Dodaj do ulubionych

Powraca temat religii dla trzylatków

21.12.07, 20:56
Jak można mieć wątpliwości czy dzieci są indoktrynowane, to jest przecież
oczywiste SĄ!!!
Absolutny zakaz nauczania jakiejkolwiek religii w instytucjach publicznych
powinien być wprowadzony.
Obserwuj wątek
    • Gość: B6a6c6a Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: *.exel.pl 21.12.07, 22:47
      Popieram w całej rozciągłości.

      Są indoktrynowane a nie powinny być. Szkoły, a tym bardziej przedszkola, to nie
      są miejsca do nauczania jedynie słusznej religii.
      • aron2004 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 15.05.08, 22:08
        dlaczego chcecie mi zakazać indoktrynowania mojego własnego
        dziecka???
        • opornik4 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 00:42
          aron2004 napisał:

          > dlaczego chcecie mi zakazać indoktrynowania mojego własnego
          > dziecka???
          >
          Spokojnie.Nikt Ci nie bedzie zakazywal wychowania dziecka w wierze
          - gwarantuje Ci to odpowiedni artykul polskiej Konstytucji.
          • robertw18 P. Aron słusznie pyta. 16.05.08, 12:07
            Tylko że zadaniem państwa nie jest otaczać opieką jakiejś religii czy ideologii. W niepaństwowym przedszkolu - niech sobie nauczają. Wtedy jednak można stawiać sprawę inaczej: czy dobrze jest dziecku wciskać jakieś wierzenia zamiast pozostawić mu samodzielne dojście do własnych przekonań i opowiedzenie się za nimi w wieku dorosłym.

            Pozdr.
            • robertw18 A dlaczego "odsyłacz" łączy z "emetro"? 16.05.08, 12:31
              To już nie pierwszy raz tak zrobiono. Czy emetro jest tak mało czytane, że znajomkowie z GW tworzących je chcą poprawić "statystyki ilości kliknięć"?

              Pozdr.
        • sothink Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 08:19
          ja na papierze jestem katolem bo mam:

          1. chrzest
          2. komunię
          3. bierzmowanie

          Mam katolicka skazę na całe życie, a dopiero jako dorosły człowiek zobaczyłem i
          zrozumiem jak podła, fałszywa i zepsuta to religia jest.
          Dlatego uważam że należy dać ludziom wybór wg ich własnej świadomej woli czy
          chcą być katolami, muzułmanami, jechowymi, agnostykami, ignostykami czy
          ateistami itd.
          • opornik4 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 18:38
            sothink napisał:

            > ja na papierze jestem katolem bo mam:
            >
            > 1. chrzest
            > 2. komunię
            > 3. bierzmowanie
            >
            > Mam katolicka skazę na całe życie, a dopiero jako dorosły człowiek
            zobaczyłem i
            > zrozumiem jak podła, fałszywa i zepsuta to religia jest.
            > Dlatego uważam że należy dać ludziom wybór wg ich własnej
            świadomej woli czy
            > chcą być katolami, muzułmanami, jechowymi, agnostykami,
            ignostykami czy
            > ateistami itd.

            To kieruj swoje pretensje pod adresem rodzicow nie Kosciola.
            Poza tym,ze zostales ochrzczony i poslany do I Komunii wbrew
            swojej woli,jestem jeszcze w stanie zrozumiec.
            Natomiast uwazam,ze bierzmowanie,mogles sobie spokojnie odpuscic.
            Ten sakrament jest bowiem wyznaniem dojrzalej wiary.
            • Gość: kondensator Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: *.it-net.pl 16.05.08, 18:43
              Słusznie. Niech dzieci uczą się od kołyski, że w życiu najpierw
              trzeba odwalić co trzeba, by ludzie nie gadali a potem już można
              robić co się chce.
            • sothink Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 20:51
              bierzmowanie przyjmowałem z rówieśnikami w wieku 13 lat, to jest sakrament
              dojrzalej wiary?
    • Gość: aron Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: 83.238.201.* 21.12.07, 23:18
      logika lewizny jest taka, że najpierw chcieli zabronić nauki religii
      w szkołach, teraz chcą zabronić religii w przedszkolach. Jak się wam
      pogorszy, to zaczniecie żądać zakazu chrzczenia dzieci?

      • Gość: y7 Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: 212.182.124.* 22.12.07, 08:21
        a jak będzie komunia, to swoje dziecko wyślecie wtedy do kina...
      • Gość: ateistka Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 13:50
        Oczywiście,że tak. Szkoła, przedszkole są instytucjami państwowymi i jako takie,
        zgodnie z Konstytucją naszego państwa, nie mogą być instytucjami wyznaniowymi.
        Nikt nikomu nie zabrania chodzenia na katechezy, ale niech robią to tylko Ci co
        chcą - nie uszczęśliwiajcie ludzi na siłę (nomen omen, tak właśnie robili
        komuniści...).
        A propos chrztu - z tego co wiem, to póki co jest nieobowiązkowy... Ale to, wg
        Ciebie, pewnie też powinno być zmienione. Proponuję zakaz piastowania
        publicznych stanowisk dla osób nie ochrzczonych w "jedynej słusznej wierze".
        • Gość: Mister MR Aronowi nie wytłumaczysz... IP: *.chello.pl 25.12.07, 21:37
          On nie dopuszcza do siebie myśli że Polska nie jest państwem wyznaniowym :)
        • Gość: aron Lenin wiecznie żywy IP: 83.238.201.* 27.12.07, 09:56
          ale dlaczego jakaś była członkini PZPR chce zabraniać mojemu dziecku
          np. uczenia się śpiewania kolęd w przedszkolu? Bo Marks, Engels i
          Lenin to napisali?
    • Gość: trzeźwomyślący Trzeba być idiotą żeby wierzyć w boga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.07, 20:19
      Wiara w boga to idiotyzm i zaprzeczenie nauce
      • folkatka Re: Trzeba być idiotą żeby wierzyć w boga 25.12.07, 21:10

        Jeszcze tylko napisz, mój kochany, o tym, jacy to katolicy są nietolerancyjni
        - i będzie bingo!
        • Gość: y7 Re: Trzeba być idiotą żeby wierzyć w boga IP: 212.182.124.* 25.12.07, 21:16
          Moi drodzy ateiści! Jak smakowała golonka na wigilię? Czy hip-hop
          podczas wigilijnej wieczerzy nie był zbyt głośny? I czy nie
          powstrzytmywaliście sie od komentarzy widząc opłatek?
          Mam nadzieję, że dzieci 24 grudnia ochroniliście od tego strasznego
          zwyczaju łamania sie opłatkiem i śpiewania kolęd. Po świętach
          powinniście oprotestować nauczanie religii w przedszkolach. Ci
          straszni, niedobrzy katecheci z pewniościa sprowadzą wazse pociechy
          na złą drogę...
          • kretowski Ostatni raz byłem u spowiedzi 20 lat temu 26.12.07, 12:49
            Dwadzieścia lat temu ostatni raz byłem u spowiedzi. Ksiądz u Bernardynów
            wypytywał mnie jak tam z jądrami - to matka przyszła i pie..ęła w konfesjonal
            i zabrała mnie z katehizowania.
            Księża kat. to niemal wszyscy zboczeńcy i pedofile - i na dodatek wypowiadają
            się w kwestiach moralnych, dziady!
        • Gość: trzeźwomyślący A co te linki mają wspólnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 12:57
          Co one mają wspólnego z nietolerancją katolików?
          • Gość: folkatka Re: A co te linki mają wspólnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 14:59

            Kurcze, Kretowski, pecha miałeś, autentyczne wyrazy współczucia...Ja na
            szczęscie trafiam na innych księzy. MOże dlatego że jestem wybredna w tym zakresie.
            Odpowiadam na pytania: te linki nie mają niczego wspólnego. To moja stopka.
      • Gość: aron Re: Trzeba być idiotą żeby wierzyć w boga IP: 83.238.201.* 27.12.07, 09:57
        Nauka też zaprzecza czasami sama sobie.
        • Gość: hmm.. ja Re: Trzeba być idiotą żeby wierzyć w boga IP: *.chello.pl 15.05.08, 20:16
          przykłady?
    • opornik4 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 15.05.08, 21:34
      W Konstytucji RP,nie ma slow podkreslajacych rozdzial
      religii od panstwa.

      Natomiast w Preambule jest o:
      - wdziecznosci "naszym przodkom za ich pracę, za walkę o
      niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w
      chrześcijańskim dziedzictwie Narodu
      - nawiazaniu do "najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej
      Rzeczypospolitej",
      - zobowiazaniu,by "przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne
      z ponad tysiącletniego dorobku".

      Art.6,-Konstytucji

      1)Rzeczpospolita Polska stwarza warunki upowszechniania
      i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu
      polskiego, jego trwania i rozwoju.

      Art.25,

      2)Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują
      bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i
      filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

      Art.53,
      3)Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania
      i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.


      Jezeli rodzice dziei,chca miec religie w przedszkolu dla swoich
      pociech - nie mozna im tego zabronic.

      Powyzsze,dotyczy przedszkoli publicznych
      - w przedszkolu prywatnym,decyduje jego wlasciel.
      • Gość: dorota Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: 83.238.201.* 16.05.08, 07:43
        moje dziecko chodzi na religie w przedszkolu, spowodowane jest to
        raczej tym "ze na religie chodzi basia,Kasia itp" i moje dziekco
        tez chce.
        Ale w sumie nie o to chodzi..
        jeden chłopiec z grupy nie chodzi na religie, pani wychodzi wtedy z
        nim do sztani i siedzi z nim tam te 15 czy 20 minut i to mi sie nie
        podoba.
        Dlaczego ten jeden chlopiec ma sie nudzic..
        uwazam ze religia dla 3latkow- TAK ale nie w przedszkolu
        • joannabarska Trzylatki? A niżej "wiekowo"? 16.05.08, 11:53
          Juz zygoty trzeba uczyc religie, puszczając odpowiednie audycje
          radiowe i trzymajac matki przy odbiorniku!
          • robertw18 P. Opornik błądzi. 16.05.08, 12:26
            Jego wnioskowanie przebiega tak:
            "Art.25, 2)Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują
            bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i
            filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
            Art.53, 3)Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania
            i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.

            Jezeli rodzice dziei,chca miec religie w przedszkolu dla swoich
            pociech - nie mozna im tego zabronic.
            Powyzsze,dotyczy przedszkoli publicznych - w przedszkolu prywatnym,decyduje jego wlasciel."

            A więc jakoś tak twierdzi, że prawo rodziców do przekazywania wiary oznacza, że przedszkola czy żłobki mają obowiązek spełniać życzenia nauki katolicyzmu od najmłodszego dziecka, bo że w "przedszkolu prywatnym" to, ho ho, bezwzględnie i zupełnie oczywiste, że może.

            Jednak wypowiedź z konstytucji wcale tego nie głosi, tylko twierdzi, że rodzice mają prawo sobie nauczać dziecko (właśnie np. w "przedszkolu prywatnym"). A bezstronna RP (art. 25) raczej nie powinna urządzać "prania mózgu" trzyletnim dzieciom...

            Pozdr.



            • Gość: tomekjot teraz bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:39
              no dobra

              A co wtedy jak jednostka K.K prowadzi na podstawie umowy z gminą przedszkole i
              dostaje za to pieniądze- to juz jest naruszenie rozdziału państwa od Kościoła,
              czy tez nie?
              Czy w tym przypadku ateista juz nie posle dziecka do takiego przedszkola.

              niedawno słyszałem, że katolickie szkoły we Francji ciesza sie coraz wiekszą
              popularnością, z tego względu że publiczne szkoły są na żenująca niskim
              poziomie, szerzy tam sie chulgaństwo itp
              • Gość: tomekjot Re: teraz bredzisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:42
                Tutaj link do artykułu o szkolnictwie katolickim we Francji


                www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20070901&id=sw11.txt
                • robertw18 Ktoś tu czegoś nie rozumie? 16.05.08, 16:42
                  Przecież była mowa o tym, że z podanych przepisów konstytucji nie wynika, że państwo ma wspierać religię w przedszkolach. Ma tylko nie przeszkadzać w ogóle (więc np. gdy ktoś sobie zechce nauczać dzieci religii, to nie nasyłać policji itd.).

                  Poziom, na jakim ktoś uczy dzieci, nie ma tu nic do rzeczy. Wszelakie uczelnie też mogłyby być katolickie, ale wtedy nie powinny być opłacane przez państwo. KK robi różne rzeczy "charytatywne" i "propagandowe" zarazem, czym zyskuje sobie wdzięczność ludzi, ale to nie powód, żeby państwo dokładało do tej działalności. Oczywiście, gdyby KK posyłał swoich ludzi dobrze przygotowanych do nauczania do szkół państwowych, to by się ich zatrudniało i opłacało tak jak innych. Chyba żeby robili coś innego niż to, za co im się płaci.
                  Pozdr.
                  • opornik4 Re: Ktoś tu czegoś nie rozumie? 16.05.08, 18:53
                    robertw18 napisał:
                    >
                    Wszelakie uczelnie
                    > też mogłyby być katolickie, ale wtedy nie powinny być opłacane
                    przez państwo.

                    Wszelkie dotacje panstwowe,pochodza z pieniedzy podatnika.
                    Stosujac Twoj tok rozumowania,katolicy maja pelne prawo nie zgadzac
                    sie na utrzymywanie laickich szkol.
                    • robertw18 Re: Ktoś tu czegoś nie rozumie? 16.05.08, 23:39
                      Więc już poprzedni list został zrozumiany? Teraz zajmujemy się tym, co w kolejny?
                      Otóż nie jest tak, że "laickie uczelnie" we wszelkim tego słowa znaczeniu mają być odrzucane przez katolików. Gdyby "laickie" znaczyło "uczące, że bóg nie istnieje" itd., to powinny być tak samo odrzucane jak uczące, że "Bóg istnieje" itd.
                      Jeśli jednak zajmują się tym, że "2+2=4" itd. a nie mówią nic o tym, czy Bóg/bóg istnieje czy nie - to w tym znaczeniu "uczelnie laickie" przecież nie szkodzą katolikom...
                      Pozdr.

                      • opornik4 Re: Ktoś tu czegoś nie rozumie? 17.05.08, 00:17
                        robertw18 napisał:

                        > Otóż nie jest tak, że "laickie uczelnie" we wszelkim tego słowa
                        znaczeniu mają
                        > być odrzucane przez katolików. Gdyby "laickie" znaczyło "uczące,
                        że bóg nie istnieje" itd., to powinny być tak samo odrzucane jak
                        uczące, że "Bóg istnieje" itd.
                        > Jeśli jednak zajmują się tym, że "2+2=4" itd. a nie mówią nic o
                        tym, czy Bóg/bóistnieje czy nie - to w tym znaczeniu "uczelnie
                        laickie" przecież nie szkodzą
                        > katolikom...

                        O:K.To dopoki beda istniec szkoly i uczelnie,gdzie sie uczy,ze Bog
                        nie istnieje,lub przekazuje wartosci sprzeczne z kultura
                        chrzescijanska - powinny istniec i byc dotowane rowniez lekcje
                        przekazujace zdrowe zasady moralne.
                        • robertw18 Tu już Rozmówca przedawkował. 19.05.08, 14:43
                          Państwo nie jest od tego, żeby narzucać ludziom "zdrową moralność".
                          Totalitaryzm zawsze chciał narzucać innym swoje zasady w szerokim zakresie, nawet wykraczając poza prawo.

                          Może się też okazać, że to nauczanie "zdrowych zasad moralnych" prowadzi do bezkarnych nadużyć ze strony owych "nauczycieli" i zakłamania ze strony tych, którzy obawiają się przyznać do poglądów innych niż narzucane mocą państwa.

                          Pozdr.
                  • Gość: tomrkjot ciekawa koncepcja IP: *.gprs.plus.pl 16.05.08, 19:57
                    nawet w krajach z większymi trdycjami laickimi, np. francja-
                    bezpłatna nauka jest na wszystkich szczeblach, nawet K.K państwao
                    płaci za prowadzenie szkół. Nie wiem co w tym dziwnego i
                    niezrozumiałego? Pokaż mi taki kraj w UE gdzie państwo nie dokłada
                    do nauki na poziomie podatawowym czy średnim.
                    I wbrew róznej masci lewakom nauka w szkołach katolicjich staje sie
                    coraz popularniejsza i
                    • robertw18 Re: ciekawa koncepcja 16.05.08, 23:47
                      Myślenie sposobem baranim tzn. "gdzie stado to i ja" wcale nie jest przekonujące.
                      Niechaj Rozmówca zamiast żądań "Pokaż mi kraj..." i rzucania wyzwiskami raczej przedstawi jakieś przesłanki za tym, że ma być inaczej niż mu to przedstawiono. Dlaczego państwo ma wspierać określoną wiarę a szkodzić innej?
                      Przedsięwzięcia charytatywne np. nauczanie dzieci niech pozostaną charytatywnymi, w przeciwnym razie jest to wyciąganie środków od wszystkich (w tym niewierzących) na propagandę jednego rodzaju wiary.
                      Głuptaka zazwyczaj można rozpoznać po tym, że nie umie uzasadniać swoich przekonań i chce zapędzać innych do stada, w którym sam porykuje... zapewniając o jego wielkości.
                      Pozdr.


                      • opornik4 Re: ciekawa koncepcja 17.05.08, 00:21
                        robertw18 napisał:
                        > Dlaczego państwo ma wspierać określoną wiarę a szkodzić innej?
                        > Przedsięwzięcia charytatywne np. nauczanie dzieci niech pozostaną
                        charytatywnymi, w przeciwnym razie jest to wyciąganie środków od
                        wszystkich (w tym niewierzących) na propagandę jednego rodzaju
                        wiary.

                        Panstwo wspierajac szkolnictwo z podatkow WSZYSTKICH obywateli,
                        ma obowiazek zapewnic ich dzieciom wychowanie takie,jakiego sobie
                        rodzice zycza.
                        To chyba jasne.
                        Mozemy tez pojsc dalej,zmniejszyc podatki i zrobic platnym cale
                        szkolnictwo.Wtedy kazdy posle swoje dziecko do szkoly,ktora bedzie
                        odpowiadala jego idealom.
                        • robertw18 Re: ciekawa koncepcja 19.05.08, 14:52
                          Duży błąd:
                          > Panstwo wspierajac szkolnictwo z podatkow WSZYSTKICH obywateli,
                          > ma obowiazek zapewnic ich dzieciom wychowanie takie,jakiego sobie
                          > rodzice zycza.
                          > To chyba jasne.

                          Państwo nie ma obowiązku zapewniać wychowywania dzieci na hitlerowców, maniakalnych sadystów czy masochistów, nawet jeśli sobie tego życzą rodzice. Może w jakimś związku wyznaniowym na osobnych zajęciach można by tego nauczać...

                          Dalszy wywód już rozsądniejszy: niech się każdy uczy jak chce, a państwo czy uczelnie niech przeprowadzają sprawdziany wiedzy. Tylko że konstytucja wyraża różne "pobożne życzenia" o tym, jak to przysługują ludziom różne uprawnienia. Może tzw "bon edukacyjny" rozwiązywałby sprawę bezpłatnego nauczania.

                          Pozdr.
                          Pozdr.
            • opornik4 Re: P. Opornik błądzi. 16.05.08, 18:45
              robertw18 napisał:
              A więc jakoś tak twierdzi, że prawo rodziców do przekazywania wiary
              oznacza, że
              > przedszkola czy żłobki mają obowiązek spełniać życzenia nauki
              katolicyzmu od n
              > ajmłodszego dziecka, bo że w "przedszkolu prywatnym" to, ho ho,
              bezwzględnie i
              > zupełnie oczywiste, że może.

              Poniewaz w demokracji,wiekszosc decyduje - tylko od rodzicow zalezy
              kiedy i gdzie maja sie ich dzieci religii uczyc - albo i nie uczyc.

              Tu,na Zachodzie widze zaskakujace rzeczy.
              Zarowno katolickie przedszkola,jak i szkoly sa wypelnione rowniez
              dziecmi ateistow i innowiercow.
              Jak to sie wiec dzieje,ze wmienionym rodzicom tak bardzo zalezy
              na posylaniu swoich dzieci do katolickich placowek?
        • opornik4 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 18:34
          dorota napisał(a):
          > Dlaczego ten jeden chlopiec ma sie nudzic..
          > uwazam ze religia dla 3latkow- TAK ale nie w przedszkolu

          To niech mu rodzice przedszkole zmienia.
          W demokracji,wiekszosc decyduje.
          Jest jeszcze jedno wyjscie (z tresci postu,wnosze,ze nie chcesz by
          corka uczestniczyla w zajeciach z religii) - przekonaj wiec swoje
          dziecko,zeby dolaczyla do chlopczyka,wtedy beda sie razem bawic.
          Moze,zachecone Twoim przykladem dolacza inne mamy
          i powstanie wtedy cala grupa dzieci laicko wychowywanych.



    • Gość: tomekjot Re: Powraca temat religii dla trzylatków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:48
      Jak już tak ateistiom nie podoba sie nauka religii to należałoby sie zastanowić
      nad jednym wolnym dniem w tygodniu aby dzieci mogły odbywać w spokoju katechezę
      w salkach katechetycznych. Tak jest od 1905 r. w postepowej Francji
      • robertw18 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 16.05.08, 16:44
        Ależ taki dzień jest. Jeśli nie niedziela, z założenia przeznaczona na działalność religijną (por. "szkółki niedzielne"), to sobota.

        O co właściwe chodzi p. Tomkowi... ?
        Pozdr.
    • brat_oblat Re: Powraca temat religii dla trzylatków 18.05.08, 02:43
      Dzieki religii dla trzylatków staniemy sie narodem wybranym i
      zjednoczymy Europe pod sztandarem katolickiego kalifatu. Tak nam
      dopomoz Bog i milosciwie nam panujacy niedobitek z Hitlerjugen.
      • robertw18 Re: Powraca temat religii dla trzylatków 19.05.08, 14:54
        Wygląda na to, że "totalitaryzm" cieszy się niezmiennym uznaniem. Skojarzenia z islamem też są słuszne...

        Pozdr.
        • Gość: katoland atakuje Re: Powraca temat religii dla trzylatków... IP: *.dhcp.embarqhsd.net 20.05.08, 02:36
          Podoba mi sie tez zwrot jaki spotkalem gdzies na internetowym forum, tj.
          "iranizacja panstwa polskiego"!
          • Gość: aron Re: Powraca temat religii dla trzylatków... IP: *.lublin.enterpol.pl 20.05.08, 08:46
            jest to termin całkowicie błędny, bo w Iranie nie wolno modlić się
            do obrazków.

            Poza tym jeżeli komuś nie podoba się Katolickie Państwo Narodu
            Polskiego to nikt tu na siłę nikogo nie trzyma. Jest na świecie tyle
            pięknych krajów laickich. Najbliższy już za Bugiem - to Białoruś.

            Prawdziwy ateista bardziej ceni sobie wolność sumienia niż paszport
            schengeński.
            • sothink Re: Powraca temat religii dla trzylatków... 20.05.08, 08:50
              www.kirainet.com/images/religiones.gif
              Słowacja i Ukraina są mniej religijne od Białorusi. Czyżbyś kochał reżim
              Łukaszenki, że tak ludziom polecasz?
              • sothink Re: Powraca temat religii dla trzylatków... 20.05.08, 08:53
                Wychodzi na to że Białoruś jest jednym z najbardziej religijnych krajów w
                Europie. Co cię skłania do tak religijnego kraju ateistów wysyłać?
                • Gość: aron Re: Powraca temat religii dla trzylatków... IP: *.lublin.enterpol.pl 20.05.08, 11:15
                  jaki znów religijny kraj? Przecież na Białorusi nie ma religii w
                  szkołach i krzyży w urzędach państwowych, czyż nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka