vigla
09.01.07, 07:47
'Profesor Wiesław Kamiński: - Chciałbym, by ewentualna komisja prowadziła
prace w sposób podobny do tej działającej na UJ. W tej sprawie powinien
wypowiedzieć się jeszcze senat uniwersytetu.'
Dobrze aby komisja prowadzila prace w sposob niepodobny do tej działającej na
UJ
uzasadnienie: www.nfa.pl/articles.php?id=333
Czy naprawdę Alma Mater nie wydaje wyroków ?
W tekście 'Alma Mater nie wydaje wyroków' Dziennik Polski 20.12.2006 zapoznał
czytelników ze Stanowiskiem rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego w sprawie
inwigilacji na UJ w którym czytamy 'Uniwersytet Jagielloński postępując
zawsze zgodnie z prawem, nie przyjmuje na siebie roli sądu, prokuratora,
adwokata, nie dysponuje również żadnymi narzędziami prawnymi, które
pozwoliłyby zadecydować o dalszych losach pracowników' - stwierdza prof.
Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, w komunikacie dotyczącym
postępowania wobec pracowników uniwersytetu, którzy zostali zarejestrowani
jako tajni współpracownicy Służby Bezpieczeństwa.”
Mniej zorientowanemu Szanownemu Czytelnikowi Dziennika Polskiego należy się
także możliwość zapoznania się z innym stanowiskiem. Otóż Uniwersytet
Jagielloński postępując zgodnie z 'prawem' lat 82-83 przyjmując na siebie
rolę sądu, prokuratora, adwokata, dysponując narzędziami prawnymi, które
pozwoliły zadecydować o dalszych losach pracowników skazywał ich na niebyt
akademicki, naruszał ich godność osobistą przez formułowanie absurdalnych
oskarżeń np. o negatywne oddziaływanie na młodzież, oskarżając pokrzywdzonych
o podszywanie się pod 'Solidarność', utajniając do dnia dzisiejszego
niewygodne dla siebie teczki, do tej pory nie zidentyfikował anonimowych
członków komisji skazujących (wersyfikacja A.D. 1986) a nawet nie jest w
stanie zidentyfikować nieanonimowego ich szefa – Aleksandra Koja.
UJ czynił to aby inne komisje, czy sądy, ze względu na swoje kompetencje (ich
brak) nie mogły do pracy na UJ przywrócić pracowników co pozostawało zawsze w
autonomicznej gestii władz UJ!!!
Sama nazwa 'Rektorska Komisja ds. Inwigilacji Uniwersytetu Jagiellońskiego
przez Służbę Bezpieczeństwa ' może być myląca bo przecież nie chodziło o
poznanie inwigilacji UJ przez SB a tylko jak się okazuje o umycie rąk przez
władze UJ. .....