Dodaj do ulubionych

prawdą po oczach i uszach

13.10.06, 18:41
temat niezmiernie eksploatowany przez polityków, cały czas walczą byśmy
poznali prawdę. W imię jej niszczy się wszystko, nie dba się o nic, nic się
innego nie robi. Wszyscy mają na nią patent. My chcemy znać taką prawdę?
Potrzebna nam? Czyja to prawda? Ile ich jest? Może dobra jest jedynie g...o
prawda, bo tylko taka pozostanie dla nas, niezawodna i prawdziwa. Dla mnie,
dla Doćka, joannybarskiej, arona itd.
pzdr.
Obserwuj wątek
    • dociek Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 19:08
      Nie wszyscy są kłamcami z tą "jedną, jedyną prawdą". W pierwszej kolejności
      właśnie Ci szczerzy, prawdomówni i pełni szczytnych idei "dostają w łeb"
      bezpośrednio i pośrednio. Trafiają do świata, gdzie wszystko to, czego
      wcześniej się nauczyli i byli tego pewni, okazuje się najgorszą ich słabością.
      W obecnym, polskim politycznym bagnie każda ścieżka to taplanie się w błocku. W
      większym lub mniejszym. Ale swych poglądów ani opcji nie zmieniłem (jak potrafi
      to wielu "działaczy politycznych" w chwili zagrożenia osobistego lub osłabienia
      danej formacji). Jedni chwalą się publicznie "uczciwością, sprawiedliwością,
      patriotyzmem, jedyną prawdą", a inni się nie chwalą - po prostu tacy są.
      Niestety, są w mniejszości. Nie trawię aktualnej sytuacji w naszym kraju. I
      myślę o niej z przerażeniem. Każda kolejna kadencja władz oddala nas od
      normalności. To są jakieś chore zawody w demontażu naszej ojczyzny. To tak,
      jakbyśmy zbiorowo zapragnęli oddać w prezencie całkiem obcym własny dom,
      rodzinę, ukochanych, przyjaciół i nasze życie.
      • rilian Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 19:32
        i znów ta scena z "dnia świra", z rozrywaną flagą i cieknącą krwią.

        i znów ci wrzeszczący: "wprzódy w morzu wyschnie woda, niż tu u nas będzie
        zgoda"...

        i ta myśl, że może błąd jest po mojej stronie, że może trzebaby uklęknąć,
        rozkrzyżowawszy ramiona? bo ta krew na kostce zawsze sprawia, że mimo całego
        mojego liberalizmu, serce mi zamiera.
    • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 21:02
      zawsze jest jakaś prawda, "Prawda" i g.wno prawda... czasem zresztą to tylko
      różne wariacje na ten sam temat, a czasem na rózne tematy choć niby o tym
      samym...
      podobno prawda nas wyzwoli podobno...
      jak byłem dzieckiem przy kolejnej wersji wymyślonej historyjki zarzekałem się
      to już będzie najprawdziwsza prawda...
      gdyby prawda była jak koń to każdy by widział jaka jest, ale ona nie jest jak
      koń raczej nieco jak ogr , nieco jak cebula oraz niecojak kremówka to znaczy że
      po pierwsze jej nie ma po drugie śmierdzi a po trzecie każdy ją lubi no i
      oczywiście ma warstwy...
      • empi Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 21:11
        Anthony de Mello powiedział:

        Ludzie nie chcą prawdy, oni chcą pewności i bezpieczeństwa.

        pzdr.

        --------------------------------------------------

        Jeśli mędrcy zawodzą, to nie znaczy, że głupcy zbawią świat.
      • Gość: Anka Re: prawdą po oczach i uszach IP: *.chello.pl 13.10.06, 21:15
        A ja uważam,że prawda jest jedna, ale racji może być wiele.
        Hanna Gronkiewicz Waltz w jednym z wywiadów powiedziała,że dopóki u nas w
        Polsce dzieci od najmłodszych lat nie będa przyzwyczajane do uczciwości, czyli:
        informują o ściąganiu, a nauczyciel na to reaguje, informują o niewłasciwym
        zachowaniu klegów i kolezanek, a nauczyciel (dyrektor szkoły)reaguje, dopóty
        nie będziemy miec uczciwego społeczeństwa. Podobno (wg Gronkiewicz)tak sa
        wychowywane i nauczane dzieci w Anglii i dlatego dorośli ludzie nie znają tam
        pojęcia korupcji czy nieuczciwości urzędniczej, a urzednik, który się pomyli -
        rezygnuje ze stanowiska. W USA młodzież zdaje egzaminy bez kontroli ze strony
        dorosłych, bo nie wie, że można ściągać. Powtarzam infromacje zasłyszane, bo
        nie byłam ani w Anglii ani w USA.
        Prawda w naszym wydaniu - jest taka, jacy jesteśmy. Osobiście cieszę się, że
        nie jestem politykiem, bo nie wiem, czy nie stałabym sie szmatą.
        Może troche nie na temat, ale na upartego da się podciągnąć pod post empi.
        • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 23:33
          wiesz Aniu prawda to jest taka platońska mocno idea piękna co nomen omen prawda
          ale chyba nie prawdziwa (hi hi prawda ze popularne słowo?)
          ale uczciwość już taka platońska nie jest, uczciwością można nazwać owszem
          postępowanie zgodne z uznanymi zasadami ale chyba przede wszystkim jest to
          zgodność tego co wyrażamy z tym co myślimy i czujemy... (nie jestem filozofem
          może się więc nie znam...)
          co do racji to fakt że są rózne ale to pojęcie jest również wieloznaczne...
          racja, słuszność, prawda wreszcie niby bliskoznaczne to wyrazy ale czy na pewno?
          przychodzi mi do głowy przykład nie z zakresu polityki wcale ale codziennego
          życia, weźmy spór jakąś zwykła kłótnię o to jak to czy tamto było... ilu
          świadków tyle "prawd", racji a bywa że każda uzasadniona uczciwa i słuszna, ta
          absolutna prawda jest własciwie niepoznawalna - żyjemy wszak w świecie hipotez
          teorii i domniemań, dogmaty stawiane przez jednych inni często obalają lub
          kwestionują...
          a bywają wszak "prawdy" konstruowane w oparciu o ułudę czy nawet o chorobę,
          weźmy "prawdę" zazdrosnego męża czy żony, czy jest prawdziwsza czy mniej
          prawdziwa od "prawdy" kogoś kto jest tej zazdrości obiektem?
          sądzę ze jednak jest tak jak z tym opisanym niżej stołem... ale to jedynie
          hipoteza...
          • empi Re: prawdą po oczach i uszach 14.10.06, 00:34
            KLASYCZNA DEFINICJA PRAWDY – WADY I ZLALETY
            Jest to zdolność, adekwatność treści sądu z rzeczywistym stanem rzeczy, którego
            ten sąd dotyczy.
            WŁAŚCIWOŚĆ poznania dającego wierne odbicie rzeczywistości, podkreśla polega na
            tym, że źródłem poznania prawdziwego jest jego korelatem są zawsze określone
            właściwości zjawiska przedmiotów obiektywnego świata, nie zaś umysł, świadomość
            itp. danego przedmiotu.
            WZGLĘDNOŚĆ – prawdy rozumienia jako przybliżone, niepełne odbicie
            rzeczywistości ale dostatecznie wierne, by było przydatne w realizacji
            aktualnych potrzeb praktyki, cecha sądu prawdziwego warunkowo, w określanych
            okolicznościach.
            KONKRETNOŚĆ – prawdy wyraża się w tezie, iż każdy prawdziwy sąd jest taki nie
            abstrakcyjnie, lecz w odniesieniu do konkretnych warunków, kontekstu
            sytuacyjnego, w określonym stopniu, granicach i pod określonymi względami.
            KOHERENCYJNA DEFINICJA PRAWDY - WADY I ZALETY
            Jasność i wyrazistość sądów związanych z poczuciem oczywistości jaka się odnosi
            do zawartych w nich treści, zgodność myśli z dyrektywami języka, dogodnymi
            definicjami czy przyjętą umową: zgodności poszczególnych twierdzeń z
            całokształtem też danego systemu.
            Empiryzm logiczny – „ sensem życia jest metoda jego weryfikacji”, odrzucał
            jako „pozorne” (pozbawione sensu) najistotniejsze problemy filozoficzne i
            światopoglądowe, przyjmując tzw. zasadę sprawiedliwości jako kryterium
            sensowności zadań. Za empiryczną podstawę wszelkich twierdzeń naukowych uznawał
            zadania protokolarne, czyli najprostsze rejestracje elementarnych faktów,
            bezpośrednio danych w doświadczeniu, podejmowanym jako subiektywne przeżycie,
            doznanie.
            PRAGMATYCZNA TEORIA PRAWDY- WADY I ZLATY
            Zgodność z tym co pożyteczne, pragmatyzm postuluje praktyczny sposób myślenia i
            działania oraz metody krytycznego rozsądku i nauk doświadczalnych:
            doświadczenie pojmuje jako proces przystosowanego współoddziaływania organizmu
            i rzeczywistości, za kryterium prawdy uznaje użyteczność, uzależniając
            prawdziwość twierdzeń od ich praktycznych skutków.

            Prowda, tyz prowda, i g..no prowda - tak definiował prawdę Tishner.
            Prościej, uczciwiej i prawdziwie.

            Prawdę rozróżniają już tylko dzieci, one dobrze wiedzą kiedy same kłamią i
            potrafią jeszcze się wstydzić swoim kłamstwem. My, dorośli już nie. My to
            wszystko musimy zdefiniować, ściśle określić, sklasyfikować. Ustalić paragrafy,
            punkty i podpunkty. Reguły i wyjątki. Jak już zrobimy to tak mądrze wtedy
            możemy spokojnie łgać i powołując się na to wszystko udowadniać, że mówimy
            prawdę. Im więcej łżemy, robimy różne występki, krzywdzimy, tym więcej tworzymy
            prawdy. Tak więc Aniu, Twoje pojmowanie prawdy jest jakieś zdziecinniałe, zbyt
            proste.
            pzdr.
            • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 14.10.06, 00:41
              wiesz empi prawisz zadziwiające komplementy...
              • empi Re: prawdą po oczach i uszach 14.10.06, 08:49
                może niejasno się wyraziłem, ale naprawdę chciałem Anię skomplementować. Tylko
                chyba dzieci znają znaczenie prawdy. Dla Ani, co wcześniej napisała, prawda
                jest jasna i oczywista bo jest osobą uczciwą. Tak po dziecinnemu,
                czyli "naprawdę prawdziwie" :).
                pzdr.
                • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 14.10.06, 12:52
                  i chyba dotarłeś tym do samego sedna...
                  tak sobie pomyslałem, tylko że zrobiło mi się smutno bo opisując to inne
                  widzenie prawdy niby "dorosłe" które nie jest jej wyczuciem tylko chyba jakąś
                  bezradnością celnie bardzo to ująłeś...
                  • Gość: Anka leniaku IP: *.chello.pl 14.10.06, 16:53
                    Nie do końca zrozumiałam przykład z zazdrością, ale wydaje mi się, że przykład
                    zdrady może być bardziej trafny.
                    Poczytałam kiedyś posty dziewczyn, które miały żonatych kochanków (zdradzonych
                    męzów i żon też, ale ich postawy były dla mnie oczywiste, choć - na szczeście -
                    nigdy mnie "to" nie dotknęło). I musze przyznac, że miały swoje "racje", choć
                    nigdy głośno bym im tejże racji nie przyznała, ze względu na moją moralność.
                    Często w zyciu jest tak,że przyznaję komuś rację, ale sama bym tak (tego)nie
                    zrobiła. Co nie znaczy, że kiedyś mi nie odpali, bo ja tylko raz mówie "nigdy":
                    nigdy nie powiem "nigdy".
            • Gość: Anka empiku! IP: *.chello.pl 14.10.06, 16:39
              Ano widzisz, empiczku, bo ja jestem taka szczera i uczciwa do bólu jako i
              dzieci są:) I wiem,że kłamac nie mogę, bo szybko obraca się to przeciwko mnie -
              nie wspomnę nawet o ew. przejawach nieuczciwości. I dobrze mi z tym.
              I rozumiem, że inni mogą inaczej, nawet im tego zazdroszczę czasami...
    • zielony_mroowek Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 22:05
      Może widzimy to co chcemy widzieć. Jeden widzi stół, a drugi pocięte na kawałki
      drzewo. I obaj mają w sumie rację.
    • clavi Re: prawdą po oczach i uszach 13.10.06, 22:40
      Empi, prawda jest tylko jedna. Takze w polityce. I ty to wiesz...
      Wszystko inne to mutacje prawdy.

      Dla politykow manipulowanie prawda to chleb powszedni, od tej umiejetnosci
      zalezy czesto ich "byc albo nie byc".
      Totez "oszczedne gospodarowanie prawda", ktore de facto jest istota polityki
      opanowali do perfekcji.

      Prawde zmanipulowana poprzez jej dzielenie, niedomowienia, akcentowanie mniej
      istotnych elementow, zaciemnianie istoty rzeczy (czyli po prostu nieprawde)
      sprzedaja nam. Sprzedaja ratalnie, tylko taki kawalek, ktory posluzy umocnieniu
      w nas przekonania, ze oni chca dobrze (a wyszlo jak zwykle).

      Znakomicie to zadanie spelnia tez czesc prasy bedaca na uslugach politykow
      roznych opcji, podkreslam roznych(sic)!
      Wielu bierze ja za dobra monete (patrz moja sygnaturka).

      Czy mamy prawo do prawdy? Naturalnie. I to musi nam wystarczyc.

      Gdybyz lud zawsze znal prawde czyli swiadom byl swych wyborow
      ten swiat bylby albo rajem albo juz dawno przestalby istniec.
      • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 14.10.06, 00:04
        clavi nie obraź się ale piszesz o manipulacji faktami a nie prawdą...
        czy w prawdzie są jakieś aspekty istotniejsze lub mniej istotne?
        a w jakimś fakcie owszem są np. dwaj koledzy spotkali się po latach wypili kawę
        zjedli ciastko (no może były to koleżanki...;-) i pogadali sobie pa duszam...
        taki fakt mógł zaistnieć i miał ze wzgledu na jego opis (nazwę) mniej lub
        bardziej istotne wątki (elementy składowe) polityk mógłby go opisać na różne
        sposoby i raz wyszło by że to spotkanie agentów a raz że miłośników kawy i np.
        kremówek ale co clavi z prawdą? wszak ci koledzy mogli być zarówno agentami jak
        i miłośnikami kawy i kremówek oba opisy były by więc z logicznego punktu
        widzenia prawdziwe... a gadali sobie np. o urodzie wspólnej koleżanki z czasów
        szkolnych i wpływie tej że na ich percepcję świata jako nastolatków... temat
        ciekawy prawda?
        • rilian Re: prawdą po oczach i uszach 17.10.06, 11:33
          a od wczoraj wieczorem znów mamy koalicję "warchoło-chamów", jak to ktoś ze
          smakiem określił - i jak wam z tą woltą?
          • leniak Re: prawdą po oczach i uszach 18.10.06, 02:02
            jakoś tak jakby niesmacznie... ten zestaw jest raczej niestrawny...
            ale kto wie może dzięki temu znowu zobaczymy coś z treści żoł... politycznego o
            ile kogoś ta treść ciekawi oczywiście...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka