czekamnawiatr
07.08.26, 14:36
Pójdę siedzieć. Jeszcze raz spotkam polmozgi i nie wytrzymam. Pirzgne w ten glupi leb. Ostatnia fala upałów. W galerii handlowej defiluje pani, wyprzedzają ją usta, w torebuni mały pudel. W sukieneczce. Pudel w sukieneczce, biedny pies dyszy, próbuje się wydostać. Pani wypindrzona karci go słownie i układa ponownie w torebuni.
Cóż, dziecię mnie odciągnęło dalej, bo widziało że zmieniam kolor oblicza. Kolejny sklep, kolejny pudel. Modna ostatnio jakąś mieszanka, " typ chiński", koło pudla moooze kiedyś stało. Ale: małe i Red, czyli modne . Ten z kolei podróżuje na rączkach pewnej pary. Nomen omen - pani jak poprzednia, osy ja w usta pokąsały. Psa niesie pan, biedne zwierzę leży na plecach , dyszy przeraźliwie, pan co chwilę się schyla, psiaka siła rzeczy gniecie. Zwróciłam uwagę, że psa się tak nie nosi, psina się męczy i może jednak go trzymać inaczej. I posypały się gromy. Pani Usta się uruchomiła, to ich "pudeltoy' i będą go nosić jak chcą, ludzie nie mają co robić i się wtrącają, on tak lubi i mam się odstosunkowac.
Jak wiecie, mam suki małej rasy. Innej, ale podobnych gabarytów. Mają plecaki podróżne ,( jak jesteśmy na szlaku i jest potrzeba to tam lądują). Bywały w galerii handlowych ( głównie w celu zakupów w zoologicznym). Mam swira na ich punkcie . Ale nie rozumiem idei ubierania psów w sukuenusie i ciągania ich po sklepach. Nie toleruje męczenia zwierząt, a noszenie psa leżącego na plecach, noszenie w wyściełanej futerkiem torebuni przy 40 stopniach - to dla mnie podpada pod znęcanie się nad zwierzętami. Znam pudle, to jedne z najmądrzejszych psów, inteligentne, żywiołowe, były psami myśliwskimi, aporterami. I takie psy, w imię mody nosi się na rączkach, bo slitasnie wyglądają. Bo te panie ewidentnie chciały przyszpanowac pupilem. Jest teraz modna na rasę, na szczęście powoli mija i cos mi się wydaje , że skończą jak wcześniej goldeny, owczarki niemieckie czy syberiany.
Macie wokół siebie takie egzemplarze, które w imię miłości własnej, pod kołderką troski o pupila - męczą zwierzęta?
Ps. Kiedyś podeszła do mnie pani i zwróciła mi uwagę, że szelki mojego psa niszczą mu zdrowie. Są się zaprojektowane. Do dziś jestem jej wdzieczna