Gość: Steeler
IP: 195.136.36.*
29.09.03, 14:24
Co ten trener Motoru opowiada?!?!?! Motor a w zasadzie Motorek
nie istniał, trochę starał się poprzeszkadzać w środku pola i
nic więcej. O słabości drużyny niech świadczy tylko jeden oddany
strzał w światło bramki w trakcie meczu. Gdyby nie słupek w 1
minucie, nieskuteczność Stali i sędzia (nie podyktował
ewidętnego karnego) to byłoby pewnie minimum 5:0. Ale może w
rundzie rewanżowej coś więcej pokażą. Czołem Lublinianie!
Stalowiec.