kain_brat_abla 10.04.09, 23:36 "Rozmawiaja dwie ryby w akwarium: - No dobrze, mówią, że Boga nie ma. To kto w takim razie sypie nam pokarm i zmienia wodę?" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Belfer Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 17:30 Ksiądz Wierzbicki (w randze profesora, fakt że teologii a więc "nauki" o bycie domniemanym :) napisał m.in. "Prześladowca chrześcijan po swej konwersji poprzedzonej mistycznym spotkaniem ze Zmartwychwstałym stał się najgorliwszym i najbardziej dynamicznym głosicielem wiary. To jego szlak apostolskich podróży połączył Jerozolimę, Ateny i Rzym, dając tym samym podstawy europejskiemu humanizmowi." Podstawy europejskiego humanizmu stworzyli na wiele wieków przed Szawłem z Tarsu starożytni filozofowie, poeci, rzeźbiarze - obywatele greckich państw-miast oraz republiki rzymskiej i cesarstwa. Jeśli ksiądz profesor o tym nie wie, to zapraszam z powrotem do liceum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piokuk Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: 82.160.57.* 11.04.09, 18:47 I co z tego? Erudycją chciałeś błysnąć. Twój komentarz pokazuje, że prawdopodobnie zatrzymałeś się na poziomie tych, których nauczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belfer Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 20:30 To z tego, że pan ksiądz profesor albo myli się w bardzo podstawowej kwestii i powinien oddać nominację profesorską (zresztą niewiele wartą, bo z "mniemanologii"), albo świadomie i z premedytacją usiłuje fałszować historię. Niestety, ta druga ewentualnośc wydaje mi się bardziej prawdopodobną. Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:35 ks,wierzbicki pewnie z zyzakiem i centkiewiczem uczelnie konczyl wiec maja swoje poglady i wywody,,,,hahahahahahahahha Odpowiedz Link Zgłoś
blood_free Jeśli nie zmartwychwstał 11.04.09, 17:39 Komment Wierzbickiego bylby dobry,ale na 2 stronie Naszego Dziennika albo Radia Maria, ale w laickiej gazecie?Michnik zaczyna z wiekiem tracic jaja, a wraz z nim jego dziennikarze, jesli godza sie na takie texty na lamach. Odpowiedz Link Zgłoś
blood_free Re: Jeśli nie zmartwychwstał 12.04.09, 07:06 Facet nie jest profesorem tylko doktorem habilitowanym, a tu znajduje sie jego caly, tzw. "dorobek": nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=14570&lang=pl Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 12.04.09, 09:34 By nie spowodować tu zbędnych na czas świątecznego spokoju ripost i komentarzy, choćby i przez moją już obecność w tym wątku, dopiszę swoją wypowiedź w formie zamaskowanej. Niczym ten srogi, acz frywolny bosman, który miał opowiadać przedszkolakom swe marynarskie przeżycia. Bum, bum, bum, bum, bum, i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink :) 12.04.09, 11:50 Bóg wysłał Jezusa czyli samego siebie(trójca święta) żeby odkupił u samego siebie grzechy ludzi których sam stworzył:) .....................haha:) Miłego dnia życzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: :) IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 12.04.09, 16:11 "........................haha:) Miłego dnia życzę:)..." Jak to niektórym niewiele potrzeba do szczęścia..! Ależ kolega mi zaimponował zarówno "erudycją" religijną, jak i "głębią" życia duchowego..!;) Pozdrawiam i również życzę miłego dnia... PS. Wracając do meritum - niektórzy z Was łatwo dają się wpuścić w maliny... Spokojnie...Ks. Wierzbicki to "Wasz" człowiek. "...To jego (św. Pawła - przyp. moje) szlak apostolskich podróży połączył Jerozolimę, Ateny i Rzym, dając tym samym podstawy europejskiemu humanizmowi...." Akurat! Humanizm, czyli rodzaj świeckiego satanizmu mający za zadanie usunięcie Boga poza nawias społeczeństwa, a postawienie w Jego miejsce człowieka, który ma sam decydować o tym co jest dobre a co złe.... Tak więc zakwestionowano pierwsze i NAJWAŻNIEJSZE ze wszystkich przykazań Bożych, którego arcyważność została potwierdzona przez Jezusa: "...Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie..." Mt 22, 37-38 Dzisiaj, po z górą 300 latach otwartej walki z Bogiem i propagowania wojującego humanizmu, bez problemu możemy dostrzec niektóre (zapewne jeszcze nie wszystkie) owoce tych działań: mamy w europie całe tabuny humanistów-zafascynowanych komunizmem zwolenników "godnej śmierci", "prawa kobiet do wyboru" czy adopcji dzieci przez pary zboczeńców. W ostatnich miesiącach przez zachodnioeuropejskie środki masowego przekazu, za sprawą tamtejszych humanistów-satanistów przewaliło się istne tsunami ataków na Ojca Świętego... Mieszanie w to wszystko św. Pawła to grube nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: :) 12.04.09, 16:49 niektóre katolickie bajki rozbawiają mnie do rozpuku, niestety są groźne gdyż ingerują w Polskie społeczeństwo, co jest bardzo złe dla naszego kraju. Co gorsza ów bajki zostały zmieniane w czasie na potrzeby ówczesnych katolskich aparatów władzy. Swoją drogą zabawne jest jak katole kreują obraz Boga - jako psychopaty, szaleńca i dewianta z wypaczonym pojęciem odpowiedzialności. "Bóg dał człowiekowi wolną wolę, ale każe go za złe uczynki" - Oto Bóg psychopata, który tworzył istotę, ale nie chce podejmować odpowiedzialności za swój twór. To jest chore! Jak ja zbuduje robota, który będzie biegał z siekierą i ludzi zabijał to ja ponoszę pełną odpowiedzialność, poza tym projekt robota kwalifikuje jako wadliwy i wycofuję z racji ryzyka pozostałe wadliwe roboty. Następna sprawa, te modły, ofiary. Gdybym zbudował robotą i kazał mu oddawać mi cześć i hołd, to znaczyłoby że coś ze mną nie tak jest - jakaś dewiacja. Mam nadzieję że tak chora religia zniknie kiedyś na dobre z naszego kraju, a ludzie zaczną myśleć rozumem, a nie emocjami powstałymi na skutek katolickiego szantażu i terroru strachem przed Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: folkatka Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 17:45 A jeżeli mnie coś rozbawia do rozpuku, to Twój obraz katolicyzmu i jego wyznawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 00:50 Niech Cię tak nie rozbawia, bo to zakrawa na śmiech histeryczny. Spróbuj odnieść się do meritum zamiast robić zabawne miny i formułować lekceważące figury stylistyczne. Przedmówca nie pisał bynajmniej o katolicyzmie, ale o logicznych podstawach (a raczej ich braku) wiary w boga, jakim by on nie był - katolicki, judajski czy islamski - bez róznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: :) IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 14.04.09, 13:23 "...Jak ja zbuduje robota, który będzie biegał z siekierą i ludzi zabijał to ja ponoszę pełną odpowiedzialność, poza tym projekt robota kwalifikuje jako wadliwy i wycofuję z racji ryzyka pozostałe wadliwe roboty..." Masz porównania! Siebie do Boga, robota do człowieka... Dziwić się później, że w wielu krajach ludzie o bliskim Twojemu systemie "wartości" oddają starych rodziców do utylizacji, jak zepsutą i nieużyteczną rzecz a eksterminacja dzieci nienarodzonych na całym świecie sięga 50 mln ofiar rocznie... Ofiar takiego właśnie postrzegania świata. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 02:22 Nie popisuj się prostackim zarzutem; porównanie nie jest utożsamieniem, a tylko ilustracją rodzaju relacji pomiędzy jego elementami. To najzupełniej logiczne, że autor, twórca, producent itp. w pełni kreuje swoje dzieło i jest za nie odpowiedzialny. Jeśli Bóg stworzył człowieka, to świadomie wyposażył go w takie, a nie inne cechy, bo jako istota wszechmocna i doskonała nie mógł się pomylić ani człowiek nie mógł "wymknąć się spod kontroli". Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: :) 12.04.09, 16:21 Buziaki Sothink:))) Miło Cie zobaczyć na forum po takiej przerwie! Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka humanizm 12.04.09, 18:00 Drogi Ursusie, pozwolisz, że nie zgodze sie z Tobą w tej kwestii. Co więcej - odniosłam wrazenie, że Twoje widzenie humanizmu jest podobnie spaczone jak sothinkowy obraz katolicyzmu. Sprowadziłóes wszystko do jednego. Tymczasem humanizm niejedno ma oblicze. Istnieje tez chrześcijański humanizm, o którym pisał Jan Paweł II: Chrześcijański humanizm może połączyć najlepsze zdobycze nauki i techniki dla najwyższego szczęścia człowieka. Jednocześnie zażegnuje on niebezpieczeństwa godzące w jego godność osoby, posiadającej prawa i obowiązki, oraz w samo jego istnienie, tak poważnie dziś zagrożone, od chwili poczęcia aż po naturalny kres ziemskiej egzystencji. W istocie, jeśli człowiek prowadzi życie godne osoby dzięki kulturze, to nie istnieje kultura prawdziwie humanistyczna poza kulturą człowieka, przeżywaną przez człowieka i dla człowieka, to znaczy kulturą każdego człowieka i wszystkich ludzi. Najbardziej autentyczny humanizm to ten, który Biblia objawia nam w zamyśle miłości Boga do człowieka; zamyśle, który stał się jeszcze bardziej godny podziwu za sprawą Odkupiciela. «Tajemnica człowieka wyjaśnia się naprawdę dopiero w tajemnicy Słowa Wcielonego» (Gaudium et spes, 22). Różnorodność ujęć antropologicznych, będąca bogactwem dla całej ludzkości, może także rodzić sceptycyzm i obojętność religijną; jest to wyzwanie, które należy podjąć w sposób rozsądny i z odwagą. Kościół nie obawia się uzasadnionej różnorodności, która objawia bogate skarby duszy ludzkiej. Przeciwnie, czerpie z tej różnorodności, aby zaszczepiać orędzie ewangeliczne. Miałem okazję zdać sobie z tego sprawę podczas moich licznych podróży na wszystkie kontynenty. Całość tutaj: www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/pr_kultury_19111999.html Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: humanizm 12.04.09, 18:41 chrześcijański humanizm - www.youtube.com/watch?v=41cjvXh1SHI nienawiść, jad i ślepa wiara folkatko nie jestem w stanie nawrócić Cię na drogę rozumu, ale czasem poddaj własnym przemyśleniom niektóre kwestie religii katolickiej i jej wypaczonej instytucji. Nie musisz służyć tym złym ludziom w czerni i czerwieni straszących cię piekłem i bogiem. Postępuj etycznie, bądź dobra dla innych ludzi, ale nie daj się tej czarnej sekcie omamić Cię do końca. Trzymam za Ciebie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: humanizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 00:59 Tak, jak nie ma żadnej "demokracji socjalistycznej" czy "demokracji luidowej", które wmawiali nam totalitarni władcy w poprzednim ustroju, tak samo humanizm jest bezprzymiotnikowy, a jego podstawowa definicja to: "Prąd filozoficzny, etyczny i kulturowy, uznający człowieka za najwyższą wartość i podkreślający jego godność." Każda próba dodawania prtzymiotników do tego pojęcia, to manipulowanie ideą humanizmu i usiłowanie zawłaszczenia jej dla swoich niegodziwych potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ursus Re: humanizm IP: *.111.245.210.static.crowley.pl 14.04.09, 09:47 Naturalnie masz rację, droga folkatko (:)). Mnie jedynie razi sam termin "chrześcijański humanizm" podobnie jak "chrześcijański feminizm". W moim pojęciu oba te określenia wywołują pewien dysonans. Natomiast za tymi, nieco kontrowersyjnymi wg. mnie terminami, stoi tysiące, wspaniałych kobiet i mężczyzn którzy na przestrzeni wieków, nie mając pojęcia, że są/będą "humanistami" i "feministkami" w swoim życiu godzili harmonijnie miłość do Boga i bliźniego zdobywając niebo i stając się wzorem dla sobie współczesnych i przyszłych pokoleń. Mam wrażenie, że w obecnych czasach nieco doskwiera brak takich ludzi. A może się mylę... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: humanizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 11:14 Gość portalu: Ursus napisał(a): > "w swoim życiu godzili harmonijnie miłość do Boga i bliźniego > zdobywając niebo i stając się wzorem dla sobie współczesnych i > przyszłych pokoleń" Miłość do Boga czyli do kogo/czego? Do fikcyjnej postaci - wytworu ludzkiej fantazji? Bo przecież nie realnie istniejącej osoby. Zdobywając niebo czyli co? Fikcyjne, wykonfabulowane miejsce, które gdzie się mieści we Wszechświecie? W kosmicznej próżni? Ciekawe jak bardzo można uciec w fikcję i karmić się wytworami wyobraźni, stworzonymi pod wpływem ludzkiej słabości - poczucia bezradności i lęku przed nicością. Ale jeśli ma się dostatecznie wiele determinacji aby zatrzeć róznicę pomiędzy rzeczywistością a fikcją, to wszystko jest możliwe ... Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:42 Chyba DOKTOREM H E B L O W A N Y M..hahahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mari Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 11:55 Bóg stworzył człowieka, niektórzy zostali debilami z wlasnej woli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stiw. Jeśli nie zmartwychwstał IP: 89.167.16.* 13.04.09, 11:39 Jeżeli nie ma Boga, to nic nie straciłem, ale jeżeli jest to straciłem wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.09, 15:15 Nie sądzę. Jeżeli istnieje coś takiego jak Bóg, to z tytułu zdolności do stworzenia czegoś tak niewyobrażalnego jak Wszechświat wynika absolutna doskonałość Boga. Zaś istota absolutnie doskonała nie może być ograniczona - małostkowa, mściwa etc. Czy istota doskonała stworzyłaby słabego, uległego, mizernego człowieczka i wymagała od niego cech mitologicznego herosa? W wymyślonym przez ideologów chrześcijaństwa modelu człowieka jako tworu bożego oraz modelu stosunków Bóg-człowiek tkwi wewnętrzna, nieusuwalna sprzeczność, która - w zależności od punktu widzenia - albo wyklucza stworzenie człowieka przez Boga albo czyni bzdurnymi bajania o niebie, piekle, diabłach, aniołach itd. Odpowiedz Link Zgłoś
folkatka Re: Jeśli nie zmartwychwstał 14.04.09, 17:50 Zaś istota absolutnie doskonała nie może być ograniczona - małostkowa, mściwa etc. Czy istota doskonała stworzyłaby słabego, uległego, mizernego człowieczka i wymagała od niego cech mitologicznego herosa? ============== Wcale Ci się nie dziwie że nie wierzysz w Boga, przy takim obrazie Jego charakteru musiałby byc to intelektualny masochizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 02:14 folkatka napisała: > Wcale Ci się nie dziwie że nie wierzysz w Boga, przy takim obrazie > Jego charakteru musiałby byc to intelektualny masochizm. Czy Bóg w ogóle może mieć jakiś "charakter"? Przykładanie człowieczych miar do bezpostaciowego absolutu to najlepszy dowód, że ludzie sami wymyślili sobie Boga "na swój obraz i podobieństwo". A ciekawe jaki Ty masz "obraz" Boga, niesprzeczny z rozumem i nie będący "intelektualnym masochizmem". Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 09:32 Jeżeli tenże Bóg (Absolut) istnieje i rzekomo stworzył nas na wzór i podobieństwo swoje, to ten czyn trzeba ocenić jako totalną fuszerkę konstrukcyjną. I nie chodzi tu o płytkie porównanie fizycznej postaci, ale o kontekst ludzkiej świadomości. Podobieństwo to ma pozwolić człowiekowi na samokreślenie: „Jestem który jestem”. Człowiek wg swej matrycy otrzymał boską świadomość i powinien z niej korzystać. Jest z tym jedna wielka tragedia i pogmatwanie. I nasuwa się pytanie: ile w tym podobieństwa i kto do kogo jest podobny, bo to wszystko budzi od początku poważne wątpliwości. Absurdy lepiej w bajki włożyć, tam ich miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:07 Panie Doćku, Bóg stworzył ludzi na wzór i podobieństwo swoje. Do tego dał zestaw praw i przede wszystkim wolną wolę. Uczynił ich wolnym jak przystało na dobrego Ojca. Ty i inni :) (także Adam i Ewa) w nadmiarze swojego zadufania chcieli i chcą być mądrzejsi od Niego. stąd taka z nas fuszerka się zrobiła. Stąd też wszystkie nasze kłopoty. :) > Człowiek wg swej matrycy otrzymał boską świadomość Doćku, takiej boskiej świadomości nam Bóg nie nadał. Przecież nam nadał prawa i nakaz korzystania i przestrzegania ich. Więc potraktował nas jak nieświadomych z natury i kazał nam się ich uczyć, uczyć... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:32 Skoro dał wolną wolę, czyli świadomie nas uczynił podatnymi na błędy, jako inżynier wszechświata Bóg może mieć tylko pretensje do siebie za zło które ludzie czynią Odpowiedz Link Zgłoś
dociek Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 10:44 Słowa Nauki zaprzeczają same sobie skoro mówi się, że w zasadzie głównym grzechem człowieka jest to, że uzurpuje sobie prawo do bycia bogiem, a wszak jest stworzony na wzór i podobieństwo. Skoro uznaje się to za uzurpację, tym samym logicznie można uznać, że to tzw. "podobieństwo" jest zdecydowanie i "świadomie" niekompletne. ;) Nie będę jednak dalej rozwijał swej argumentacji, albowiem znów forum zmieni się w plac religijnych potyczek, które uważam za zbędne wobec niemożności jakiegokolwiek konsensusu. Przy jednoczesnym prawie do posiadania indywidualnych poglądów. A przecież taka piękna pogoda za oknem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 12:45 >a wszak jest stworzony na wzór i podobieństwo. Skoro uznaje >się to za uzurpację, tym samym logicznie można uznać, że to >tzw. "podobieństwo" jest zdecydowanie i "świadomie" >niekompletne. Mamy być jedynie podobni Jemu. Mamy dążyć do doskonałości. Co byśmy na świecie robili będąc doskonali? Sztuka w sztukę doskonali, więc dla kogo wzorcem? :). > Nie będę jednak dalej rozwijał swej argumentacji, albowiem znów > forum zmieni się w plac religijnych potyczek, które uważam za zbędne > wobec niemożności jakiegokolwiek konsensusu. Dobrze wiesz, że na forum wszyscy chcą przeważnie tylko pomanifestować swoimi racjami. Konsensus, może i tak ale w sprawach z reguły które akurat nas najmniej dotyczą. Najlepszy konsensus to jest wtedy gdy przyznajemy sobie nawzajem prawo do głoszenia poglądów. Bez krucjaty w celu nawrócenia na właściwą drogę. Korzystaj z pogody, wygrzewaj swoje stare kości :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi A co to jest prawda? 15.04.09, 12:56 Bo chyba nie podobieństwo myśli do reczywistości. Nie bądźcie naiwni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 16:27 empi napisał: > Bóg stworzył ludzi na wzór i podobieństwo swoje Drogi empi, mój Ty guru wszechwiędzący i niezastąpiony! Weź Ty mi wytłumasz, prostaczkowi, na czym polegać może to PODOBIEŃSTWO człowieka do Boga? Jakie to, mianowcie, cechy boskie posiadać może człowiek? Nie próbuj jednak wykpiwać się (jak robisz to w poscie poniżej) pustym banałem w rodzaju: "dążenie do doskonałości", bo to żadne PODOBIEŃSTWO. Czy "sprinter" biegający setkę w 15 sekund, ale DĄŻĄCY DO DOSKONAŁÓŚCI jest cokolwiek podobny do Maurice'a Green'a biegającego ową setkę poniżej 10 sekund? Nie pleć więc, nie wywijaj się (jak zwykle) jak piskorz, tylko wymień enumeratywnie cechy człowieka, które czynią go PODOBNYM do Boga. No i drobiazg: skąd wiadomo jakie cechy ma Bóg? Czy jest okrutny i mściwy, jak opisuje go Stary Testament? Czy może miłosierny i kochający, jak reklamują go jego samozwańczy ziemscy "plenipotenci"? Pomijając już taki szczegół jak to czy istota materialna może być w jakikolwiek sposób podobna do bytu niematerialnego, powiedzmy jak koń do fali elektromagnetycznej czy samochód do idei panslawizmu? Palnąć coś albo powtarzać głupstwa wymyślone parę tysięcy lat temu przez prymitywnych ludzi, którzy nie mieli nawet wyobrażenia o istocie Wszechświata, jest łatwo. Warto jednak czasami przedtem chwilkę pomyśleć. To nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 15.04.09, 21:16 >Jakie to, mianowcie, cechy boskie posiadać może > człowiek? Czytaj Hubertusie co ja napisałem, jeśli Ci to nie sprawia bólu :). Taką tezę podważałem u Doćka. Nie dość, że jesteś niegrzczny to jeszcze ignorant.Pamiętaj, że wierzący wierzy i nie musi za wszelką cenę udowadniać, że Boga nie ma. Ty masz ten problem i tacy jak Ty. Sam sobie ciągle to musisz udowadniać. Nie żądaj od innych, jak to piszesz numeratywnego wyliczania. Sam to robisz usiłując w kółko coś udowodnić. pzdr. >Warto jednak czasami przedtem > chwilkę pomyśleć. To nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 00:22 Rozbroiłeś mnie tym stwierdzeniem, że "wierzący wierzy i nie musi za wszelka cenę udowadniać". Oczywiście, że nie musi, warto jednak aby zastanowił się w co naprawdę wierzy, bo większość wytresowanych od dzieciństwa w klepaniu paciorków nigdy nie uświadamia sobie absurdalności katechizmowych banałów. Ja jednak pytałem Cię o coś zupełnie innego niż "udowadnianie", od którego się migasz. Zadałem pytanie boleśnie proste i konkretne: na czym polegać ma podobieństwo człowieka do Boga, o którym mowa w oklepanym "cytacie". I wykazałem, że jest to kolejny absurd, głupie "palnięcie", jakich pełno w natchnionych religijnych pismach, które powstały w epoce prymitywizmu człowieka. Dis jednak mamy już zupełnie inną epokę i pora by podnieść sposób myślenia na wyższy poziom, zamiast klepać wciąż rozśmieszające starożytne bzdury. PS Twoja uwaga o mojej niegrzeczności i ignorancji jest typowym przejawem bezradności argumentacyjnej. Ad personam zamiast ad rem. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 16.04.09, 01:06 Zawsze na przestrzeni wieków ludzie myśleli, że wszystko już pojęli. Wierzyli prawie w ostateczność swojej wiedzy. Odwrócę pytanie, czy jesteś w stanie udowodnić mi, że Boga nie ma? Napewno nie. Kierujesz się swoim subiektywnym przekonaniem do którego i ja mam prawo. Bóg uczynił nas podobnych sobie, nie identycznych. Tak jak syn podobny jest do ojca, lecz to ojciec jest tym któremu syn zobowiązany jest okazać szacunek itp. Śmieszy mnie to stwierdzenie u Ciebie w stylu "wykazałem". Nic nie wykazałeś. Jak wcześniej napisałem: wierzący wierzy i nie musi ciagle wyszukiwać jakiś dowodów na istnienie Boga, sam siebie ciągle upewniać. Istotą wiary jest zaufanie, uwierzenie. Rozumując tak dalej, czy mogę wierzyć np. w to, że ludzie byli na Księzycu? Przecież nie mam takiej wiedzy by w pełni pojąć taką możliwość od strony technicznej czy zrozumieć wszystkie tym rządzące prawa fizyczne. Nie byłem świadkiem tego. Może to wszystko mistyfikacja? Jak mogę namacalnie sam to stwierdzić? Jednak wierzę w to. Zaufałem w tym przypadku naukowcom, specjalistom. Wierzę, że jak mówią o wysłaniu człowieka na Marsa to jest prawda, że jest takamozliwość w przyszłosci. Wiara nie polega na klepaniu starożytnych bzdur. Taki sposób rozumowania w tym temacie świadczy o płytkości Twojej wiedzy. > które powstały w epoce prymitywizmu człowieka Tu już jesteś WIELKI. Dałeś dowód swojej wielkiej ignorancji. Pamiętaj, za lat tam ileś też może się znaleźć ktoś kto nasze czasy obśmieje w podobny sposób. Co już dziś na jego temat powiesz? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 00:02 Niestety, jesteś Kolego niewyuczalny, co wiem wprawdzie od dawna, ale zawsze jakoś tak dziwnie mam nadzieję, że coś tam zrozumiesz. Powtarzasz więc te same banały do znudzenia, choć w tzw. międzyczasie miałeś możliwość (a gdybyś był wyuczalny to nawet obowiązek) dokształcić się w paru dziedzinach. Przyjmij więc może wreszcie do wiadomości raz na zawsze, że odkąd człowiek używa pojęcia dowodu istnieje żelazna zasada, że nie dowodzi się nieistnienia czegokolwiek, ponieważ jest to w ogóle niemożliwe. Udowodnić można tylko istnienie czegoś, ale nie nieistnienie. Dam Ci przykład: choć powszechnie wiadomo, że nie istnieją latające smoki ziejące siarką i plujące płynnym żelazem, to udowodnić tego faktu nie da się. Twoje domaganie się udowodnienia nieistnienia Boga jest podobnie absurdalne jak udowodnienie nieistnienia smoków. Nie wiem zresztą dlaczego tak właśnie "odwracasz pytanie", przeciez nikt nie wymagał od Ciebie dowodzenia istnienia Boga. Czyżby była to twoja brzytwa, której się chwytasz? Następnie znów bredzisz banały o synu podobnym do ojca. Daruj sobie, zadałem Ci konkretne pytanie: w czym to mianowicie człowiek - słaba istota materialna może być podobna do niematerialnego absolutu - wszechmocnej świadomosci, idei czy jeszcze jak to nazwać? To po prostu bzdura pochodząca z okresu kiedy prymitywni ludzie potrafili sobie wyobrazić nowego Boga tylko tak, jak opisywano wcześniej bogów greckich, a konkretnie Zeusa. Bóg zatem, był to osobnik rodzaju meskiego, siwowłosy i brodaty starzec - raz twardy, a nawet okrutny, a raz dobrotliwy i miłosierny. Tylko taki Bóg mógł stworzyć człowieka na swój "obraz i podobieństwo". Gdyby starożytni pastuchowie wiedzeeli cokolwiek o istotnych uwarunkowaniach Wszechświata, znali cokolwiek jego budowę, strukturę, rozmiary i właściwości, nie wygłupiliby się wymyślając Boga upostaciowanego i nie pletli o człowieku "na jego obraz i podobieństwo". Ja rozumiem, że nei mogli oni przeskoczyć samych siebie i wiedzić tego, co wiemy dziś o Wszechświecie, ale żeby te starożytnie głupotki powtarzać dziś i jeszcze zapierać się w ich obronie? W obecność ludzi na Księżycu nie musisz wierzyć, są na to setki dowodów bezpośrednich. Nie redukuj dyskusji do takich głupot i banałów, bo likwiduje to podstawy do rozmowy z tak stawiającym sprawy. Nikt nie odbiera Ci prawa do wierzenia sobie w Boga, diabły z kopytami i anioły ze skrzydłami oraz inne cuda - niewidy. A wierz sobie w co chcesz do upadłego, to twoja prtywatna sprawa. Ale nie kompromituj się człowieku werbalizowaniem tego na forum, bo budzisz tylko westchnienie współczucia z takim uzasadnieniem swojej wiary. Oczywiście, że jako gatunek wciąz jesteśmy bardzo daleko od poznania całego Wszechświata - jego cech, właściwości i praw nim rządzących. Możemy być tego pewni, że nasza obecna wiedza za 100 lat będzie w części przestarzała i - być może - spowoduje czyjeś kpiny. To normalne i nie ma co udawać odkrywcy w tym względzie. Wiele rzeczy jednak już wiemy i umiemy z nich korzystać. Zobowiązuje nas to również do respektowania pewnych faktów i nie epatowania dawno objaśnionymi "cudami" oraz nie powtarzania dawno skompromitowanych bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 06:12 > Nikt nie odbiera Ci prawa do wierzenia sobie w Boga, diabły >z kopytami i anioły ze skrzydłami oraz inne cuda - niewidy. Wszelka debata z Tobą traci sens. Byś mógł podjąć rzetelną dyskusję powinieneś znać temat. Twoja niewiedza jest wielka i prymitywna. > Niestety, jesteś Kolego niewyuczalny, co wiem wprawdzie od dawna, > ale zawsze jakoś tak dziwnie mam nadzieję, że coś tam zrozumiesz. Na nauczyciela się nie nadajesz. Nie jesteś przygotowany w temacie. Jak pisałem, ja wierzę. Wiara zaś nie wymaga dowodów. To podstawowy kanon. Możesz powiedzieć, że nie mam racji, lecz dowodu na nieistnienie Boga nigdy nie dostarczysz. Współczuję Ci z powodu takiego wyobrażania sobie Boga, wiary i całego tematu w ten sposób. Nie przypisuj tego wierzącym, że oni mają takie. Nie operuj banałami gdy chcesz komuś coś udowadniać. >Gdyby starożytni > pastuchowie wiedzeeli cokolwiek o istotnych uwarunkowaniach > Wszechświata, znali cokolwiek jego budowę, strukturę, rozmiary i > właściwości, nie wygłupiliby się wymyślając Boga upostaciowanego i > nie pletli o człowieku "na jego obraz i podobieństwo". Patrz, teraz mamy inne czasy. Pastuchowie są wykształceni, mają dostęp do wiedzy jakże obszernej. Nowe odkycia, badania, cuda nauki. Ludzie zaś dalej wierzą w Boga, naukowcy także. Wtedy jak i teraz nie wszyscy. Sposób pojmowania Boga, określenie jego istoty także ulega wzbogaceniu jak cała nauka. Ty wierzysz tylko w to co możesz dotknąć. Zubażasz się jako istota. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 10:22 Tralalala i tirlitirli. Wciąż to samo i wciąż bez połowy rzeczowego argumentu. No, coż, robaczek też swtworzenie i też ma prawo żyć .... Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 11:24 Przeszłość już udowodniła że ślepa wiara oparta o dogmaty potrafi być szalenie niebezpieczna i socjopatyczna. Kler palił ludzi nauki za to, że ich nowe tezy stały w opozycji do dogmatycznych nauk Kościoła. To jest empi dla Ciebie wzbogacenie określenia istota Boga? Ja nie mam nic przeciwko wierze w Boga, ale katolickie manipulacje w tematach okołoboskich są dla mnie chore i wypaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 13:02 Sothink, nie mieszaj pojęć, czy dyskutujemy o wierze, istnieniu Boga czy o historii Kościoła? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 14:00 istnienia Boga jako bytu nie da dowieść, niemniej wiara jest kwestią indywidualną dopóki nie próbuje się jej narzucić innym, wtedy powstaje religia, która tworzy nieciekawą historię np. Kościoła Katolickiego. Kiedy wiara bierze górę nad rozumem zaczynają się problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 16:14 Tu masz rację sothink, wiara jest rzeczą indywidualną i musi wychodzić poza sferę przymusu. Pod przymusem przestaje być wiarą. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:05 empi napisał: > czy dyskutujemy o wierze, istnieniu Boga czy o historii Kościoła? Metodologicznym warunkiem dyskusji jest wymiana argumentów. Ty nie używasz żadnych argumentów, a więc nie dyskutujesz tylko bełkotasz w kółko to samo na poziomie katechizmu dla przedszkolaków. Niezwykle tęgie głowy znalazła sobie Wybiórcza do nadzorowania forum. Śmiechu warte! Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 16:12 > Niezwykle tęgie głowy znalazła sobie Wybiórcza do nadzorowania > forum. Śmiechu warte! Nawet w tym temacie jesteś ignorantem. :) :) Czy swoje wywody śmiesz nazwać argumentami? pzdr. p.s. polecam, zastanów co miał do powiedzenia Einstein na temat istnienia Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 17:10 lysakowski.wordpress.com/2008/05/15/einstein-o-bogu/ "Słowo „Bóg” nie jest dla mnie niczym więcej, niż wyrażeniem, wytworem ludzkiej słabości, zaś Biblia – zbiorem poważanych, choć prymitywnych podań, które w dodatku są dosyć dziecinne. Nie zmieni tego żadna interpretacja, bez względu na to, jak subtelna by nie była. (…) Religia żydowska, tak jak inne religie, to dla mnie wcielenie najbardziej dziecinnych przesądów." :] oj empi, czyżbyś się stawał drugim aronem? obym się mylił Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 20.04.09, 18:23 Biblia była pisana z myślą o zrozumieniu przez ówczesnych. Licząc jednocześnie, że nastepne pokolenia potrafią odczytać jej przekaz. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:15 Moje "wywody" są jak najbardziej uargumentowane. Choć osoba z eweidentnymi brakami umysłowymi niekoniecznie musi to spostrzegać. Einstein wielokrotnie używał barwnych i efektownych aforyzmów, w tym kilkanaście z użyciem słów Bóg, wiara, religia. Trzeba jednak mieć trochę wiedzy aby rozumieć, co miał na myśli mówiąc np. "Bóg nie gra w kości". Otóż, dyskutując z Nielsem Bohrem wypowiedział się w ten sposób przeciwko mechanice kwantowej kwestionując losowość wydarzeń w teorii tej mechaniki. Natomiast jeśli chodzi o jego światopogląd, to był niewątpliwie ateistą, co wielokrotnie podkreślał. M.in. mówiąc: "Jestem głęboko religijnym ... niewierzącym. Idea osobowego boga jest mi obca, a nawet wydaje mi się naiwna". Żródło: R.Dawkins "The God Delusion", 2006 r. s.15. Znów, empi, wyrywasz się do polemiki nie mając elementranej wiedzy o przedmioce. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 20.04.09, 18:17 > Znów, empi, wyrywasz się do polemiki nie mając elementranej wiedzy >o przedmioce. Prosiłem byś się zapoznał z tematem co sądzi o Bogu Einstain. Tyle. Wyciągasz bzdurne wnioski. Nie twierdziłem, że Einstein wierzy tak jak np. ja. Einstain wierzył w przyczynę powstania świata. W niedającą się w naukowy sposób wytłumaczyć przyczynę. Nie rozsztrzygał z taką jak Ty pewnościa. Ty w swojej prostocie myślenia wszystko sprowadzasz do Pana Boga z siwą brodą. Ponownie z zacięciem ignoranta wypowiadasz się na temat Boga. Ty przecież lepiej wiesz w jaki sposób ja wierzę i w jaki ja Go pojmuję. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Jeśli nie zmartwychwstał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 03:59 W jaką to niby przyczynę powstania świata wierzył Einstein? I gdzieś to wyczytał? Eisteina fascynował Wszechświat, ale nigdy nie twierdził, że wierzy w jakąś określoną przyczynę jego powstania. A już na pewno nie boską. Piasł m.in. "Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym jednak musiał znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka." (Richard Dawkins "The God Delusion", 2006) Współczesna nauka wie znacznie więcej niż Einstein i powoli zbliża się do przyczyny powstania świata, choć wielu rzeczy jeszcze nie potrafi objaśnić. To, że czegoś nie wiemy albo nie rozumiemy, nie znaczy jednak wcale, że maczał w tym palce jakiś Bóg. To, co fascynujące, nie musi bynajmniej być boskie. Taka jest istota cytowanej wyżej wypowiedzi Einsteina. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: Jeśli nie zmartwychwstał 21.04.09, 06:35 "Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie." Einstein I jeszcze jeden cytat, Nie chcemy przez to powiedzieć, że jeśli wystarczająca liczba osób w coś wierzy, to automatycznie jest to prawdą. Naukowcy odkrywają nowe prawdy o wszechświecie, które podważają lub negują wcześniejsze wnioski. Jednak postęp naukowy nie doprowadził jeszcze do odkrycia, które podważyłoby prawdopodobieństwo liczbowe, że za tym wszystkim kryje się inteligentny umysł. W istocie kolejne odkrycia naukowe dotyczące człowieka i wszechświata wykazują jeszcze dobitniej, z jak złożonymi zjawiskami mamy do czynienia i jak bardzo uwidacznia się w nich misterny projekt. Dowody wcale nie podważają Boga, ale przemawiają za inteligentnym źródłem życia we wszechświecie. Jednak przesłanki obiektywne to nie wszystko. Marilyn Adamson - była ateistka. Wracając do Einsteina. On nigdy i nigdy wyraźnie nie zaprzeczył istnieniu Boga. Zawsze udzielał odpowiedzi filozoficznej. Miał przekonanie o cudzie stworzenie wiedząc jednocześnie, że jesteśmy jeszcze za głupi by go zrozumieć. Oczywiście oprócz Ciebie. Ty już dawno wszystko wiesz. Z góry zakładasz do czego nauka dojdzie w swych badaniach. :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 23.04.09, 18:06 być może się kryje coś inteligentnego, być może nie. Natomiast na pewno nie istnieje tak ją to przedstawiają w sposób prymitywny i zdziecinniały katolicy, a nawet muzułmanie czy judaiści. Moim zdaniem powinno się zakwalifikować w Polsce Kościół Katolicki jako niebezpieczną sektę. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 17:04 to fakt, jeszcze nie widziałem ani jednego argumentu od empiego:) cały czas się porusza w dyskusji jak dziecko we mgle. Co do nadzorowania forum, to wystarczy się dowiedzieć ile płaci Wyb. za ów pracę:) Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi Do Herberta: 17.04.09, 18:00 Żeby były argumenty, to najpierw musi być teza. Jak zatem brzmi teza tego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Do Herberta: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 17:02 Nie ma jednej dla całego wątku, formułowane sa one przez poszczególnych piszących w ich wypowiedziach. Poczytaj wypowiedzi empiego, a poznasz jego tezy oraz dostrzeżesz jaskrawy brak argumentacji. Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi Re: Do Herberta: 20.04.09, 17:44 No to ja stawiam tezę, że świat nie istnieje, a wszystko, co postrzegamy i myślimy, to są myśli Boga, które wyświetlają się w naszych samoświadomych jaźniach. Argumenty są w książce G. Berkeleya "O zasadach ludzkiego poznania". Głowny argument głosi, że nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hubertus Re: Do Herberta: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 03:29 No, to weź wyłącz tę swoją "samoświadomą jaźń". Na cholerę Ci ona skoro "świat nie istnieje"? Odpowiedz Link Zgłoś
levi-levi Re: Do Herberta: 23.04.09, 09:32 Ale gdyby istniał, to musielibyśmy uznać, że samoświadoma jaźń skanuje mózg w poszukiwaniu całościowych interpretacji. Co zatem poznaje samoświadoma jaźń - świat czy własny mózg? Odpowiedz Link Zgłoś
yanfhowah Re: Jeśli nie zmartwychwstał 17.04.09, 07:41 czy nasz polski napoleon jeden z braci mniejszych,,,,,tez stworzony na podobienstwo BOGA????czy moze tylko jego cienia w poludnie??(wtedy cien jest krotki)mysle ze zadzwonie do zygzaka lub centkiwicza i spolka zeby to sprawdzili,, Odpowiedz Link Zgłoś
j.dupzinger [...] 26.04.09, 17:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
j.dupzinger [...] 26.04.09, 21:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
empi netykieta. 26.04.09, 22:07 Nie wklejaj cudzych tekstów nie podając źródła oraz ich autora. Ktoś gotów pomyśleć, że są one Twoje. Wystarczy lnk do źródla i własny komentarz. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
j.dupzinger Re: netykieta. 26.04.09, 22:30 Teksty - obydwa - dostałem od znajomego, a ten zezwolił mi na swobodne nimi operowanie. Skąd on je dostał(znalazł w sieci, otrzymał od swoich znajomych, sam napisał?) - nie wiem, i nie zamierzam dochodzić źródła, bo tego chyba nikt nie dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
empi Re: netykieta. 26.04.09, 22:57 W takim przypadku pomocne są google :). Tam wszystko znajdziesz. W przypadku nieznanego Ci autora, źródła informacja o tym, że jest on, ono nieznane. Najważniejszy jednak własny komentarz do tego. :) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:16 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
empi regulamin i netykieta 26.04.09, 23:23 Sorki, wybacz, to jest forum dyskusyjne a nie aula wykładowcza. Jeśli ci zależy na dyskusji nad tymi materiałami zamieść je gdzieś na serwerze, daj linka i pilotuj dyskusję. Uwierz, tak obszernych wklejek nikt nie czyta w necie. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j.dupzinger [...] IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.09, 23:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś