on1950
27.11.08, 22:55
Z jednej strony kilkadziesiąt lat 1-2 ligi, wychowankowie jak
żmuda,bąk czy szałachoski lub nazwiska typu leszek pisz.Z drugiej
połowa obiektu to dresiarstwo niszczące ten piękny klub.Z trzeciej
setki jak nie tysiące ludzi czekające aż władze miasta walną pięścią
w stół zaczną budowę obiektu,rozprawią się z debilami i przywrócą
piłkę kibicom.Jeśli na mecze 3 ligi czy 2 ligi potrrafiło przyjśc 4-
6 tys ludzi mimo ciążącej na Motorze etykietki wiadomo jakiej to
potencjał jest i to duży.Dziś można zaobserować jak głównie ludzie z
motocrossu i piłki ręcznej niechętnie patrza na Motor.Wiadomo
że "zdrowy Motor" to początek końca ręcznej i crossu w
lublinie.Motor ma eykietkę miejsca gdzie można dostać w łeb,gdzie
chodzi same dresiarstwo i jest ogólnie chamsko i niebezpiecznie.Pół
jest w tym prawdy a pół wymysłu mediów i ludzi któzy nigdy nie byli
na meczu a mają najwięcej do gadania.Dlatego też Motor jest łatwym
celem dla ludzi którzy chca go zniszczyć no bo przeciez dla bandytów
nie będa budowac obiektu.Tylko ktoś zapomniał o tsyiącach ludzi
któzy w lublinie wypełniliby kilkunastotysięczny stadion by w
kulturalnych normlanych warunkach zobacyzć 1-2 ligową piłkę