Gość: Dariusz
IP: *.waldenweb.com
29.04.03, 15:55
Pani Dyrektor zapomniala dodac, jak wyobraza sobie podrozowanie
calej rodziny w weekend z jednym biletem. Dojazd z jednego
miasta do drugiego to, powiedzmy 2 godziny, konia z rzedem temu,
kto jedzie gdzies po to tylko, zeby przespacerowac sie po dworcu
i wrocic po dwoch godzinach, zeby nastepny czlonek rodziny mogl
urzadzic sobie tego rodzaju wycieczke "turystyczno-
krajoznawcza". Przeciez to zupelny nonsens. Chyba ze PKP
wprowadzila te taryfe, by zachecic podroznych do zwiedzania
dworcow i stacji kolejowych. Wtedy moze rzeczywiscie jedna
rodzina zdolalaby na jednym bilecie przejechac sie w jeden
weekend, powiedzmy, z Lublina do Deblina ewentualnie Pilawy...
Pani Dyrektor, nie ma potrzeby, by do pomyslu PKP, skadinad
interesujacego, dorabiala Pani ideologie prorodzinna. Wystarczy
nam juz Marek Pol, urzednik panstwowy o najbujniejszej wyobrazni
w historii III RP. Jakie sa efekty tej wyobrazni, dlugo szukac
nie trzeba...