sothink
06.02.07, 02:18
Rzeszów rozpoczął starania o utworzenie na terenie miasta podstrefy
mieleckiego Euro-Parku.
Duże inwestycje omijają Rzeszów. Chociaż radni kilka lat temu przyjęli
uchwałę, która zakłada zwolnienie z podatku inwestorów tworzących nowe miejsca
pracy, z jej dobrodziejstw dotąd nie skorzystał nikt. Nic nie wyszło także z
pomysłu opracowania przez jedną z renomowanych światowych firm raportu
inwestycyjnego. - Starliśmy się o środki unijne na ten cel, jednak urząd
marszałkowski ich nie przyznał - mówią miejscy urzędnicy.
Nowym pomysłem na przyciągnięcie wielkich inwestorów jest utworzenie w
Rzeszowie podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej ,,Euro-Park" w Mielcu. W
piątek prezydent Tadeusz Ferenc spotkał się z przedstawicielami Euro-Parku. -
Rozmowy były bardzo obiecujące i dlatego już rozpoczynamy przygotowania - mówi
Marcin Stopa, rzecznik prezydenta Rzeszowa. - W poniedziałek prezydent nakazał
sporządzenie mapy terenów, które mogłyby zostać objęte strefą. Później będzie
przygotowana specjalna uchwała rady miasta. Kolejne prace, bezpośrednio
związane z pozyskiwaniem inwestorów, będą prowadzone przy współudziale
specjalistów z Mielca, którzy mają w tym ogromne doświadczenie - wyjaśnia
rzecznik.
Miasto nie chce zdradzić, jakie tereny miałyby zostać objęte strefą.
Prawdopodobnie cześć z nich byłaby położona na obszarze niedawno przyłączonych
sołectw.
Czy tworzenie strefy w roku 2007 będzie miało sens? Zgodnie z unijnymi
wymogami specjalne strefy, które oferują duże ulgi dla inwestorów, mają
zniknąć w 2017 roku. - Miasto zawsze może stworzyć inny rodzaj ulg dla firm
działających w strefie - twierdzą miejscy urzędnicy.