Dodaj do ulubionych

Mamy leczyć się sami?

15.05.09, 07:37
Wczoraj słuchając radia dowiedziałam się, że absolutnie nie wolno
leczyć się samemu a szczególnie dzieci - konsekwencje w skrócie
straszne...
a w życiu wygląda to tak: Córka 12 lat w niedzielę obudziła się z
temp.39,7 Przerażona dzwonię do przychodni na Rzeckiego z pytaniem
co robić i dostałam po uszach - "do lekarza przyjść najlepiej"
burkneła pani pzrerywając mi po dwóch słowach. No cóż, fakt - głupie
pytanie. W związku z tym, że mała miała jechać w środę na wycieczkę
szkolną zapytałam jakie są na to szanse - odpowiedź pani doktor
Elżbiety Toborek - a co, wróżką jestem ? Najlepsze na koniec -
zapytała małą czy coś brała, kiedy ta zaprzeczyła usłyszałyśmy - no
tak, najlepiej od razu do lekarza...Generalnie p. doktor mówiła w
sposób niemiły i wręcz agresywny, byłam oburzona i obiecywałam sobie
napisać skargę ale w końcu szkoda nerwów...
Obserwuj wątek
    • Gość: *** Re: Mamy leczyć się sami? IP: *.chello.pl 16.05.09, 22:47
      Twoim obowiązkiem jest troszczyć się o dziecko, i tak właśnie
      zrobiłaś. Dla mnie jest oczywiste, że reakcją na chorobę jest wizyta
      u lekarza. Obowiązkiem lekarza jest dziecko przyjąć, i ten (ta)także
      to zrobił. W czym problem? Ano, w formie, która często pozostawia
      wiele do życzenia. Zwal to na karb gburowatości lub złego
      samopoczucia lekarza i daj spokój. Powetujesz sobie innym razem, jak
      Cię jakiś lekarz wkurzy do czerwoności.
      Osobiście dizisiaj spisałam telefon do rzecznika praw pacjenta, żeby
      zadzwonić w sprawie zakresu obowiązków pań pelęgniarek na oddziale
      szpitalnym - drugi dzień z kolei karmię mamę dopiero wieczorem,
      jedzeniem, które przynoszę z domu, bo panie nie mają cierpliwości
      ani czasu nakarmić pacjentki. Ponieważ podczas ostatniego pobytu
      mamy w szpitalu byłam w zasadzie codziennie w czasie obiadu i
      kolacji i ją karmiłam, przyszedł czas dowiedzieć się, jak to z tym
      karmieniem chorych jest. Chyba mnie panie rozgrzały właśnie do
      czerwoności...
    • Gość: pacjentka Re: Mamy leczyć się sami? IP: *.nplay.net.pl 18.05.09, 15:36
      no na Rzeckiego to czasem zdarza sie spotkać z wielką niechęcią lekarzy
      raz przyjechałam z pokasłującym dzieckiem (przeszło 3 zapalenia płuc prawie
      bezobjawowo) i w progu lekarka już na mnie krzyczała, że po co przychodzę do
      przychodni skoro dziecko nie ma gorączki
      no oczywiście jazda do przychodni to dla mnie "fajna wycieczka"-chciałam tak
      lekarce odpowiedzieć ale po co
      ale odechciewa się leczyć z takim podejściem

      ale nie tracę nadziei w lekarzy bo sama pracuję w przychodni
      tylko kasy z NFZ nie ma i kolejki wielkie :( a pacjenci psioczą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka