sothink Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 15.12.08, 22:43 między innymi przez pijanych kierowców busów kursowych Odpowiedz Link Zgłoś
kretowski Prowokuj aronka, prowokuj, popieram 16.12.08, 00:23 Małpy typu aron należy tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
kongre Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 15.12.08, 23:00 Dlaczego? : -coraz wiecej samochodow -zle drogi (kolizyjne skrzyzowania, korki, zle oznakowanie) -zla praca policji (nie widac jej na drogach, od czasu do czasu czaja sie w krzakach wyciagajac kase od kierowcow) Odpowiedz Link Zgłoś
kretowski Propaganda: koniecznie zrób prawo jazdy 16.12.08, 00:22 "Koniecznie zrób prawo jazdy!" "Prawo jazdy każdy mieć może" "Prowadzenie samochodu jest proste jak... róchanie!" - itp. bzdety. Niestety, prawda jest dużo bardziej surowa, tak naprawdę tylko 50 procent ludzi może prowadzić pojazd mechaniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j2 Re: Propaganda: koniecznie zrób prawo jazdy IP: *.lublin.mm.pl 16.12.08, 16:38 zlikwidować prawo jazdy i od razu się poprawią wyniki... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Propaganda: koniecznie zrób prawo jazdy 17.12.08, 10:18 kretowski napisała: > "Koniecznie zrób prawo jazdy!" "Prawo jazdy każdy mieć > może" "Prowadzenie samochodu jest proste jak... róchanie!" - itp. > bzdety. > Niestety, prawda jest dużo bardziej surowa, tak naprawdę tylko 50 > procent ludzi może prowadzić pojazd mechaniczny. Obstawałbym przy jeszcze niższym odsetku. Ale czy ktoś słyszał, żeby jakiś 18-latek z dymiącą czachą odpadł na badaniach lekarskich? A prawda jest taka, że badania powinny być prowadzone dokładnie. Dlaczego kierowca ciężarówki lub autobusu musi mieć orzeczenie o umiejętności postrzegania stereoskopowego i obuocznego, a kierowca samochodu osobowego już nie... czy to oznacza, że może być półślepy i nie móc poprawnie oceniać odległości?- w Polsce tak! Dlaczego dopiero po spowodowaniu wypadku kierowca kierowany jest (i to nie zawsze!) na badania psychotechniczne? Skoro cechy osobowości i sprawność ruchowa to ważny element zdolności do kierowania pojazdami? Nie mówiąc już o tym, że badanie sprawności intelektualnej (element tychże badań) wykluczyłoby z naszych dróg masę pseudokierowców-debili? Prawda jest taka, że jak to już wcześniej zaznaczono, prawo jazdy może mieć prawie każdy... niestety nie każdy jego posiadacz powinien siadać za kierownicą. Odpowiedz Link Zgłoś
janostrzyca Toczymy jakąś wojnę? 16.12.08, 07:40 Ciekawa statystyka. Jeśli chodzi o ilość polskich ofiar to jakby 100 misji w Iraku, 50 stanów wojennych, 10 zamachów majowych, 4 bitwy o Monte Cassino, 1/4 Katynia etc. W pierwszy lepszy długi weekend ginie na drogach więcej ludzi niż w całym stanie wojennym, czy Polaków zabitych w Iraku. Ciągle wałkujemy historię a bezpieczeństwem na drogach nie ma się komu zająć... Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: Toczymy jakąś wojnę? 16.12.08, 08:55 A za TUSKA juz nie mialo byc MORDERSTW ma Polskich drogach Odpowiedz Link Zgłoś
janostrzyca Toczymy jakąś wojnę? 16.12.08, 09:02 Żeby było jasne, nieco prowokacyjnym porównianiem, nie miałem zamiaru wzbudzać politycznych kontrowersji, a tylko w porównianiu do newsów z pierwszych stron gazet, wykazać skalę prawdziwej narodowej tragedii jaką jest krwawa masakra na drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur W wypadkach samochodowych giną ludzie. 16.12.08, 22:58 Gdy samochodów nie było, ginęło znacznie więcej ludzi a to w następujących okolicznościach: - od mrozu i śnieżycy - od wilczych kłów - od końskich kopyt - od zbójników na drogach Śmierć lub rana w wypadku samochodowym nie jest przyjemna. Ale czy wymienione przeze mnie przypadki śmierci są przyjemniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 07:42 1/ Coraz więcej samochodów; 2/ niedostosowane do potrzeb drogi i zła organizacja ruchu; 3/ brak policji na drogach; 4/ brak edukacji komunikacyjnej w mediach, szkołach itd. - szczególnie "niechronionych" uczestników ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_z_lublina Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 08:08 .... bo się nam śpieszy i mieliśmy pecha... a przynajmniej raz w życiu nam się spieszy... i przynajmnniej raz w życiu mamy pecha... i stąd te liczby... i jeszcze raz przytocze swój poprzedni kometnarz i wiem że prawo nie pozwala spowalniać samochodów w mieście bo pracę by stracili policjanci, lekarze i strażacy ;D (z powodu zbyt małej ilości wypadków): "Jestem kierowcą takim jak inni, ani święty ani taki zły. Zazwyczaj jeżdże zgodnie z przepisami, ale gdy w górę biorą emocje, pośpiech etc. to czasami ponosi mnie i jadę szybciej i tak naprawdę to w takiej chwili zwalaniam tylko gdy jest szerokie podwyższenie dla pieszych takie jak jest zrobione na Bursztynowej. Zresztą tego typu przejścia powinny być wszędzie zwłaszcza przed skrzyżowaniami, bym nie mógł w ostatniej chwili przejechać na pomarańczowym ;D dając gaz do dechy. Wąskie garby nie są skuteczne bo można po nich przejechać ;) pośpiech ważniejszy ;D. Tak jak pisałem lepszym rozwiazaniem są szerokie podwyzszenia na przejściach dla pieszych Fotoradar niewiele pomoze. Bo po pierwsze można się zagapić po drugie są ludzie bogaci dla których pare złotych w tą, czy w tamtą nie robi różnicy no i czy można życie czyjeś lub zdrowie przeliczać na mandat?" Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 08:26 piotr_z_lublina napisał: > i jeszcze raz przytocze swój poprzedni kometnarz i wiem że prawo nie pozwala sp > owalniać samochodów w mieście bo pracę by stracili policjanci, lekarze i straża > cy ;D (z powodu zbyt małej ilości wypadków): No to, ja też przytoczę mój poprzedni komentarz (z innego wątku, na inny, choć podobny temat): "...Kosztem naprzykład pasażerów komunikacji zbiorowej, którzy będą sobie wybijać zęby na takich "spowalniaczach"?:DDD ...A może by tak zacząć patrolować drogi i po prostu "wyłuskiwać" rzeczywistych piratów, zamiast wszędzie stosować najwygodniejszą odpowiedzialność zbiorową? Przypominam, że samochód dziś jest już tylko jednym z narzędzi powszechnego, codziennego użytku. Kto następny - posiadacze butów, zegarków, radia, telewizorów, komputerów?..." > "Jestem kierowcą takim jak inni, ani święty ani taki zły. Zazwyczaj > jeżdże zgodnie z przepisami, Co to znaczy "jeżdżę zgodnie z przepisami"? Czy używasz lusterka, prawidłowo sygnalizujesz Twoje zamiary, jeździsz zawsze jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, nie oślepiasz, nie zatrzymujesz się w miejscach, w których może to powodować zagrożenie lub utrudnienie dla ruchu, dbasz o stan techniczny pojazdu itd.? Czy pamiętasz o tym, że na drodze oprócz Ciebie znajdują się także inni i wszelkimi dostępnymi środkami starasz się nie utrudniać im życia? Jeśli na choć jedno z tych pytań odpowiedziałeś "nie", lub "nie wiem" - to jeździsz niezgodnie z przepisami, bo "jazda zgodnie z przepisami", to jest takie pojęcie - wytrych dla czytaczy "Fakta" oraz oglądaczy telewizji, którzy ponad wszystko potrzebują łatwych wytłumaczeń oraz ściśle określonego winnego i wroga, ez wyjątku wszystko sprowadzające do przestrzegania ograniczeń prędkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y7 Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: 195.117.192.* 16.12.08, 08:38 spowalniacze, patrole, barierki, ronda, co tam jeszcze. A może po prostu jeździć zgodnie z przepisami? Po co szukać na siłę winych w urzędnikach, policji, drogowcach, politykach itd? To oni siedzą za kierownicą i powodują wypadki czy kierowcy? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 08:52 Co to znaczy "jeździć zgodnie z przepisami"? Czy dotyczy to także utrzymywania bezpiecznych odległości w czasie jazdy, wyprzedzania, omijania, wymijania? Kretyńskiego "uprzejmiactwa", nakazującego wbić pedał hamulca w podłogę, zupełnie nie przejmując się tymi, co jadą z tyłu tylko dlatego, że ktoś podchodzi do przejścia dla pieszych, albo chce się włączyć z podporządkowanej (inna opcja - wprawdzie jadę sam, albo jako ostatni, ale i tak zablokuję skrzyżowanie, by go wpuścić - niech cham wie, jaki ja kurtularny i jewropejski)? Jazdy z przepalonymi wszystkimi żarówkami (ciekawe, przeważnie po lewej stronie pojazdu)? Uporczywej jazdy środkiem drogi lub lewym pasem, bez widocznej potrzeby? Jazdy "na dwóch gazach" (ale przestrzegając ograniczeń prędkości)? Łap się za radar i egzekwuj - dostaniesz medal.:D ...I jeszcze jedno: czy przepisy niew obowiązują ustawiaczy znaków oraz organizatorów ruchu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y7 Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: 195.117.192.* 16.12.08, 08:59 > Co to znaczy "jeździć zgodnie z przepisami"? Jak zrobisz prawo jazdy to się dowiesz, bo z tonu twojej wypowiedzi wynika, że masz o tym mgliste pojęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 16.12.08, 09:07 mamy za mało samochodów osobowych. Na drogach ginie wielu pieszych, rowerzystów sszczególnie teraz jak się wcześnie robi ciemno i nie mają odblasków. Gdyby jechali samochodem mieliby większe szanse na przeżycie. Kiedys też byla taka polityka że za ABS czy poduszki powietrzne płaciło się wyzszą akcyzę, a to przeciez bezpieczeństwo. No i dodatkowo inwestuje się po 30 mln rocznie w dopłaty do pociągów regionalnych w woj. lubelskim zamiast np. pomalować pasy na drogach wojewódzkich. Oczywiście chodzi o takie pasy nie tylko na środku ale też na brzegach jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 15:43 Mamy za mało dwupasmowych dróg, stąd ciągle wypadki przy wyprzedzaniu na 3,4,5 szczególnie pojazdami ze słabym przyspieszeniem np. przeładowanymi busami. Ponadto powinno się ograniczyć komunikację busową na rzecz bezpieczniejszej i wygodniejszej komunikacji szynowej, zostawić ewentualnie busy na trasach krótkodystansowych. Pieniądze z likwidacji marnotrawionych dopłat do rolników mogły by posłużyć zarówno remontowi torowisk oraz zadbaniu o należyte oznakowanie i stan nawierzchni dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
powrut [...] 16.12.08, 16:00 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
empi netykieta 16.12.08, 16:07 nie odbiegaj od tematu który sam założyłeś. Tego rodzaju wpisy nie są podstawą do jakiejkolwiek poważnej dyskusji. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 09:21 Nie przywykłem tłumaczyć się przed byle kim, ale tym razem zrobię wyjątek: prawo jazdy posiadam od 23 lat i w życiu przejechałem około miliona kilometrów. A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y7 Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.vlan367.corcoran.lubman.net.pl 16.12.08, 17:08 Jako circa 40-letni mężczyzna, to tajnos agentos zdumiewasz mnie swoja indolencją. Po przejechaniu 1 mln km pytasz co to znaczy jeździć zgodnie z przepisami????? To ci odpowiem: prawo jazdy mam od 27 lat. Przejechałem też ok. 1 mln km po drogach Polski i Europy. Wiele widziałem, wiele przeżyłem. Śmiem twierdzić, że jestem doświadczonym kierowcą. I wierz mi, że nie warto się śpieszyć na drodze. Nie warto. Ani na autostradzie ani na Nadbystrzyckiej. Jedno, co mnie zawsze dziwi, to zdumiewający widok, jak Polacy za granicą karnie trzymają się przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 17.12.08, 09:06 Gość portalu: y7 napisał(a): > Po przejechaniu 1 mln km pytasz co to znaczy jeździć zgodnie z > przepisami????? Otóż, robię to dlatego, że poraża mnie indolencja i wygodnictwo pismaków oraz działających wyłącznie pod ich dyktando koniunkturalistów. Doświadczenie uczy mnie, że oprócz prędkości są dziesiątki i setki innych spraw, które w sumie (rzadko bywa, by wypadek, a szczególnie powtarza miał tylko jedną przyczynę) składają się na sytuację na polskich drogach. Określenie "nie dostosował prędkości do warunków" jest tak ogólne i wieloznaczne, przez co tyle samo warte, co na przykład "umarł, bo Bóg tak chciał". Służy tylko do zaklajstrowania problemu, nie jego rozwiązania. > Jedno, co mnie zawsze dziwi, to zdumiewający > widok, jak Polacy za granicą karnie trzymają się przepisów. Bzdura. Wszędzie można spotkać pewien, mniejszy lub większy odsetek tak zwanych "wariatów drogowych" i nie widzę jakichś zastraszających różnic pomiędzy Polakami, Włochami, Francuzami, Niemcami, Anglikami... Nawet w modnej ostatnio wśród polskiego pismactwa Szwecji taż bywa różnie i poziom kultury Polaków za kierownicą (oraz pieszo, na rowerze itp.) jest po prostu średni i przeciętny, ogólnie nie wyróżniający nas w żaden szczególny sposób. Co nas odróżnia w sposób zdecydowwany od tak zwanych "innych krajów" to to, że nasze drogi wciąż są w opłakanym stanie, przeciążone poza wszelkie granice organizacja ruchu i ich oznakowanie (a właściwie przeznakowanie i przeregulowanie) zbyt często jest dyletanckie, działania w celu poprawy sytuasji są koniunkturalne, wybiórcze i doraźne (za mało działań systemowych, takich jak na przykład oddzielanie ruchu pieszego od kołowego, tworzenie stref ruchu lokalnego - "uspokojonego" i wyraźne oddzielanie ich od ruchu przyspieszonego, przelotowego...); wciąż za mało mamy przelotowych tras, obwodnic (w Hiszpanii na przykład z tym problemem poradzono sobie w kilka lat, my zmarnowaliśmy tu co najmniej 20 lat)... 3/4 pary natomiast idzie wyłącznie w przysłowiowy gwizdek, czyli w kolejne restrykcje i ograniczenia "pod publiczkę" i w świetle telewizyjnych kamer. Już dziś w Polsce podróżuje się z przeciętnymi prędkościami (średnia z trasy) poniżej 60 km/godz. - w tak zwanych "innych krajach" odpowiednio 70-80 km/godz, oprócz oczywiście ruchu lokalnego), średnie prędkości poruszania się po naszych miastach także umiejscawiają nas na dole wszelkich rankingów. Że Polacy częściej od innych przekraczają dozwoloną prędkość (wyjąwszy skrajności, które są wszędzie), wynika to tylko ze zbyt restrykcyjnych ograniczeń oraz infrstruktury niedostosowanej do potrzeb. Kto u nas myśli o rzetelnej, konsekwentnej "edukacji komunikacyjnej" wszystkich zainteresowanych, już od dziecka? Przecież znacznie milej jest odwalić jeszcze jedną doraźną "akcję, paluchem wskazującą modnego winnego - także w podobno publicznej telewizji... Że są agresywni? A kto nie staje się agresywny w tłoku i zamęcie, żyjący w stałym poczuciu zagrożenia, straszony, pouczany i strofowany - znasz taki naród? Tego, co się dzieje na polskich drogach jeszcze bardziej spowolnić już się nie da - nie tędy droga, a kupowania samochodów (przez kilkanaście lat ich liczba w polsce wzrosła co najmniej pięciokrotnie, czego nie można powiedzieć o drogach) też nie można ludziom zabronić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 16.12.08, 09:15 zresztą liczba zabitych na polskich drogach od 1997 roku systematycznie spada, wiąże się to ze zwiększeniem ilości busów, bo właśnie w latach 1997-2008 nastąpił najszybszy rozwój komunikacji busowej w woj. lubelskim. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 13:20 Gość portalu: aron napisał(a): > zresztą liczba zabitych na polskich drogach od 1997 roku > systematycznie spada, wiąże się to ze zwiększeniem ilości busów, bo > właśnie w latach 1997-2008 nastąpił najszybszy rozwój komunikacji > busowej w woj. lubelskim. Akurat kierowcy busów do tych statystyk się przyczyniają w stopniu wyższym niż maszyniści PKP. Brednie, brednie i jeszcze raz brednie aronku. Zgodzę się tylko co do tego, że przeciętny kierowca busa jeździ lepiej niż przeciętny niedzielny kierowca w kaszkieciku szczelnie na oczy nasuniętym. A przyczyn jest wiele i na pewno do głównych należy zaliczyć brawurę i ułańską fantazję niektórych kierowców. To gonienie po 140km/h po bylejakiej drodze, to wyprzedzanie na trzeciego; czwartego, tylko po to by stanąć pięć metrów dalej na pierwszym skrzyżowaniu, to też picie. Największe zagrożenie powodują jednak od lat młodzi kierowcy. Mamy system szkolenia i egzaminowania, który kształci kierowców do jazdy miejskiej. Większość świeżych kierowców nie potrafi jeździć szybko. Większość ogółu kierowców nie potrafi jeździć płynnie i sprawnie. Za dużo jest w tym kraju młodocianych "mistrzów prostej", którzy przygodę z prędkością kończą na pierwszym ostrzejszym łuku drogi. Za dużo też zwykłego chamstwa na drogach (a tu akurat busiarzom mało kto ustępuje). Prawo jazdy mam 13 lat. W pierwszym roku jego posiadania byłem sprawcą drobnej stłuczki (drobna=reflektor do wymiany i błotnik do wyklepania). Od 13 lat jeżdżę po polskich drogach i na pewno przejechałem już sporo ponad 150 tys. km. Nie zawsze trzymam się przepisów kodeksu drogowego, ale nie powoduję wypadków. Na sumieniu mam dwa psy, kota i perliczkę. Sugestia, że należy jeździć w zgodzie z przepisami, jest o tyle chybiona, że na grobie co drugiej ofiary wypadku drogowego można by napisać "miałem pierwszeństwo". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 16.12.08, 19:37 gdyby faktycznie busy były niebezpieczne, to przez ostatnie 10 lat ilość zabitych w wypadkach drogowych by rosła, a nie malała. Ilość zabitych w wypadkach rosła w latach 1990-1997 gdy busów jeszcze w naszym województwie praktycznie nie było w porównaniu z tym ile jest ich teraz. Problemem w Polsce są nieoświetleni piesi i rowerzyści. Piesi stanowią aż 35% zabitych na polskich drogach, podczas gdy w Szwecji np. 14%. Wynika to z małej ilości samochodów w Polsce w porównaniu ze Szwecją i oczywiście też z gorszych dróg. Wiele złego wyrządziła ustawa zakazująca busom zatrzymywania się poza przystankami, przez co wiele osób musi teraz iść po nocy drogą od przystanku do domu co grozi często śmiercią. No i podstawowa sprawa - czy nie można wreszcie pomalować przynajmniej dróg wojewódzkich tak żeby pasy byly nie tylko pośrodku jezdni ale też na jej skraju? Wydaje się 30 mln rocznie na dotacje do pociągów które wożą po 20-50 osób, a brak pieniędzy na malowanie dróg. Absurd kompletny. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 16.12.08, 22:56 Wybudowanie zatoki przystankowej nikomu by szkody nie przyniosło, miejsca pracy by stworzyło a ruchu by nie tamowało. Busiarze powinni się na to złożyć albo dogadać się z PKS. Odpowiedz Link Zgłoś
malpiarnia II osoba w panstwie jezdzi 160/godz 17.12.08, 09:26 i nie siedzi, nie placi mandatu "co wolno wojeowdzie..." ? Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: II osoba w panstwie jezdzi 160/godz 17.12.08, 09:35 Chodzi o tego osobnika? www.dziennik.pl/wydarzenia/article130928/Kaczynski_zlapany_na_fotoradar.html ...A może o innego? Nieważne, w obu przypadkach prowadziły "borowiki" i to oni powinni zapłacić.:P Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: II osoba w panstwie jezdzi 160/godz 17.12.08, 09:57 OJ tajnosie widac zle wam sie spalo BO TOw ma problemy z rozumieniem tekstu Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos PiSuarowa moralność 17.12.08, 11:17 Ależ towarzyszu, ja doskonale zrozumiałem tekst: w obu przypadkach chodzi o dokładnie to samo, czyli o procentowo spore w stosunku do ograniczenia przekroczenie prędkości (mniejsza o dokładną wielkość tego przekroczenia), w obu przypadkach VIP siedział na fotelu pasażera, a prowadził ktoś inny, w obu przypadkach sprawą manipuluje się i wykorzystuje do doraźnych celów politycznych, łamiąc przepisy o ochronie danych osobowych (pasażer nie ma, lub ma niewielki wpływ na poczynania kierowcy, który, choć jest głównym winowajcą, pozostaje anonimowy)...Czego tu jeszcze nie można zrozumieć? Wzięliście już dziś tabletki?:P Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: PiSuarowa moralność 18.12.08, 08:27 Tak sobie jeszcze pomyślałem... PiSuar to jednak jest dobra i Prawdziwie Polska partia, no bo u Żydów to jest tak: jak jakiś zagoniony i arogancki rep narobi rozpiździaju na drodze; albo w knajpie, czy w rzeźni latają szczury i karaluchy; albo podworek jest nieposprzątany i delikwenta dorwie policja, albo inna straż, czy też inspekcja, to się nie pieprzą, tylko na winnego lub osobę odpowiedzialną (technolog, szef produkcji, dozorca posesji...) nakładają imienną grzywnę i dobra jest. Natomiast, w PiSuarze nie ma totamto: jak PiSuar znów dorwie się do waadzy, to grzywnę wypiszą na firmę i jeszcze fakturę VAT wystawią, by można było łatwo wrzucić wszystko w koszta, bez chachmęcenia "lewymi" delegacjami, fakturami, umowami za doradztwo itd.. Trzeba popierać co polskie, każdy Prawy Polak przecież wie, co dla nas znaczy hasło "naszych biją". Jak więc prezio każe jechać 200/godz. po alejkach osiedlowych, to szofer jedzie, bo wie, że prezio wie co robi i wszystko robi dla dobra Polski, a w razie czego Organizacja kryje swojaków. "W tym kraju będzie porządek", niech no tylko zapanuje "Prawo i Sprawiedliwość".:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stforek Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: 212.160.172.* 18.12.08, 18:49 Sam sobie zaprzeczasz bo gdyby ludzie jeździli zgodnie z przepisami nie byłoby ani jednego takiego nagrobka. A prawda jest taka ze skoro są takie przepisy (50km/h w miescie) to waszym psim obowiazkiem jest nie przekraczanie tej predkosci. Mozecie psioczyc na zle drogi, zbyt restrykcyjne przepisy, zly rzad itp. ale to nie zwalnia was od stosowania prawa. A gdyby wszyscy jechali 50km/h to nie bojcie sie szybko pozwolono by wam jezdzic szybciej zmieniajac przepisy. A za samo gadanie wasze ze przepisy sa do bani wiec nie ma co ich przestrzegac powinniscie tracic prawka. Gdybyscie tylko wy ryzykowali to marzyl bym abyscie jezdzili i po 300 zeby szybko was wybic ale mozecie zabic innego kierowce lub pieszego. Szerokości. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 12:02 Jeśli nie znasz przepisów drogowych, to tu masz ściągę: www.kodeksdrogowy.com.pl/obowiazujace/spisTresci.html Już pobieżna lektura wykazuje, że przestrzeganie przepisów polega nie tylko na przestrzeganiu ograniczenia prędkości do 50 km/godz. w obszarze zabudowanym. Poza tym, jest jeszcze wiele innych przepisów, regulujących na przykład organizowanie ruchu, znakowanie dróg, wymagania techniczne przy ich budowie oraz tworzeniu niezbędnej infrastruktury itd.. Dlaczego tak "po łebkach" się ich przestrzega? Uczył guru Giuliani, że pobłażliwość w egzekwowaniu wybranych przepisów psuje prawo i zachęca do jego omijania, uczył - ale po angielsku, tośmy niedokładnie zrozumieli... Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 12:58 Gość portalu: stforek napisał(a): > Sam sobie zaprzeczasz bo gdyby ludzie jeździli zgodnie z przepisami nie byłoby > ani jednego takiego nagrobka. A prawda jest taka ze skoro są takie przepisy (50 > km/h w miescie) to waszym psim obowiazkiem jest nie przekraczanie tej predkosci > . Mozecie psioczyc na zle drogi, zbyt restrykcyjne przepisy, zly rzad itp. ale > to nie zwalnia was od stosowania prawa. A gdyby wszyscy jechali 50km/h to nie b > ojcie sie szybko pozwolono by wam jezdzic szybciej zmieniajac przepisy. A za sa > mo gadanie wasze ze przepisy sa do bani wiec nie ma co ich przestrzegac powinni > scie tracic prawka. Gdybyscie tylko wy ryzykowali to marzyl bym abyscie jezdzil > i i po 300 zeby szybko was wybic ale mozecie zabic innego kierowce lub pieszego > . > > Szerokości. Czytać ze zrozumieniem najwyraźniej nie uczą. Napisałem wyraźnie chyba, co uważam za przyczynę takiego a nie innego stanu bezpieczeństwa na polskich drogach. Nadmierną prędkość też wymieniłem. A do do psioczenia, że drogi są złe - jak tu nie psioczyć? Skoro nie tylko złe ale wręcz tragiczne są (ostatnio jechałem ze Zgorzelca do Lublina prawie 11 godzin na przykład). Co do powybijania się wzajemnego- nie sądzę, żeby mi to groziło. Jeżdżę dużo i pewnie, irytują mnie sierotki drogowe tuż po kursie, kierowcy niedzielni i chamy. A przepisy są do ... niczego. Nie te, określające dopuszczalną prędkość w terenie zabudowanym, ale te regulujące zasady dopuszczania kierowców do prowadzenia pojazdów, te które nie pozwalają w normalnym tempie budować dróg (a w szczególności obwodnic miejskich- bo tego w Polsce, a nie autostrad, brakuje najbardziej). Kontrole policyjne zaś są o tyle uciążliwe, że Policja nawet nie ukrywa, że jej głównym zadaniem jest skuteczność a nie zwiększenie bezpieczeństwa (dlatego na przykład nieoznakowane radiowozy można spotkać najczęściej na obwodnicy Piask, gdzie droga pozwala na szybszą jazdę a nie na drogach wojewódzkich - wąskich i niebezpiecznych). Także wali się ludziom mandaty za przekraczanie prędkości w miejscach, gdzie dopuszczalną prędkość maksymalną można by, ze względu na dobre warunki, podwyższyć, nie tępiąc przy tym piractwa na mniejszych, bardziej niebezpiecznych, drogach. Dodam, że w chwili obecnej mam czyste konto punktowe a i nie było w przeszłości przypadku, żeby "wisiał" na nim więcej niż 1 mandat :) Ostatni mandat dostałem za jazdę 120/h po dwujezdniowej szosie o dobrej nawierzchni, ponad 3 lata temu. Nie jestem piratem. Nie pochwalam piractwa drogowego. Jestem jednym z całej rzeszy "normalnych" kierowców, z pełnymi zniżkami w ubezpieczeniu i nie podoba mi się, że ktoś moje posty odczytuje tak, jak szanowny Pan/Pani. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 16:36 qqbek napisał: "...Jeżdżę dużo i pewnie..." I tu sie z Toba nie zgodze.Po pierwsze ilu znasz kierowcow,ktorzy o sobie powiedza,ze jezdza niepewnie? Wszycy mi znani(lacznie ze mna) uwazaja sie za mistrzow kierownicy.Wykluczam starsze panie malo jezdzace,kierowcow niedzielnych i dziewczyny tuz po kursie. "...Co do powybijania się wzajemnego- nie sądzę, żeby mi to groziło.." Moglbys tak o sobie powiedziec,gdybys byl jedynym uzytkownikiem szosy.NIkt z nas nie ma szans,gdy nagle ktos z przeciwnego pasa ruchu wjedzie na nasza czesc.I nie ma tu nic do rzeczy,ze ja jade zgodnie z przepisami.Udary,zawaly, pszczola w aucie i po ptokach,cmentarz.Nagle ktos wyjezdza z boku i nic mi z tego,ze to ja mialam pierwszenstwo. ♥♥♥♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
piotr_z_lublina Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 17.12.08, 14:44 Pewnie i masz racje ze pasazerowie komunikacji zbiorowej powybijali by sobie zeby, ale to i tak lepsze niz smierc czy inne dolegliwosci jakie sie ma po wpadnieciu pod samochod ;) a tak powazniej, przeciez to czy pasazer bedzie tracil zeby na takich spowalniaczach to przeciez kwestia predkosci z jaka sie taki spowalniacz bedzie pokonywalao, czyz nie? ;) Byc moze jest mozlwie by w kazdym niebezpiecznym miejscu w Lublinie stal policjant 24h an dobe jestem za i zgadzam sie ze bylo by to lepsze rozwiazanie niz spowalniacz. co do drugiego tematu, to kluczowe jest zrozumienie slowa "zazwyczaj" nie bede Ci tlumaczyl co oznacza bo pewnie wiesz, a tym samym jak jeszcze raz przeczytasz moja wypowiedz to na pewno zrozumiesz co mialem na mysli piszac to zdanie. Troche przewrotnie zapytam, czy ty nigdy nie zlamales przepisu drogowego? nie wazne czy jako kierowca, czy jako pieszy etc.. Kazdemu moze sie zdarzyc zlamac prawo, wazne jest to by nie stalo sie to dla tej osoby zwyczajem. Szkoda ze od razu tego nie zrozumiales, ale powtorze ZAZWYCZAJ jezdze zgodnie z przepisami, ale nie przecze, ze moglo by mi sie przytrafic, ze jadac 30km\h za traktorem w terenie zabudowanym, w samym momencie wyprzedzania na liczniku moglem miec dajmy na to 60 km\h....fakt lamie w tym momencie przepisy ale to tylko odpowiedz na twoje nic nie wnoszace czepianie sie ze zazwyczaj nie lamie przepisow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 17.12.08, 14:56 kiedyś busiarz wysadzał babcię pod domem albo pod przychodnią nawet jak nie było tam przystanku. Teraz mądrzy urzędnicy zabronili busiarzom zatrzymywać się poza przystankami więc biedna babcia idzie w nocy poboczem pół kilometra od przystanku do domu bo przecież chodnika nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 17.12.08, 15:27 dlatego transport zbiorowy powinien jeździć po szynach, a nie drogach. Busami można natomiast wozić towar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 17.12.08, 21:08 tak tak i jeszcze wybuduj tory tramwajowe do każdej wsi. Jak ty coś napiszesz, to widać że jesteś z Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 20.12.08, 19:00 busy to nie EKOLOGIA tylko tramwaje trolejbusy uchronia nas prze zalaniem grenlandia za kilka lat bedzie ZIELONA snieg i lodowce bedziemy ogladac w STARYM kinie Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 17.12.08, 17:45 a tak powazniej, przeciez to czy pasazer bedzie tracil zeb > y na takich spowalniaczach to przeciez kwestia predkosci z jaka sie taki spowal > niacz bedzie pokonywalao, czyz nie? ;) Nie, to nie jest kwestia prędkości. Pasażerowie komunikacji publicznej nie siedzą wygodnie w fotelach, przypięci pasami bezpieczeństwa, tylko siedzą w zwykłych, niezbyt wygodnych fotelikach, czasami nawet stoją. Poza tym, trafiają się wśród nich osoby niedołężne, niepełnosprawne... Dlatego między innymi montowanie progów zwalniających na drogach, gdzie taka komunikacja kursuje może być niebezpieczne i jest zabronione. Co do reszty natomiast,ja się nie obnoszę z deklaracjami w stylu "jeżdżę zgodnie z przepisami", gdyż jestem życiowym facetem, który uważa, że życie w 100% zgodnie z przepisami jest po prostu niemożliwe, czyli takie deklaracje są swtworzonymi przez dyspozycyjnych pismaków nic nie znaczącymi banałami i frazesami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g osc z wlkp Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.icpnet.pl 18.12.08, 19:24 Gosciu [tajnos agentos z twej wypowiedzi wynika ze jestej Pojebos - Obywatelos ]Prezydent o imieniu DONEK tak grzmial na PIS za ktorego wlasnie Lubelszczyzna by zyskala ,ale mamy modrali tejnos - agentos .Czy aron ktory chce rozbierac tory kolejowe i nie nawidzi tramwaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 18.12.08, 20:07 a za co ja mam kochać tramwaj? Nienawidzę trolejbusów, ale jak jestem w Warszawie, Łodzi czy Poznaniu to dziękuję Bogu że przynajmniej tramwajów nie ma w Lublinie. Toż to gorsza zaraza niż trolejbus. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 16:21 to już żeś ogłupiał doszczętnie, nie ma nic lepszego (prócz metra) niż tramwaj szczególnie z wydzielonym torowiskiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 19.12.08, 18:53 tylko ciekawe jak chcesz tramwaje do każdej wsi doprowadzić idioto. Koszty które poniósłbyś budując tysiące kilometrów torów tramwajowych w woj. lubelskim byłyby 1000 razy wyższe niż koszty leczenia ofiar wypadków samochodowych. A tramwaje też potrafią się zderzać tak jak np. w Warszawie i Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 19:10 a gdzie ja pisałem o torowiskach na każdej wsi pacanie? Znowu masz katolickie urojenia. To że pisałem iż należy stawiać na transport szynowy nie znaczy że trzeba torowiska wszędzie kłaść gdzie popadnie. We Wrocławiu jest docelowo planowane wydzielenie torowisk, nawet kosztem utraty pasów. Stawianie na transport publiczny(szczególnie szynowy) jest sensowne i nawet miasta w USA zaczęły to politykę stosować. W Lublinie natomiast mogłyby powstać specjalne buspasy dla trolejbusów. Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 21:19 PACANIE sothniku a co WIESW gorsza tez chce szyno busy trlebusy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.lublin.enterpol.pl 19.12.08, 22:02 tak tak już proponoowałeś pas dla troljebusów w tunelu na Kunickiego. Może jedź lepiej do tej Szwecji. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 20.12.08, 12:19 Na wsi tramwaje są niepotrzebne. Dziś na wsi mało kto nie ma samochodu, motoru, skutera itd.. Wkrótce będzie u nas tak samo, jak w krajach cywilizowanych: z większych pojazdów osobowych na wsi będą kursowały tylko gimbusy. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 19.12.08, 07:46 Gość portalu: g osc z wlkp napisał(a): > Gosciu [tajnos agentos z twej wypowiedzi wynika ze jestej Pojebos - > Obywatelos ]Prezydent o imieniu DONEK tak grzmial na PIS za ktorego > wlasnie Lubelszczyzna by zyskala ,ale mamy modrali tejnos - > agentos . Skoro z "argumentów" na temat śmiertelności na polskich drogach pozostał Ci już tylko politrucki bełkot, rodem z politbiura PiSuaru, to ja nic na to nie poradzę, Twój problem. Wesołych świąt!:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: 4911 zabitych na Polskich drogach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 14:29 jaki jest bilans świąt ? Odpowiedz Link Zgłoś
powrut Re: 4911 zabitych na Polskich drogach 30.12.08, 12:15 no wlasnie ile trzeba bedzie doliczyc za Grudzien Odpowiedz Link Zgłoś