Dodaj do ulubionych

Skąd się biorą dzieci...

16.02.02, 01:09
Niektórzy twierdzą, że znaczący wpływ na przyrost naturalny ma populacja
bocianów, koronnym argumentem oponentów w/w teorii jest fakt, iż decydującym
czynnikiem rodzenia się dzieci jest korelacja między realnym areałem zasiewów
kapusty a ilością zajęcy w danym powiecie. W dobie nadciągającego niżu
demograficznego, jest to zaiste problem wymagający podjęcia konkretnych
działań. Z grubsza rzecz biorąc w górnej części tego tekstu chodzi o to skąd
się biorą dzieci:)))))))))))))))))))))))))))))))))

panBozia >>> Zając czy Bocian, oto jest pytanie <<< aizoBnap
Obserwuj wątek
    • grover Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 09:38
      A ja słyszałem, że się je struga z ziemniaków, tak mi ktoś mówił :))
      • tulka Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 09:50
        A ja od początku wiedziałam, że dziecko jest w brzuchu mamy i stamtąd
        przychodzi na świat. Inna sprawa, skąd tam się bierze. Tu już sama sobie
        wymyśliłam, że kiedy kobieta wyjdzie za mąż, Bóg w pewnym momencie decyduje, że
        już czas, aby urodziło się dziecko. I dziecko wtedy zaczyna rosnąć w brzuchu
        mamy.
        Z taką teorią sobie żyłam przez pewien czas, do momentu, kiedy zostałam już
        dokumentnie uświadomiona, co zresztą też nastąpiło dość szybko, bo Mama miała
        za sobą traumatyczne przeżycie, jakim było wprowadzenie jej w tajniki poczęcia
        przez niezbyt subtelną rówieśniczkę i nie chciała, żeby mnie też to spotkało.
        Pamiętam tylko, że byłam strasznie rozczarowana, kiedy się dowiedziałam, jak
        naprawdę się to odbywa :-)
        • grover Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 10:36
          A ja tak w sumie nie wiem kiedy i jak dowiedziałem się o dzieciach, chyba ktoś
          mi powiedział, że jeżeli dwoje ludzi kocha się to mają dziecko i tak już jest.
          • Gość: cumella Re: Skąd się biorą dzieci... IP: *.uni.lodz.pl 16.02.02, 11:11
            grover napisał(a):

            > A ja tak w sumie nie wiem kiedy i jak dowiedziałem się o dzieciach, chyba ktoś
            > mi powiedział, że jeżeli dwoje ludzi kocha się to mają dziecko i tak już jest.

            Więc dobrze Ci Ten Ktoś powiedział. Dzieci biorą się z MIŁOŚCI ;)

            • kropka. Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 11:26
              a tam, bajdy opowiadacie. Kiedyś na urlopie mieszkaliśmy na wsi w domu, gdzie
              było bardzo dużo bocianich gniazd. Tam właśnie przybyło mi dwoje dzieci.
              I to nawet nieco odchowanych.
              Dzieci przynoszą bociany. Nie przekonacie mnie, że jest inaczej.
              • Gość: cumella Re: Skąd się biorą dzieci... IP: *.uni.lodz.pl 16.02.02, 11:39
                kropka. napisał(a):

                > Dzieci przynoszą bociany. Nie przekonacie mnie, że jest inaczej.

                A jesteś pewna, że nie był to Brunet Twojego Życia w przebraniu bociana?

                A wogóle to skąd się wzięło powiedzenie, że bociany przynoszą dzieci a nie,na
                przykład, jaskółki?


                Cumella
                • kropka. Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 11:48
                  bociany są duże i silne. Jaskółka dzieciaka nie udźwignie.
                  Brunet coś o dzieciach mrymrolił, ale tak niekonkretnie, że gdyby nie bociany,
                  to żadnych dzieci by nie było.
                  Cumellko, nie przeceniajmy roli mężczyzny w tworzeniu ludzkości, bardzo proszę.
                  Co Pan Bóg stworzył najpierw? Bociany.
                  • Gość: cumella Re: Skąd się biorą dzieci... IP: *.uni.lodz.pl 16.02.02, 11:57
                    kropka. napisał(a):

                    > bociany są duże i silne. Jaskółka dzieciaka nie udźwignie.

                    No ale mogłyby zawiązać kooperację...

                    > Brunet coś o dzieciach mrymrolił, ale tak niekonkretnie, że gdyby nie bociany,
                    > to żadnych dzieci by nie było.

                    Słowem umył ręce?

                    > Cumellko, nie przeceniajmy roli mężczyzny w tworzeniu ludzkości, bardzo proszę.
                    > Co Pan Bóg stworzył najpierw? Bociany.

                    Nie przeceniam Kropko. Po prostu pamiętam, że nie był to bocian, ale Pan Mąż :)




                    • Gość: Sasza Re: Skąd się biorą dzieci... IP: *.tvsat364.lodz.pl 16.02.02, 13:04
                      Dzieci znajduje zawsze ojciec w barze w kuflu z piwem. Oto cała zagadka.
    • gabi1 Re: Skąd się biorą dzieci... 16.02.02, 22:55
      A fe jak można mówić bajdy, że bociany przynoszą dzieci lub znajduje się je w
      główce kapusty??I mieszać do tego biedne szaraczki!
      Wiadomo nie od dziś, że z brzuszka mamy.Tylko w jaki sposób się tam dostają?
      A więc idee lub pomysł rzuca (sieje) mężczyzna!!Kobieta obleka go w ciało.I kto
      tu jest wazniejszy, oto jest pytanie?
    • rubin To jest problem!! 17.02.02, 07:32



      Mam dwóch synów, ale żoneczka nigdy mi nie mówiła skąd!? Po prostu wychodziła
      na parę dni, a kiedy wracała to już z dzidziusiem. Ja nie pytałem nigdy skąd
      one się wzięły. Przecież dzieci żony należy kochać jak swoje!! Nie?! W dodatku
      ja lubię dzieci, więc – coo mi taam.

      Nie rozumiem tylko, dlaczego nigdy nie posłuchała, kiedy ją prosiłem, żeby
      wyszła na parę dni i przyniosła córeczkę. Zawsze mówi, że to się nie da tak od
      razu.

      No dooobra. Poczeeekam.

      Ale zaraz idę obudzić żoneczkę – dziś nie będzie spania do dziesiątej.
      A jak ją dobrze dobudzę, to może za jakiś czas znowu kogoś przyniesie? Może
      dziewczynkę?


      A jak ktoś nie chce mieć dzieci, to niech nie wypuszcza żony z domu!!
      Proste nie?!!

      Rubin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka