ratatatam
24.07.06, 13:45
"Nie znam ks. Czajkowskiego, ani mnie on ziębi, ani grzeje. Wkurza mnie, gdy
katolicki kapłan daje dowód bezczelności i obłudy, kiedy do ostatniej chwili
idzie w zaparte i kłamie. Jeszcze bardziej wkurza, że kiedy już dalej kłamać
nie jest w stanie, odzywają się głosy pełne uznania: ach, jaki wspaniały,
przyznał się. Szczególnie kiedy taki głos dobywa z siebie Józef Życiński, było
nie było – arcybiskup. Arcybiskup-publicysta, który, odkąd z debaty publicznej
wycofał się Michnik, stał się czołowym specjalistą od zamazywania granicy
pomiędzy dobrem a złem. Chyba nie muszę wyjaśniać, że to naprawdę nie licuje z
godnością arcypasterza Kościoła katolickiego."
:DDDD
calosc tutaj :
gazetapolska.pl/?module=content&article_id=1305