Dodaj do ulubionych

Czy chetnie wracacie do Lublina?

15.06.06, 16:12
Pytanie to kieruje przede wszystkim do osob, ktore na stale wyjechaly z
Lublina. Wiem, ze nie wnosi ono nic nowego na forum ale za pare dni bede juz
w naszym miescie i ogromnie sie z tego ciesze. Mieszkam daleko (USA) i byc
moze dlatego tak za Lublinem tesknie i tak chetnie zawsze wracam. Tym razem
na cale wakacje, fantastycznie! Z perspektywy zycia w wielkiej metropolii
moge tez powiedziec, ze niepotrzebne sa te wszystkie kompleksy zwiazane z
Lublinem. Ma on swoj szczegolny urok a wielkie miasta, z tym ogromem
rozrywek, sklepow itd. potrafia byc naprawde przytlaczajace. Pozdrawiam
wszystkich bardzo serdecznie.
Obserwuj wątek
    • Gość: wiewiorka Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 193.129.161.* 15.06.06, 17:40
      Lubie Lublin,ale ilekroc przyjezdzam w odwiedziny(mieszkam poza krajem)to nudze
      sie potwornie bo miasto jest jak wymarle,mlodzi ludzie powyjezdzali,zero zycia
      kulturalnego,itp,puste ulice juz po 5 godz.
      Ale to moje szuflandia,wiec sentyment jest.
      pozdrwaiam!
      • Gość: inteligent Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 17:51
        Wiekszość inteligentnych lublinian trzyma tu sentyment,złudna nadzieja i
        beznadziejna miłość do miasta ale takiego, jakim mogłoby być gdyby o tym
        decydowali ludzie równie inteligentni! Problem w tym ze inteligentni
        lublinianie mają niewielki wpływ na to co z tym miastem robią jego inteligentne
        inaczej władze.
        Stąd tylu sfrustrowanych inteligentów!
        • Gość: wiewiorka Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 193.129.161.* 15.06.06, 17:54
          Nie ma perspektyw rozwoju,do tego jeszcze usytuowanie na 'scianie wschodniej'.
          Praktycznie wszyscy moi znajomi siedza za granica.
          Szkoda...
          • Gość: dorota Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 62.233.130.* 15.06.06, 19:38
            "Nie ma perspektyw rozwoju,do tego jeszcze usytuowanie na 'scianie wschodniej'"

            To moze po wyborach i z nowymi władzami przeniesiemy Lublin gdzieś blizej
            srodka kraju....?
            Masz jakieś sugestie ?
            Zastanów sie prosze co piszesz.
          • andrzej.sawa Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 20:14
            Wiecie mnie zastanawia dlaczego niemal wszędzie można przeczytać taki
            płacz.Połażcie po forach i ciekawe w ilu miastach nie znajdziecie takich wątków.
            Niestety,może wszędzie jest żle,a może działa mechanizm znany z literatury:

            Cudze chwalicie,swego nie znacie,sami nie wiecie co posiadacie.
            • indygo191 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 20:35
              dokładnie takie samo mam wrazenie... cudze chwalicie:)
          • Gość: dorota Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 62.233.130.* 15.06.06, 20:36
            Poza tym brakuje konsekwencji w tym,co piszesz.Mieszkasz za granica,znajomi
            rownież,wiec dlaczego piszesz -szkoda- ? Odwiedzajcie sie poza naszymi
            granicami i naszym nudnym miastem.Wtedy nie bedziesz musiała sie tu użalać na
            wszzystko co polsko-lubelskie.
            • Gość: wiewiorka Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 193.129.161.* 16.06.06, 09:53
              Dziewczyno lecz kompleksy u lekarza a nie na forach internetowych!
              Czytaj ze zrozumieniem.
              Bardzo lubie Lublin i chetnie go zawsze odwiedzam,smutne jest tylko to,ze jak i
              w tym miejscu i mu podobnych w calej Polsce nie ma wiekszych perspektyw i tyle.
              Dlatego ludzie emigruja.
              • andrzej.sawa Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 16.06.06, 10:23
                A znajdż miejsce,gdzie ludziom się podoba.
                Panuje u nas narzekactwo.Perspektywy tworzą ludzie na miejscu.Czy ktoś zechce
                mieć więcej do czynienia z miejscem,na które tuziemcy plują i narzekają?

                Chcecie,żeby były mniejsze szanse,to narzekajcie.
                • Gość: wiewiorka Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: 193.129.161.* 16.06.06, 10:40
                  Otoz ja znalazlam miejsce,ktore mi sie bardzo podoba,ale do L chetnie zagladam
                  raz na ruski rok.
          • Gość: dorota Do wiewiorki IP: 62.233.130.* 16.06.06, 16:44
            Wiewiorko ja nie mam zadnych kompleksow.Dziwi mnie jedynie,ze wiele osob,ktore
            wyemigrowaly glownie za chlebem nagle zaczynaja widziec tylko to co brzydkie i
            na co my mieszkancy niewielki mamy wplyw.
            Piszesz:
            1/ nudze sie potwornie,miasto jak wymarłe
            2/ mlodzi powyjezdzali
            3/ zero zycia kulturalnego
            4/ puste ulice juz po 5 godz.
            5/ nie ma perspektyw rozwoju
            6/ usytuowanie na scianie wschodniej

            Dlatego nie przekonuje mnie twoje : "lubie Lublin' i " ale to moja
            szuflandia,wiec sentyment jest"

            Tylko narzekasz,nic Ci sie nie podoba,wiec przyjezdzasz chyba tylko z obowiazku
            np,do starych rodziców.
            Powtarzam,je nie mam kompleksow,tylko Ty udajesz wielka swiatowa dame,ktora za
            2 lata zapomni jak sie mowi po polsku.

            Albo nie umiesz mnie przekonac.
            Rozumiem,nie musisz,i niech tak zostanie.
            • Gość: wiewiorka Re: Do wiewiorki IP: 193.129.161.* 16.06.06, 16:51
              Chyba zbyt pochopie wniski wyciagsz.
              Czyzby jakies drzemiace kompleksy?
              Skad takie uproszczenia w Twoim poscie?
              Jaka wielka dama?
              Lubie Lublin,tu sie urodzilam,mam rodzine,uwazam,ze to bardzo ladne miejsce.
              Ze jest wymarle i malo w nim mlodych ludzi to tylko smutny aspekt i tyle.
              Proponuje mniej jadu i nie doszukiwania sie podtekstow.
              • Gość: dorota Re: Do wiewiorki IP: 62.233.130.* 16.06.06, 16:55
                Dziewczyno,jakie podteksty? Przecież ja Ciebie cytuje !
                I to dosłownie.
                Przeczytaj swoje wypowiedzi jeszcze raz uwaznie.Ja niczego nie dodałam od
                siebie,poza wnioskami koncowymi,ale po wymienionych 6 podpunktach tylko takie
                same sie nasuwaja.
                Nie utozsamiaj jadu z prawda.To Twoja ocena mojego miasta jest jadowita.
                • Gość: wiewiorka Re: Do wiewiorki IP: 193.129.161.* 16.06.06, 16:59
                  Szkoda dyskusji z Toba.
                  Lubie Lublina,a ze nie jestem bezkrytyczna to juz nie moja wina.
                • Gość: dorota Re: Do wiewiorki IP: 62.233.130.* 16.06.06, 17:00
                  A poza tym wiewiorko porownaj swoje posty i posty autorki watku.
                  Niby piszecie to samo ,ale jak odmiennie.
                  Dlatego nie dziw sie,ze wierze jej,a nie Tobie.
              • Gość: Daria Re: Do wiewiorki IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.06.06, 04:39
                W jakim ty kraju obecnie mieszkasz, ze nie wyzbylas sie jeszcze wstretnej
                polackiej cechy : narzekactwa. W kraju w ktorym ja teraz mieszkam i to dlugo
                mieszkam, narzekanie jest nie do pomyslenia. Jak dluzej pobedziesz na emigracji
                to moze tez tej wstretnej cechy sie wyzbedziesz. A narazie morda w kubel i ani
                zlego slowa o moim ukochanym, najpiekniejszym Lublinie.
                • Gość: wiewiorka Re: Do wiewiorki IP: 193.129.161.* 20.06.06, 10:39
                  cham chamem na wieki wiekow amen.
        • warszawiak13 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 20:35
          Problem w tym ze inteligentni
          > lublinianie mają niewielki wpływ na to co z tym miastem robią jego inteligentne
          >
          > inaczej władze.

          No ale przecież to właśnie inteligentni lublinianie sobie sami te władze
          wybrali. demokracja jest, macie co chcieliście i co wybraliście w wyborach.

          Mit o inteligentnych lublinianach jest nie do obronienia. Ktoś inteligentny nie
          wybrałby takich władz, jak Wy wybieracie. Przykro mi.
          • andrzej.sawa Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 20:37
            Warszawiacy też lubią pluć na władze swojego miasta.
            • warszawiak13 Lubelska fiksacja 15.06.06, 20:43
              I co z tego, że lubią?????

              Na litość boską, Wy macie jakąś fiksację na punkcie warszawiaków, jakąś obsesję.

              Ile razy cokolwiek krytukuję w Lublinie, tyle razy słyszę "W Warszawie też...".

              Wy jacyś stuknięci jesteście, z tym ciągłym kompleksem Warszawy.
              • Gość: dorota Re: Lubelska fiksacja IP: 62.233.130.* 15.06.06, 20:47
                A jak na wasze forum wpadaja obcy (ktorzy spedzili kilka lat w Wa-wie)i
                krytykuja np.Pragę to nie bronisz sie w taki sam sposób? Brudno macie tak samo
                jak nie gorzej.
                • warszawiak13 Re: Lubelska fiksacja 15.06.06, 20:50
                  Ja nie korzystam z Forum Warszawa, więc to nie jest moje forum.

                  A to, że w Warszawie jest brudno chyba nie znaczy, że w Lublinie też powinno być
                  brudno, prawda? Jest tyle pięknych miejsc na świecie, czemu Wy znacie w tym
                  Lublinie tylko jedno - Warszawę - i z nią się zawsze porównujecie?
                  • Gość: dorota Re: Lubelska fiksacja IP: 62.233.130.* 15.06.06, 20:58
                    Nieprawda,że tylko z Wa-wą.Tu najczesciej wpadają rzeszowianie i wlasnie
                    warszawiacy aby u nas zamącić.
                    Pisanie na forum,że powinno byc czysto to jak pisanie,że w weekendy i w
                    miesiącach urlopowych powinna byc piekna sloneczna pogoda.
                    Też wolałabym aby było czysto,tylko co z tego? Mam zbierac papierki w czynie
                    społecznym?
                    Poza tym spojrz niżej ,szczeciniance podoba sie Lublin,dziewczynie z Piły
                    również.
                    Wiec chyba nie jest az tak żle,chociaz Lublin usadowił po biedniejszej stronie
                    kraju,co wytyka nam wiewiorka.
              • monti79 Re: Lubelska fiksacja 15.06.06, 21:27
                To nie chodzi o nasze kompleksy, tylko takich jak Ty,wypisujących wszedzie że
                Wawa jest cacy a reszta to syf :)
                • warszawiak13 Re: Lubelska fiksacja 15.06.06, 22:31
                  > To nie chodzi o nasze kompleksy, tylko takich jak Ty,wypisujących wszedzie że
                  > Wawa jest cacy a reszta to syf :)

                  A gdzie ja napisałem, że Warszawa jest cacy????

                  Nie stosuj manipulacji na poziomie przedszkolaka.
                  • monti79 Re: Lubelska fiksacja 15.06.06, 23:28
                    Faktycznie poziomem się różnimy.
              • Gość: wf Re: Lubelska fiksacja IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.06, 19:40
                > Wy jacyś stuknięci jesteście, z tym ciągłym kompleksem Warszawy.

                :)))
                sam jestem warszawiakiem. Ale najbardziej wkurza mnie to, że ludzie (także) z
                Lublina mieszkający (pracujący) w Warszawie - krytykują Warszawę. Nic im sięnie
                podoba. Odległości, korki, architektura, tłok itd itd.
                No to zbierajcie manatki i z powrotem.
                Sorry ale trzeba być sprawiedliwym - nikt nikomu nie zabrania przyjechać
                pracować i mieszkac w Warszawie. 3h i jesteście. Ale we własne gniazdo to się
                chyba nie robi!!!!
          • aneczka331 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 21:42
            Ja ponad 10 lat temu wyjechałam z mojego Lublina, zostawiłam przyjaciól,
            rodzinę. Przyjeżdzam kiedy tylko mogę. Bardzo tęsknię za chwilami które
            spędziłam w Lublinie. to miasto ma coś w sobie, co przyciąga. Nie można tak
            łatwo zapomnieć miejsc, z którymi ma się wspomnienia.
          • Gość: maniek.27 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: *.lublin.mm.pl 19.06.06, 22:55
            Nie ma to jak "inteligentne" władze Warszawy
    • warszawiak13 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 20:38
      Ja chętnie wracam i tęsknię, choć nie jest to moje rodzinne miasto, a jedynie
      spędziłem tu kilka lat życia.

      I już dawno stwierdziłem, że Lublin jest jak Indie. Syf, który się nienawidzi,
      jak się tam jest, ale jak wyjedziesz, co coś Cię ciągnie, żeby znowu wrócić. I
      wobec Lublina nie da się być obojętnym. Albo się o prawie nienawidzi, albo się
      człowiek w nim prawie dosłownie zakochuje. Takich miejsc na świecie jest
      naprawdę niewiele.
      • warszawiak13 I gwoli ścisłości 15.06.06, 20:56
        warszawiak13 napisał:
        > Albo się o prawie nienawidzi, albo się
        > człowiek w nim prawie dosłownie zakochuje. Takich miejsc na świecie jest
        > naprawdę niewiele.

        I gwoli ścisłości - ja się w Lublinie zakochałem. ;-) I dla tego mnie tak
        drażni, jak jacyś zakompleksieni na punkcie Warszawy lublinianie, którzy w ogóle
        nie znają swojego miasta zakrzykują mnie, kiedy cokolwiek krytykuję.

    • mikka5 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 21:34
      Zgadzam sie, ze ekonomicznie Lublin mocno podupadl i przeklada sie to na
      szeroko rozumiane warunki zycia mieszkancow. Nie zmienia to jednak faktu, ze
      miasto ma swoja magie.
    • kasia_shepherd Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 15.06.06, 22:42
      Ja trzy lata mieszkałam poza Lbn na drugim koncu Polski i uwierzcie ze to
      naprawde mocne uczucie jest, gdy w koncu z okien pociagu widac wylaniające się
      Czuby :)Moze Lbn nie jest metropolia (w Wlkp ludzie w zartach mowili ze
      przyjechalam "z Kresów") to jednak jest to moje niepowtarzalne miasto, takie
      naprawde moje miejsce :) I ciesze sie ze w koncu tu wrocilam na stale, pozdrawiam ;]
      • Gość: bleee Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:20
        bo Lublin jest jak narkotyk - nienawidzi się go, a chce więcej i więcej... bleee...
        • Gość: mały Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:44
          Spokojnie bo przedawkujesz!I bedzie bleee ;-)))))))
    • mikka5 Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 16.06.06, 22:13
      Nie chcialam rozpoczac kolejnej wojny na slowa o wyzszosci reszty swiata nad
      Lublinem i nie do konca mi sie udalo. Szkoda poniewaz pod wplywem chwili
      chcialam wiedziec czy sa oprocz mnie Lublinianie, ktorzy z przyjemnoscia
      odwiedzaja swoje miasto. Tym bardziej, ze zblizaja sie wakacje a emigracja i
      migracja z roku na rok coraz wieksza. Ciekawa jestem z jakich zakatkow kraju i
      swiata zagladaja tu rodowici Lublinianie? I tylko tyle. Z przykroscia czyta sie
      negatywne opinie o naprawde ladnym miescie. Nie wiem tez czemu ma sluzyc
      zarzucanie braku rozrywek, sklepow typowych dla wielkich miast zachodnich i w
      sumie z tego powodu szkalowanie miasta. Skoro ktos tak bez tego nie moze zyc to
      niech zostanie tam gdzie ma tego pod dostatkiem. Lublin mu tego nie zaoferuje i
      kropka. Dostanie w zamian mnostwo zieleni, spokoj, kameralne miejsca itd. Nie
      przecze, ze Lublin i jego mieszkancy borykaja sie z wieloma trudnosciami ale
      warto dostrzec takze i zalety miasta. Pisze z wielkiej metropolii, gdzie aby
      wyjechac poza miasto i znalezc cos zielonego do wypoczynku, chocby na dlugi
      weekend (takie tez tu bywaja) trzeba spedzic w samochodzi min 6 godzin w jedna
      strone, zeby pojsc z dzieckiem do duzego parku (gdzie tez jest mnostwo ludzi)
      trzeba zaplanowac pod tym katem dzien (nie wszyscy mieszkaja w jego bliskim
      sasiedztwie), wszedzie dookola wielkie ulice i chodniki, mnostwo ludzi i
      samochodow, na niebie ogrom samolotow, ciagle halas i halas a wokol beton.
      Wzrok czasami chcialby przestrzeni i zieleni dla odpoczynku ale niestety, to
      nie Lublin. Oczywiscie rozrywek jest pod dostatkiem ale czasami (lub nawet
      czesciej) chcialoby sie sielskiego spokoju (bo gdzie sie nie ruszyc tutaj
      zawsze jest pelno ludzi). Mysle, ze dlatego gdy nadchodza wakacje spora czesc
      Polonii pakuje walizki i z niecierpliwoscia czeka na wyjazd do kraju. Sama znam
      wiele takich osob. Pisze o tym dlatego aby uswiadomic niektorym osobom, ze
      zycie w wielkim miescie to nie tylko same przyjemnosc, codziennosc tez bywa
      meczaca i uciazliwa, z ta roznica ze pod innymi wzgledami. A ze swiat sie teraz
      strasznie skomercjalizowal stad tyle frustracji. Pozdrawiam Lublin.
      • Gość: bleee Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 19:50
        dane mi było kiedyś jechać autobusem z Warszawy w zwykłe, czerwcowe popołudnie
        wraz z grupą Norwegów, odwiedzających KUL - oni byli w szoku, że w Lublinie jest
        tak zielono i że właściwie cała trasa - od granic miasta do dworca PKS -
        prowadziła wśród zielonego szpaleru... - ci, którzy narzekają powinni spojrzeć
        czasem na miasto oczami turysty... bleee...
    • monjan Re: Czy chetnie wracacie do Lublina? 19.06.06, 11:26
      tak nawet po weekendzie poza L
      a zwlaszcza po Wa-wie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka