krytykantka07
31.03.08, 20:37
Dzięki ateistom odnaleźliśmy chrześcijańskiego Boga. Paradoksalnie
zaprzeczenie istnieniu Boga, potwierdziło, że Bóg istnieje. I to nie
ten Bóg, którego znaliśmy jak bóstwo krwieżercze rodem ze
starożytności, któremu złożono tyle ofiar na ołtarzach wojen i
krucjat. To Bóg, który kocha wszystkich ludzi. Zaskakuje mnie jak do
tej pory nikt sie nie zorientował, że heretycy byli większymi
chrześcijanami niż sami " chrześcijanie ". To oni widzieli, że
szatan rządzi światem, a nie Bóg i dlatego musieli oddać życie, żeby
szatan dalej mógł rządzić światem. Jak to jest, że nikt sie nie
zorientował, że Bóg chrześcijański to Bóg, który jest Bogiem
miłości, a nie wojny. Jest Bogiem, który wskazał na potrzebę
równouprawnienia kobiet. Czy ktoś pamięta co Jezus powiedział do
Marty, która była taką kobietą, jaką zgodnie z prawem Mojżesza
powinna być. Potępił ją i kazał jej brać przykład z siostry, która
chciała sie uczyć ;). Jezus pokazał drogę kobietom, bo dla niego nie
było różnic. Wszystkie różnice bowiem powodują nierówne prawa i
obowiązki oraz prześladowania. Poza tym Jezus wcale nie kazał nikomu
być sługą. Sługą nie jest ten, co kocha swojego pana ;). A panom
nakazał kochać swoje sługi...