sedycia
24.10.08, 14:49
Mam taki dylemat i nie wiem co o tym myśleć. Od ponad 4 lat żyję w
związku (razem też mieszkamy) z miom partnerem (bez ślubu). Wczoraj
zmarła moja babcia ok godz 9 rano. Wczoraj również mój partner
bezpośrednio z pracy ok godz 11 wyjeżdżał na dwudniową integrację
firmową do Wisły. Powiedziałam mu o śmierci mojej babci. Złożył mi
kondolencje .... i wyjechał. Jutro jest pogrzeb mojej babci. Dziś
się dowiedziałam że gdy ja wspólnie z moją rodziną opłakiwałam
śmierć babci to on do godz 4 rano razem z innymi pracownikami bawił
się na imprezce w Wiśle. Pili alkohol i tańczyli. Jak to bywa na
integracjach. Dziś wieczorem również będą się doskonale bawić.
Pogrzeb jest jutro w południe. Mój partner wróci dopiero na noc.Więc
nie będzie go ze mnąna pogrzebie mojej babci.
Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Czy powinien się tak
zachować?? On osobiście nigdy nie poznał się z moją babcią - ona
mieszkała w innym mieście. Czy powinien wogóle wyjechać na tą
integrację i się tak bawić.... czy powinien być ze mną i pojechać ze
mną na pogrzebie mojej babci ?? Pomimo że nigdy jej nie poznał ??
Powiedzcie co o tym sądzicie bo ja naprawdę nie wiem jak się
zachować wobec mojego partnera i co myśleć o jego postępowaniu ????