Dodaj do ulubionych

dzieci rozwodników - prośba

15.05.07, 10:37
Witam.

Poszukuję pilnie osób takich jak ja czyli osób których rodzice są po
rozwodzie. Osób, które mogłyby i chciały wypełnic ankiete do mojej pracy
magisterskiej.
Badania dotyczą poglądów na małżeństwo i rodzinę czyli jak wyobrażamy sobie
własne związki małżeńskie i jaki mamy ogólnie do tego stosunek.
Każdej zainteresowanej osobie prześlę po zakonczeniu wyniki badan.

Ankietę przesyłam mailem.


Bardzo proszę każdego kto móglby pomóc o kontakt na maila: papka11@gazeta.pl


Będę wdzięczna za każda pomoc.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • joannabarska Re: dzieci rozwodników - prośba 15.05.07, 12:12
      Co za "metody"? Raz sie wpisałam i ukazuje sie komunikat, ze "system Cie
      wylogował". Musze pisac ponownie. Poswiecę sie, bo temat wydaje mi sie co
      najmniej dziwnawy. Praca magisterska? Komu ona służy? Kosciolowi, rodzicom,
      dzieciom? Sprawy sa tak indywidualne i złożone,ze niefachowiewc moze je tylko
      zagmatwac. Chociaz była kiedys praca magisterska o palancie, więc mnie dziwic
      nic nie powinno... "papka11" moze mi przysłac e-mailem tę ankietę - może
      wypełnię, bom ciekawa, o co konkretnie chodzi, jak te pytania są
      skonkretyzowane.
      • Gość: [...] Re: dzieci rozwodników - prośba IP: *.pronet.lublin.pl 15.05.07, 12:37
        joannabarska napisała:

        > Praca magisterska? Komu ona służy?

        Praca magisterska służy przeważnie tylko osobie która ją pisze. Jak już się
        zostanie mgr-em to ta praca ląduje w archiwum i w znacznej większości nikt do
        niej już nie zajrzy a i tak większość mgr-ów pracuje w zawodzie gdzie ten ich
        mgr nie jest potrzebny.
      • Gość: papka Re: dzieci rozwodników - prośba IP: 195.205.171.* 15.05.07, 17:13
        Droga Joanno. Chyba do konca nie rozumiesz na czym to wszystko polega. CHętnie
        udzielę Ci odpowiedzi.
        Nie jestem fachowcem - owszem. Jestem pedagogiem, terapeutą bez tytułu
        magistra. Żeby go zdobyć muszę napisać pracę. Na czym ona polega? na części
        teoretycznej i na częsci badawczej. Część badawcza to jak sama nazwa wskazuje
        badania, które muszę przeprowadzić. Jeśli odkryję jakąs nowośc - hurra! punkt
        dla mnie... Jeśli nie - praca zniknie szybciej niż się pojawiła i nie wniesie
        kompletnie nic nowego do nauki...
        ALE!!
        Ale zakładam pewne hipotezy... Pewnie doskonale wiesz co to.
        Zakładam je i zadaję pytania wielu osobom, zeby sprawdzić czy się potwierdzą
        czy też nie...
        Jak to komplikuje sprawę? w jaki sposób??
        Mogę jedynie się upewnić, że np część stereotypów dotyczących dzieci
        rozwodników jest o kant tyłka potłuć... mogę też sprawdzić jak prezentują się
        Nasze poglądy na temat rodziny, dzieci, małżeństwa... Czy boimy sie samotności
        czy wręcz przeciwnie.
        To jest praca magisterska na moich studiach:) Piszesz o tym co Cię interesuje -
        badasz to czy tak jest, czy tak nie jest. Masz pewne hipotezy i sprawdzasz je.
        Nie potrzebuje tego kościół, szkoła, radio Maryja ani nikt inny:)
        Potrzebuję to wiedzieć ja i każdy kto jest zainteresowany jakie mogą wystąpić
        miedzy takimi ludzmi jak My zależności i podobnieństwa.
        To tyle:)

        P,S, niestety na Twoje problemy z komputerem, siecią czy czymkolewiek nie
        jestem w stanie nic poradzic:)


        Pozdrawiam wszystkich gorąco i uprzejmie dziękuję osobom, które napisały do
        mnie maile:)
        • joannabarska Re: dzieci rozwodników - prośba 15.05.07, 18:57
          Powodzenia, papka, ale niech Twój nick nie przeszkodzi Ci w pisaniu pracy
          magisterskiej!
          • Gość: weana Re: dzieci rozwodników - prośba IP: *.telprojekt.pl 15.05.07, 23:58
            chętnie pomoge. Sama robie badania do magisterki i rozumiem kolżankę w
            potrzebie. Prześlij mi ankiete na maila weana@gazeta.pl
            • Gość: Filip pierdun Re: dzieci rozwodników - prośba IP: *.it-net.pl 17.05.07, 17:10
              No to sobie rób. Ja jestem dzieckiem rozwodników ale Ci nie pomogę, bo cholernie
              nie lubię, jak ktoś próbuje mnie "zaszufladkować", szczególnie na poziomie pracy
              magisterskiej.
              • leniak Re: dzieci rozwodników - prośba 17.05.07, 17:15
                hmm nawet jako uczestnika forum gazety?
                • tajnos.agentos Re: dzieci rozwodników - prośba 17.05.07, 17:32
                  Jeśli chcę uczestniczyć w forum, to się loguję. Jeśli mam tylko coś luźnego do
                  dorzucenia lub po prostu bawię się w "trolla" lub robię sobie jaja, to się nie
                  loguję. Proste? To jest (jeszcze) wolny kraj...;-)
    • Gość: p Re: dzieci rozwodników - prośba IP: 195.205.171.* 17.05.07, 15:02
      ..
    • Gość: up Re: dzieci rozwodników - prośba IP: 195.205.171.* 20.05.07, 23:10
      up
    • xxtoja Re: dzieci rozwodników - prośba 21.05.07, 06:08
      zawsze mnie fascynuje naiwność szukania respondentów przez internet, przeciez
      jest to niesolidne podejście do badań, tylko je odwalenie. niestety papko
      jestes niesolidnym badaczem, który łamie podstawowe zasady badań.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka