Dodaj do ulubionych

Metoda in-vitro

30.12.08, 10:36
czy inne religie (muzulumanie prawoslawni protestanci itp )
zajely glos w tej SPRAWIE
Obserwuj wątek
    • Gość: jb Re: Metoda in-vitro IP: *.lublin.mm.pl 30.12.08, 13:32
      Inne nie zajmują sie bzdetami.
      • powrut Re: Metoda in-vitro 31.12.08, 10:08
        JB /// in-vitro jest dla ciebie(BZDET)
        • Gość: jb O czym tu mowic? IP: *.lublin.mm.pl 31.12.08, 13:24

          Skorzystalam w sposob naturalny, gdyby nie, pierwsza chcialabymn in
          vitro. Dziwisz sie? Przy wejsciu do pochwy i uzywanie jej przez
          czlonka ginie jednorazowo do 1000 zarodkow i tak. O czym my tu
          mowimy?
          • leniak jak to o czym? 31.12.08, 16:16
            to ewangelia dla komórek...
            ewangelia dla ludzi została zapomniana...
          • dociek Re: O czym tu mowic? 02.01.09, 20:16
            Gość portalu: jb napisał(a):

            >
            > Skorzystalam w sposob naturalny, gdyby nie, pierwsza chcialabymn
            in
            > vitro. Dziwisz sie? Przy wejsciu do pochwy i uzywanie jej przez
            > czlonka ginie jednorazowo do 1000 zarodkow i tak. O czym my tu
            > mowimy?



            Pała z fizjologii rozrodu człowieka. Zarodek (embrion) to pierwszy
            etap rozwojowy organizmu ludzkiego, powstałego w wyniku procesu
            zapłodnienia lub partenogenezy, trwający do chwili urodzenia lub
            opuszczenia osłon jajowych. Żeby mieć do czynienia z takim
            pogromem "zarodków", najpierw musiałoby dojść do niesamowitej
            hiperowulacji (masowe uwolnienie dużej liczby komórej jajowych z
            jajnika), a potem do zjawiska zbiorowego zapłodnienia jaj przez
            plemniki. Coś się tu komuś nieźle poplątało. Radzę się poduczyć, bo
            częstym skutkiem niewiedzy o rozrodzie ssaków
            bywają "niespodziewane" ciąże.
            • leniak ejże doćku 02.01.09, 21:36
              zapominasz o naturalnych wczesnych poronieniach...
              nie mam pojecia czy w ciągu życia kobiety może ich być tysiące
              ale na pewno ilośc porównywalna do zarodków ginacych w przypadku
              metody in vitro...
              ...
              oczywiście nie jednorazowo
              nie mniej costam costam jest na rzeczy
              • dociek Re: ejże leniaku 02.01.09, 23:46
                Nie sposób "wytłuc członkiem podczas jednorazowego współżycia"
                mężczyzny i kobiety około tysiąca zarodków (!?!?!?!). Ktoś się
                naczytał sex-komiksów. O tym konkretnie była właśnie mowa. Dzwonią
                Kolego, ale w nieco innym kościele. Jeżeli zaś chodzi inną
                lokalizację, bardziej wskazana dla zarodków jest uterus niźli vagina.

                PS. Zaznaczam stanowczo, że nie jestem nawiedzony i nie wspieram
                poglądów biskupich, nie tylko w tej materii. ;p
          • dociek Re: O czym tu mowic? 02.01.09, 20:26
            A jeżeli sugerujesz, że przy każdym stosunku członek "wybija
            jednorazowo do 1000 zarodków", to sobie teraz przelicz po
            ilu "razach" statystyczna kobieta skutkiem współżycia stałby się już
            bezpłodna.
            W korze jajników znajdują się liczne pęcherzyki jajnikowe pierwotne
            (ok. 300 000 u nowo narodzonej dziewczynki). Na pęcherzyk składa
            się: komórka jajowa wraz z otaczającymi ją komórkami. Proces
            dojrzewania wspomnianych pęcherzyków rozpoczyna się w okresie
            pokwitania, między 12 a 16 rokiem życia. Jajniki "pracują" na
            przemian, raz w jednym dojrzewa pęcherzyk Graafa, raz w drugim.
            Jeśli nastąpi jednoczesne jajeczkowanie w obu jajnikach albo
            podwójne w jednym, może dojść do ciąży mnogiej.
      • powrut Re: Metoda in-vitro 02.01.09, 18:04
        gdzie CI specjalisci od KAtabasuw samobujuw itp

        tak dlugo trwaja Poszukiwania
        • Gość: mały Co zrobić z tymi już narodzonymi in vitro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 01:39
          Co zrobić z tymi już narodzonymi dzięki metodzie in vitro?
          Co na to ustawa?
          Co im zaproponują proponują biskupi, jakieś specjalne domy
          dziecka a po śmierci nowe wydzielone miejsce w Czyśccu?
          • dociek Re: Co zrobić z tymi już narodzonymi in vitro? 03.01.09, 02:05
            Nie przejmuj się Mały, urzędnicy pana B. nie z takimi rzeczami
            sobie radzili. Przykładowo koncepcja "otchłani" dla dzieci
            nieochrzczonych. Zatem dla tych z probówki, a w zasadzie dla
            zastraszania ich rodziców, coś sobie oryginalnego wykombinują. Nie
            licząc tego, co już "spłodzili".

            ***
            Wg Wikipedii: Otchłań dzieci nieochrzczonych (limbus puerorum,
            limbus infantium) Teorię limbus puerorum sformułował św. Tomasz z
            Akwinu. W Otchłani mogą przebywać dzieci, które zmarły bez chrztu.
            Nie otrzymały one na chrzcie Łaski Uświęcającej, co nie pozwala im
            osiągnąć Nieba. Otchłań jest częścią piekła, gdzie dusze nie
            doświadczają męk, ale też nie widzą Boga, doświadczając jedynie
            typowych dla dzieci przyjemności naturalnych.

            Tu jednak nastąpił ogromny wręcz postęp, niemal jak odkrycie planet
            poza Układem Słonecznym. Albowiem, w opublikowanym 20 kwietnia 2007
            r. nie mającym mocy wiążącej dokumencie watykańska Międzynarodowa
            Komisja Teologiczna stwierdziła, że tradycyjne pojęcie limbusu
            wydaje się być refleksem nadmiernie restrykcyjnej wizji zbawienia i
            że "wykluczenie niewinnych dzieci z nieba nie odzwierciedla
            specjalnej miłości Chrystusa do najmniejszych", przypominając
            jednak, że to chrzest jest normalną drogą zbawienia.
            • dociek Re: Co zrobić z tymi już narodzonymi in vitro? 03.01.09, 02:28
              Wstawiam tu fragment nieco innego podejścia do zgłoszonego przez
              Ciebie, Mały "problemu". Manuela całkiem sensownie to wywodzi.

              wiadomosci.onet.pl/1889875,11,item.html
              TVN24, Pog/02.01.2009 20:19
              "Jezus powstał in vitro w Duchu Świętym" - Manuela Gretkowska.

              - Kościół wysuwa nie fair argumenty w sprawie in vitro. Idąc takim
              myśleniem, to poetycko mówiąc, Jezus powstał powstał in vitro w
              Duchu Świętym - taką tezę w programie TVN24 "Piaskiem po oczach"
              wyciągnęła Manuela Gretkowska, pisarka i założycielka Partii Kobiet.
              Pisarka zwraca uwagę, że Kościół oficjalnie stwierdza, że człowiek
              powstaje w wyniku intymnego stosunku kobiety i mężczyzna. - A Jezus
              nie powstał w wyniku stosunku kobiety i mężczyzny.
              • Gość: mały Re: Co zrobić z tymi już narodzonymi in vitro? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 12:35
                Ja mały, Ty Wielki!
                Jestem pod wrażeniem.
                Nie myślałeś o posadzie katechety?
                :-))))
                • dociek Re: Co zrobić z tymi już narodzonymi in vitro? 03.01.09, 12:56
                  Chyba anty-katechety... :)))
    • kokolores Re: Metoda in-vitro 11.01.09, 00:31
      powrut napisał:

      > czy inne religie (muzulumanie prawoslawni protestanci itp )
      > zajely glos w tej SPRAWIE


      Nie wiem czy sie wypowiedzieli ich duchowni ,ale protestanci i muzulmanie
      stosuja jak najbardziej .

      :o)
      Koko
      • aniaizoo Re: Metoda in-vitro 11.01.09, 20:36
        Tak, mówią o in vitro. Może zaczną od współfinasowania leczenia
        niepłodności na tym mniejszym szczeblu. Leki wspoagające są
        strasznie drogie, wizyta u specjalisty ok 200 zł, (na NFZ niewiele
        zaproponują). Badania drogie i też prywatnie...Koszmar.
        Współczuję tym, którzy muszą to przechodzić.
        • Gość: radek Re: Metoda in-vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.09, 18:41
          nie muszą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka