Dodaj do ulubionych

A propos kominka i buzującego w nim ognia...

22.05.03, 16:47
Zróbmy sobie taki wątek, gdzie bedziemy sobie wpadać i zaleznie od pogody
albo grzane winko (jak dziś), albo zimne piwko, w miłym towarzystiw pijać,
cioooooo?:)

Taką chatę drewnianą z kamienną podmurówką, z podcieniami, gdzie w parne
wieczory będziemy zasiadać, z trawa i krzewami bzu ku tym podcieniom się
chylącego, z murkiem niskim dookoła zapuszczonego trawnika, cobyśmy gosci z
daleka widziec mogli, z drewnianymi ławami w srodku, kominkiem i wiecznie
PEŁNĄ PIWNICZKĄ:))))))
Obserwuj wątek
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 17:24
      Ronka super ta chatka,a dookola niej posiejemy duuuuuzo maciejki i bedziemy
      sie upa(i)jac!!!!!!
    • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 22.05.03, 17:36
      Git! Zamawiam sobie pokoik na poddaszu z widokiem spod daszka na wzburzony
      ocean i pusta plaże, oczywiści z biureczkim pod tym oknem, z kominkiem i
      boazerią na ścianach oraz zasłonami w kwiatki. Z boku pożądana jest jabłonka,
      stara, pokoślawiona i dziczejąca .
      Moge również w naszej rustykalnej kuchni piec domowe ciasta oraz parzyć
      herbatę wszystkim oprócz hm` bo ten od razu sobie z gejsza skojarzy:-)))
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 17:40
      Ryza !!!!Jaki ocean?Na dziko ma byc.Z tego pokoiku to tylko drzewka szumiace
      ujrzysz,rzeczka obok bedzie cichutko szmerac i kukulka zakuka ku-ku ku-
      ku.Kurcze ale sie rozmarzylam:))))
      • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 22.05.03, 17:44
        No co? Ocean nie może być dziki???? Marze o takim morzu północnym albo jakimś
        oceanie z pusta plażą na długie jesienne wieczory. Zapewniam , że takie widoki
        i a tmosfera nijak sie ma do całej, dojmującej ochydy nadbałtyckiej albo
        śródziemnomorskiej plaży w sezonie:-) Niedługoo pewnie wywołam moje zdjęcia
        znad morze północnego "out of seaso" i wtedy zobaczycie..
        • silverstone rezerwacja 22.05.03, 17:55
          Pokoj zajmuje z wyjsciem na taras, a na tarasie hustawka obowiazkowo... Bede
          sie hustac, patrzec na ocean i popijac Lambrusco! W nocy bede podziwiac
          gwiazdy, a jak znudzi mi sie podziwianie tak gdzies o 4 rano - poranna kapiel w
          morzu... Taki ocean jest pewnie o tej porze plaski jak stól... I gdzies tam
          tylko lekki wiaterek w pierwszych promieniach slonca... Tak.... marze o tym :)
          Bedzie morsko!
          • ronja Re: rezerwacja 22.05.03, 19:37
            A na małym paddoczku za chatką wśród jabłonek będzie pasł mój arab, tak żebym
            se od czasu do czasu wskakiwała na niego i galopowała po piaszczystych lesnych
            ścieżkach pod powykręcanymi sosnami ew. po pobliskiej prerii:) O ile rzecz
            jasna nie będę zbyt upojona tą maciejką:)
            Komu grzańca, bo ide go przyrządzić w rustykalnej kuchni?:)
            • ronja Się pasł, niegramotna sieroto:) n/txt 22.05.03, 19:38
              • silverstone niech bedzie parka... 22.05.03, 19:56
                ... zrobimy sobie stadnine :) ja chce czarnego z dluga grzywa!
                • Gość: Ronja Dobra, będzie im raźniej, chopakom;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.03, 20:01
                  I fotele wiklinowe bujane muszom być!
                  i huśtawka na mocnym konarze dębu zawieszona parę metrów nad ziemią ze sznura i
                  powroza - możemy z dachu startować:) Lądować gdzie bądź...
                  E, panowie forumowi, zrobita nam huśtawkę? Bo jak ja się zabiorę... Choć w
                  sumie już w takiej produkcji uczestniczyłam...
            • Gość: ryża małpa Re: rezerwacja IP: *.lublin.mm.pl 22.05.03, 19:53
              ja zamawiam grzańca w kamionkwym, wieeelkim kubasie:-)) I prosiła bym jeszcze
              o kurnik gdzieś w kącie :-)))
              • ronja Re: rezerwacja 22.05.03, 20:03
                brubowałam i brubowałam, fydaje mi sie, ze te kszance topsze mi wyszly. na
                wer... na wer... na dwór podać czy przy kominku?
      • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 15:56
        czarna33 napisała:

        > Ryza !!!!Jaki ocean?Na dziko ma byc.Z tego pokoiku to tylko drzewka szumiace
        > ujrzysz,rzeczka obok bedzie cichutko szmerac i kukulka zakuka ku-ku ku-
        > ku.Kurcze ale sie rozmarzylam:))))

        Nie ma żadnego oceanu. Zakleili Ryżej okno fototapetą ;)
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 20:04
      Ja bym chciala hamak i bujalabym sie bujala...
      • ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 20:19
        Noooo, nad zieloną trawką.
        I studnia żeby była, do chłodzenia tego i owego:)
        • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 20:57
          Ojej jak miło wrócić z pracy i zastać przyjemną cieplutką chatke z grzanym
          piwkiem i kominkiem. To ja już siadam na fotelu bujanym. Ale fajosko.
          Ronka suuuuuuper :)
          • ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 22.05.03, 21:16
            Az się prosi, zeby w tym mroku jakies niesamowite opowieści posnuć:)
            • velvet0 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 08:35
              jak fajniutko i milutko ;o)))) i cieplutko od kominka;o)
              zajmuję więc miejsce w fotelu bujanym, pledem nogi przykrywam i książkę
              wyciągam ... czytam...
              • eor Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 09:53
                A ile pokoi ma ten domek? Bo ja z dzika radoscia bym sie wprowadzil..... Tyle,
                ze tez chcialbym z widokiem na morze i wyjsciem na taras. I z kominkiem. I z
                wielkimi oknami bym chcial.

                Wlasciwie to powinienem zapytac, czy jest tam jakies miejsce dla reprezentanta
                pci niezbyt pieknej, bo same Panie tam mieszkaja... Brzmi jak raj, tyle, ze
                nie wiem czy wpuszcza :))))))))))))))))))))
                • velvet0 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 09:58
                  Eor, mógłbyś przesunąć swój leżaczek? bo wiesz... słońce wyszło... poopalałabym
                  się trochę...
                  drink dla Ciebie stoi na stoliczku w salonie
                  • silverstone Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 10:02
                    Raczej kefir! Jest 10 rano ! :)

                    velvet0 napisała:

                    > Eor, mógłbyś przesunąć swój leżaczek? bo wiesz... słońce wyszło...
                    poopalałabym
                    >
                    > się trochę...
                    > drink dla Ciebie stoi na stoliczku w salonie
                    • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 11:07
                      Proponuje sniadanie po jabłonkami - na wielkim , drewnianym stole, przykrytym
                      piekny obrusem nie białym podaję kefir i cebularze, jajko, bułeczki, miód,
                      szynke w różowych plasterkach, serek, dla każdego coś miłego...oraz kompot z
                      rabarbaru :-)
                      • eor Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 11:11
                        Chetnie zostane na sniadanie (bez kompotu, please). Wciaz jednak nie wiem, czy
                        moge sie wprowadzac i czy znajdzie sie dla mnie pokoj. Ile pokoi ma ten domek?
                        I jaki rozklad? I ile lazienek? I czy nie lepiej byloby usiasc w ogrodzie niz
                        na tarasie? Prosze o pilna odpowiedz, bo jest chalupa do kupienia na
                        sasiedniej dzialce, wiec jak mnie nie wpuscicie to zamieszkam obok.....:)
                        • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 11:20
                          Pokoików jet tyle ile trza - dla każdego forumowicza się znajdzie ( z tym że
                          Stach i dociek będa musieli zamieszkac na osoobnych krańcach chałupy).
                          łazienki? Życzy Pan sobie p[okój z łazienką, bez łazienki, z łazienka na
                          korytarzu a kibelek? Zwyły cywilizowany czy sławojka z widokim??

                          Śniadani jak móiwłam nie tarasie a w jabłonkach , może być równiez kawa i
                          herbata , pora jest taka że płatki z jabłonek sypac nam sie będa obficie na
                          stół:-)

                          I radze się pospieszyc bo zaraz po napisani wiekopomnego dzieła literackiego i
                          otrzymaniu Nagrody Nobla ( Eor, możesz coś zrobić w tej sprawie?) zamiaruje
                          udać się z wędka na ryby do pobliskiego ruczju gdzie jak mi doniesuiono pływaja
                          pstrągi :-PPP~~~~~~
                          • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 11:27
                            A ja dzisiaj zaspałam... nikt mnie nie obudził?? Ech... to wiejskie powietrze
                            mnie uśpiło na tak długo;)) A jakie miałam sny... podobno te w nowym miejscu
                            się sprawdzają;)) Jutro się zakocham;))

                            Zostało dla mnie jakieś śniadanko??
                            • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 11:28
                              Hmm..patrze na mój talerz i cóz widze? Skórki od razowca i skorupke po jajku
                              oraz głąba z pomidora...no cóż...zaraz ci zrobimy nowe :-)
                              • silverstone uroczysta kolacja! 23.05.03, 11:39
                                W koncu to nasz pierwszy wspolny wieczor!
                                Na popitke proponuje tunezyjskie Chateau de Mornag, jako danie głowne -
                                kielbache z ogniska.
                                Kto do lasu po drewienko, kto?

                                :)
                                • Gość: ryża małpa Re: uroczysta kolacja! IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 12:05
                                  Eor!!!!
                                • eor Re: uroczysta kolacja! 23.05.03, 12:07

                                  > Kto do lasu po drewienko, kto?

                                  No, dobrze, juz pojde po to drewno. Wiedzialem, ze tak sie skonczy.

                                  Jeden facet i kilka pieknych kobiet - wydawaloby sie sytuacja wymarzona dla
                                  tegoz jednego - a tu co? Idz po drewno! Zaraz bedzie: Zrob kolacje. Pozmywaj.
                                  Posprzataj. Drinki podaj. Napraw lampke. Zlew odetkaj. Wiedzialem, no,
                                  wiedzialem.

                                  Po napaleniu w kominku ide obejrzec te chalupe obok. Jakby mnie zameczyly,
                                  przeniose sie :)
                                • Gość: Z:Đ Re: uroczysta kolacja! IP: *.resetnet.pl 23.05.03, 12:11
                                  silverstone napisała:

                                  > W koncu to nasz pierwszy wspolny wieczor!
                                  > Na popitke proponuje tunezyjskie Chateau de Mornag, jako danie głowne -
                                  > kielbache z ogniska.
                                  > Kto do lasu po drewienko, kto?
                                  >
                                  > :)

                                  Ja chętnie zgłaszma się do zbierania drewienek :D.

                                  Zoh
                                  • silverstone Zoh! :)) 23.05.03, 12:14
                                    Jak ja lubie facetow, ktorzy nie marudza :)))
                                    Nazbieraj przy okazji kwiatkow!

                                    :)

                                    Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                                    > silverstone napisała:
                                    >
                                    > > W koncu to nasz pierwszy wspolny wieczor!
                                    > > Na popitke proponuje tunezyjskie Chateau de Mornag, jako danie głowne -
                                    > > kielbache z ogniska.
                                    > > Kto do lasu po drewienko, kto?
                                    > >
                                    > > :)
                                    >
                                    > Ja chętnie zgłaszma się do zbierania drewienek :D.
                                    >
                                    > Zoh
                                    • eor Re: Zoh! :)) 23.05.03, 12:19
                                      silverstone napisała:

                                      > Jak ja lubie facetow, ktorzy nie marudza :)))
                                      > Nazbieraj przy okazji kwiatkow!
                                      >

                                      Rozumiem, ze to jakas aluzja do mnie.... OK, nie ide po drewno. Co wiecej -
                                      kupuje chalupe obok. A tam jest basen - na tarasie wychodzacym delikatnie nad
                                      skarpe, pod ktora rozposciera sie ocean. Tralalalala.....
                                      • silverstone Re: Zoh! :)) 23.05.03, 12:29
                                        Zadne tam żaluzje - preferuje widoki czyste i klarowne. Horyzont po horyzont,
                                        lekka mgielka ewentualnie, a w oddali na fali stateczek :)

                                        Aha - zajmuje Ci ten basen :)

                                        eor napisał:

                                        > Rozumiem, ze to jakas aluzja do mnie.... OK, nie ide po drewno. Co wiecej -
                                        > kupuje chalupe obok. A tam jest basen - na tarasie wychodzacym delikatnie nad
                                        > skarpe, pod ktora rozposciera sie ocean. Tralalalala.....
                                    • Gość: Z:Đ Re: Zoh! :)) IP: *.resetnet.pl 23.05.03, 12:19
                                      silverstone napisała:

                                      > Jak ja lubie facetow, ktorzy nie marudza :)))
                                      > Nazbieraj przy okazji kwiatkow!

                                      Ale kwiatki to chyba w ząbkach przyniosę ;), no chyba że symboliczne drewienko
                                      w jednej dłoni a w drugiej bukiet kwiatów. Zresztą facet obładowany drewienkami
                                      z bukietem kwiatów w zębach musi wyglądać fantazyjnie :D:D:D.

                                      Z poważaniem Zoh.
                                      • silverstone Re: Zoh! :)) 23.05.03, 12:30
                                        Moze byc sztywny bukiet - jak wodzirej zacznie spiewac hehehe... Przyda sie :)

                                        Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                                        > silverstone napisała:
                                        >
                                        > > Jak ja lubie facetow, ktorzy nie marudza :)))
                                        > > Nazbieraj przy okazji kwiatkow!
                                        >
                                        > Ale kwiatki to chyba w ząbkach przyniosę ;), no chyba że symboliczne
                                        drewienko
                                        >
                                        > w jednej dłoni a w drugiej bukiet kwiatów. Zresztą facet obładowany
                                        drewienkami
                                        >
                                        > z bukietem kwiatów w zębach musi wyglądać fantazyjnie :D:D:D.
                                        >
                                        > Z poważaniem Zoh.
                                  • velvet0 Re: uroczysta kolacja! 23.05.03, 12:15
                                    jak dobrze, że mężczyźni tacy nienamawiani chętni są do prac wszelakich... i do
                                    drewienek, i do gotowania.. i do sprzątania.......
                                    • silverstone Bal wielki bal :) 23.05.03, 12:19
                                      i do tanca... i do rozanca... i do radia hihihi....
                                      Nie ma to tamto - robimy Karaoke! Juz nawet wiem, kto prowadzi lalalala....

                                      velvet0 napisała:

                                      > jak dobrze, że mężczyźni tacy nienamawiani chętni są do prac wszelakich... i
                                      do
                                      >
                                      > drewienek, i do gotowania.. i do sprzątania.......
                                      • Gość: ryża małpa Re: Bal wielki bal :) IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 13:16

                                        > Nie ma to tamto - robimy Karaoke!
                                        >


                                        To ja się wyprowadzam do eora!!!!!!!!! To już dobry poczatek niezaleznej komuny
                                        wagabudów ( jak to miało miesjce w "Pamietnikach Tatusia Muminka) A teraz się
                                        oddalę na moment bo kot mnie trąca , cos chce......
                                        • silverstone Re: Bal wielki bal :) 23.05.03, 14:00
                                          Ale tam juz ktos zajal basen! Po prostu czesto bedziecie chodzic po chrust do
                                          lasu :)

                                          Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                                          >
                                          > > Nie ma to tamto - robimy Karaoke!
                                          > >
                                          >
                                          >
                                          > To ja się wyprowadzam do eora!!!!!!!!! To już dobry poczatek niezaleznej
                                          komuny
                                          >
                                          > wagabudów ( jak to miało miesjce w "Pamietnikach Tatusia Muminka) A teraz się
                                          > oddalę na moment bo kot mnie trąca , cos chce......
            • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 16:21
              ronja napisała:

              > Az się prosi, zeby w tym mroku jakies niesamowite opowieści posnuć:)

              Kiedyś poszedłem ze znajomym na pizzę. W knajpce było praktycznie pusto. Tylko
              my i jakaś kobieta na drugim końcu sali. Po 15 minutach jednak ona też wyszła.
              Kiedy skończyliśmy konsumpcję i poprosiliśmy o rachunek okazało się, że musimy
              zapłacić za 3 pizze. A zjedliśmy tylko 2. Kiedy poprosiliśmy kelnerkę, żeby
              wyjaśniła o co chodzi, ta powiedziała nam, że kobieta, ktora siedziała
              wcześniej w sali powiedziała, że jest z nami tylko pokłóciła się z nami i
              przesiadła się. I to my zapłacimy za jej rachunek. Nie chcieliśmy płacić, ale
              ponieważ kumpel zpbaczył tą babą przez okno zapłacił i wyszliśmy. Dogoniliśmy
              ją na przystanku. Zapytaliśmy o co jej chodzi i dlaczego postąpiła w taki
              sposób. Powiedziała nam, że zapomniała portfela i nie wiedziała co zrobić.
              Zaczęła też tłumaczyć, że mieszka niedaleko, pójdzie do domu po pieniądze i
              odda nam. I dała koledze w zastaw swoją siatkę. A ten - ech, ta jego łabość do
              atrakcyjnych pań - wziął tą torbę. Po 15 minutach kobieta wróiła. Nie była
              sama. Była w towarzystwie policjanta. Okazało się, że powiedziałą mu, że
              ukradliśmy jej torbę. Zaczęliśmy z kumplem tłumaczyć, jak było w
              rzeczywistości, a baba zaczęła płakać i wymieniać co miała w tej torbie.
              Policjant postanowił sprawdzić zawartość sziatki. i nie uwierzycie co było
              wewnątrz... napewno nie rzeczy, o których mówiła kobieta...
              • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 24.05.03, 12:29
                A vco było w tej siatce? No co????
    • betti_1 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 14:26
      Weżmiecie mnie do siebie??? Zagram na gitarze, a potem dla chłopców
      poczytam "Chatkę Puchatka" :)))) Pozdrawiam.
      • Gość: ryża małpa Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.lublin.mm.pl 23.05.03, 14:44
        Zapraszamy serdecznie:-))) Wyjców gitarowych ci u nas dostaek ale i tego
        przyjmeiemy :-)
      • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 23.05.03, 16:34
        Niecierpię Kubusia Puchatka. Winnie Pooch to mutant :P
        • silverstone Do szkoly jazda Pepper!!!!! 23.05.03, 17:11
          Kubuś była kobietą!! Wszyscy TO wiedzą, tylko Ty nie!

          :)

          pepperoni78 napisał:

          > Niecierpię Kubusia Puchatka. Winnie Pooch to mutant :P
          • pepperoni78 Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 23.05.03, 17:29
            silverstone napisała:

            > Kubuś była kobietą!! Wszyscy TO wiedzą, tylko Ty nie!
            >
            > :)
            >
            > pepperoni78 napisał:
            >
            > > Niecierpię Kubusia Puchatka. Winnie Pooch to mutant :P

            Wiem o tym bardzo dobrze. Kubuś Puchatek była kobietą i sypiała z Anią z
            Zielonych Wzgórz nad Soliną. Ania była kochanką Kubusia. Stałą partnerką
            Kubusia Puchatka była Mały Książę. A łyżka na to niemożliwe. Z kolei świstak
            siedzi i zawija w te sreberka.
            PS
            Kobieta mnie bije :-/
          • izis_2003 Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 23.05.03, 17:31
            A teraz prędziutko wszyscy idą grzecznie na późny obiadek. Dziś rybka z
            kartofelkami. Podano w ogrodzie :)
            • silverstone Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 23.05.03, 18:25
              Oj drugiej rybki juz dzis nieeeeeeeeeeeeeee......
              A Pepperoni nie dostanie za kare desreu, prawda? Prawda???? No powiedz, ze tak!

              :)

              izis_2003 napisała:

              > A teraz prędziutko wszyscy idą grzecznie na późny obiadek. Dziś rybka z
              > kartofelkami. Podano w ogrodzie :)
              • izis_2003 Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 23.05.03, 18:35
                Silver jedz ładnie. No za mamusię... Szeroko paszczę... :)
                A Pepper za karę skoczy do spożywczego po lody na deser bom zapomniała ich
                przytachać:))))))
                • pepperoni78 Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 24.05.03, 14:44
                  już jestem z tym piwem. Lody?? jakie lody?? Aaaaaa... rzeczywiście lody miałem
                  kupić. A wydawało mi się,ze mówiłyście o piwie. Cóz, jak nie chcecie piwa to
                  sam wypiję. Albo z Eorem ;)
                  • izis_2003 Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! 24.05.03, 15:01
                    Hurra piwo! Tylko czy ono aby schłodzone? Ciepłe fuj :)
                    • Gość: Ronja Re: Do szkoly jazda Pepper!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.03, 20:38
                      Może wykorzystamy to zebrane drewno i ognisko zrobimy? Mam nadzieje, że nikt tu
                      nie jest muzykalny i nikomu nie przeszkodzimy śpiewając... Chyba że temu panu
                      co się izoluje i kupił dom obok, zamiast się integrowac z nami.

                      phi!


                      "Gdy noc zapadła już cichooooooo,
                      I ciemno było w kurniku,
                      Słuchaj - szepneła kura,
                      Budząc koguta po cichuuuuu, kokoooo, kokokokokoooooooooo..."
    • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 11:56
      No tak wszyscy w pracy. Co by tu zrobić? Może troche posprzątam w naszej chatce
      i poszukam czegoś zimnego w spiżarce i w lodówce. Hurra znalazłam resztki
      kompociku Ryżej. Jest zimny i pyszny... Chyba wyniose sobie leżaczek przed dom
      albo nie zajme hamaczek póki nikogo nie ma...
      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 26.05.03, 12:02
        Hamaczek już zajęty i wcale nie mam go zamiaru zwalniać - pod tym względem
        będę dziś nieustępliwy :D:D.

        Z poważaniem Zoh.
        • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 12:08
          (O kurde Zoh zaszył sie gdzieś w domu i go nie zauważyłam.)
          Zoh a może byś się po prostu posunął na tym hamaczku co?
          • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 12:14
            izis_2003 napisała:

            > (O kurde Zoh zaszył sie gdzieś w domu i go nie zauważyłam.)
            > Zoh a może byś się po prostu posunął na tym hamaczku co?
            No dobrze już dobrze biore leżaczek. :)
            • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 26.05.03, 12:20
              izis_2003 napisała:

              > izis_2003 napisała:
              >
              > > (O kurde Zoh zaszył sie gdzieś w domu i go nie zauważyłam.)
              > > Zoh a może byś się po prostu posunął na tym hamaczku co?
              > No dobrze już dobrze biore leżaczek. :)

              Nie no nie musisz znajdzie się trochę miejsca na hamaczku :)
          • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 26.05.03, 12:16
            Brzmi całkiem rozsądnie :D, oczywiście na taki układ przystaję.

            Z poważniem ZOh.
            • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 12:25
              No tak ale teraz to jednak muszę pakować teczke i kapcie i lecieć do pracy :( A
              tak było przyjemnie w domku. A kto dziś gotuje czy lepiej jeść gdzieś w terenie?
              • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 26.05.03, 12:30
                Spokojnej pracy Izis - co do gotowania to ja się nie piszę ;) - jestem
                bardziej skłonny do wersji z wyjściem gdzies .

                ZOh.
                • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 12:34
                  ok :)
                  • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 14:48
                    No i poszli... jak zwykle zostawili bałagan.. i pustą lodówkę... ech... w
                    drodze powrotnej z pracy trzeba jakieś zakupki;)) i nie zapomnę o różowym
                    martini (dla siebie;)) a o piwko niech zadbają mężczyźni, nie lubię dźwigać
                    ciężarów;))
                    • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 26.05.03, 17:12
                      Zaraz kończę pracę. Kupić coś po drodze??
    • ronja Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 26.05.03, 20:52
      o niczym innym nie marzę jak o rozwaleniu się w podcieniach, spoglądaniu na
      połyskujący zza drzew cachód słońca, kubku z wodą źródlaną i mało wymagającej
      intelektualnie rozmowie...
      Jak dobrze, że jest ta chata, to nasze schronisko przed światem...;)
      • izis_2003 Re: Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 26.05.03, 22:45
        A Peppe będzie siedział i machał wachlarzem z Eorem. A Zoh grał na gitarze. A
        ja Ci przygotuję kąpiel. Czarna pościeli Ci łóżeczko a Velvet poczyta do snu.
        No jak miło wrócić do domu? :)))))
        • ronja Re: Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 26.05.03, 22:59
          Oj, jak miłoooooooo:)))))))))))))
          Tylko dziwne, ze to w Dzień Matki to wszystko dla mnie... Wręcz podejrzane:)
          Chyba że mam się czuć matką tego wątku:)
          • pepperoni78 Re: Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 27.05.03, 09:13
            A ja znowu nie na temat ;) Ale skoro mowa o Warszawie - kolega był wczoraj w
            stolicy; po raz pierwszy (sic!) ;) I wyobraźcie sobie, że jest zachwycony. Ale
            jemu zazwyczaj podoba się to, co mnie osobiście raczej denerwuje :)
            • ronja Re: Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 27.05.03, 09:30
              Może parkami był zachwycony, bo te są naprawdę zajebiste... Albo ilością
              muzeów...
              • pepperoni78 Re: Teraz, po całym dniu w upalnej Warszawie 27.05.03, 19:52
                Raczej nie... Zafascynowała go prawdopodobnie ta wielkość. Cóż, czasem t
                emarrioty i cała reszta robią wrażenie ;)
        • rena_gd brak obowiązków mile widziany;)) 27.05.03, 13:26
          izis_2003 napisała:

          > A Peppe będzie siedział i machał wachlarzem z Eorem. A Zoh grał na gitarze. A
          > ja Ci przygotuję kąpiel. Czarna pościeli Ci łóżeczko a Velvet poczyta do snu.
          > No jak miło wrócić do domu? :)))))


          Jak to dobrze, że ja też mogę przyjść i się położyć, a nie od razu do
          obowiązków;))

          Skoro Eor zajęty wachlowaniem, to jego domek wolny?? tam się położę... ufff jak
          gorąco;))
          • Gość: Ronja Re: brak obowiązków mile widziany;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 13:39
            Generalnie to byczymy się tu porozwalani na wszystkim, co poziome...
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 27.05.03, 14:08
      Chlodu,chlodu!!!!!!!!!Noge sobie obtarlam:( wiec na czworaka ide pod pierwsze
      drzewko.Niech sie ktos ulituje i wody zimnutkiej przyniesie.

      Padlam...:)
      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 14:16
        Do usług - już biegnę z zimną wodą.

        Zoh :D.
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 27.05.03, 14:22
      Dziekuje serdecznie.Jak to dobrze,ze sa jeszcze prawdziwi mezczyzni...
      • eor NA BASEN ZAPRASZAM 27.05.03, 14:28
        Jesli komus zbyt goraco - wpadajcie do mnie bez zadnego skrepowania. Basen
        wielki, to wszystkich pomiesci, a woda w nim chlodna i przyjemna. A na dodatek
        tuz za nim tarasik przesliczny, a pod nim ocean, wiec bryza takze chlodzi...
        Drinki letnie pyszniutkie posiadam - caipirinhe moge zrobic albo pisco....
        • velvet0 no ten basen... 27.05.03, 14:36
          no własnie... zapomniałam wam powiedzieć... bo ja to od paru godzin pływam w
          tym baseniku... woda cudowna...
          nie chciało mi się wychodzić... ale jak Eor was zaprosił.. bo ja to przez
          żywopłot...
          • eor Re: no ten basen... 27.05.03, 14:43
            A to juz wiem co mi w tym basenie plywalo. Dobrze, ze sie przyznalas, bo juz
            mialem dzwonic po exterminatora...... A zywoplotowi dam nagane za wpuszczanie
            na teren posesji. Po premii mu polece.
            • velvet0 Re: no ten basen... 27.05.03, 14:48
              jak już Eor jestesmy przy lataniu, to przyznaj się, czyj to ten taki malutki
              ładniutki dwupłatowiec za szopą, wypchaną pachnącym siankiem stoi?
              • velvet0 Re: no ten basen... 27.05.03, 14:49
                i przestan marudzić, tylko chodź na nalesniczki z jabłkami;o))) sama robiłam;o)
                • silverstone NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! 27.05.03, 15:49
                  To ja poprosze mniam mniam mniam a panowie biora sie w tym czasie za wylawianie
                  lisci z basenu! Cosik ta bryza zawiala i teraz wyglada jak wyglada:) No dbac
                  trzeba o gosci;)
                  • izis_2003 Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! 27.05.03, 17:00
                    To i ja i ja poprosz naleśniczka. :)
                    • Gość: Ronja Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 17:29
                      Włączmy se węża ogrodowego przy tych naleśnikach, niech se nam szaleje po
                      nagrzanych ciałach:)
                      A na deser kubeł lodów! Śmietankowych w polewie toffi:)
                      • Gość: Z:Đ Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 19:03
                        A dla mnie znajdzie się jeden naleśniczek. Jeśli tak to chętnie poproszę :D.

                        GłodoZohomor :D.

                        • Gość: Ronja Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 19:56
                          Hmmmmm, przyrządzicielka nalesników zostawiła całą furę naleśników na werandzie
                          i poszła sobie gdzieś... No przecież to jest chyba jasne ze mogiemy się
                          częstować...;)
                      • Gość: izis Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 19:54
                        Gość portalu: Ronja napisał(a):

                        > A na deser kubeł lodów! Śmietankowych w polewie toffi:)
                        Ok ale jutro jemy owocowe
                        • Gość: Ronja Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 19:58
                          Spoxik, lubię i takie, i takie.

                          Idę zrywac bukiety, pola pokryły sie makami, chabrami, rumiankami:) Tylko oddac
                          się bukietowemu szaleństwu:)
                          • Gość: izis Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.resetnet.pl 27.05.03, 20:06
                            Tylko nie zapomnij o słupie o 21 Będziemy czekać :)
                            • Gość: Ronja Re: NALESNIKIIIIIIIIIII !!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 20:08
                              I porównamy stan spraw odłozonych na póxniej;)
    • pepperoni78 Powrót Peppera z pracy. 27.05.03, 20:03
      A po drodze zajrzałem do jednego sklepu i... Duuuuuużo zimnego piwa kupiłem ;)
      • Gość: Ronja Re: Powrót Peppera z pracy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 20:05
        Jakaś nieświadoma foremka zostawiła naleśniki, więc będą w sam raz do tego
        piwa:) W ogóle mam wrażenie, że się towarzystwo rozpełzło po ogrodzie i zaszyło
        rozkoszując się cieniem...
    • ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 28.05.03, 09:17
      Droga chatko, nastała zwyczajowa porannna cisza, ja sobie pojade na przejażdżke
      rowerową przełomem naszego górskiego strumienia, a Ty się grzecznie sama
      posprzątaj:) Jak nie będzie za goroąco, to zrobie pomidorówkę na obiad...
      • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 28.05.03, 11:59
        Pomidorówka... Za pomidorówkę mogę pomc chatce posprzątać się ;) Za pomidorówkę
        z ryżem albo makaronem... Mmmmmmmm. Już czuję ten zapach ;)
        • Gość: Ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 12:29
          Z makaronikiem, ale kto chce to moge dogotowac ryżu:)))) Z ryba Velvet padniemy
          z rozkoszy:)
    • velvet0 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 28.05.03, 11:44
      jak fajniutko;o) cichutko, spokojnie... wywlokę swój leżaczek więc na werandkę
      i w międzyczasie upichcę pomidorówkę... i rybę na drugie... i tort jagodowy na
      deser.. przyjdą wszyscy z pracy głodni;o) chyba się nie podtrują;o)
      • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 28.05.03, 12:47
        ten internet i kamerki w domku to jednak cud techniki... od razu widzę, co
        będzie na obiad i jak się kochane dziewczyny w kuchni kręcą, my lud pracujący
        jesteśmy niezmiernie wdzięczni... szkoda, że nie wymyślili jeszcze roznoszenia
        się zapachów przez net... ale by było dopiero... nie usiedziałabym w pracy
        czując tę pomidorówkę i rybkę.. nie mówiąc już o tych jagodach aromatycznych..

        jeszcze 3 godzinki i skonsumuję wszystko z miłą chęcią;)
        • Gość: Ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.03, 14:08
          Do tego piwka, co się w wiadrze przy studni chłodzi... No i do martini rzecz
          jasna, co je profani w tym samym wiadrze z piwem umiescili:)))
          • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 28.05.03, 14:17
            Gość portalu: Ronja napisał(a):

            > Do tego piwka, co się w wiadrze przy studni chłodzi... No i do martini rzecz
            > jasna, co je profani w tym samym wiadrze z piwem umiescili:)))


            ten profan to ja... ale po co ja to mówię.. i tak wszyscy wiedzą... i dodam, że
            to martini jest różowe... mówię głośno i wyraźnie RÓŻOWE i tylko moje...
            mniam;)) jeszcze tylko 45 min. pracki;))
            • silverstone Jeeeeeeeezuuuuu SZPINAK na obiad!!!!! 28.05.03, 18:00
              Jak moglas mi to zrobic! Jak! Zeby choc pozory stwarzal czegos Jadalnego.

              :)
              • Gość: Z:Đ Re: Jeeeeeeeezuuuuu SZPINAK na obiad!!!!! IP: *.resetnet.pl 28.05.03, 20:23

                No ładnie czy ktoś tu mówi o szpinaku - zresztą mniejsza z tym nawet nie chcę
                o tym słyszeć :D:D:D. To słowo nie przechodzi przez moje gardło - nie mówiąc
                już o tym aby przeszła przez nie w postaci dania.

                ZOh :D.
    • ronja Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 28.05.03, 21:59
      Hihi, możemy zagrać w państwa-miasta. Albo Piotr-Piotr, Paweł-Paweł, albo w
      MORDERCĘ!!! Nie mówiąc już o Mafii:))))) Fajne kiedys były gierki:) W taką
      mafię to się całe noce w schroniskach górskich przegrywało, zamiast wypoczyac
      przed następnym dzionkiem wędrówki:)
      • pepperoni78 Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 28.05.03, 22:25
        ronja napisała:

        > Hihi, możemy zagrać w państwa-miasta. Albo Piotr-Piotr, Paweł-Paweł, albo w
        > MORDERCĘ!!! Nie mówiąc już o Mafii:))))) Fajne kiedys były gierki:) W taką
        > mafię to się całe noce w schroniskach górskich przegrywało, zamiast wypoczyac
        > przed następnym dzionkiem wędrówki:)

        Hmmm. Części gier nie znam niestety :/
        • ronja Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 28.05.03, 22:32
          A którą część?:)
          • rena_gd Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 29.05.03, 00:01
            ronja napisała:

            > A którą część?:)


            większą połowę;))
            • ronja Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 29.05.03, 08:37
              ale większości względnej czy bezwzględnej?:)
              • Gość: mizi Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... IP: 216.7.23.* 29.05.03, 09:01
                hej! patrzcie! ktos tu idzie z dala
                i cos niesie
                • rena_gd nie coś tylko kogoś;)) 29.05.03, 09:23
                  Gość portalu: mizi napisał(a):

                  > hej! patrzcie! ktos tu idzie z dala
                  > i cos niesie


                  hmmm.... nie coś tylko kogoś... bezwzględnie... to pepperoni;))

                  • Gość: Ronja Re: nie coś tylko kogoś;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 09:59
                    Zwisa bezwładnie... Ciekawe PO CZYM...:)
                    • pepperoni78 Re: nie coś tylko kogoś;)) 29.05.03, 10:33
                      Czyżbym o czymś nie wiedział??
      • ejno Re: Przyjemny majowo-wieczorny marazm... 17.06.03, 20:48
        Czy przyjmiecie noweg goscia z 3 spiewnikami:) i mozliwym glosem:)?
    • velvet0 Blaski i cienie..... 29.05.03, 12:54
      człowiek ma urlop, chciałby posiedziec w ciszy i spokoju, a tu Peppego
      przynieśli... zajął hamak i spi..... chory czy co?
      • Gość: Z:Đ Re: Blaski i cienie..... IP: *.resetnet.pl 29.05.03, 14:41
        Żeby chory - przynieśli go ... i jeszcze udaje że nic nie wie :d.

        Zoh.
        • Gość: Ronja Re: Blaski i cienie..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.03, 15:38
          bo nie wie, jak zdefiniowac swój stan, hihi i liczy na innych
          • izis_2003 Re: Blaski i cienie..... 29.05.03, 17:10
            Skoro tym zwisającym był Peppe to kto był niosącym? :)
            • velvet0 Re: Blaski i cienie..... 30.05.03, 08:06
              nie mam pojęcia.. w masce był...
              czy Peppe już doszedł do siebie?

              I od dzisiaj nie gotuję!!!!!!
              • Gość: Z:Đ Re: Blaski i cienie..... IP: *.resetnet.pl 30.05.03, 09:54
                No kochani czestować się ... w kubełku przy studni stoi obiecane piwko :d.

                ZOh.
                • silverstone jaka studnia.... 30.05.03, 09:59
                  ... jakie piwko!

                  Ja sniadanie poprosze!
                  • ronja może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:02
                    Peeeeppeeeer? Podniesie?
                    • pepperoni78 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:13
                      Sie czepili Peppera. Pepper siedzi sobie w pracy a to coś w domku to tylko mój
                      klon. A mówiłem, żeby ludzi nie klonować??
                      • ronja Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:25
                        Pepper, my tak z życzliwości - teraz możesz wymyślić, kto Cie niósł i jego się
                        czepim:)
                        • izis_2003 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:46
                          No to ja już wszytsko wiem! Pepper odbierał swego klona. I on go niósł na
                          plecach a ponieważ był narodzinami zmęczony to nam się wydawało że on pewne
                          trunki przedawkował. Peppe przy narodzinach następnego klona to Ty juz się nie
                          wstydż i w masce nie chodż tylko normalnie z klonem na plecach wparaduj. :)
                          • pepperoni78 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:51
                            Co za dużo to nie zdrowo ;) Jeden Pepper wam nie wystarczy?? ;)
                            • ronja Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 10:55
                              Nam? A jakże! Ale czy on da radę...
                              :>
                            • izis_2003 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 11:08
                              pepperoni78 napisał:

                              > Co za dużo to nie zdrowo ;) Jeden Pepper wam nie wystarczy?? ;)

                              No włąśnie nie bo ten Pepper ciągle w pracy i w pracy a nam samym sie tęskni.
                              To ja proponuje klona do pracy a Pepper z nami przy sudni i piwku zostanie.
                              • ronja Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 11:15
                                O toto, chyba nie chcesz, Peppe, żeby klon miał lepiej?:)))
                                • izis_2003 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 11:18
                                  ronja napisała:

                                  > O toto, chyba nie chcesz, Peppe, żeby klon miał lepiej?:)))

                                  Ty się lepiej porządnie zastanów nim udzielisz odpowiedzi :)
                                  • pepperoni78 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 11:34
                                    Sklonuję się jeszcze raz. I jednego Peppera wyślę dpo pracy, drugiego na
                                    uczelnię a sam ;) He he he :)
                                    • rena_gd Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 12:46
                                      pepperoni78 napisał:

                                      > Sklonuję się jeszcze raz. I jednego Peppera wyślę dpo pracy, drugiego na
                                      > uczelnię a sam ;) He he he :)

                                      Pepper znowu szyfrem gada... co to znaczy: "a sam he he he"... to samo co
                                      ostatnio??
                                      • Gość: Z:Đ Re: może to piwko peppera nam podniesie... IP: *.resetnet.pl 30.05.03, 13:21
                                        Ciekawe tylko ile na dobę piją te klony, bo cholera może być problem z ich
                                        utrzymaniem a już kompletna klapa może być jak zachce im się złożyć pozew o
                                        alimenty - Peppe nie wypłacisz się ;).

                                        Zoh.
                                        • pepperoni78 Re: może to piwko peppera nam podniesie... 30.05.03, 16:52
                                          Dowiedziałem się, że klony nie piją i nie jedzą. W jakiś dziwny sposób
                                          korzystają z mojej energii, nie sprawiając przy tym żadnego uszczerbku dla
                                          mojego zdrowia.
                • izis_2003 Re: Blaski i cienie..... 30.05.03, 10:47
                  Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                  > No kochani czestować się ... w kubełku przy studni stoi obiecane piwko :d.
                  >
                  > ZOh.

                  Ok Tylko niech sie jeszcze troche pochłodzi :)
                  • pepperoni78 Re: Blaski i cienie..... 30.05.03, 16:49
                    Taaaa. Słońce świeci, leżę na leżaczku nad jeziorem, żaby kumkają, komery nie
                    gryzą ponieważ autanem się posmarowałem. Chłodne piwko w ręku, klony wachlują,
                    żeby słońce zbytnio nie przeszkadzało. Kobiety jakąś telenowelę oglądają, Zoh i
                    Eor czyszczą basen. Żeby jeszcze te pyłki z topoli ie latały byłoby
                    rewelacyjnie. ;)
                    • ronja Re: Blaski i cienie..... 30.05.03, 18:18
                      Widzisz, rowerku, jeżdżenie na tobie oglądaniem telenoweli nazwali, naiwni...
                      :)
                      • Gość: izis Re: Blaski i cienie..... IP: *.resetnet.pl 31.05.03, 00:23
                        Jak łądnie płonie ogień w naszym kominku. Posiedzę sobie troszke popatrze.
                        • rena_gd Re: Blaski i cienie..... 31.05.03, 01:18
                          Gość portalu: izis napisała:

                          > Jak łądnie płonie ogień w naszym kominku. Posiedzę sobie troszke popatrze.

                          hmmm coś za dużo ognia na tym forum ostatnio... czy to aby bezpieczne??:))
                          • Gość: izis Re: Blaski i cienie..... IP: *.resetnet.pl 31.05.03, 01:38
                            rena_gd napisała:

                            > Gość portalu: izis napisała:
                            >
                            > > Jak łądnie płonie ogień w naszym kominku. Posiedzę sobie troszke popatrze.
                            >
                            >
                            > hmmm coś za dużo ognia na tym forum ostatnio... czy to aby bezpieczne??:))

                            Oj Rena jeszcze tylko dziś.
                            Jakoś wyjatkowo potrzeba mi ciszy, kominka i fotela bujanego.
                            • rena_gd Re: Blaski i cienie..... 31.05.03, 01:53
                              Gość portalu: izis napisała:

                              > Oj Rena jeszcze tylko dziś.
                              > Jakoś wyjatkowo potrzeba mi ciszy, kominka i fotela bujanego.

                              To grzej się i bujaj;)) ja jeszcze poczytam... popiszę i... powiszę;))
    • ronja Słonce nam dziś wzeszło na księżycowo... 31.05.03, 10:30
      Zimna poświata spowiła nam dziś chatkę, ogródek, brzozy i sosny oraz basen
      Eora...
      To nastroiło mnie sentymentalnie, słonka... Zdarzyło się tak, że do Wwy czas mi
      wracać i teraz to będę obecna w necie tylko w weekendy... Strasznie będę za
      Wami tęskniła, bo przywiązałam się do naszej netowej przyjaźni...
      Ale na rowerkowe i weekendowe spotkania zawsze będe się zjawiać!:)))))
      • rena_gd Księżyc świeci... nawet w lodówce;)) 01.06.03, 02:33
        Hmmm a w Warszawie internetu brak?? toż to stolyca... pisz u nas pisz.. a nie
        tylko na jakimś dziwnym towarzyskim;))

        Dobrej nocki...

        wszyscy smacznie chrapią.... to ja się zakradnę do lodówki i podjem to pyszne
        ciasto jagodowe.. ooo jeszcze akurat jeden kawałek... mniam mniam...

        Teraz już idę... papa
        • izis_2003 Misie moje... 01.06.03, 13:44
          złażcie z tego słońca bo się poparzycie. A może w jakieś karty bysmy zagrali
          albo co...
          • Gość: Z:Đ Re: Misie moje... IP: *.resetnet.pl 01.06.03, 13:48
            No tak jedna z czarownic leci na dłuższy Sabat do Warszawy - smutno, bardzo
            smutno, ale jak to dobrze Rena zauważyła - chyba mają w naszej kochanej stolicy
            dostęp do internetu, więc droga Ronju może czasem jednak skusisz się żeby coś
            skrobnąc na forum.

            Z poważaniem ZOh.
          • rena_gd Chandra gigant;(( 01.06.03, 20:48
            izis_2003 napisała:

            > złażcie z tego słońca bo się poparzycie. A może w jakieś karty bysmy zagrali
            > albo co...

            grajcie sobie dzisiaj w co chcecie... mnie dopadła chandra i idę przespać tę
            cholerę;))

            dobranoc... i proszę dbać o wątek bezsenność, bo ja muszę dzisiaj być senna;))
            • lucy_z Re: Chandra gigant;(( 01.06.03, 20:55
              Renka, co TY?
              :)))
              • rena_gd Nareszcie... 02.06.03, 10:44
                lucy_z napisała:

                > Renka, co TY?
                > :)))


                Lucy... ech... tylko moja chandra jest w stanie cię wyrwać z ukrycia...
                Przespałam cholerę i dzisiaj już lepiej...
                Miłego dzionka;))

                A oni w tym domku to co??? zaspali do pracy, czy wyszli tak cicho, że nic nie
                słyszałam?:))
                • Gość: Z:Đ Nareszcie...nareszcie IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 10:50

                  I bardzo dobrze, że przespałas tą cholerę :D.

                  Jakie zaspali - ja cichutko biegam po domku na bosaka ... tak cicho że nawet
                  tego nie słyszysz.

                  I wzajemnie - miłego dzionka wszystkim :D.

                  Zoh.
                  • rena_gd Morskie klimaty;)) 02.06.03, 10:59
                    Na bosaka to trzeba było bladym świtem po rosie... jakie doznania;)) humor na
                    cały tydzień murowany;)) Ale jak tu biegać jak morskie klimaty hmmm... w
                    głowie;))
                    spokoju życzę poweekendowego;))
                    • Gość: Z:Đ Re: Morskie klimaty;)) IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 11:11
                      Staram się .... staram się trzymać fason i pion ;);).
                      Całe szczęście że Neptun nie upomina się o swoje skarby :d.

                      Z poważaniem ZOh.
                      • rena_gd Re: Morskie klimaty;)) 02.06.03, 11:29
                        Gość portalu: Z:Đ napisał:

                        > Staram się .... staram się trzymać fason i pion ;);).
                        > Całe szczęście że Neptun nie upomina się o swoje skarby :d.
                        >
                        > Z poważaniem ZOh.


                        Neptuna widziałam dzisiaj... stoi na Długi Targu i nic od cię nie chce... hmmm
                        a fason ładny trzymasz?? perłowy??
                        • Gość: Z:Đ Re: Morskie klimaty;)) IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 11:34
                          rena_gd napisała:

                          > Neptuna widziałam dzisiaj... stoi na Długi Targu i nic od cię nie chce...
                          hmmm

                          I bardzo dobrze tak ma być - ja tu on tam - dziś nie jest on mile widzianym
                          gościem w moich progach :D:D:D.

                          ZOh.
                          • rena_gd Re: Morskie klimaty;)) 02.06.03, 12:00
                            Gość portalu: Z:Đ napisał:

                            > I bardzo dobrze tak ma być - ja tu on tam - dziś nie jest on mile widzianym
                            > gościem w moich progach :D:D:D.
                            >
                            > ZOh.

                            Dobra.... będę go pilnować i zagadywać co by się z miejsca nie ruszył?? tylko
                            co ja za to będę mieć??;))
                            • Gość: Z:Đ Re: Morskie klimaty;)) IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 12:08
                              A szczery uśmiech na mej twarzy nie wystarczy ? :D.

                              ZOh.
                              • rena_gd no to kiedy?? 02.06.03, 12:16
                                Gość portalu: Z:Đ napisał:

                                > A szczery uśmiech na mej twarzy nie wystarczy ? :D.
                                >
                                > ZOh.


                                Jak kiedyś zobaczę ten szczery... to wystarczy;)) (pilnuję dalej... neptuna)
                                • Gość: Z:Đ Re: no to kiedy?? IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 12:22
                                  Aj jasne, że kiedyś objawie Tobie mój najszczerszy uśmiech ... taki włącznie
                                  ze śmiejącymi się oczkami :D.

                                  ZOh.
                                  • rena_gd Re: no to kiedy?? 02.06.03, 14:05
                                    Gość portalu: Z:Đ napisał:

                                    > Aj jasne, że kiedyś objawie Tobie mój najszczerszy uśmiech ... taki włącznie
                                    > ze śmiejącymi się oczkami :D.
                                    >
                                    > ZOh.


                                    Ale pocztą się nie liczy cwaniaku;))
                                    • Gość: Z:Đ Re: no to kiedy?? IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 15:30
                                      rena_gd napisała:

                                      > Ale pocztą się nie liczy cwaniaku;))

                                      No tak a Tobie wciąż mało i mało ;);):D.

                                      ZOh.
                                      • pepperoni78 Takie skojarzenie ;) 02.06.03, 16:19
                                        Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                                        > rena_gd napisała:
                                        >
                                        > > Ale pocztą się nie liczy cwaniaku;))
                                        >
                                        > No tak a Tobie wciąż mało i mało ;);):D.
                                        >
                                        > ZOh.

                                        Podaję Ci rękę, Ty mówisz że mało
                                        Podaję Ci usta, Ty prosisz o więcej
                                        Oddaję Ci serce, oddaję Ci ciało
                                        Ty czekasz i mówisz, to mało, to mało

                                        Masz oczy marzące, i styl bycia luźny
                                        Na pozór łagodny, okrutny jesteś i próżny
                                        Kiedy zechcesz jestem, gdy zechcesz odchodzę
                                        Czego pragniesz jeszcze, bym mogła z Tobą być

                                        Tak mało zostawiłam, sobie do obrony
                                        Ty nienasycony, wciąż nienasycony
                                        Oddałam Ci serce, Oddałam Ci ciało
                                        Odchodzisz i mówisz, mało, mało, mało

                                        ;)
                                        • Gość: nitka Re: Takie skojarzenie ;) IP: kokosz:* / 10.0.0.* 02.06.03, 23:14
                                          Peppe czy możesz zdradzić czyje to ?:)
                                          • rena_gd Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 00:03
                                            Gość portalu: nitka napisała:

                                            > Peppe czy możesz zdradzić czyje to ?:)


                                            Nooo młody Peppe cytuje wiekową Korę;)) ale podobało mi się... tylko
                                            skojarzenie zupełnie nie w tym kierunku.... ja nie deprawuję młodzieży;))
                                            • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 10:15
                                              rena_gd napisała:

                                              > ... ja nie deprawuję młodzieży;))

                                              No jasne, że nie bo inicjatywa leży po mojej stronie ... hehehe ;);).

                                              ZOh. :D
                                              • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 10:16
                                                Zaraz zaraz, mam więc rozumieć, że to Zoh deprawuje forumowe białogłowy?? ;)
                                                • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 10:19
                                                  No nie no od razu takie mocne słowo :D:D.

                                                  ZOh.
                                                  • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 10:22
                                                    Ale ja tylko powtórzyłem słowo użyte przez Renę ;)
                                                  • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 10:24
                                                    Hmmm ... to ja może chwilowo zaniemówię ;).

                                                    ZOh.
                                                  • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 10:31
                                                    Nie o to chodzi ;) w razie czego mogę pomóc ;) hi hi hi :)
                                                  • rena_gd Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 10:59
                                                    pepperoni78 napisał:

                                                    > Nie o to chodzi ;) w razie czego mogę pomóc ;) hi hi hi :)

                                                    to ja się poprzyglądam, która pójdzie na pierwszy ogień;))
                                                  • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 11:03
                                                    Strasznie galopuje ten wątek .... gdzie tu znaleźć przerwę na kawę :d.

                                                    ZOh :D.
                                                  • izis_2003 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 11:04
                                                    Ojojoj dwóch facetów w płaszczach???? Hi hi
                                                  • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 11:07
                                                    Zpomniałaś o koronkach (kapelusz pozostawiam dla siebie) - zresztą hmmm ... to
                                                    pepper ma podobno pewne doświadczenia w tej kwestii ;);).

                                                    ZOh.
                                                  • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 11:21
                                                    Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                                                    > Zpomniałaś o koronkach (kapelusz pozostawiam dla siebie) - zresztą hmmm ...
                                                    to
                                                    >
                                                    > pepper ma podobno pewne doświadczenia w tej kwestii ;);).
                                                    >
                                                    > ZOh.

                                                    Tylko nie mów, że widziałeś zdjęcia?? :)
                                                  • Gość: Z:Đ Re: Takie skojarzenie ;) IP: *.resetnet.pl 03.06.03, 11:27
                                                    pepperoni78 napisał:

                                                    > Tylko nie mów, że widziałeś zdjęcia?? :)

                                                    Jeszcze nie było okazji, ale bardzo wiele o tym syszałem :D:D:D.

                                                    ZOh.
                                                  • izis_2003 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 11:44
                                                    Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

                                                    > Zpomniałaś o koronkach (kapelusz pozostawiam dla siebie) - zresztą hmmm ...
                                                    to
                                                    >
                                                    > pepper ma podobno pewne doświadczenia w tej kwestii ;);).
                                                    >
                                                    > ZOh.
                                                    Znakiem rozpoznawczym Peppera jest szara czapka z daszkiem!
                                                  • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 12:25
                                                    izis_2003 napisała:

                                                    > Gość portalu: Z:Đ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Zpomniałaś o koronkach (kapelusz pozostawiam dla siebie) - zresztą hmmm .
                                                    > ..
                                                    > to
                                                    > >
                                                    > > pepper ma podobno pewne doświadczenia w tej kwestii ;);).
                                                    > >
                                                    > > ZOh.
                                                    > Znakiem rozpoznawczym Peppera jest szara czapka z daszkiem!

                                                    Nie każdy człowiek w szarej czapce z caszkiem to Pepper i nie każdy Pepper nosi
                                                    czapkę z daszkiem ;) Poza tym mam małą propozycję: może założycie fanklub
                                                    Peppera?? ;) Co za skromność hihihi :)
                                                  • rena_gd Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 13:03
                                                    pepperoni78 napisał:

                                                    > Nie każdy człowiek w szarej czapce z caszkiem to Pepper i nie każdy Pepper
                                                    nosi czapkę z daszkiem ;) Poza tym mam małą propozycję: może założycie fanklub
                                                    > Peppera?? ;) Co za skromność hihihi :)


                                                    ale zanim założymy ja proszę o zdjęcie w czapce, bo nie miałam zaszczytu
                                                    zobaczyć.. widziałam raczej bez... komentarza;))
                                                  • pepperoni78 Re: Takie skojarzenie ;) 03.06.03, 18:23
                                                    W dresikach czy bez?? Tzn czy w innym ubraniu?? ;)
    • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 02.06.03, 22:32
      Hallo hallo czy ktos jest w domu? (Kurcze gdzie oni wszyscy są????)
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 02.06.03, 23:21
      Melduje sie,wlasnie przywiozlam do naszej chatki piekny bukiet piwoni(i)?Alez
      zapach.I nie powiem wam na razie z jakiej one sa okazji.:)
      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 23:23
        Oj powiedz ... powiedz nie daj się długo prosić :D.

        ZOh.
        • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 02.06.03, 23:27
          He ,a co tam nie dam sie.Bede jutro starsza i chyba zmienie nicka.
          • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 02.06.03, 23:32
            Aj to jak najbardziej wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Niech się
            spełnią twoje najskrytsze marzenia i niech zawsze w Twoim zyciu towarzyszy
            Tobie ten cudowny zapach piwoni.

            Z poważaniem ZOh.
            • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 02.06.03, 23:35
              Dziekuje Ci bardzo.Tak na marginesie jestes pierwsza osoba,od ktorej przyjmuje
              zyczenia.Coby dopelnic swieta,powinnam wstac jutro o 4,10 i wypic szampanskoje
              ale chyba nie dam rady,no i sama pic nie bede:)
              • rena_gd STO LAT STO LAT;)) 03.06.03, 00:09
                Będziemy jutro balować... tort jagodowy.... 17-ście świeczek (ale smarkata;)) i
                zabawa do białego rana... Dużo miłości i radości w życiu... niech się spełnią
                wszystkie twe marzenia, nawet te najskrytsze i bądź zawsze taka uśmiechnięta
                jak teraz i taka młodziutka hihihi;))
                Całuski nocne urodzinowe;))
                Rena
                • pepperoni78 Re: STO LAT STO LAT;)) 03.06.03, 10:10
                  Wszystkiego naj naj naj na +.
                  • izis_2003 Re: STO LAT STO LAT;)) 03.06.03, 11:13
                    Czarnulko spełnienia marzeń, uśmiechu na buziaczku tak często jak się da, super
                    wycieczek rowerowych i wszystkiego naj naj...
                    No dawaj ten pyszczek chcę Ci buziaka dać :)
                    • Gość: nitka Re: STO LAT STO LAT;)) IP: kokosz:* / 10.0.0.* 03.06.03, 12:32
                      Wszystkiego co najlepsze oby Ci się szcześciło przez całe życie.
                      Moc całusów i uśmiechów :)))))
                      • lucy_z Re: STO LAT STO LAT;)) 03.06.03, 15:04
                        Szczęścia wiele, pieniędzy kupę, zdrowia zawsze tylko dobrego , mnóstwo
                        życzliwych ludzi koło siebie.....tego Ci życzę:)))))
                        lucy


                        Powiedz mi kim są twoi przyjaciele, a powiem ci kim jesteś.
                        Ernest Hemingway
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 03.06.03, 16:49
      Dziekuje Wam bardzo za zyczenia,przesylam buziaczki.A w
      chatce...zapraszam.Jest juz ciasto jagodowe wedle zyczenia:)przynioslam wam
      truskawki i czeresnie.W lodowce zostawilam serniczek na zimno,musi sie
      schlodzic.Nieco nizej w zamrazarce lodyyyy dla ochlody.Pyszne z bita smietana
      i czekoladowa polewa.W studni chlodza sie trunki.Wiec prosze sie czestowac i
      niczego sobie nie zalowac.Ja dolacze troszeczke pozniej jesli pozwolicie:)
      Teraz zmykam.Pa pa milej zabawy.
      • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 03.06.03, 20:13
        No tak.. tylko wróciłam z rowerka.. a tu od razu żarcie.. ech... i dalej będę
        taka kulkowata... to przez was wszystko;))
        Czarnulka ja się częstuję wszystkim po kolei... ty to jesteś gospodyni-
        jubilatka...
        Złaźcie się wszyscy, przecież sama nie mogę śpiewać sto lat moim grubym
        głosem;))
        • lodbrok Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 04.06.03, 11:58
          Witojcie kumowie i kumy!! Wrócilem na chwilę z dalekiej podroży i zajmuję
          najmniejsza izdebke na poddaszu:-)) Spóźniłem się Czarna na Twoje urodziny, ale
          życzenia skladam nie mniej serdeczne! Obzarłem sie własnie czeresniami i leżę
          pekaty w trawie jak dzik po żołędziach. Zdrzemnę sie ździebko...
          • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 04.06.03, 17:19
            Zaraz zaraz czy tam w lodówce nie ma jeszcze kawałeczka serniczka na zimno?
            JEST! Hurra. Ale pyszny. Mniam mniam. :)
            • Gość: Ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 17:58
              Buziaki, najsłodsi:)))
              Obcałuję wszystkich i poprzytulam się do Was i biegnę się potarzać w wilgotnej
              traffce:)))
              • lucy_z Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 04.06.03, 18:02
                Ronju, witaj:) A gdzie Ty tam trawkę spotkałaś???
                Uściski:)
                • lodbrok Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 05.06.03, 07:14
                  Wstałem sobie cichutko i schodzę po skrzypiących schodach żeby nikogo nie
                  obudzić bo rozliczne pochrapywania dobiegają ze wszystkich izb. Wychodzę na
                  taras i przeciągam sie w blasku czerwcowego słoneczka. Tak tu pięknie a mnie
                  trzeba znowu w trasę... Pozdrówka foremki:-))
                  • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 05.06.03, 10:06
                    Skrzypienie słyszałam, ale myślałam, że to koty;)) i przewróciłam się na drugi
                    bok... a jak się obudziłam w skrzynce zastałam wiadomość następującej treści:

                    Dlaczego kot jest podobny do faceta?
                    1.Wrzeszczy kiedy jest głodny.
                    2.Zawsze pcha się do łóżka.
                    3.Wystarczy go pogłaskać i od razu podnosi ogon do góry.
                    4.Kiedy ktoś go pogłaszcze zaraz domaga się więcej.
                    5.Lubi ocierać się o twoja przyjaciółkę.
                    6.Nie lubi obcinania pazurów.
                    7.Czasem ma problemy z trafieniem do kuwety.
                    8.Ciężko przemówić mu do rozumu.
                    9.Jak jest zły, to zaszywa się w kącie i się nie odzywa.
                    10. Nie sprząta po sobie.
                    11. Wpycha nos do każdego garnka.
                    12. Nie wyjaśnia, czemu zniknął na cały dzień.
                    13. Cały czas by spał.

                    Dlaczego kot jest jednak lepszy od faceta?
                    1.Kotek potrafi się odwdzięczyć za smakołyk
                    2.Nie każe ci się rozbierać, kiedy z nim spisz.
                    3.Nie ma kompleksów, kiedy mu ogon nie staje.
                    4.Kiedy ktoś go milej głaszcze niż ty, nie zmienia od razu właściciela.
                    5.To miłe, kiedy ociera się o Twoją przyjaciółkę.
                    6.Pazurki zawsze można mu obciąć przy odrobinie wytrwałości.
                    7.Kota łatwo nauczyć prawidłowego korzystania z kuwety, a spróbuj nauczyć
                    faceta opuszczania deski w sedesie...
                    8.Zawsze jest szansa, że kotek w końcu zrozumie o co ci chodzi, a
                    przynajmniej spokojnie wysłucha.
                    9.Kiedy go zdenerwujesz, nie wyjdzie z domu na piwo trzaskając drzwiami.
                    10. Kot potrafi sam znosić swoje zabawki w ulubiony kącik.
                    11. Można przed nim schować jedzenie.
                    12. Kiedy przychodzi do ciebie po długiej nieobecności, nie ma śladów
                    szminki na futrze i nie śmierdzi alkoholem.
                    13. Nie powie ci nic przykrego kiedy go budzisz.


                    Miło się dzionek zaczął... pozdrowionka...;))
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 05.06.03, 10:15
      Bardzo mily dzionek:)Mam dzis wolne wiec jest super.Gotuje wlasnie obiadek dla
      was.O 14-tej zapraszam na pomidorowke i...golabki.Beda pyszne obiecuje.Mloda
      kapustka na nich i mlode ziemniaczki.Ryza ma przyniesc kompot,a chlopaki niech
      sie postaraja o zimne piwo bo gorac zapowiada sie okrutny.
      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 05.06.03, 11:35
        Zaraz ... zaraz ja składam zdecydowaną reklamację - Renka wczoraj
        przepowiedziała mi zupę jarzynową przywiezioną ze słonecznego południa Europy
        przez królową Bonę a tu co widzę pomidorowa znów się zapowiada :(. Składam
        zdecydowany protest :D:D:D:D.

        ZOh.
        • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 05.06.03, 12:35
          Zohu bo zaraz Ci ukręcimy ten kręcący na zupkę pomidorową nosek. :)))
          Tak się przyjemnie siedzi z Wami że nie chce się nigdzie iść. Jakby czas stanął
          w miejscu. Ech gdyby tam można zatrzymać czasem zegarki...
          • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 05.06.03, 13:03
            Dobrze ... już nabieram poprawności apetycznej ... Czarna smaczną zupkę
            zrobiłaś po prostu palce lizać należą się Tobie :* no a najważniejsze, że z
            kontaktu z zupką język wyszedł cało.

            ZOh
          • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 05.06.03, 13:24
            Zohu Zohu... czy ja mówiłam, że zupa będzie czekać... noo fakt będzie czekać,
            ale na tych wracających z pracy... i ugotuje ją ten, który siedzi w domu;)
            • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 07.06.03, 01:25
              noo i wszyscy gdzieś wyjechali.... jak nie do ciepłych krajów to na sielską
              anielską wieś... i mam pilnować dobytku;)) poleniuchuję, posłucham śpiewu
              ptaków z rana.. i pójdę na plażę... a potem truskawki i szampan;)
              • ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 07.06.03, 18:42
                Hmmmmmmmmmm, pogrzałam się dziś w słońcu wśród pieknych koni..
                Chce się żyć...
                I po całym tygodniu nieobecności zanurzyć w chłód i dzikość naszej chaty - to
                jest to!
                • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 08.06.03, 03:55
                  A ja byłam dzisiaj na spotkaniu forumowym.... siedzieliśmy sobie pod parasolami
                  nad Motławą.. pięknie było.... ale tutaj też wspaniale... szczególnie o tej
                  porze... świta już;)
                  • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 08.06.03, 10:47
                    Wczoraj opalałem się i "lekko" przesadziłem z tym. Dziś wszyscy siedzą nad
                    jeziorem, kąpią się w wodzie i promieniach słonecznych a ja siedzę w domku i
                    oddaję się kontemplacji.
                    Memento mori.
                    ;)
                    • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 08.06.03, 10:49
                      Zapomniałem dodać, że moje cierpienie upoważnia mnie chyba do wpisania
                      dwusetnego postu??
                      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 08.06.03, 11:05
                        Aj biedny Pepper, ale wiesz jest sposób na Twoje cierpienie - z własengo
                        doświadczenia wiem, że warto jest się oddać w ręce jednej z forumowych Pań.
                        Działanie takie ma zbawienny wpływ na wszelkiego rodzaju oparzenia :D:D w tym
                        chyba i także na te słoneczne - nie ma chyba nic delikatniejszego niż dotyk
                        kobiecej dłoni :D.

                        ZOh.
                        • Gość: Izis Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 08.06.03, 14:04
                          Gość portalu: Z:Đ napisał(a):
                          > Aj biedny Pepper, ale wiesz jest sposób na Twoje cierpienie - z własengo
                          > doświadczenia wiem, że warto jest się oddać w ręce jednej z forumowych Pań.
                          > Działanie takie ma zbawienny wpływ na wszelkiego rodzaju oparzenia :D:D w tym
                          > chyba i także na te słoneczne - nie ma chyba nic delikatniejszego niż dotyk
                          > kobiecej dłoni :D.
                          >
                          > ZOh.

                          Czyżbyś wspominał o moim leczeniu Panthenolem? Hi hi.
                          Pepper czy jesteś już nastrojony na przybycie na miotle znachorki Izis z
                          Panthenolem w drugiej rączce.
                          • Gość: Ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 15:37
                            Dwóch foremków z capuccino na tyłkach, hmmmmm:)
                            • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 08.06.03, 21:27
                              Gość portalu: Ronja napisał(a):

                              > Dwóch foremków z capuccino na tyłkach, hmmmmm:)
                              A według mnie Peppemu to inną częśc ciałka smarowałam Panthenolem. Hi hi
    • Gość: Ronja Żar leje się z nieba... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 15:42
      ...a ja leżę w hamaku z miską truskawek (świeżo nazrywanych za chatą) na
      rozgrzanym od słońca brzuchu (jeny, zimna miska to jest to...) i marzę już o
      malinkach,mniam, mniam:))))))
      O, przylazł kot i wyłozył mi się przy boku, dwa mruczące, spokojne, czerwcowe
      szczęścia...
      :)))))

      I do zobaczenia w piątek:)
      • Gość: Z:Đ Re: Żar leje się z nieba... IP: *.resetnet.pl 09.06.03, 13:30
        Dziś znów żar się leje z nieba, jest tak gorąco ze jedyna myśl, jaka chodzi po
        mojej głowie to położyć się na trawce. Całe szczęście, że Baca wygonił na niebo
        parę baranków oraz owieczek i popędza je wiaterkiem, bo inaczej to już
        kompletnie nie dałoby się żyć w tym tropikalnym klimacie.

        ZOh,
        • izis_2003 Re: Żar leje się z nieba... 09.06.03, 21:30
          A mi to najgorzej ta duchota doskwiera. Ciepło może być ale nie duszno. Wietrze
          wiej...
          • lodbrok Re: Żar leje się z nieba... 10.06.03, 07:31
            Ranek piękny i powiało przyjemnym chłodem. Znowu schodzę na paluszkach ze
            swojej izdebki na poddaszu żeby nikogo nie obudzić. Na schodach potykam się ,
            o zwiniętego w kłębek smacznie sobie pochrapującego Ziedrzca, bo wrócił z
            dalekiej podróży, po spotkaniu kolegów z dawnych lat i pili okowitkę w
            baaaaaaaardzo dużych ilościach. Nie będę go budził. Może śni mu się coś
            pięknego:-)))...
            Na dworze rześki powiew rozwiewa resztki snu. Do zobaczenia domku i domownicy!
            • rena_gd chmureczki... smuteczki... 11.06.03, 10:35
              Chłodniej już trochę dzisiaj, chmureczki, drobny deszczyk właśnie przestał
              padać, powietrze rześkie (ż???) i lekkie, idę na hamaczek, zamknę oczy i....
              wygonię zimne, złe myśli;)) może mi się to uda na łonie natury;))
              • czarna33 Re: chmureczki... smuteczki... 11.06.03, 21:53
                Chmureczki byly,byly i nic z nich nie spadlo.Ani jedna kropelka.Przyszlam po
                cichutku,zeby nikogo nie wyploszyc ale coz nikogo tu nie ma.Polozylam sie na
                trawce bez kocyka i patrze sobie w niebo.Cichutko,spokojnie i czy mi sie
                zdaje ...jasmin chyba gdzis zapachnial.Ale cudnie:)
    • Gość: izis Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 23:17
      Jeść!!!
      • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 00:56
        Gość portalu: izis napisała:

        > Jeść!!!

        zaglądam do lodówki a tu pusto... ale miała apetyt... kto jutro pierwszy wstaje
        ten na zakupy...
        idę po cichutko na górę... ale te schody skrzypią, otwieram okienko, upajam się
        zapachem świeżo skoszonej trawy, słyszę szum fal... ech.. zimna kołdra i
        głęboki sen... to jest to co tygryski lubią najbardziej...
        kolorowych snów wszystkim
        • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 18:17
          Ojoj ledwo doszłam do domku z tymi zakupami. A teraz zrobie sobie cieplutkiej
          herbatki i położę się na hamaczku troszkę...
          • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 12.06.03, 20:35
            A widzisz trzeba mi było pozwolić sobie pomóc :D, ale nie Zosia samosia
            wszystko musi sama zrobić :D:D.

            ZOh.
            • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 20:55
              A Zosia-Samosia dała coś na uczulenie... czy tylko panthenolem smaruje?;)
            • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 20:56
              Gość portalu: Z:Đ napisał(a):

              > A widzisz trzeba mi było pozwolić sobie pomóc :D, ale nie Zosia samosia
              > wszystko musi sama zrobić :D:D.
              >
              > ZOh.

              Jest taka Zosia a nazywa sie Zosia Samosia. Wszystko tylko sama sama sama ważna
              mi dama!

              A tak w ogóle to siatki się same napełniły a ja dopiero pod domem ugięła się
              pod ich ciężare i teraz leże jak kłoda.
              • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 12.06.03, 22:51
                izis_2003 napisała:

                > A tak w ogóle to siatki się same napełniły a ja dopiero pod domem ugięła się
                > pod ich ciężare i teraz leże jak kłoda.

                O to widzę w końcu znalazła się dla mnie stosowna okazja do odwzajemnienia
                się za opiekę nad moimi oparzeniami :D.

                ZOh.
                • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 23:32
                  No mógłbyś...
                  • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 12.06.03, 23:35
                    Wymasować zbolałe nóżki ?

                    ZOh.
                    • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 23:39
                      Bardzo chętnie...
                      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 12.06.03, 23:48
                        Proszę zająć odpowiednią pozycję na fotelu i rozkoszować się masażem.

                        ZOh.
                        • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 12.06.03, 23:52
                          Już siedze sobie grzecznie na foteliku...
                          • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 12.06.03, 23:55
                            No to zabieram się do pracy :D:D.
                            • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 13.06.03, 00:43
                              Ciąg dalszy nastąpi??
                              • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 13.06.03, 10:44
                                I co było dalej?? Jesteśmy ciekawi ;)
                                • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 13.06.03, 10:51
                                  Pikantnych opowieści wam sie zachciewa ? - Hmmm najlepiej będzie jak sobie
                                  sami dopiszecie zakończenie ;), bo ja nic nie powiem.
                                  • rena_gd Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 13.06.03, 20:11
                                    Gość portalu: Z:Đ napisał:

                                    > Pikantnych opowieści wam sie zachciewa ? - Hmmm najlepiej będzie jak sobie
                                    > sami dopiszecie zakończenie ;), bo ja nic nie powiem.


                                    Ty nic ale od Izis wyciągniemy wszystko...;)) Peppe proszę tortury zastosować
                                    odpowiednie;))
                                    • izis_2003 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 13.06.03, 22:48
                                      A ja to nic nie powiem bo się wstydzę... Hi hi...
    • Gość: Ronja Chłodu!!!! Chłodu... ja gorę! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.03, 21:37
      Chłód może być w postaci piffka ze studni:)))))
      • rena_gd boli....:((( 13.06.03, 23:20
        a mnie boli gardło od za dużej ilości chłodu;)) jutro mnie trzeba będzie
        leczyć.... ale dlaczego nie mamy farmaceuty rodzaju męskiego??;)
        • Gość: Z:Đ Re: boli....:((( IP: *.resetnet.pl 14.06.03, 00:03
          Za to psychoanalityk jest :D:D:D.

          Z poważaniem ZOh.:D.
          • ronja Re: boli....:((( 14.06.03, 19:26
            hmmmm, a masazysta?:) na moje obolałe po 110 km nóżki? tu trzepot rzęs:)
            • Gość: Z:Đ Re: boli....:((( IP: *.resetnet.pl 14.06.03, 19:55
              Już się rzucam w wir pracy :D:D:D.

              ZOh.
              • ronja Re: boli....:((( 14.06.03, 20:06
                Etat mu musi damy, co nie?
                • Gość: Z:Đ Re: boli....:((( IP: *.resetnet.pl 15.06.03, 14:35
                  Hehehe tylko jest jedno ale - pamiętajcie że ja nie robie tego
                  bezinteresownie :D.

                  ZOh.
                  • pepperoni78 Re: boli....:((( 15.06.03, 14:54
                    Wszyscy gdzieś się pochowali. Chyba skoczę na piwko do Lotosa w Kolonii Łucka ;)
                    • rena_gd już mniej boli;)) 15.06.03, 17:02
                      Gardło boli mniej, imprezka wczoraj sie udała, zaraz idę na Perfekt, ale proszę
                      czekać na mnie z zimnym martini po 22-ej...;)) (różowym)
      • ervumem Re: Chłodu!!!! Chłodu... ja gorę! 18.06.03, 10:33
        hehe az mi sie cieplo na sercu zrobilo jak ten naglowek zobaczylem - "Ervumem"
        znaczy dokladnie "JA PLONE" :)
        mini-konkurs : w jakim jezyku?
    • czarna33 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 15.06.03, 17:24
      Peppe u mnie piwko zmrozone.Maz buduje ekipe na Naleczow:)
      • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 15.06.03, 18:35
        Piszę się na listę jeśli mogę ;) Udało mi się wysępić rower od znajomego więc ;)
    • pepperoni78 Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 16.06.03, 22:43
      Jaki tu bałagan!!! I gdzie są wszyscy?? Myślą chyba, że sam to posprzątam??
      Puste butelki, brudne naczynia, pozostałości po jakiejś libacji. Ech, biore się
      do roboty. Może ktoś zaraz przyjdzie i pomoże mi sprzątać.
      • Gość: Z:Đ Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... IP: *.resetnet.pl 16.06.03, 22:54
        H mmm no właśnie Pepper w końcu ruszyło Ciebie sumienie - a Ty myślisz, że kto
        niby ma posprzątac po tych Twoich klonach, które nie myślą o niczym innym jak
        tylko o imprezowaniu :d. Takie miał byc pracowite a tu co - ciągłe libacje :(.
        Pepper wstyd, że też stworzyłeś taką bandę na swoje podobieństwo - mogłeś już
        nieco lepsze cechy przelać na te swoje klony :D:D:D.

        ZOh.
        • ronja Re: A propos kominka i buzującego w nim ognia... 17.06.03, 08:08
          To ja z klonikami posprzątam - fajne muszom być chopaki, a przy tych puszkach
          to pare nowych się otworzy:)))
          PS Zohu, dlatego etat Ci kcemy dać, no nie??? A jaki interes chciałes w zamian
          załatwić:>>>
          • Gość: ryża małpa A ja nie lubie dłuuugich watków..... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.03, 08:28
            ..ale bardzo chetnie wróce do mojego pokoiku z widokiem na morze. Tam stoi
            takie wieeelkie , drewniane łóżko z takimi końcówkami po obu stronach
            malowanemi w ludyczne sceny z życia wziete.Na łożu zalego i czeka na mnie
            świrzutka pościel do której uwale sie z rozkosża i zasnę. Nie budzić!!!!!!Chyba
            że na wieczorna kawę!!!
            • rena_gd Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... 17.06.03, 10:29
              a ja biorę fotelik bujany i na taras... będę słuchać szumu fal i patrzeć na
              piasek, wodę, słońce... muszę się zrelaksować, bo chandra mnie dopada;((
              a psychoanalityk nie dostał jeszcze u nas etatu i nie może mi pomóc?? pewnie
              sprząta z klonami pepperoniego zamiast siedzieć przy kozetce;))
              • pepperoni78 Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... 17.06.03, 12:26
                Taaa. Nie dość, że nie popmogą w sprzątaniu to jeszcze przeszkadzają. Zacząłem
                odkurzać, ale kobity podniosły wrzask, że spać im nie dam. Co za życie...
                • Gość: Z:Đ Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... IP: *.resetnet.pl 17.06.03, 22:44
                  Pepper niech Tobie tylko do głowy nie wpadnie sprzątac po nocy ;):D.

                  ZOh.
                  • czarna33 Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... 17.06.03, 22:52
                    Tiaaa Peppe jest chyba stworzony do wyzszych celow.Dziewczeta spaly a on tu
                    wpadl z odkurzaczem.A to trzeba bylo po cichutku z miotelka,sciereczka:)
                  • Gość: ryża małpa Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... IP: *.lublin.mm.pl 17.06.03, 22:53
                    No własnie, ja się spac wybieram a oni mnie budza odkurzaniem. Jestem jak kot-
                    przy odkurzaniu uciekam pod łóżko. A własnie, gdzie jest pepperoni????????Cały
                    dzień go nie ma,

                    Pepper nie wraca ranki i wieczory
                    we łzach go czekam i trodze
                    dzikiego zwierza są pełne bory
                    i pełno zbójców na drodze....
                    • izis_2003 Re: A ja nie lubie dłuuugich watków..... 17.06.03, 23:08
                      Rozmawiałam z klonami i w razie jakby co mają dotarczyć Peppera do domku...
                      • ronja Pepper odkurzał noc całą... Spaaaaaaaaaaaaaać... 18.06.03, 07:49
                        Dobrze, że klony nie odkurzały...:>>>
                        • ervumem Re: Pepper odkurzał noc całą... Spaaaaaaaaaaaaaać 18.06.03, 10:30
                          tak sobie czytam i czytam o tym domku przyleglosciach i rozrywkach i tak sobie
                          mysle, ze hm... ludkowie jaka Wy prace macie, ze tak mozecie sobie upust
                          tworczy dawac?

                          ps. prosze o w miare powazne ale i lagodne potraktowanie mnie jako ze ja tu
                          (tzn na forum, nie na gazecie w ogole) nowy i nieobeznany jeszcze.
                          • ryza_malpa1 Re: Pepper odkurzał noc całą... Spaaaaaaaaaaaaaać 18.06.03, 10:36
                            Nie mam domuu , nie mam żonyyy, nie mam żadnejj pracyyyyy, jestem Stygma
                            poraniony.....lalalalalla"

                            A tak serio to dzis mam pierwszy dzień oststnich wakacji..A jak mam prace to
                            przeważnie wykonuje ja w domku przy kompie :-) Moge hasać i nikogo nie
                            ukrzywdze - musze zrobić robotę na czas i git :-))))
                            • pepperoni78 Re: Pepper odkurzał noc całą... Spaaaaaaaaaaaaaać 18.06.03, 12:00
                              Się znalazłem. Sprzątałem za szafą, spotkałem dwóch krasnali, zrobiliśmy malą
                              bibkę i usnąłem ;)
                            • ervumem praca domowa 18.06.03, 12:06
                              ryza_malpa1 napisała:

                              > A tak serio to dzis mam pierwszy dzień oststnich wakacji..

                              czyli czwarty rok studiow?

                              > A jak mam prace to
                              > przeważnie wykonuje ja w domku przy kompie :-) Moge hasać

                              hmm no to tak jak ja... a jaka branza? bo moja to jezyki obce (alienskie:)
                              internet i wydawanie czego sie da (zwlaszcza for$$$y:)
                              • Gość: ryża małpa Re: praca domowa IP: *.lublin.mm.pl 18.06.03, 12:09
                                Po studiach , a branża to....hmmmm..pewna mało popularna gałąź grafiki
                                koputeroej oraz projektowanie takich tam- nie powiem bo to na tyle
                                chraktertystyczne że sie zdemaskuję :-)
                                • ervumem Re: praca domowa 18.06.03, 12:28
                                  Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                                  > Po studiach , a branża to....hmmmm..pewna mało popularna gałąź grafiki
                                  > koputeroej oraz projektowanie takich tam- nie powiem bo to na tyle
                                  > chraktertystyczne że sie zdemaskuję :-)

                                  malo popularna? aaa to juz wiem :):):PPPP
                                  komputerowy haft krzyzykowy

                                  ps. moze zalozmy nowy watek w ktorym w sposob zawily zawoalowany i wielce
                                  tajemniczy bediemy pisac o swoich prackach?
                              • Gość: ryża małpa :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD IP: *.lublin.mm.pl 18.06.03, 12:10
                                Przepraszam ale do łżów mnie rozbawiła Twoja sygnaturka.........a wakacje mam
                                bo pracke rozpoczne prawdopodobnie od wrzesnia ...albo października...albo ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka