Dodaj do ulubionych

Czarne garnitury

11.04.10, 00:14
Do tego jeszcze czarniejsze krawaty.
A pod nimi śnieżnobiałe koszule.
Oni wszyscy leją łzy.
Krokodyle krople wody.
Wcale nie są słone.
Oni.
Politycy, osobistości, osoby znane z tego, że są znane.
A pod nimi podpisują się wszyscy ci, którzy dzisiaj nagle odkryli w sobie
niesamowite pokłady empatii.
Był wśród nas Prezydent.
Miał nazwisko, z którego kpiono.
Wyśmiewano jego odzienie.
Jego buty na okrągło były obserwowane, ich czystość zajmowała większość opinii
społecznej.
Media prezentowały na okrągło skrzywioną twarz Prezydenta, skwaszoną twarz
Kaczora, brzydkie oblicze Pierwszego Obywatela, "reklamówkę" w ręce Pierwszej
Damy. Widzieliśmy w Mediach Kaczyńskiego Złego, Brzydkiego i, niestety, słabo
Dobrego.
Nagle, dzisiaj, kiedy Go już między nami nie ma, te same przekaziory
wygrzebały z czeluści fotografie pokazującego nam Kochanego, Ciepłego
Człowieka, Prezydenta wszystkich Polaków, okazuje się, że "krwiożerczy" Kaczor
był świetnym historykiem, doskonałym prawnikiem, przyjacielem nawet obcych
sobie osób, a Jego żona prawdziwą, czułą Pierwszą Damą.
Czy Wam wszystkim, jego krytykom, jego wrogom, nie jest zwyczajnie, po
ludzku
wstyd?!
Życzę wszystkim swoim oponentom kolejnego, równie Dobrego Prezydenta. Oby był
to człowiek niepozbawiony Patriotyzmu, nieuległy możnym tego świata, ten,
któremu można zawierzyć własną przyszłość.
Piszę to wszystko z narastającym smutkiem. Z coraz bardziej docierającą
świadomością, że coś się bezpowrotnie skończyło, że coś nie wróci, że narasta
zagrożenie.
300 lat temu niektórzy nasi przodkowie zupełnie nie mieli pewnej świadomości.
Nauczeni przykładem - bądźmy przytomni!
Historia lubi się powtarzać...
Obserwuj wątek
    • lew_konia Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:16
      Ktoś dzisiaj jednak założył szary garnitur oraz szary krawat i
      wygłosił orędzie.
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:20
        Czy masz na myśli tego Pana, który jest bez wątpliwości powiązany ze WSI?
        No to ja serdecznie dziękuję...
    • brite Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:28
      www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/243085,tysi-ce-odzian-przysz-o-na-marsz-za-obny-zdj-cia,g,3,id,t,z,no.html#material_1
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:39
        Cenię Twój wkład w budowanie tego wątku Ku Pamięci.
        Boleję nad drugorzędnym widokiem w zalinkowanym adresie tego Łodzianina, który
        wstydzi się za Dziki Kraj.
        Żałuję, że nie odpowiedziałeś na pytanie zadane w innym, okolicznościowym miejscu.
    • sufler2006 Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:33
      uspokój sie,to nie wiesz ze poprostu nie życzy sie najwiekszemu wrogowi
      śmierci?A o zmarłym nie mówi sie żle?TO raczej nie jest skomplikowane.
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 00:41
        Będę spokojny dopiero wtedy, jak pojawią się treści poświęcone palaczom.
        Postaraj się, plizzzz.
      • Gość: m Dobre. Sobie. IP: *.privacyfoundation.de 11.04.10, 08:42
        sufler2006 napisała:

        > uspokój sie,to nie wiesz ze poprostu nie życzy sie najwiekszemu wrogowi
        > śmierci?

        Dlaczego nie? Nawet największemu? Doprawdy? E, chyba tylko takie hasło rzucasz
        nie zastanawiając się nad nim.

        Ciekawe, czy będąc w obozie koncentracyjnym, albo łagrze też byś nie życzyła
        Hitlerowi albo Stalinowi śmierci.
        Ja bym życzył! A! I o zmarłych też mówię źle jeśli taka jest prawda. Straszne.
        • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:40
          Co by bylo gdyby...
          Kogo i do czego ty porownujesz?
          Troche opanowania i wyciszenia zycze.
          • Gość: no name Re: Dobre. Sobie. IP: *.4web.pl 11.04.10, 11:46
            Nie ma sensu mówić o opanowaniu i spokoju w tym wątku, bo to, czego
            tu niektórzy chcą to linczu i samosądu. Wywalić ten watek w kosz
            najlepiej
            • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 12:00
              A tak konkretnie to co Cię szczególnie razi w tym wątku, może fakt, że od
              wczoraj mamy do czynienia z istnym festiwalem hipokryzji?
              Wyjaśnię coś, bo widocznie jest to nieodzowne.
              Otóż, najbardziej uderza mnie to, że właśnie od wczoraj w telewizorniach
              wszystkich maści, wręcz masowo występują osoby, które mają mnóstwo do
              powiedzenia o innym, prawdziwym Lechu Kaczyńskim, niż tym, którego
              wykreowali.
              Doznaję niemal fizycznego bólu, kiedy jeden za drugim quasi dziennikarz ma na
              podorędziu cały potok niezwykle ciepłych słów o Prezydencie, w tle na okrągło
              wiszą same przyjazn zdjęcia, czyli dzieje się wszystko to, czego przez
              niespełna 5 lat człowiek nie miał okazji uświadczyć.
              Teraz już rozumiesz o co mi chodzi? Dociera do Ciebie, że wszyscy jesteśmy
              permanentnie manipulowani, że dla jakiś szmacianych interesów rodacy nie mieli
              okazji poznać rzeczywistego Lecha Kaczyńskiego, że wciskano im karykaturę?
              Dalej zamierzasz wnioskować o wywalenie wątku?
              • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:08
                "Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość,
                dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania
                charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.
                Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to,
                by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i
                wyciągnąć z tego jakieś korzyści.
                "

                > Teraz już rozumiesz o co mi chodzi? Dociera do Ciebie, że wszyscy
                jesteśmy
                > permanentnie manipulowani, że dla jakiś szmacianych interesów
                rodacy nie mieli
                > okazji poznać rzeczywistego Lecha Kaczyńskiego, że wciskano
                im karykatur
                > ę?
                Przerazajacy, przerazajacy sposob widzenia swiata. Tak, tak
                dziennikarze licza na premie za sposob w jaki wdziecza sie do
                publiki, to sa humanoidy, replikanci, to nie ludzie, to bestie.

                • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 12:22
                  Nie, to są tylko (lub aż) ludzie.
                  Szkoda, że tak funkcjonalni, zależni od wydawców i właścicieli mediów, że
                  zupełnie zatracili świadomość posługi jaką winni nieść społeczeństwu. To
                  dziennikarze w normalnych państwach są pomostem między przeciętnym obywatelem, a
                  władzą. To dziennikarze winni są nas reprezentować, to oni odpowiadają za
                  przekaz, a co za tym idzie - za świadomość obywatelską. W sytuacji, kiedy stają
                  się oni tubą jednej strony politycznej, kiedy kreują rzeczywistość, a
                  często-gęsto spowodowane jest to tym, że są finansowo uzależnieni od
                  pracodawców, że zatracili (lub zupełnie w sobie nie wykształcili) owo
                  przynależne im posłannictwo, państwo staje się własną karykaturą, przypomina
                  przywoływany gdzieniegdzie Bantustan. Tak się nie da budować prawdziwej
                  demokracji, tak nigdy nikogo nie dogonimy i do niczego nie dojdziemy. Niektórym
                  z tych państwa zupełnie pokićkały się role, oni (wedle ich punktu widzenia)
                  stali się nie IV, nie III, nawet nie II, a wręcz I władzą. Kłania się w tym
                  miejscu min. całkowity brak weryfikacji tego towarzystwa, ale i wszystkich
                  uczelnianych wykładowców, bo to kadry rodem z PRL-u wciąż zawiadują Akademiami,
                  w tym oczywiście także dziennikarskimi.
                  • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:38
                    No i wracamy do Grubej kreski...
                    Uwazasz, ze powinni byc szczerzy, jak nasz kolega Longeta po smierci
                    Geremka, tak po robotniczemu, po proletariacku?
                    Dziennikarstwo tak pojmowane jak kiedys zaczyna zanikac, blogi staja
                    sie opiniotworcze. Odchodzi gloszenie pogladow z pozycji
                    niekwestiowanego autorytetu, czy sadow ex katedra.
                    • jedyny.kkk Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 12:57
                      Dobrze że to przypomniałaś. Przy śmierci Geremka więcej było jadu niż
                      teraz. Może kultura i świadomość rośnie a może to tragedia większa...
                      Cały czas jeszcze to do mnie jakoś nie dotarło.
                    • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 12:59
                      Bardzo słuszna uwaga o roli blogów, czy może raczej całego netu. To jest
                      prawdziwe błogosławieństwo. Gdyby nie ten "wynalazek" świadomość społeczna
                      byłaby w dużo gorszym stanie. To prawda, że dzisiaj nie da się całkiem skryć
                      przed oczyma ludzi wiele prawdy. Jednak musisz pamiętać, że akurat u nas pod tym
                      względem nie jest jeszcze najlepiej. Internet, czy dostęp do niego, ma
                      relatywnie wciąż zbyt mały odsetek ludzi, poza tym często służy on zupełnie
                      innym celom niż poszerzanie wiedzy. Takich świrów jak ja jest stosunkowo mało,
                      ludzi, których pasjonuje polityka mamy ciągle za mało. Na Zachodzie pod tym
                      względem jest znacznie lepiej, a tam gdzie poziom wiedzy społeczeństwa, a nawet
                      jego zaangażowanie w politykę jest duży, świadczy wyłącznie dobrze o tych państwach.
                      Rzuciłaś tu Longetę (robi on na forum za Czarnego Luda, taki chłopak do bicia),
                      a ja mógłbym bez trudu przywołać wiele nicków z drugiej strony barykady. I tak
                      sobie myślę, że jest znacznie gorzej, kiedy osoby gruntownie wykształcone,
                      sprawnie posługujące się klawiaturą, ciskają "oświeconymi" inwektywami. Bo, o
                      ile ludzi przeciętnych trudno winić za ich słabości, to już od tej niejako
                      elitarnej części społeczeństwa wymagałbym czegoś znacznie więcej.
                      • Gość: przyslowie Zaczyna się polityczny magiel. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:05
                        • Gość: przyslowie Te nieprzebrane tłumy Polaków IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:09
                          to przecież nie są zwolennicy Prezydenta.
                      • Gość: lolek Re: Dobre. Sobie. IP: *.anonymouse.org 11.04.10, 13:11
                        Zamknij japę na ten jeden dzień w roku i jedź nad morze. Nawdychasz
                        się tlenu to ci tylko pomoże. Od jego niedoboru obumierają ci komórki
                        mózgowe!
                      • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:15
                        > Rzuciłaś tu Longetę (robi on na forum za Czarnego Luda, taki
                        chłopak do bicia),
                        > a ja mógłbym bez trudu przywołać wiele nicków z drugiej strony
                        barykady. I tak
                        > sobie myślę, że jest znacznie gorzej, kiedy osoby gruntownie
                        wykształcone,
                        > sprawnie posługujące się klawiaturą, ciskają "oświeconymi"
                        inwektywami. Bo, o
                        > ile ludzi przeciętnych trudno winić za ich słabości, to już od tej
                        niejako
                        > elitarnej części społeczeństwa wymagałbym czegoś znacznie więcej.

                        Elity, salon. Sa jednak ludzie, ktorzy sa tak wychowani, ze nie
                        zachowaja sie jak Longeta, no nie potrafia, tak sa wychowani, ze nie
                        beda zacierac rak nad tymi trumnami. Ale czy to od razu hipokryzja?
                        Ja wczoraj napisalam, ze zginal Moj Prezydent i Moja Prezydentowa.
                        Tak w tym momencie czulam, czy jestem hipokrytka, chociaz na niego
                        nie glosowalam? W zgodzie z moim sumieniem musze powiedziec, ze nie,
                        ale Ty widzisz to inaczej.
                        • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 13:29
                          Zupełnie nie rozumiem, dlaczego z uporem godnym dużo lepszej sprawy próbujesz
                          (inni zresztą też) włożyć w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.
                          Powtarzam, może tym razem sobie to utrwalisz:
                          nie wyrzucam niczego zwykłym ludziom, także forumowym znajomym.
                          Zgłaszam pretensje pod adresem hipokrytów z mediów, którzy jeszcze w piątek
                          utopiliby z lubością Kaczyńskiego w łyżce wody, a także niektórych polityków, co
                          to np. rok temu kpili, że jaki prezydent taka wojna, że z 30 m nawet ślepy
                          snajper trafiłby do celu i temu podobne.
                          Przyjmij, że nie do Ciebie kieruję jakiekolwiek pretensje, ani do żadnego
                          przeciętnego zjadacza chleba, bo ci wszyscy tzw. zwykli ludzie po wielokroć
                          okazywali się być znacznie bardziej empatyczni od medialno-politycznej zgrai.
                        • Gość: przyslowie Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:31
                          Nie potrafiłabym napisać Mój Prezydent.
                          • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:43
                            Wyobraz sobie, ze w latach 90 kibicowalam mu, gdy byl ministrem
                            sprawiedliwosci. Gotowalam sie, gdy zobaczylam Dramat w 3 aktach.
                            Jak zostal prezydentem Warszawy, to mi przeszla sympatia. Jakobini i
                            brat z otoczeniem, nie do konca mnie przekonali. I zawsze, ale to
                            zawsze byl moim prezdydentem bardziej niz Kwasniewski.
                            • Gość: przyslowie Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 14:07
                              Zgadzam się, że był także mnie bliższym (może ideowo) prezydentem od
                              Kwaśniewskiego
                              • Gość: nett1980 Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 13.04.10, 02:16
                                I wlasnie przez przyciaganie
                                takich hien, nie moge z ta partia isc reka w reke.
                    • Gość: przyslowie Re: Dobre. Sobie. IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:03
                      No tak. Teraz można pociągnąć temat polityczny jak zawsze.
              • Gość: no name Re: Dobre. Sobie. IP: *.4web.pl 11.04.10, 12:18
                Dociera do Ciebie, że wszyscy jesteśmy
                > permanentnie manipulowani, że dla jakiś szmacianych interesów
                rodacy nie mieli
                > okazji poznać rzeczywistego Lecha Kaczyńskiego, że wciskano
                im karykatur
                > ę?

                Wiesz co? Daj se spokoj. Rzeczywistego Lecha Kaczyńskiego mozna było
                nie raz, nie dwa poznac - chocby długi, dwugłosowy wywiad, który
                zrobiła z nim Olejnik własnie i jeszcze jakaś babka - bardzo
                rzetelny i wywazony. Tak samo jego wystepienia i zachowania
                realcjonowane w TV. Róznorakie. I te dobre i te beznadziejne - nie
                podstawiali tam kukły, tylko ogladałes czlowieka na zywo. Nie mam
                watpliwosci, ze akurat wszyscy wiedzieli, z e Kaczyński duzo robi
                dla Polaków na Wschodzie. Nie mam też najmniejszej watpliwosci, z
                e Kaczyński po prostu nie umiał sie sprzedawać medialnie, tak jak to
                mieli szczescie potrafić jego popzrednicy - zarowno Wałesa, jak i
                Kwasniewski - oni obaj po prostu meili ten werw, którego
                Kaczyńskiemu przed kamarą zupełnei brakowało. I to juz nie wina
                mediów , ze taki Cymański wypada w nich swietnie, a taki Gowin -
                beznadziejnie.
                • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 12:28
                  Co do tego wypadania w mediach...
                  Naprawdę jesteś tak ufna, że kupujesz wszystko co Ci sprzedają?
                  A gdzie moment na refleksję?
                  Wałęsa, powiadasz, był dobry...
                  Hm.
                  Gdyby go pokazywali równie "obiektywnie" co Kaczyńskiego, gdyby ludzie nie
                  puszczali przez palce jego de facto bełkotu, to miałabyś o nim na wskroś inne
                  zdanie.
                  Kwaśniewski...
                  Jak myślisz, gdyby to Kaczyński owijał się flagą w gmachu ONZ albo właził na
                  Białorusi do bagażnika samochodu albo nachlany chwiał się nad grobami
                  Katyńskimi, to te "uczciwe" media także kryłyby ile tylko się da takie fakty?
                  No pomyśl tylko.
                  • Gość: lolek Re: Dobre. Sobie. IP: *.anonymouse.org 11.04.10, 12:43
                    Weź już idź człowieku, najlepiej się leczyć. Tragedia narodowa,
                    ginie prezydent, giną dowódcy armii, ginie prawie stu ludzi nie
                    mając szans przeżycia a ty musisz swoje teorie wygłaszać.

                    Tego czytać się nie da a jednak się czyta. Wiesz dlaczego? Nie
                    dlatego, że glosisz smutną prawdę. Po prostu człowiek myśli, że już
                    osiągnąłeś dno ale jednak nie, ty ciągle pogłębiasz to dno.

                    Krytenie jedynie, moja babka ogląda jedyną słuszną tv trwam i tak
                    samo podchodzi do tej katastrofy jak ja, który przy trwam minuty
                    usiedzieć nie potrafi.

                    Oderwij się od stołka i jedź nad morze, nadmiar tlenu ci nie
                    zaszkodzi. Każdy na tym forum się ze mną zgodzi.

                    I odpieprz się od ludzi, których naprawdę boli wczorajsze wydarzenie
                    pomimo poglądów innych niż twoje, odpieprz!
                    • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 13:02
                      Może i pogadałbym z Tobą.
                      O czymkolwiek.
                      Niestety, nie dajesz mi takiej szansy.
                      Z jednego prostego powodu:
                      Ty ni chu chu nie zajarzyłeś o co mi chodzi.
                      Serdecznie pozdrawiam jakże dotlenionego przyjemniaczka.
                  • Gość: no name Re: Dobre. Sobie. IP: *.4web.pl 11.04.10, 12:56
                    > Naprawdę jesteś tak ufna, że kupujesz wszystko co Ci sprzedają?

                    Nie, ja jestem na tyle INTELIGENTNA, ze potrafię odroznić to, co mi
                    media sprzedaja, od tego JAK prezentuje się w mediach człoweik sam z
                    siebie.

                    Doskonale wiem, ze Kwasniewski pił - media pokazywaly go nieraz
                    aarabanego jak szpadel - kiedy miał chorobe goleni prawej i
                    usiłowała złozyć wieniec lub bełkotał gdzieś do studentów juz po
                    zakończeniu prezydentury. Ja to wszystko w mediach widziałam - ku
                    twemu zdziwniu. Ty chyba też - skoro o tym piszesz.
                    Ale widziałam tez, o wiele czesciej , Kwasniewskiego merytorycznego
                    i mówiącego ze swadą, nie nerwowego, potrafiącego nawiazywać
                    kontakt z publicznoscią, kiedy trzeba potrafiącego rzucić zartem lub
                    cięta riposta - słowem showmana, który byłby w stanei porwac ludzi
                    na wiecu. I to sie bardzo liczy.


                    A Wałesa naopowiadał w mediach tyle głupot, ze aż zliczyć sie nie
                    da - zaczynajac od tego, jak chciał podawać Kwasniewskiemu nogę, a
                    kończac na tym, ze mial plusy dodatnie i plusy ujemne. Ale Walesa,
                    jak juz się rozbuchał, to w swojej gadaninie tez potrafił dawać show
                    jak mało który - czasmi aż zadziwiało, z e pozornie prosty cżłowiek
                    potrafi rzucić nagle tak obrazowy tekst, albo tak dobry zart.

                    Obaj ci faceci po prostu mieli w sobie coś takiego, z e nawet jakby
                    NIGDY nie pokazali ich w mediach, to w swoim srodowisku byliby tzw.
                    dusza towarzystwa. I to albo sie ma, albo nie - Kaczyński niestety
                    tego nie miał. Owszem, mozna się tego poduczyć, niestety jednak jak
                    ktos ma talent, to nauczy się i będzie swietny, jak ktos go nie ma ,
                    to po całej nauce, będzie ledwie poprawny.
                    Ot i cała tajemnica, nazywa sie to, zdaje sie, CHARYZMA.
                    • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 13:10
                      Pewnie jesteś (nie wątpię) bardzo INTELIGENTNA, ale to i tak nie świadczy
                      specjalnie o Twojej pamięci. Owszem, pijanego Kwacha widział już każdy, ale
                      wtedy, kiedy to miało miejsce, za jego prezydentury, nikt, dosłownie nikt nie
                      puścił tego ani na żywo, ani na następny dzień. Ten przekaz poszedł w lud
                      dopiero wtedy, kiedy już nie dało się dłużej trzymać go w zanadrzu.
                      A jeszcze krótko nawiązując do Twojej niewątpliwej INTELIGENCJI napiszę tak, że
                      ona prawdopodobnie od czasu do czasu drzemie. Bo tylko tym można wytłumaczyć
                      Twoje przekonanie co do faktu, że Kaczyński CHARYZMY nie posiadał. Twoja
                      INTELIGENCJA została uśpiona przez przekaziory, sprzedające "odpowiedni" kit o
                      Prezydencie, stąd bierze się Twoje takie, a nie inne przekonanie.
                      No, ale przecież i tak nie ma szans na zgodę między nami, więc możesz te moje
                      wypociny INTELIGENTNIE posłać do budy.
                      • Gość: no name Re: Dobre. Sobie. IP: *.4web.pl 11.04.10, 13:20
                        >za jego prezydentury, nikt, dosłownie nikt nie
                        > puścił tego ani na żywo, ani na następny dzień.

                        Puscił. TVN. Tak samo jak puscił całowanie ziemi przez Siwca z
                        inspiracji Kwasniewskiego po wysiadce z helikoptera imitujące
                        zachowanie JPII. Akurat pamiec mam swietną.


                        Twoja
                        > INTELIGENCJA została uśpiona przez przekaziory,
                        sprzedające "odpowiedni" kit o
                        > Prezydencie, stąd bierze się Twoje takie, a nie inne przekonanie.


                        Wiesz co, mozesz mi wmawiać jeszcze tysiac razy, ze cos mu wmowiono,
                        ale nadal nie stanie się to prawdą.

                        Bo mam oczy i widze, i mam mózg i mysle.

                        A poniewaz uwazam sie za osobe dość sprawiedliwą co do ludzi -
                        mogę z równym przekonaniem powiedzięc, ze w tandamie Jarosław
                        Kaczyński, Lech Kaczyński to JAROSLAW KACZYNSKI jest osoba, o ktorej
                        mogę mówic, ze ma charyzme.
                        • big_news Re: Dobre. Sobie. 11.04.10, 13:32
                          Owszem, TVN puścił.
                          To niech Ci ta Twoja świetna pamięć jeszcze podpowie, którego dnia po fakcie to
                          nadali.
                          Do reszty się już nie odnoszę, bo staje się to już wyłącznie międleniem.
    • Gość: ex-irasiad.prof.k Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 09:51
      Tak, ja też uważam że to kolejny wspaniały pokaz naszej narodowej hipokryzji, kto wie czy nawet nie lepszy niż ten sprzed 5 lat. Bo o ile spontaniczna miłość do JP2 jeszcze jest (choć ciężko jak dla mnie) do przyjęcia, o tyle spontaniczna zamiana, nazwijmy rzeczy po imieniu, NIENAWIŚCI w miłość to już lekka przesada. Wystarczyło popatrzeć na wspomniane laurki na naszej klasie, zaraz nam urośnie "Pokolenie LK", a 8:56 stanie się nową 21:37.
      • hermina5 Momencik 11.04.10, 10:05

        tyle spontaniczn
        > a zamiana, nazwijmy rzeczy po imieniu, NIENAWIŚCI w miłość to już
        lekka przesad
        > a.

        Głeboko radze ci sie zastanowić nad wygłaszaneim Tez o nienawisci do
        Lecha Kaczyńskiego, bo to sa bzdury. Nienawisc to bardzo niszczce
        uczucie i nalezy się tylko skórwielom - i na tej zasadzie mozna
        neinawidzić Hitlera, bo ci wymordował rodzinę, ale na pewno nie
        demokratycznie wybranego w wyborach faceta w wolnym kraju. Chyba
        krytyka czyjejś polityki miesza ci sie z emocją jaką jest
        nienawisc.

        Co do Lecha Kaczyńskiego nie był moim prezydentem, nie reprezentował
        mojej opcji swiatopoglądowej, nie głosowałam na niego i nie
        pokochałam go nagle, ale uwazam, ze wmawainie ludziom nienawisci do
        niego to juz jest chamskie i wredne po prostu.

        Ludzie go nie pokochali nagle, ale czują ( i ja tez), ze stała sie
        rzecz starszna - zginał tragicznie prezydent, jego zona i masa
        innych ludzi pozostawiając rodziny i bliskich - niezaleznei od tego
        czy reprezentowali prawice, lewicę czy centrum. Do tego zgineli
        niedaleko Katynia, co jest dla Polaków podwójnie symboliczne .

        I mój zal w stosunku do niego nie ma nic wspólnego z hipokryzją -
        uwazam, ze doskonała wiekszosc Po9laków wlasnie tak do tego
        podchodzi, nie zal im polityka, ale cżłowieka. I chociaz uwazam, ze
        Jarek Kaczyński jest polityczną tragedia i nie moge go słuchać, to
        złozyłabym mu dzisiaj najszczersze kondolencje wynikajace z serca-
        stracił bez wątpienia najbliższych sobie ludzi w potwornych
        okolicznosciach.


        A jak ktoś tego nie rozumie, to zdaje sie nie rozumie takiego
        pojecia jak EMPATIA.
        • big_news Re: Momencik 11.04.10, 10:14
          Mówisz, nie ma nienawiści?
          Hm.
          No to masz przykład pierwszy z brzegu:
          tiny.pl/hgntj
          • hermina5 Re: Momencik 11.04.10, 10:48
            Nie, mówię, z e prezydenta w demokratycznym kraju nienawidzą tylko
            idioci, bo nienawidzieć mozna TYLKO za osobista, cięzką krzywdę -
            zabicie rodziny, gwalt,obóz, ale na pewno nie za poglady polityczne.

            Ale idiotow zawsze najgłosniej słychać.
          • Gość: Protz Re: Momencik IP: 78.155.123.* 11.04.10, 10:52
            idz na tuskwatch i se poczytaj.
            • Gość: i Re: Momencik IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:15
              Co ma tuskwatch do tego? Chyba tylko tyle, że dowodzi, że jest w tym kraju jeszcze więcej matołów demonstrujących nienawiść.
              • Gość: Protz Re: Momencik IP: 78.155.123.* 11.04.10, 11:19
                No właśnie to.
          • black.kolo Re: Momencik 11.04.10, 10:54
            Znajdą się i tacy, cóż. Ale przesadą jest wrzucanie wszystkich do jednego worka. Kilka wyprysków w sieci uogólniasz na niemal wszystkich Polaków? Opanuj się trochę człowieku. Podałeś ten link... nie wiem po co? Czego oczekujesz? Z jednej strony przeszkadza Ci, że nagle Polacy "pokochali" albo jakby napisał Twój durny przydupas z Brzezin "POkochali" Lecha Kaczyńskiego, z drugiej strony podajesz przykład jakiś chorych wypowiedzi anarchistów.

            Zdejmij klapki z oczu i uwierz, że naprawdę wielu Polaków nie patrzy na świat kategoriami "agent", "pis", "po", "komuch". Żal ludzi, Polaków. To byli ludzie, rozumiesz to?

            Powiem Ci więcej. Politycznych poglądów Jarosława Kaczyńskiego nie znoszę, nie mogę go słuchać. Nie miało to jednak wpływu na to, że wczoraj gdy go widziałem na miejscu katastrofy, było mi go cholernie żal. W życiu nie chciałbym się znaleźć na jego miejscu.

            Nie zgadzam się z osądzem, że to wszystko jest hipokryzją. Zwyczajna reakcja ludzkiego umysłu. O wypryskach się nie wypowiadam, bo tamtych należałoby przebadać pod kątem zdrowia psychicznego. Natomiast hipokryzji to ja sie obawiam na Wiejskiej już za kilka, może kilkanaście dni. Ale na pewno w ciągu najbliższych 73 dni.
            • big_news Re: Momencik 11.04.10, 11:02
              No tak...
              Tyle masz w sobie pozytywnych uczuć, potrafisz się otworzyć na ludzką tragedię,
              cierpisz w milczeniu nawet z politycznymi wrogami i tylko jakiś forumowy byt
              jest dla Ciebie nieznośny.
              Dziwne.
              Chociaż z drugiej strony - nic a nic mnie to nie zaskakuje.
              Tak to już bywa z tymi, co to wciąż deklarują tą uznaną już empatię, a z drugiej
              mańki nie mają w sobie ani krzyny zrozumienia dla inaczej myślących.
              • black.kolo Re: Momencik 11.04.10, 11:14
                To nie kwestia tolerancji dla innych poglądów. Ty też jej nie masz bo gorszą Cię wypryski anarchistów, de facto zupełnie odmienne poglądy.

                Natomiast empatia jest uczuciem a nie poglądem.
                Poza tym, gdy Lech Kaczyński ogłaszał żałobę po pożarze w Kamieniu Pomorskim wg Ciebie wszystko było ok, nie było hipokryzji pomimo tego, że Polacy uznali ją za przesadną. Gdy dochodzi do tragedii w której giną najważniejsze osoby w państwie, Tobie przeszkadza, że Polacy z tego tytułu ubolewają i nie obrzucają gównem tych, którzy odeszli.

                I oczywiście, musiałeś dowalić mi, prawda? No to samopoczucie sobie poprawiłeś.
                • big_news Re: Momencik 11.04.10, 11:37
                  Tak się składa, wyobraź sobie, że również jestem... Polakiem.
                  A skoro tak, to w żadnym razie nie możesz napisać, że wszyscy Polacy coś
                  tam uznali za niestosowne, bo byli wśród na także tacy, którzy zgodzili się z
                  decyzją Prezydenta, co zresztą sam dostrzegłeś.
                  Zwracam też uprzejmie Twoją uwagę na drobny fakt, że nigdzie niczego nie
                  generalizowałem, że o ile piszę coś o hipokryzji, to chodzi mi tylko o
                  niektórych, ze szczególnym uwzględnieniem jednej grupy zawodowej i z nieco
                  mniejszym wskazaniem klasę polityczną.
                  Brzydka jest natomiast Twoja insynuacja o moich jakoby pretensjach do ogółu
                  Polaków, bo w żadnym z postów nie dałem powodu dla takich wniosków. Możesz dać
                  wiarę lub nie, ale naprawdę potrafię sobie wyobrazić, że nawet wśród niechętnych
                  Prezydentowi osób odezwały się w nich ludzkie uczucia.
                  Ostatnie zdanie pozostawię bez komentarza. A to dlatego, że musiałbym wskazać te
                  miejsca, w których to Ty raczyłeś się mnie czepić, a zupełnie nie chce mi się
                  tego robić. Po co ponownie miałbym czytać te treści? Chyba rozumiesz, że dla
                  mnie nie stanowią one żadnej przyjemności...
                  • Gość: nett1980 Rozumiem, ze jestes w rozpaczy... IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:51
                    Czarne garnitury, czarno-biale widzenie swiata, wszystko albo nic.
                    BigNews sa ludzie, ktorzy jakos inaczej widza swiat, czy drwina,
                    sarkazm, to zaraz przejaw nienawisci, wrogosci? Czy polityka to
                    religia, w ktorej nie mozna byc ani zimnym, ani goracym? Moze
                    dla niektorych tak, ale nie dla smucacej sie wiekszosc.
                    Z przykroscia wysluchalam dzis, ze starsi ludzie obrzucali wczoraj
                    obelgami Olejnik, ktora przyszla ze swiatelkiem pod palac. Ona znala
                    wiekszosc ofiar prywatnie lub sluzbowo, miala prawo tam byc...
                    • Gość: przyslowie Re: Rozumiem, ze jestes w rozpaczy... IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:57
                      Właśnie, miała prawo tam być, ale niektórym prawa do żałoby się
                      odmawia.
                      Te czarne garnitury zakłada się, by oddać szacunek ofiarom
                      niezależnie od tego, czy kogoś lubiło się więcej, mniej lub wcale.
                    • big_news Re: Rozumiem, ze jestes w rozpaczy... 11.04.10, 12:02
                      W tym poście:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,63,109888548,109897834,Re_Dobre_Sobie_.html
                      znajdziesz też odpowiedzi dla siebie.
                      • Gość: przyslowie Re: Rozumiem, ze jestes w rozpaczy... IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:17
                        Pan Zbigniew X. próbuje zmanipulować inny wizerunek Lecha
                        Kaczyńskiego.
                        Za Jego życia widzieliśmy tylko jego karykaturę, po śmierci mamy
                        rzeczywisty wyidealizowany wizerunek. To żałośne, by tak
                        wykorzystywać tę śmierć dla cudownej odmiany wizerunku.

                        A ja cały czas nie wiem, czy miano odwagę powiedzieć matce o tej
                        śmierci.
                        • Gość: przyslowie Re: Rozumiem, ze jestes w rozpaczy... IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:28
                          Właśnie dowiedziałam się, że matki nie można jeszcze powiadomić.
                          To jest straszne. Rzeczywisty wymiar tragedii.
        • Gość: i Re: Momencik IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 10:14
          > Głeboko radze ci sie zastanowić nad wygłaszaneim Tez o nienawisci do
          > Lecha Kaczyńskiego, bo to sa bzdury.

          Nie są. Są ludzie, którzy go nie lubili, są ludzie, którzy go nienawidzili.

          > A jak ktoś tego nie rozumie, to zdaje sie nie rozumie takiego
          > pojecia jak EMPATIA.

          Zdaje się, że owszem, masz z tym kłopot. Między tą pożalsięboże "empatią" i "hipokryzją" jest bardzo cienka granica.
          • hermina5 Re: Momencik 11.04.10, 10:44
            >Nie są. Są ludzie, którzy go nie lubili, są ludzie, którzy go
            >nienawidzili.

            No i co w zwiazku z tym? Skoro go nienawidzili,to zakąłdaja takie
            strony jak ten tam zacytowany powyzej, wiec z czym nmasz problem?
            Nie pokochal go nagle - wypisuje na tej stronie coś na zupełnie inny
            temat.

            >Między tą pożalsięboże "empatią" i "hi
            > pokryzją" jest bardzo cienka granica.

            Jesli ktos uwaza, ze empatia stoi blisko hipokryzji, to
            zdecydowanie, nie ma pojecia o czym mowi. Nie dziwi mnie to akurat,
            w Polsce szczególnie męzczyzni są pozbawieni epmatii, trzeba ich
            uczyć uczuć.

            • big_news Re: Momencik 11.04.10, 10:50
              A tej nauki koniecznie podjąć się muszą tzw. wyzwolone niewiasty.
              One to dopiero mają w sobie pokłady empatii, takie, że ho ho ho!
              • hermina5 Re: Momencik 11.04.10, 10:55
                Bez komentarza. Wysatwiasz go sobie sam.
                • big_news Re: Momencik 11.04.10, 10:57
                  Co sobie wystawiam, komentarz?
                  Wiem, wiem, wystawiłem sobie świadectwo.
                  No tak.
                  Tylko: czy w związku z tym, że mam określoną opinię o tych czy innych osobach
                  albo raczej ich poczynaniach, nakazuje Ci uszanować mój punkt widzenia, czy
                  wręcz na odwrót?
            • Gość: i Re: Momencik IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:10
              > w Polsce szczególnie męzczyzni są pozbawieni epmatii, trzeba ich
              > uczyć uczuć.

              Aaa, tu cię boli. Biedna skrzywdzona duszyczka. Daj sobie spokój bo jesteś niestabilna emocjonalnie.

              • Gość: no name Re: Momencik IP: *.4web.pl 11.04.10, 11:45
                Jesli ktoś tu potrzebuje spokoju, to najpewniej ludzie, którzy nawet
                nad trumna nie widzą człowieka i jego rodziny, tylko nazwę partii.
        • Gość: am Re: Momencik IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:46
          empatia to taka lukrowana hipokryzja.
          • Gość: no name Jak mozna mieć coś, czego sie nie rozumie ? IP: *.4web.pl 11.04.10, 14:21
            Jak widze, wielu w tym wątku nie rozumie w ogóle slowa empatia, wiec
            jakos mnie nie dziwi już nic.

            Po grecku to po prostu "cierpienie" - a konkretniej zdolność
            współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych
            ludzi, zwłaszcza w sytuacjach bolesnych.

            Słowem to taka umiejetnosc, która sprawia, ze kiedy widzisz płaczace
            na ulicy dziecko, to się nad nim pochylisz i zapytasz co się stało.
            Jesli jej nie masz, to przejdziesz obok i warkniesz " zamknij sie
            bachorze".

            Juz dosadniej to się chyba nie da wytłumaczyć, czym jest empatia.

            A jak ktoś jeszcze nie jarzy - to empatii jest zdecydowanie blizej w
            slowniku do litosci niz do hipokryzji.
            Bo osoba empatyczna rozumie, ze drugą coś boli, gdyz jest w stanie
            postawić sie na jej miejscu; hipoktyta udaje współczucie, w głebi
            ducha cieszac się ze smierci tej osoby, dodatkowo chcąc wyciągnać z
            niej korzyśc - np. zajć jej stanowisko. Dotarło?


            • Gość: am Re: Jak mozna mieć coś, czego sie nie rozumie ? IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 14:36
              > hipoktyta udaje współczucie

              I tak to wlasnie u nas wyglada, co to za empatia, ktora po trzech dniach mija, moj ty grecki profesorze?
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 10:12
        To nie jest żadna narodowa hipokryzja.
        To jest wyłącznie fałsz kreatorów rzeczywistości. Pospołu: tzw. dziennikarzy
        oraz części klasy politycznej. O wszelkiej maści użytecznych idiotach (aktorach,
        twórcach kultury itp) nie ma co nawet pisać, bo ci, jak to napisał Kazik, zawsze
        się "odpowiednio" sprzedadzą.
        Żaden naród w swej masie, a więc i Polacy, nie ma w sobie wspólnego
        nieodpowiedniego genu. Nam się tylko przypisuje pewne rzeczy, na co, z racji
        swojego dość pokornego usposobienia, zbyt łagodnie reagujemy.
        Wszystko co w tych tragicznych dniach boli dodatkowo, to owa bezwstydna żałoba
        wśród tych hien, które od kilku lat każdego dnia, w każdej godzinie, waliły z
        każdej strony w już nieżyjących, a dzisiaj stroją się w odświętne odzienie i
        przybierają stosowne pozy.
        Tak, to także Polacy, ale to tylko ułamek procenta. I tylko płakać trzeba nad
        tym, że tak wielu z nas wciąż daje się nabierać tym fałszywcom.
        • hermina5 Re: Czarne garnitury 11.04.10, 10:53
          Nie wiem dlaczego usilnie upolityczniasz ten wątek tak, zeby komuś
          dowalic.

          Niemniej jednak powiem w takim razie, z e moze raczysz zwrócic
          uwagę, ze zginela tam tez polska lewica - Szymanek-Deresz,
          Szmajdzinski, Jaruga-Nowacka. Poki co jednak katastrofy lotnicze
          zamienaij ludzi w kupę mięsa ponad podziałami partyjnymi.

          I tym samym kończe moj udział w tym watku, bo uwazam, z e jak ktoś
          nie potrafi sie zamknac nad trumną, to tzreba go zostawić samemu i
          neich slucha sie sam.
          • black.kolo Re: Czarne garnitury 11.04.10, 11:03
            hermina5 napisała:

            > Nie wiem dlaczego usilnie upolityczniasz ten wątek tak, zeby komuś
            > dowalic.
            --

            Bo on niestety taki jest. Ma facet poukładane we łbie, ma coś ciekawego do powiedzenia i potrafi się wysłowić. Natomiast świat postrzega tylko w wymiarze politycznym a w nim są tylko "Nasi" i "Oni".
            • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 11:22
              Słabo mnie znasz.
              Powiem więcej: nie znasz mnie zupełnie.
              Jeśli identyfikujesz człowieka wyłącznie po jego wypowiedziach tyczących
              zaledwie jednej dziedziny życia, to chyba rozumiesz, że ten obraz jest
              daleko niepełny?
              Ale mniejsza z tym, przecież nie będzie Ci jakiś netowy byt otwierał na
              cokolwiek oczu...
          • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 11:18
            Wątek jest stricte polityczny od samego jego zarania.
            A to dlatego, że tyczy on co prawda przedstawicieli tzw. IV Władzy, ale z racji
            tragicznej śmierci w większości naszych polityków, postanowiłem zwrócić uwagę na
            strasznie pokrętne zachowanie państwa dziennikarstwa.
            Owszem, nie umknęła mojej uwadze również śmierć pań, których nazwiska
            przywołujesz. Jednak, z całym szacunkiem dla Nich, chyba zgodzisz się, że główną
            postacią jest tam jednak Prezydent?
            Skończyć, rzecz jasna, możesz, tyle, że robiąc to w taki, a nie inny sposób,
            właśnie... wystawiłaś sobie świadectwo.
            Tak to już bywa, niestety.
        • Gość: nett1980 Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:59
          Hej chcesz antagonizowac, dzielic, wkladac klin miedzy ludzi. Opanuj
          sie, dzis ty masz zly dzien...
          Skladam to na karb rozpaczy, wiem, wiemy, ze nikt tak nie kochal na
          tym forum Prezydenta jak Ty, my bylismy letni, gdy Ty byles goracego
          serca. Co do meskiej nienawisci... to wklej Ci cos z mojego gg, co
          napisalam kolezance w zwiazku z czarna sobota:
          To nie bylo grupowe przezywanie, szlismy wszyscy w milczeniu,
          chociaz bylo troche dziwnych sytuacji, typu dzieci, ktore wybiegly z
          bramy przy katedrze z haslami typu p... prezydenta Kaczynskiego,
          wracajac probowalamy z nimi porozmawiac, reagowaly strachem
          pomieszanym z agresja. Jeden butny oznajmil, ze oni sa ...bandytami.
          W koncu wyszedl pijany sasiad i rozgonil ich do domu. Ot Polska w
          pigulce. Niesamowity jednak byl ten marsz, to pospolite ruszenie, ta
          energia. Jak nie lubie tlumow, to w tym szlo sie bardzo samotnie .

          Tylko czy to byla nienawisc, czy zlo wyplywajace z niewiedzy, z
          niedojrzalosci?
          • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 12:34
            Nie zgadzam się.
            Nikogo nie chcę antagonizować, zwracam tylko uwagę na fakty.
            Między nikogo klina nie wbijam, bo nie mam takiej mocy.
            Dzień mam słaby, ale to chyba zupełnie zrozumiałe w zaistniałej sytuacji?
            A głupie szczeniaki, pijani panowie czy inne tego typu zachowania, to gdzie ich
            nie ma? Na całym świecie wręcz roi się od zwykłych idiotów, pod każdą
            szerokością geograficzną trafisz na takich. Tu nie ma co generalizować.
          • Gość: przyslowie Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:44
            Dzieciaki popisywały się. Nie wiedziały, co robią.
            Cieszy, że ten podpity dorosły potrafił się zachować.

            Pan Zbigniew X. był wczoraj w znakomitej formie.... nie
            antagonizował...
            • Gość: przyslowie TVN24 ładnie kadruje. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 16:38
              • Gość: przyslowie Re: TVN24 ładnie kadruje. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 16:56
                Gdy przejeżdżał kondukt z księżną Dianą, to trasa była wręcz
                zasypana kwiatami.
                Tutaj ludzie też rzucają kwiaty i wiązanki.
                • Gość: przyslowie Re: TVN24 ładnie kadruje. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 17:17
                  Smutne chwile.
                  Ludzie zaczęli śpiewać hymn.
                  Mogli zaśpiewać: Marsz, marsz, Kaczyński
                  Z ziemi katyńskiej do Polski.
                  Za Twoim przewodem
                  Złączym się z narodem.
                  • Gość: przyslowie Re: TVN24 ładnie kadruje. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 17:24
                    Smutne są chwile, gdy prezydenta przywozi się w trumnie kimkolwiek
                    by nie był.
    • lew_konia Ojczyznę kochać, nie pluć na Godło 11.04.10, 10:19
      www.youtube.com/watch?v=CujMVlZTZPE
      • big_news Re: Ojczyznę kochać, nie pluć na Godło 11.04.10, 10:34
        Kawałek sam w sobie wywołuje pozytywne emocje.
        Natomiast kiedy widzę gębę Muńka, natychmiast brzęczą mi w uszach wypowiadane
        przez niego nienawistne słowa o tej tzw. mojej stronie.
        Jeszcze jeden z całego cyrku celebrytów, gotowy za możliwość utrzymania
        popularności sprzedać się możnemu mocodawcy.
    • Gość: - Re: Czarne garnitury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 10:27
      dokładnie. teraz nagle się okazuje, że śp Lech Kaczyński to nie był jednak gnom
      którego zwyczajnie wypada obśmiać, czy opluć, lecz ciepły mądry człowiek.
      szczyty hipokryzji bez odrobiny refleksji.
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 10:39
        Wszyscy oni powinni sobie natychmiast odgryźć języki.
        No, ale po tych ludziach honoru pojmowanego inaczej, nie ma co się tego spodziewać.
        Co ciekawe, jeden z tego grona, Lis mianowicie, nawet wziął i podpisał
        publicznie (w radiu TOK FM, w trakcie jednego z piątkowych, prowadzonych przez
        Żakowskiego, seansów nienawiści) zobowiązanie, do osobistego odgryzienia sobie
        1/3 języka, o ile Lech Kaczyński nie przystąpi do jesiennych wyborów. Jasne,
        rozumiem, że zaistniała sytuacja była prawie niemożliwa do przewidzenia, ale
        słowo się rzeko, kobyłka u płota...
        • Gość: nett1980 Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 12:15
          >zobowiązanie, do osobistego odgryzienia sobie
          > 1/3 języka, o ile Lech Kaczyński nie przystąpi do jesiennych
          wyborów. Jasne,
          > rozumiem, że zaistniała sytuacja była prawie niemożliwa do
          przewidzenia, ale> słowo się rzeko, kobyłka u płota...

          W sredniowieczu tez bys stal w pierwszym szeregu na placu, gdzie
          wbijaja na pal, obcinaja jezyki, rece, lamia kolem?
          • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:36
            Pojęcia nie mam.
            Może byłoby tak, że ja akurat stałbym pod pręgierzem, a Ty dopingowałabyś
            oprawców do ochoczej roboty?
            Któż to może wiedzieć...
            Jest też takie powiedzenie, że nie robi się z gęby cholewy, a w bardziej
            drastycznej wersji, że nie robi się z gęby dupy. Ja wiem, że teraz honor nie
            jest tym czym był kiedyś, ale wiesz, Lisa nikt do podpisania ego zobowiązania
            nie zmuszał, on sam, z własnej nieprzymuszonej woli z tym wyskoczył. Zatem...
            • Gość: nett1980 Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:48
              Zachowaj proporcje i zwaz na okolicznosc. Calkiem inne okolicznosc.
              Jaka tu masz udzial woli sp. Prezydenta, ze nie moze brac udzialu w
              wyborach?
              W zlej wierze wypominasz Lisowi tamte slowa.
              • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:54
                Pewnie tak jest, że w stosunku do Lisa mam negatywne uczucia.
                Wybacz jednak, ale w stosunku do kogoś, kto już od zarania III RP zapisuje się
                moim zdaniem bardzo negatywnie, innych żywić nie mogę.
                On się zdeklarował słynnym zdaniem: niech pan nas ratuje, panie prezydencie!,
                skierowanym do Wałęsy tuż przed słynną nocą czerwcową, a to oraz wszystkie te
                rzeczy, które wygaduje od lat, definiuje go jednoznacznie.
    • senor.eugenio Alright! 11.04.10, 11:11
      Z lubością zauważam, że po jednodniowym "szoku i niedowierzaniu"
      wszystko wraca do normy i zaczynamy się lać po ryjach i pokazywać
      palcami. Tym samym bardzo żałuję, że pomieszam ci szyki i nie zacznę na
      zawołanie kochać zmarłego prezydenta. Nie zacznę, ponieważ analizując
      znane fakty i porównując do podobnej sytuacji, która miała miejsce w
      sierpniu 2008 roku, jakoś nie mogę się zmusić do mówienia dobrze o
      prawdopodobnym sprawcy tego nieszczęścia.
      • Gość: przyslowie Re: Alright! IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:26
        Lech Kaczyński zrobił wszystko, by nie wystartować w wyborach skoro
        Zbigniew X. uważa, że hienom żałoba nie przystoi.
      • big_news Re: Alright! 11.04.10, 11:26
        Jeżeli po kimkolwiek mógłbym oczekiwać, iż będzie wciskał gdzieś wersję, że to
        Prezydent z pistoletem w ręku nakazał pilotom lądowanie, to byłbyś w pierwszym
        szeregu. Z podobnymi sobie, oczywiście.
        Natomiast brak "stosownej" hipokryzji w tym momencie z Twojej strony, także...
        nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Gdybyś tylko napomknął, że przeszedł Cię
        wczoraj najmniejszy dreszcz, byłbyś jeszcze mniej wiarygodny od takiego,
        powiedzmy, Kuźniara, a przecież aż tak naiwny nie jesteś, prawda?
        • Gość: przyslowie Re: Alright! IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 11:29
          Pistoletem w ręku Prezydenta była groźba dymisji pilota.
          Nawet jeśli nie wolno o tym na forach pisać, to ludzie tak gadają na
          mieście.
        • senor.eugenio Re: Alright! 11.04.10, 12:08
          To wspaniałe, że tak często o mnie myślisz, ale bardzo cię proszę - nie
          bądź dzieckiem. Sytuacja bardzo podobna do tamtej, ale ciśnienie
          większe, bo oni tu sobie latają nad lotniskiem a w lesie ludzie
          czekają. Inne możliwości? Mińsk - 200km - za daleko. A przecież tyle
          trudności zostało pokonanych na drodze do pokazania się Prezydenta tego
          dnia w lesie katyńskim.
          Nie twierdzę, że ktoś stał nad pilotem z pistoletem. Przypominam
          jedynie, że taka sytuacja miała już miejsce i wiadomo jak wtedy
          zachował się Lech Kaczyński. Rozsądnemu pilotowi tyłek uratował chyba
          tylko order od Klicha. Niezależnie od tego jak wyglądała sytuacja
          ludziom i tak podadzą jakiś lekkostrawny powód katastrofy, bo nie będą
          przecież trząść niczyją, a szczególnie prezydencką, trumną.
          Wierz sobie w co chcesz i tak niczego to już nie zmieni.
          • Gość: no name Re: Alright! IP: *.4web.pl 11.04.10, 12:28
            Co do tego, ze nie dostaniemy przekazu z całej czarnej skrzynki , to
            nie mam zludzeń - nie dostaniemy. I zablokuja to na stopnaich o
            wiele wyższych niż dziennikarskie.

            Mam tylko nadzieję, ze nie zwalą całej winy na pilota przez pamiec
            o jego rodzinie. Ale trzeba pameitać , ze jakby nie było to I TAK
            NIC NIE ZMIENI - wiec zamiast szukac winnego, lepiej skupić sie
            nadtakimi działaniami, aby sytuacja drugi raz sie nie powtórzyła.

            To zdaje sie Miller powiedział, po swoim wypadku, ze za którymś
            razem spotkaja sie wszyscy jako delegacja rzadowa nad trumnami
            rzadu. No i przepowiedział, niechcący.
        • senor.eugenio Re: Alright! 11.04.10, 12:13

          www.youtube.com/watch?v=Vczpj52cvBA
          • lew_konia Nie wiadomo co było przyczyną katastrofy... 11.04.10, 12:33
            ...padają różne opinie:

            Nasz Dziennik

            Wypowiedź Ryszarda Drozdowicza z Laboratorium Aerodynamicznego
            Politechniki Szczecińskiej

            Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało
            prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych
            manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie
            silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe
            kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na
            tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu.
            Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim
            pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w
            przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna.
            Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy
            dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny
            warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię
            lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo
            zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub
            klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap
            lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet
            zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno
            przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i
            prędkość rzędu 260 km/h.
      • Gość: no name Re: Alright! IP: *.4web.pl 11.04.10, 11:50
        Z lubością zauważam, że po jednodniowym "szoku i niedowierzaniu"
        > wszystko wraca do normy i zaczynamy się lać po ryjach i pokazywać
        > palcami. T

        O to, to własnie. Dlatego uwazam, ze takie watki nalezy olewać,
        koszować i zając sie swoim zyciem, najlepiwj stawiajac swieczkę pod
        katedrą - dla pamieci lub pomodlic sie - dla wierzacych.
        • jedyny.kkk Niestety 11.04.10, 12:52
          Straszne to jest że nawet w tak przykrych momentach wszyscy z jakimś
          owczym pędem muszą sobie pokazać jak im jest przykro i przy okazji
          zlinczować tych którym przykro jest nie tak jak powinno albo mają
          jakieś inne haki... Nie każdy ma prawo do czarnego garnituru...No cóż
          skoro nawet nad tą trumną ludzie nie potrafią stać cicho i nie robić z
          siebie idiotów wzajemnie nie wystawiając sobie cenzurek ....
    • staahoo Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:34
      Dziwię się, że się dziwisz.
      Taki stary wyjadacz, sól FŁ, a nie wie (wdzięcznie udaje), że proza
      życia jest od zawsze wojną wszystkich ze wszystkimi.
      Zedrzyj z nich wszystkich stroje żałobne i zatkaj ich usta gipsem,
      sam też w tygodniu żałoby zamilknij.
      • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:40
        Dzięki za radę.
        Ale nie wiem... czy skorzystam.
        Tym bardziej, że jak widzę, udzielający dobrych rad sam nie potrafił się
        powstrzymać.
        • staahoo Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:42
          Od czego, Panie Dyżurny?
          • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 13:56
            Dyżurny?
            Gdyby nie nastrój pewnej powagi, przyszłoby mi się tylko z tego zaśmiać.
            A chodzi o chęć (wbrew sobie to robisz?) komentowania, psze pana.
      • Gość: przyslowie Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 13:42
        Moje usta zatkał już gipsem.
      • Gość: KOCZKO Re: Czarne garnitury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 18:10
        Kiedy odbedzie sie pojednianie kibicow pod patronatem sw Leszka Kaczynskiego?
        • Gość: Wacław Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 18:13
          Gość portalu: KOCZKO napisał(a):

          > Kiedy odbedzie sie pojednianie kibicow pod patronatem sw Leszka
          Kaczynskiego?


          Nie dokończyłeś swojego nicku.
          Zapomniałś o trzech literach ... DAN.
        • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 18:14
          Pomyliłeś wątki.
          • Gość: koczko(dan?) Re: Czarne garnitury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.10, 18:48
            Widze, ze jest aktywna dyskusja wiec moze wiecie.

            Przy okazji - mam brac szalik Polski, czy zbiorowe zdjecie ofiar?
            • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 18:51
              Widzę, że mamy szczęście gościć osobę niefrasobliwą.
              • Gość: przyslowie Ciekawe, co z nią zrobicie? IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 18:57
                Gratuluję szczęścia!
    • Gość: harvier Re: Czarne garnitury IP: 188.33.33.* 11.04.10, 13:50
      CZY MOŻEMY SIĘ WSZYSCY WYCISZYĆ?
      • ex-irasiad Re: Czarne garnitury 11.04.10, 18:21
        Jak masz potrzebę to się wyciszaj. Od siebie zacznij.
        • Gość: gosc Re: Czarne garnitury IP: 109.243.83.* 11.04.10, 19:25
          po co to watek skora zarasz piszesz" Czy masz na myśli tego Pana,
          który jest bez wątpliwości powiązany ze WSI?
          No to ja serdecznie dziękuję..."
          Tylu co ty ludzi tu obraziles, daj juz spokoj dzisiaj...
          • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 19:44
            Osobiście czujesz się urażony tymi słowami, bierzesz je do siebie?
            • Gość: przyslowie Osobiście to ja jestem urażona. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 19:52
            • Gość: przyslowie Czarne awantury. bt IP: *.toya.net.pl 11.04.10, 19:54
            • Gość: gosc Re: Czarne garnitury IP: 109.243.227.* 11.04.10, 20:40
              big_news napisał:

              > Osobiście czujesz się urażony tymi słowami, bierzesz je do siebie?
              tak, tez powinienes
              • big_news Re: Czarne garnitury 11.04.10, 21:17
                Mnie prawda nie przeraża.
    • lew_konia Krokodyle łzy i papieros w ręku 11.04.10, 19:50
      wyborcza.pl/1,75968,7753237,Polske_spotkalo_wielkie_nieszczescie__wideo_.html
      • big_news Re: Krokodyle łzy i papieros w ręku 11.04.10, 19:58
        Naczelny... Obłudnik.
    • Gość: ex ex Zastanawiam się IP: *.toya.net.pl 13.04.10, 12:49
      Czy Jarosław Kaczyński czytając wątek biga byłby zadowolony że ma tak
      oddanych, szczerych i wygadanych zwolenników? Czy podziela ich wizję
      świata? Jeśli faktycznie Lech Kaczyński był miłym i kulturalnym
      człowiekiem to raczej było by mu przykro i sądzę że wolałby widzieć was
      w przeciwnym obozie albo wcale.
    • big_news Mediom 13.04.10, 15:42
      Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
      będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
      dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
      jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

      Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
      Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
      dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
      wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

      Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
      wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
      Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
      Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

      Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
      Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
      jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
      A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście

      Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
      Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
      Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
      Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

      Marcin Wolski


      autorzygazetypolskiej.salon24.pl/170038,na-smierc-prezydenta-kaczynskiego
    • cassani Re: Czarne garnitury 14.04.10, 12:17
      "Nagle, dzisiaj, kiedy Go już między nami nie ma, te same
      przekaziory
      wygrzebały z czeluści fotografie pokazującego nam Kochanego,
      Ciepłego
      Człowieka, Prezydenta wszystkich Polaków, okazuje się,
      że "krwiożerczy" Kaczor
      był świetnym historykiem, doskonałym prawnikiem, przyjacielem nawet
      obcych
      sobie osób, a Jego żona prawdziwą, czułą Pierwszą Damą.
      Czy Wam wszystkim, jego krytykom, jego wrogom, nie jest zwyczajnie,
      po
      ludzku wstyd?!
      '


      Jesteś po prostu tragiczny, nie rozumiesz że komuś może być żal po
      prostu CZŁOWIEKA, niezależnie od politycznej prowinencji. Kiedyś
      muyślałem że jesteś głupi, ale żeby być głupim, trzeba jednak tą
      głupotę w sobie mieć. Ty jesteś po prostu pusty.
      • big_news Re: Czarne garnitury 14.04.10, 12:28
        Głupi bo co, bo nie podzielam Twoich poglądów?
        Pusty dlatego, że nazywam rzeczy po imieniu?
        Że faryzeuszy mianuję tak jak im należne, że brzydzą mnie ich krokodyle łzy, że
        dostrzegam te obłudne facjaty bez zaćmienia, to cię swędzi?
        Mnie nie przychodzi do głowy nazywać Cię jakkolwiek, po prostu gadać z takimi
        nie mam żadnej przyjemności, rozumiesz więc...
        • cassani Re: Czarne garnitury 14.04.10, 12:32
          mi jest głuopio ze względu na to co napisałeś i co powtórzyłeś
          właśnie o faryzeuszach.
          bez odbioru.
    • lew_konia Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 12:52
      www.rp.pl/artykul/461351.html

      Rzeczpospolita, 14.04.2010 str.A16

      Jużnie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem.
      Zdzisław Krasnodębski

      "Nie ma człowieka, nie ma problemu.

      I gdy już nie ma problemu, nagle pokazano nam człowieka – jakiegoś
      innego Lecha Kaczyńskiego. Okazało się, że był jeszcze trzeci
      bliźniak. Nie nieudacznik, który napisał pracę doktorską o Leninie
      wtedy, gdy inni walczyli o wolność, nie zaciekły, zapiekły polityk,
      ale człowiek wielkiego serca i umysłu, choć skromnej postury. Teraz
      przez ekrany telewizorów przesuwają się zastępy tych usłużnych
      gadających głów, które nigdy nie potrafią zamilknąć i zawsze się
      pchają do pierwszego rzędu. Teraz jego dawni koledzy z opozycji
      pokonali amnezję i przypominają sobie wspólne czasy, choć jeszcze
      niedawno nie potrafili wykrztusić ani jednego życzliwego słowa."

      • cassani Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 12:55
        piękne słowa. typowe dla zwolenników. szukają winnych nawet wśród
        tych, którzy - pomimo innych poglądów politycznych - też cierpią.
        Ale to nieważne. Kto kiedyś powiedział że prezydent był "be", ten
        teraz jest współwinny śmierci.
        • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:06
          Znamy, widzieliśmy i dostrzegamy.
          Jeden z drugim tartuffe na posterunku.
          Ale spoko, za moment okazjonalne maski spadną.
          I nie chodzi o żadne "be", nie chodzi o wręcz oczekiwaną krytykę. Idzie o
          kłamstwa, żałosne naigrywanie się, całą budowę wizerunku Prezydenta w paskudnie
          krzywym zwierciadle. W tym sęk, mówiąc za klasykiem.
          • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:24
            big_news napisał:
            > Idzie o kłamstwa, żałosne naigrywanie się, całą budowę wizerunku
            > Prezydenta w paskudnie
            > krzywym zwierciadle. W tym sęk, mówiąc za klasykiem.

            Nie chcę Cię martwić, ale Kaczyński sam sobie pracował na swój
            wizerunek już od momentu, w którym zameldował wykonanie zadania (że
            o słynnym spieprzaj dziadu nie wspomnę). Co oczywiście nie
            zmienia faktu - i nikt tego nie neguje - że był człowiekiem ciepłym
            i inteligentnym, ale z drugiej strony - zagubionym i zwyczajnie nie
            pasującym na to stanowisko. Wystarczyło popatrzeć na jego sztuczne,
            wymuszane uśmiechy w stosunku do innych polityków. Więc twoje
            kłapanie o hipokryzji jest nie na miejscu. Jako prezydent był po
            prostu cienki i tyle.
            • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:52
              No to ten "cienki" Prezydent, ktory mówił spieprzaj dziadu
              będzie spoczywal obok Wielkiego Polaka, który mówił wam to kury
              prowadzać szczać, a nie politykę robić
              • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:55
                No będzie, będzie. Co nie zmienia faktu, że gdyby nie zginął lecąc
                do Katynia, nie spoczywałby tam po swojej "naturalnej" śmierci. Bo
                jako prezydent Polski jego osiągnięcia w porównaniu do Piłsudskiego
                są... hm... pozostawię to bez komentarza.
                • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 14:12
                  Hmm, Piłsudski był persona non grata na Wawelu z powodu rozwodu i
                  przejścia na protestantyzm. Awantura była wówczas wielka i baaardzo
                  niesmaczna. Nie dawano mu prawa do bycia Polakiem, a co dopiero
                  Wielkim Polakiem.
            • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 14:29
              Był cienki, powiadasz...
              A gdybyś to szerzej jakoś uzasadnił?
              Bo to, że miał brak górnej (albo dolnej i już nie ważne lewej czy prawej)
              trójki, już wiem. Że był kurduplem (no, co prawda tylko kilka centymetrów
              niższym od Tuska, chyba ze dwa od Kwaśniewskiego, za to był wyższy takiego,
              dajmy na to, Napoleona) też mi wiadomo. Że był pijakiem (wiesz te winówki,
              choćby z Tuskiem, kiedy to po nich pan premier wyszedł na nie swoich nogach),
              oczywiście opinia publiczna wie. Że był chory (jak nie, jak tak?) na wszystkie
              możliwe i niemożliwe choroby, też wiem. Ale wiem także, że (czego się już nie
              kryje!) był doskonałym historykiem, świetnym prawnikiem, człowiekiem o
              ugruntowanych poglądach, bezkompromisowym patriotą (co wbrew wpajanym poglądom
              jest na świecie wysoce cenione), osobą rzeczywiście kochającą ludzi, na dodatek
              mającą z nimi świetne relacje, facetem, który w bezpośrednim kontakcie był kimś
              bardzo ujmującym, dowcipnym, ciepłym, a na dodatek wielce szarmanckim wobec kobiet.
              Na świecie bardzo się z nim liczono (tu i ówdzie wręcz dostrzegano w nim niemal
              ostatniego obrońcę cywilizacji Zachodniej), tak naprawdę przyprawiaczy mu gęby
              odbierano z niesmakiem, choć oczywiście także ze sporym (skrywanym)
              zadowoleniem, bo rzecz jasna silna Polska nie wszystkim była w smak. Mógłbym tak
              dłużej, ale ponieważ obawiam się, że w ten sposób wytrącę Ci jakiekolwiek
              "argumenty" z dłoni - już kończę.
              To co, pokusisz się o umotywowanie swojego twierdzenia?
              I sorry, że nie odpisałem od razu, oderwał mnie ważny telefon.
              • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 14:33
                Co do góry twojej wypowiedzi, już pisałem.
                Co do dołu, wystarczy wspomnieć o traktacie lizbońskim...
                • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 14:45
                  No, ale Ty, jak sądzę, byłeś za TL?
              • senor.eugenio Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 15:23

                Bardzo ładnie piszesz, ale niestety cytujesz swoje tytułowe 'czarne garnitury' z
                telewizji, którymi sam z resztą pogardzasz.
                Czy fakt notorycznego korzystania z prawa do weta czyni z osoby korzystającej
                świetnego prawnika? Znasz może jakieś prace naukowe
                dr hab. Kaczyńskiego? Wiesz chociaż - bez zerkania w Wikipedię - jaką dziedziną
                prawa się zajmował?

                Bardzo mnie rozbawił za to atut, jakim są ugruntowane poglądy. U mnie na osiedlu
                mieszka taki gość, który ma ugruntowany pogląd o tym, że każdy przechodzień
                posiada dla niego drobne albo papierosa i faktycznie większość ludzi darzy go za
                to niespotykanym szacunkiem.
                • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 15:34
                  A może jest odwrotnie, "czarne garnitury" gadają obecnie to, co mnie było
                  wiadomo nim oni zaczęli obłudnie żałować, wpadłeś na to?
                  To "notoryczne" wetowanie jak się ma do "nieregularnego" podpisywania ustaw,
                  jakiemu % aktów prawnych Prezydent się sprzeciwił, znasz proporcje?
                  Wiem jaką dziedziną prawa L. Kaczyński się zajmował. Tak w ogóle myślę, że wiem
                  o Nim sporo więcej niż Ty, a tej wiedzy nie zacząłem pochłaniać nagle i na
                  określony użytek.
                  Ostatni passus świadczy tylko o Tobie. Mimo tego, że ładnie składasz zdania,
                  ujawniłeś w nim właściwie tylko to, że nie różnisz się zbytnio od pewnego
                  bezdomnego Huberta, którego niczym bohatera w swoim czasie lansował TVN. Tylko
                  dlatego, że zelżył on publicznie (będąc pod wpływem) urzędującego Prezydenta.
        • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:29
          A ja mam nadzieję, że ci którzy wyszydzali zmarłego za jego życia
          teraz wytrzeźwieli. I po małpki sięgać nie będą, aby powtórnie nie
          przeżywać wielkiego kaca.
      • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:02
        Świetnie opisał tę postawę M. Wolski w swoim wierszu.
        Oni zresztą już przebierają nogami, żeby zrzucić żałobne szaty i wrócić do
        "zwyczajowych" komentarzy.
        Marność nad marnościami.
        • cassani Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:03
          jesteś przeżałosny
          • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:07
            A gdzież tam!
            Mam zero szans aby dorównać Tobie.
            • cassani Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:35
              ejhe, wysiliłeś się
              • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:39
                A gdzie tam, przyszło mi to bez najmniejszego trudu.
        • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:08
          > Świetnie opisał tę postawę M. Wolski w swoim wierszu.

          W tej cieniarskiej przeróbce wiersza Tuwima? O w tej:

          www.wiersze.annet.pl/w,,6157 ?

          Bigi, zlituj się nad nami...
          • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:16
            yavorius napisał:

            > > Świetnie opisał tę postawę M. Wolski w swoim wierszu.
            >
            > W tej cieniarskiej przeróbce wiersza Tuwima? O w tej:
            >
            > www.wiersze.annet.pl/w,,6157 ?
            >
            > Bigi, zlituj się nad nami...

            Yavoriusie, czy wiesz co to jest aluzja?

            Aluzja (łac. allusio) - w literaturze i retoryce: napomnienie,
            zawołanie, nawiązanie do czegoś, kogoś; przywołanie nie wprost danej
            sprawy, z reguły łatwe do rozszyfrowania przez odbiorcę wypowiedzi.

            Tak łatwe, że każdy jest w stanie ją rozszyfrować, nawet ty.
            • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:20
              Wiem, co to jest aluzja. Nie zmienia to faktu, że ten wiersz jest
              zwyczajnie żenujący. Moim zdaniem, oczywiście.
              • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:26
                To co, Wolski jest be, bo kondukt żałobny Prezydenta Kaczyńskiego
                skojarzył mu się z konduktem żałobnym Prezydenta Narutowicza?

                Tak samo be jest wobec tego Norwid, który śmierć Mickiewicza do
                innych tak porównywał:

                pl.wikisource.org/wiki/Co%C5%9B_ty_Atenom_zrobi%C5%82,_Sokratesie...
                • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:32
                  No tak, Wolski = Norwid. Dobre ;)
                  • lew_konia Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:40
                    Nie stawiam znaku = , jedynie staram się Tobie wytłumaczyć, na czym
                    polegają figury stylistyczne.
                    • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:43
                      Przypomina to syzyfową pracę;)
                    • yavorius Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:44
                      Jasne, rozumiem. Ja zaś staram się Tobie wytłumaczyć, że:
                      a) wiersz jest cienki;
                      b) jest słaby merytorycznie, w kontekście
                      tego artykułu i
                      tego, co napisałem tutaj
              • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:28
                Wiersz jest przede wszystkim wyjątkowo trafny.
                I mniejsza o to, czy trzyma on rytm, ma wyszukaną frazę, Wolski na pewno nie
                spodziewał się, iż akurat za ten twór otrzyma jakąś nagrodę. Pewnie z góry
                zakładał, że spadną za ten wierszyk na niego gromy. Wszak dotknął ważnego
                środowiska, ot co.
          • big_news Re: Już nie przeszkadza. Pożegnanie z Prezydentem 14.04.10, 13:25
            Yavorku, ja rozumiem potrzebę dyskredytowania, tę szczególną chęć udowodnienia,
            że coś jest miałkie lub owakie. Zwłaszcza w tak trudnych (nie dla wszystkich
            jednoznacznych) chwilach. Jednak od pewnych osób mimo wszystko oczekiwałbym ciut
            więcej. Znam, oczywiście, ten wiersz Tuwima i może faktycznie jest tak, że ten
            poeta natchnął M. Wolskiego. Bardzo być może. Tylko co z tego wynika, jaki
            zarzut jesteś w stanie uczynić Wolskiemu, jeżeli posiłkował się dziełem Mistrza,
            winniśmy mu mieć to za złe? Czyli, lepiej gdyby się wzorował na bohomazach,
            sięgał do tfurczości wszelkiej maści wierszokletów?
            Zlituj o się Ty, Kochany, bo zaczynasz się ocierać o groteskę, a to, szczerze
            wyznam, zaczyna mi sprawiać przykrość.
    • lew_konia Faryzejska żałoba. Króluje patos i utarte formułki 15.04.10, 09:31
      Takie zachowania najbardziej rażą tych, których ból jest szczery.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7773566,_Faryzejska_zaloba____kroluje_patos_i_utarte_formulki_.html

      "Opłakujący kolegów i przyjaciół udają przed kamerami

      Udają przed kamerami też ci, którzy szczerze opłakują swoich kolegów
      i przyjaciół. - Widać pogrążonego w żalu człowieka, który stracił
      kogoś, z kim może spierał się politycznie, ale prywatnie się lubili,
      odwiedzali się w domach, grali w piłkę, polowali. Uczuć, które żywi
      ten człowiek, nie można sensownie wypowiedzieć - jego strata, jego
      ból w tym momencie nie dadzą się po prostu ująć w słowa. Przymuszony
      jednak do mówienia, używa utartych schematów, formuł o zasługach
      zmarłego i wielkiej stracie - powiedział Mikołejko.

      - Gdybym mógł coś doradzić, to raczej wolałbym, żeby ludzie mówili
      to, co naprawdę myślą i czują. Nawet powiedzenie: "Nie obchodzi mnie
      to, nie jestem poruszony", byłoby lepsze, bo przynajmniej bliższe
      prawdy - dodał."
      • yavorius i link 15.04.10, 09:39
        www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536057,Jest-mi-wstyd.html

        Mój list otwarty do rodaków
        Polska rzeczywistość, przygneciona do ziemi żałobą, zdaje się już
        prostować do swoich zwykłych kształtów. A we mnie wzbiera gniew.
        Przeżywamy święty czas, w którym płaczę, myślę, mam ochotę modlić
        się, współczuć rodzinom zmarłych. Zmienić siebie, wyciągnąć wnioski,
        nie sądzić tych, których sądziłem zbyt łatwo. Czerpać siłę z tego co
        poczułem wczoraj pod Pałacem Prezydenckim i co czuję patrząc na
        moich rodaków. Nie zmarnować tych śmierci.

        Budzi się we mnie wściekłość na tych, którzy chcą mi ten czas
        odebrać. Na prymitywów, którzy niczego się nie nauczyli i już
        zaczynają swoją, jedyną jaką znają, śpiewkę.

        Jest mi wstyd za hieny, bo nie dziennikarzy z Super Expressu, którzy
        dziś, pod obłudnym pozorem współczucia zamieścili zdjęcia ciała
        prezydenta Kaczyńskiego umieszczanego w trumnie, którzy z obłudną
        troską wyrażają troskę o nie poinformowaną o tragedii mamę zmarłego
        prezydenta.

        Jest mi wstyd za kolejnego już posła, który już pognał do mediów by
        dzielić się ze światem swoją paranoją, obsesjami, o tym że mamy do
        czynienia z rosyjskim, antypolskim spiskiem.

        Jest mi wstyd za moich kolegów z pewnej telewizji, którzy zaczęli
        ordynarną kampanię wyborczą, uznając śmierć prezydenta za pieczęć
        swych racji, a w rozmowach z ludźmi, szczują ich na władzę, między
        sobą nie owijając w bawełnę walą w politycznych przeciwników,
        odgrzewając nasze nienormalne podziały.

        Jest mi wstyd za kolegę, który jest biedny, bo jego świat składa się
        z symboli partii, na salonie24 zaczął już sensacyjne perory o tym
        jak wroga zmarłemu Platforma przejmuje siłowo dokumenty w BBN-ie,
        jak jej ludzie krążą za stanowiskiem szefa IPN-u, a powtarzają to za
        nim wszystkie serwisy.

        Jest mi wstyd, za tych półgłówków, którzy jedną z najbardziej
        znanych polskich dziennikarek płaczącą pod Pałacem powitali
        okrzykami: zabiłaś prezydenta!

        Jest mi wstyd za tych, którzy dziś zaczęli już skrzykiwać się w
        Krakowie na manifestację przeciwko pochowaniu prezydenta na Wawelu.
        Co do tego czy Wawel to właściwe miejsce można mieć istotne
        wątpliwości (osobiście żałuję, że nie będzie to na przykład
        warszawska archikatedra, gdzie przecież też chowa się tylko wielkich
        ludzi.... jeden z moich znajomych zapytał dziś: czy to znaczy, że
        Lecha Wałęsę trzeba będzie pochować w Bazylice Świętego Piotra, ta
        decyzja raczej skonfliktuje niż pojedna naród), ale można chyba
        przez chwilę zanim zacznie się być Polakiem, był człowiekiem - tak
        po ludzku jest coś bardzo wzruszającego w postawie brata zmarłego,
        który tak bardzo chce zapewnić najbliższej osobie miejsce w
        historii. Ze Wawel to nie zwykłe miejsce? Jasne. Ziemia jest jednak
        gościnna, cierpliwa. To spór dla tych, których światem jest
        polityka. Dla tych co widzą coś więcej - jakie znaczenie ma to, czy
        ktoś zmartwychwstanie z Wawelu czy z cmentarza na Powązkach?

        Mam do nich wszystkich, i do wszystkich którzy słuchając mojej
        argumentacji parskają z wyższością: dość tej nawiności, żałoba nie
        będzie trwała wiecznie, a życie jest życiem, jedną małą prośbę.
        Spójrzcie - razem z mam nadzieję, większością narodu - w twarze
        rodzin, które w tych dniach stają nad trumnami. I do jasnej cholery,
        wreszcie się opamiętajcie. Bo to w nich jest prawda o tym co dzisiaj
        przeżywamy, a nie w waszych snutych nad grobami proroctwach i
        mądrościach.

        Ciszej nad tymi trumnami. Albo za dwa tygodnie obudzimy się w Polsce
        gorszej niż ta w której zamarliśmy w ostatnią sobotę.

        Zróbmy z tego jakiś list otwarty, formę apelu. Zawsze stroniłem od
        takich form wyrażania sądów. Ale teraz czuję się jakby ktoś
        plądrował mi dom ze skarbem.

        PS. Cały czas mam nadzieję, że ludzie na ulicy są madrzejsi niż
        ludzie na świeczniku. A co jeśli są oni wiernym odbiciem
        społeczeństwa.
        • big_news Re: i link 15.04.10, 09:57
          Ja to w pewnych okolicznościach wstydziłbym się za tego pana.
          Pana, który zaprzedając się pewnemu koncernowi medialnemu, z nadania tegoż, stał
          się koncesjonowaną wyrocznią katolicką. Taką "nowoczesną", błyskotliwą, w
          zupełnym oderwaniu od tradycji kultywowanej przez polskie rodziny. Jakoś
          chodzenie pod rękę z jawnymi kpiarzami z wszystkiego co związane z Kościołem
          słabo do mnie przemawia. Tzn. ze mnie jest żaden katolik i mnie to wcale nie
          bierze, wyobrażam sobie tylko, że tacy panowie mogą ludzi pozostających w wierze
          wyłącznie irytować, a w najlepszym razie wzbudzić wzruszenie ramion. Takie
          okazje, tego rodzaju apele, przywodzą na myśl powiedzenie o diable
          przyobleczonym w ornat. Ale, powtarzam, nie mój problem, chociaż wysyp wszelkiej
          maści "autorytetów" i ludzi "mających coś do powiedzenia", należało się spodziewać.
    • Gość: n Re: Czarne garnitury IP: *.toya.net.pl 17.04.10, 12:34
      up
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka