kdsz 18.02.03, 01:55 "[...] kapituła nie poszła po najmniejszej linii oporu i dała szansę [...]". Musze zmartwic autora felietonu - nie ma czegos takiego. Jak juz, to "poszla po linii najmniejsego oporu". Wstyd, po prostu wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Roman Giertych Re: Kurtyna opadła IP: *.n.net.pl 18.02.03, 07:37 To ze pilkarze Lublinianki nie moga sie zebrac na mecz to nie jest ich wina.Ale ich pseudotrener ktory nawet nie wie ze jest umowiony sparing.Dopoki ten małorolny chłopek bedzie trenerem nie bedzie na Wieniawie pilki na wysokim poziomie a moze nawet...4 ligi. Odpowiedz Link Zgłoś