isia_aa
15.05.09, 07:37
Wczoraj słuchając radia dowiedziałam się, że absolutnie nie wolno
leczyć się samemu a szczególnie dzieci - konsekwencje w skrócie
straszne...
a w życiu wygląda to tak: Córka 12 lat w niedzielę obudziła się z
temp.39,7 Przerażona dzwonię do przychodni na Rzeckiego z pytaniem
co robić i dostałam po uszach - "do lekarza przyjść najlepiej"
burkneła pani pzrerywając mi po dwóch słowach. No cóż, fakt - głupie
pytanie. W związku z tym, że mała miała jechać w środę na wycieczkę
szkolną zapytałam jakie są na to szanse - odpowiedź pani doktor
Elżbiety Toborek - a co, wróżką jestem ? Najlepsze na koniec -
zapytała małą czy coś brała, kiedy ta zaprzeczyła usłyszałyśmy - no
tak, najlepiej od razu do lekarza...Generalnie p. doktor mówiła w
sposób niemiły i wręcz agresywny, byłam oburzona i obiecywałam sobie
napisać skargę ale w końcu szkoda nerwów...