4gwiazdki
04.08.06, 09:22
"G. Prawna": PIP karze za zaległe urlopy
"Gazeta Prawna": Inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy na polecenie Bożeny Borys-Szopy, głównego inspektora pracy, szczególnie wnikliwie sprawdzają, czy pracodawcy przestrzegają przepisów urlopowych.
Inspektorzy sprawdzają, czy pracownicy wykorzystują urlop.
Pracodawcy grozi nawet 5 tys. zł grzywny za tolerowanie zaległych dni wolnych. Kontrolerzy twierdzą, że prawo do wypoczynku w służbie zdrowia jest fikcją
Naruszenia przepisów urlopowych stanowią zwykle poważny odsetek wszystkich wykroczeń pracodawców przeciwko prawom pracowniczym – wynika z corocznych sprawozdań z działalności PIP. Kontrole w służbie zdrowia pokazały, że naruszenia tego typu wystąpiły aż w 70 proc. kontrolowanych placówek.
Najczęstsze wykroczenia pracodawców to nieudzielanie pracownikowi urlopu w roku, w którym nabył do niego prawo. Rekordziści mają nawet po kilkadziesiąt dni niewykorzystanego urlopu z kilku kolejnych lat. Takie przypadki mają być szczególnie piętnowane i karane przez inspektorów.
Katalog kar, jakimi dysponuje inspektor pracy, jest od lat ten sam. Pracodawca łamiący przepisy urlopowe może dostać mandat do 1 tys. złotych, a w skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, który ma prawo wymierzyć grzywnę do 5 tys. złotych.
Tak powinno być,a istotnie jest akurat odwrotnie.Wystarczy sprawdzić wykorzystanie urlopu w naszym ratuszu.Prezydent i jego zastępcy co rok biorą wielkie pieniądze za zaległe urlopy.A z tego slynie szczególnie nasz (już niedługo) prezydent.
Nie lepiej jest u wojewody,w sejmiku i innych instyutucjach "państwowych"
Przecież to dodatkowe pieniądze,a na urlopach i tak przebywają i w dodatku otrzymują tzw.diety.
Szkoda słów.