Dodaj do ulubionych

zwiazek...

IP: *.user.ono.com 24.07.03, 00:11
Zaczyna sie zazwyczaj blogo i niewinnie, rozmowy na rozne tematy, spotkania w
grupach dzialajacych przy parafii, pielgrzymki...to wszystko zbliza powoli
kaplana do dziewczyny. Potem pomaga jej w roznych sytuacjach, czasem rozwiaze
jakis problem itp itd.Az w pewnym momencie dziewczyna uzmyslawia sobie, ze
sie zakochala...i co ma biedna poczac ze swoim uczuciem do mezczyzny zajetego
przez Boga? Najpierw odsuwa sie od Boga, bo Jego tylko wini za taki stan
rzeczy, za swoj bol, swoja niespelniona milosc. Potem probuje zdobyc tego
poza ktorym nie widzi swiata, robi wszytko co w jej mocy, by osiagnac choc
odrobine innego niz dotychczas zainteresowania z jego strony, chce by
spojrzal na nia jak a kobiete, by jej pozadal, by ja kochal choc to
niedozwolone uczucie dla tych dwojga.
Wreszcie dzieki roznym sztuczkom i zabiegom znanym kobietom osiaga swoj cel-
pozyskuje jego zainteresowanie, budzi w nim pozadanie, ma nadzieje,ze milosc
tez, ale to chyba zludna nadzieja. Zwiazek (jesli mozna o tym tak rzec)
rozwija sie teraz szybko i burzliwie w ukryciu przed swiatem (choc to tylko
zludzenie kochankow, bo wszyscy i tak domyslaja sie co w trawie piszczy),
dochodzi do kolejnych zblizen, ale wraz z nimi przychodzi ochlodzenie
wczesniejszych przyjacielñskich relacji. Juz nie potrafia rozmawiac o wielu
rzeczach, a szczegolnie o tym do czego miedzy nimi dochodzi :( bo dla niego
okazuje sie to zbyt trudnym tematem, czyms czego nie moze zniesc, z czym nie
jest w stanie dac sobie rady. Cierpia oboje choc o tym nie mowia, cierpia bo
w zasadzie nie zyskali nic, a tylko wiele stracili-przyjazn, ktora mogla
trwac i rozwijac sie, a teraz nie ma juz nic...musza sie rzostac...:( bo
oddalili sie juz tak bardzo od siebie, ze poza lozkiem nie laczy ich zupelnie
nic, jest juz tylko jedna wielka przepasc, ktorej nie sa w stanie pokonac.
Odchodza od siebie...dziewczyna powoli ukalada sobie zycie, oswaja sie z
mysla, ze stracila ukochanego, dociera do niej tez, ze z Bogiem nie ma po co
walczyc, bo jest silniejszy i nigdy nie wyrwie Mu tego co juz do niego
nalezy.
JUz zyje spokojnie, az do czasu...bo on znow sie odzywa, teraz on przyjmuje
role kusiciela. Co zrobi?
Nie, nie rzuci sie juz w wir tego szalenstwa, bo wie co ono oznacza, zna juz
gorycz kryjaca sie w na pozor slodkim jablku ;)

Dziewczyny!!!
Ile naprawde was/nas jest??? Tych, ktore dowiadczyly tego typu
zakazanej 'milosci'? Moze czas sie tym podzielic?
A moze i druga strona-kaplani chcieliby cos na ten temat powiedziec??? Choc
osobiscie watpie,by starczylo im odwagi.
Obserwuj wątek
    • dociek Re: zwiazek... 24.07.03, 01:46
      Kapłanom nie wypada czytywać tej Gazety (przynajmniej się do tego
      przyznawać... ;-) ), a już tym bardziej buszować po jej nieprawomyślnym forum,
      które nie prezentuje oczekiwanej postawy jednoznacznej i "słusznej". Może
      zarzuć ten problem na jakąś witrynę zbliżoną bardziej z nimi... :-)
      • lodbrok Re: zwiazek... 24.07.03, 07:44
        Polecam "Samotność w sieci" Wiśniewskiego. Co prawda nie ma tam przypadku który
        opisała weronika, ale jest nieco podobny. Może ktoś wyciągnie z tej lektury dla
        siebie jakieś wnioski...
        • rena_gd Re: zwiazek... 24.07.03, 11:58
          lodbrok napisał:

          > Może ktoś wyciągnie z tej lektury dla siebie jakieś wnioski...


          wnioski kazdy wyciaga, ale kazdego ciagna emocje... walka rozumu z sercem...
          ech...;))
          • Gość: lucy_fair Re: zwiazek... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 21:10
            Kurcze, moja żona ma tę książkę i twierdzi, że jest wybitnie kobieca, a więc
            tylko dla kobiet ergo mi się nie spodoba ;) To jak, damska literatura czy nie?
            • Gość: Paul Re: zwiazek... IP: *.lodz.mm.pl 24.07.03, 21:33
              Gość portalu: lucy_fair napisał(a):

              > Kurcze, moja żona ma tę książkę i twierdzi, że jest wybitnie kobieca, a więc
              > tylko dla kobiet ergo mi się nie spodoba ;) To jak, damska literatura czy nie?
              Trzeba odkrywac swoje "damskie wcielenia"....to podobno dobrze robi na psychike
              i poswala lepiej rozumiec kobiety, ktore tak kochamy;-}. Uszanowanko,
              Paul
              PS Jak tam "sytuacja na drogach";-}? Zawsze przed zasnieciem mysle zeby
              lucyferek szczesliwie dojechal, tam gdzie musi;-}
              • Gość: lucy_fair Re: zwiazek... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 22:00
                Gość portalu: Paul napisał(a):

                > Gość portalu: lucy_fair napisał(a):
                >
                > > Kurcze, moja żona ma tę książkę i twierdzi, że jest wybitnie kobieca, a wi
                > ęc
                > > tylko dla kobiet ergo mi się nie spodoba ;) To jak, damska literatura czy
                > nie?
                > Trzeba odkrywac swoje "damskie wcielenia"....to podobno dobrze robi na
                psychike
                >
                > i poswala lepiej rozumiec kobiety, ktore tak kochamy;-}. Uszanowanko,
                > Paul
                > PS Jak tam "sytuacja na drogach";-}? Zawsze przed zasnieciem mysle zeby
                > lucyferek szczesliwie dojechal, tam gdzie musi;-}

                Cholera, już nie wiem - złośliwiec czy nie? ;) Fajne autostopowiczki się
                czasem trafiają. Pozdrawiam
                • lodbrok Re: zwiazek... 24.07.03, 22:13
                  Lucyferze, t o n i e j e s t typowo kobieca książka. Dla mnie to jest w niej
                  tyle samo dla kobiet co i dla mężczyzn. Ale oczywiście to moja subiektywna
                  opinia. Nie można w każdym razie przejśc obok niej obojętnie. Pozdrówka. Easy
                  riderzy łączmy się!
                  • Gość: lucy_fair Re: zwiazek... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 22:31
                    Ok, leży w domu to i tak prędzej czy później przeczytam. Przeczytałem nawet
                    jedną Grocholę, skoro to przeżyłem, przeżyję i "Samotność" (przemęczyłem tę
                    Grocholę na urlopie, zapomniałem wziąć sobie coś do czytania więc
                    podprowadziłem książkę żonie:)
                    • Gość: weronika Re: zwiazek... IP: *.user.ono.com 24.07.03, 23:41
                      Gość portalu: lucy_fair napisał(a):

                      > Ok, leży w domu to i tak prędzej czy później przeczytam. Przeczytałem nawet
                      > jedną Grocholę, skoro to przeżyłem, przeżyję i "Samotność" (przemęczyłem tę
                      > Grocholę na urlopie, zapomniałem wziąć sobie coś do czytania więc
                      > podprowadziłem książkę żonie:)

                      chyba troche z tematu zaczynacie schodzic!! to juz nalezy do spraw literatury,
                      ktorej swoja droga sporo czasu poswiecam. O tym mozna pisac gdzie indziej, a tu
                      zostanmy przy rozpoczetym watku :)
                      • Gość: lucy_fair Re: O mamo, znowu jacyś formaliści IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 23:51
                        Gość portalu: weronika napisał(a):

                        > Gość portalu: lucy_fair napisał(a):
                        >
                        > > Ok, leży w domu to i tak prędzej czy później przeczytam. Przeczytałem nawe
                        > t
                        > > jedną Grocholę, skoro to przeżyłem, przeżyję i "Samotność" (przemęczyłem t
                        > ę
                        > > Grocholę na urlopie, zapomniałem wziąć sobie coś do czytania więc
                        > > podprowadziłem książkę żonie:)
                        >
                        > chyba troche z tematu zaczynacie schodzic!! to juz nalezy do spraw
                        literatury,
                        > ktorej swoja droga sporo czasu poswiecam. O tym mozna pisac gdzie indziej, a
                        tu
                        >
                        > zostanmy przy rozpoczetym watku :)

                        A weź pod uwagę, że może nikt z tego forum nie jest kapłanem (hehe, a może
                        jest, ale się kamufluje, a?;) ani dziewczęciem dotkniętym zbytnią zażyłością z
                        księdzem. Kto wtedy ma się tu wpisać? Gdyby nie my, Twój wątek umarłby
                        śmiercią naturalną, a Ty nas wyganiasz. Nieładnie.
      • Gość: weronika Re: zwiazek... IP: *.user.ono.com 24.07.03, 23:39
        A na jakie strony proponowalbys to wrzucic???
        • lodbrok Re: zwiazek... 25.07.03, 07:18
          Oj weroniko, ty chyba przeprowadzasz jakąś ankietę a nie oczekujesz opinii od
          ludzi. Wrzuć sobie swój wątek na forum Psychologia. Oni cię na pewno nie
          zawiodą.Pozdrówka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka