Dodaj do ulubionych

Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże

IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.11.09, 22:20
firma dialog dała władzę oszustce koordynatorce.Teraz po wykazaniu defraudacji
pieniędzy pracownicy jej podlegli są oskarżani o współudział.Współczuję tym
telemarketerkom, które ciężko pracowały cały dzień bo oszustka zrobiła im
pranie mózgu, naobiecywała rarytasów
Obserwuj wątek
    • nbs_r Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 24.11.09, 07:00
      Akwizytorzy Dialogu oszukali moja babke proponujac jej tanszy (niz w TPSA)
      abonament, ktory faktycznie byl od niego o kilkanascie zlotych drozszy. Babka
      jak to babka - drobnego druku nie przeczytala, uwierzyla dobrym ludziom na slowo
      i podpisala umowe. Wszystko oczywiscie zgodnie z prawem.

      Mowicie, ze ktos tych cwaniakow wykiwal? Zgodnie z prawem? TO NAPRAWDE SWIETNA
      WIADOMOSC!
      • Gość: też walczący Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.multimo.pl 24.11.09, 08:11
        człowieku naucz się czytać ze zrozumieniem a jak nie to won do 1 klasy
        podstawówki,co te dziewczyny mają wspólnego z twoją historią?,swoje pretensje
        kieruj do szefów Dialogu tam jest źródło oszustwa
        • nbs_r Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 24.11.09, 09:04
          Mowisz, ze oszusci zostali ukarani przez oszusta? A to ci dopiero oszust!

          Wybacz, bardzo chcialbym uronic lezke nad "tymi dziewczynami" i "tez walczacym"
          ale ZA BARDZO MI SIE GEBA JARZY! :-)
          • Gość: k Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 09:26
            to ze Twoja babcie podpisala umowe z konsultantem ktory nie dal jej regulaminu i tak naprade nie wiedziala co bierze bo pretensje kieruj do konsultanta a nie do telemarketerek gdybys wiedzil jak dialog kazal ludziom sprzedawac ich uslugi pewnie tez tak samo bys je sprzedawal moze nie swojej babci ale babci sasiadce ktora drobnych druczkow nie czyta.. a co do telemarketerek to czytaj ze zrozumieniem ;) bo cos sie popitolilo kolego P
            • nbs_r Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 24.11.09, 11:38
              W jednym macie racje - zapewne nie wszyscy akwizytorzy Dialogu to oszusci.
              PRZEPRASZAM wszystkich uczciwych, ktorzy mogli poczuc sie urazeni moimi slowami.

              Za to zupelnie nie rozumiem usprawiedliwiania oszustow. Co to znaczy "Dialog
              kazal"? Inni ludzie tez potrzebuja pieniedzy, tez pracuja w roznych podejrzanych
              firmach a mimo to nie oszukuja.
            • Gość: . Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 11:54
              Telemarketerka ma taki sam obowiązek jak konsultant przedstawić klientowi całą
              prawdę o abonamencie. Tylko do w pełni uświadomionych klientów można wysłać
              konsultanta z umową. Od początku do końca telemarketerki były świadome
              "haczyka", lecz dopiero od pewnego czasu kazano im mówić wszystko o usłudze,
              gdyż za mało było naiwnych ludzi łapiących się na to. Więc nie użalajmy się tak
              bardzo, bo ludzie jak to ludzie, gdy słyszą o możliwości zarobienia dużej kasy
              łatwo przystają na udział w "niedomówieniach" , a gdy sprawa wychodzi na jaw
              zgrywają wielce poszkodowanych i uczciwych. No ale...powodzenia.
              • Gość: jedna z telemarket Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.astral.lodz.pl 25.11.09, 23:53
                w pełni się zgadzam!!! :)
          • Gość: ad Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.wroclaw.mm.pl 24.11.09, 10:06
            Nic nie zmienia faktu, ze za prace trzeba placic!!!!!
    • Gość: k Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 10:05
      a i jeszcze jedno ten artykul nie tyczy sie tego kto kogo oszukal tylko tego
      ze bezplatna pomoc w lodzi nie jest w stanie pomoc osoba na umowie - zlecenie
    • Gość: apokalypto Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 10:16
      szokujące jest że telemarketerki wykonywały pracę jako pracownicy będąc na
      umowę -zlecenie.A zleceniobiorca ma wykonać zadanie bez ustalania tak
      szczegółowo harmonogramu pracy.Nie można takiego rozliczać z godzin bo to nie
      pracownik etatowy.Koordynatorka nie miała prawa nakazywać im takich
      obowiązków.Na miejscu tych dziewczyn nie zgodziłabym się na taki rygor i nie
      podjęłabym sie tej pracy ale wiadomo czasy są ciężkie i niektórzy wykorzystują
      ludzi w trudnej sytuacji finansowej.Wykorzystała tych ludzi żeby trzaskać kase
      do własnej kieszeni i pławić sie w bogactwie.
      Nieodpowiedni człowiek na stanowisku, osoba niezrównoważona psychicznie.
      • Gość: hrhr Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.56.rev.vline.pl 24.11.09, 21:32
        umowa-zlecenie-warunkiem jest praca w terenie....1szy warunek do podwazenia
        tytulu umowy. osoba pracujaca w stalych h wedle prawa powinna dostawac min
        krajowa. telemarketerki niekompetentne??-procz szkolen,jakie dialog im
        zorganizowal.... ale nie ma sensu rozmawiac z osobami,ktore teraz sie tam
        panosza-w koncu znajomosci robia swoje. tak sie robi kariere.
    • Gość: k Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 10:22
      Firma dialog to oszusci! wykorzystuja ludzi do pracy 8 godzinn dziennie w systemie monitorowanym lista obecnosci i nie chce pieniedzy wyplacic?? udaja ze umowy podpisane przez konsultantow poginely ... i teraz nie ma podstaw na wyplate pieniedzy dla ok 30 osob WOLALABYM ZEBY MOIM KOORDYNATOREM BYLA TA CO BYLA NIZ JAK TERAZ JEST NA TYM STANOWISKU CHAM , PROSTAK , OLEWAJUS ,PROSTAK CZLOWIEK KTORY NAZYWANY JEST "PRZYJACIELEM WSZYSTKICH" LECZ KAZDEMU NA RECE PATRZY BO GDY ZOBACZY BLAD OD RAZU CHCE ZMIESC TAKA OSOBE Z POWIERZCHNI ZIEMI... BO BYLA CZLOWIEKIEM... NORMALNYM CZLOWIEKIEM I POTRAFILA ROZMAWIAC Z LUDZMI A NIE TYLKO ICH SZYKANOWAC .
    • Gość: K Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 10:24
      Firma dialog to oszusci! wykorzystuja ludzi do pracy 8 godzinn dziennie w systemie monitorowanym lista obecnosci i nie chce pieniedzy wyplacic?? udaja ze umowy podpisane przez konsultantow poginely ... i teraz nie ma podstaw na wyplate pieniedzy dla ok 30 osob WOLALABYM ZEBY MOIM KOORDYNATOREM BYLA TA CO BYLA NIZ JAK TERAZ JEST NA TYM STANOWISKU CHAM , PROSTAK , OLEWAJUS , CZLOWIEK KTORY NAZYWANY JEST "PRZYJACIELEM WSZYSTKICH" LECZ KAZDEMU NA RECE PATRZY BO GDY ZOBACZY BLAD OD RAZU CHCE ZMIESC TAKA OSOBE Z POWIERZCHNI ZIEMI... BO BYLA CZLOWIEKIEM... NORMALNYM CZLOWIEKIEM I POTRAFILA ROZMAWIAC Z LUDZMI A NIE TYLKO ICH SZYKANOWAC .
    • rodak.z.kurduplowa Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 24.11.09, 10:37
      Pani Grzelak stwierdziła, że PIP zajmuje się tylko umowami o pracę, ą nie cywilnoprawnymi... zapomniała jednak dodać, że do ich obowiązków należy również sprawdzenie, czy umowa nie nosi znamion umowy o pracę. W tym przypadku ewidentnie tak było (choćby konieczność wykonywania jej w godzinach wyznaczonych przez Dialog). Teraz rodzi się pytanie, czy PIP nie dopełnił swoich obowiązków ze zwykłego lenistwa i niechlujstwa, czy były ku temu inne powody. Kiedyś zajmowała sie tym Kontrola Legalności Zatrudnienia (jak we większości krajów Europejskich) nie powiązana z PIP, ale ją zlikwidowano... była zbyt nie wygodna.
      • Gość: Zibi Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 20:52
        Z tego co słyszę to wszystko wskazuje na to iż inspektorzy PIP
        działają na korzyść pracodawcy łąmiącego prawo. Pracodawca zazwyczaj
        wie o terminie kontroli i wtedy ustawia wszystko tak by wyglądało
        OK.Miałam podobny przypadek co w artykule, podpisałam umowę zlecenie
        w firmie Bros a okazało się że muszę być na każde zawołanie,na
        wyznaczoną zmianę itd. Czyli pracowałam tak jak ludzie na umowie o
        pracę. Pominę fakt, że łamano większość przepisów BHP i prawa pracy.
        KObiety miały polecenia typu: umyć szefowi samochód czy pielić
        przydomowy ogródek. Szef w ich umowach o pracę, przy powierzonych
        obowiązkach dodawał klauzule: " i inne prace zlecone". Tą klauzulą
        tłumaczył wyzysk typu rób wszystko co ci każę. Mój mąż wkurzył się
        tym co tam się działo i zgłosił to do PIP i co? Dzień przed
        inspekcja wielkie sprzątanie a tam gdzie nie byli wstanie posprzątać
        zastawili wejście paletami. I inspektor pracy oczywiście nic nie
        widział (chyba zgubił okulary).
        • Gość: inspektor Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 25.11.09, 13:49
          Podziękuj posłom. Zawiadomienie na 7 dni naprzód o zamiarze
          rozpoczęcia kontroli(w przedsiębiorstwach usługowych, później
          przedstawienie upoważnienia, następnie omówienie zakresu i tematu
          kontroli. W końcu można przystąpić do kontroli. Protokół do
          przeczytania, 7 dni na wniesienie zastrzeżeń, wreszcie możesz wydać
          zalecenia. Jak naruszysz procedurę - postawa do zakwestionowania
          ustaleń. Ale nie narzekam. Trzymam się przepisów i pracuję. Mimo to
          uważam, że wykonuję pracę potrzebną i wielu pracownikom
          pomogłem,niektórym nawet uratowałem życie. Zresztą jest nabór do
          pracy w PIP. Jedyne kryterium to wyższe wykształcenie i przejście
          aplikacji 1,5 roku, a budowlańców i energetyków przyjmują zawsze.
          Pozdrawiam... również niezadowolonych z naszej pracy:)
      • Gość: Nocoty Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 25.11.09, 08:52
        A skąd wiesz, że nie wycięto części wypowiedzi z tekstu? Zwykle
        piszą to co pasuje do tezy artykułu.
      • Gość: Nocoty Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 25.11.09, 10:28
        Trzeba czytać ze zrozumieniem. Jest napisane, że też się zajmują
        umowami cywilnoprawnymi w kontekście legalności zatrudnienia. Z tego
        co mi wiadomo również w zakresie bhp oraz mają możliwość
        zakwestionowania umowy cywilnoprawnej wykonywanej jak praca. Jest
        jeden warunek, zleceniobiorcy muszą tego chcieć. Nie ma nic gorszego
        jak uszczęśliwianie ludzi na siłę. Nie wydaje mi się, żeby
        telemarketerzy wystąpili z takim wnioskiem do PIP, bo inny byłby
        kontekst wypowiedzi. Jeżeli zaś chodzi o pieniądze z umowy zlecenia
        to sąd rejonowy wydział cywilny. Kropka.
        • rodak.z.kurduplowa Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 25.11.09, 10:38
          Właśnie trzeba czytać ze zrozumieniem:
          "Tymczasem młodzi ludzie nie mają gdzie szukać pomocy. Byli w Państwowej Inspekcji Pracy, ale tam usłyszeli, ze ta zajmuje się umowami o pracę, a nie zleceniami."
          A powtórzę jeszcze raz, PIP ma obowiązek sprawdzenia czy umowa cywilnoprawna nie nosi znamion umowy o pracę.
          • Gość: Nocoty Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 25.11.09, 13:14
            Gdyby nie było "sztuczki" dziennikarskiej, nie byłoby dyskusji. Nie
            jest napisane, że pracownicy zgłosili się do PIP o przeprowadzenie
            kontroli w sprawie zgodności umów z prawem, (wtedy miał/a/byś rację)
            tylko o poradę w sprawie wyegzekwowania wypłaty za zakończoną umowę
            zlecenie. Skąd wiesz, że chcieli tego przekształcenia? Kto Cię zmusi
            do podpisania umowy o pracę, gdy chcesz zarabiać na zlecenie? W tej
            sprawie chodzi o pieniądze ze zlecenia, które słusznie należą się
            telemarketerom, bo zostali oszukani!!!
            • rodak.z.kurduplowa Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 25.11.09, 17:29
              Rozumiem, że ty wiesz jedno i drugie? Twierdzisz,że czytasz ze
              zrozumieniem i mimo, że w artykule stoi jak byk " Byli w Państwowej
              Inspekcji Pracy, ale tam usłyszeli, ze ta zajmuje się umowami o
              pracę, a nie zleceniami" wiesz lepiej... ciekawe skąd? Sami prosili
              się, żeby nie mieć uprawnień wynikających z Kodeksu Pracy... A może
              twoje wpisy to taka "sztuczka" człowieka Dialogu?
              • Gość: Nocoty Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 26.11.09, 09:04
                Dziad swoje a baba swoje:)Przeczytaj ostatnie zdanie. Przyszli o
                pomoc w sprawie odzyskania pieniędzy ze zlecenia, a nie o zmianę
                umowy. Jak jesteś taki dobry/a/ to reprezentuj ich przed sądem z
                urzędu wbrew ich woli. Ugrasz odciski, może koszty. Żaden sąd nie
                wydał korzystnego wyroku w sprawie o uznanie stosunku pracy wbrew
                woli zleceniobiorcy, a w przypadku wystąpienia z powództwem po
                rozwiązaniu zlecenia też nie, jeżeli z treści pozwu wynikało,że
                zostało złożone z powodu niewypłacenia pieniędzy. Nabór był na
                zlecenie i im to odpowiadało. Gdyby im wypłacili pieniądze wogóle
                nie byłoby sprawy. I tyle w tej sprawie.Pozdrawiam:)
                • rodak.z.kurduplowa Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże 27.11.09, 10:45
                  Masz rację, dziad swoje, a baba swoje... jeśli sąd uzna, że mimo iż umowa miała w nazwie "umowa cywilnoprawna" to de facto była umową o pracę to odzyskają należne pobory. I nie ma tu znaczenia, czy w momencie podpisywania umowy im to odpowiadało. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w treści umowy nie ma zapisów np. o 8 godzinnym systemie pracy, a jeśli są to... tym lepiej.
      • Gość: Violka Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 81.15.171.* 25.11.09, 13:31
        Przestańcie głupoty pisać. Chodzi o pieniądze a nie o to kto co
        powinien. Mądrusie teoretyczne.
    • Gość: xxx Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 195.117.116.* 24.11.09, 10:55
      kordynatorka grupy telemarketerów mowa o pani Monice P. ???
    • Gość: XXX Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 195.117.116.* 24.11.09, 10:59
      Koordynatorka grupy telemarketerów mowa o Pani Monice P. ?
      • Gość: k Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 11:13
        jak nie znasz tematu to nie po co pytasz...
    • Gość: apokalypto Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 11:17
      tak
      ten co teraz jest zaczyna mi ostro działać na nerwy , na zebraniu znowu ludzi
      dołował a nawet czyta to forum teraz.
      • Gość: XXX Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 195.117.116.* 24.11.09, 11:28
        Miałem przyjemność poznać p.Monike i z całym szacunkiem i sympatią
        którą ją daże uważam że nie była osobą zdolną do pracy na takim
        stanowisku. Głęboko wam współczuje ale z tego co wiem umowa którą
        jesteście związani nie zapewnia wam wynagrodzenia. Gorąco polecam
        poprostu poszukania innego źródła dochodu. Jeżeli chodzi o Dialog w
        Łodzi jest tam pełno niekompetentnych osób ale to nie moja sprawa tylko
        firmy Dialog:).
        • Gość: k Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 11:37
          jesli chodzi o niekompetetnosc niektorych osob w dialogu stawiam sie za Toba murem...
        • Gość: apokalypto Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 11:45
          niekompetentne osoby na stanowiskach ---popieram i podpisuje się rękami i nogami
          pod tym
          • Gość: XXX Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 195.117.116.* 24.11.09, 11:57
            Sądze że to normalne ponieważ większość osób obejmujących tam
            stanowiska nie posiada wykształcenia kierunkowego i ich wiedza jest
            nikła. Dział Telemarketingu jest jednym z przykładów , bardzo nieprofesjonalne podejście do rzeczy wynikające właśnie z braku
            znajomośći tematu.
    • Gość: apokalypto Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 11:52
      lepszym koordynatorem byłaby już kobita z bazaru która handlowała kartoflami ,
      ewentualnie ten sam poziom :)
      • Gość: XXX Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 195.117.116.* 24.11.09, 12:07
        Napewno jej wiedza w dziedzinie sprzedaży bezpośredniej byłaby bardziej
        rozbudowana:).
        • Gość: k Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 12:12
          rozbudowana... no napewno ... ile pyrow miesci sie w kilogramie
    • Gość: k Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.toya.net.pl 24.11.09, 12:15
      no napewno... napewno wiedzialaby ile pyrow miesci sie w kilogramie... mysle
      ze kijowe porownanie daliscie
    • Gość: zxc Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 12:33
      ja im wspolczuje, oszusci i zlodzieje, umawialy i siedzialy tam codziennie i
      co? darmo?
    • Gość: zxc Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 12:35
      nie znam przepisow ale dialog powinien zaplacic
    • Gość: zxc Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 12:40
      idzcie do siedziby porozmawiajcie z dyrektorem, moze wam pomoze?
    • Gość: apokalypto Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.11.09, 13:02
      zapoznaj się dobrze z tematem
      Telemarketerkom nie wolno wchodzić na teren Dialogu.Koordynatorka zatrudniła
      ich cały peleton.
    • Gość: antypojeb macie co chcieliście solidaruchy IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 24.11.09, 13:16
      macie co chcieliście solidaruchy
      • Gość: solidaruch Re: macie co chcieliście solidaruchy IP: *.multimo.pl 24.11.09, 23:12
        usuń w swoim nicku "anty" i kompres na główkę jeśli to coś można tak nazwać
    • Gość: Konsultant Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.ctdp.pl 24.11.09, 13:39
      Pracuję w firmie, która zajmuje się telemarketingiem.
      W czasie ośmiu godzin pracy nie da się wykonać 500 połączeń, a co dobiero 200
      rozmów handlowcyh.
      Coś tutaj kręcą ci pracownicy
      • Gość: odbierający :) Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 19:37
        Gość portalu: Konsultant napisał(a):

        > W czasie ośmiu godzin pracy nie da się wykonać 500 połączeń, a co dobiero 200
        > rozmów handlowcyh.

        Da się, jeśli rozmowa wygląda tak:

        Telemarketer: Dzień dobry, nazywam się ... dzwonię z firmy...
        Odbierający: Nic od was nie kupię! I trzask słuchawką

        200 rozmów przez 8 godzin czyli (matematycznie) 25 na godzinę? Na powyższą rozmowę wystarczy 10 sekund :)
      • Gość: jedna z telemarket Re: Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.astral.lodz.pl 26.11.09, 00:05
        Bo tak nie było :) Wykonywaliśmy około 300 tel. i może 100 połączeń... ale t
        tylko artykuł prawda?
    • Gość: WB Aleksandra Grzelak IP: 81.210.87.* 24.11.09, 13:48
      ma ciepłą posadkę i nie chce się jej dupska ruszyć, żeby pomóc ludziom w
      potrzebie, bo i po co? pensyjka leci co miesiąc z naszych podatków
    • Gość: i Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: *.autocom.pl 24.11.09, 13:53
      A dlaczego w tym - rzekomo - demokratycznym państwie prawa - stosuje
      się jakieś śmieszne podziały na umowy takie,czy śmakie??? Żeby
      państwu łatwiej było olać wielu swoich obywateli! Ja płacę państwu
      podatek za każdą umowę zlecenia i o dzieło, a państwo nie daje mi za
      to w zamian NIC, czyli sama siebie okradam płacąc podatek i cóż, na
      dodatek z moich niedużych dochodów opłacam paniusie na urzędach i
      nauczycielice, choć nie mam dzieciaków. Jak to jest starsznie, podle
      niesprawiedliwe!!! Nie mówią już o uprawnieniach emerytalnych.
      Ttaktowanie ludzi pracujących na umowy cywilno-prawne to normalna
      segregacja, coś na kształt - nietolerancji ze względu na płeć, rasę,
      religię, i inne ...ale jakoś o tym nikt otwarcie nie mówi. Nie tak
      powinna wygladać demokracja...bez znajomości dostać pracę sensowną
      na umóweczkę o pracunie - to cud i nie pieprz...cie tu o
      inżynierkach, informatykach, bo nie tylko oni są w społeczeństwie
      potrzebni!
    • Gość: janosik Byłym pracownikom Dialogu nikt nie pomoże IP: 217.153.82.* 24.11.09, 14:02
      macie co chcieliście kapuuuuutalizm
    • Gość: gość Trzeba zapytać Lewiatana lub komsję trójstronną IP: 81.15.230.* 24.11.09, 14:06
      Może jakaś korekta zapisów w Kodeksie Pracy ? Może trzeba znieść
      zapis mówiący o konieczności wypłacania wynagrodzeń w przypadku
      trudnej sytuacji pracodawcy ? Za taką trudną sytuację pracodawcy
      można by uznać sytuację gdy pracodawca nie ma pieniędzy na urlop w
      egzotycznym kraju lub zakup nowego Mercedesa lub wykup tablicy
      rejestracyjnej z serii BCC .
      • Gość: gosc2 Re: Trzeba zapytać Lewiatana lub komsję trójstron IP: 217.153.82.* 24.11.09, 15:33
        popieram należy im się przecież to wybrańcy w tym landzie...gdzie mnie przyniosło afuj
    • Gość: WERT Wybierając zlecenie albo dzieło, IP: 217.76.112.* 24.11.09, 15:56
      UMOWY
      Firmy, które wolą zleceniobiorców niż pracowników, muszą pamiętać,
      że urząd może dokładnie sprawdzić, co robi dana osoba. I uznać, że
      powinna odprowadzać podatki i składki tak jak z umowy o pracę.
      Zaległości zapłaci pracodawca.

      Przedsiębiorcy często zastępują umowy o pracę cywilnoprawnymi
      (zleceniami i o dzieło), aby zaoszczędzić na obciążeniach wobec
      fiskusa i ZUS. Nie mogą jednak zapominać o tym, aby zasady
      współpracy odpowiadały warunkom określonym dla tych umów w kodeksie
      cywilnym. Jeśli tak nie będzie, umowa może zostać przekwalifikowana
      na stosunek pracy.

      Przypomnijmy, że zlecenie jest umową starannego działania,
      natomiast celem umowy o dzieło jest osiągnięcie konkretnego
      rezultatu. Błędne określenie rodzaju umowy, nawet jeżeli nie
      spowoduje uznania jej za umowę o pracę, może spotkać się z zarzutem
      próby obejścia przepisów.
      Nie decyduje nazwa...

      Przede wszystkim musimy pamiętać, że to nie nazwa umowy przesądza o
      rodzaju stosunku prawnego, jaki łączy obie strony. Ważniejsze są
      faktyczne zasady współpracy i ustalenie, które cechy mają
      przeważający charakter.
      Trzeba więc przeanalizować umowę i sprawdzić, czy nie są spełnione
      przesłanki z art. 22 § 1 kodeksu pracy. Przepis ten definiuje
      nawiązanie stosunku pracy jako zobowiązanie się pracownika do
      wykonywania pracy pod kierownictwem oraz w wyznaczonym miejscu i
      czasie. Natomiast pracodawca zobowiązuje się do zatrudnienia
      pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnianie w warunkach określonych
      w tym przepisie jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy i
      niedopuszczalne jest zastąpienie go umową cywilnoprawną.

      ...ale zasady współpracy

      Cechą stosunku pracy jest podporządkowanie pracownika pracodawcy.
      Polega nie tylko na bezpośrednim kierownictwie, ale także na
      uzależnieniu co do miejsca i czasu wykonywanych zadań. Tymczasem
      zleceniobiorca i wykonawca dzieła co do zasady nie pozostają do
      dyspozycji zlecającego zarówno co do czasu, jak i miejsca
      świadczenia. Inną cechą stosunku pracy odróżniającą go od umów
      cywilnoprawnych jest spoczywające na pracodawcy ryzyko związane z
      niewykonaniem bądź nieprawidłowym wykonaniem pracy oraz obowiązek
      osobistego i odpłatnego świadczenia pracy przez pracownika.
      W umowie o pracę nie mogą więc znaleźć się takie postanowienia jak
      rezygnacja z wynagrodzenia albo zlecenie wykonania pracy osobie
      trzeciej.

      To samo co w pracy

      Zawarcie umowy cywilnoprawnej spełniającej przesłanki z art. 22
      kodeksu pracy wiąże się z ryzykiem uznania jej za próbę obejścia
      przepisów. Ryzyko to zwiększa się w przypadku podpisania umowy
      cywilnoprawnej z własnym pracownikiem. W praktyce często bowiem
      zdarza się, że pracownik zobowiązuje się do świadczenia dodatkowych
      usług na podstawie umowy cywilnej. Może to być uznane za
      kontynuację stosunku pracy w godzinach nadliczbowych, co stanowi
      naruszenie przepisów prawa pracy, zwłaszcza dotyczących czasu pracy
      i wynagrodzenia za godziny nadliczbowe.
      Ostatecznie istnienie (bądź nieistnienie) stosunku prawnego, na
      podstawie którego jest wykonywana praca, ustala sąd powszechny.

      Jacek Dobrucki
      doradca podatkowy,
      partner w DMS Tax sp. z o.o.
      Anna Leśniak
      asystent ds. podatkowych
      w DMS Tax sp. z o.o.

      Urząd może przekwalifikować umowę

      Dopłata podatku dochodowego i składek oraz kłopoty z odliczeniem
      VAT - to grozi pracodawcy, który nieprawidłowo rozliczał
      zatrudnionych.

      Dlatego trzeba pamiętać o dokładnym i prawidłowym sformułowaniu
      umowy, tak by nie spełniała przesłanek stosunku pracy.

      Koszty mogą być wyższe

      Jakie są różnice w rozliczeniu podatku dochodowego? Co do zasady
      pracownikowi przysługują koszty w zryczałtowanej wysokości. W 2008
      r. podstawowe wynoszą 111,25 zł, podwyższone 139,06 zł miesięcznie.
      Korzystniejsze są zasady obliczania kosztów dla osób zatrudnionych
      na podstawie umów cywilnoprawnych. Określa się je bowiem w
      wysokości 20 proc. uzyskanego przychodu. Co więcej, jeżeli
      zleceniobiorca udowodni, że faktyczne koszty były wyższe niż
      wynikające z zastosowania normy procentowej, to przyjmuje się je w
      wysokości faktycznie poniesionej.

      Natomiast 50-proc. koszty przysługują w wypadku korzystania przez
      twórców z praw autorskich i artystów wykonawców z praw pokrewnych
      lub rozporządzania przez nich tymi prawami.

      Błąd ma poważne konsekwencje

      Jeśli błędnie zakwalifikujemy umowę, może okazać się, że pracodawca
      powinien odprowadzić wyższą zaliczkę na podatek.
      Jeśli okaże się, że mimo zawarcia umowy-zlecenia strony faktycznie
      były związane umową o pracę, pracodawca będzie musiał dopłacić
      zaległy podatek wraz z odsetkami za zwłokę. Jest bowiem płatnikiem
      i odpowiada za jego prawidłowe obliczenie i pobór. Uszczuplenie
      podatku grozi też odpowiedzialnością karną skarbową.
      Czy wykonawca jest VAT-owcem

      Zawierając umowy cywilnoprawne, należy pamiętać o obowiązkach
      wynikających z ustawy o VAT. Przypomnijmy, że podatnikami VAT są
      także osoby fizyczne, które wykonują samodzielnie działalność
      gospodarczą, bez względu na jej cel i rezultat. Charakter działań
      wykonywanych w ramach umów cywilnoprawnych jest zbliżony do relacji
      w obrocie gospodarczym. Jednak ustawodawca wyłączył określone
      kategorie czynności z opodatkowania przede wszystkim w związku z
      niespełnieniem przesłanki "samodzielności". W konsekwencji
      czynności wykonywane w ramach umowy cywilnoprawnej nie będą
      podlegały opodatkowaniu VAT, jeżeli odpowiedzialność za wykonanie
      zlecenia względem osób trzecich ponosi zleceniodawca. Gdy element
      odpowiedzialności za działania jest jednym z obowiązków
      zleceniobiorcy, istnieje ryzyko uznania przez urząd skarbowy, że
      jego przychód powinien być obciążony VAT.

      Ryzyko podatkowe rodzi również odwrotna sytuacja: gdyby wykonawca
      opodatkował swoje usługi VAT, a urząd uzna, że wykonywał
      świadczenia na podstawie stosunku pracy, zakwestionuje odliczenie
      podatku naliczonego przez zleceniodawcę.

      Jakie składki od umowy

      Zawierając umowę, trzeba też pamiętać o obowiązkach wobec ZUS.
      Wyróżnia się tu umowa o dzieło. Nie trzeba bowiem płacić od niej
      składek. Wyjątek dotyczy umów zawartych z własnym pracodawcą lub
      przypadku faktycznego świadczenia pracy na jego rzecz.

      Oskładkowane są umowy-zlecenia, ale na trochę innych zasadach niż
      umowa o pracę. Jednak osoby wykonujące pracę na podstawie umowy-
      zlecenia zawartej z własnym pracodawcą podlegają obowiązkowo
      ubezpieczeniom społecznym na takich samych zasadach jak pracownicy.
      Zawarcie umowy-zlecenia przez pracownika może być nieobjęte
      obowiązkiem płacenia składek, pod warunkiem że została zawarta z
      pracodawcą innym niż własny, a podstawa wymiaru składek na
      ubezpieczenia emerytalne i rentowe ze stosunku pracy wynosi co
      najmniej wysokość minimalnego wynagrodzenia.

      Natomiast umowa-zlecenie stanowiąca jedyne źródło zarobkowania jest
      oskładkowana, z wyjątkiem studentów (uczniów), którzy nie ukończyli
      26 lat.

      Oczywiście błędna kwalifikacja umowy może spowodować powstanie
      zaległości w składkach. Trzeba je będzie zapłacić wraz z odsetkami
      za zwłokę. Co więcej, ZUS może wymierzyć płatnikowi składek
      dodatkową opłatę do wysokości 100 proc. nieopłaconych składek.

      Jacek Dobrucki
      Anna Leśniak

      Na etacie rozlicza cię pracodawca

      Pracownik nie musi troszczyć się o podatek od swojej pensji.
      Nalicza go i odprowadza firma.

      Wypłata wynagrodzenia to obowiązki dla pracodawcy. Jest on
      płatnikiem podatku i odpowiada za jego rozliczenie. Musi przede
      wszystkim w terminie do 20 dnia następnego miesiąca przekazać
      zaliczkę na podatek do urzędu skarbowego (właściwego według jego
      miejsca zamieszkania bądź siedziby). Może być także zobowiązany do
      rocznego obliczenia podatku pracownika (na formularzu PIT-40).
      Jeżeli pracownik sam się rozlicza, pracodawca musi mu wystawić
      informację PIT-11 do końca lutego następnego roku. Przesyła ją też
      do urzędu skarbowego (właściwego
      • Gość: zleceniowiec Czy zlecenie czy dzieło - zapłacić trzeba, no nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 19:41
        Gość portalu: WERT napisał(a):

        > zlecenie jest umową starannego działania,
        > natomiast celem umowy o dzieło jest osiągnięcie konkretnego
        > rezultatu. Błędne określenie rodzaju umowy, nawet jeżeli nie
        > spowoduje uznania jej za umowę o pracę, może spotkać się z zarzutem
        > próby obejścia przepisów.

        Ale to nie o to chodzi. Wydzwanianie po ludziach to ewidentnie "staranne
        działanie" bez gwarancji osiągnięcia rezultatu czyli sprzedaży. Ale gdzie
        zapłata dla pracownika?
    • Gość: O le No to co? Po Eurobanku, bojktot Dialog-u? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 16:22
      Lista cwaniaczych firm jest coraz dłuższa. Nasza pamięć też jest długa :) Cwaniaków trzeba z rynku usunąć siłom i godnościom osobistom!
    • Gość: Niewolnik Niewolnictwo nie znikneło z wojną secesyjną IP: *.as.kn.pl 24.11.09, 16:38
      Otóż drodzy obywatele RP jeśli uważacie że żyjemy w demokratycznym
      kraju a kapitalizm jest u nas na poczatku dziennym to muszę was
      zasmucić ... otóż żyjemy w kraju gdzie demokracja to przykrywka a
      kapitalizm to nazwa ... Umowa zlecenie często jedyna osiągalna forma
      zatrudnienia dla milionów jest współczesnym odpowiedzinkiem
      niewolnictwa. Na umowie masz 8,5 brutto 1,5 podatek a miesiecznie 2,5
      to ubezpieczenie odciagane z pensji. Zero praw socjalnych medychnych
      itp. W ciągu 3 min mogą Ciebie zwolnić nie podając przyczyny. Nie ma
      czegoś takiego jak nadgodziny i wolne .. na umowę zlecenie potrafisz
      300 h miesięcznie wypracować i nic i nikt na to nie poradzi. Nie
      obowiązuje Ciebie przerwa w pracy jest tylko dobrym gestem
      pracodawcy. Dziekuję
      • Gość: Qqq Re: Niewolnictwo nie znikneło z wojną secesyjną IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.09, 15:25
        > W ciągu 3 min mogą Ciebie zwolnić nie podając przyczyny. Nie ma

        Zwolnić to mogą z pracy, a nie z umowy zlecenia. Umowy się rozwiązuje.

        > obowiązuje Ciebie przerwa w pracy jest tylko dobrym gestem
        > pracodawcy.

        Nie pracodawcy, a zleceniodawcy. I to nie jest praca, ale wykonywanie umowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka