joannabarska
31.08.07, 00:18
W warszawskiej prokuraturze okręgowej zakończyły się przed północą
czynności w śledztwie przeciwko Januszowi Kaczmarkowi i Jaromirowi
Netzlowi w sprawie przecieku z akcji CBA w ministerstwie rolnictwa.
Około 23:30 z gmachu prokuratury pod eskortą wyprowadzono do
samochodu Netzla, którego odwieziono do miejsca, gdzie spędzi noc.
Po kilku minutach funkcjonariusze ABW w kominiarkach wyprowadzili
kolejnego służbowego samochodów Kaczmarka. Konrad Kornatowski
pozostał jeszcze w budynku - nie wiadomo, czy jest przesłuchiwany.
Nie wiadomo też, czy prokuratura wniesie do sądu o aresztowanie
całej trójki. Okaże się to najwcześniej w piątek; w sobotę rano mija
48-godzinny termin dopuszczalnego zatrzymania bez decyzji sądu.
Kaczmarek usłyszał zarzuty utrudniania śledztwa przez składanie
fałszywych zeznań i podżegania innej osoby do ich składania w
sprawie akcji CBA. Treści zarzutów dla Netzla i Kornatowskiego nie
ujawniono. Zatrzymanych w stolicy Kaczmarka i Netzla przesłuchiwano
od przedpołudnia, około 14.30 Kornatowski dojechał do prokuratury z
Gdyni gdzie został zatrzymany. Zarzut ma też usłyszeć będący za
granicą szef Prokomu Ryszard Krauze - ale może on nie być
aresztowany. A ja na razie komentarza własnego nie napiszę, bo za
mało faktów.
"Głupie myśli ma każdy, ale mądry je przemilcza". (Wilhelm Busch)