oranzeria_kitty 24.09.07, 23:55 Dziewczęta jak sobie radzicie z zapachami, niekoniecznie przyjemnymi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oranzeria_kitty Re: oranzeria_kitty 24.09.07, 23:57 Upps, żle wpisał mnie się temat. W kazdym badz razie, chodzi mi o to, jakich srodków używacie, ażeby usunąć Wasze nieprzyjemne zapachy i domowników po korzystaniu z toalety? Lub jeśli nawiedzi Was nie daj Boże spocony listonosz? Odpowiedz Link
kobraluca Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 03:46 po listonoszu trzeba porzadnie przewietrzyc mieszkanie, a w toalecie chyba nic nie pomoze, po prostu trzeba chwile odczekac zanim sie skorzysta po kims kto zostawil tam wczesniej bombe Odpowiedz Link
truscaveczka Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 06:48 Powiem wprost - wietrzę i to mój główny sposób. Nawet w bardzo zimne dni mam w domu otwarte co najmniej jedno okno A poza tym z klatki napływają do mnie takie ilości nawaniaczy i odsmradzaczy, ze przedpokój mi jak perfumeria pachnie - 50 cm od moich drzwi, we wspólnym korytarzyku są drzwi mojej (już niedługo się wyprowadzającej) sąsiadki - maniaczki czystości. Przy niej Anthea to wyciruch Odpowiedz Link
undomestic_goddess Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 07:33 Widzialam takich co se choinki zapachowe do samochodu rozwieszali w domach w strategicznych miejscach. Ja maniakalnie wietrze i mam wiatrak w lazience. Odpowiedz Link
oranzeria_kitty Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 08:36 Dzięki dziewczyny za odpowiedzi. Witajcie w klubie maniakalnie wietrzących. Nie znoszę wprost zaduchu w domu. Kiedy mieszkałam w budownictwie wielorodzinnym moją zmorą były zapachy kuchenne, dymu z papierosów i zapach sieści psiej wydobywajacych się z mieszkań sąsiadów. Bywało, że zimą, przy -10 C, kiedy wiał wiatr wschodni nie byłam w stanie wywietrzyć dokładnie, bo co zamknęłam okna to za dwie minuty tak samo śmierdziało w całym mieszkaniu. Teraz na szczęście mieszkam sama i mogę się skoncentrować tylko na eliminacji zapachów domowych Jednak kupuję świece zapachowe, czasami wkładam brise/air wick electric na chwilę, wietrzę nadal a w łazience mam duże okno co jest bardzo przydatne. Pozdrawiam Odpowiedz Link
truscaveczka Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 08:46 Też mam duże okno w łazience A za oknem budowę i na poziomie mojej łazienki chodzą sexy panowie Oni mnie raczej nie widzą (żaluzje), ale co ja się napatrzę Odpowiedz Link
pilchowa Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 10:13 mam fobię jeśli chodzi o zapachy jak coś śmierdzi nie mogę żyć, tylko chodzę i wącham skąd woń dobiega, wygląda to komicznie, wietrzenie to niezawodny sposób, w toalecie wiatrak i odświeżacze do powietrza, ale nie lubię też zbyt wyperfumowanych pomieszczeń, więc odpadają świece zapachowe i kadzidełka, mdli mnie, bleee Odpowiedz Link
oranzeria_kitty Re: oranzeria_kitty 25.09.07, 14:40 Pamiętam, jak pisalam wcześniej już te obrzydliwe zapachy, najczęściej zmieszany odór psiej sierści na deszcz ( a pies był olbrzym i szorstkowłosy )zmieszany z kiepskimi papierochami i koniecznie zupy i bigosy, brrrr a to wszystko zbieraly od sasiadow po czym wydalaly z siebie przewody wentylacyjne Ja czasami zapalam świece zapachowa, lub ustawiam sobie po prostu, ale delikatne zapachy. A kadzidełek nie znoszę Też mam fobie, ewidentnie, jednak lepiej sie poczulam, że nie jestem odosobniona Odpowiedz Link
orvokki Re: oranzeria_kitty 26.09.07, 11:40 Wietrzę maniakalnie i bez przerwy. Mam wrażenie, że w stosunkowo niewielkich pomieszczeniach, jakimi dysponuję, jak chucham ja, dwa psy i dwa koty, a czasami jeszcze małżonek, to po prostu tlen się kończy, ergo dbam o ciągłe dostawy. Szczęśliwie listonoszy etc nie muszę wpuszczać do środka, tylko najczęściej konwersuję z nimi uprzejmie przez płot. Mam super jazgotliwego psa, który zniechęca do wkraczania na podwórko W łazience jest wiatraczek, ale nie ma okna, więc czasem tam trochę śmierdoli, zwłaszcza, jak kot zostawi depozycik w kuwecie. Sztucznych zapachów nie lubię, zwłaszcza teraz w ciąży, kadzidełka mnie duszą. Odpowiedz Link
washoe Re: oranzeria_kitty 29.09.07, 15:13 Znajoma chemiczka kiedyś poradziła mi, żeby wszelkie "smrody" zwalczać zapachem parzonej kawy. Oczywiście nie będziemy robiły tego codziennie w kibelku ale to dobry patent np. kiedy gotujemy rybę, kalafiora, brokuły lub inne śmierdziele.Wystarczy po wszystkim przewietrzyć pomieszczenie a na koniec zaparzyć (ona po prostu wrzucała do małego garnka łyżkę kawy i gotowała bez przykrycia, tak żeby zapach unosił się)trochę kawki w strategicznym miejscu i gotowe. Jeśli ktoś nie jest zdecydowanym przeciwnikiem zapachów syntetycznych polecam wosk do podgrzewaczy Yankee Candle. Ciężko go dostać (najlepiej szukać w sklepach internetowych, pamiętam że kiedyś był też na all...) ale jest bardzo wydajny i posiada niesamowite zapachy np. zapach skoszonej trawy (bardzo wiarygodny, soczysty) lub zapach świeżego prania Pozdrawiam. Odpowiedz Link
washoe Re: oranzeria_kitty 29.09.07, 15:16 Znalazłam linka o jaki wosk mi chodzi: www.bibeloty.com.pl/wosk-crisp-linen-p-446.html Bo są jeszcze takie w większych porcjach,ale tamtych nie używałam. Odpowiedz Link
oranzeria_kitty Re: oranzeria_kitty 06.10.07, 21:28 ooo dziekuje washoe za link A to prawda z kawa, codziennie rano jak parze w kawiarce kawe, zapach roznosi sie po calym domu A powiedzcie mi, czy zima tez czesto wietrzycie mieszkania i jakim sposobem? Ja otwieram szeroko drzwi tarasowe i okna na kilka minut, piec wylaczony, potem zamykam, nie trzymam zima uchylonych okien? Czy macie jakies sposoby energooszczedne ? Odpowiedz Link
iguana1972 Re: oranzeria_kitty 07.10.07, 16:39 Chyba zima to innego bardziej oszczednego sposobu nie ma bo jak sie uchyli troche to zanim sie wywietrzy to mieszkanie wymarznie. Ja otwieram na oścież na kilka minut i jak zamkne to niedługo juz jest ciepło. Odpowiedz Link
cortinka Re: oranzeria_kitty 07.10.07, 21:49 Zimą wietrzę krótko, ale intensywnie (wszystkie okna pootwierane). I tak ze 2,3 razy dziennie. Odpowiedz Link
pacia811 Re: oranzeria_kitty 11.10.07, 22:01 wietrze maniakalnie...w kibelku właściwie nie mam wentylacji, wię trzeba otwierać drzwi Odpowiedz Link