Dodaj do ulubionych

Wiśniewski-popłuczyny

22.03.04, 08:29
Oglądałam wczoraj ten pseudo talk show. Żenua. U sumie Pęczak zagonił go na
końcu w kozi róg. Wiśniewski zarzucał mu, że ocenia go (kicz), a go nie
zna... a w rozmowie podkreślał wciąż, że jest sobą (jestem jaki jestem). Na
końcu W. wyraził nadzieję, że pan P. pozna go jako zwykłego faceta.
Wniosek: czyli pan W. nie jest jednak sobą, a sceniczną kreaturą.
Ale nie o tym chciałam dziś napisać. Zastanawiam się, dlaczego ci ludzie
zgadzają się na udział w tym żenującym programie?! W. stara się każdego
ośmieszyć, dziwna sonda ma pewne wyniki, bo wiadomo, że program oglądają
głównie fani "Ich Troje". Żenada.
Z Bakułę ośmieszył w sposób pozostawiający wiele do życzenia. Z Lepperem
żegnał się przyjaźnie, a wczoraj opluł.Do czego to prowadzi? Czy do tego, że
gasnąca gwiazdka zgaśnie jeszcze szybciej?I spali się na popiół?
Obserwuj wątek
    • kris01 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 08:34
      Gościu wypalił się muzycznie i ostatkiem sił (a raczej ostatkiem sławy) próbuje
      zabłysnąć.
      Oglądając program z Wiśniewskim, coraz bardziej uświadamiam sobie sens słów
      piosenki:
      "... Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym ..."
      • luloo1 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 09:55
        > "... Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym ..."

        Ja podciągnęłabym tu jeszcze M. Rodowicz i niestety Korę, która widać przestała
        już wyznawać filozofię pronaturalną, bo sama po licznych zastrzykach z botoksu
        ma juz na twarzy tzw. efekt Breżniewa, wygląda jak balon, który pęknie lada
        chwila.
        • kris01 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:10
          Stanę w obronie Maryli Rodowicz.
          Dla mnie ta kobieta jest prawdziwą artystką. Śpiewa już tyle lat i co chwila
          jakaś jej piosenka staje się prawdziwym przebojem. Faktem jest, że jest
          oryginalna, ale nie musi wywoływać sensacji, żeby być zauważoną.
          • luloo1 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:22
            kris01 napisał:

            > Stanę w obronie Maryli Rodowicz.
            > Dla mnie ta kobieta jest prawdziwą artystką. Śpiewa już tyle lat i co chwila
            > jakaś jej piosenka staje się prawdziwym przebojem. Faktem jest, że jest
            > oryginalna, ale nie musi wywoływać sensacji, żeby być zauważoną.

            Ostatnio, od jakiś 2 lat to popłuczyny, żenada po prostu. Już nic z artyzmu,
            nawet populistycznego tu nie ma.
      • sloggi Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:09
        A pod jakim względem gościu się nie wypalił?
        • kris01 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:12
          Chyba tylko pod względem koloru włosów. Chociaż ... chyba teraz ma troszeczkę
          jaśniejsze. O kurcze, nawet i włosy mu wypłowiały smile
          • babik Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:17
            Nie ma co sobie psuć głowy oglądając takie mierne przedstawienia.
            • kris01 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:19
              Można zobaczyć jak człowiek ostatkiem sił robi z siebie kretyna, żeby jeszcze
              wszyscy go rozpoznawali. Żałosne.
              • thomasch Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 10:27
                kris01 napisał:

                > Można zobaczyć jak człowiek ostatkiem sił robi z siebie kretyna, żeby jeszcze
                > wszyscy go rozpoznawali. Żałosne.

                Przecież nikt nie nakazuje nikomu tego oglądać. Ja tego nie oglądam, gyż nie
                przepadam za Wiśniewskim i dziwię się tym, którzy ten program oglądają, mając
                negatywny stosunek do tego pana - robią to chyba tylko po to, by mieć kolejny
                argument na potwierdzenie swojej tezy, że to kretyn, idiota itd., a może chcą
                mu dać szansę? wink

                • kris01 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 11:09
                  Widziałem kiedyś fragment. Wyrobiłem sobie zdanie i już nie oglądam. Nie jestem
                  masohistą, żeby patrzećna coś, co mi się nie podoba. A to co napisałem wyżej,
                  to było wyrażenie opinii.
                • luloo1 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 11:09
                  Ja oglądałam całkiem przypadkiem.Do tej pory miałam dobre zdanie o nim, jako o
                  człowieku (oddzielałam zupełnie to co robi). Teraz jednak stwierdzam, że
                  naiwnie dałam się nabrać, bo cały W. jest platikowym produktem.
                  • sloggi Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 11:16
                    Mnie przeraża (szczerze) jego pazerność na pieniadze. Wiem, że wszyscy jesteśmy
                    w jakimś stopniu pazerni, ale chyba już wolę zakłamanie - bo patrzenie na tego
                    biednego MW już mnie przerasta. Koleś pełen fobii i kompleksów robi wszystko,
                    żeby być zauważonym. Kiedyś czytałem o pierwszym telewizyjnym błaźnie niejakim
                    panu Liberace, który gdy przestał być zauważany popełnił samobójstwo.
                    • luloo1 Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 11:30
                      i koszulka Versace, którą wypominał Lepperowi (że ten niby kupił ją córce za
                      1350 zł, a chłop nawet nie wiedział, co to Versace)...smileA sam festyniarz W.
                      kupuje rzeczy drogie, a przeraźliwie tandetne. Innym jednak zagląda do portfela
                      ze zdzwieniem (pewnie nieszczerym), jak można nosić tak drogie rzeczy.
    • very_famous Re: Wiśniewski-popłuczyny 22.03.04, 13:55
      Pęczak jest mężem mojej koleżanki, ale nawet to nie skusiło mnie aby obejrzeć
      program.
    • sloggi Re: Wiśniewski-popłuczyny 06.07.04, 12:58
      W ostatni weekend się żegnał - ciekawe ile raz teraz będzie "ostatni koncert".
      Jest tak pazerny i komercyjny, że wprost na torsje zbiera. Chyba w uzależnieniu
      od publiczności prześcignął legendarnego Liberace'go.
      • gagunia Re: Wiśniewski-popłuczyny 06.07.04, 16:03
        sloggi napisał:

        > W ostatni weekend się żegnał - ciekawe ile raz teraz będzie "ostatni
        koncert".
        > Jest tak pazerny i komercyjny, że wprost na torsje zbiera.


        przpadkiem pstrykajac pilotem trafilam na moment jak na placz mu sie zebralo i
        stekal cos o chorej zonie itd. no nie wiem, jak to nazwac nawet.....
        tolerancyjna jestem bardzo zdaje mi sie, ale tak zenujacych osobnikow nijak
        zaakceptowac nie moge.


        ide ci ja sobie wczoraj na spacerek, spotykam kolezanke, ona pieje z zachwytu,
        ze byla, ze zmokla, i ze tak pieknie prawil w tym kolobrzegu. o, matko i jak ja
        mam tu zyc, z kim rozmawiac???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka