia ok. 17 tys. zł. Jego
                                                    niezabiegowy kolega (np. diabetolog) - tylko ok. 7 tys. zł. "

                                                    "A. Szczytowski potwierdza, że zarobki zadowalające lekarzy dawno przekroczyły
                                                    już poziom średniej krajowej. Obecnie oczekiwania sięgają 10 tys. zł brutto
                                                    miesięcznie. "

                                                    "Zdarzały się osoby, które podawały jako satysfakcjonującą je kwotę 6-7 tys.
                                                    zł. Funduszu na to nie stać. rednia wysokość pensji pracownika NFZ (w centrali
                                                    i oddziałach) wyniosła w lipcu br. 3260 zł brutto" - twierdzi Renata Furman,
                                                    rzecznik prasowy Narodowego Funduszu Zdrowia. "

                                                    " Lekarze na najwyższych stanowiskach menedżerskich w branży farmaceutycznej
                                                    zarabiają powyżej 30 tys. zł miesięcznie. "

                                                    "Dziś rozpoczynanie kariery przedstawiciela medycznego w firmie farmaceutycznej
                                                    z zarobkami rzędu 1800-3000 zł brutto nie jest specjalną atrakcją dla młodego
                                                    lekarza. "

                                                    ""Lekarze boją się przyznawać, ile naprawdę zarabiają, ponieważ jest ogromna
                                                    konkurencja i kontrola tego, ile kto zarabia w samym środowisku. Nie jest
                                                    dobrze widziane, gdy ktoś się wychyla, przyznając się do dobrych zarobków.
                                                    Ostatnio spotkałam się z sytuacją, gdy lekarka pediatra brała udział w akcji
                                                    organizowanej przez firmę farmaceutyczną. Gdy poproszono ją o udzielenie
                                                    wywiadu dla telewizji, była przerażona, odmówiła stanowczo, argumentując tym,
                                                    że nikt w szpitalu nie może się dowiedzieć o jej dodatkowych zarobkach, bo
                                                    zostałaby napiętnowana. rodowisko lekarskie ma bardzo wyraźną hierarchię
                                                    dziobania" - uważa Katarzyna Korpolewska, psycholog, szefowa firmy Profesja
                                                    Consulting. "

                                                    Podusmowując - lekarze - jesteście śmieszni i naiwni jeżeli myślicie , że
                                                    oszukacie ministra i takich ludzi jak ja. Co do pacjentów - apeluje - jeżeli
                                                    jeszcze nie wiedzieliście o prawdzie to teraz przejrzyjcie na oczy.


                                                  • Gość: batumi Re: przejrzyjmy w koncu na oczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 20:13
                                                    Matko pani p w kilku odłsłonach, klonuje się po prostu, mnoży jak jakiś wirus, a
                                                    w każdym wątku pisze to samo....Tragedia...I tak to nic nie zmieni. I tak będą
                                                    strajki, choćby p założyła jeszcze 500 wątków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka