big_news
11.04.10, 00:14
Do tego jeszcze czarniejsze krawaty.
A pod nimi śnieżnobiałe koszule.
Oni wszyscy leją łzy.
Krokodyle krople wody.
Wcale nie są słone.
Oni.
Politycy, osobistości, osoby znane z tego, że są znane.
A pod nimi podpisują się wszyscy ci, którzy dzisiaj nagle odkryli w sobie
niesamowite pokłady empatii.
Był wśród nas Prezydent.
Miał nazwisko, z którego kpiono.
Wyśmiewano jego odzienie.
Jego buty na okrągło były obserwowane, ich czystość zajmowała większość opinii
społecznej.
Media prezentowały na okrągło skrzywioną twarz Prezydenta, skwaszoną twarz
Kaczora, brzydkie oblicze Pierwszego Obywatela, "reklamówkę" w ręce Pierwszej
Damy. Widzieliśmy w Mediach Kaczyńskiego Złego, Brzydkiego i, niestety, słabo
Dobrego.
Nagle, dzisiaj, kiedy Go już między nami nie ma, te same przekaziory
wygrzebały z czeluści fotografie pokazującego nam Kochanego, Ciepłego
Człowieka, Prezydenta wszystkich Polaków, okazuje się, że "krwiożerczy" Kaczor
był świetnym historykiem, doskonałym prawnikiem, przyjacielem nawet obcych
sobie osób, a Jego żona prawdziwą, czułą Pierwszą Damą.
Czy Wam wszystkim, jego krytykom, jego wrogom, nie jest zwyczajnie, po
ludzku wstyd?!
Życzę wszystkim swoim oponentom kolejnego, równie Dobrego Prezydenta. Oby był
to człowiek niepozbawiony Patriotyzmu, nieuległy możnym tego świata, ten,
któremu można zawierzyć własną przyszłość.
Piszę to wszystko z narastającym smutkiem. Z coraz bardziej docierającą
świadomością, że coś się bezpowrotnie skończyło, że coś nie wróci, że narasta
zagrożenie.
300 lat temu niektórzy nasi przodkowie zupełnie nie mieli pewnej świadomości.
Nauczeni przykładem - bądźmy przytomni!
Historia lubi się powtarzać...