Dodaj do ulubionych

Co zawdzięczamy ateistom

31.03.08, 20:37
Dzięki ateistom odnaleźliśmy chrześcijańskiego Boga. Paradoksalnie
zaprzeczenie istnieniu Boga, potwierdziło, że Bóg istnieje. I to nie
ten Bóg, którego znaliśmy jak bóstwo krwieżercze rodem ze
starożytności, któremu złożono tyle ofiar na ołtarzach wojen i
krucjat. To Bóg, który kocha wszystkich ludzi. Zaskakuje mnie jak do
tej pory nikt sie nie zorientował, że heretycy byli większymi
chrześcijanami niż sami " chrześcijanie ". To oni widzieli, że
szatan rządzi światem, a nie Bóg i dlatego musieli oddać życie, żeby
szatan dalej mógł rządzić światem. Jak to jest, że nikt sie nie
zorientował, że Bóg chrześcijański to Bóg, który jest Bogiem
miłości, a nie wojny. Jest Bogiem, który wskazał na potrzebę
równouprawnienia kobiet. Czy ktoś pamięta co Jezus powiedział do
Marty, która była taką kobietą, jaką zgodnie z prawem Mojżesza
powinna być. Potępił ją i kazał jej brać przykład z siostry, która
chciała sie uczyć ;). Jezus pokazał drogę kobietom, bo dla niego nie
było różnic. Wszystkie różnice bowiem powodują nierówne prawa i
obowiązki oraz prześladowania. Poza tym Jezus wcale nie kazał nikomu
być sługą. Sługą nie jest ten, co kocha swojego pana ;). A panom
nakazał kochać swoje sługi...
Obserwuj wątek
    • Gość: Paul Co ateisci zawdzieczaja wierzacym? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 20:47
      Pozwolisz ze sie z toba nie zgodze. Z religijnio-duchowego punktu
      widzenia ateistom ludzie wierzacy nie zawdzieczaja nic. To ateisci
      zawdzieczaja tym z wierzacych "na postrach" swoj ateizm. To tyle...
      na tenat ateizmu;-).
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: nelly Re: Co ateisci zawdzieczaja wierzacym? IP: 89.204.205.* 31.03.08, 21:09
        Ludzie wierzący prawdziwie drogi Paul nie wyprodukowaliby
        ateistów ;). Co do tego, że ateiści stali sie ateistami dlatego, że
        ludzie wierzący udawali miłość Boga i bliźniego - zgodzę się.
        • Gość: Paul Re: Co ateisci zawdzieczaja wierzacym? IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 21:15
          Gość portalu: nelly napisał(a):

          > Ludzie wierzący prawdziwie drogi Paul nie wyprodukowaliby
          > ateistów ;). Co do tego, że ateiści stali sie ateistami dlatego,
          że
          > ludzie wierzący udawali miłość Boga i bliźniego - zgodzę się.
          Dziekuje;-).
          Uszanowanie,
          Paul
          • Gość: nelly Re: Co ateisci zawdzieczaja wierzacym? IP: 89.204.205.* 31.03.08, 21:30
            No dobrze Paul, ale kto w takim razie produkował świętych? I skąd
            wiadomo, że to nie wstawiennictwo naszych przodków nam pomogło, a
            nie modlitwa do przyszłego świętego? Czy wiesz, że Polacy nie mają
            jednego patrona, tylko więcej? ;). No i do tego w tej plejadzie
            gwiazd jest biskup Stanisław ze Szczepanowa. Dość ciekawa postać.
            Zastanawiam sie dlaczego Bolesław Śmiały musiał go zabijać. No bo w
            tym czasach klątwa rzucona ( co zresztą stało sie po śmierci
            biskupa ) na króla kończyła jego rządy. Natomiast nie rozumiem
            dlaczego nie wystarczyło nieudzielenie królowi rozgrzeszenia ;). Coś
            mi sie widzi, że nie chodziło o zbawienie duszyczki króla, ale o
            władzę...
            Pozdrawiam
            PS, No to co w takim razie znaczy świetość?
            • Gość: Paul Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 21:36
              Co to swietosc? Produkcja swietych... Jak juz kiedys Tobie pisalem
              nie jestem specjalista od spraw wiary/dogmatow wiary/prawa
              koscielnego i daleko mi do tego, oj daleko;-). Nie jestem na tyle
              kompetentny, zeby rozmawiac, czy dyskutowac na ten temat (te tematy).
              Uszanowanie,
              Paul
              • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: 89.204.205.* 31.03.08, 21:45
                Tutaj nie trzeba kompetencji. Wystarczy zdrowy rozsądek, żeby
                zrozumieć. Specjaliści są specjalistami, bo jeszcze ludzie sie nie
                zorientowali, że to nic wielkiego. Widzisz: " niemożliwe jest tak
                długo niemożliwe aż znajdzie sie ktoś kto o tym nie wie. Wtedy
                niemożliwe jest możliwe". Właśnie za dużo wiedzy nie pozwala
                zrozumieć, bo wtedy przecedza sie komara, a łyka wielbłąda ;). A
                wracając do tematu: dlaczego jeden męczennik został świetym, a tylu
                męczenników - nie? ;). Czemu prawda miała służyć? Bo prawda jest
                tylko oręzem w walce i zawsze czemuś służy. Jak sądzisz?
                Pozdrawiam
                • Gość: Paul Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 31.03.08, 21:59
                  Prawda, a wlasciwie informacja od zawsze byla "orezem w walce" i
                  czesto czemus/komus sluzy - to oczywiste.Co do kompetencji. Masz
                  sporo racji jesli chodzi o tzw. "swierze spojrzenie" (thinking out
                  of the box), czesto zbyt wysokie "kompetencje" i waska wiedza temu
                  przeszkadzaja. Podam bliski mi przyklad - pan Stonner (inzynier -
                  spec od broni) i pan Kalasznikow (czolgista - mechanik). Pierwszy
                  wyprodukowal prawie przez pol wieku zacinajacy sie m16,
                  konstrukce "laboratoryjna", na wskros nowoczesna na swoje czasy, ale
                  koniec koncow beznazdziejna w swym technicznym koncepcie i nie do
                  naprawy. Drugi z nich na podstawie swego doswiadczenia stworzyl
                  konstrukcje taka jaka chcial jako zolnierz, nie jako laborant.
                  Sukces karabinow szturmowych rodziny ak mowi sam za siebie.
                  Kalasznikow nie dosc ze musial byc kompetentny, do tego poslugiwal
                  sie zdrowym rozsadkiem, a nie np. tablica Mendelejewa. Kompetencje
                  jak widac sa rozne gatunkowo, ale zawsze niezbedne.
                  Uszanowanie,
                  Paul
                  • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 22:25
                    Masz rację Paul. Kompetencje są niezbędne ale przy rzeczach
                    namacalnych, które mają jakieś zastosowanie i istnieje możliwość
                    sprawdzenia w praktyce jak działają. Natomiast dla speców od
                    manipulowania żadne kompetencje nie są potrzebne. Chociaż jakby sie
                    tak zastanowić...Jest potrzebna właśnie umiejętność manipulowania.
                    Kiedy ona zostaje wykryta? Jak ci manipulowani zaczynają myśleć i
                    dochodzą do wniosku, że ktoś nie zastanawiał sie nad łańcuchem
                    przyczynowo skutkowym i dlatego manipulowanie tak długo mu uchodziło
                    na sucho. Dlaczego nie musiał sie nad tym zastnawiać? Ano dlatego,
                    że pomógł mu brak wiedzy u manipulowanego. Tu było potrzebne świeże
                    spojrzenie bez zabobonów ;). Weźmy prosty przykład: polowanie na
                    czarownice ;). Z czarownicami palono też koty, czyli jeśli koty
                    polowały na inne zwierzęta, równowaga sił w przyrodzie została
                    zakłócona. Czyli rozprzestrzeniały się choroby. Wtedy uznano to za
                    kare Bożą i tym bardziej zaczynano polować na czarownice, żeby
                    przebłagać Boga. Im więcej polowano tym więcej trzeba było polować.
                    Widzisz zabobonnym ludziom można było wszystko wcisnąć. Czyli KK sam
                    produkował ofiary, przez swoje decyzje. Pytanie: czy KK wiedział,
                    dlaczego kotów nie powinno sie palić z czarownicami? I pytanie
                    drugie: czy jakby wiedział to przestałby palić koty? ;). A jak wtedy
                    mógłby manipulować ludźmi?
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Paul Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 01.04.08, 23:29
                      Raz jeszcze sie z toba nie zgodze;-). Z przyczyn technicznych -
                      logika twoich postow. Nie, nie powiem "gdzie", znajdz sama;-))).
                      Jesli ty sobie chcesz od czsu do czsu pomanipulowac niekompetentnie
                      przy czymkolwiek... to twoja sprawa, na zdrowie;-).
                      Uszanowanie,
                      Paul
                      • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.cust.o2.ie 02.04.08, 00:07
                        Nie bierzesz pod uwagę, że jeśli z jednej strony jest manipulacja, a
                        z drugiej strach, to manipulacji wielkich nie trzeba, bo nikt ich
                        nie będzie zamierzał odkrywać. A w tym układzie strach i zabobony
                        pozwalały na niekompetencję. Wyjątek : kapłani w starożytnym
                        Egipcie. Oni mieli wiedzę. Kościół w Polsce takiej wiedzy mieć nie
                        musiał, bo wszystko wytłumaczył wolą Boga. I tak tłumaczy do dziś ;)
                        Pozdrawiam
                        • Gość: Paul Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.08, 01:45
                          Nie jestem pewien co do tego "ukladu" manipulacja-strach, jesli
                          chodzi o kosciol oczywiscie. Moja wiara w Boga szczesliwie strzeze
                          mnie przed strachami instytucji "KK";-). Tak samo jak strzeze mnie
                          przed wieloma innymi "strachami". Ergo - strach dziala jedynie albo
                          wsrod ludzi plytko wierzacych (np. w siebie, nawet nie w Boga), albo
                          posrod ludzi trwale poddawanym silnym i negatywnym przezyciom
                          psychicznym czy fizycznym. Strach bywa rowniez uzyteczny, jesli
                          uzyty wlasciwie, ale to temat daleki od tematow boskich;-). Zeby
                          wyprzedzic Twa mysl - Inkwizycja. Zdajesz sobie sprawe z tego, ze w
                          czasie dzialania tzw. Swietej Inkwizycji wiecej ludzi zostalo
                          zabitych brutalnie przez rozjuszony tlum/poganski zabobon niz przez
                          urzad inkwizytorow? Powody dzialania owego tlumu zadko mialy cos
                          wpolnego z wiara, czy nawet poleceniami samej Swietej Inkwizycji.
                          Efekt byl nastepujacy - potencjalni przestepcy prosili o mozliwosc
                          osadzenia przez sady inkwizycyjne, majac wieksza szanse na przezycie
                          i uczciwy wyrok niz w sadach swieckich.
                          Uszanowanie,
                          Paul
                          • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: 89.204.197.* 02.04.08, 09:46
                            Skoro mowa o tym, że to rozjuszony tłum za czasów świętej inkwizycji
                            wymierzał sam sprawiedliwość, no to odpowiedz mi na pytanie: od
                            kiedy to tłum działa wspólnie nie podburzony przez kogoś? Ja jeszcze
                            z czymś takim sie nie spotkałam. A jak można było najłatwiej
                            podburzyć tłum? Bazując na jego strachu i na nierówności pod
                            jakimkolwiek względem. Jeśli natomiast chodzi o pogański tłum to
                            ludzie bronili tylko tego, co do tej pory należało do nich. Czyż nie
                            mieli prawa bronić swojej własności i swojej wiary? Piszesz o tym,
                            że potencjalni przestępcy prosili o możliwość osądzenia przez
                            inkwizycję, mając wiekszą szansę na przeżycie niż w sądach
                            świeckich. Ale to tylko dowód na to, że działał zabobon i to właśnie
                            pod jego wpływem były sądy świeckie. No a skąd brał sie zabobon?
                            Reasumując: sądy świeckie to były sądy kościelne, a bardziej
                            humanitarne sądy kościelne to były sądy świętej inkwizycji. To tylko
                            potwierdza tezę, że KK manipulując ludźmi działał na dwa fronty:
                            podburzał zabobonny tłum, który sam wymierzał sprawiedliwość, albo
                            sprawiedliwość sam wymierzał...
                            Pozdrawiam
                            PS. A kto wg Ciebie donosił na tych potencjalnych przestępców i
                            dlaczego?
                            • Gość: Paul Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.08, 22:18
                              Tlum ma ta wlasciwosc ze podburzyc sie moze sam z siebie. Na
                              zasadzie ujadajacych wscieklych psow. Summa summarum ludzie przez
                              wieki katowali i zabijali blizniech z niewiedzy i strachu oraz
                              dlatego ze ... zwyczajnie mogli. Tak jak koty domowe - jedyne ssaki
                              ktore zabijaja dla przyjemnosci. A dlaczego ludzie donosili i
                              donosza? Proste - dla wlasnej marnej kozysci, z nienawisci, z
                              glupoty, z marnosci swego istnienia. Fakt pozostaje faktem - Swieta
                              inkwizycja przez wieki obrosla legendami na swoj temat, gdy tym
                              czasem dla tzw. zwyklych ludzi w tamtych czasach byla czesto
                              ostatnia deska ratunku, alternatywa do przepelnionych prawdziwa
                              paranoja i zabobonem przed chszescijanskim sadow swieckich.
                              Uszanowanie,
                              Paul
                              • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: 89.204.193.* 02.04.08, 22:49
                                Ależ Paul tłum sam z siebie sie nie podburza. Zawsze jest jakiś
                                przywódca. Chyba mi nie powiesz, że w tym samym czasie ludzie myślą
                                tak samo. Może i myślą ale nie w tym samym czasie ;). Masz rację, że
                                ciemny i zacofany lud składał ofiary na ołtarzu wiary, ale w religii
                                chrześcijańskiej nie miał prawa zginąć żaden człowiek. Tym ona sie
                                różniła od innych religii. Jeśli nie trafiała do serca, to człowiek
                                zostawał poganinem i nikt nie miał prawa: " polować na czarownice ".
                                Bóg nie chciał ofiar, bo tak samo kochał wszystkich ludzi. Nawet
                                jeśli wg innych - byli to poganie. Nie miało prawa być żadnych sądów
                                ani kościelnych ani świeckich dla heretyków. I nikt nie miał prawa
                                uznawać sie za kogoś, kto rozumie wolę Boga, jeśli prześladował
                                swoich ( nawet nie w wierze ) braci.
                                Pozdrawiam
              • 2-bad Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) 02.04.08, 09:54
                Po co ksiądz ?
                Ursus (być może bez doktoratu) niezbędny od zaraz

                • 2-bad Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) 02.04.08, 09:57
                  i jeszcze jedno

                  Do tej pory nie mogę pojąć, jak osoba, która cały swój majątek
                  zyskała "przez łóżko" może wypowiadać się o świętości, wierze,
                  katolikach itp. nazywając siebie chrześcijanką.

                  Może ktoś z Forumowiczów pomoże mi to zrozumieć ?

                  • Gość: Paul Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 02.04.08, 22:00
                    2-bad napisała:

                    > i jeszcze jedno
                    >
                    > Do tej pory nie mogę pojąć, jak osoba, która cały swój majątek
                    > zyskała "przez łóżko" może wypowiadać się o świętości, wierze,
                    > katolikach itp. nazywając siebie chrześcijanką.
                    >
                    > Może ktoś z Forumowiczów pomoże mi to zrozumieć ?
                    Mysle ze przekroczyles granice dobrego tonu. Stary, odejdz z mojego
                    forum i sie tu juz nie pojawiaj.
                    Uszanowanie,
                    Paul
                  • Gość: nelly Re: Ksiadz z doktoratem potrzebny od zaraz!;-) IP: 89.204.193.* 02.04.08, 22:06
                    Ja pomogę Ci zrozumieć ;). Tak właśnie postępuje KK, bo o nim
                    piszesz prawda? ;). Czyli też po tych wszystkich aferach nie
                    powinien wypowiadać sie o świętości, wierze i katolikach i nazywać
                    siebie i innych katonazistów - chrześcijanami.
    • Gość: mixer Re: Postęp cywilizacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 22:46
      W przeciwnym wypadku brak mi już wyobraźni, dokąd mogły by zaprowadzić gusła
      tego typu głoszone przez Kościół
      www.tvn24.pl/0,1544434,wiadomosc.html
      • Gość: nelly Re: Postęp cywilizacyjny IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 23:14
        Podoba mi się szczególnie zdanie, że Benedykt jest natchniony przez
        Ducha Świętego. Nie bardzo widze różnicę pomiędzy takim a nie innnym
        ingerowaniem w naturę. Skoro mamy pogodzić sie z tym, co zsyła Bóg,
        to właśnie żadnego postępu cywilizacyjnego być nie powinno. Czyli
        wszyscy lekarze i pielęgniarki do Irlandii. Kto to widział sie
        leczyć i do tego robić jakieś operacje i przeszczepy? Toż to
        niekatolik. Katolik ma pogodzić sie z wolą Boską i ewentualnie
        modlić sie do jakiegoś prawie świetego, żeby cuda, które ów prawie
        święty zdziała, wyniosły go na ołtarze dla zaspokojenia próżności
        KK. No jest jeszcze inna metoda: każdy niech sie dzieli tym co ma:
        rodziny wielodzietne - dziećmi, a rodziny bogate - pieniędzmi. No i
        mamy komunizm z prawdziwego zdarzenia ;). Nie można powiedzieć
        wtedy, że ktoś sprzedał dziecko. On się tylko podzielił z innym,
        który też chciał sie z nim dzielić. Czyli spece od adopcji na
        bezrobocie. Jest tylko jeden problem i dotyczy zaufania. Ale w
        przypadku chrześcijan to nie problem, bo do nich zaufanie mieć
        można. W końcu wszystkie grzechy główne ( jako, że chrześcijanie nie
        mogą grzeszyć ) są im obce ;). Wszak nigdy nie wiadomo, kiedy
        chrześcijanin opuści ten padół, a bez łaski uświęcającej idzie do
        piekła.
        Pozdrawiam
        • edico Re: Postęp cywilizacyjny 01.04.08, 23:36
          Glemp też na początku lat 90-tych krzyczał, że bóg nie pozwala na żadną
          ingerencję w naturę, aż sam trafił do szpitala. Jak to szybko głoszona teoria
          może pójść w niwecz tylko własne doświadczenie :)

          Lekarze za jednym zamachem wyleczyli go i z jednego i z drugiego.
          • Gość: nelly Re: Postęp cywilizacyjny IP: *.cust.o2.ie 01.04.08, 23:51
            Oj zaczynam się martwić Edico. Jak tak dalej pójdzie, to żadnych
            zawodów nie będzie. Skoro wszystko pochodzi od Boga to trzeba sie
            pogodzić z tym, co zsyła Bóg. Tylko czemu ludzie tak długo nie
            chcieli tego zrozumieć? No i do tego jakichś rewolucji im się
            zachciało. Czyli teraz nie wiem jak to rozwiązać. Załóżmy, że ktoś
            jest chory, do lekarza nie idzie, no to zwolnienia od lekarza nie
            dostaje. Z pracy zostaje zwolniony no i zostaje bez środków do
            życia. Czyli z głodu umiera. A przy tym jego rodzina. Zaiste ciekawa
            ingerencja Boga. Jeszcze trochę i udowodnimy, że celem Boga jest
            zrobienie z ludzi - żebraków, albo szybkie przyjście królestwa
            Bożego, bo ludzie na potęgę będą umierać. Czyli przy tym wszystkim
            kler oberwie, bo ludzie nie będa mieli pieniędzy, żeby z klerem sie
            dzielić. Chyba, że ostatnie przed śmiercią pieniądze wydadzą na msze
            w intencji zdrowia ;). No ale ten dopływ gotówki i tak szybko się
            skończy. Ale mam nadzieję, że kler też nie będzie sie leczył ;).
            Pozdrawiam
            • edico Re: Charyzma na wcisk od samej góry 02.04.08, 01:11
              Świat widzę w bardziej różowych kolorach mimo, oportunizmu i wstecznictwa
              funkcjonariuszy Kościoła.

              A w jakich okowach ten Kościół funkcjonuje, niech świadczy taki oto przykład.
              Gdy Hans Küng (jeden z najwybitniejszych współczesnych teologów, brał udział
              jako ekspert w II soborze watykańskim) w 1979 r. zakwestionował dogmat o
              nieomylności papieża, został pozbawiony przez Watykan prawa do nauczania w
              imieniu Kościoła katolickiego. Historycznie rzecz biorąc, Watykan ciągle jest
              wrogiem praw człowieka i wolności jego myśli poza wszczepianym wirtualizmem -
              nie wyłączając zresztą ultrakonserwatywnych episkopatów - i do dnia dzisiejszego
              nie widzę nic, co by miało zapowiadać jakieś zmiany w tym zakresie. Z takim
              właśnie dorobkiem wszedł Kościół w XXI wiek.

              Czy bazując na doktrynach i dogmatach kościelnych bez ateistycznego podejścia do
              obiektywnej rzeczywistości istniała by możliwość jakiegokolwiek postępu?

              Pozdrawiam
              • Gość: nelly Re: Charyzma na wcisk od samej góry IP: 89.204.197.* 02.04.08, 09:23
                No i widzisz Edico, co potwierdziliśmy? Założenie było takie:
                ateistom zawdzięczamy odnalezienie Boga. Czyli mówiąc inaczj to
                ateiści są wybrani przez Boga, skoro Bóg pozwolił ludziom na postęp
                zmierzający w kierunku podziału dóbr na zasadzie dobry pan i wierny
                sługa ;). Co zrobiłby dobry pan, który kochałby swojego sługę Bożą
                miłością? Zapewniłby mu godne życie. Co zrobiłby sługa kochający
                swojego pana? Nie wystąpiłby przeciwko niemu, bo jaki miałby powód,
                skoro jego pan byłby dla niego dobry? Skoro KK stał na straży
                układu, żeby był feudalizm to znaczy, że jego władza nie pochodziła
                od Boga. To Bóg, widząc, że elita jest zdegenerowana i nic z niej
                nie wyjdzie, bo szatan opanował ja całą, nakazał ludziom rewolucje i
                wojny. To właśnie bunt przeciwko KK uświadomił ludziom, że są bliżej
                Boga niż przypuszczali. W końcu rewolucje zakłóciły popierany przez
                kler, a zupełnie niezgodny z wolą Boga porządek rzeczy. Gdyby elita
                rozumiała co pisze w Ewangeliach to nie musiałoby dochodzić do
                rewolucji. Skoro nie rozumiała to szatan był potężniejszy od Boga,
                bo jak sam napisałeś : " uwił sobie gniazdko w KK ". A wiadomo, że
                najciemniej jest pod latarnią ;). Bóg nie sprzeciwiał sie edukacji
                ludzi, z prostego powodu: edukacja pomogłaby im zrozumieć, co jest
                napisane w Nowym Testamencie. Natomiast szatanowi było to na rękę,
                że ludzie nie umieli myśleć...W ten sposób mógł rządzić światem i
                nie dopuścić do braterskiej miłości nie tylko pomiędzy ludźmi, ale
                również między narodami. Co mógłby zrobić sztan, gdyby wielcy tego
                świata dzielili sie z ubogimi i każdy miałby po równo? Nic. Bo czy
                ludzie pokazują na zewnątrz wiare czy nie, to ich uczynki świadczą o
                tym, czy służą Bogu czy szatanowi ;). Ludzie nie muszą chodzić do
                kościoła, zeby być dobrzy. Co gorsza, chodząc do kościoła dzieki
                Sakrametnowi Pokuty wcale dobrzy być nie muszą.
                Pozdrawiam
                PS. Co znaczyły słowa: wszyscy jesteśmy czymś jednym w Jezusie?
                Teraz KK zmienił taktykę i zaczyna być " po stronie " zwykłych
                ludzi. No to kiedy ich przeprosi za uczynki Kościoła? Nie wolno mu
                stosować dalej żadnych podziałów, ale teraz na czym bazuje? Na tym
                samym co do tej pory. Kłóci ludzi przy demokracji znowu mając
                receptę na czyjeś życie. Zmieniły sie metody, ale sposób myślenia
                pozostał ;). To śmieszne a zarazem tragiczne, że KK trzeba uczyć
                tolerancji, skoro przepełniony Bożą miłością sam powinien ją głosić.
                Do tego uczy go zepsuty Zachód. No cóż Zachód mógłby być bardziej
                święty niż KK, gdyby nie szukał terrorystów. Czyli tak do końca
                tolerancyjny to on nie jest. Gdyby kochał terrorystów miłością
                bliźniego - to terrorystów by nie było. No i przemysł zbrojeniowy
                nie miałby racji bytu...
                • edico Re: Charyzma na wcisk od samej góry 02.04.08, 09:54
                  Witam!

                  Zgadzam się z całym tokiem przedstawionych tu myśli i spostrzeżeń z jednym
                  wyjątkiem. Piszesz "Teraz KK zmienił taktykę i zaczyna być "po stronie" zwykłych
                  ludzi". Jedyny skutek zmiany tej taktyki widzę w uruchomieniu Kościelnego
                  Funduszu Alimentacyjnego, aby zamknąć usta za przeproszeniem tym "niegodziwym
                  babom" przed upublicznianiem faktów w walki matek o dobro dzieci powołanych do
                  życia przy udziale funkcjonariuszy kościelnych, by tradycyjnie nadal zamiatać
                  pod dywan trwającą od samego początku farsę świętego celibatu.

                  Do pozostałych podkreśleń praktycznie chyba już nie wiele można dodać poza ew.
                  uzupełnieniem, że Kościół potrafi czerpać zyski - jak głosi fama - nawet z
                  przemysłu zbrojeniowego. Czyli innymi słowy zajął się właśnie tym procederem w
                  szerokim tego słowa znaczeniu, który - jak wspomina Biblia - Chrystus chciał z
                  Kościoła wyprowadzić. Tak więc skoro Kościół ma swoje interesy także w przemyśle
                  zbrojeniowym, to ten przemysł musi mieć rację bytu wynikającą z samych interesów
                  Kościoła ;o)).

                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka