zigzaur
16.11.07, 09:07
Nauczyciel taki przeważnie już jest, że ponarzeka, ponarzeka a
trójczynę i tak postawi, z klasy do klasy przepchnie. Dlatego nie
jest ceniony ani materialnie ani prestiżowo.
A gdyby tak procent zdających z klasy do klasy był taki sam, jak
procent zdających za pierwszym razem na prawo jazdy? Z pewnością
wzrósłby prestiż nauczycieli i ich zarobki.