Dodaj do ulubionych

Konflikt rektorów na UMCS

01.05.08, 21:27
oj przykro czytać o takich sprawach...a najdziwniejsze jest to, że
księgowość jest tak prowadzona że jednoznacznie nie można stwierdzić
faktycznej kwoty zadłużenia. Rozumiem że wewnętrzne zadłużenia to gł
fundusz socjalny- ale zewnętrzne powinno być ZNANE i MOŻLIWE do
stwierdzenia. PAranoja....
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Konflikt rektorów na UMCS IP: *.vip-net.pl 02.05.08, 01:07
      Kamiński to kompromitacja. Nie słyszałem, żeby ktoś na tym stanowisku zachowywał
      się tak żałośnie. Facet jest przegrany.
    • Gość: qwe Konflikt rektorów na UMCS IP: 83.238.201.* 02.05.08, 01:39
      Rektorskie ogłoszone w środę o godzinie 13, wiele osób na marne zostało dzień
      dłużej, pan Kamiński naprawdę nie potrafi odejść w dobrym stylu.
    • Gość: Pracownik Konflikt rektorów na UMCS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.08, 08:43
      Żenujące jest wystąpienie Kamińskiego. Absolutny brak klasy. Nie
      umie odchodzić z godnością tak, jak i nie umiał zacząć urzędowania.
      Na Lubelskim Festiwalu Nauki, który się odbył kilkanaście dni po
      objęciu przez niego funkcji rektora, mimo że uczestniczyli w
      uroczystości rektorzy wszystkich lubelskich uczelni, a także kilku
      doktorów honoris causa UMCS, nikogo z ekipy rektorskiej nie było.
      Uczelnię reprezentował jedynie były prorektor - prof. K.I.
      Wysokiński. Już wtedy uznano to za brak taktu ze strony nowego
      rektora i komentowano, że rektorowi Kamińskiemu nie zależy ani na
      nauce ani na Uniwersytecie.Przyszłość pokazała, że komentatorzy
      mieli absolutną rację.
    • Gość: Martinus Konflikt rektorów na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 09:33
      Jacy rektorzy, taka i uczelnia...
      • Gość: studentka Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.lublin.mm.pl 02.05.08, 11:14
        UMCS moze nie jest najlepsza uczelnia na swiecie, ale nie wydaje mi sie, zeby balagan na gorze przesadzal o jakosci nauczania. Bo o to chyba chodzi na uczelni, prawda? Zeby nauczala.
        Czuje sie zbulwersowana, ze mozna ot, tak sobie rzucic komentarz zupelnie bez zwiazku z problemem i na dodatek nieprawdziwy.
    • Gość: ech Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.08, 09:43
      Urażony narcyz?
    • Gość: Zdziwiony Konflikt rektorów na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 10:19
      Dlaczego uczelniami kierują profesorowie- dyletanci a nie zawodowi i
      wykształceni managerowie ? Wystarczy jak profesor - dziekan będzie odpowiadał za
      funkcjonowanie wydziału. Jak długo będzie trwał ten bałagan połączony z igrzyskami ?
      • shawman Re: Konflikt rektorów na UMCS 02.05.08, 15:33
        A jak uczelnią miałby kierować menadżer, kiedy nie funkcjonuje ona w oparciu o
        reguły rynkowe? Jaki menadżer, nawet bardzo sprawny, poradziłby sobie w
        sytuacji, gdy nie może odpowiednio nagradzać najsprawniejszych pracowników i
        zwalniać tych, którzy są kiepscy?

        Cały system jest zły, a na dodatek próby jego reformowania wcale nie idą w
        odpowiednim kierunku. To nie problem tylko UMCS, ale wszystkich państwowych
        uczelni w Polsce.
        • andrzejbobyk Kamyk moj byly wykladowca z WSZIA zamosc 04.05.08, 10:20
          Ten Pan Kaminski wykladał w Zamościu w WSZiA. Byl kierownikiem katedry informatyki i inzynierii wiedzy. Chcial byc rektorkiem i rzycil wsze w zamosciu. Placili mu calkiem dobrze aa on chcial wiecej. Co do jego wiedzy informatycznej to mialem zastrzezenia jakos ze pracuje wzawodzie dyletanta latwo rozpoznac. Byl nie mily i wyniosly a podejrzewam ze i zachlanny bo kto rzuca kierownictwo w prywatnej szkolce dla funkcji rektora, ktora to nie byla jak widzac po wynikach wyborow, pisana Panu profesorkowi
          mimo wszystko pozdrawiam kamyka
          • Gość: gość Re: Kamyk moj byly wykladowca z WSZIA zamosc IP: *.umcs.lublin.pl 06.05.08, 14:09
            Kamiński nigdy nie był rektorem w Zamościu, to kolejne kłamstwo na tym forum
            • Gość: to ja bez logowani Re: Kamyk moj byly wykladowca z WSZIA zamosc IP: 212.160.111.* 11.05.08, 09:04
              napisalem ze chcial byc rekotorem ala na UMCSie a nie w WSZiA zamosc. Tam, jak napisalem, byl kierownikiem katedry informy!!! czytac prosze ze zrozumieniem!!!!!ciekawe czy wroci bo paszczynski ma tylko prof nadzwyczajnego
      • Gość: ZygZag odpowiedzialność IP: *.gprs.plus.pl 02.05.08, 21:27
        Ty z choinki się urwałeś. Pracuję na uczelni 20 lat i stwierdzam, że
        tu nikt za nic nie odpowiada, ani nie wyciąga konsekwencji i
        wniosków. Początkowo mnie to irytowało, ale z biegiem czasu zaczęło
        mi się to nawet podobać!!!
    • Gość: aber Konflikt rektorów na UMCS IP: *.chello.pl 02.05.08, 14:17
      Jeżeli mnie pamięć nie myli 3,4 lub 5 dni przed wyborami, które wyniosły prof.
      Kamińskiego na funkcję JM Rktora UMCS w prasie pojawiły się doniesienia które,
      jednego z głównych kandydatów postawiły w niezwykle niekorzystnym świetle.
      Mówiło się nawet o zarzutach prokuratorskich.
      Czy to nie prof. Kamiński lub jego ekipa nie stali za tym faktem prasowym?
      Konkurent przepadł.
      Zarzutów nie było, wszystko się rozmyło i zatarło w pamięci.
      Panie Kamiński wstydu pan nie masz.
      Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
      • Gość: gość Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 14:30
        Rzeczywiście, tuż przed wyborami,ktoś poinformował NIK o wielkich
        przekrętach ekipy Harasimiuka. Prasa rozpisywała się na pierwszych
        stronach jakie to pieniądze sprzeniewierzono. Kamiński wygrał wybory
        i po 2 tygodniach pojawiła się drobna notatka, że nie ma się czego
        czepić.
        • leniak w tym przypadku potwierdza się przysłowie 02.05.08, 18:09
          jakie zycie taka smierć...
          dajmy juz spokój nieboszczykowi Cenzorowi...
          wszak nic innego niż śmierć cywilna go spotkać nie powinno
          i niech sobie juz spoczywa w pokoju....
        • Gość: ZygZag No dobrze, ale IP: *.gprs.plus.pl 02.05.08, 21:29
          Wszystko się zgadza, oprócz - jak widać - kasy.
        • Gość: Duch Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 12:21
          A pamiętasz moje życzenie żeby pluli jak najmniej kiedy będziesz odchodził ?
    • Gość: gts miał prawo sprostować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 21:55
      Widzę,że ekipa elekta używa sobie na forum :-) Reakcja nowego
      rektora też nieelegancko wygląda. Kamiński miał prawo sprostować
      niepradziwe dane podawane przez konkurenta. W końcu juz po wyborach,
      więc skoro zarzuty były nieprawdziwe (nieważne, czy sam je elekt
      wymyślił czy doniosła mu pani Józia, Krysia itp) to je sprostował i
      nie ma co się elekt nadymać - trzeba było sobie wcześniej kwitki
      sprawdzić, a nie teraz zwalać na administrację i prasę.
      • Gość: Ratio Re: miał prawo sprostować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 22:12
        Oczywiscie, ze powinien Rektor Kaminski sprostowac nieelegancko
        podane przez P. Dabrowskiego zarzuty. Wstyd mi za tych postowiczow,
        ktorzy inwektywami obsypali Rektora Kaminskiego: to kulturalny,
        rzeczowy i dobry naukowiec. wszedl w bagno po poprzednikach.
        Pamietacie moze niektorzy pracownicy ,jak to bywalo? Przypomne 3
        samochody skradzione hurtem z kluczykami i dokumentami z garazu pod
        blokiem B za Rektora Gebla.
        • Gość: gość Re: miał prawo sprostować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 12:33
          Jestem elektorem i sam głosowałem na nowego rektora, ale decyzję
          podjąłem po debacie obu kandydatów. Prof. Kamiński w trakcie debaty
          nawet się nie zająknął, że zarzuty prof. Dąbrowskiego są
          nieprawdziwe. Jak to możliwe, że urzędujący rektor nie zna
          aktualnego stanu finansów uczelni, którą kieruje przez trzy lata.
          Jego brak reakcji na informacje o zadłużeniu uczelni, sprawiał
          wrażenie, ponieważ z faktami się nie dyskutuje, że to prawda. O
          tym, że uczelnia jest zadłużona ponad miarę więdzą wszyscy, którzy
          chcieli się tym zainteresować. Również o prawie podwojeniu długu
          podczas ostatniej kadencji. Czytałem w jakimś komentarzu sugestję,
          żeby zobaczyć jak jest zarządzany wydział chemii przez profesora
          Dąbrowskiego. Poszedłem też na fizykę. Brak słów. Po obejrzeniu ich
          budynków myślę, że miałem rację oddając swój głos na prof.
          Dąbrowskiego
        • Gość: gość Re: miał prawo sprostować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 12:40
          Czy zarzuty rektora Kamińskiego zgłoszone po 10 dniach od wyborów
          oznaczają, że tyle czasu potrzebował, żeby się zapoznać ze stanem
          finansów kierowanej przez niego od 2005 r. uczelni? Czy może mi ktoś
          odpowiedzieć, czy w prywatnej firmie jest możliwa taka sytuacja?
    • Gość: fakir Konflikt rektorów na UMCS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 22:52
      Przed Kamińskim było źle, za Kamińskiego było źle, a jak będzie za ekipy Dąbrowskiego? Trzeba poczekać i mieć nadzieję, że choć cudów nie będzie, to może coś się poprawi bo inaczej kolos na glinianych nogach po tej stronie Wisły może runąć. Więc trzeba przestać obrzucać się błotem i zacząć myśleć o tych długach, i chociażby o zbliżającym się niżu demograficznym.
    • Gość: ktn Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem IP: *.186.13.020.vip-net.pl 03.05.08, 09:22
      Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem organizacyjnym i
      funkcjonowania na innym rynku niż socjalizm w którym powstało.
      Należy jednoznacznie stwierdzić że funkcja rektora powinna być
      tylko honorowa i reprezentacyjna i nic w organizacji i zarządzaniu
      nie powinien mieszać za to wszystko powninien odopowiadać kanclerz
      specjalista od zarządania. Jak Senat jeżeli chce współdecydować za
      uczelnię to powinien również ponosić odpowiedzialnośc materialną za
      swoje decyzje. Kto na uczelni państowej odpowiada za sytuację
      ekonomiczną uczelni ? Tak jak w filmach o organizacji kołchozów
      poprostu nikt i wszelkie obwinianie poprzedników nic nie da
      poprostu bicie piany . Tak jak w stopniach naukowych i tytułomanii
      belwederskiej nalezy powiedzieć dosyć i dokonać radyklnych zmian
      wzorując się na uczelniach zachodnich i tych co do reorganizacji
      dążą.
      • Gość: bis Re: Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 11:23
        Masz 100 % rację ktn. Wszystkie uniwersytety powstałe w czasach
        Bieruta sa niczym innym a kołchozami ze wszystkimi ich patologiamii.
        Dopóki nie rozpędzi się tego betonu nasze podatki będą marnotrawione
        a utopia prezentowana w rankingach "Wprost" nadal będzie mamiła
        niezorientowanych.
        • Gość: A. Mośliborski Re: Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 19:02
          Dlaczego występujecie anonimowo prawi pracownicy nauki.
          • Gość: A.Rekiel Re: Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.08, 19:51
            Występujemy anonimowo, bo takie są zasady użytkowania portalu,
            gdybyś nie zauważył.
            • joannabarska Re: Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem 03.05.08, 23:49
              Nie zauważyłam i nie musze anonimowo...
              • Gość: abc Re: Szkolnictwo wyższe jest chore pod względem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 20:18
                Polecam lekture Newsweek 29.02.2004 "Profesor Przekret"
                (podkreslenia i wybor
                cytatow dokonany przez autorow artykulu):
                Uniwersyteckie kliki trzesa polskimi uczelniami i NACIAGAJA SWOJE
                SZKOLY. W
                walce o kase i etaty nobliwi uczeni wykazuja brak zasad godny
                wioskowych kacykow.
                (...)
                Szkoly wyzsze TO HIERARCHICZNA STRUKTURA OPARTA CZESTO na
                nieformalnych ukladach.
                (...)
                W uczelnianym bagnie tona nie tylko pieniadze, ale tez resztki
                iluzji o
                ELEGANCKIM SWIECIE DZENTELMENOW W GRONOSTAJACH
                (...)
                Dzielenie kasy angazuje emocje kadry naukowej. Jak lew broni swojej
                pozycji, A
                DYDAKTYKA I INTERES STUDENTOW SA NA DRUGIM PLANIE.
                (...)
                KRYCIE BRUDOW jest w srodowisku akademickim zasada. Kto naruszy
                zmowe milczenia,
                grzebie szanse na naukowa kariere.
                -------------

                Szczegolnie to ostatnie tlumaczy dlaczego na polskich uczelniach
                zanikla krytyka
                naukowa i rzetelnosc - jest zwyczajnie PRZESZKODA w karierze
                naukowej. To
                wyjasnia wysoka tolerancje dla plagiatow i zamiatanie spraw pod
                dywan. A im
                bardziej rozbudowana formalna struktura kariera tym wiecej mozliwosci
                'utracenia' niepokornych przez kliki uczelniane!!!


    • Gość: senator_ek Konflikt rektorów na UMCS IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 05.05.08, 08:44
      Dąbrowski brzytwy się chwyta, UMCS nigdy nie miał kwoty kredytu 6
      mln złotych, ani 11 mln.
      Smutne, ale prawdziwe. Winien przyznać się do niewiedzy i przeprosić
      Kamińskiego, ale duma mu nie pozwala.
      • Gość: też senator_były Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.gprs.plus.pl 05.05.08, 23:43
        Czy "senator_ek" ma znaczyć: pracownik lub student reprezentujący w
        senacie uczelnianym wydział ekonomiczny? Mniejsza o to! Jako
        senator, zakładam UMCS, dostawał(a) lub dostaje Pan(i) corocznie
        sprawozdania finansowe, w tym bilans. Dostanie też Pan(i) zapewne
        komplet tych tabelarycznych zestawień niebawem, najpóźniej w
        czerwcu. Nawet nieekonomista zauważy "czarno na białym", analizując
        pozycje bilansu, jaka jest sytuacja finansowa uczelni. Wystarczy
        spojrzeć na prawą stronę zestawienia, zwaną pasywami. Jest tam taka
        pozycja zobowiązania, a wśród wielu rodzajów zobowiązań
        pozycja "kredyty i pożyczki". Zachęcam do wejrzenia w materiały
        senackie. Jak więc ta pozycja wyglądała w poprzednich latach i jak
        będzie ujawniona w sprawozdaniu za rok 2008. Czy podtrzymuje Pan(i)
        swoje zdanie i nadal uważa, że "z faktami można dyskutować", czy
        raczej tylko je interpretować? Proszę wziąć pod uwagę, czy stać
        byłoby kogokolwiek, kto uchodzi za profesjonalistę, na podawanie w
        oficjalnym sprawozdaniu nieprawdziwych danych? Proszę zauważyć,że te
        sprawozdania są podpisywane przez rektora i kwestora.

        I na koniec: smutna dla mnie jest łatwość wypowiadania na tym forum
        inwektyw, pod czyim by nie było adresem, czy JM Rektora Kamińskiego,
        czy już Rektora-Elekta Dąbrowskiego. A tym smutniejsze, że ma to
        miejsce na uniwersytecie. Jak my Polacy nie potrafimy szanować się
        nawzajem. Jak nie umiemy różnić się pięknie!!! Boleję ...


    • Gość: anty_PAranoja Re: Konflikt rektorów na UMCS IP: *.chello.pl 06.05.08, 15:00

      > "oj przykro czytać o takich sprawach...a najdziwniejsze jest to,
      że księgowość jest tak prowadzona że jednoznacznie nie można
      stwierdzić faktycznej kwoty zadłużenia..."

      A ja odpowiem tak, że najdziwniejsze jest to, że do końca nie
      wiadomo o czym się mówi mając na uwadze zadłużenie UMCS (wewnętrzne
      i zewnętrzne). I nie rachunkowość jest tu problemem, gdyż ustalenie
      zadłużenia zewnętrznego i/lub wewnętrznego według przyjętej formuły
      to dla tej miary specjalistów, jacy pracują w kierownictwie
      kwestury, oznacza tylko przysłowiowy rzut okiem - góra kwadrans - na
      bilans i załączniki do bilansu.

      Wracając więc do sedna sprawy, należy najpierw zdefiniować zakres
      treściowy pojęcia zadłużenie w relacji do pojęcia zobowiązanie.

      Zadłużenie samo w sobie nie musi oznaczać czegoś negatywnego, wszak
      cały rozwój gospodarek rynkowych zachodu opiera się na kredycie.
      W sytuacji UMCS mamy do czynienia z utrzymującym się od lat stanem
      braku wewnętrznej równowagi ekonomicznej (powtarzające się deficyty
      bilansowe), który powodował nawarstwianie się wadliwej struktury
      majątku, charakteryzującej się ubytkiem płynnych elementów aktywów,
      głównie gotówki. Powstała więc duża luka finansowa, wyrażająca brak
      możliwości bieżącego pokrywania zobowiązań, czyli brak płynności
      finansowej. Mowiąc zatem o zadłużeniu uczelni mamy na uwadze ową
      lukę płatniczą, czyli brak gotówki w obrocie.

      Zostawmy więc na uboczu zadłużenie z tytułu kredytu, bo to typowe
      zadłużenie i - w odpowiedzi murinie - da się je ustalić w sekundzie,
      a zajmijmy się pozostałymi elementami składowymi luki finansowej.
      Tworzą ją bieżące zobowiązania z następujących tytułów:
      - dostaw i usług oraz otrzymanych na nie zaliczek; tę pozycję
      można/należy skorygować wartością należności z tego samego tytułu
      oraz kwotą przekazanych zaliczek na poczet przyszłych dostaw i usług,
      - podatków i ubezpieczeń społecznych; z podobną jw. korektą o
      należności z tego tytułu,
      - wynagrodzeń; z korektą jw. o należności z tego tytułu,
      - inne zobowiązania; z korektą o inne należności.
      Wymienione zobowiązania można będzie traktować jako zadłużenie w
      zasadzie dopiero po przekroczeniu terminu ich wymagalności.

      Zupełnie inną naturę ma tzw. zadłużenie wewnętrzne. Mamy tu bowiem
      do czynienia z pożyczką wewnętrzną środków pieniężnych, m. in. z
      konta funduszu socjalnego, ale także i funduszu pomocy materialnej.
      W istocie idzie o wykorzystanie w roku poprzednim środków, które
      powinny być do dyspozycji dopiero w bieżącym roku, czyli mówiąc
      obrazowo chodzi o życie na koszt przyszłości.
      Jak to się w praktyce przejawia?

      Typową sytuacją jest niewykorzystywanie w danym roku części
      przyznanych kwot na badania naukowe i "przechodzenie" ich na
      następny rok. Środki te w normalnej sytuacji byłyby na koncie do
      czasu realizacji wydatków w bieżącym roku, ale wymagalne
      zobowiązania w zakresie działalności dydaktycznej w poprzednim roku
      wymusiły ich użycie do wygaszenia tych zobowiązań. Została więc
      zaciągnięta kolejna pożyczka wewnętrzna. Podobnie jest ze środkami
      na inwestycje, niewykorzystanymi w roku ich przyznania, a raczej
      przelewu. Analogiczna sytuacja zachodzi w odniesieniu do
      działalności dydaktycznej, a konkretnie w odniesieniu do studiów
      zaocznych i podyplomowych. Opłaty za te studia wnosi się z góry 2
      lub 3 razy w roku akademickim, podczas gdy koszty studiów w głównej
      mierze ponoszone są w następnym roku kalendarzowym. Na te koszty
      tworzona jest rezerwa z wpłat wniesionych w jesieni na początku roku
      akademickiego. Odbiciem tej rezerwy powinna być odpowiednia kwota na
      rachunku bankowym. Użycie jej do zapłaty wymagalnych zobowiązań w
      roku poprzednim oznaczało zaciągnięcie pożyczki wewnętrznej, można
      powiedzieć wobec działalności w roku bieżącym.

      I na marginesie, dla porządku, od wyliczonych pożyczek wewnętrznych
      należy odjąć kwotę tzw. krótkoterminowych rozliczeń
      międzyokresowych, określających w zasadzie kredytowanie w roku
      poprzednim przez UMCS realizacji projektów finansowanych ze środków
      unijnych.

      I to byłoby na tyle w tej sprawie.

      ekspert
      P.S.
      A może warto wystąpić do kwestora o oficjalne ustalenie tych danych
      i podanie do wiadomości społeczności akademickiej UMCS, by raz na
      zawsze wyjaśnić sprawę i uciąć tę żenującą dyskuję? Tylko kto
      powinien (ma prawo?) to zrobić?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka