leniak
18.11.06, 12:36
moda na podkreślanie ośiągnięć w szkole panuje w środowisku z którego Filozof
pochodzi - jedni okazują się najwszechstronniejszymi absolwentami uczelni
podstawowych inni swe pierwsze osiągnięcia odnieśli w szkole średniej:
"Naukę w szkole średniej rozpocząłem w liceum w Biłgoraju. W latach 1980–1981
pełniłem funkcje przewodniczącego samorządu uczniowskiego. Była to pierwsza
funkcja publiczna, na którą zostałem wybrany."
www.palikot.pl/index.php?id_kat=2&id_news=2
co może lepiej świadczyć o człowieku niż idee którym hołduje?
"Postanowiłem nie stać z boku. Wierzę, że zmiany są możliwe i nie można ich
wprowadzić nie uprawiając czynnie polityki. Mogą i powinni się nią zajmować
ludzie przyzwoici. ... i ja sam, podlegamy tam takiej samej ocenie, jak inni.
Ci, którzy w to nie wierzą, będą mieli okazję to sprawdzić w praktyce." to
cytat z tekstu w którym Filozof tłumaczy czemu zajął sie polityką...
www.palikot.pl/index.php?id_kat=7&id_news=8
a oto praktyka którą można ocenić:
"Obecne zacofanie Lublina wynika m.in. ze sprawowania władzy przez osoby
takie jak Izabella Sierakowska i jej koledzy, których większość znajduje się
już od dawna w muzeum w Kozłówce. Tam również chcielibyśmy wysłać samą
kandydatkę lewicy, która kiedy powstawała w roku 1980 Solidarność,
zdecydowała się wstąpić do PZPR – dodał... (ów Filozof.)"
www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=32389
nie często zdarza się że społeczność jakaś jest rządzona przez filozofów lecz
wszak u zarania filozofii klasycznej postulowano takie własnie rozwiązanie...
zapraszm zatem do szerszej dyskusji tych którzy pragną być poddanymi
Filozofa...