Dodaj do ulubionych

Jeśli nie zmartwychwstał

10.04.09, 23:36
"Rozmawiaja dwie ryby w akwarium:
- No dobrze, mówią, że Boga nie ma. To kto w takim razie sypie nam
pokarm i zmienia wodę?"
Obserwuj wątek
    • Gość: Belfer Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 17:30
      Ksiądz Wierzbicki (w randze profesora, fakt że teologii a
      więc "nauki" o bycie domniemanym :) napisał m.in. "Prześladowca
      chrześcijan po swej konwersji poprzedzonej mistycznym spotkaniem ze
      Zmartwychwstałym stał się najgorliwszym i najbardziej dynamicznym
      głosicielem wiary. To jego szlak apostolskich podróży połączył
      Jerozolimę, Ateny i Rzym, dając tym samym podstawy europejskiemu
      humanizmowi."
      Podstawy europejskiego humanizmu stworzyli na wiele wieków przed
      Szawłem z Tarsu starożytni filozofowie, poeci, rzeźbiarze -
      obywatele greckich państw-miast oraz republiki rzymskiej i
      cesarstwa. Jeśli ksiądz profesor o tym nie wie, to zapraszam z
      powrotem do liceum!
      • Gość: piokuk Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: 82.160.57.* 11.04.09, 18:47
        I co z tego? Erudycją chciałeś błysnąć. Twój komentarz pokazuje, że
        prawdopodobnie zatrzymałeś się na poziomie tych, których nauczasz.
        • Gość: Belfer Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 20:30
          To z tego, że pan ksiądz profesor albo myli się w bardzo podstawowej
          kwestii i powinien oddać nominację profesorską (zresztą niewiele
          wartą, bo z "mniemanologii"), albo świadomie i z premedytacją
          usiłuje fałszować historię. Niestety, ta druga ewentualnośc wydaje
          mi się bardziej prawdopodobną.
      • yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:35
        ks,wierzbicki pewnie z zyzakiem i centkiewiczem uczelnie konczyl
        wiec maja swoje poglady i wywody,,,,hahahahahahahahha
    • blood_free Jeśli nie zmartwychwstał 11.04.09, 17:39
      Komment Wierzbickiego bylby dobry,ale na 2 stronie Naszego Dziennika albo Radia
      Maria, ale w laickiej gazecie?Michnik zaczyna z wiekiem tracic jaja, a wraz z
      nim jego dziennikarze, jesli godza sie na takie texty na lamach.
    • blood_free Re: Jeśli nie zmartwychwstał 12.04.09, 07:06
      Facet nie jest profesorem tylko doktorem habilitowanym, a tu znajduje sie jego
      caly, tzw. "dorobek":
      nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=14570&lang=pl
      • dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 12.04.09, 09:34
        By nie spowodować tu zbędnych na czas świątecznego spokoju ripost i
        komentarzy, choćby i przez moją już obecność w tym wątku, dopiszę
        swoją wypowiedź w formie zamaskowanej. Niczym ten srogi, acz
        frywolny bosman, który miał opowiadać przedszkolakom swe marynarskie
        przeżycia.
        Bum, bum, bum, bum, bum, i koniec.
        • sothink :) 12.04.09, 11:50
          Bóg wysłał Jezusa czyli samego siebie(trójca święta) żeby odkupił u samego
          siebie grzechy ludzi których sam stworzył:)
          .....................haha:)
          Miłego dnia życzę:)
          • Gość: Ursus Re: :) IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 12.04.09, 16:11
            "........................haha:) Miłego dnia życzę:)..."

            Jak to niektórym niewiele potrzeba do szczęścia..!
            Ależ kolega mi zaimponował zarówno "erudycją" religijną, jak i "głębią" życia duchowego..!;)
            Pozdrawiam i również życzę miłego dnia...
            PS. Wracając do meritum - niektórzy z Was łatwo dają się wpuścić w maliny... Spokojnie...Ks. Wierzbicki to "Wasz" człowiek.
            "...To jego (św. Pawła - przyp. moje) szlak apostolskich podróży połączył Jerozolimę, Ateny i Rzym, dając tym samym podstawy europejskiemu humanizmowi...." Akurat!
            Humanizm, czyli rodzaj świeckiego satanizmu mający za zadanie usunięcie Boga poza nawias społeczeństwa, a postawienie w Jego miejsce człowieka, który ma sam decydować o tym co jest dobre a co złe.... Tak więc zakwestionowano pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE ze wszystkich przykazań Bożych, którego arcyważność została potwierdzona przez Jezusa:
            "...Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie..." Mt 22, 37-38
            Dzisiaj, po z górą 300 latach otwartej walki z Bogiem i propagowania wojującego humanizmu, bez problemu możemy dostrzec niektóre (zapewne jeszcze nie wszystkie) owoce tych działań: mamy w europie całe tabuny humanistów-zafascynowanych komunizmem zwolenników "godnej śmierci", "prawa kobiet do wyboru" czy adopcji dzieci przez pary zboczeńców. W ostatnich miesiącach przez zachodnioeuropejskie środki masowego przekazu, za sprawą tamtejszych humanistów-satanistów przewaliło się istne tsunami ataków na Ojca Świętego...
            Mieszanie w to wszystko św. Pawła to grube nadużycie.
            • sothink Re: :) 12.04.09, 16:49
              niektóre katolickie bajki rozbawiają mnie do rozpuku, niestety są groźne gdyż
              ingerują w Polskie społeczeństwo, co jest bardzo złe dla naszego kraju. Co
              gorsza ów bajki zostały zmieniane w czasie na potrzeby ówczesnych katolskich
              aparatów władzy.
              Swoją drogą zabawne jest jak katole kreują obraz Boga - jako psychopaty,
              szaleńca i dewianta z wypaczonym pojęciem odpowiedzialności.
              "Bóg dał człowiekowi wolną wolę, ale każe go za złe uczynki" - Oto Bóg
              psychopata, który tworzył istotę, ale nie chce podejmować odpowiedzialności za
              swój twór. To jest chore! Jak ja zbuduje robota, który będzie biegał z siekierą
              i ludzi zabijał to ja ponoszę pełną odpowiedzialność, poza tym projekt robota
              kwalifikuje jako wadliwy i wycofuję z racji ryzyka pozostałe wadliwe roboty.
              Następna sprawa, te modły, ofiary. Gdybym zbudował robotą i kazał mu oddawać mi
              cześć i hołd, to znaczyłoby że coś ze mną nie tak jest - jakaś dewiacja.
              Mam nadzieję że tak chora religia zniknie kiedyś na dobre z naszego kraju, a
              ludzie zaczną myśleć rozumem, a nie emocjami powstałymi na skutek katolickiego
              szantażu i terroru strachem przed Bogiem.
              • Gość: folkatka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 17:45
                A jeżeli mnie coś rozbawia do rozpuku, to Twój obraz katolicyzmu i
                jego wyznawców.
                • Gość: Hubertus Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 00:50
                  Niech Cię tak nie rozbawia, bo to zakrawa na śmiech histeryczny.
                  Spróbuj odnieść się do meritum zamiast robić zabawne miny i
                  formułować lekceważące figury stylistyczne.
                  Przedmówca nie pisał bynajmniej o katolicyzmie, ale o logicznych
                  podstawach (a raczej ich braku) wiary w boga, jakim by on nie był -
                  katolicki, judajski czy islamski - bez róznicy.
              • Gość: Ursus Re: :) IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 14.04.09, 13:23
                "...Jak ja zbuduje robota, który będzie biegał z siekierą
                i ludzi zabijał to ja ponoszę pełną odpowiedzialność, poza tym projekt robota
                kwalifikuje jako wadliwy i wycofuję z racji ryzyka pozostałe wadliwe roboty..."
                Masz porównania! Siebie do Boga, robota do człowieka... Dziwić się później, że w wielu krajach ludzie o bliskim Twojemu systemie "wartości" oddają starych rodziców do utylizacji, jak zepsutą i nieużyteczną rzecz a eksterminacja dzieci nienarodzonych na całym świecie sięga 50 mln ofiar rocznie... Ofiar takiego właśnie postrzegania świata.
                Pozdrawiam.
                • Gość: Hubertus Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 02:22
                  Nie popisuj się prostackim zarzutem; porównanie nie jest
                  utożsamieniem, a tylko ilustracją rodzaju relacji pomiędzy jego
                  elementami.
                  To najzupełniej logiczne, że autor, twórca, producent itp. w pełni
                  kreuje swoje dzieło i jest za nie odpowiedzialny. Jeśli Bóg stworzył
                  człowieka, to świadomie wyposażył go w takie, a nie inne cechy, bo
                  jako istota wszechmocna i doskonała nie mógł się pomylić ani
                  człowiek nie mógł "wymknąć się spod kontroli".
          • folkatka Re: :) 12.04.09, 16:21
            Buziaki Sothink:))) Miło Cie zobaczyć na forum po takiej przerwie!
            • folkatka humanizm 12.04.09, 18:00
              Drogi Ursusie,
              pozwolisz, że nie zgodze sie z Tobą w tej kwestii. Co więcej -
              odniosłam wrazenie, że Twoje widzenie humanizmu jest podobnie
              spaczone jak sothinkowy obraz katolicyzmu. Sprowadziłóes wszystko do
              jednego. Tymczasem humanizm niejedno ma oblicze. Istnieje tez
              chrześcijański humanizm, o którym pisał Jan Paweł II:

              Chrześcijański humanizm może połączyć najlepsze zdobycze nauki i
              techniki dla najwyższego szczęścia człowieka. Jednocześnie zażegnuje
              on niebezpieczeństwa godzące w jego godność osoby, posiadającej
              prawa i obowiązki, oraz w samo jego istnienie, tak poważnie dziś
              zagrożone, od chwili poczęcia aż po naturalny kres ziemskiej
              egzystencji. W istocie, jeśli człowiek prowadzi życie godne osoby
              dzięki kulturze, to nie istnieje kultura prawdziwie humanistyczna
              poza kulturą człowieka, przeżywaną przez człowieka i dla człowieka,
              to znaczy kulturą każdego człowieka i wszystkich ludzi. Najbardziej
              autentyczny humanizm to ten, który Biblia objawia nam w zamyśle
              miłości Boga do człowieka; zamyśle, który stał się jeszcze bardziej
              godny podziwu za sprawą Odkupiciela. «Tajemnica człowieka wyjaśnia
              się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego» (Gaudium et spes,
              22).

              Różnorodność ujęć antropologicznych, będąca bogactwem dla całej
              ludzkości, może także rodzić sceptycyzm i obojętność religijną; jest
              to wyzwanie, które należy podjąć w sposób rozsądny i z odwagą.
              Kościół nie obawia się uzasadnionej różnorodności, która objawia
              bogate skarby duszy ludzkiej. Przeciwnie, czerpie z tej
              różnorodności, aby zaszczepiać orędzie ewangeliczne. Miałem okazję
              zdać sobie z tego sprawę podczas moich licznych podróży na wszystkie
              kontynenty.

              Całość tutaj:
              www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/pr_kultury_19111999.html
              • sothink Re: humanizm 12.04.09, 18:41
                chrześcijański humanizm -
                www.youtube.com/watch?v=41cjvXh1SHI
                nienawiść, jad i ślepa wiara

                folkatko nie jestem w stanie nawrócić Cię na drogę rozumu, ale
                czasem poddaj własnym przemyśleniom niektóre kwestie religii
                katolickiej i jej wypaczonej instytucji.
                Nie musisz służyć tym złym ludziom w czerni i czerwieni straszących
                cię piekłem i bogiem. Postępuj etycznie, bądź dobra dla innych
                ludzi, ale nie daj się tej czarnej sekcie omamić Cię do końca.
                Trzymam za Ciebie kciuki.
              • Gość: Hubertus Re: humanizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 00:59
                Tak, jak nie ma żadnej "demokracji socjalistycznej" czy "demokracji
                luidowej", które wmawiali nam totalitarni władcy w poprzednim
                ustroju, tak samo humanizm jest bezprzymiotnikowy, a jego podstawowa
                definicja to: "Prąd filozoficzny, etyczny i kulturowy, uznający
                człowieka za najwyższą wartość i podkreślający jego godność." Każda
                próba dodawania prtzymiotników do tego pojęcia, to manipulowanie
                ideą humanizmu i usiłowanie zawłaszczenia jej dla swoich
                niegodziwych potrzeb.
              • Gość: Ursus Re: humanizm IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 14.04.09, 09:47
                Naturalnie masz rację, droga folkatko (:)). Mnie jedynie razi sam termin
                "chrześcijański humanizm" podobnie jak "chrześcijański feminizm". W moim pojęciu
                oba te określenia wywołują pewien dysonans. Natomiast za tymi, nieco
                kontrowersyjnymi wg. mnie terminami, stoi tysiące, wspaniałych kobiet i mężczyzn
                którzy na przestrzeni wieków, nie mając pojęcia, że są/będą "humanistami" i
                "feministkami" w swoim życiu godzili harmonijnie miłość do Boga i bliźniego
                zdobywając niebo i stając się wzorem dla sobie współczesnych i przyszłych
                pokoleń. Mam wrażenie, że w obecnych czasach nieco doskwiera brak takich ludzi.
                A może się mylę...
                Pozdrawiam.
                • Gość: Hubertus Re: humanizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:14
                  Gość portalu: Ursus napisał(a):
                  > "w swoim życiu godzili harmonijnie miłość do Boga i bliźniego
                  > zdobywając niebo i stając się wzorem dla sobie współczesnych i
                  > przyszłych pokoleń"

                  Miłość do Boga czyli do kogo/czego? Do fikcyjnej postaci - wytworu
                  ludzkiej fantazji? Bo przecież nie realnie istniejącej osoby.
                  Zdobywając niebo czyli co? Fikcyjne, wykonfabulowane miejsce, które
                  gdzie się mieści we Wszechświecie? W kosmicznej próżni?
                  Ciekawe jak bardzo można uciec w fikcję i karmić się wytworami
                  wyobraźni, stworzonymi pod wpływem ludzkiej słabości - poczucia
                  bezradności i lęku przed nicością. Ale jeśli ma się dostatecznie
                  wiele determinacji aby zatrzeć róznicę pomiędzy rzeczywistością a
                  fikcją, to wszystko jest możliwe ...
      • yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:42
        Chyba DOKTOREM H E B L O W A N Y M..hahahahahah
    • Gość: mari Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 11:55
      Bóg stworzył człowieka, niektórzy zostali debilami z wlasnej woli
    • Gość: Stiw. Jeśli nie zmartwychwstał IP: 89.167.16.* 13.04.09, 11:39
      Jeżeli nie ma Boga, to nic nie straciłem, ale jeżeli jest to straciłem wszystko!
      • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 15:15
        Nie sądzę. Jeżeli istnieje coś takiego jak Bóg, to z tytułu
        zdolności do stworzenia czegoś tak niewyobrażalnego jak Wszechświat
        wynika absolutna doskonałość Boga. Zaś istota absolutnie doskonała
        nie może być ograniczona - małostkowa, mściwa etc.
        Czy istota doskonała stworzyłaby słabego, uległego, mizernego
        człowieczka i wymagała od niego cech mitologicznego herosa? W
        wymyślonym przez ideologów chrześcijaństwa modelu człowieka jako
        tworu bożego oraz modelu stosunków Bóg-człowiek tkwi wewnętrzna,
        nieusuwalna sprzeczność, która - w zależności od punktu widzenia -
        albo wyklucza stworzenie człowieka przez Boga albo czyni bzdurnymi
        bajania o niebie, piekle, diabłach, aniołach itd.
        • folkatka Re: Jeśli nie zmartwychwstał 14.04.09, 17:50
          Zaś istota absolutnie doskonała
          nie może być ograniczona - małostkowa, mściwa etc.
          Czy istota doskonała stworzyłaby słabego, uległego, mizernego
          człowieczka i wymagała od niego cech mitologicznego herosa?
          ==============
          Wcale Ci się nie dziwie że nie wierzysz w Boga, przy takim obrazie
          Jego charakteru musiałby byc to intelektualny masochizm.
          • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 02:14
            folkatka napisała:
            > Wcale Ci się nie dziwie że nie wierzysz w Boga, przy takim obrazie
            > Jego charakteru musiałby byc to intelektualny masochizm.

            Czy Bóg w ogóle może mieć jakiś "charakter"? Przykładanie
            człowieczych miar do bezpostaciowego absolutu to najlepszy dowód, że
            ludzie sami wymyślili sobie Boga "na swój obraz i podobieństwo".
            A ciekawe jaki Ty masz "obraz" Boga, niesprzeczny z rozumem i nie
            będący "intelektualnym masochizmem".
          • dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 09:32
            Jeżeli tenże Bóg (Absolut) istnieje i rzekomo stworzył nas na wzór i
            podobieństwo swoje, to ten czyn trzeba ocenić jako totalną fuszerkę
            konstrukcyjną. I nie chodzi tu o płytkie porównanie fizycznej
            postaci, ale o kontekst ludzkiej świadomości. Podobieństwo to ma
            pozwolić człowiekowi na samokreślenie: „Jestem który jestem”.
            Człowiek wg swej matrycy otrzymał boską świadomość i powinien z niej
            korzystać. Jest z tym jedna wielka tragedia i pogmatwanie. I nasuwa
            się pytanie: ile w tym podobieństwa i kto do kogo jest podobny, bo
            to wszystko budzi od początku poważne wątpliwości. Absurdy lepiej w
            bajki włożyć, tam ich miejsce.
            • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:07
              Panie Doćku, Bóg stworzył ludzi na wzór i podobieństwo swoje. Do
              tego dał zestaw praw i przede wszystkim wolną wolę. Uczynił ich
              wolnym jak przystało na dobrego Ojca. Ty i inni :) (także Adam i
              Ewa) w nadmiarze swojego zadufania chcieli i chcą być mądrzejsi od
              Niego. stąd taka z nas fuszerka się zrobiła. Stąd też wszystkie
              nasze kłopoty. :)
              > Człowiek wg swej matrycy otrzymał boską świadomość
              Doćku, takiej boskiej świadomości nam Bóg nie nadał. Przecież nam
              nadał prawa i nakaz korzystania i przestrzegania ich. Więc
              potraktował nas jak nieświadomych z natury i kazał nam się ich
              uczyć, uczyć...
              pzdr.
              • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:32
                Skoro dał wolną wolę, czyli świadomie nas uczynił podatnymi na błędy, jako
                inżynier wszechświata Bóg może mieć tylko pretensje do siebie za zło które
                ludzie czynią
              • dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:44
                Słowa Nauki zaprzeczają same sobie skoro mówi się, że w zasadzie
                głównym grzechem człowieka jest to, że uzurpuje sobie prawo do bycia
                bogiem, a wszak jest stworzony na wzór i podobieństwo. Skoro uznaje
                się to za uzurpację, tym samym logicznie można uznać, że to
                tzw. "podobieństwo" jest zdecydowanie i "świadomie"
                niekompletne. ;)
                Nie będę jednak dalej rozwijał swej argumentacji, albowiem znów
                forum zmieni się w plac religijnych potyczek, które uważam za zbędne
                wobec niemożności jakiegokolwiek konsensusu. Przy jednoczesnym
                prawie do posiadania indywidualnych poglądów. A przecież taka piękna
                pogoda za oknem. :)
                • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 12:45
                  >a wszak jest stworzony na wzór i podobieństwo. Skoro uznaje
                  >się to za uzurpację, tym samym logicznie można uznać, że to
                  >tzw. "podobieństwo" jest zdecydowanie i "świadomie"
                  >niekompletne.
                  Mamy być jedynie podobni Jemu. Mamy dążyć do doskonałości. Co byśmy
                  na świecie robili będąc doskonali? Sztuka w sztukę doskonali, więc
                  dla kogo wzorcem? :).
                  > Nie będę jednak dalej rozwijał swej argumentacji, albowiem znów
                  > forum zmieni się w plac religijnych potyczek, które uważam za
                  zbędne
                  > wobec niemożności jakiegokolwiek konsensusu.
                  Dobrze wiesz, że na forum wszyscy chcą przeważnie tylko
                  pomanifestować swoimi racjami. Konsensus, może i tak ale w sprawach
                  z reguły które akurat nas najmniej dotyczą. Najlepszy konsensus to
                  jest wtedy gdy przyznajemy sobie nawzajem prawo do głoszenia
                  poglądów. Bez krucjaty w celu nawrócenia na właściwą drogę.
                  Korzystaj z pogody, wygrzewaj swoje stare kości :)
                  pzdr.
                  • levi-levi A co to jest prawda? 15.04.09, 12:56
                    Bo chyba nie podobieństwo myśli do reczywistości. Nie bądźcie naiwni.
              • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 16:27
                empi napisał:
                > Bóg stworzył ludzi na wzór i podobieństwo swoje

                Drogi empi, mój Ty guru wszechwiędzący i niezastąpiony! Weź Ty mi
                wytłumasz, prostaczkowi, na czym polegać może to PODOBIEŃSTWO
                człowieka do Boga? Jakie to, mianowcie, cechy boskie posiadać może
                człowiek? Nie próbuj jednak wykpiwać się (jak robisz to w poscie
                poniżej) pustym banałem w rodzaju: "dążenie do doskonałości", bo to
                żadne PODOBIEŃSTWO. Czy "sprinter" biegający setkę w 15 sekund, ale
                DĄŻĄCY DO DOSKONAŁÓŚCI jest cokolwiek podobny do Maurice'a Green'a
                biegającego ową setkę poniżej 10 sekund? Nie pleć więc, nie wywijaj
                się (jak zwykle) jak piskorz, tylko wymień enumeratywnie cechy
                człowieka, które czynią go PODOBNYM do Boga. No i drobiazg: skąd
                wiadomo jakie cechy ma Bóg? Czy jest okrutny i mściwy, jak opisuje
                go Stary Testament? Czy może miłosierny i kochający, jak reklamują
                go jego samozwańczy ziemscy "plenipotenci"? Pomijając już taki
                szczegół jak to czy istota materialna może być w jakikolwiek sposób
                podobna do bytu niematerialnego, powiedzmy jak koń do fali
                elektromagnetycznej czy samochód do idei panslawizmu?
                Palnąć coś albo powtarzać głupstwa wymyślone parę tysięcy lat temu
                przez prymitywnych ludzi, którzy nie mieli nawet wyobrażenia o
                istocie Wszechświata, jest łatwo. Warto jednak czasami przedtem
                chwilkę pomyśleć. To nie boli.
                • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 21:16
                  >Jakie to, mianowcie, cechy boskie posiadać może
                  > człowiek?
                  Czytaj Hubertusie co ja napisałem, jeśli Ci to nie sprawia bólu :).
                  Taką tezę podważałem u Doćka. Nie dość, że jesteś niegrzczny to
                  jeszcze ignorant.Pamiętaj, że wierzący wierzy i nie musi za wszelką
                  cenę udowadniać, że Boga nie ma. Ty masz ten problem i tacy jak Ty.
                  Sam sobie ciągle to musisz udowadniać. Nie żądaj od innych, jak to
                  piszesz numeratywnego wyliczania. Sam to robisz usiłując w kółko coś
                  udowodnić.
                  pzdr.

                  >Warto jednak czasami przedtem
                  > chwilkę pomyśleć. To nie boli.
                  • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:22
                    Rozbroiłeś mnie tym stwierdzeniem, że "wierzący wierzy i nie musi za
                    wszelka cenę udowadniać". Oczywiście, że nie musi, warto jednak aby
                    zastanowił się w co naprawdę wierzy, bo większość wytresowanych od
                    dzieciństwa w klepaniu paciorków nigdy nie uświadamia sobie
                    absurdalności katechizmowych banałów.
                    Ja jednak pytałem Cię o coś zupełnie innego niż "udowadnianie", od
                    którego się migasz. Zadałem pytanie boleśnie proste i konkretne: na
                    czym polegać ma podobieństwo człowieka do Boga, o którym mowa w
                    oklepanym "cytacie". I wykazałem, że jest to kolejny absurd,
                    głupie "palnięcie", jakich pełno w natchnionych religijnych pismach,
                    które powstały w epoce prymitywizmu człowieka. Dis jednak mamy już
                    zupełnie inną epokę i pora by podnieść sposób myślenia na wyższy
                    poziom, zamiast klepać wciąż rozśmieszające starożytne bzdury.

                    PS Twoja uwaga o mojej niegrzeczności i ignorancji jest typowym
                    przejawem bezradności argumentacyjnej. Ad personam zamiast ad rem.
                    • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 16.04.09, 01:06
                      Zawsze na przestrzeni wieków ludzie myśleli, że wszystko już pojęli.
                      Wierzyli prawie w ostateczność swojej wiedzy. Odwrócę pytanie, czy
                      jesteś w stanie udowodnić mi, że Boga nie ma? Napewno nie. Kierujesz
                      się swoim subiektywnym przekonaniem do którego i ja mam prawo. Bóg
                      uczynił nas podobnych sobie, nie identycznych. Tak jak syn podobny
                      jest do ojca, lecz to ojciec jest tym któremu syn zobowiązany jest
                      okazać szacunek itp. Śmieszy mnie to stwierdzenie u Ciebie w
                      stylu "wykazałem". Nic nie wykazałeś. Jak wcześniej napisałem:
                      wierzący wierzy i nie musi ciagle wyszukiwać jakiś dowodów na
                      istnienie Boga, sam siebie ciągle upewniać. Istotą wiary jest
                      zaufanie, uwierzenie. Rozumując tak dalej, czy mogę wierzyć np. w
                      to, że ludzie byli na Księzycu? Przecież nie mam takiej wiedzy by w
                      pełni pojąć taką możliwość od strony technicznej czy zrozumieć
                      wszystkie tym rządzące prawa fizyczne. Nie byłem świadkiem tego.
                      Może to wszystko mistyfikacja? Jak mogę namacalnie sam to
                      stwierdzić? Jednak wierzę w to. Zaufałem w tym przypadku naukowcom,
                      specjalistom. Wierzę, że jak mówią o wysłaniu człowieka na Marsa to
                      jest prawda, że jest takamozliwość w przyszłosci. Wiara nie polega
                      na klepaniu starożytnych bzdur. Taki sposób rozumowania w tym
                      temacie świadczy o płytkości Twojej wiedzy.
                      > które powstały w epoce prymitywizmu człowieka
                      Tu już jesteś WIELKI. Dałeś dowód swojej wielkiej ignorancji.
                      Pamiętaj, za lat tam ileś też może się znaleźć ktoś kto nasze czasy
                      obśmieje w podobny sposób. Co już dziś na jego temat powiesz?
                      pzdr.
                      • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 00:02
                        Niestety, jesteś Kolego niewyuczalny, co wiem wprawdzie od dawna,
                        ale zawsze jakoś tak dziwnie mam nadzieję, że coś tam zrozumiesz.
                        Powtarzasz więc te same banały do znudzenia, choć w tzw.
                        międzyczasie miałeś możliwość (a gdybyś był wyuczalny to nawet
                        obowiązek) dokształcić się w paru dziedzinach.
                        Przyjmij więc może wreszcie do wiadomości raz na zawsze, że odkąd
                        człowiek używa pojęcia dowodu istnieje żelazna zasada, że nie
                        dowodzi się nieistnienia czegokolwiek, ponieważ jest to w ogóle
                        niemożliwe. Udowodnić można tylko istnienie czegoś, ale nie
                        nieistnienie. Dam Ci przykład: choć powszechnie wiadomo, że nie
                        istnieją latające smoki ziejące siarką i plujące płynnym żelazem, to
                        udowodnić tego faktu nie da się. Twoje domaganie się udowodnienia
                        nieistnienia Boga jest podobnie absurdalne jak udowodnienie
                        nieistnienia smoków. Nie wiem zresztą dlaczego tak
                        właśnie "odwracasz pytanie", przeciez nikt nie wymagał od Ciebie
                        dowodzenia istnienia Boga. Czyżby była to twoja brzytwa, której się
                        chwytasz?
                        Następnie znów bredzisz banały o synu podobnym do ojca. Daruj sobie,
                        zadałem Ci konkretne pytanie: w czym to mianowicie człowiek - słaba
                        istota materialna może być podobna do niematerialnego absolutu -
                        wszechmocnej świadomosci, idei czy jeszcze jak to nazwać? To po
                        prostu bzdura pochodząca z okresu kiedy prymitywni ludzie potrafili
                        sobie wyobrazić nowego Boga tylko tak, jak opisywano wcześniej bogów
                        greckich, a konkretnie Zeusa. Bóg zatem, był to osobnik rodzaju
                        meskiego, siwowłosy i brodaty starzec - raz twardy, a nawet okrutny,
                        a raz dobrotliwy i miłosierny. Tylko taki Bóg mógł stworzyć
                        człowieka na swój "obraz i podobieństwo". Gdyby starożytni
                        pastuchowie wiedzeeli cokolwiek o istotnych uwarunkowaniach
                        Wszechświata, znali cokolwiek jego budowę, strukturę, rozmiary i
                        właściwości, nie wygłupiliby się wymyślając Boga upostaciowanego i
                        nie pletli o człowieku "na jego obraz i podobieństwo". Ja rozumiem,
                        że nei mogli oni przeskoczyć samych siebie i wiedzić tego, co wiemy
                        dziś o Wszechświecie, ale żeby te starożytnie głupotki powtarzać
                        dziś i jeszcze zapierać się w ich obronie?
                        W obecność ludzi na Księżycu nie musisz wierzyć, są na to setki
                        dowodów bezpośrednich. Nie redukuj dyskusji do takich głupot i
                        banałów, bo likwiduje to podstawy do rozmowy z tak stawiającym
                        sprawy. Nikt nie odbiera Ci prawa do wierzenia sobie w Boga, diabły
                        z kopytami i anioły ze skrzydłami oraz inne cuda - niewidy. A wierz
                        sobie w co chcesz do upadłego, to twoja prtywatna sprawa. Ale nie
                        kompromituj się człowieku werbalizowaniem tego na forum, bo budzisz
                        tylko westchnienie współczucia z takim uzasadnieniem swojej wiary.
                        Oczywiście, że jako gatunek wciąz jesteśmy bardzo daleko od poznania
                        całego Wszechświata - jego cech, właściwości i praw nim rządzących.
                        Możemy być tego pewni, że nasza obecna wiedza za 100 lat będzie w
                        części przestarzała i - być może - spowoduje czyjeś kpiny. To
                        normalne i nie ma co udawać odkrywcy w tym względzie. Wiele rzeczy
                        jednak już wiemy i umiemy z nich korzystać. Zobowiązuje nas to
                        również do respektowania pewnych faktów i nie epatowania dawno
                        objaśnionymi "cudami" oraz nie powtarzania dawno skompromitowanych
                        bzdur.
                        • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 06:12

                          > Nikt nie odbiera Ci prawa do wierzenia sobie w Boga, diabły
                          >z kopytami i anioły ze skrzydłami oraz inne cuda - niewidy.
                          Wszelka debata z Tobą traci sens. Byś mógł podjąć rzetelną dyskusję
                          powinieneś znać temat. Twoja niewiedza jest wielka i prymitywna.

                          > Niestety, jesteś Kolego niewyuczalny, co wiem wprawdzie od dawna,
                          > ale zawsze jakoś tak dziwnie mam nadzieję, że coś tam zrozumiesz.
                          Na nauczyciela się nie nadajesz. Nie jesteś przygotowany w temacie.
                          Jak pisałem, ja wierzę. Wiara zaś nie wymaga dowodów. To podstawowy
                          kanon. Możesz powiedzieć, że nie mam racji, lecz dowodu na
                          nieistnienie Boga nigdy nie dostarczysz.
                          Współczuję Ci z powodu takiego wyobrażania sobie Boga, wiary i
                          całego tematu w ten sposób. Nie przypisuj tego wierzącym, że oni
                          mają takie. Nie operuj banałami gdy chcesz komuś coś udowadniać.

                          >Gdyby starożytni
                          > pastuchowie wiedzeeli cokolwiek o istotnych uwarunkowaniach
                          > Wszechświata, znali cokolwiek jego budowę, strukturę, rozmiary i
                          > właściwości, nie wygłupiliby się wymyślając Boga upostaciowanego i
                          > nie pletli o człowieku "na jego obraz i podobieństwo".
                          Patrz, teraz mamy inne czasy. Pastuchowie są wykształceni, mają
                          dostęp do wiedzy jakże obszernej. Nowe odkycia, badania, cuda nauki.
                          Ludzie zaś dalej wierzą w Boga, naukowcy także. Wtedy jak i teraz
                          nie wszyscy. Sposób pojmowania Boga, określenie jego istoty także
                          ulega wzbogaceniu jak cała nauka. Ty wierzysz tylko w to co możesz
                          dotknąć. Zubażasz się jako istota.
                          pzdr.
                          • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 10:22
                            Tralalala i tirlitirli. Wciąż to samo i wciąż bez połowy rzeczowego
                            argumentu. No, coż, robaczek też swtworzenie i też ma prawo żyć ....
                          • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 11:24
                            Przeszłość już udowodniła że ślepa wiara oparta o dogmaty potrafi być szalenie
                            niebezpieczna i socjopatyczna. Kler palił ludzi nauki za to, że ich nowe tezy
                            stały w opozycji do dogmatycznych nauk Kościoła. To jest empi dla Ciebie
                            wzbogacenie określenia istota Boga? Ja nie mam nic przeciwko wierze w Boga, ale
                            katolickie manipulacje w tematach okołoboskich są dla mnie chore i wypaczone.
                            • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 13:02
                              Sothink, nie mieszaj pojęć, czy dyskutujemy o wierze, istnieniu Boga
                              czy o historii Kościoła?
                              pzdr.
                              • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 14:00
                                istnienia Boga jako bytu nie da dowieść, niemniej wiara jest kwestią
                                indywidualną dopóki nie próbuje się jej narzucić innym, wtedy powstaje religia,
                                która tworzy nieciekawą historię np. Kościoła Katolickiego. Kiedy wiara bierze
                                górę nad rozumem zaczynają się problemy.
                                • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 16:14
                                  Tu masz rację sothink, wiara jest rzeczą indywidualną i musi
                                  wychodzić poza sferę przymusu. Pod przymusem przestaje być wiarą.
                                  pzdr.
                              • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:05
                                empi napisał:
                                > czy dyskutujemy o wierze, istnieniu Boga czy o historii Kościoła?

                                Metodologicznym warunkiem dyskusji jest wymiana argumentów. Ty nie
                                używasz żadnych argumentów, a więc nie dyskutujesz tylko bełkotasz w
                                kółko to samo na poziomie katechizmu dla przedszkolaków.
                                Niezwykle tęgie głowy znalazła sobie Wybiórcza do nadzorowania
                                forum. Śmiechu warte!
                                • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 16:12
                                  > Niezwykle tęgie głowy znalazła sobie Wybiórcza do nadzorowania
                                  > forum. Śmiechu warte!
                                  Nawet w tym temacie jesteś ignorantem. :) :)

                                  Czy swoje wywody śmiesz nazwać argumentami?
                                  pzdr.
                                  p.s. polecam, zastanów co miał do powiedzenia Einstein na temat
                                  istnienia Boga.
                                  • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 17:10
                                    lysakowski.wordpress.com/2008/05/15/einstein-o-bogu/
                                    "Słowo „Bóg” nie jest dla mnie niczym więcej, niż wyrażeniem, wytworem ludzkiej
                                    słabości, zaś Biblia – zbiorem poważanych, choć prymitywnych podań, które w
                                    dodatku są dosyć dziecinne. Nie zmieni tego żadna interpretacja, bez względu na
                                    to, jak subtelna by nie była. (…) Religia żydowska, tak jak inne religie, to dla
                                    mnie wcielenie najbardziej dziecinnych przesądów."

                                    :]

                                    oj empi, czyżbyś się stawał drugim aronem? obym się mylił
                                    • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 20.04.09, 18:23
                                      Biblia była pisana z myślą o zrozumieniu przez ówczesnych. Licząc
                                      jednocześnie, że nastepne pokolenia potrafią odczytać jej przekaz.
                                      pzdr.
                                  • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:15
                                    Moje "wywody" są jak najbardziej uargumentowane. Choć osoba z
                                    eweidentnymi brakami umysłowymi niekoniecznie musi to spostrzegać.

                                    Einstein wielokrotnie używał barwnych i efektownych aforyzmów, w tym
                                    kilkanaście z użyciem słów Bóg, wiara, religia. Trzeba jednak mieć
                                    trochę wiedzy aby rozumieć, co miał na myśli mówiąc np. "Bóg nie gra
                                    w kości". Otóż, dyskutując z Nielsem Bohrem wypowiedział się w ten
                                    sposób przeciwko mechanice kwantowej kwestionując losowość wydarzeń
                                    w teorii tej mechaniki. Natomiast jeśli chodzi o jego światopogląd,
                                    to był niewątpliwie ateistą, co wielokrotnie podkreślał. M.in.
                                    mówiąc: "Jestem głęboko religijnym ... niewierzącym. Idea osobowego
                                    boga jest mi obca, a nawet wydaje mi się naiwna". Żródło:
                                    R.Dawkins "The God Delusion", 2006 r. s.15.
                                    Znów, empi, wyrywasz się do polemiki nie mając elementranej wiedzy o
                                    przedmioce.
                                    • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 20.04.09, 18:17
                                      > Znów, empi, wyrywasz się do polemiki nie mając elementranej wiedzy
                                      >o przedmioce.
                                      Prosiłem byś się zapoznał z tematem co sądzi o Bogu Einstain. Tyle.
                                      Wyciągasz bzdurne wnioski. Nie twierdziłem, że Einstein wierzy tak
                                      jak np. ja. Einstain wierzył w przyczynę powstania świata. W
                                      niedającą się w naukowy sposób wytłumaczyć przyczynę. Nie
                                      rozsztrzygał z taką jak Ty pewnościa. Ty w swojej prostocie myślenia
                                      wszystko sprowadzasz do Pana Boga z siwą brodą. Ponownie z zacięciem
                                      ignoranta wypowiadasz się na temat Boga. Ty przecież lepiej wiesz w
                                      jaki sposób ja wierzę i w jaki ja Go pojmuję.
                                      pzdr.
                                      • Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 03:59
                                        W jaką to niby przyczynę powstania świata wierzył Einstein? I gdzieś
                                        to wyczytał? Eisteina fascynował Wszechświat, ale nigdy nie
                                        twierdził, że wierzy w jakąś określoną przyczynę jego powstania. A
                                        już na pewno nie boską. Piasł m.in.
                                        "Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego
                                        przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby
                                        aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą
                                        świata, jaką ukazuje nam nauka."
                                        (Richard Dawkins "The God Delusion", 2006)
                                        Współczesna nauka wie znacznie więcej niż Einstein i powoli zbliża
                                        się do przyczyny powstania świata, choć wielu rzeczy jeszcze nie
                                        potrafi objaśnić. To, że czegoś nie wiemy albo nie rozumiemy, nie
                                        znaczy jednak wcale, że maczał w tym palce jakiś Bóg. To, co
                                        fascynujące, nie musi bynajmniej być boskie. Taka jest istota
                                        cytowanej wyżej wypowiedzi Einsteina.
                                        • empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 21.04.09, 06:35

                                          "Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym
                                          świecie."
                                          Einstein

                                          I jeszcze jeden cytat,

                                          Nie chcemy przez to powiedzieć, że jeśli wystarczająca liczba osób w
                                          coś wierzy, to automatycznie jest to prawdą. Naukowcy odkrywają nowe
                                          prawdy o wszechświecie, które podważają lub negują wcześniejsze
                                          wnioski. Jednak postęp naukowy nie doprowadził jeszcze do odkrycia,
                                          które podważyłoby prawdopodobieństwo liczbowe, że za tym wszystkim
                                          kryje się inteligentny umysł. W istocie kolejne odkrycia naukowe
                                          dotyczące człowieka i wszechświata wykazują jeszcze dobitniej, z jak
                                          złożonymi zjawiskami mamy do czynienia i jak bardzo uwidacznia się w
                                          nich misterny projekt. Dowody wcale nie podważają Boga, ale
                                          przemawiają za inteligentnym źródłem życia we wszechświecie. Jednak
                                          przesłanki obiektywne to nie wszystko.
                                          Marilyn Adamson - była ateistka.
                                          Wracając do Einsteina. On nigdy i nigdy wyraźnie nie zaprzeczył
                                          istnieniu Boga. Zawsze udzielał odpowiedzi filozoficznej. Miał
                                          przekonanie o cudzie stworzenie wiedząc jednocześnie, że jesteśmy
                                          jeszcze za głupi by go zrozumieć. Oczywiście oprócz Ciebie. Ty już
                                          dawno wszystko wiesz. Z góry zakładasz do czego nauka dojdzie w
                                          swych badaniach. :)
                                          pzdr.
                                          • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 23.04.09, 18:06
                                            być może się kryje coś inteligentnego, być może nie. Natomiast na pewno nie
                                            istnieje tak ją to przedstawiają w sposób prymitywny i zdziecinniały katolicy, a
                                            nawet muzułmanie czy judaiści.
                                            Moim zdaniem powinno się zakwalifikować w Polsce Kościół Katolicki jako
                                            niebezpieczną sektę.
                                • sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 17:04
                                  to fakt, jeszcze nie widziałem ani jednego argumentu od empiego:) cały czas się
                                  porusza w dyskusji jak dziecko we mgle. Co do nadzorowania forum, to wystarczy
                                  się dowiedzieć ile płaci Wyb. za ów pracę:)
                                • levi-levi Do Herberta: 17.04.09, 18:00
                                  Żeby były argumenty, to najpierw musi być teza. Jak zatem brzmi teza tego wątku?
                                  • Gość: Hubertus Re: Do Herberta: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:02
                                    Nie ma jednej dla całego wątku, formułowane sa one przez
                                    poszczególnych piszących w ich wypowiedziach. Poczytaj wypowiedzi
                                    empiego, a poznasz jego tezy oraz dostrzeżesz jaskrawy brak
                                    argumentacji.
                                    • levi-levi Re: Do Herberta: 20.04.09, 17:44
                                      No to ja stawiam tezę, że świat nie istnieje, a wszystko, co postrzegamy i myślimy, to są myśli Boga, które wyświetlają się w naszych samoświadomych jaźniach. Argumenty są w książce G. Berkeleya "O zasadach ludzkiego poznania". Głowny argument głosi, że nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że jest inaczej.
                                      • Gość: Hubertus Re: Do Herberta: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 03:29
                                        No, to weź wyłącz tę swoją "samoświadomą jaźń". Na cholerę Ci ona
                                        skoro "świat nie istnieje"?
                                        • levi-levi Re: Do Herberta: 23.04.09, 09:32
                                          Ale gdyby istniał, to musielibyśmy uznać, że samoświadoma jaźń skanuje mózg w poszukiwaniu całościowych interpretacji. Co zatem poznaje samoświadoma jaźń - świat czy własny mózg?
                • yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:41
                  czy nasz polski napoleon jeden z braci mniejszych,,,,,tez
                  stworzony na podobienstwo BOGA????czy moze tylko jego cienia w
                  poludnie??(wtedy cien jest krotki)mysle ze zadzwonie do zygzaka lub
                  centkiwicza i spolka zeby to sprawdzili,,
    • j.dupzinger [...] 26.04.09, 17:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • j.dupzinger [...] 26.04.09, 21:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • empi netykieta. 26.04.09, 22:07
          Nie wklejaj cudzych tekstów nie podając źródła oraz ich autora. Ktoś
          gotów pomyśleć, że są one Twoje. Wystarczy lnk do źródla i własny
          komentarz.
          pzdr.
          • j.dupzinger Re: netykieta. 26.04.09, 22:30
            Teksty - obydwa - dostałem od znajomego, a ten zezwolił mi na swobodne nimi operowanie. Skąd on je dostał(znalazł w sieci, otrzymał od swoich znajomych, sam napisał?) - nie wiem, i nie zamierzam dochodzić źródła, bo tego chyba nikt nie dojdzie.
            • empi Re: netykieta. 26.04.09, 22:57
              W takim przypadku pomocne są google :). Tam wszystko znajdziesz. W
              przypadku nieznanego Ci autora, źródła informacja o tym, że jest on,
              ono nieznane. Najważniejszy jednak własny komentarz do tego. :)
              pzdr.
    • Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • empi regulamin i netykieta 26.04.09, 23:23
        Sorki, wybacz, to jest forum dyskusyjne a nie aula wykładowcza.
        Jeśli ci zależy na dyskusji nad tymi materiałami zamieść je gdzieś
        na serwerze, daj linka i pilotuj dyskusję. Uwierz, tak obszernych
        wklejek nikt nie czyta w necie.
        pzdr.
    • Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka