Dodaj do ulubionych

Pod dyktando kościoła - bis

16.07.09, 11:46
Temacik lekko przebrzmiały ale tak mi się przy okazji nasunął. Zapewne
pamiętacie zapędy "pedagogiczne" i "wychowawcze" katabasów w Irlandii w
sierocińcach. Oto ich metody:
"Kościół torturuje
Techniki. Raport wymienia rodzaj tortur stosowanych przez sługi boże: bicie
pięścią i dłonią, bicie przedmiotami, chłosta, kopanie, ciągnięcie za uszy,
ciągnięcie za włosy, golenie głowy, bicie podeszew stóp, bicie trzcinką po
dłoniach, przypalanie, dźganie nożem, długotrwałe pozycje stresowe – głównie w
klęku, ale nie tylko, spanie na dworze, zwłaszcza zimą, zmuszanie dzieci do
wchodzenia do wrzącej lub lodowatej wody, lodowate bicze wodne jako
przygotowanie do bicia, przytrzymywanie głowy pod wodą, bicie w pozycji
podwieszanej, wiązanie przed biciem, szczucie psami, rzucanie przedmiotami. To
głównie w męskich szkołach.
W żeńskich mamy większość tego repertuaru i dodatkowo elementy specyficznie
kobiece – szczypanie, karmienie na siłę czy bicie szczotką do włosów – ale też
kilka metod zupełnie uniseks, jak tłuczenie głową podopiecznej o kamienną
ścianę czy podłogę. Zakonnice szantażowały też starsze wychowanki groźbami
wobec ich młodszego rodzeństwa.

Narzędzia. Zakonnicy najchętniej bili pasem, rzemieniem lub „dyscypliną”.
Siostry wolały narzędzia sztywne: kije, rózgi bambusowe, drewniane kule,
druciane wieszaki, nogi od krzeseł. Dzieci były bite trzcinkami, gałęziami
tarniny, kijami do krykieta i hurlingu (coś jak hokej na trawie), kijami od
szczotki, łyżkami wazowymi. 8 wychowanek wspomina, że dostało wpie...
gigantycznym różańcem albo wieńczącym go megakrucyfiksem, które siostry zawsze
nosiły przy pasie.

Winy. Dzieci były bite za wszystko, ze szczególnym uwzględnieniem tego, na co
nie miały wpływu: moczenie łóżka czy leworęczność. Jeden z zeznających
opowiada, jak został wychłostany za to, że podkradł świniom z koryta kartofle
– resztki z księżego obiadu. Szczególne okrucieństwo osoby duchowne wykazywały
wobec tych, którzy usiłowali uciec – bestialskie bicie poprzedzało golenie
głowy, które dla innych wychowanków było sygnałem do prześladowań.

Dowody. Komisja zebrała 360 (224 od mężczyzn i 136 od kobiet) doniesień o
obrażeniach spowodowanych biciem – od krwawienia i siniaków, poprzez podbite
oczy, naderwane uszy, wybite zęby, połamane kości, aż do uszkodzeń nerek i
genitaliów.
242 wychowanków informowało o nadużyciach seksualnych. 70 zostało zgwałconych
analnie, 140 zostało zmuszonych do uczestniczenia w masturbacji, w 90
przypadkach wiązało się to z przemocą.
O napastowaniu seksualnym zeznawało 127 kobiet. Raport podaje rażące
przykłady: jeden z braci, który przyłapał uczniów na rozmawianiu z dziewczyną,
postanowił im wymierzyć karę na osobności, po czym zdjął koloratkę, koszulę i,
tłukąc ich do nieprzytomności jedną ręka, drugą głaskał się po jajach,
wykrzykując: Ja wam dam dziewczyny!
Element seksualny nieobcy był też zakonnicom: jedna z nich przywiązywała bite
dziewczynki nago do metalowego łóżka i spuszczała im lanie pasem, metodycznie
odliczając do stu. W chłostach wymierzanych nagim dziewczynkom niejednokrotnie
uczestniczyli księża i inni męscy członkowie personelu."

W Pomrocznej katokaczej takiej komisji ukręcono by łeb po miesiącu pracy.
za: www.nie.com.pl/art21026.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: ef Re: Pod dyktando kościoła - bis IP: 91.123.172.* 16.07.09, 17:29
      kosicol a SEX- w sumie tez mozna to podciagnac pod temat :" pod dyktando
      kosciola", humorystyczne :)

      wiadomosci.onet.pl/1566340,240,1,od_grzechu_do_obowiazku_czyli_koscielne_dzieje_seksu,kioskart.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka