luloo1
22.03.04, 08:29
Oglądałam wczoraj ten pseudo talk show. Żenua. U sumie Pęczak zagonił go na
końcu w kozi róg. Wiśniewski zarzucał mu, że ocenia go (kicz), a go nie
zna... a w rozmowie podkreślał wciąż, że jest sobą (jestem jaki jestem). Na
końcu W. wyraził nadzieję, że pan P. pozna go jako zwykłego faceta.
Wniosek: czyli pan W. nie jest jednak sobą, a sceniczną kreaturą.
Ale nie o tym chciałam dziś napisać. Zastanawiam się, dlaczego ci ludzie
zgadzają się na udział w tym żenującym programie?! W. stara się każdego
ośmieszyć, dziwna sonda ma pewne wyniki, bo wiadomo, że program oglądają
głównie fani "Ich Troje". Żenada.
Z Bakułę ośmieszył w sposób pozostawiający wiele do życzenia. Z Lepperem
żegnał się przyjaźnie, a wczoraj opluł.Do czego to prowadzi? Czy do tego, że
gasnąca gwiazdka zgaśnie jeszcze szybciej?I spali się na popiół?