mini77
07.01.07, 14:07
Mam problem z punktami rubinowymi (przypominają pieprzyki, piegi w kolorze
czerwonym). Tworzą się nowe, część tych starszych powiększa się. Problem
stanowią te, powstałe w miejscach narażonych na urazy - otarcie naskórka
powoduje, że nie krew sączy się do momentu zamknięcia naczynia krwionośnego
np. laserem. Dermatolodzy mają 2 podejścia: - zostawić i nie ruszać zmian,
- usuwać. Ja już raz usuwałam leserem w MED-LASER (problem - po tym laserze
pozostają drobne blizny, skóra w lecie w tym miejscu nie opala się). Może ktoś
ma lepszy sposób na radzenie sobie z punktami rubinowymi?