Dodaj do ulubionych

Prawa ucznia

IP: 62.233.195.* 10.12.03, 10:11
jestem przerażona tym co się dzieje w szkole ale jak widzę to jest
przedewszystkim wina rodziców wychowania swoich dzieci pózniej szkoły chodząc
na zebrania do swoich dzieci widzę jak zachowują się rodzice mają pretensje
do nauczycieli o złe nauczanie swoich dzieci ale sami nic w tym kierunku nie
robią chodzi mi o wychowanie dzieci mogą rozmawiać na lekcji bo dyskutować z
nauczycielem a za moich czasów to uczeń miał jakiś szacunek do nauczyciela a
teraz -widziałam to na własne oczy - dyrektor szkoły chcąc przejść korytarzem
na przerwie idzie pod ścianą żeby mu dzieciaki krzywdy nie zrobiły. Szkołą
teraz to rządzą rodzice i uczniowie a nie dyrakcja!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: ojciec córki l.12 Re: Prawa ucznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 07:42
      Współpraca szkoły z rodzicami ogranicza się do tego co nakazane przepisami
      Co trzeba wykonać to się wykonuje. Lecz te działania mają charakter pozorny, są
      sztampowe. Jako rodzic jestem w szkole traktowany raczej jak uciążliwy intruz
      mieszający się do szkolnego procesu nauczania niż partner w tym wychowaniu. Za
      niepowodzenia odpowiada rodzic. Szkoła nigdy nie może tracić autorytetu co
      realizuje się w ten sposób, że co złego to nie my. Podobno powstało w Lublinie
      jakieś stowarzyszenie rodziców. Może ono coś zmieni? Tylko gdzie go szukać?
      Rodzice i szkoła muszą autentycznie współpracować. Obie strony muszą tego
      chcieć!
      • yantoni Re: Prawa ucznia 23.12.03, 18:32
        Jestem belfrem od ponad 2o lat. Bardzo mnie ubawiła wypowiedź przedstawiciela
        władz oświatowych - że podczas wizytacji stwierdzają w statutach szkół punktu -
        powiadomienie ucznia o jego prawach. To jest właśnie podejście do oświaty,
        szkoły, nauczycieli, nieważne co się robi i jak, ale jak nie jest napisane to
        tego nie ma. A co do praw uczniów to myślę, że wprowadzanie demokracji na
        siłę, nigdy się nie sparawdziło (np. amerykańskie szkoły publiczne). Moi
        uczniowie zawsze wiedzieli co można a czego nie, mimo że tego nie pisałem w
        różnych kwitach. Bywałem ostry a mimo to odwiedzają mnie absolwenci szkoły.
        • Gość: mmarina Re: Prawa ucznia IP: *.lublin.mm.pl 27.12.03, 23:23
          Wychowywanie jest bardzo trudnym zadaniem/ szczególnie w tych czasach/. Rodzice
          mają wiele problemów, są zapracowani, swoją nieobecność przy dziecku w trudnych
          chwilach rekompensują wysokością kieszonkowego. Dobrze, jeżeli nie komentują
          rozmowy z nauczycielem podczas wywiadówki przy dziecku, podrywając autorytet
          tegoż/ ja takiej owakiej powiedziałem.../. To, jak uczeń postrzega N-LA ZALEŻY
          również od postawy rodziców. Oczywiście n-l swoją postawą buduje autorytet.
          Kiedy chodziłam do szkoły znałam tylko swoje obowiązki, a nie prawa.I było
          dobrze. Teraz n-le giną w bezsensownych papierkach, programach
          pseudoautorskich, których naprawdę nikt nie realizuje. Aby uczyć naprawdę uczyć
          trzeba zrezygnować z awansów, zbierania poświadczeń, robienia widowisk- które
          notabene podrywają autorytet.
          • Gość: jakub Re: Prawa ucznia, a obowiązki? IP: *.lublin.mm.pl 27.12.03, 23:52
            Uczeń chodzi do szkoły, zeby się uczyć, zeby zdobywać wiedzę, ktora po dojsciu
            do dojrzałości da mu szansę na znalezienia dla siebie wlasciwego miejsca w
            życiu z pożytkiem dla swej rodziny i dla kraju. I to jest jego obowiązek. To co
            utrudnia mu osiaganie celu, a więc szkodliwe nałogi jak palennie, picie
            alkoholu, zazywanie narkotyków powinno być zdecydowanie zabronione.
            Uczeń zapisując się do szkoły świadomie bierze na siebie obowiazki, tak jak
            ktoś, kto przystępuje do pracy. A prawa ma takie jak kazdy człowiek, to znaczy
            prawo do szacunku i obowiązek szanowania tych zwłaszcza, ktorzy prowadząc
            właściwą drogą pomagają mu znaleźć odpowiednie, godne miejsce w życiu.
      • Gość: szarotka Re: Prawa ucznia IP: *.it / 62.233.189.* 18.05.04, 12:55
        Yantoni, doskonale wiesz, ze w szkołach jest wielu "przypadkowych" nauczycieli.
        To oni podkopują autorytet tych, którym mimo wszystko jeszcze się czegoś
        chce.Władze oświatowe zrobiły w tym zakresie wiele złego (pamiętasz "laga
        Stelmachowski?). Reforma oświaty, wyrównywanie szans oświatowych to jedna
        wielka kpina. Dysproporcje między uczniami i szkołami się tylko
        pogłębiają . "Pomagają" w budowaniu autorytetów media. Podkreślana jest na
        każdym kroku nieudolność kuratorów, dyrektorów, nauczycieli. O tym, co dobre (a
        przecież jednak jest) nie mówi się zupełnie. Szkoda, że Gazeta nie zajmie się
        (bardzo ważnym , moim zdaniem) problemem liczebności uczniów w poszczególnych
        oddziałach.Naprawdę trudno jest wychowywać i uczyć dzieciaki w 30-osobowych
        oddziałach, a tworzenia takich życzą sobie nasze władze.
    • Gość: uczennica Re: Prawa ucznia IP: 213.199.207.* 05.01.04, 19:38
      Moim zdaniem każdy uczeń ma prawo do wyjawienia swych argumentów na temat
      realizacji praw ucznia. Skoro w prawach ucznia jest ukazane to iż nauczyciel
      nie ma prawa przekroczyć danej ilości sprawdzianów bądź klasówek powinien sie
      tego trzymać. Wiadomo iż nauczyciel ma jakąś przewagę nad uczniem, ale
      powinien pamiętać, że uczeń tak samo jak i nauczyciel jest człowiekiem i ma
      swoje prawa których powinien sie trzymać, oraz których powinien bronić.
    • Gość: Siemion Re: Prawa ucznia IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.04, 09:56
      Nauczyciele łamią prawa niemal codziennie. Łamią godność osobistą itp.
      Ja rozumie,że za PRL ale nauczyciele chcieli demokracji to ją mają.
      • Gość: Mira Re: Prawa ucznia IP: *.lublin.mm.pl 18.05.04, 15:59
        Czego oczekuje od szkoły uczeń?
        Czy tego, ze nauczyciel w czarodziejski sposób wtłoczy mu wiedzę do głowy, a
        on sam wraz z kolegami i koleżankami będzie mógł bawić się beztrosko, a
        pozbawiony nadzoryu bedzie mógł próbować wszystkiego co zabronione?
        Czy tego by własnym wysiłkiem pod kierownictwem i z pomocą nauczyciela
        przygotować się do odpowiedzilnego, samodzielnego życia?
        Czego oczekują od szkoły i nauczycieli rodzice?
        Czego oczekują od rodziców nauczyciele, bo czego od ucznia, to wiadomo.
        Jeżeli nie będzie wzajemnego szacunku i współpracy, to być może szkoła wypuści
        wprawdzie dojrzałych fizycznie, ale nieodpowiedzialnych nieudaczników,
        kombinatorów, lekkoduchów.
    • Gość: tom Re: Prawa ucznia IP: *.tkchopin.pl 21.05.04, 19:24
      powiem wam wszystkim ze uczniowie nie maja zadnych praw np. umnie wszkole jest
      taka nauczycielka od angola ja probuje zadac jej pytanie na temat lekcji a ona
      domnie uspokuj sie dziecko a ja mam juz skonczone 18 lat to po pierwsze <obraza
      mnie>a podrugie nie daje mi dojsc do slowa co zaczyna mnie w kurwiac , mowi ze
      jestem gorszy od innych ,a jak zaczynam rozmowe z kolezanka to sie wtraca i
      opowiada ze jestem nie zrownowazony psychicznie,.raz to nawet podsluchala
      rozmowe moja i kolezanki na temat matur ze w prywatny szkolach wystepuje
      zjawisko kupowania matur.oczywiscie zle podsluchala zrozumiala ze to w szkole
      do ktorej chodze kupuje sie matury .babcia powiedziala o tym dyrekcji a ta
      wlepala nam nagany , kurwa za co ? gdzie tu prywatnosc gdzie sprawiedliwosc
      gdzie nasze prawa. na nas spoczywaja tylko i wylACZNIE OBOWIAZKI.NARA THX ZA
      WYSLUCHANIE.
      • Gość: paweł Re: Prawa ucznia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.04, 12:20
        Synku, na lekcji się uważa, a nie rozmawia na inne tematy. sądząc po
        słownictwie, jakiego używasz na forum, można sądzić, że jesteś niewiele wart.
        Tu i pomoc babci nie pomoże!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka