Dodaj do ulubionych

RODZIĆ po ludzku

IP: 62.233.130.* 05.07.06, 14:29
Czy w Lublinie są szpitale, oddziały, na których rodzi się po ludzku? Czy sa
położne, które mozna do rany przyłożyć podczas porodu, które polecić mozna
każdej wystraszonej ciężarnej? Czy sa lekarze, którzy pozlawają na rodzenie
po ludzku? Gdzie w Lublinie mozna urodzić np. w pozycji wybranej przez
siebie, bez rutynowego nacięcia, bedąc otoczoną prawdziwa życzliwością i w
poczuciu bezpieczeństwa? Jeśli znacie odpowiedzi, to piszcie. Zacznijmjy
wspólnie robić coś na rzecz traktowania rodzących z szacunkiem, na rzecz
porodów bez strachu.
A może w Lublinie mozna urodzić prywatnie, w domu narodzin czy w izbie
porodowej? Czy są takie miejsca?

Lubelska ciężarówka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alutka Re: RODZIĆ po ludzku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 14:54
      Ja rodziłam po ludzku...i jestem z tego zadowolona...Położna była przy mnie non
      stop, lekarz obok. Przyjechałam do szpitala bo odeszły mi wody ok.
      6.00...moment później zaczęły się bóle...chodziłam, kucałam...tak aby było
      wygodnie mi a nie położnej...ona co chwile sprawdzała stan dziecka...to był 36
      tydzień ciąży...O godzinie 7.20 synek był już z nami.
      Był przy mnie mąż, dziecko dostałam od razu do siebie, przy piersi miałam go ok
      1,5 godziny...Potem został zabrany na bardziej szczegółowe oględziny z uwagi na
      wczesniejsze przyjście na świat ;)

      Zaznaczę jeszcze, że przez całą ciąże chodziłam do ginekologa ze szpitala,
      który przyjmował w przychodni przyszpitalnej (w ramach NFZ), robiłam wszystkie
      konieczne badania bezpłatnie...no i sam poród również bezpłatnie!!!

      Wspomnienia mam doskomnałe...drugi raz urodzę również tam...czyli na ul.
      Lubartowskiej w szpitalu gin.- położniczym...

      Pozdrawiami zyczę takich samych miłych wspomnień :)
      • opuncjafigowa Re: RODZIĆ po ludzku 06.07.06, 12:40
        Alutka...twoja historia jest niemal identyczna jak moja ;)
        Ja mam podobne wspomnienia z tegoż szpitala, ja rodziłam 4 lata temu, z mężem,
        w pozycji wygodnej dla siebie, wprawdzie dwa ostatnie parcia spędziłam na łóżku
        porodowym, ale ok...położna do rany przyłóż. Miałam nacinane krocze, to był mój
        pierwszy poród, ale nie ma po nacięciu śladu, nie było również żadnych
        problemów. Trzy godziny po porodzie mogłam juz sobie spacerować, dziecko było
        przy mnie, Lekarze ok, neonatolodzy takze...Ja jestem zadowolona z opieki mimo
        tego, zę opinie są naprawdę różne...tak jak o każdym szpitalu zresztą ;)

        Pozdrawiam
    • Gość: wisienka Lubartowska na TOPie IP: 62.233.130.* 10.07.06, 21:59
      Jak na razie.
      Kto zechce się jeszcze podzielić własnymi doświadczeniami?

      A może ktoś słyszał o domu narodzin czy izbie porodowej w Lublinie? Byłoby
      super własnie tam urodzić.
      • Gość: kora Re: Lubartowska na TOPie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 22:37
        Chyba nie ma czegośc takiego...tak mi się wydaje...Ale może ktoś się jeszcze
        wypowie...
      • Gość: mirka Re: Lubartowska na TOPie IP: *.pronet.lublin.pl 10.07.06, 23:25
        izby porodowe zlikwidowano juz pod koniec lat 50, a lubartowska - gratuluje
        wyboru i zycze szczęścia.
        • Gość: @nka Re: Lubartowska na TOPie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 08:30
          Może masz Mirko coś konkretniejszego do napisania...hmmm...czy tylko takie
          puste zdanie...na to cie stać.
          Wybór doskonały...zapewniam...a jeśli ty masz jakieś informacje z zamierzchłych
          czasów, to twój problem...chyba ,z e stać cie na jakieś konkrety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka