Dodaj do ulubionych

Nauczyciele: fizyka jest potrzebna

    • anti.war pani Hall to analfabetka musi byc 02.03.08, 16:38
      Nie pozwolmy jej zniszczyc polskiej szkoly, jej dzialania sa gorsze
      od akcji zaborców!!!!!!!!
      • czysty_jogurt Re: pani Hall to analfabetka musi byc 03.03.08, 01:12
        Czytam tytul "wypowiedzi" i tylko jedno przychodzi mi do glowy - parafraza tegoz
        "tytulu": - "anti.war to analfabeta/ka musi byc".
        Jakos nie douczyli jezyka polskiego? Fizyki pewnie tez nie.
    • Gość: kesz Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.crowley.pl 02.03.08, 16:39
      Pogłębianie katastrofy jaką jest redukcja liceum do 3 lat przez
      ograniczenie wykształcenia ogólnego do I klasy oznacza produkcję
      inteligentów kwaterkowych. Tracimy największą wartość polskiego
      szkolnictwa jaką było wszechstronne przygotowanie maturzystów do
      różnych kierunków studiów. Ale łatwiej rządzić ludźmi którym juz na
      początku zawęza się możliwości rozwoju poprzez niedopuszczenie ich
      do solidnego wykształcenia.
    • Gość: ad Politologia nie jest nauką IP: *.ghnet.pl 02.03.08, 16:53
      Politologia- modny lep (wypowiedź na WP)

      ado (ad) 2006-06-13 20:22
      " Teraz już wiem : każdy z was- oponentów moich, którzy jeszcze
      studiują lub już nie- to asinus asinorum, a w wydaniu żeńskim asina
      z nadzwyczaj wyciągniętymi uszami przez kolce na nich zawieszonymi.
      Osoby pod pseudonimami: "olka", "kaj", "vesta", "negativ", "ja"
      zaświadczają dobitne swoją "wiedzą" z ortografii ( ich "napewno"),
      interpunkcji oraz konstrukcji logicznej zdania, że słusznie
      dopracowali się tego asinusa w swoim ego. Politologia a nauka- to
      nieporozumienie. Nauka jest dla wybrańców- tylko z grona fizyków,
      matematyków, biologów , inżynierów i filozofów. Nauka zajmuje się
      metodologiami, metodami, sposobami i ich wykorzystaniem do tworzenia
      ( poszukiwania) faktów oraz związków między nimi i prezentowania
      otrzymanych rezultatów w postaci zdań. Wy, matołki, nie jesteście w
      stanie myśli poprawnie sformułować oraz zapisać, bo każdy z was jest
      politologiem, a tłumacząc to na język prosty - asinus".
      Jestem już emerytem. Studia techniczne ukończyłem w 1962
      roku.Uczestnik olimpiady matematycznej ogólnopolskiej w szkole
      średniej, wyróżniony nagrodą.Projektant z dziedziny budowy maszyn i
      automatyzacji procesów technologicznych. Autor wielu publikacji i
      patentów. Dr inż.

    • czelsikiller Nauczyciele: fizyka jest potrzebna 02.03.08, 17:03
      Bzdurą jest teza, że ograniczenie zajęć z fizyki będzie przyczynkiem do
      kreowania "półinteligentów"!
      Lepiej chyba ,aby świat fizyki zgłębiał uczeń, który jest w tym przedmiocie
      zainteresowany, a ten, którego zainteresowania biegną po innej ścieżce, niech
      opanuje podstawy i na tym koniec.
      W mojej klasie o profilu ogólnym miałem przez 3 lata po 2 godziny fizyki
      tygodniowo. Nad tablicą widniał napis "Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy" Z
      wiarą w ten napis zasiadłem w 1 klasie do ławki i bardzo szybko przekonałem się
      ,że żadna wyobraźnia, ale pamięć i teoria będą królowały w tej sali. Lekcje
      fizyki pamiętam jako ciągły koszmar, bezpośrednie przyczyny moich wrzodów.
      Zadania, wzory, reguły i teorie, nuda...
      Może gdyby realia wyglądały nieco inaczej, może gdyby więcej ćwiczeń
      praktycznych, doświadczeń, które pozwoliłyby "dopomóc" wyobraźni, byłoby
      inaczej,ale niestety.... Owe ćwiczenia praktyczne były właśnie dl;a tych, którzy
      fizykę łaknęli z łatwością, a pozostałym uczniom pozostawało gryzienie podręcznika!
      Dopiero w IV klasie liceum pozbyliśmy się fizyki.
      Teraz kończę studiować prawo. Nie uważam się za ani za pół, ani za
      ćwierćinteligenta. Egzamin z logiki zdałem na 5 i żadna w tym zasługa fizyki. I
      choć moje czasy licealne wspominam z rozrzewnieniem, to te chwile, w których
      zmagałem się z fizyką - całkowicie na sucho, na siłę, chciałbym wyrzucić z pamięci.
      • nanan1 Re: Nauczyciele: fizyka jest potrzebna 02.03.08, 17:18
        to paranoja! Ja konczylam niby najlepsze liceum w miescie, profil humanistyczny. Fizyka sie skonczyla po dwoch latach. Efekt jest taki, ze wychodze na idiotke przy najprostszych zagadnieniach! I co z tego, ze jestem filologiem?? Nadrabiam to czytajac Feynmana, teraz, majac prawie 30 lat.

        Liceum na OGOLNIEksztalcic, w wieku 16 lat czlowiek nie ma jeszcze pojecia, co bedzie w zyciu robil.
    • emajota Nauczyciele: fizyka jest potrzebna 02.03.08, 17:18
      Ja osobiście uważam, że nic by się nikomu od tego nie stało. Sam fakt, że liceum
      trwa 3 lata i uczeń z gimnazjum, w którym nic się nie robi (bo nie wiem do czego
      jest gimnazjum z własnego doświadczenia i moich znajomych, mogłoby równie dobrze
      go nie być, można by wyciąć 3 lata z mojego życiorysu), przychodzi do liceum i
      zwala mu się na głowę masa nauki, tak że nie wie za co się złapać i w efekcie
      uczy się wszystkiego po łepkach. Ma niecałe 2,5 roku, żeby się przygotować do
      matury, co jest bardzo ciężkie! Szczerze uważam, że gdyby odpadła mi fizyka,
      matematyka i chemia po pierwszym roku nikt by na tym nie ucierpiał! 2h dobrze
      zorganizowanych godzin z chemii i fizyki i 4h z matematyki wszystkich by
      uszczęśliwiły.
      Jak ktoś chce się uczyc matematyki, niech sobie wybierze taki profil. Zupełnie
      nie rozumiem czemu na lekcjach tych ścisłych przedmiotów są jakieś wprowadzenia
      do trudniejszych teorii, bo zazwyczaj kończy się to wkuciem tematu na pamięć, a
      jeśli ma to zainteresować? to nie wiem jaką ma to przyszłość, bo nie można sobie
      zmieniać profilu tak hop siup!
      To gimnazjum powinno ukierunkowywać, a nie taki biedny człowiek przychodzi do
      niezreformowanego liceum i ma 2 lata, żeby się nauczyć i wybrać sobie przyszłe
      studia a nawet zawód.
      I myślę, że brak fizyki w klasie humanistycznej nikogo by nie pogrążył. Ja z
      fizyki i chemii pamiętam już dziś, przed maturą, nie wiele i zbytnio mnie to nie
      martwi.
      A chętnie ten zmarnowany jak dla mnie czas poświęciłabym na naukę moich głównych
      przedmiotów. Jak nie w całości, to dużo czasu przydałoby mi się, żeby lepiej
      rozplanować pracę i relaks.
      Nie mówię, że przedmioty ścisłe trzeba zlikwidować w profilu humanistycznym, są
      ważne, ale nie kluczowe.
      • emajota Re: Nauczyciele: fizyka jest potrzebna 02.03.08, 17:45
        oczywiście miało być po łebkach nie łepkach
    • Gość: Monika Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 17:25
      Może wróćmy najlepiej do naturalnej sytuacji- niech sobie będą
      szkoły zawodowe, i niech rodzice nie wymagają od dzieci na siłę,
      żeby te były KIMŚ. Niech sobie dzieci będą stolarzami, fryzjerkami,
      rzeźnikami i murarzami, a te zdolniejsze, faktycznie niech sobie idą
      spokojnie do liceów, a potem na studia. W kraju będzie więcej rąk do
      pracy, w szkołach średnich i wyższych będzie się uczyło łatwiej i
      przyjemniej, inżynierowie będą inżynierami, magistrowie- magistrami,
      co prawda ten piekielny współczynnik mówiący o udziale ludzi z
      wyższym wykształceniem będzie niższy, ale nie wiem czy wysoki
      procent prawie-analfabetów z tytułem jest sprawą dobrą....
      • Gość: pepe le pew naturalna sytuacja nie mieści się w głowach lewakó IP: *.broker.com.pl 02.03.08, 17:38
        ...w

        Oni (czyli wszyscy rządzący tym krajem od ponad prawie 20 lat) uważają, że
        trzeba wrzucić wszystkich do jednego garnka i upodlić.
        Rzemieślnikom wmówić, że są zerem bo nie mają mgr. Humanistom wmówić, że są
        zerem bo nie znają pojęcia logarytmu, a ścisłowców zrównać z ziemią dlatego że
        nie czytają poezji
    • krzysztof_nawratek podzial na "humanistow" i "scislowcow" 02.03.08, 17:27
      ... to jest totalna glupota.
      owszem, w Irlandii szkoly sa profilowane, w zwiazku z tym niektorzy moi koledzy
      nie wiedza ze maja watrobe, bo nie mieli biologii w szkole...
      wspolczesna nauka jest INTERDYSCYPLINARNA! w zwiazku z tym jestem za tym by
      wprowadzic do szkol filozofie (nie powiem kosztem czego...) z ktorej i logika i
      retoryka i poetyka sie bierze i ktora pomoglaby integrowac myslenie wokol
      problemu a nie wokol dyscypliny naukowej.
      szkola powinna uczyc MYSLEC, przeskakiwac z dziedziny w dziedzine by rozwiazywac
      problem, a nie by wypelniac rubryczki.
      no chyba ze chcemy miec w Polsce wykwalifikowanych asystentow dla ekspertow z
      bardziej cywilizowanych krajow (np. Finlandii...)
      • nanan1 Re: podzial na "humanistow" i "scislowcow" 02.03.08, 17:35
        oczywiscie ze tak. Znam Anglika ze srednim wyksztalceniem, ktory nie ma pojecia kim byla Elzbieta I ani skad sie wzial anglikanizm. Jak mowilam o filmie z Blanchett myslal, ze chodzi o jakas francuska krolowa.

        Na calym swiecie sie od profilowania wycofuja, a my sie chcemy w to pakowac. Brawo.
      • Gość: * Monika Re: podzial na "humanistow" i "scislowcow" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:42
        Zgadzam się, że ten podział to głupota... Wg. mnie jest skutkiem
        tylko i wyłącznie zaniedbań nauczycieli w szkole podstawowej-
        zwłaszcza nauczycieli przedmiotów tzw. ścisłych :(
        Taka jeszcze myśl mi się nasunęła- tak się składa, że za jednych z
        największych zdaje się humanistów uważa się filozofów, a żeby mądrze
        tę sztukę uprawiać, trzeba mieć wiedzę i matematyczną, i logiczną i
        fizyczną... A z e-definicji 'humanisty' wynika, że wystarczy mu
        umiejętność pisania i czytania, w sensie znajomość liter... przykre
        to trochę... Nigdy nie pojmę jak można się nauczyć paru stron dat z
        historii, a nie zrozumieć związku pomiędzy akcją i reakcją...
    • Gość: miasto.mania Re: Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 17:45
      ciekawie będzie jak komuś się odwidzi w drugiej czy na początku trzeciej klasy i
      zechce iść na studia techniczne, albo chociaż na medycynę.
      • indiced.spaces.live.com Gimnazja sa od ogólnego, Licea niech profilują 02.03.08, 18:23
        jak sie odwidzi komuś w drugiej klasie to nic się nie stanie, bo pierwsza klasa
        jest ogólna i powinna dać ogólny ogląd na podstawy,
        profilowanie powinno się zaczynać od drugiej klasy, i w drugiej jak się rozmyśli
        i przeniesie, to obędzie się bez bólu, a jeśli zdecyduje się na odmianę w
        trzeciej klasie...to będzie mieć trochę więcej pracy...

        Moja koleżanka będąc przez trzy lata w klasie humanistycznej, w półgwizdka
        (przed deklaracjami maturalnymi) doszła do wniosku, że woli biologię i chemię, i
        bez przenoszenia się do klasy biol-chem nauczyła się do matury biol-chem, i
        zdała maturę i dostała się na biologię UMCS... więc nie ma problemu

        Profilowanie nauki w Liceum na dobre wyjdzie, obecnie role ogólnego kształcenia
        przejmuje Gimnazjum, to w Gimnazjum dowiadujemy się nie tylko o tarciu,
        poślizgu, kawitacji dźwiękowej, infra/ultra dźwiękach, funkcjach
        liniowych/kwadratowych, chemii, kwasów, wzorów, węglowodorów czy systematyki,
        ale tez o kulturze, o antyku, poezji, zagadnień historii polskiej i powszechnej,
        problemach etnicznych w Sudanie, tego jak wygląda łańcuch DNA, co to są kodony,
        patogeny, dlaczego telefonia komórkowa jest komórkowa i jakie fajne procesy
        dzieją sie w mikrofalówce itp...

        GIMNAZJUM ma dawać OGÓLNE WYKSZTAŁCENIE,
        dalej to już powinno być konkretne profilowanie, czy to pod względem ZAWODU czy
        STUDIÓW...

        Mi np. obecnie na studiach brakuje pewnych zagadnień z historii na które
        najzwyczajniej nie było czasu...





        To GIMNAZJUM jest od Ogólnego, Szkoły Średnie mają PROFILOWAĆ
        • Gość: greg0,75 Re: Gimnazja sa od ogólnego, Licea niech profiluj IP: *.net.autocom.pl 02.03.08, 20:51
          Jak długo licea nazywać się będą "ogólokształcące" powinny przekazywać szeroko rozumianą wiedzę ogólną, nie pomijając nauk przyrodniczych.
          Oczywiście nie mam nic przeciwko liceom sprofilowanym - ale wiem, że wiedza jaką zdobędą ich absolwenci będzie 'niekompletna' - choć oczywiście pogłębiona w jakimś specjalistycznym zakresie
    • Gość: Lehoo Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.globalconnect.pl 02.03.08, 17:54
      Skasowanie fizyki niczego nie zmieni i niczemu nie zaszkodzi. Zostanie religia,
      która tak jak fizyka pomaga udzielić odpowiedzi na pytania z gatunku
      podstawowych, z tym że odpowiedzi są dużo prostsze.
    • Gość: kk Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.chello.pl 02.03.08, 18:09
      mam serdecznie gdzieś, na jakiej zasadzie działa telefon. ważne, że działa. a
      niby po co mi wiedza, jak???
    • Gość: informator Idąc torem p. minister - j.polski OUT IP: *.adsl.inetia.pl 02.03.08, 18:09
      W końcu mówić każdy od dziecka umie (lepiej, gorzej ale zawsze). Pisanie zbędne
      (zakup analizatora mowy), a ortografia kompletnie niepotrzebna (Word sam
      sprawdzi pisanie). Literatura - na co komu myśli umarlaków, ich przeżycia i
      cierpienia, przecież to dawno i w większości nieprawda. A większości i tak język
      będzie służył tylko do prostego porozumiewania się w stylu:" Ziomal, wyskocz z
      ramki i sie odturlaj"

      Specjalizacja juz od gimnazjum - j.Polski tylko w podstawówce.
    • Gość: Emeryt...naucz.fiz Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.03.08, 18:09
      Przepracowałem ponad 36 lat w szkole ucząc fizyki. Było to w okresie
      kiedy w profilu podstawowym obowiązywało 3 godz.tygodniowo ,a w
      klasach o profilu mat.fiz.5godz.na fizykę i astronomię !!! Nikomu
      nie działa się krzywda ,młodzież chętnie się uczyła i spora ilość
      zdawała ten przedmiot na maturze . Byli to przyszli studenci
      politechnik ,medycyny ,architektury ,uniwersytetów itp Ci ludzie
      mieli "umeblowane głowy" .W terminie kończyli studia , podejmowali
      pracę. Nastał potem okropny czas....zamiast matem. ,fiz.,i chemii
      wprowadzono w szkołach 5 godz. WF ,i nauczanie religii ,kodeksy
      ucznia i takie tam dyrdymałki.Nauczyciel nie miał nic do gadania ,
      można mu było nawet założyć kosz ze śmieciami na głowę.Zbliża się
      "koniec świata" , nastał "czas Apokalipsy"!!! Szkoły produkują
      ćwierćinteligentów ,potencjalnych ......!!! Marny los zgotowali
      Polsce i Polakom. Czy Bóg im wybaczy ???
    • Gość: sokuu Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 18:11
      Wreszcie ktoś pomyślał. Na cholerę humaniście "bliska" znajomość fizyki. Oczywiście w pierwszej klasie powinien poznać podstawy (które teorytycznie zna z gimnazjum). Wydaje mi się, że fizyka powinna mieć jakiś bardziej praktyczny charakter, bo to co jest teraz, jest beznadziejne.

      Cieszę się, że wreszcie jest jakaś mądra Pani Minister :)
    • Gość: qweer Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: 195.136.164.* 02.03.08, 18:14
      BZDURY opowiadają fizycy. Właśnie dobrze, że profilowane licea będą miały możliwość kształcenia w tych dziedzinach, które się naprawde przydadzą. Młodzież w tamtym wieku już wie kim chce zostać. Lepiej, aby wyrośli z nich ludzie umiejący mówić, pisać, sensownie rozmawiać, niż mają być tacy jak dziś. Bardzo dobrze robi Pani minister. Nauczycielą fizyki chodzi wyłącznie o kase, a nie o dzieciaków. Kto bedzie chciał fizyke pójdzie do liceum, gdzie bedzie fizyka, a ten kto che być humanistą, to pójdzie sobie do liceum profilowanego. Nareszcie jakiś postęp! Wreszcie! A nie, zeby dawać WSZYSTKO na wszysktie tematy, bo to wcale nie poszerza wiedza na wszelkie tematy, tylko wiedza jest znikoma z wszytkich przedmiotow, po prez przeladowania materialu, wiec to powinno byc swietne rozwiazanie.
    • Gość: kabak właśnie podniesie się poziom na studiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 18:24
      Przecież na kierunki techniczne nie pójdą ci, co fizyki nie wybrali,
      tylko ci, co ją wybrali i będą mieć jej np. 3 godz/tydzień zamiast
      1. Natomiast na historię pójdą ci, którzy wybrali 9 godzin historii.
      Proste. Teraz UDAJEMY, że wszystkich uczymy wszystkiego - efekt jest
      taki, że uczeń wszystkiego liznął, a nic nie umie naprawdę.
      • piotrog Re: właśnie podniesie się poziom na studiach 02.03.08, 22:09
        OK, ale znając ogólne tendencje na studia humanistyczne pójdzie 90% absolwentów
        szkół średnich (bo to prostsze i durnych wzorów na pamięć wkuwać nie trzeba), a
        na ścisłe pozostałe 10%. Oczywiście z tych, którzy w ogóle pójdą na studia.
        Efektem będzie to, że zaroi nam się w Polsce od filozofów różnej maści, czy
        specjalistów od historii Bizancjum - ale to rozwoju krajowi nie zapewni. Rozwój
        zapewnić może tylko porządny przemysł, a bez inżynierów tego nie dokonamy.
        • Gość: bobrek jesli inzynier bedzie zarabial IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:50
          10 razy wiecej niz handlarz na bazarze lub pomocnik murarza, to politechniki
          beda pekaly w szwach. Teraz inzynier zarabia nieraz kilkukrotnie mniej od
          "fizycznego", ktory zawodu uczyl sie pare tygodni. To naprawde nie zacheca.
    • Gość: zz Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.gprs.plus.pl 02.03.08, 19:15
      Nauczyciele nie martwią się o młodych ludzi, tylko o własne interesy. W sumie
      godzin będzie mniej, bo mniej ludzi będzie zainteresowanych przedmiotami
      ścisłymi, więc rozszerzenie programu dla niektórych nie zrekompensuje obcięcia
      go dla reszty. Dla niektórych nauczycieli zabraknie etatów. Jednak to nie
      wszystko, jest jeszcze coś gorszego. Pożółkłe notatki sprzed 20-30 lat już nie
      wystarczą do prowadzenia zajęć rozszerzonych. Trzeba będzie popracować, no
      kurteczka, do czego to dochodzi!
    • Gość: kivrin Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.kat.3s.pl 02.03.08, 20:12
      To katastrofa!
      Niby jestśmy dumni z osiągnięć polskiej nauki, z tego,ze polscy studenci wyróżniają się na tle zachodnich, a nie robi się nic, żeby ten poziom dalej podwyższać, a przynajmniej utrzymywać.
      Człowiek wszechstronny lepiej rozumie otaczającą go rzeczywistość i potrafi odnaleźć się w trudnych sytuacjach życiowych. Nie siada z założonymi rękami, tylko bierze się do roboty, bazując na posiadanej wiedzy. Ograniczanie dostępu do tej wiedzy w wieku, kiedy młody człowiek nie uświadamia sobie jeszcze tych potrzeb, jest, moim zdaniem, gwałtem.
      Mam 22 lata, jestem na studiach humanistycznych, ale przeklinam nauczycieli fizyki i matematyki, którzy mi w liceum pobłażali. Kiedy jest się w liceum, praktycznie nikomu się "nie chce". Ale potem się tego załuje.
    • Gość: xqios Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.chello.pl 02.03.08, 20:26
      "Ograniczenie liczby lekcji z przedmiotów ścisłych bulwersuje nauczycieli szkół średnich: - Humaniści w ostatniej klasie nie mają na przykład zajęć z fizyki, chemii i biologii. Efekty widać. W ciągu dwóch lat nauki fizyki brakuje czasu na przeprowadzanie praktycznych eksperymentów."

      Jestem po mat-fiz i przez cale 4 lata nie widzialam eksperymentu w klasie! I wynikalo to nie tyle z braku czasu, co z braku srodkow/materialow/checi(?). Zamiast 3 godzin fizyki w tygodniu - jedna, ale za to taka, ktora zostanie w pamieci ucznia. Humanista moze i nie musi znac zasad dynamiki, ale jesli zostalyby one przedstawione w ciekawy sposob tez by na tym skorzystal...
      • Gość: Fizyk fizyka jest potrzebna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 20:49
        Do "czelskillera": Nie trafiles na dobrego nauczyciela fizyki i
        tyle. Jest pewne liceum w Lublinie, ktore samo siebie traktuje jak
        liceum genialne, I-ego sortu a fizyk od wielu lat trenuje tysiace
        zadan , testy a doswiadczen-ZERO. Ten to moze zniechecic. Dodatkowo:
        prawie nikomu NIE CHCE sie wyciagac przyrzadow z szaf, pokazac
        doswiadczenie, zaciekawic. Zyja zreszta w poczuciu krzywdy jaka im
        sie dzieje: zle zachowanie uczniow, niskie pensje. Choc to ostatnie
        to prawda.
        Do "emeryta-nauczyciela": malo nas , zapalencow. Co zrobic, glupie
        decyzje plynace z warszawki, szarpanie programow--kazdy minister
        chce "nowego".
    • Gość: uczeń Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: *.chello.pl 02.03.08, 20:53
      popieram panią minister
    • Gość: ZiomisławPaliblant Jak widać, w MEN kretynów nie brakuje. IP: *.e-wro.net.pl 02.03.08, 21:32
      Po jakiego grzyba komu dziś wiedzieć, jak działa np. radio?
      Czy od tego przybędzie więcej kasy? NIE.
      I ludzie to dobrze wiedzą i czują. Dlatego nie warto studiować technicznych kierunków.. zresztą w ogóle studia się nie opłacają.
      Budowlanka. to jest przyszłość !!!
    • Gość: human 22 a czego nauczy Cię fizyka? IP: 213.199.198.* 02.03.08, 21:41
      Mnie nikt nie był w stanie przez całe liceum wyjaśnić na matmie co
      to jest za liczba "pierwiastek z 2" lub liczba ujemna. Takie coś nie
      istnieje, albo wyciągasz pierwiastek albo nie. Jak to wstawić do
      równania? Albo jest zero i nie ma nic, albo jest coś mniejsze od 0.

      Mój humanistyczny umysł nie był w stanie pojąć takich danych. 2
      murowana i ledwo, za ładne oczy.

      A głosy typu "podstawa musi byc" zbywam śmiechem. Teoria, teoria,
      teoria. Tak wygląda fizyka w szkole. Zero doświadczeń, tylko
      wkuwanie na blaszke. Innymi słowy, niczego się nie nauczysz czytając
      o seksie. Musisz pobzykać...
      Jakby były fajne zajęcia w laboratorium to super, ale teoria nikogo
      niczego nie nauczy.
      • adas313 A czego nauczą mnie nauki humanistyczne? 03.03.08, 05:56
        Znajomość historii do życia mi nie jest w ogóle potrzebna. Orientowanie się w
        epokach literackich i dziełach w tychże epokach powstałych też. Nie muszę
        wiedzieć jakimi politycznymi podtekstami nasycił "Wesele" Stanisław Wyspiański a
        jakie idee lansował w "Dziadach" Mickiewicz. To, że "Dawid" jest hołdem dla
        piękna i harmonii ludzkiego ciała a strzelistość gotyku ma głęboki sens
        religijny w sumie też nie ma wpływu na moją codzienną egzystencję.

        Zaryzykuję stwierdzenie, że niejeden prawnik (bądź co bądź humanista) też mógłby
        się pod tym podpisać.

        Generalnie wiedza ze szkoły średniej (z każdego przedmiotu) ma dość nikłą
        przydatność.

        Tylko jak taka wizja zdehumanizowanego i odmóżdżonego człowieka wegetującego,
        który zna jedynie to co mu jest potrzebne w pracy do zarobienia pieniędzy ma się
        do "humanistycznego umysłu", który jak zakładam, widzi istotę ludzką jak twór
        ciut bardziej złożony niż małpa?
      • adas313 Re: a czego nauczy Cię fizyka? 03.03.08, 06:00
        > Mnie nikt nie był w stanie przez całe liceum wyjaśnić na matmie co
        > to jest za liczba "pierwiastek z 2" lub liczba ujemna.

        Wybacz złośliwość: czy potrafisz się posługiwać termometrem?

        A "pierwiastek z 2"? Służę uprzejmie:
        1,4142135623730950488016887242097 (źródło: kalkulator Windowsa).
    • Gość: student Nauczyciele: fizyka jest potrzebna IP: 80.51.91.* 02.03.08, 22:17
      Likwidować! W moim liceum fizyki uczyła dosłownie małpa, która potrafiła jedynie wykładać to, co miała napisane w podręczniku - typowy dydaktyk. Poza tym nie potrafiła zrozumieć, ze encyklopedyzm to przeżytek, dostawało się u niej zadowalajacą ocenę tylko gdy potrafiło się słowo w słowo zapisać daną definicję. Takiego nauczyciela wyrzuciłbym za drzwi, wstyd, zero kreatywności!
    • Gość: bobrek czlowiek uczy sie tego, z czego ma kase IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:47
      Moze nie kazdy, ale wiekszosc. Takie sa prawa tego swiata. Oczywiscie malo ktory
      gimnazjalista potrafi swiadomie kierowac swoja sciezka edukacyjna, robia to za
      niego rodzice. W liceum juz jednak sporo osob wie, co chcialoby robic w zyciu.
      Sprawa jest prosta jak drut: gdyby pilna nauka przedmiotow scislych owocowala
      bardzo dobrymi zarobkami w przyszlosci, to mlodziez by pilnie te przedmioty
      studiowala. Politechniki pekalyby w szwach. Rzeczywistosc naszych czasow jest
      niestety inna. Najwiekszy wspolczynnik korzysc/wysilek maja zawody zwiazane z
      handlem i uslugami wymagajacymi sredniego wyksztalcenia zawodowego. Jak ktos ma
      smykalke do handlu, to moze skonczyc nauke na gimnazjum. Znam pare osob z
      wyksztalceniem zawodowym, ktorzy zaraniaja w handlu naprawde sporo >20 000
      netto/mc. Widac rynek potrzebuje ich pracy i tak ja wycenia. Dobra fryzjerka czy
      glazurnik zarabia 3000-5000 netto/mc, tyle ile inzynier. Oczywiscie jest grupa
      ludzi, ktorzy czerpia przyjemnosc z nauki przedmiotow scislych, czuja powolanie
      do zawodow technicznych. Ale jednak wiekszosc kieruje sie prostym rachunkiem
      ekonomicznym. A ten jest jasny: jesli jestes przecietnie zdolny, to naucz sie
      jakiegos fachu (gastronomia, handel, budowlanka) i zaloz wlasna dzialalnosc. Juz
      w wieku ok. 20 lat bedziesz zarabial >3000 netto/mc i bedziesz na swoim. Twoi
      koledzy po politechnice za 5 lat dostana 2000 netto, jak beda dobrzy, to za
      kolejne 3 lata dorownaja ci w twojej pierwszej "pensji", ty w tym czasie
      bedziesz juz dawno "dorobiony" i jak zechcesz, to sobie pojdziesz na studia.W
      dzisiejszych czasach NIE MA SENSU wkladac wysilku w wyzsze wyksztalcenie scisle.
      To sie oplaca tylko tym, ktorzy sa silnie uzdolnieni w tym kierunku i skonczenie
      politechniki przychodzi im z dziecinna latwoscia - taka elita znajdzie dobra
      prace, ale cala rzesza przecietnycy inzynierow bedzie pracowala za grosze.

    • Gość: myszek nawet 20 godzin na tydzień nic nie da IP: *.smgr.pl 02.03.08, 22:49
      Bo u nas fizyka to kucie idiotycznych wzorów na pamięć. Zero własnego myślenia. Zamiast uczyć praw fizyki robić eksperymenty, wytłumaczać świat uczniowie muszą wkuwać regułki i wyprowadzenia wzorów.
      Studiuję piąty rok na politechnice na kierunku Automatyka i Robotyka. Fizykę dopiero polubiłem na 2gim i 3-cim roku studiów, kiedy wreszcie mieliśmy sensowne przedmioty np. mechanika czy pneumatyka. Przez pierwszy rok kazali nam kuć na pamięć po 100 stron wzorów, z których nic już nie pamiętam.
      To system nauczania jest zły, a nie brak godzin.
      • Gość: ciq Re: nawet 20 godzin na tydzień nic nie da IP: *.gorzow.mm.pl 02.03.08, 23:29
        O, na ten kierunek sie wybieram :P.

        Apropo tekstu: po co ma humanista wiedziec, jak dziala komorka i kuchenka mikrofalowa? Nic mu nie da ta wiedza, wiec moze sobie odpuscic. Pomysl dobry, bo tak naprawde osoby, ktore nie interesuja sie naukami scislymi (lub ich nie potrzebuja) nie beda sie ich uczyc na sile. Widze to zreszta po uczniach w moim technikum (fajny paradoks nie? Uczniowie w technikum nie umiejacy fizyki i matematyki :P). Jest jedno ale - juz w gimnazjum powinno sie uczniom pomagac w odkryciu ich zdolnosci i tego, czy sa mocni z humanistycznych przedmiotow, czy ze scislych. Nastepnie pomagac im (lub chocby poinformowac rodzicow o zdolnosciach dziecka) wybrac dobra szkole, w ktorej rozwina te umiejetnosci :D.
    • Gość: soeed Więcej religii IP: *.cust.tele2.pl 02.03.08, 23:32
      To dopiero będzie pokolenie godne apokalipsy.


      A co do tematu - przedmioty ścisłe są trudne dla większości, ponieważ są źle
      prowadzone. Przydałoby się więcej ciekawych doświadczeń robionych na lekcjach, a
      mniej katowania ucznia przy tablicy, za pomocą tysięcy posranych wzorów, które
      od razu się zapomina.

      A już całkiem będzie katastrofa jak zabiorą przedmioty przyrodnicze.
      W tym idiotycznym katolickim kraju wszystko jest możliwe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka