silverstone 30.01.02, 13:45 Jeśli ktoś wymieni mi 3 sensowne powody, dla których warto wyjść za mąż - to słowo daję, że wyjdę :)))))))) ...to tak a propos rozwodów.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eor Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 13:57 Bo ceremonia jest calkiem ladna, a i przezycie pewnie wielkie Bo inaczej nie byloby podrozy poslubnej Bo facet z obraczka na palcu jest podobno bardziej atrakcyjny:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone null!!!!!!! 30.01.02, 14:03 W życiu nie włożę białych butów W podróż można jechac i bez slubu Jak będzie miał moją obroczkę, to ja będę musiała pewnie prasowac mu koszule eor napisał(a): > Bo ceremonia jest calkiem ladna, a i przezycie pewnie wielkie > Bo inaczej nie byloby podrozy poslubnej > Bo facet z obraczka na palcu jest podobno bardziej atrakcyjny:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: null!!!!!!! 30.01.02, 14:13 No to ja nie wiem.:))) Mam jeszcze kilka powodow, ale poczekam az inni sie wypowiedza. No, moze jeden: By zdobyc kolejna madrosc zyciowa na wlasnym doswiadczeniu oparta:))) Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: null!!!!!!! 30.01.02, 14:21 hmmmmmmm..... to ostatni jest całkiem niezły! dawaj teraz te powody! no chyba nie chcesz, żeby inni Cię ubiegli, co???? :)))))) eor napisał(a): > No to ja nie wiem.:))) Mam jeszcze kilka powodow, ale poczekam az inni sie > wypowiedza. No, moze jeden: > > By zdobyc kolejna madrosc zyciowa na wlasnym doswiadczeniu oparta:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mędrek T Re: ŚLUB :))) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 14:21 Samotni żyją krócej. Razem łatwiej. Np mieć dzieci Po czwarte: zawsze można się rozwieść. Ale czy warto Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:25 No widzisz chodzi o to, że jak ja wezme ślub to nie mam najmniejszego zamiaru sie rozwodzić!!!!!!! stąd pytanie o odpowiednia motywacje :)))) Gość portalu: mędrek T napisał(a): > Samotni żyją krócej. > Razem łatwiej. > Np mieć dzieci > > Po czwarte: zawsze można się rozwieść. Ale czy warto Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:29 Ale ten argument, ze samotni zyja krocej wcale nie jest taki zly. Pod warunkiem naturalnie, ze nie-samotni zyja w zgodzie i nie maja ochoty powyrzynac sie nawzajem:))))))) Samotni zyja smutniej. Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:36 hmmmmmmm..... może tak, a może nie! Samotni żyją po prostu inaczej! Ja nie zauważyłam wplywu braku lub też na odwrót na jakość mojego humoru. Jest po prostu inny. Z tym nie wyrzynaniem się Eor to racja :)))))))) Chociaż takie pary chyba nie istnieją..... eor napisał(a): > Ale ten argument, ze samotni zyja krocej wcale nie jest taki zly. Pod warunkiem > > naturalnie, ze nie-samotni zyja w zgodzie i nie maja ochoty powyrzynac sie > nawzajem:))))))) > > Samotni zyja smutniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: ŚLUB :))) IP: *.de.deuba.com 15.02.02, 10:25 silverstone napisał(a): > hmmmmmmm..... może tak, a może nie! Samotni żyją po prostu inaczej! Ja nie zauw > ażyłam wplywu > braku lub też na odwrót na jakość mojego humoru. Jest po prostu inny. > Z tym nie wyrzynaniem się Eor to racja :)))))))) Chociaż takie pary chyba nie i > stnieją..... > > Istnieją, tylko mniej się o nich mówi, niż o tych, którzy katują się wzajemnie. Zastanawiam się także nad jednym....dlaczego takie dylematy, o których rozmawiamy na tym wątku maja najczęściej osoby, które właściwie nie mają się z kim pobrać...czyżbyśmy zaczynali sobie to tłumaczyć...? Ze to niby nie warto, bo samotnie jest lepiej, w podróż można i tak pojechać itd. Jeżeli człowiek spotyka właściwą osobę to nie zadaje takich pytań. Te pytania są wtedy nieuzasadnione. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: ŚLUB :))) IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 18:03 eor napisał(a): > Ale ten argument, ze samotni zyja krocej wcale nie jest taki zly. Pod warunkiem > > naturalnie, ze nie-samotni zyja w zgodzie i nie maja ochoty powyrzynac sie > nawzajem:))))))) > > Samotni zyja smutniej. Samotni zyja samotniej. Paul Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: ŚLUB :))) 04.02.02, 18:06 fajnie - mniej garów do zmywania :)))))))))) > Samotni zyja samotniej. > Paul > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: ŚLUB :))) IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 18:13 silverstone napisał(a): > fajnie - mniej garów do zmywania :)) Tak Silver. "Bo Silver, panie sierzancie, to wszystko sie z.......garami kojarzy.";-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
laura! Re: ŚLUB :))) 04.02.02, 18:49 Żadnych ślubów !!!! przestarzały zwyczaj, cyrk na kółkach, jak ktoś lubi to proszę bardzo.... Jeśli ktoś się zastanawia, to lepiej niech się rozmyśli... a cała dyskusja przypomina mi pewną anegdota, jak to pewien młody człowiek nie znosił jak na każdym weselu ciotki klepały go plecach mówiąc „teraz kolej na ciebie”, przestały... jak on zaczął im to samo mówić na każdym pogrzebie. ;)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laser Re: ŚLUB :))) IP: *.devs.futuro.pl 30.01.02, 14:33 Jak trafisz na tego kogo trzeba, nie będziesz miała takich wątpliwości i poinformujesz nas na forum,że bierzesz ślub - bez dodatkowych pytań !!! zapewniam-laser Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:37 Silwer, ludzie na imprezie mają ubaw!:)))) A jakie panieńskie można przezyć!!!!!;) Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:37 wiem laser :))))))))) tak z ciekawości tylko zapytałam! ciekawa byłam, co powiecie. Gość portalu: laser napisał(a): > Jak trafisz na tego kogo trzeba, nie będziesz miała takich wątpliwości i > poinformujesz nas na forum,że bierzesz ślub - bez dodatkowych pytań !!! > zapewniam-laser Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:39 Calkowicie zgadzam sie z Laserem i dodam, ze sa takie pary, ktore sie nie wyrzynaja. Wcale nie jest ich tak malo - tyle, ze jak wiadomo z teori przekazu - good news is no news:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: ŚLUB :))) 30.01.02, 14:40 eor napisał(a): > Calkowicie zgadzam sie z Laserem i dodam, ze sa takie pary, ktore sie nie > wyrzynaja. Wcale nie jest ich tak malo - tyle, ze jak wiadomo z teori przekazu > - good news is no news. DLACZEGO MI SIE PODKRESLILO SLOWO NEWS????? Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: ŚLUB :))) 04.02.02, 16:51 ronja napisał(a): > Nie wiem, ale fajnie wygląda:))) Chciałam tu oznajmić, tym którzy tu się wpisali, że dzisiaj ten wątek jest gazecie papierowej :))))) Tylko tak na marginesie, mała złośliwość : czy ten mój post ktoś przeczyta ?:((( Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone jak to??????????? lucy??? 04.02.02, 17:45 mój wątek jest w papierkowej gazecie????? a skąd ja tu wezmę papierkowy egzemplarz!!! a czy nie mogliby tak uprzedzać o tego typu numerach???? to fotkę bym poslala i mąż może jaki by się znalazł :)))))))))) > Chciałam tu oznajmić, tym którzy tu się wpisali, że dzisiaj ten wątek jest > gazecie papierowej :))))) > > Tylko tak na marginesie, mała złośliwość : czy ten mój post ktoś przeczyta ?:( > (( Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: jak to??????????? lucy??? 04.02.02, 19:52 silverstone napisał(a): > mój wątek jest w papierkowej gazecie????? a skąd ja tu wezmę papierkowy egzempl > arz!!! a czy nie > mogliby tak uprzedzać o tego typu numerach???? to fotkę bym poslala i mąż może > jaki by się znalazł > :)))))))))) Tak Silver:)))))) Przez Ciebie założony wątek jest w gazecie lubelskiej. Chcesz, to wyślę Ci???? Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: jak to??????????? lucy??? 04.02.02, 20:05 ale oszustwo hehehehehe.......!!! wprawdzie mam coś w sobie z Lublina, ale to jednak oszustwo!!!!! :)))) > > Tak Silver:)))))) > > Przez Ciebie założony wątek jest w gazecie lubelskiej. Chcesz, to wyślę Ci??? > ? > Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Silver:))))))) 04.02.02, 20:22 silverstone napisał(a): > ale oszustwo hehehehehe.......!!! > wprawdzie mam coś w sobie z Lublina, ale to jednak oszustwo!!!!! :)))) Silver :))))) Hmmmmmmm co masz na myśli pisząc oszustwo??????? Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: Silver:))))))) 04.02.02, 20:25 no jak to co????? przeciez mowilam, ze ja tu tylko przejazdem, a oni mnie tam publikuja jak rodowitą Lubliniankę :))) a ja tak tylko po cześci! Na waszym miejscu zaprotestowałabym stanowczo :))) > > Silver :))))) Hmmmmmmm co masz na myśli pisząc oszustwo??????? Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Silver:))))))) 04.02.02, 20:39 silverstone napisał(a): > no jak to co????? przeciez mowilam, ze ja tu tylko przejazdem, a oni mnie tam > publikuja jak rodowitą Lubliniankę :))) a ja tak tylko po cześci! Na waszym > miejscu zaprotestowałabym stanowczo :))) > Tu większość jest nierodowitych, ha, ha:))) A jeżeli nie większość to może połowa:) Moja koleżanka mówi - " skundlone" towarzystwo ale jakie przez to mądre :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: Silver:))))))) 04.02.02, 21:23 Silver - juz dawno Ci wszyscy powiedzieli: tys juz nasza! Masz domieszke lubelskiej krwi, wspomnienia z Lublina i na dodatek lubisz cebularze. Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Lucy! 05.02.02, 10:47 Mi wyslij gazetę wczorajszą!!! Bo u mnie pewwnie nie kupili! Odeślę Ci z własnym autografem!:) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Ronja :))))) 05.02.02, 19:26 ronja napisał(a): > Mi wyslij gazetę wczorajszą!!! Bo u mnie pewwnie nie kupili! > Odeślę Ci z własnym autografem!:) Ronju:) Wrzuć adres do skrzynki, wyślę! Masz to jak w banku!!! Odsyłać nie musisz:))) Jak do tej pory drukują w poniedziałki. Szkoda, że nie zostawiłam pierwszej gazety. Nikt jakoś nie chciał:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_z Re: Ronja :))))) IP: 192.168.0.* 06.02.02, 14:45 lucy_z napisał(a): Ronju:) Wrzuć adres do skrzynki, wyślę! Masz to jak w banku!!! > Odsyłać nie musisz:))) Jak do tej pory drukują w poniedziałki. Szkoda, że nie > > zostawiłam pierwszej gazety. Nikt jakoś nie chciał:(( Ronju:))))) Pooooooooooooooszło:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_z Re: Lucy:))))) IP: 192.168.0.* 06.02.02, 15:26 ronja napisał(a): > Śmiesznie, nie? W pewnym sensie tak:)))))) Twój dom, jak by nie patrzeć to może bym zobaczyła z tej poczty, gdybym wiedziała który:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Lucy:))))) 06.02.02, 15:33 E, z żadnej poczty chyba nie. W kierunku można popatrzeć i tyle. Ale z przystanku autobusowego to idealnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy_z Re: Lucy:))))) IP: 192.168.0.* 06.02.02, 15:39 ronja napisał(a): > E, z żadnej poczty chyba nie. W kierunku można popatrzeć i tyle. > Ale z przystanku autobusowego to idealnie:) Ronju:)) Ja tak powiedziałam w przenośni. Ale jak bym wspięła się gdzieś wyżej, w budynku poczty na Kosynierów, budynek mieszkalny przecież, to może bym zobaczyła, ha, ha:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: Lucy:))))) 06.02.02, 16:26 Tak swoją droga to mogłaś po prostu zaniesć tę gazetę w ramach spaceru. U mnie w domu zawsze ktoś jest i nie zdziwiłby się:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JL Re: ŚLUB :))) IP: *.demon.nl 02.02.02, 15:21 1. z milosci 2. dla kasy 3. zeby bylo weselej 4. zeby byla po kims renta i spadek 5. zeby dziecko mialo tatusia 6. zeby sie ludzie nie czepiali Odpowiedz Link Zgłoś
silverstone Re: ŚLUB :))) 02.02.02, 17:35 1. to takie staroswieckie! 2. pieniadze rzecz nabyta 3. ale mnie JEST wesoło 4. na co mi spadek za 50 lat???? 5. i bez ślubu można takowego znależć 6. ?????????????????/ bez sensu!! Gość portalu: JL napisał(a): > 1. z milosci > 2. dla kasy > 3. zeby bylo weselej > 4. zeby byla po kims renta i spadek > 5. zeby dziecko mialo tatusia > 6. zeby sie ludzie nie czepiali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdi Re: ŚLUB :))) IP: *.globaldial.com 03.02.02, 22:42 silverstone napisał(a): > Jeśli ktoś wymieni mi 3 sensowne powody... Nie potrafie wymienic ani jednego sensownego powodu "za". Natomiast jest ich conajmniej kilka, zeby tego nie robic. Po pierwsze: udane malzenstwo to rzadkosc, polowa sie rozchodzi i tak, a naiwnoscia byloby uwazac, ze ta druga polowa zyje "dlugo i szczesliwie" - oni sie po prostu nie rozchodza z przeroznych powodow (dzieci, religia, opinia publiczna, uklady majatkowe itp, itp). Po drugie: Gdybys zapytala dzieci bawiace sie w piaskownicy, czy chcialyby to robic do konca zycia - bez namyslu otrzymasz odpowiedz twierdzaca, one naprawde w to wierza, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze kiedys bedzie inaczej. Tak wlasnie poblazliwie mozna spojrzec na nowozencow, ktorzy przysiegaja DOZGONNA MILOSC!!! - swiadczy to jedynie o ich naiwnosci (a usprawiedliwia tylko fakt, ze w tym momencie wierza w to co mowia). Mozna ich porownac do tych dzieci w piaskownicy. I jedni i drudzy obiecuja cos, na co nie maja absolutnie zadnego wplywu i co jest od samego poczatku poza ich kontrola (ochota do stawiania babek z piasku niestety mija, ale dzieci o tym nie wiedza, podobnie jest z innymi "ochotami" - niestety nie sa one przez nas kontrolowane). Tak wiec drugim powodem jest (nazwijmy to po imieniu) krzywoprzysiestwo. Po trzecie: po zawarciu zwiazku (zwanego niekiedy sakramentem) jedyne co sie naprawde zmienia w Twoim zyciu, to inne nazwisko (optional), ktore i tak mozna zmienic jesli ktos ma na to ochote i nowy dokument w szufladzie, ktory podobno ma Ci ZAGWARANTOWAC!!! uczucie drugiego czlowieka (dobre, co?). Acha i jeszcze jedno. Jak sie zaczniecie juz nienawidziec (za miesiac, rok, 10, 20 lat?) czeka Cie jeszcze jedna "przyjemnosc" - rozwod... Zyczac wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia, pozostaje ze szczerym szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brownie Re: ŚLUB :))) IP: *.globaldial.com 05.02.02, 11:22 Nie ma co, optymistycznie to to nie brzmi. Moze zniechecic kazdego. Ale tak naprawde to musze sie z tym zgodzic - niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
laser_ Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 11:24 Nie jestem pewien,ale czy Ty nie wypowiadałeś się już gdzieś w innym wątku w podobnym tonie ? Jeśli nie jesteś jeszcze żonaty,to się nie żeń - będziesz znacznie szczęśliwszy "skacząc z kwiatka na kwiatek" Jeżeli jesteś już żonaty,to przyjm wyrazy współczucia,bo pewnie męczysz się okrutnie. Do wszystkich potencjalnych małżonków: jeśli powodem ślubu nie był ładny głos,czy zgrabne nogi,lub dziecko w drodze -to niejest tak źle jak opisuje to Valdi. (:o) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 12:36 Słuchaj Laser, różnie się ludziom na tym świcie żyje... Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 12:45 A ja jako niepoprawny optymista, ktory juz chyba niedlugo podejmie krok ku lepszej przyszlosci, jaka bedzie w moim przypadku zwiazek malzenski, wierze, ze wszystko bedzie slicznie, cudnie i wspaniale. Samo szczescie, sama radosc:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 12:54 Ależ eor, całkkiem słusznie. Jak mówią słowa jakiejś piosenki: "Łączmy się w pary, kochajmy się". Przkraczajmy kolejne zakręty w naszym życiu z największym optymizmem jaki tylko może być właściwy naszej osobie. Tylko nie zabraniajmy innym prawa do pesymizmu... Swoja drogą, wracaj Ty do swojej wybranki jak najszybciej, bo to przecież starsznie źle jest być od siebie tak daleko i atak długo! Odpowiedz Link Zgłoś
eor Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 13:03 Juz niedlugo, Ronju:)))))) A swoja droga, zawsze mi sie takie oddalenia trafialy. Moze tylko na odleglosc da sie ze mna wytrzymac:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ronja Re: ŚLUB :))) - Valdi 05.02.02, 13:30 Oby nie:) Ale mówią że zdrowo. Bez sensu - jakie zdrowo, człowiek na miejscu może sobie kilkugodzinny odpoczynek od siebie wymyslić - nie trzeba za morza jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdi Re: ŚLUB :))) - Valdi IP: *.globaldial.com 05.02.02, 13:55 ronja napisał(a): > Tylko nie zabraniajmy innym prawa do pesymizmu... Alez kochani! Zboczylismy chyba z tematu. Nie ma mowy o zadnym pesymizmie. Absolutnie nalezy piastowac uczucia, bo przeciez bez nich naprawde byloby zle. Nawiazujac do glownego tematu watku, staram sie jedynie wyrazic dezaprobate dla przedstawienia zwanego slubem. Zdaje sie, ze nie jestem w tym odosobniony (powolujac sie na inne wypowiedzi swych poprzednikow). Tematem przewodnim watku bylo podanie kilku powodow, dla ktorych przedstawienie to nalezy inicjowac. Ja po prostu nie znam ani jednego... Krotko mowiac nie ma ani jednej rzeczy, ktora zyskuje para ludzi wiazac sie za pomoca tego obrzadku, podobnie jak nie ma ani jednej rzeczy, ktorej nie mogliby wspolnie dokonac ci, ktorzy sie na to nie zdecyduja. I to sa fakty. Trwalosc uczucia wspolnoty dwojga, nie ma nic wspolnego z oficjalnym urzedem (swieckim, czy klerykalnym). Milosc i malzenstwo, to sa zupelnie odrebne sprawy. Kazda z nich istnieje niezaleznie od siebie. Ot po prostu historycznie przyjelo sie, ze ludzie te dwie rzeczy ze soba lacza, a nawet utozsamiaja. Prawda natomiast jest taka, ze zanim do malzenstwa dochodzi, uczucie milosci juz od dawna istnieje, a kiedy (niestety) uczucie sie konczy - malzenstwo ciagle dalej trwa. Prosze, nie mieszajcie tych dwoch pojec. Malzenstwo to nie milosc. To jedynie przedstawienie, gra teatralna, popis przed innymi. Kochajcie sie i przetrwajcie w zwiazku jak najdluzej, ale nie ujednolicajcie prosze tego z jakakolwiek legalna reprezentacja, poniewaz wlasnie to nie ma sensu. (Chyba, ze chcecie w ten sposob zrobic przyjemnosc swojej rodzinie, ktora inaczej Waszego zwiazku nie zaakceptuje - ale to jest zupelnie inna sprawa...) Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: ŚLUB :))) 05.02.02, 19:38 Przede wszystkim trzeba mieć obiekt swoich uczuć, żeby myśleć o ślubie. Takie pisanie co by było- gdyby jest hipotetyczne i do niczego nie prowadzi. Podoba mi się post Lasera, zawsze mi wyjmie coś z ust, tzn z ręki:)) Laserku:))) Podpisuję się pod tym co wyżej pisałeś. Trzeba się kochać, trzeba się przyjaźnić i trzeba się lubieć. To tak w wieeeeeeeeeeeelkim skrócie. Jeżeli człowiek się waha to już jest źle! Na wszystko przychodzi czas :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdi Re: ŚLUB :))) - Valdi IP: *.globaldial.com 05.02.02, 23:19 Ps. I jeszcze jedno. Czy to przypadkiem nie jest odwrotnie? Ludzie, ktorzy decyduja sie na slub nie sa pewni swych wzajemnych uczuc i szukaja potwierdzenia urzedowego? (teraz juz mi nie uciekniesz) Cos jak forma pokwitowania za otrzymane pieniadze? Po prostu, zeby miec dowod? Tak na wszelki wypadek? Zeby spac spokojnie? Bo slowa slowami, ale co na pismie to naprawde... Odpowiedz Link Zgłoś
laser_ Re: ŚLUB :))) - Valdi 06.02.02, 08:48 Valdi,jak sam wspomniałeś ludzie mogą się rozejść mając ślub,czy go nie mając. Jestem daleki od twierdzenia,że ślub jest gwarancją na miłość i jeżeli ktoś bierze ślub bez miłości,z rozsądku ,to niczego on nie zagwarantuje ,jeśli o miłość chodzi. Życie bez ślubu powoduje pewne komplikacje prawne szczególnie ,gdy taka para zdecyduje się na dzieci, jednak dwoje kochających się ludzi wcześniej,czy później dąży do tego aby się pobrać. Nie mogę tu mówić o innych,ale w moim przypadku nie kierowałem się chęcią posiadania aktu własności mojej wybranki,ale wewnętrznym pragnieniem. Wcześniej, znając inne kobiety nie przyszło mi do głowy,aby się z każdą żenić. Jeżeli kochająca się para myśli poważnie o założeniu rodziny i wychowywaniu dzieci decyduje się na ślub, choć wątpię czy dlatego by mieć jakąś gwarancję miłości i że "...nic nas nie roździeli" - jest to wewnętrzna potrzeba i poczucie odpowiedzialności za przyszłą rodzinę. Nie twierdzę też,że nie ma prawdziwej miłości bez ślubu,romantycznej i pięknej - czego wszystkim tu bywającym serdecznie życzę. (:o) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: ŚLUB :))) 07.02.02, 22:45 Czy powinno sie to racjonalizowac? Powody dla ktorych ludzie sie pobieraja, powody dla ktorych sie nie pobieraja, powody dla ktorych sie zakochuja, czy dla ktorych sa hetero, czy homoseksualni. Naturalnie da sie sporo znalezc takich pwodow, ale czy warto to wszystko rozkladac na czynniki pierwsze? To sie czuje. Myle sie? Laser? Czuje sie, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Freon, jak sie myje to sie nie czuje. IP: *.proxy.aol.com 07.02.02, 22:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laser_ Re: ŚLUB :))) IP: *.devs.futuro.pl 08.02.02, 16:52 freon napisał(a): > Czy powinno sie to racjonalizowac? Powody dla ktorych ludzie sie pobieraja, > powody dla ktorych sie nie pobieraja, powody dla ktorych sie zakochuja, czy dla > > ktorych sa hetero, czy homoseksualni. Naturalnie da sie sporo znalezc takich > pwodow, ale czy warto to wszystko rozkladac na czynniki pierwsze? > > To sie czuje. Myle sie? Laser? Czuje sie, czy nie? Właśnie pisałem,że to przychodzi samo i się wie,że to teraz ma być,choć wcześniej tego się nie planowało. (:o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: ŚLUB :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.02, 04:28 Calkowicie sie zgadzam z Valdim. Nie mozna mu zarzucac pesymizmu, on jest po prostu realista. Ale jednoczesnie moge podac trzy rozsadne powody, dla ktorych warto sie ozenic - wyjsc za maz 1. zeby dostac wize pobytowa 2. zeby dostac wize pobytowa i moc studiowac 3. zeby dostac wize pobytowa, studiowac i legalnie pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdi Re: ŚLUB :))) IP: *.globaldial.com 09.02.02, 12:46 Gość portalu: wandad napisał(a): > Calkowicie sie zgadzam z Valdim. Nie mozna mu zarzucac pesymizmu, on jest po pr > ostu realista. Ale > jednoczesnie moge podac trzy rozsadne powody, dla ktorych warto sie ozenic - wy > jsc za maz > 1. zeby dostac wize pobytowa > 2. zeby dostac wize pobytowa i moc studiowac > 3. zeby dostac wize pobytowa, studiowac i legalnie pracowac Dziekuje za zrozumienie. Co do powodow, ktore podalas, nie mozna im nic zarzucic. A tak z czystej ciekawosci. Rozumiem Wanda, ze mieszkasz w Kanadzie. Czy prawo tego kraju nie traktuje zwiazkow "de facto" identycznie jak zalegalizowanych malzenstw? Wydawalo mi sie, ze tak wlasnie jest i partner w takim zwiazku posiada pelne przywileje cywilne lacznie z majatkowo-spadkowymi. Czy sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: ŚLUB :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.02.02, 14:58 Gość portalu: Valdi napisał(a): > Gość portalu: wandad napisał(a): > > > Calkowicie sie zgadzam z Valdim. Nie mozna mu zarzucac > pesymizmu, on jest po pr > > ostu realista. Ale > > jednoczesnie moge podac trzy rozsadne powody, dla > ktorych warto sie ozenic - wy > > jsc za maz > > 1. zeby dostac wize pobytowa > > 2. zeby dostac wize pobytowa i moc studiowac > > 3. zeby dostac wize pobytowa, studiowac i legalnie pracowac > > Dziekuje za zrozumienie. > Co do powodow, ktore podalas, nie mozna im nic zarzucic. > A tak z czystej ciekawosci. Rozumiem Wanda, ze mieszkasz > w Kanadzie. Czy prawo tego kraju nie traktuje zwiazkow > "de facto" identycznie jak zalegalizowanych malzenstw? > Wydawalo mi sie, ze tak wlasnie jest i partner w takim > zwiazku posiada pelne przywileje cywilne lacznie z > majatkowo-spadkowymi. > Czy sie myle? > Sa jakies nieistotne roznice, takie detale. Jednoczesnie, co ciekawe, to dziala w druga strone. Nie trzeba sie rozwodzic zeby byc samotna matka. Wystarczy, ze sie razem nie mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazy Re: ŚLUB :))) IP: *.proxy.aol.com 09.02.02, 20:12 Gość portalu: wandad napisał(a): > Calkowicie sie zgadzam z Valdim. Nie mozna mu zarzucac pesymizmu, on jest po pr > ostu realista. Ale > jednoczesnie moge podac trzy rozsadne powody, dla ktorych warto sie ozenic - wy > jsc za maz > 1. zeby dostac wize pobytowa > 2. zeby dostac wize pobytowa i moc studiowac > 3. zeby dostac wize pobytowa, studiowac i legalnie pracowac Dodam punkt 4. Zapewnic sobie zycie jak np. pani Basia Piasecka Johnson K. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Valdi Re: ŚLUB :))) IP: *.globaldial.com 09.02.02, 22:29 Gość portalu: Kazy napisał(a): > Dodam punkt 4. Zapewnic sobie zycie jak np. pani Basia Piasecka Johnson > K. Zgadza sie, Kazy. To rowniez. W zadnym z tych przypadkow nie ma jednak mowy o uczuciach. A o to chyba wlasnie chodzilo w glownym zagajeniu tego watku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: ŚLUB :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.02.02, 14:31 Gość portalu: Kazy napisał(a): > Gość portalu: wandad napisał(a): > > > Calkowicie sie zgadzam z Valdim. Nie mozna mu zarzucac pesymizmu, on jest > po pr > > ostu realista. Ale > > jednoczesnie moge podac trzy rozsadne powody, dla ktorych warto sie ozenic > - wy > > jsc za maz > > 1. zeby dostac wize pobytowa > > 2. zeby dostac wize pobytowa i moc studiowac > > 3. zeby dostac wize pobytowa, studiowac i legalnie pracowac > > Dodam punkt 4. Zapewnic sobie zycie jak np. pani Basia Piasecka Johnson > K. O, to jest bardzo rozsadny powod. Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: ŚLUB :))) 10.02.02, 23:52 Punkty Wandy moze i sa sensowne pod warunkiem, ze kogos interesuje wiza pobytowa czy pozwolenie na prace i jest pozbawiony uczuc. Bez obrazy, ale uwazam, ze to glupie powody. Nie dosc, ze interesuje mnie wiza pobytowa, bo potrafie zapewnic sobie przyszlosc w kraju, to jeszcze ponizajace wydaje mi sie zawieranie zwiazku malzenskiego z tak prozaicznych powodow, jak pieniadze, praca, czy emigracja. Nie zrozumiem nigdy takiego postepowania. Przykro mi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: ŚLUB :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.02, 00:32 freon napisał(a): > Punkty Wandy moze i sa sensowne pod warunkiem, ze kogos interesuje wiza > pobytowa czy pozwolenie na prace i jest pozbawiony uczuc. Bez obrazy, ale > uwazam, ze to glupie powody. Nie dosc, ze interesuje mnie wiza pobytowa, bo > potrafie zapewnic sobie przyszlosc w kraju, to jeszcze ponizajace wydaje mi sie > > zawieranie zwiazku malzenskiego z tak prozaicznych powodow, jak pieniadze, > praca, czy emigracja. Nie zrozumiem nigdy takiego postepowania. Przykro mi. Nie ma w tym nic ponizajacego. Podalam rozsadne powody. Innych nie widze. Zapewnic sobie zycie w kraju mozna, owszem. Pytanie tylko : jakie? A co z praca, bo ja widze, ze po 30 to szanse sa raczej marne. No a po 40 to sie wrecz slyszy "Pan (pani) jest niewyuczalny (sic!)". A co zrobic jak nie ma pieniedzy na ksztalcenie dzieci? A inne mozliwosci rozwoju to jakie sa pytam? A kto wychodzi na wieczorne spacery dla zdrowia? Ludzie, przyznajcie sie ile ksiazek ostatnio przeczytaliscie? Znacie nowosci? Ile tygodnikow czytacie regularnie? A mozecie bez ograniczen korzystac z internetu czy raczej liczycie impulsy? A jak z telefonami, przepraszam, ze pytam? A klasyka filmowa z biblioteki, za darmo? Moznaby tak wyliczac bez konca, ale po co? Slub z powodow, ktore podalam jest po to, zeby sie stamtad wyrwac i sprobowac zyc inaczej. Mam prace i zyje w swietym spokoju. A jak pracy nie bedzie to mam te 100% pewnosci, no, powiedzmy 90% zeby nie wyjsc na zarozumialca, ze dam sobie rade. Jak sie nie podoba, to zawsze mozna wrocic. Ale jakos malo kto chce. I jeszcze jedno: zalozmy, ze ja sie zakochuje w osobie z Polski i bardzo chcemy byc ze soba. Gdybysmy byli w tym samym kraju, obojetnie jakim, nie ma problemu. Po prostu zamieszkujemy razem i tyle. Az nam sie znudzi. Albo i nie. Ale jak ja jestem tutaj, a ten wysniony (a) np. w Polsce, to jakie jest inne wyjscie? Trzeba wziac slub. Co bylo do udowodnienia. A idealistow traktuje z wyrozumialoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eor Re: ŚLUB :))) IP: *.swipnet.se 12.02.02, 16:31 Przepraszam, Wanda, ale nie rozumiem zadanych przez Ciebie pytan. Co ma poziom czytelnictwa do emigracji? Nie spotkalem jeszcze nikogo, kto wyemigrowalby dlatego, ze nie czytal regularnie Polityki. Nie wiem jaki obraz Polski dociera do Ciebie, ale zdecydowanie zbyt czarny:)))) Ja sporo czytam. Znam nowosci. I co z tego? Chodze do teatru, chodze do kina, chodze na koncerty. Nie narzekam. Podobnie, jak i Ty nieskromnie powiem, ze radze sobie niezle i poradze sobie bez wiekszego problemu. Tylko co to ma do rzeczy - jeden sobie lepiej radzi, drugi gorzej... W Polsce wiele osob ma problemy i na emigracji wiele osob ma problemy. Z roznych powodow, ale maja. Nikt nie kwestionuje tego, ze kondycja gospodarki polskiej nie jest najlepsza i ja nawet potrafie zrozumiec osoby wychodzace za maz, czy zeniace sie z powodow ekonomicznych (czy tez JEDYNIE z powodow ekonomicznych), ale mnie na cos takiego nie byloby stac. Wydaje mi sie jednoczesnie, ze czasy takiej emigracji juz mijaja i ze coraz wiecej osob widzi dla siebie perspektywy w kraju. A idealizm jest piekny, jesli ktos stara sie swoje idealy w zycie wcielac. Sam jestem poniekad idealista i troche mnie zasmucila ta wyrozumialosc..... Gość portalu: wandad napisał(a): > freon napisał(a): > > > Punkty Wandy moze i sa sensowne pod warunkiem, ze kogos interesuje wiza > > pobytowa czy pozwolenie na prace i jest pozbawiony uczuc. Bez obrazy, ale > > uwazam, ze to glupie powody. Nie dosc, ze interesuje mnie wiza pobytowa, b > o > > potrafie zapewnic sobie przyszlosc w kraju, to jeszcze ponizajace wydaje m > i sie > > > > zawieranie zwiazku malzenskiego z tak prozaicznych powodow, jak pieniadze, > > > praca, czy emigracja. Nie zrozumiem nigdy takiego postepowania. Przykro mi > . > > Nie ma w tym nic ponizajacego. Podalam rozsadne powody. Innych nie widze. Za > pewnic sobie zycie w > kraju mozna, owszem. Pytanie tylko : jakie? A co z praca, bo ja widze, ze po > 30 to szanse sa raczej > marne. No a po 40 to sie wrecz slyszy "Pan (pani) jest niewyuczalny (sic!)". > A co zrobic jak nie ma > pieniedzy na ksztalcenie dzieci? A inne mozliwosci rozwoju to jakie sa pytam? > A kto wychodzi na > wieczorne spacery dla zdrowia? Ludzie, przyznajcie sie ile ksiazek ostatnio pr > zeczytaliscie? Znacie > nowosci? Ile tygodnikow czytacie regularnie? A mozecie bez ograniczen korzystac > z internetu czy raczej > liczycie impulsy? A jak z telefonami, przepraszam, ze pytam? A klasyka filmowa > z biblioteki, za darmo? > Moznaby tak wyliczac bez konca, ale po co? Slub z powodow, ktore podalam jest > po to, zeby sie > stamtad wyrwac i sprobowac zyc inaczej. Mam prace i zyje w swietym spokoju. A > jak pracy nie bedzie to > mam te 100% pewnosci, no, powiedzmy 90% zeby nie wyjsc na zarozumialca, ze dam > sobie rade. > Jak sie nie podoba, to zawsze mozna wrocic. Ale jakos malo kto chce. > I jeszcze jedno: zalozmy, ze ja sie zakochuje w osobie z Polski i bardzo chcemy > byc ze soba. Gdybysmy > byli w tym samym kraju, obojetnie jakim, nie ma problemu. Po prostu zamieszkuje > my razem i tyle. Az > nam sie znudzi. Albo i nie. Ale jak ja jestem tutaj, a ten wysniony (a) np. w > Polsce, to jakie jest inne > wyjscie? Trzeba wziac slub. Co bylo do udowodnienia. > A idealistow traktuje z wyrozumialoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: ŚLUB :))) 13.02.02, 00:47 Wando:))) Ja też nie wyszła bym za mąż z tych powodów, które podajesz. Przecież można wyjechać i bez tego, chociaż ciężej wyjechać!!!Ale każdy ma prawo układać sobie życie jak chce, ja takiego wyboru nie potępiam.Sytuacja w kraju jest, jaka jest i bardzo dużo ludzi wyjeżdża, to fakt. Nie znaczy to jednak, że tu nie można znaleść swego miejsca. Napewno finansowo za granicą jest dużo lepiej, ale nie znaczy że tu jest tylko biednie i siermiężnie. Ciekawa jestem kiedy wyjechałaś??? Piszesz o telefonach, tak jak to było kiedyś, że czekało się latami. Teraz telefon masz kiedy chcesz, nie jest to żadna atrakcja. Jeżeli chodzi o książki to częściowo masz rację, bo ludzie nie czytają. Ale nie czytają nie z powodu biedy tylko z braku kultury im wpojonej, z braku nawyku.Kto wyniósł z domu ten nałóg, ten będzie czytał i czytał, będzie interesował się i teatrem, sztuką i wszystkim z tym związanym. Ja czytam dużo i wszyscy moi znajomi również !!!!!!! Po prostu nie mogła bym żyć bez tego!!! Internet jeszcze jest dość drogi ale myślę, że to powoli się zmieni.Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: ŚLUB :))) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.02, 01:31 Alez ja wcale nie kwestionuje, ze w Polsce sa inteligentni ludzie, ludzie ktorzy chca sie zrealizowac itp. Ja tylko mowie, ze jednak tutaj sa wieksze mozliwosci tej realaizacji; wieksze mozliwosci sprawdzenia siebie itp. Ale w koncu nie kazdy do tego dazy i ja wcale nie uwazam, ze kazdy musi miec taki cel. Chce tylko powiedziec, ze jak ktos uwaza, ze w kraju mu ciasno, ze chcialby sprobowac cos zrobic poza granicami, sprawdzic sie w inny sposob, to musi niestety wyjechac. I wcale nie musi to byc w zalozeniu emigracja do konca zycia. Ludzie, uwiwrzcie mi, ze ja bardzo kocham Polske i w mojej obecnosic nikt nie ma prawa nic zlego na ten temat powiedziec. Uwazam, ze Lublin to jedno z piekniejszych miast swiata, mam tam wielu przyjaciol itd, itd. Bylam tam w zeszlym roku, no i po spotkaniach z przyjaciolmi bylam nieco zszokowana, przepraszam z gory za okreslenie, zasciankowoscia. No niestety, z perspektywy emigranta, ktoremu sie powiodlo, tak to wlasnie wyglada. Ja moge opowiedziec mnostwo historii o tutejszej polonii, ktore beda moze rownie krytyczne, ale kogo to obchodzi. Pisalam tylko o rozsadnych powodach, dla ktorych warto wziac slub. Dla mnie takim powodem jest otrzymanie wizy, i to podtrzymuje. Innych powodow nie widze. Jak ludzie sie bardzo kochaja i chca byc razem, to moga byc i bez slubu. A wize teraz dostac baaaardzo trudno i to jest praktycznie jedyna droga. Jezeli pisalam o tym nieszczesnym czytelnictwie to, no coz, czlowiek zawsze mysli o sobie, i po prostu uwazam, ze nie stac by mnie bylo na zakupy ksiazek, gazet, komputerow; wyjazdy do Warszawy na co ciekawsze koncerty, wystawy itp tez pewnie nie wchodzilyby w gre. Pracy, takiej jak mam tez bym pewnie nie dostala ze wzgledu na starczy wiek. A co z mieszkaniem? Ja bym moze i wrocila do Polski, wynajela albo kupila mieszkanie na Grodzkiej czy na Lubartowskiej, ale czy sa takie mozliwosci? A jesli chodzi o telefony, to mialam na mysli dzwonki. Otoz mnie stac na czeste, a z Polski do mnie sa tylko w rodzaju " to ja, oddzwon do mnie". Tylko prosze sobie nie wyobrazac, ze ja jestem milionerka; ja tu jestem raczej taki marny sredniak. I wcale nie daze do zrobienia pieniedzy. Tu okazuje sie, jestem idealistka: sa one dla mnie tylko srodkiem. Do przezycia danego mi czasu w taki spsob, zebym sie nie miala czego wstydzic. Zeby moje dzieci byly ze mnie w przyszlosci dumne, no i zeby cos po mnie jednak pozostalo. Zebym w tej mikroskopijnej, nie zauwazalnej czesci popchnela ten swiat do przodu. Zeby troche pomoc innym, mniej zaradnym. No coz, strasznie patetycznie to zabrzmialo. Wybaczcie staremu. No i dlatego uwazam, ze rozsadnym powodem dla, ktorego mozna wziac slub, jest wiza. Jak ktos mozliowsci takiego zycia w Polsce, to powodu do zawierania malzenstwa nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
freon Re: ŚLUB :))) 13.02.02, 21:52 Ale mnie rozbawilas Wando. Zaluje, ze Lucy i Eor juz Ci odpowiedzieli na Twoj poprzedni, bo faktycznie byl perelka wrod wynurzen Polonii. Ja rozumiem, ze opuscilas Polske dawno temu, kiedy wyjazd to byly jakies mozliwosci. Rozumiem, ze mozesz nie znac zbyt dobrze obecnych realiow Polski. Byc moze nawet trudno przyjac Ci do wiadomosci, ze cos sie zmienilo - widzialam juz takie przypadki. Nic jednak nie poradze na to, ze sie zmienia. A, ze ktos Cie prosi o oddzwonienie??? To jeszcze nie daje prawa do wyciagania wnioskow odnosnie do kondycji kraju. Moze po prostu woli porozmawiac na Twoj koszt? Piszesz, ze dzwonisz ile chcesz i zaraz potem zapewniasz, ze nie jestes milionerka!!! Matko, czy powaznie uwazasz, ze ktos moglby taki wniosek wyciagnac?????? Ja tez moge dzwonic ile chce. Co to za wyznacznik sytuacji finansowej??? Dom, rozmiar konta, jacht, portfel udzialow - to zrozumiem, ale dzwonienie do woli??? Jakie Ty musisz miec wyobrazenie o Polsce??? Niewiarygodne. Jestem zaszokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Alez naz staruszek wcale nie kwestionuje...... IP: *.proxy.aol.com 13.02.02, 22:25 On poucza i daje rady. Takie sa przywileje starszyzny forum, how, powiedzialem. Paul Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: Alez naz staruszek wcale nie kwestionuje...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.02, 02:27 Gość portalu: Paul napisał(a): > On poucza i daje rady. Takie sa przywileje starszyzny forum, how, powiedzialem > . > Paul A mnie sie podoba, ze wreszcie udalo sie sprowokowac jakas dyskusje :-) Wszystkie jakos tak zamieraja, a tu prosze, ciagle jakies nowe wpisy. To tak ja na temat polityki: dwoch Polakow i wybucha klotnia. A teamt taki prosty: trzy rozsadne powody, zeby wziac slub. Podkreslam ROZSADNE! Nie emocjonalne! Co ma rozsadek do emocji? Rozsadnym powodem sa pieniadze i nic wiecej. A z emigracja, to jasna sprawa. Jak ktos chce to wyjezdza, jak ktos nie chce to zostaje. Wszedzie mozna sie zrealizowac, jezeli sie tylko bardzo tego chce, z tym. ze oczywiscie latwiej jest na Zachodzie. Ale to tez nie jest zadna regula. bo Polonia jest tak samo zroznicowana jak i polska spolecznosc. Po prostu standardy zycia sa rozne i tyle. Nie chcialam nikogo zawiesc ani rozczarowac tylko podyskutowac troche. Bo tu nie mam z kim :-) Niedlugo lato, chyba znowu pojade do Lublina i podyskutuje na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ronja Re: Alez naz staruszek wcale nie kwestionuje...... IP: 212.244.252.* 14.02.02, 08:38 W lecie to nawet możemy uczynić wspólna dyskusje w jakiejś lubelskiej knajpie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandad Re: Alez naz staruszek wcale nie kwestionuje...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.02.02, 23:52 Gość portalu: Ronja napisał(a): > W lecie to nawet możemy uczynić wspólna dyskusje w jakiejś lubelskiej knajpie.. > . Byloby super. Ja bede na pewno. Tylko blagam, nie o slubie! Bo ja jestem zatwardzial przeciwniczka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
laser_ Re: Jeszcze ja na ten temat 15.02.02, 11:04 Przedłużę jeszcze życie tego wątku,bo dowiedziałem się,że SLD chce legalizacji małżeństw homoseksualnych i konkubinatu.Nie będę wypowiadał się za,czy przeciw,ale zastanawiam się nad inną kwetią. Żyjący w konkubinacie domagają się praw na równi z małżeństwami.Zastanawiam się więc, dlaczego nie biorą ślubu cywilnego, jaką widzą różnicę między zalegalizowaniem małżeństwa i nabycie określonych praw, a zalegalizowaniem konkubinatu i nabycie takich samych praw i być może w tym samym urzędzie i ten sam urzędnik zalegalizuje ten związek. Ja doprawdy nie widzę żadnej różnicy, czy chodzi jedynie o to samo słowo "ślub", którego tak się niektórzy obawiają ? Jako katolik za datę ślubu uważam dzień w którym ślubowałem w kościele i tego właśnie dnia obchodzimy rocznicę ślubu - jeden z piękniejszych dla mnie z żoną dni w roku, a o ślubie cywilnym to właściwie mógłbym zapomnieć. Jeżeli ślub cywilny i zalegalizowany konkubinat miałby identyczne skutki prawne -to szczerze ,byłoby mi obojętne co tam sobie urzędnik wpisze. Odpowiedz Link Zgłoś
lucy_z Re: Jeszcze ja na ten temat 15.02.02, 11:37 Masz rację!!!!! A dzisiaj napisała też Dorota, tylko tam gdzieś na początku i trudno zauważyć, coś z czym zgadzam się całkowicie!!!!! Tak to jest Dorotko, właśnie tak!!!!! :))))) Odpowiedz Link Zgłoś