Dodaj do ulubionych

Jak się nazywała kawiarnia na rogu

10.01.10, 21:38
Piotrkowskiej i Rewolucji w latach osiemdziesiątych?
Taka z fortepianem wewnątrz.
Pamięta ktoś?
Dzięki z góry za odpowiedź:)
Obserwuj wątek
    • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 10.01.10, 22:03
      Bigusia zaczęły się wreszcie imać łódzkie zagadki.
      Przykro mi, że nie mogę Ci tak od razu pomóc.
      • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 10.01.10, 22:04
        Z fortepianem wewnątrz?
        • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 10.01.10, 22:07
          No.
          A na nim pogrywał jakiś pan.
      • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 10.01.10, 22:06
        Nie traktuję tego pytania jako zagadki.
        Po prostu, wczoraj się zgadało w towarzystwie i nikt nie mógł sobie przypomnieć
        nazwy. Teraz mnie męczy...
        • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 10.01.10, 22:16
          Ale dla nas jest to zagadką do rozwiązania.
    • Gość: kkk Mariolka IP: *.toya.net.pl 10.01.10, 22:15
      Nie dziękuj
      • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:20
        Ale Bigu z góry dziękował.
        • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 22:23
          Słuszna uwaga.
          Ważne, że już się nie męczę.
          hehehe
          • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:25
            Naprawdę tak banalnie się nazywała?
            • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:26
              Bigusiu, a co sądzisz o Terry Gilliamie?
              • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 22:33
                Hm.
                Lubiłem go w Monty Pythonie.
                • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:36
                  Ale on tak źle się wypowiadał o Łodzi!
                  • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 22:39
                    Tak?
                    Ale ja napisałem tylko o Monty Pythonach, a nie o całej jego twórczości czy jego
                    takich albo innych wypowiedziach.
                    • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:42
                      A czy nie jest Ci przykro, że jeden z Monty Pythonów żle się wyraził
                      o Łodzi?
                      • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 22:47
                        Nic nie poradzę na to, że komuś coś tam się nie podoba.
                        Co gorsza, nie mam nawet bladego pojęcia co, gdzie i kiedy powiedział Gilliam.
                        Trudno mi to w tej sytuacji w ogóle komentować, nie uważasz?
                        Na przyszłość, wrzuć linkę do czyichś słów, będzie prościej dyskutować.
                        • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:53
                          To nie coś mu się nie podobało, a Łódź!
                          Ale życzę Ci już spokojnych, nie męczących, nie dręczących snów z
                          wielkimi wizjami!
                          • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 23:16
                            Chyba jeszcze nie zapisano nigdzie obowiązku podobania się wszystkim Łodzi?
                            Ale może to i niegłupie by było, a co.
            • big_news Re: Mariolka 10.01.10, 22:32
              No.
          • Gość: kkk Re: Mariolka IP: *.toya.net.pl 10.01.10, 22:48
            Nadal się męczysz tylko teraz powód sie zmienił. Ale miło że mogłem
            ulżyć zbolałemu, dobre uczynki to moja specjalność
            • Gość: alabama Re: Mariolka IP: *.pools.arcor-ip.net 14.01.10, 09:06
              Dobre uczynki to specjalnosc to maja dda i i inne zbolale dziatki -
              nie dzadki.
        • Gość: kkk Re: Mariolka IP: *.toya.net.pl 10.01.10, 22:24
          Aha, to i drugi raz nie trzeba
          • przyslowie Re: Mariolka 10.01.10, 22:27
            Nie będzie się powtarzał.
    • cassani ja nie wiem 13.01.10, 17:56
      ale jak zazwyczaj łączę się z Tobą w bólu :)
      • big_news Re: ja nie wiem 13.01.10, 18:11
        Po bólu śladu nie ma.
        Krótkotrwały był, bo się dobra duszyczka (co ja godom, co ja godom! hehehe) z
        podpowiedzią znalazła.
        Ale solidarność doceniam, chociaż domyślam się, że to Ty raczej masz potężny ból
        głowy, o noworocznym kacu nie wspomnę, bo tego Twój faworyt nikomu nie życzył:)
    • zteofilowa Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 18:53
      wydaje mi się, ta knajpka to MARIOLKA albo MONIKA. Bo na
      Piotrkowskiej w Vision Expres to napewno był PESZT :-)
      • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 18:57
        Mariolka.
        Już to wyjaśniono.
        Ale, oczywiście, dzięki.
        • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 21:42
          Bigusiu, gdzie ten PiSkorski to wszystko trzyma?
          • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 21:47
            Powiedział przecież:
            w domu.
            Ale nie użyje, hehehehe
            Się gryzą już nie pod dywanem, a na nim.
            Fajnie jest!
            • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:07
              Jarek był dziś w Łęczycy. Muszę zobaczyć, czy z kolędą nawiedzi też
              Baźiny.
              • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:10
                Ty się Jarkiem nie zadręczaj, Ty patrz co się u Twoich cudakach za cyrki dzieją.
                To już jest koniec...
            • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:13
              Jak to możliwe, że w domu, skoro przeszukiwano tylko mieszkanie?
              To on sprzedawał dzieła sztuki?....Nabywszy pierwej....
              • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:25
                Widzę, że słabo zorientowana jesteś...
                Piskorski to taki szczególny farciarz jest. On się majątku dorobił wyłącznie
                dlatego, że wygrał 144 razy pod rząd w kasynie oraz znalazł starodruki gdzieś na
                niczyim strychu. Cuda takie, jakie przynależne są wyłącznie pewnym chłopakom o
                podobnych konotacjach.
                Ale nic to, w jednej sprawie ichnia prokuratura stwierdziła, że się przedawniło,
                w to cudowne dziecko drugiej ma sądowe papiery. Tylko w III RP jest to możliwe.
                Gorsza sprawa, że WSI, które są de facto założycielami PO oraz właścicielami
                niektórych mediów, zwijają parasol nad Cudakami, chociaż dzisiaj pani redaktor
                Beatka zdawała się być zaskoczona tym co gadał pupilek TW Musta. Coś im brakło
                synchronizacji albo wszystko na dobre się rozłazi. Gnije, znaczy się, czego
                zresztą nie omieszkał zauważyć wypuszczany w trudnych sytuacjach pierwszy
                szczekacz tej partii, czyli komucho-pedał Palikot. A premierek, jak zawsze w
                takich razach, szusuje gdzieś na nartach. O niczym nie wie, biedulek, on jest od
                tego brudu z daleka.
                No nic. Koniec coraz bliższy. Z wielkim hukiem ten do cna zakłamany twór
                pierdyknie. Amen.
                • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:32
                  Ty wolisz wołać Hop! zanim przeskoczysz.
                  • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:39
                    Rozumiem Cię.
                    Walą się Twoje, hm, ideały...
                    • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 22:50
                      Zajrzałam na tę smętną stronę www.pis.org.pl i rozmarzyłam się.
                      A gdybym się zaczęła udzielać na forum młodych pis-klaków, to od
                      razu więcej życia tam by wpłynęło.
                      • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 23:01
                        Nie zaglądam na partyjne strony, więc nie wiem jak tam jest.
                        A co, zmieniasz preferencje (polityczne, żeby nie było)?
                        • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 23:16
                          Bigusiu, nie znasz mnie?

                          Z tej partyjnej strony strasznie mocno wieje nudą.
                          • big_news Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 23:23
                            Można z kimś beczkę soli i go nie poznać.
                            Zresztą, nie byłoby Ci chyba specjalnie miło, gdybym napisał, iż znam Cię na wylot?
                            Dlatego zawsze pozostawiam margines na niespodziewane, wiadomo wszak, że tylko
                            _ktoś_tam_ nie zmienia poglądów. Zwłaszcza ci, którzy błądzą powinni sobie
                            rezerwować taką możliwość. Zatem - wszystko przed Tobą.
                            A strony nie znam, już pisałem.
      • Gość: kkk Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu IP: *.toya.net.pl 13.01.10, 19:06
        To jest niezła odpowiedź, jak dziecko w szkole: jak to się nazywa to
        nie wiem ale wiem co innego! Pytają jasia w szkole jak jest czarny po
        angielsku a on na to: na pewno nie blue.
      • przyslowie Re: Jak się nazywała kawiarnia na rogu 13.01.10, 21:41
        Ale MONIKA to na pewno była taka kawiarnia bez pana grającego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka