Dodaj do ulubionych

Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy

    • Gość: repre$ Gwałciciele! Pilnujcie drogówki! IP: *.19.165.34.osk.enformatic.pl 16.04.08, 09:31
      Jak ktoś jest szybki w gwałceniu, powinien "pilnować" radiowozów drogówki. Zanim
      sprawdzą kobietę-kierowcę można sobie nieźle ulżyć, bo przecież dmuchanko życiu
      nie zagraża.
      Mam nadzieję, że policja w Lublinie jest przynajmniej silna. Pani Rzecznik
      pewnie też dostała się do policji ze względu na krzepę.
      Życzę lubelskiej policji szybkiego powrotu do pełni zdrowia.
      • Gość: :-) Z dmuchankiem byla scena u Almodowary w "Kika" IP: *.netcologne.de 16.04.08, 11:14
        Z dmuchankiem byla scena u Almodowary w "Kika"
        Fajny film. A scena... Coz... Kobieta jest posuwana a policjanci z
        nia dyskutuja...
    • Gość: konchi Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic IP: *.kredytbank.com.pl 16.04.08, 09:33
      Brzmi to jak idiotyzm... ale w sumie jest chyba jakieś uzasadnienie
      dla takiej procedury. Bo jeśli sprawdzali by np. poszukiwanego
      mordercę, podczas gdy np. jego kompan robi zakupy w sklepie to jego
      kumpel oczywiście wypada na ulicę podbiega do policjantów i krzyczy
      że go napadnięto nie? Policjanci idą szukać złoczyńców. A morderca
      sobie odchodzi... Tym niemniej cała sytuacja wygląda na kuriozalną:/
      • gabriel Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic 16.04.08, 09:43
        Policjanci postępowali zgodnie z procedurami, których sami nie ustalają, a mają
        ich przestrzegać, inaczej ich samych czeka postępowanie dyscyplinarne.
        Od Procedur obecnie są platfusy z Wiejskiej i Grzesiu a pod nim Adaś w
        Ministerstwie, wszelkie żale kierować głąby w ich stronę. A nie do posterunkowego.
        • Gość: Mix975 Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:31
          Myślę ze to najrozsądniejsza wypowiedż w tym wątku. Zmieniać
          procedury, a nie czepiać się ludzi, którzy wykonują swoje obowiązki.
      • Gość: Ogr Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic IP: *.wat.edu.pl 16.04.08, 09:47
        Wg mnie zależy wszystko od czasu, jaki upłynął od kradzieży. Jeśli były to
        sekundy/no tak do minuty, to moim zdaniem policjanci powinni zostawic kobiete.
        Jeśli było już 'po ptokach', to faktycznie przerywanie interwencji zeby
        wysluchac prehistorycznych bajek nie mialo sensu. Przerywanie interwencji
        mialoby sens, gdyby istniała możliwośc zlapania sprawcy na goracym uczynku lub w
        poscigu bezposrednio po zdarzeniu. Zachowanie policjantow wydaje mi sie sluszne
        w tym przypadku, natomiast zalosne sa tlumaczenia w stylu 'bo takie sa
        procedury'. To nie procedury podejmuja interwencje tylko policjanci i na
        szczescie mieli akurat leb na karku.
        • tajnos.agentos Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic 16.04.08, 09:56
          Procedury były takie już przed wojną i nie ma w tym nic dziwnego. W
          ten sposób można przerwać lub odmówić podjęcia każdej interwencji.
          Obowiązkiem policjantów było przyjąć zgłoszenie i w braku możliwości
          podjęcia natychmiastowych daiałań przekazać sprawę przełożonym.
    • Gość: plus Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.nat.student.pw.edu.pl 16.04.08, 09:40
      takie rzeczy to tylko w Polsce ;)
    • apache5 Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy 16.04.08, 09:40
      To nie prawda co mówi rzecznik Policji. Na taki numer reporter dał sie nabrać,
      to ewidentna sprawa za zaniechanie obowiązków służbowych w związku z utrata
      mienia. Pani mogli wydać polecenie czekania w tym miejscu do czasu wykonania
      niezbędnych czynności w drugiej sprawie, albo polecić jej zgłosić się do
      jednostki Policji.
    • Gość: emeryt21 Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.telsten.com 16.04.08, 09:45
      Wniosek jest jeden.Wywalic z roboty takiego komendanta i jego
      policjantow.Procedury sa po to zeby ulatwic prace policjantom a nie
      zastapic im obowiazki.....
    • Gość: lubelak Lubelskie realia IP: 212.160.172.* 16.04.08, 09:56
      Wiadomo nie od wczoraj, że tamte okolice, w szczególności koło
      kantorów na Tysiąclecia, to rewier złodziejaszków okradających
      cudzoziemców wychodzących z kantorów. Policja ich zna, wie kto
      kradnie, ale maja to w d.pie poprostu. Nie chce im się leniom d.py
      ruszyć, a cząsciowo spowodowane jest to tym, że złodzieje są
      nieletni i i tak musieli by ich zaraz wypuścić. Lenie za co Wam
      płacą!! na przystanku koło zamku bez przerwy kradną, wyrywają
      torebki!! Policja udaje, że tego nie widzi. Takie są realia
      lubelskiej policji.
      • Gość: Bielańczyk Re: Lubelskie realia IP: *.acn.waw.pl 16.04.08, 10:10
        Ludzie toż to istna prowokacja .Obejżałem ten pseudo filmik .
        Przemondrzały dzienikarzyna wywołujacy presje na policjantów aby
        pouczyli kobiete nazwaną przez pismaka "kobietą nie z Lublina".
        Ręce opadają .Już dzienikarze nie mają oczym pisać .Zamiast się
        cieszyć że jeszcze jest grupa ludzi którzy nie uciekli z naszego
        kraju zagranice i chce im się pracować to jeszcze taki czepia się i
        szuka sensacji tam gdzie jej nie ma .Żenada.
    • Gość: T To obrazuje jak zbędne są pały IP: 87.105.164.* 16.04.08, 10:14
      Tylko szkodzićpotrafią a pomóc to jużnie.
      Pewnie jakby ktośnieprawidłowo zaparkował pod bankiem to nawet jakby
      bank okradali to i tak by nie oderwali się od wypisywania mandatu.
    • Gość: henio Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: 78.156.164.* 16.04.08, 10:17
      To jest dowód na to, że policja ma nas szaraczków w d.....
    • Gość: robin Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: 83.238.136.* 16.04.08, 10:22
      to jest właśnie polski problem, aby kobiecie która wjechała pod prąd "pogrozić
      palcem" (bo tej rangi co grożenie palcem były te czynności) polski Policjant
      musi sprawdzić w kilku bazach danych jej dane, wiek, karalność, orientację, stan
      cywilny i majątkowy, numer dowodu i pesel (który ma przed nosem) i wiele innych
      pierdół które sprawdza się rozpoznaniu najgroźniejszych bandytów.
      • Gość: Pyz Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic IP: 213.135.35.* 16.04.08, 10:39
        > cywilny i majątkowy, numer dowodu i pesel (który ma przed nosem) i wiele innych
        > pierdół które sprawdza się rozpoznaniu najgroźniejszych bandytów.
        WŁAŚNIE w przypadku najgroźniejszych bandytów nic takiego się nie sprawdza ;)
    • Gość: T Wszyscy są zgodni, że pały trzeba zlikwidować IP: 87.105.164.* 16.04.08, 10:23
      Cała ta instytucja szkodzi a nie pomaga i wszyscy to wiedz.
      Niech rząd rozwiąrze pały.
      Zamiast płacić na ich utrzymanie lepiej zapłacić haracz mafii taniej
      i lepiej.
    • Gość: Pyz Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: 213.135.35.* 16.04.08, 10:36
      "Po sugestii dziennikarza, że kradzież jest poważniejszym przestępstwem,
      policjant nie chciał nic więcej powiedzieć."

      No proszę! Myślę, że Ci policjanci zachowali się, jak na polskie warunki w
      WYJĄTKOWO spokojny i wyważony sposób. Przecież NORMALNIE, to ktoś, kto by
      spróbował powiedzieć coś takiego do policjanta skończyłby pobity, aresztowany,
      rozbierany na posterunku i oskarżony o znieważenie/napaść na funkcjonariusza.

      "Tymczasem Komenda Miejska Policji odpowiada, że patrol z Lubartowskiej postąpił
      zgodnie z procedurami"
      A to jest zupełnie normalne i polskie. Pamiętamy, że jak antyterroryści złamali
      przypadkowemu informatykowi trzy kręgi i pobili jego dziewczynę za dopytywanie
      się o co chodzi, to też w oczach komendy policji wszystko było w porządku. Wtedy
      rzecznik komendy dużo mówił o tym, że poszkodowany PODPISAŁ papier, że się nie
      skarży na interweniujących.
    • Gość: razec Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.zielonagora.lasy.gov.pl 16.04.08, 10:42
      Przestańcie się czepiac wreszcie tych policjantów.
      Przez takie nagonki medialne z takich bzdur dojdzie do tego, że nic
      nie będzie mozna wyegzekwować od policjantów, bo będa sie bali
      podjąc jakąkolwiek interwencje bez wczytania się w biurokratyczne
      przepisy. I tak boją się już własnego cienia, a byłem świadkiem gdy
      obecnośc policjanta kompletnie nie interesowała już chuliganów.
      Bo przecież prasa napisze, iż byli poszkodowani przez brutalną
      policję.
    • Gość: absurd za absurdem Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: 212.76.37.* 16.04.08, 10:43
      Policjanci boją się przestępców , po co mają się narażać bandytom skoro mogą wystawić mandat zagubionej w mieście kobiecie. Hehe
      Gdybym zarabiał 1000zł jak ten policjant to też bym nie scigał bandytów tylko wypisywał spokojnym obywatelom mandaty.
    • Gość: kubasaka Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.mia.three.co.uk 16.04.08, 10:44
      na szczescie ja juz mieszkam w kraju w ktorym plicjanci sa dla ludzi a nie
      odwrotnie. to sie przeklada na szacunek i zaufanie do policji
    • do100jnik pięknie odzwieciedla stosunek państwa do obywatela 16.04.08, 10:51
      ;
    • giulianov Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic 16.04.08, 10:53
      czyli jakby kogoś mordowali to by przerwali wypisywanie mandatu(chociaż jeden)
      ale w przypadku gwałtu to już nie ma zagrożenia życia więc by sprawę olali czyż
      nie tak?
    • butrus Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy 16.04.08, 10:55
      i w taki sposób na Sycylii narodziła się mafia..może dla nas też to jest
      rozwiązanie?
      • Gość: ogrodnik a jaki pyskaty ten starszy posterunkowy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:17
        właśnie dlatego, nawykłszy do przestrzegania procedur, policjant,
        który zauważy jak złodzieje odjeżdżają jego osobistym samochodem,
        biegnie za nimi, by spisać numer rejestracyjny!
    • Gość: alebaba17 zwykli obywatele przeszkadzają policji IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.08, 10:59
      spokojnie sobie współżyją z przestępcami, od czasu do czasu kogoś z
      nich troche postraszą ale tak naprawdę wielkiej krzywdy im nie
      zrobią, bo mają małe pensje, rodziny i co będą się tak wczuwać. A
      poszkodowany zwykły człowiek to tylko problem dla nich. Tak było w
      Polsce zawsze, za komuny i dzisiaj. Wszyscy to widzą i wiedzą ale
      jest wielkie udawanie - grzeczna zabawa w policjantów i złodziei tak
      na niby
    • Gość: baribal Fajna sprawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:08
      Jak bandzior będzie chciał opylić sklep albo bank to tylko babę w
      ślepą uliczkę posłać i hulaj dusza a policji ni ma. Ciekawe jak po
      pijaku facet by walnął ich w kufer i zwiał żeby jeszcze kogoś
      rąbnąć, to dalej tą babę by sprawdzali? Nawet jeśli była to
      prowokacja to wyjścia z tej sytuacji nie ma. Policjanci zrobili jak
      nakazuje procedura. A oni nie są od ustalania procedur. Robili swoje
      czyli to co im najlepiej wychodzi; łapanie drobnych pijaczków i
      transport na wytrzeżwiałkę, wypisywanie mandatów babom, które się
      zgubiły, czyli sprawy proste poprawiające statystyki.
    • Gość: grom Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.uz.zgora.pl 16.04.08, 11:10
      no bo to jest mentalnosc polskiego gliniarza _ przeciez zlapac
      kierowce ktory nie wlaczyl przez nieuwage zarowki albo ktorejs nie
      zgasil to sprawa pewna i mozna sie wykazac i nie dziwota ze cale ich
      chmary poluja na takich roztargionych obywateli od rana do wieczora
      po miescie ale sprawy TRUDNE takie jak np zlapanie uciekajacego
      złodzieja czy bandyty to juz poza ich zasiegiem !!!
      mi ukradli samochod i jak pojechalem na Komisariat zeby to zgłosic
      to mialem nieodparte wrazenie ze oni ze mnie lacha ciagna i patrza
      jak na naiwnego Wariata ktory nie wie ze oni sa nie od takich spraw
      ale wazniejszych i jak tu potem nie patrzyc na tych w mundurach
      bykiem ???
      • Gość: gość Re: Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulic IP: *.88.rev.vline.pl 16.04.08, 11:38
        Czy pamiętacie film z Peterem Sellersem (z serii "Różowa pantera").
        Tam była podobna sytuacja - policjant wypisujacy mandat i skok na
        bank w sasiedztwie.
    • Gość: Sprawiedliwy Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:15
      A może tak z drugiej strony patrząc, to gdyby nie ten durny "gryzipiórek" czyli
      niby dziennikarz im nie przeszkadzał, to pewnie z panią skończyli by szybciej i
      już mogli by zająć się starszym panem. Tłumaczenie tego mądrali z kamerką że nie
      należy karać pani bo nie jest z tego miasta ??? Nie pojedzie do innego miasta
      czy nawet innego kraju i powie policjantowi że nie jest stąd - na pewno go
      przeproszą że go zatrzymali i puszczą bezkarnie!! He..He..
    • Gość: Seba Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy IP: *.e-wro.net.pl 16.04.08, 11:19
      bo taką mamy właśnie POLICJE(MILICJE)i tak jest w każdym mieście to
      grupa największych leni niby pracujących
    • Gość: zet Uczcie sie od lepszych!!! IP: 89.243.205.* 16.04.08, 11:23
      1. wjechałem na zakazie w stare miasto we Florencji. Podjechali policjanci,
      poinformowali, ze nie wolno, pomogli wyjechać tam gdzie już wolno po czym
      życzyli udanych wakacji - nawet nie pomyśleli o mandacie!

      2. Idę sobie ulica w Hamburgu i nagle 4 radiowozy na sygnale i blokują osiedle,
      bo dziecku rowerek ukradziono. W lokalnych wiadomościach była informacja o
      złapaniu złodzieja.

      Policjo - tak macie służyć narodowi, to i nas będzie stać na wysokie pensje dla
      was!!!
    • ambl Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy 16.04.08, 11:29

      Policjanci kazali czekać okradzionemu na ulicy
      Sebastian Luciński
      2008-04-15, ostatnia aktualizacja 36 minut temu

      Mieszkaniec Lublina zgłosił kradzież patrolowi policji, który zobaczył na ulicy.
      Musiał poczekać, bo funkcjonariusze wystawiali właśnie mandat
      Do takiej sytuacji doszło w poniedziałek nad ranem przy ulicy Lubartowskiej.
      Patrol policji zatrzymał kobietę, która wjechała na ulicę pod prąd.
      Funkcjonariusze zaczęli sprawdzać jej tożsamość w komputerowej bazie danych i
      przygotowali bloczek mandatów. Wtedy podbiegł do nich starszy mężczyzna.
      Zawiadomił, że został przed chwilą okradziony. Gdy wsiadał do samochodu, ktoś
      wyrwał mu torbę, w której miał portfel i dokumenty. Policjanci odpowiedzieli, że
      nie mogą zająć się sprawą, bo są w trakcie innych czynności - muszą wystawić mandat.

      Traf chciał, że całe zdarzenie przypadkowo nagrał kamerą reporter portalu
      lublin.com.pl, który szedł do pracy. Film z udziałem lubelskich funkcjonariuszy
      trafił do internetu. Widać na nim, jak dziennikarz pyta się policjantów, czy
      mogą dać kierowcy pouczenie i zająć się ściganiem złodzieja. - Zakończymy jedną
      czynność i przejdziemy do drugiej - mówi funkcjonariusz. Po sugestii
      dziennikarza, że kradzież jest poważniejszym przestępstwem, policjant nie chciał
      nic więcej powiedzieć. Film trwa kilka minut.















      Tymczasem Komenda Miejska Policji odpowiada, że patrol z Lubartowskiej postąpił
      zgodnie z procedurami. -No to ja qrwa dziękuję za takie"procedury"Kogo oni do
      tych psów biorą?
    • Gość: roman ja na filmach Bareji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 11:35
      słów brak, niestety policja rozliczana jest głownie z ilosci i
      wysokosci wystawionych mandatów...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka