Gość: matti
IP: *.ltk.com.pl
12.06.03, 23:05
Gazeta Łódzka:
"Dwóch młodych chuliganów przez dwie minuty katowało chłopaka na ul.
Piotrkowskiej w Łodzi. Trzeci filmował całe zdarzenie. Film z bandyckimi
popisami krąży po internecie
Do redakcji "Gazety" przyszedł mail z adresem strony internetowej. Była w nim
prośba, żebyśmy obejrzeli szokujący film.
Obejrzeliśmy. Kilka osób w redakcji nie było w stanie dotrwać do końca
projekcji. Piotrkowska, wieczór. Ale liczba przechodniów wskazuje na to, że
nie jest zbyt późno. A ubrania wskazują, że jest wiosna. Kamienica nr 80
naprzeciwko Siódemek. Trzech młodych ludzi (w wieku około 20 lat) podchodzi
do siedzącego na oknie wystawowym chłopaka, który przytula się do dziewczyny.
Jeden z mężczyzn wyraźnie poleca czwartemu , aby teraz filmował "akcję".
Wyrzuca na chodnik papierosa i zaczyna bez powodu katować siedzącego
chłopaka. Kopie go po głowie, bije pięścią w twarz. W przerwach upewnia się,
czy wszystko zostało dobrze nagrane. Chłopak prosi, żeby go nie bił. Mówi: -
Mam dość. Bandyta w odpowiedzi brutalnie go kopie. Ma też do niego pretensje,
że "ubrudził się jego krwią". Po chwili do katowania przyłącza się drugi z
bandytów. Z całej siły uderza ofiarę pięścią w twarz. Pobity, który nie jest
w stanie się bronić, ma złamany nos, podbite oczy, całą twarz we krwi. Nikt z
przechodniów nie reaguje, nikt nie wzywa policji. W tle słychać cały czas
bluźnierstwa i groźby oprawców. Film się urywa.
Nie wiemy, kim była ofiara, na oko 18-letni chłopak. Wiemy natomiast, kto
bił. Ten, który katował chłopaka jako pierwszy, to "Edi". Można go spotkać
krążącego po ul. Piotrkowskiej i pubach niemal w każdy weekend. Drugi (w
czapce założonej daszkiem do tyłu) to Dariusz Malaczyński, mieszkaniec
Dąbrowy. Publikujemy dane i twarze bandytów z pełną świadomością i nadzieją,
że odpowiedzą za to, co zrobili. Film przekazaliśmy policji..."
Jak jest w Lublinie z biezpieczeństwem na ulicach?