burlasino 03.10.06, 14:24 Oczywiście, policjant nigdy nie jest winien. Przecież to chodząca dobroć i spolegliwość. Pogorzelski potknął się o własną lewą nogę, a policjanci uratowali mu życie, bo byłby się zabił. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MO Policjanci-debile. IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.06, 20:45 Glinarze zapodają niezłą bajeczkę. Oto, od początku było im wiadomo, że zatrzymali i pobili kogoś przypadkowego. Były ponoć telefony w tej sprawie do dowódców od jakich bardzo ważnych osób. Tymczasem gliniarze wpie..li zatrzymanemu, zniszczyli jego mienie i grozili mu śmiercią. Wynika z tego, że pomimo, iż już wiedzieli że nie ujdzie im to płazem tłukli faceta dalej. Ciekawa wersja, która wskazuje na poważne zaburzenia emocjonalne u oskarżonych policjantów. A nawet jeśli to prawda, że interweniowała jakaś ważna persona to bardzo dobrze. W przeciwnym razie sprawa skończyłaby się jak zwykle. Tzn: "Sam sie pobił i podeptał swój telefon" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: Policjanci-debile. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:52 zawsze miałem wielkie zaufanie do działaczy z irokezem na głowie... Za niewinnośc na pewno nie oberwał. A za irokeza to mu się należało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Kola naucz się czytać ze zrozumieniem IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.06, 21:02 "Przecież ja miałem wtedy bardzo charakterystyczną fryzurę: mocno wygolone boki i postawionego irokeza", to mówi policjant, Sebastian C. Ja, kurna nie mam zaufania do policjantów z irokezem. Odpowiedz Link Zgłoś