notoco22
13.07.07, 19:54
zwariuje, najnormalniej w świecie zwariuje!!!że też zawsze musi mi się ktoś
spodobac kto ma mnie za przeproszeniem w ... głębokim poważaniu. tak jest i
tym razem- zabujałam się i już, koniec kropka! a on, no cóz pewnie nie wie
nawet dobrze jak mam na imię... nie jest zainteresowany z tego wynika... I CO
JA MAM ROBIĆ? próbowałam kilku głupich sztuczek, nawet zadzwoniłam z "niby
pytaniem" dobrze uprzednio przemyślanym...żałosne, klapa!!! ale nie mogę
przestac myśleć... i co teraz??? HELP HELP HELP! jak wy to "załatwiacie"?