Dodaj do ulubionych

Przygarnij psa na zakupach

14.04.09, 09:14
Kazdy powinin miec co najmniej dwa psy i 3 koty.
W celach higieniznych nalezy zamienic piaskownice w kocie/psie
toalety. A zeby wyzywic koty to najlepiej wysypwac chleb kolo
krzakow gdzie gromadza sie ptaki. Jak ich chleb nie dobije to kotki
beda mialy darmowe jedzenie. Psy wyprowadzac na chodniki i niech tam
sobie biegaja. Parki zostawic ludziom z butelkami.
Obserwuj wątek
    • l_zaraza_l Przygarnij psa na zakupach 14.04.09, 09:25
      Doskonały pomysł! Znakomita droga dotarcia do potencjalnych opiekunów. Moim
      zdaniem o tyle ważna, że schroniska są przeważnie oddalone od centrów miast.
      Miejmy nadzieje, że tym śladem pójdą kolejni.
    • Gość: szmatan Re: Przygarnij psa na zakupach IP: 91.198.246.* 14.04.09, 09:26
      a resztę zalać betonem i asfaltem - pół na pół. na asfaltowej części drogi, na
      betonowej parking
    • Gość: pola Co za poroniony pomysl!! IP: 78.158.136.* 14.04.09, 10:02
      Tak, od dzis w koszyku mozna znalezc nie tylko marchewke, parowki i
      olej, ale takze psa lub kota. Brawo!! Super pomysl na kolejne psy
      porzucane przy drogach, wieszane w lesie lub zrzucane z mostow.
      11 psow "poszlo", a ile z nich wroci??????? Ile z nich zostalo
      zakupionych pod wplywem impulsu?? Ilu z Was czesto wraca z zakupow z
      wieloma niepotrzebnymi rzeczami, bo akurat w tym momencie mielismy
      na cos "ochote", a w domu okazywalo sie, ze "po co to"?!

      Ktos kto to wymyslil powinien zastanowic sie 3 razy zanim wprowadzil
      ten "genialny" pomysl w zycie!
      Rece opadaja:(
      • Gość: Lenin-Grad Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: *.chello.pl 14.04.09, 10:36
        Zakładasz, że ludzie są tak głupi, że nie przemyślą swojej decyzji,
        a potem wyrzucą zwierzę na bruk? Tak robi niewielka część tzw.
        właścicieli czworonogów. Reszta to normalni, wrażliwi ludzie. Prasa
        i TV nagłaśniają tylko te drastyczne przypadki, jeden, dwa artykuły
        na miesiąc o ludzkiej bezmyślności i złym traktowaniu zwierząt, a
        już taki troll, jak ty myśli, że co drugi miłośnik zwierząt to
        idiota i sadysta. Adopcja zwierzęcia to nie taka łatwa sprawa.
        Przede wszystkim potencjalnego kandydata na właściciela psa lub kota
        zbijają z tropu niewygodne pytania i już na wstępie mogą zniechęcić
        informacje odnośnie przykrych skutków posiadania w domu szczeniaka,
        który niszczy sprzęty i załatwia się wprost na dywan. O tym mówią do
        znudzenia nawet hodowcy (ci z prawdziwego zdarzenia, a nie
        producenci niezliczonych miotów), którzy biorą ciężkie pieniądze za
        rasowe stworzenie, w sklepach też nie spotkałem się z namawianiem do
        kupna czegokolwiek począwszy od zwykłej myszki. Masz błędne i
        wypaczone pojęcie o ludziach, nie każdy jest bezmyślnym pacanem,
        który traktuje żywe stworzenie jak rzecz. Ale media lubią pisać o
        wrednych właścicielach, którzy głodzą, biją i wyrzucają zwierzęta na
        mróz i pewną śmierć. Jest sensacja, jest kasa.
        • tajnos.agentos Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie 14.04.09, 11:19
          Jaaasne... Skoro więc jest tak mało, jak to ujęłaś "pacanów", a tak
          dużo ludzi odpowiedzialnych, więc skąd się biorą te stada psów i
          kotów w schroniskach? Jakie to zjawiska powodują, że na wsi,
          szczególnie w okolicach dużych miast szczególnie u progu sezonu
          wakacyjnego nagle pojawiają się stada bezdomnych, choć przeważnie
          oswojonych i szukających opieki zwierząt? Może to telewizja je
          wypuszcza???:D
        • Gość: pola Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: 78.158.136.* 14.04.09, 11:30
          Po pierwsze: nie pluj jadem i nie wmawiaj mi czegos czego nie
          napisalam.

          Po drugie: jestem wolontariuszem w schronisku i nie musze czytac
          gazet by wiedziec co sie dzieje. Wypaczone pojecie to mozesz miec
          Ty, jezeli na prawde sadzisz, ze schronisko sprawdza kazdego
          potencjalnego opiekuna. Wiekszosci niestety zalezy by zwolnic
          miejsce dla kolejnego psiaka, ktory czeka w kolejce. Wiekszosc
          niestety nie ma tez mozliwosci (ludzi) by przeprowadzac np. wizyty
          pooadopcyjne.
          Ilu bylo takich "milosnikow" zwierzat, ktorzy "kochali" zwierzeta do
          wakacji albo do pierwszego pogryzionego buta. Ilu kupuje szczeniaki
          dzieciom na urodziny/ swieta, a potem nie ma kto sie nimi zajmowac.

          Nie neguje kazdego i nie dorabiaj idealogii, ktorej w mojej
          wypowiedzi nie ma! Proponuje Ci przejsc sie do najblizszego
          schroniska lub przejechac sie np. trasa Bialysto-Warszawa (lub jedna
          z wiekszych) i napisz mi wtedy, ze to sa te pojedyncze "wypadki".
          Mozesz wejsc tez na strone dogomanii i zobaczyc ile jest prawdy w
          Twojej wypowiedzi o 'dwoch drastycznych przypadkach na miesiac".

          Jeszcze jedno: ciagle do znudzenia powtarza sie takze, iz opiekunami
          Amstaffow powinny byc osoby doswiadczone/ znajace rase itp itd i jak
          grochem o sciane. Takze prosze nie opowiadaj mi bajek typu: bo
          hodowcy mowia... . Ja to wiem i kazdy odpowiedzialny czlowiek to
          wie, ale jest tez duza grupa osob, ktora tego NIE ROZUMIE.
          Niestety...
          • miriam_73 Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie 14.04.09, 12:31
            Polo, myślę, że bardzo źle oceniasz ludzi. W Warszawie podobny
            program realizowany przez prywatne przytulisko dla kotków z
            Konstancina funkcjonuje od kilku lat - regularnie zwierzaki sa
            prezentowane do adopcji np. w Arkadii, Kings Cross, na Dniu Ziemi.
            Powroty Futerek wskutek nieudanej adopcji są wypadkami jednostkowymi
            i wynikają np. z nieprzewidzianej alergii, czy braku tolerancji ze
            strony zwierzaków-rezydentów. Natomiast sporo Ogonków ma szansę na
            ciepły, bezpieczny domek. Zwłaszcza jest to istotne w odniesieniu do
            dorosłych kotów, których szanse odopcyjne bezpośrednio ze schronu sa
            niewielki. Sama od roku mam Kocinę z takiej akcji adopcyjnej i
            uważam, że to jest bardzo dobry pomysł. Teraz myślę o "dokoceniu" z
            tego samego źródła.
          • Gość: Ala B. Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: *.chello.pl 14.04.09, 14:08
            Jeden zabłąkany i niewysterylizowany kundel = 10 szczeniaków. Stąd
            tyle tego w schroniskach. Poza tym, to nie są schroniska, to są
            obozy koncentracyjne - śmierdzące, podłe nory, umieralnie.
            Wolontariusze? Szczególnie w "schronisku" na Paluchu zapadli mi w
            pamięć. Nawet nie chciało się żadnemu ruszyć dupska, żeby pomóc
            przenieść worki z karmą, które przywiozłam, nie mówiąc o zwykłym,
            ludzkim "dziękuję"; na pytanie, gdzie położyć jedzenie odpowiedziała
            jakaś znudzona panna "gdziekolwiek", tak się szanuje darczyńców. I
            jeszcze jedno. W całym cywilizowanym świecie usypia się psy
            agresywne, niezrównoważone psychicznie, stare=chore, żeby się nie
            męczyły. W Polsce trzyma się je, aż same padną. Ponadto dopuszcza
            się do istnienia takich kaźni jak przytulisko pani Villas, gdzie psy
            i koty mogły się mnożyć do woli, a smród było czuć na kilometr. Tak
            było, jak bawiła się w opiekunkę w Magdalence, a potem koło Kudowy.
            • Gość: pola Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: 78.158.136.* 14.04.09, 15:05
              Miriam,

              nie oceniam zle ludzi, ale uwazam, ze wielu z nich nie powinno miec
              zwierzat. Podkreslam, ze wiem i sama znam mnostwo dobrych ludzi,
              ktorym los zwierzat nie jest obojetny.

              Po pierwsze i najwazniejsze: powinnien byc obowiazek kastracji
              zwierzat i czipowania. A co za tym idzie karania wszelkich przejawow
              okrucienstwa wobec zwierzat. Jakby jeden z drugim dostal grzywne 5
              tys na schron plus roboty spoleczne w takim schronie to by mu sie
              odechcialo. Nalezy zlikwidowac wszelkie pseudohodowle oraz
              wprowadzic kontrole nad schroniskami. Nie rozumiem jak
              dyrektorem/wolontariuszem schronu moze byc osoba nie majaca serca do
              zwierzat.

              Do konca zycia nie zapomne jak pewnego dnia do schronu przyszla
              mamusia z 2 coreczkami (ok 5 -8lat). Wziely szczeniaka, ktory tak
              sie bal, ze zaczal piszczec na cale schronisko. Gdy wzielam go na
              rece, narobil pod siebie. Trzasl sie niemilosiernie, a ja
              wiedzialam, ze nie powinnam go oddawac, ale co ja moglam: pani
              zaplacila pani ma. Na moje pytanie po co im piesek jedna z
              dziewczynek odpowiedziala, ze maja starego psa, ktorego tatus chce
              go zabic. Do dzis nie wybaczylam sobie, ze go oddalam. Modle sie,
              aby mial dobrze. Miriam, wiele tez bym oddala, aby schrony
              sprawdzaly komu daja zwierzaka i mialy tez mozliwosci wizyt
              poadopcyjnych.

              Wiem, ze to sa marzenia, ale serce sie kraje, gdy pomysle ze tyle
              zwierzat niepotrzebnie cierpi.

              Pozdrawiam wszystkich milosnikow zwierzat:)
              • Gość: Garda Przykład z życia IP: *.chello.pl 14.04.09, 15:34
                Mała prowokacja, ale też jedyny sposób uzyskania informacji: dzwonię
                do gabinetu weterynaryjnego i proszę o uśpienie agresywnego psa.
                Tłumaczę, że z obserwacji wynika, że zwierzę ma coś nie tak z
                psychiką i to jest prawdopodobnie efekt niekontrolowanego
                krzyżowania (nie jest to pies z "certyfikowanej" hodowli).
                Opowiadam, że rzuca się na domowników bez powodu, gryzie itd. W
                odpowiedzi słyszę, że mogę psa komuś oddać. Jak to oddać?
                Niebezpiecznego psa? Czy to moralne? Okazuje się, że nie mogę go
                uśpić, jeśli nie jest chory i dopóki kogoś dotkliwie nie pogryzie.
                Nie mogę liczyć na konsultację, nikt nie proponuje mi, że obejrzy
                czworonoga, zbada i oceni jego zachowanie, nie dostaję żadnego
                namiaru na psiego psychologa, nic. Pytam zatem, czy mam go
                unicestwić na własną rękę, czy porzucić, jak to robią ludzie bez
                sumienia i wyobraźni? Chwila konsternacji. "No to niech pani
                przyjdzie, uśpi się, trudno, lepiej już tak, faktycznie". Tak to w
                Polsce działa. Stąd, moim zdaniem, nieszczęście wielu zwierząt.
                Ludzie kupują pitbulla na kanapę do mieszkania i on ze słodkiego
                szczeniaka robi się niebezpiecznym atletą, dominuje w domu, gryzie,
                zachowuje się nieprzewidywalnie, więc robi wyjazd - ląduje w lesie
                na łańcuchu na śmierć głodową albo zostaje porzucony i staje się
                niebezpieczny dla przypadkowych osób. W schronisku widziałam wiele
                takich psów. O dziwo, nikt nie mówił o ich uśpieniu, a to na
                Zachodzie norma. Nie ma fachowego poradnictwa dla właścicieli
                określonych ras, nikt nie zachęca do kastracji, sterylizacji,
                szkoleń, ludzie nie znają podstawowych przepisów dotyczących
                szczepień i wyprowadzania psów, jedna wielka prowizorka. Schroniska
                funkcjonują wg "widzimisię" kierownictwa. W jednych jest
                przepełnienie, bo trzyma się wszystko, co jeszcze się rusza, a w
                innych usypia się, jak leci. A weterynarzy mamy kiepskich, nie
                doradzą, nie pomogą, nie przemęczają się w pracy, byle był zysk.
                • Gość: netek Re: Przykład z życia IP: *.lublin.mm.pl 14.04.09, 16:14
                  Lekarz weterynarz zgodnie z kodeksem etyki lekarza weterynarza ma
                  prawo odmówić uśpienia zdrowego zwierzęcia na życzenie klienta.
                  • Gość: Garda Re: Przykład z życia IP: *.chello.pl 14.04.09, 16:22
                    Oczywiście, tak samo jak lekarz ginekolog może odmówić aborcji. I
                    jeden, i drugi, myślą w takich sytuacjach tylko o własnych
                    uczuciach, nie obchodzą ich konsekwencje własnych egoistycznych
                    postaw dla których przykrywką jest magiczne słowo "etyka".
              • Gość: wykidajlo2 Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 15:38
                No i już wiadomo, kto za tym stoi "obowiazek kastracji
                zwierzat i czipowania" a tym samym sprzedaż zwierząt tylko z
                koncesjonowanych hodowli, które oferują zwierzęta obarczone defektami
                genetycznymi, żyjące krótko, wymagające kosztownej opieki. Wiem co
                piszę, psy towarzyszą mi od 30 lat, miałem do tej pory 6, w tym 3
                rasowe (mastino napoletano, dog niemiecki i cane corso; żaden z nich
                nie przeżył więcej niż 8 lat, próba ratowania mastifa poprzez zabieg
                operacyjny wykazała jedynie, że wszystkie organy były zdegenerowane,
                stąd popularna wśród lekarzy weterynarii nazwa rasowców "canis
                degeneratus". Dla równowagi - przeciętny kundel, bez szczególnej
                opieki żyje 12-15 lat. A co do chipów - za tym stoi kolejne lobby
                producentów i tych, którzy chcieliby owe chipy wszczepiać. Kiedyś
                byłem entuzjastą różnych stowarzyszeń miłośników zwierząt, teraz nie
                dałbym żadnemu złotówki, no bo co to za miłośnicy, którzy poprzez
                namaszczenie jednej grupy (koncesjonowanych hodowców) chcą wytępić
                80% populacji psów. No cóż - kasa ponad wszystko.
                • Gość: Adrianna Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: *.chello.pl 14.04.09, 16:27
                  Problem przerasowionych czworonogów to następstwo pazerności
                  hodowców modnych ras lub nieopanowania stada, które posiadają. Jeśli
                  ojciec krzyżuje się z córką, a matka z synem, to trudno potem
                  wymagać, żeby w kolejnym pokoleniu były zdrowe psy, koty czy inne
                  żywe stworzenia.Prawa genetyki są bezlitosne dla wszystkich
                  stworzeń. Niestety, chęć zarobienia dużej kasy w krótkim czasie
                  bierze górę nad zdrowym rozsądkiem i poczuciem przyzwoitości
                  właścicieli hodowli.
                  • Gość: pola Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: 78.158.136.* 14.04.09, 16:33
                    Wikidajlo,

                    przejrzales mnie na wylot:)

                    Po pierwsze, gdyby byla taka mozliwosc wolalabym zeby nie bylo
                    zadnych hodowli! Koniec kropka.

                    Co do czipowania. Nigdy nie patrzylam na to w konteksie lobby
                    chcacego zarobic mnostwo kasy. Jednak obecnie jest to najlepsze
                    wyjscie. Oczywiscie mozna napisac adres na obrozy, ale co jezeli
                    pies (w tym moj) jest na tyle sprytny, ze umie zerwac sie ze smyczy
                    sciagajac przy tym obroze. Jak wtedy mamy odnalezc jego wlasciciela?
                    W USA dzieki czipom udalo sie ukarac wielu nieodpowiedzialnych
                    wlascicieli.
                    Ale pozyjemy i poczekamy, az Ty znajdziesz lepsze wyjscie:)
                    • Gość: wykidajlo2 Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.09, 17:01
                      Myślę że wyjście jest dość proste, chociaż okrutne - chip lub tatuaż
                      nieobowiązkowy. Jeśli niebezpieczny nieoznakowany pies gdzieś
                      ucieknie, będzie to zmartwienie właściciela. Po trzech dniach pobytu
                      w schronisku zostaje uśpiony. I to by było tyle, ale na koniec coś
                      pikantnego, opowiedzianego przez fachowców (moi dwaj najbliżsi krewni
                      są lekarzami weterynarii):
                      1.- w dużym (ponad 200000) mieście pewna przychodnia wygrała przetarg
                      na znakowanie psów, po paru miesiącach przestali wszczepiać,
                      ograniczając się do kasowania kasy.
                      2. - w innym mieście w schronisku nie mieli skanera do chipów,
                      chociaż bili się w piersi, że mają.
              • miriam_73 Re: Masz nienajlepsze mniemanie o społeczeństwie 14.04.09, 20:05
                Ależ ja się bezwzględnie zgadzam, że każde zwierze zasługuje na odpowiedzialnych
                właścicieli. Z tym, że jeśli takie akcje adopcyjne choćby kilku Futerkom dają
                cień szansy na dom, to warto z tego skorzystać. Przytulisko, z którego jest moja
                Kicia, jedną z podstawowych rzeczy jakie robi, to sterylizuje zwierzaki, potem
                zaś szuka im domu. I wiem, że wiele podobnych miejsc tak funkcjonuje (na
                szczęście). Być może ten schron ma szczęście bo zaangażowani są w nim ludzie
                wyjątkowo oddani Ogonkom, a być może tez jest tak, że oni są wyłącznie zdani na
                siebie i to co zdołają uzbierać i - wprost - użebrać, w odróżnieniu od
                publicznych/gminnych schronisk, które dostają pieniądze na utrzymanie
                (niewielkie, ale zawsze jakieś) od gminy/ miasta.

                chciałabym bardzo, żeby nie było bezdomnych zwierzaków. niestety to na razie
                tylko marzenie. Jeśli natomiast kilka z nich znajdzie ciepły kąt i Dużego do
                kochania choćby w supermarkecie, to chyba warto dać im tę szansę :)
      • Gość: suche Re: Co za poroniony pomysl!! IP: *.aster.pl 14.04.09, 11:16
        A ja uważam, że dobry pomysł. Zwierzęta nie są oddawane byle komu, podpisywana
        jest umowa adopcyjna. Pracownicy schroniska dbają aby nie wydawać zwierząt
        osobom, które robią to pod wpływem impulsu i nie myślą o konsekwencjach.
        Tragedia to jest sprzedaż szczeniąt na bazarach i giełdach. Tam sprzedawce nie
        obchodzi los zwierząt. Jeśli ktoś zapłaci to sprzedadzą szczeniaka każdemu, a
        często również namówią osobę ( podając wyimaginowane cechy rasy), która na psa
        nie jest gotowa.
    • tajnos.agentos Jakaś nowa promocja? 14.04.09, 10:05
      "Kup pan cegłę, a dostaniesz w prezencie 2 psy"...:DDD
      • the_rapist Re: Jakaś nowa promocja? 14.04.09, 16:33
        W marketach buduja juz koscioly, wiec dlaczego nie schroniska.
        Obawiam sie, ze to jednak nie jest najlepszy pomysl. Ludzie beda
        traktowac wziecie psa jak kolejny produkt w przepelnionym koszyku. A
        jak sie produkt znudzi to sie go wyrzuca.
        • tajnos.agentos Re: Jakaś nowa promocja? 16.04.09, 08:09
          ...Za to producenci karm i akcesoriów mają reklamę i klientelę, a
          nawiedzone "obrończynie" piesków i kotków - sponsorów. Interes się
          kręci i wszyscy są zadowoleni.;)
    • Gość: Aligator Zmień leki! IP: *.chello.pl 14.04.09, 10:37
      Bredzisz, albo masz kaca, albo się przećpałeś, albo psychotropy
      przestały działać. Zalecana wizyta u specjalisty.
    • levi-levi Re: Przygarnij psa na zakupach 14.04.09, 11:47
      Gdyby ludzie zamiast psów i kotów trzymali w domu mniejsze zwierzątka (np. pająki ptaszniki, tak jak ja), to nie byłoby potem problemów ze schroniskami, adopcjami, porzuceniami itd. Obserwowanie pająka zjadająceo świerszcza dostarcza tyle samo miłych wrażeń co spacer z psem. Polecam kademu.
      • harbourfront Re: Przygarnij psa na zakupach 14.04.09, 16:45
        aj-waj tutaj tez przylazles? Daj temu ptasznikowi male dziecko goja
        hehe.Bedziesz mila zabawe jak w Jerusalem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka