Dodaj do ulubionych

Slowo na niedziele...

08.07.07, 08:21
...czyli w dni swiateczne - bez zakupow. Wyjatkowa jednomyslnosc glosujacych.
www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070708/LUBLIN/70706041
Obserwuj wątek
    • 4gwiazdki Re: Slowo na niedziele... 08.07.07, 08:52
      CZy to dobrze,czy też źle?
      Na pewno każdy z nas chciałby wszystkie niedziele i święta mieć wolne.Są też tacy,którzy wszystkie dni tygodnia chcieli by mieć wolne,a ewentualnie 1 dzień przeznaczyć na pracę.
      Ktoś,kto decydował się na pracę w markecie (stacji paliw,aptece,szpitalu,w PKP....) zdawał sobie sprawę,że placówki te świadczą usługi we wszystkie dni9 tygodnia bez względu na kolor karki w kalendarzu.Podpisując umowę o pracę-własnym podpisem zaakceptował warunki stawiane przez zakład pracy.W przeciwnym razie nie podpisywał by umowy o pracę,a nawet nie składał by tam aplikacji.
      Czy ta ustawa o 12 dniach w roku jest korzystna?Myślę,że nie.Pracodawcy (właściciele sklepów i marketów) na pewno ograniczą ilość pracowników (zmniejszy się ilość dni roboczych a tym samym czas pracy).Zwiększy się zatem bezrobocie.
      Ja z rodziną czy nawet sam,sporadycznie robię zakupy w hipernarketach,nie wspominając już o niedzieli.
      Ale nie oznacza to,że jestem za zamknięciem sklepu w jakieś dziwne święto (np."komunistyczny 1 Maja..)Ale wiadomo.1 maja czerwona kartka w kalendarzu chociaż prawie nikt tego święta nie obchodzi.2 maja-święto flagi państwowej.Prawie że nikt o takim święcie nie wie.W kalendarzu kartka czarna.
      3 maja-święto konstytucji (święto Józefa robotnika)-kartka czerwona.I jeśli to święto wypadnie np w piątek,to proszę bardzo.Od środy do niedzieli sklepy zamknięte,piekarze na majwkach,zakłady pracy zamknięte na 4 spsty.
      No ale od "myślenia" i uchwalania ustaw są posłowie (nie ja),kórzy przecież za "myślenie" otrzymują niemałe uposażenia.
      • 4gwiazdki korekta do powyższego 08.07.07, 08:55
        Chyba mam brudną klawiaturę,bo nie wszystkie literki "odbijają"
        • Gość: r ale numer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.07, 09:03
          dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070706/LUBLIN/70705016
      • clavi Re: Slowo na niedziele... 08.07.07, 09:12
        Z wypowiedzi prezesa spółki Turisdis (Leclerc ul. Turystyczna w Lublinie):
        "Święto to dzień, który powinien być wolny od pracy.
        I nie okłamujmy się - handlowcy tego nie odczują"
        • 4gwiazdki Re: Slowo na niedziele... 08.07.07, 09:22
          Ja nie twierdzę,że handlowcy odczują negatywne skutki zwiększonych dni wolnych od pracy.Uważam (to są wyłącznie moje "skróty myślowe"),że odczują to pracownicy,którzy,co tu dużo ukrywać,będą zastanawiać się,kto zostanie zwolniony z pracy.Oby do tego nie doszło.
          • clavi Re: Slowo na niedziele... 08.07.07, 09:24
            W art sugeruja, ze brakuje rak do pracy.
            Ale to zupelnie inny problem
            • joannabarska 12 dni bez - wystarczy 08.07.07, 09:59
              12 dni wolne w handlu - jestem za. Niedziele juz nie. Wystarczy, zwłaszcza, ze
              ludzie pracują dzis cżęsto w dnie powszednie i 12 godzin!
              • Gość: ef Re: 12 dni bez - wystarczy IP: *.it-net.pl 08.07.07, 10:26
                ja tez popieram te 12 dni wolnego , nikt mi nie wmowi , ze ktos dla kasy
                dobrowolnie pozbwi sie wolnego w boze narodzenie itd.
                wiadome jest tez, ze ci co pracuja w sklepach wielkopowierzchniowych nie robia
                tego z wyboru czy wlasnej woli , bo to psia , najgorsza jaka moze byc praca,
                wiec ci ktorzy sie na nia decyduja musza miec noz na gardle. Kiedys sklepy byly
                zamkniete w niedziele i ludzie jakos nie poumierali, troche lepszej organizacji
                przyda sie spoleczenstwu
                • dociek Re: 12 dni bez - wystarczy 08.07.07, 10:37
                  Zaakceptuję postulat Prawicy Rzczypospolitej, co do zakazu pracy we wszystkie
                  niedziele, jeżeli będzie on dotyczył wszystkich obywateli !!! Nie wyłączając
                  księży i kościelnej obsługi!!!
                  • clavi Re: 12 dni bez - wystarczy 08.07.07, 11:49
                    Zaloguj sie w temacie. Pewne sluzby musza pracowac w niedziele i swieta.
                    Apteki, straz pozarna czy chocby komunikacja.
                    Twoj "pustolat" jest nierealny.
                • empi Re: 12 dni bez - wystarczy 08.07.07, 10:41
                  Pracodawcy często posługują się argumentem bezrobocia w przypadku zmniejszenia
                  się ilości dni handlu. Zastanawia mnie czy z tego powodu ludzie będą mniej
                  kupować? Ograniczą np. swoje potrzeby?. Jeśli tak to najwyżej swoje wydatki
                  przeniosą na inne dobra, będą mieli czas na wycieczkę, kino z dziećmi, weekend
                  poza miejscem zamieszkania itp. To tworzy wydatki lecz w innych dziedzinach.
                  Inni wtedy zarobią. Przecież nie jest jeszcze tak, że naród ma tyle pieniędzy,
                  że nie wie co z nimi zrobić. Prwdopodobnie jest to walka lobby handlowego o
                  swoje dochody. Cywilizujmy się, w innych państwach Europy nie ma czegoś takiego
                  jak handel w supermarketach na okrągło i prosperują. Społeczeństwa dojrzewają,
                  lepiej organizują swój czas, walczą o swoje prawa i szanują prawa innych.
                  pzdr.
                  • Gość: ef Re: 12 dni bez - wystarczy IP: *.it-net.pl 08.07.07, 10:44
                    pracodawcy sklepow powierzchniowych juz teraz maja problemy ze skompletowaniem
                    kadry , wiec argument o utracie przez wielu miejsc pracy jest chybiony - mial
                    moze pokrycie jeszcze jakis czas temu, teraz po prostu w dni inne niz wolne
                    bedzie pelna obsluga jaka byc powinna
      • empi Re: Slowo na niedziele... 08.07.07, 11:58
        >Ktoś,kto decydował się na pracę w markecie (stacji paliw,aptece,szpitalu,w
        >PKP....) zdawał sobie sprawę,że placówki te
        >świadczą usługi we wszystkie dni9 tygodnia bez względu na kolor karki w
        >kalendarzu
        zapomniałeś dodać, że działo się to w okresie przymusu związanego z dużym
        bezrobociem, gdzie rynek pracodawcy dyktuje warunki. Jeśli się rozwijamy,
        gospodarka prze do przodu, budżet puchnie podobno, bezrobocie znacznie spadło,
        to i na tym rynku zaczyna grać rolę reguła podaży i popytu. Ludzie sprzedają
        swoją prace i rośnie w nich świadomość jej wrtości.
        pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka